myfaith
15.09.14, 12:18
Dwa podwórkowe koty mojej sąsiadki znalazły sobie wczoraj nową atrakcję. Bawiły się małym ptaszkiem.
Wkurzyło mnie to bo te kotki są najedzone, są dobrze karmione a łapią ptaki,wiewiórki, żaby i się bawią - tzn tak ganiają aż zamęczają. Nie chodzi im wcale o jedzenie.
Lubię koty ale z mojego (człowieczego punktu widzenia) to było bestialstwo co wyprawiały.
I tak się zastanawiam czy powinnam ingerować czy też nie (bo przecież działały zgodnie ze swoją naturą a ptak -skoro go załapały był słaby)
P.S Ptak był tak zmęczony ze dał się złapać i oddałam straży miejskiej kt zawiozła (jak mnie poinformowano) do azylu ptasiego.
Jak byście postąpiły w tej sytuacji ?
Ja zobaczyłam jeden taki przypadek ale nie mam złudzeń że koty zmienią się.Skoro tak to może powiedzieć sąsiadce żeby przestała dawać im tyle jedzenia to wtedy te ich działania będą miały sens (głodne - polują i zjadają)