Dodaj do ulubionych

Kolczyk w nosie...

01.09.04, 15:17
...czy ma ktoras z was? Nie prosze was o opinie ,czy warto przebic nos czy
nie ,bo i tak wiem ,ze zdania beda podzielone.
Prosilabym o praktyczne porady tzn .jak pielegnowac po przebiciu,czy dlugo
sie goi.
I najwazniejsze! Czy to naprawde bardzo boli? Czy da sie wytrzymac?


a.
Obserwuj wątek
    • agawa79 Re: Kolczyk w nosie... 01.09.04, 16:09
      Ja musiałam niestety wyjąć kolczyk, odkąd Młody zaczął się nim interesować -
      tak mnie raz zdzielił, że krwawiłam przez pół dnia...
      Samo przekłuwanie mnie nie bolało wcale, za to przepychanie kolczyka przez
      dziurkę - no dobra, przyznam się, że zemdlałam. Ale przeżyłamsmile)) Za to po
      tygodniu wszystko mi się pięknie zagoiło - pielęgnowałam dziurkę jakimś
      antybiotykiem w spreju (nie pamiętam nazwy). No ale to raczej rekordowe tempo,
      zazwyczaj goi się troszkę dłużej, ale przy odpowiedniej pielęgnacji po 2
      tygodniach powinno być już ok.
    • mib28 Re: Kolczyk w nosie... 02.09.04, 09:44
      Hejka, ja mialam niedawno kolczyka w nosie, i udreke. Nie chcialo mi sie
      zagoic, i ciagle go gubilam, pod prysznicem, jak mylam twarz....mysle ze nie
      zabardzo uwazalam, i chyba niedlugo sprubuje jeszcze raz bo bardzo mi sie
      podobaja takie ozdoby
    • morepig Re: Kolczyk w nosie... 02.09.04, 10:42
      hej wink
      pierwszego kolczyka mialam z prawej strony- robilam go we francji i widocznie
      robiacy nie bardzo sie znal na rzeczy bo mnie strasznie bolalo, nie mogl go
      wlozyc a potem sie kiepsko goilo.
      teraz mam drugi, juz od 1,5 roku, robiony juz w warszawie- koles zrobil
      wszystko szybko i sprawnie- trafil tylko za naczynko i mi krew trysnela, ale
      nie bolalo ani sie nie papralo dlugo. tylko potem to naczynko spuchlo troche i
      sie zaczelo paprac, akurat przed studniowka wink
      smarowac mascia tribiotic (saszetka wystarczy) i przemywac spirytusem (nie woda
      utleniona bo rozmiekcza)
      no i zrezygnowac na jakis czas- 2 tygodnie- z basenu, sauny, goracych kapieli
      itp...
    • gagunia Re: Kolczyk w nosie... 02.09.04, 11:51
      ja mialam jak bylam na studiach. nie boli, zagoilo sie szybko, ale na mnie
      wszystko sie goi jak na psie smile nosilam pare lat, wyjelam, jak poszlam do pracy.
      • zuzia_i_werka Re: Kolczyk w nosie... 02.09.04, 12:00
        Hej! Ja nosiłam kilka lat.Przy zakładaniu specjalnie nie bolało ale goiło mi
        sie dośc długo no i często wyrywałam go np przy myciu,albo ręcznikiem.Ogólnie
        znudził mi się i już nie nosżesmile Pozdr
    • teq3 Re: Kolczyk w nosie... 02.09.04, 12:34
      Hej, ja przebiłam sobie nos 10 lat temu. Wtedy to jeszcze było dość szokujące,
      pamiętam, że miałam ogromne problemy z panią dyrektor w liceum, dopiero po
      ostrej interwencji mojej mamy babsztyl dał mi spokój smile.
      Robiłam sobie dziurkę sama, wcześniej "zamroziłam" skórę kostką lodu,
      niespecjalnie bolało. Zagoiło się ładnie, może dlatego, że przebijałam skórę
      zaostrzonym kolczykiem (kółeczkiem) i bardzo dbałam o codzienną dezynfekcję
      ranki. Wtedy nie było jeszcze salonów piercingu, wszystko odbywało się
      chałupniczo smile.
      Pierwsze 2 dziurki w uszach robiła mi mama (przed komunią), kolejne kilkanaście
      robiłam już sama. Teraz noszę klasycznie tylko 2 kolczyki w uszach i czasami
      małą kuleczkę w nozdrzu.
      Pozdrawiam
      Ola
      • mamamamamama Re: Kolczyk w nosie... 02.09.04, 22:52
        ja mam już od 8 lat...przebijała mi koleżanka zwykłą igła w zwykłym (moim )
        domu...i bolało tylko ciupinkę.tzn ja należę do tzw. odpornych na ból...ale
        przyznam szczerze , że kolczyki się strasznie gubią ja przez te swoje osiem lat
        zaliczyłam spokojnie 5 sztuk.
        • gagunia Re: Kolczyk w nosie... 03.09.04, 09:04
          a ja nosilam z zatyczka i nie gubilam. jak nosilam bez zatyczki to mi sie
          wysuwal czasem i brzydko to wygladalo. zatyczke sobie wynalazlam taka malutka,
          ledwo widoczna i stosowalam do kazdego kolczyka (mialam kilka na wymiane smile)

          wyjmowalam ja tylko, zeby wyczyscic - zatyczke i nos wink)
        • mamamamamama Re: Kolczyk w nosie... 03.09.04, 11:35
          50 sztuk miało być...ach ta klawiaturasmile
    • hratli Re: Kolczyk w nosie... 03.09.04, 10:39
      witam!
      gdybym miala jeszcze raz przekluwac nos - to na pewno zrobilabym to w
      profesjonalnym miejscu - a nie we wlasnym domu. przekluwala mi kolezanka, ktora
      zajmowala sie tym amatorsko smile nie obylo sie bez roznych komedii. bolalo bardzo
      mocno - ale to byla nasza wina - jak nie wiedzialysmy co robic. na pewno da sie
      wytrzymac - trzeba tylko umiejetnie wlozyc kolczyk. i co najwazniejsze nie
      wyjmowac przez dlugi czas po przekluciu. co dodam oczywiscie zrobilam - znowu
      masa trudnosci. wszystko wialo straszna amatorka. przemywalam spirytusem,
      smarowalam oxykortem - jakos sie zagoilo na szczescie. goi sie dluzej niz np
      przeklucie ucha czy pepka - szczegolnie wtedy, gdy nabawisz sie infekcji. na
      poczatku radze nie majstrowac przy nosie. na szczescie moj synek nie interesuje
      sie kolczykiem narazie (na razie). no ale czasem uda sie mnie - badz komus
      innemu zaczepic za nos - wtedy nie do konca jest przyjemnie smile nosze kolczyk
      juz 3 lata - mi sie podoba. jak pomysle co tam kiedys przezywalam, no to teraz
      smiac mi sie z mojej rozwagi chce.
    • tom5014 Re: Kolczyk w nosie... 09.09.04, 07:11
      to jest sexy
    • kasia11110 Re: Kolczyk w nosie... 09.09.04, 10:59
      też kiedyś miałam... ale jest niewygodnie więc już nie noszę, niestety mam
      dziurkę w nosie teraz
      • reneetka Re: Kolczyk w nosie... 09.09.04, 17:17
        Ja tak samo. Raz przekulam ladne pare lat temu, to mi robili pistoletem. Samo
        preklucie nie bolalo bo bylo szybkie, ale potem jak do mojego nosa dotarlo ze
        ktos w niego wbil kawalek metalu to wtedy zaczelo. Ale nie bylo tak zle. Po
        jakims czasie znudzilo mi sie, wyjelam no i zostala mnala dziurka.
    • sakada Re: Kolczyk w nosie... 09.09.04, 17:33
      Miałam dłuższy czas. Przebicie nic nie boli. Potem, gdy przejdzie znieczulenie
      czuje się tępawy ból, ale o małym natężeniu. Pięlęgnować nie trzeba
      (przynajmniej tak było w moim przypadku). Goi się bardzo szybko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka