novanicka
15.09.14, 20:19
właśnie obejrzałam mimochodem.
w skrócie: matka zabrania ojcu wizyt, sama (z własną matką) dramatycznie nie dopełnia obowiązków rodzicielskich. Dzieci nie wypuszcza z domu, w domu syf, dzieci nie mają promocji do następnej klasy (nieobecności) - ogólnie dramat. Matka snuje jakieś chore wizje, że w szkole dzieci są wiązane łańcuchami, bo ją wiązali i miały nakładany worek na kapcie na głowę i zawiązywany sznurek wokół szyi, dzieci nudzą się, chłopiec sepleni, jest agresywny (babcia tez agresywna i dziadek). Rodzina całkiem nienormalna.
Koniec programu to przejęcie dzieci przez pracownice opieki w asyście policji... Boże... Jak te dzieciaki płakały, jak wołały babcię i mamę.
Jakie to straszne. Dzieci kochają taką wielką, bezinteresowną miłością, tak wierzą, że to co robi mama jest jedyne słuszne. Nie znają innego życia, nie chcą innego życia.
Cholerny świat.