Dodaj do ulubionych

!!!!!!!!!!!!!!!!

03.09.04, 16:34
JEST!!
Obserwuj wątek
    • driadea Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:14
      Tak?
      Gdzie?!
      • michiko Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:16
        jak to gdzie w niebie na troni siedzi tylko czasem przysypia
    • bog_jest Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:20
      W niebie...
      I wcale nie przysypia , tylko obserwuję ludzi, tym którzy w niego wierza
      pomaga, a tym którzy w Niego nie wierzą próbuje nawrócić
      • michiko Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:28
        trolu ciebie nic nie jest w satnie nawrócic nawet BÓG
        • bog_jest Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:30
          Tu się mylisz bo nie jestem żadnym trolem. A do napisania tego postu
          przyczyniała się sygnaturka pewnej forumowiczki.
          Jestem normalną forumowiczką , która napisała taki oto post.
          Bo Bóg jest i to nie raz się o tym przekonałam...
          • bea.bea Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:37
            -Gdzie mogę szukac oswiecenia?
            -Tutaj
            -Kiedy się ono dokona?
            -Teraz właśnie się dokonuje.
            -Dlaczego go nie doswiadczam?
            -Dlatego, że neie patrzysz.
            -Na co powininem patrzeć?
            -Na nic. Po prostu patrz.
            - W co?
            -W cokolwiek, na czym spoczną twoje oczy.
            -Czy muszę patrzeć w jakiś specjalny sposób?
            -Nie.W zwykły sposób.
            -Ależ, czy ja nie patrzę zawsze w zwykły sposób?
            -Nie.
            -Dlaczego nie?
            -Dlatego że, by patrzeć, musisz tu być.
            Przeważnie jednak jesteś gdzie indziej..

            Anthony de Mello SJ
            • bog_jest Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:42
              No właśnie , przważnie człowiek jest gdzie indziej, nie chce Boga, nie modi się
              do Niego , nie rozmawia z Nim ,nie chodzi do kościoła...
              A potem ma "pretensje" że życie mu się nie układa, i wtedy woła"gdzie jesteś
              Boże?"
              A to nie na tym polega...
              Gdy pamiętasz o Nim , On pamięta o Tobie!
              • bea.bea Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:47
                pozdrawiam cie serdecznie smile)
                • bog_jest Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:50
                  Dziękuję bardzo!
                  Również Cię pozdrawiam!
            • michiko Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:53
              uwielbiam twórczośc A. de Mello ..... swietny cytat
              Bog jest!!!
              pozdrawiam cieplutko
          • 18lipiec Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 18:00
            TY SIE PRZEKONAŁAŚ.JA NIE.I DLATEGO NIE WIERZE.
            • bog_jest Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 18:04
              A próbowałaś się chociaż przekonać? Próbowałaś coś zmienić , nastawić
              się "przyjaźnie do Boga"?
              Ale napewno kiedyś sie przekonasz...Chociaż wiem , że napweno codzień w Twoim
              życiu są momenty kiedy Bóg jest obecny, tylko może tego nie zauważasz albo nie
              chcesz zauważyć...
              I nie krzycz, bo tu nikt nie krzyczy.
              • bog_jest Re: !!!!!!!!!!!!!!!!Jescze parę słów do Lipca 03.09.04, 18:07
                I jescze jedno.
                Jeżeli nie wierzysz to nie ubliżaj tym co wierzą, bo Tobie nikt nie ubliża że
                nie masz tej wiary.
                Jeżeli nie wierzysz , to nie ubliżaj Papieżowi (bo robiłaś tak w niektórych
                postach), miej chociaż szacunek ze względu na to , iż jest to starszy człowiek.
                • michiko Re: !!!!!!!!!!!!!!!!Jescze parę słów do Lipca 03.09.04, 18:10
                  bog_jest napisała:

                  > I jescze jedno.
                  > Jeżeli nie wierzysz to nie ubliżaj tym co wierzą, bo Tobie nikt nie ubliża że
                  > nie masz tej wiary.
                  > Jeżeli nie wierzysz , to nie ubliżaj Papieżowi (bo robiłaś tak w niektórych
                  > postach), miej chociaż szacunek ze względu na to , iż jest to starszy
                  człowiek.
                  Myślę, że wierzymy w Boga a nie w KOściół Katolicki- to tylko instytucja. Chora
                  jak dla mnie. Rozdzielajmy to.
                  Ja doświadczyłam opieki boskiej, i mam prawo wierzyć.
                  18lipiec szanuj uczucia i wiarę innych ludzi. Ciebie nikt na siłę nawracał nie
                  będzie.
                  pozdrawiam
                  • 18lipiec Re: !!!!!!!!!!!!!!!!Jescze parę słów do Lipca 03.09.04, 18:21
                    Michiko!
                    Ale o co CI chodzi?
                    To ja rozpetałam ta wojne?
                    Przyjrzyj sie?
                    Pisalam cos owierze, bogu oprocz mojej sygnaturki?????
                    No ludzie!
                    • bog_jest Re: !!!!!!!!!!!!!!!!Lipcu! 03.09.04, 18:24
                      Przecież tu nikt wojny nie rozpętał , to przeciez normalne posty na jakiś
                      temat , tym razem temat Boga.
                      A ja tylko zwróciłam Ci uwagę ze nie raz napotkałam w Twoich postach( nie jest
                      tu mowa o tym wątku) ,że ubliżasz wierze, ludziom z wiarą i wcale nie chcę się
                      z Tobą kłócić .
                • 18lipiec Re: !!!!!!!!!!!!!!!!Jescze parę słów do Lipca 03.09.04, 18:20
                  Nie ubliżam nikomu. Uwazasz ze sygnaturka "nie ma boga" komus ubliza.
                  Jestem niewierząca i nie kryję się z tym.Nie ma dla mnie boga i juz.
                  A co do papieża - zwykły człowiek wzniesiony przez głupotę katolicką na
                  piedestały.Przesada.
                  • michiko Re: !!!!!!!!!!!!!!!!Jescze parę słów do Lipca 03.09.04, 18:28
                    z wyniesiemniem Papy sie zgadzam, i serdecznie nie zoszę kleru. Ale to
                    oddzielny rodział. Ja wierzę , 18 lipiec nie , kazdy dokonuje wyboru. Tylko
                    trzeba szanować czyjś wybór
                  • ja275 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!Jescze parę słów do Lipca 03.09.04, 21:04
                    kazdy ma prawo do swych pogladow ale ja sie z nimi tzn z Twoimi pogladami na
                    temat Boga i wszystkiego co sie z tym wiarze nie Zgadzam i tez mam do tego prawo
                    !!!!
    • agaizosia Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 17:56
      Jasne,że jest.Wielokrotnie tego doświadczyłam.Pozdrawiam
      • michiko Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 18:03
        ale przecież wolny wybór wierzę czy nie
        chociaż wyznanie katolickie to w Polsce jedyna słuszna wiara, inne wyznania to
        sekty
    • koleandra Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 18:13
      Co napisałybyście gdybyście chciały kogos przekonać, że Bóg jest?
      • michiko Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 18:18
        ciebie chyba nie trzeba przekonywać
        • koleandra Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 18:22
          Ja wierze w miłośc, sprawiedliwośc, uczciwość, dobroć. Dla mnie to właśnie jest
          Bóg. Do kościoła nie chodzę.
          • michiko Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 18:25
            ja też nie.
            i jakoś moja wiara na tym nie cierpi.
            • koleandra Michiko 03.09.04, 18:27
              A w jakiego Boga wierzysz?
              • michiko Re: Michiko 03.09.04, 20:25
                Kolendro wierze w Boga. Bóg jest jeden, ludzie tylko inaczej oddają mu cześc i
                inaczej nazywają. Zasady pozostają te same: być dobrym, nie krzywdzić innych
                itd.
                Jak już wyżej napisałm chodze na nabożeństwa do Cerkwi, tam podczas długich
                mszy zbieram myśli, prowadzę w myślach rozmowy z Bogiem.Wyciszam się.Palę
                długie świeczki w różnych intencjach, i wdycham zapach kadzidła.
                W Cerkwi nie ma płomiennych tyrad nt. polityki, aborcji, i innych
                kontrowersyjnych tematów. Tam ludzie modlą sie razem z kapłanem.
                Księża pomagają biednym chorym, nieszczęsliwy i zbłąkanym ludziom.
                Dzieki takim kapłanom odnalazłam sowja drogę do Boga.
                Uff ale sie rozpisałm troche chaotycznie mam nadzieję ze mi to wybaczysz
                pozdrawiam
                • danik1 Re: Michiko 04.09.04, 14:23
                  Piszesz o cerkwi tak pozytywnie a kosciol katolicki potepiasz. Dlaczego?
                  Przeciez cerkwie bardziej niz koscioly okapuja zlotem, a to chyba kloci sie z
                  pierwotnymi tradycjami jakiejkolwiek wiary!?
                  • michiko danik1 04.09.04, 15:03
                    owszem w cerkwii jest przepych- ale nie wszystkie ozdoby wykonane sa ze złota i
                    innych metali szlachetnych bądz kamieni szlachetnych
                    POzatym spojrz na przepych Kosciołów Katolickich chociażby Licheń ja to uważam
                    za świetokradztwo.I chidze do Crewkiwi miedzyinnymi dlatego, że podoba mi sie
                    podejscie kapłana dozwykłego człowieka.
                    Proponje wycieczke do Cerkwii sama zobaczysz jak tam jest.
                    acha KK to według mnie czarna mafia polecam przeczytanie kilku ksiązek i ocene
                    postepowiania przez wieki
    • bog_jest Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 18:21
      Jest przecież tyle ludzi , którzy "tego" doświadczyli osobiście, tyle osób,
      którym Bóg się objawił , aby "pomóc" niektórym uwierzyć, nawrócić się...
      A ludzie dalej szukają , dalej mówią , że Go nie ma, a on daje nam tyle znaków
      swojej obecności, jeśli tylko pozwolimy Mu na to , aby do nas przyszedł.
      • pysia-aga Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 19:43
        JEST. Wiem smile)))
    • cubus1 A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnosci 03.09.04, 18:23
      za swoje życie?????

      Fajnie by było w 100% pożyć i wierzyć w siebie a nie zwalać na jakąś
      wyimaginowaną osobowość i traktować go jako Guru.
      Jest mi dobrze-
      • bog_jest Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 18:26
        A nie przyszło Ci do głowy że tą całą wiedze naukową dał Ci własnie Bóg?
        • cubus1 Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 18:36
          Aż się roześmialam.
          Oj nie, moja wiedza to moj upór,stanowczość i dużo nieprzespanych nocy.
          Zawdzęczam ją tylko sobie.

          Wiem,że niektorym pomaga wiara w COŚ.Mobilizuje ich to, muszą mieć takie
          oparcie.Zdaje sobie sprawę że to naprawde bardzo wygodne i pewnie pomaga w
          życiu.
          Kiedyś sądzilam że tylko słaby człowiek wierzy w Boga ale to było mocne
          spłycenie.Teraz nie odważe się tak powiedzieć.

          Myślę że to bardzo indywidualna sprawa.

          Ale spójrzcie na sprawę realistycznie.Przestudiujcie Biblię,pisam
          historyczne.Świetne dzieło filologiczne,świetni autorzy ale to jak
          mitologia...Podciągnięta,ukoloryzowana rzeczywistość która się zdarzyła.



          • bog_jest Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 18:39
            A co sobie pomyślisz kiedy faktycznie się dowesz ze Bóg jest?
            Kiedy doświadczysz tego?
            Kiedy np legną Twoje przkonania na temat ze Boga nie ma?
            • cubus1 Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 19:06
              Głupie pytanie.
              A odwroć je i zadaj je sobie.
              Co zrobisz gdy okaże się że Boga nie ma?
              Bawimy się z Pascala- lepiej wierzyć w Boga bo wierząc nic nie stracisz a nie
              wierząc możesz stracić życie wieczne????.No nie żartuj!!!

              Wiesz, jeśli ludzie mocno chcą w coś wierzyć,to zobaczyć to w końcu są naprawdę
              przekonani że to zobaczyli.Każda rzecz można wziąść za obecność Boga.Przecież
              te wszystkie objawienia współczesne to zwykła meteorologia.
              Ale wszystko tkwi w nas samych.
              Jeśli ja zobaczę jaką łunę to daleko mi do przeżyć metafizycznych.


          • alpepe Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 19:02
            roześmiałaś sie, bo po prostu nie przyszło Ci do głowy to, że gdyby Bóg na to
            nie pozwolił, nie miałabyś w sobie uporu, stanowczości i nie byłabyś w stanie
            poświęcić nocy na naukę smile.Ale ja tam wierze, że wszysto na świecie ma swój
            czas. Mój mąż był, jest? satanistą, anyway, nie wierzy w Boga, choć w diabły
            chyba też nie, ale kiedy miałam z córką wypadek, z którego wyszłyśmy cało, choć
            po aucie sądząc, powinnam być zmiażdżona i zmasakrowana, mój niewierzący mąż
            powiedział, że to cud. A cudów bez interwencji Boskiej przecież nie ma,
            defincja tego pojęcia zakłada siłę ponadnaturalną...
            • cubus1 Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 19:16

              Wypadek bardzo grożny, uratowanie córki i wiara że to dzieki Bogu.
              To bardzo powszechne.

              Wiesz, pochodzę z rodziny lekarzy sama jestem początkujacym lekarzem(jeszcze
              nie na tak dobrym aby przeprowadzać samodzielnie skomplikowane operacje).
              I wierz mi ale szpital to 100% miejsce na odnalezienie Boga.
              A dla mnie uratowany pacjent to 50% dobrze wykonanej operacji i 50% silnego
              organizmu.
              A jeśli ktoś doszukuje się w tym cudu boskiego i to mu pomaga- to ja nie jestem
              przeciw.
              Jasne że mam dużo pokory w stosunku do siebie i świata.
              Ale dlaczego gdy popełnie jakiś błąd w tym co wykonuje mam to zwalać na Boga???


              • alpepe Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 21:00
                nie, mój mąż widział po prostu samochód, z którego wyszłam, nie chodzi o
                szpitalne przejścia...
      • michiko Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 18:26
        ja wybrałam wierzę w Boga a nie w instytucję, chodzę do Cerkwii cz to gorszy
        kościół niz KK.
        Sama wybrałam i jest mi dobrze bo rozumiem się z Bogiem
        • aniael Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 19:43
          michiko napisała:

          > ja wybrałam wierzę w Boga a nie w instytucję, chodzę do Cerkwii cz to gorszy
          > kościół niz KK.
          > Sama wybrałam i jest mi dobrze bo rozumiem się z Bogiem


          smile
          Nie, nie gorszysmile
          Jestem wierząca i jestem katoliczką. Nie wartościuję wyznań.
          Pozdrawiam gorąco.
          A odnośnie postu dotyczącego czystości przedmałżeńskiej - jaki to ma związek z
          wyznaniem? I obłudą??? Przecież ludzka natura jest słaba i grzeszna, moja też.
          Nie przeszkadza mi to w wyznawaniu wiary w sposób jaki mi odpowiada. Wiara nie
          przeszkadza mi również w braniu odpowiedzialności za moje życie. To, że np.
          skończyłam studia, to moja zasługa, mojej pracy. Ale dziękuję Bogu, że miałam
          siłę, upór i wszystko co mi w tym pomogło. Bóg daje wolną wolę, mogłam leżeć
          latami do góry brzuchem i nic nie ukończyćsmile
          Pozdrawiam wszystkich - i niewierzących i wierzącychsmile
          • cubus1 Do aniael 04.09.04, 14:41
            "Nie przeszkadza mi to w wyznawaniu wiary w sposób jaki mi odpowiada."

            Wyznanie wiary nie polega na tym że wybieram tylko z danej religi to co mi
            odpowiada i interpretuje to w sposób dowolny.
            To jest właśnie obłuda,nazywanie siebie katolikiem choć się nim nie jest.

            Jeśli jesteście katoliczkami- prowadzcie wasze życie w taki sposób jak nakazuje
            Biblia.A nie zasłaniajcie się wolną wolą i bładzeniem jako rzeczą ludzką.To nie
            fair.
            I to jest cholerna obłuda naszego katolicyzmu.




            • aniael Re: Do aniael 06.09.04, 10:54
              cubus1 napisał:

              > "Nie przeszkadza mi to w wyznawaniu wiary w sposób jaki mi odpowiada."
              >
              > Wyznanie wiary nie polega na tym że wybieram tylko z danej religi to co mi
              > odpowiada i interpretuje to w sposób dowolny.
              > To jest właśnie obłuda,nazywanie siebie katolikiem choć się nim nie jest.
              >
              > Jeśli jesteście katoliczkami- prowadzcie wasze życie w taki sposób jak
              nakazuje
              >
              > Biblia.A nie zasłaniajcie się wolną wolą i bładzeniem jako rzeczą ludzką.To
              nie
              >
              > fair.
              > I to jest cholerna obłuda naszego katolicyzmu.
              >
              >
              >
              >

              Gdzie napisałanm, że wybieram z katolicyzmu to co mi odpowiada????
              Napisałam, że wyznanie katolickie mi odpowiada, czepiasz się posądzając mnie o
              obłudę. Jaka obłuda??????? Człowiek ma wolną wolę i naturę grzeszną, ma siebie
              udoskonalać. Zaden człowiek nie jest doskonały bez względu na wyznanie. Czemu
              akurat od katolików wymaga się doskonałości, a jak się komuś noga podwinie to
              wtedy wytykanie typu "patrz jaki katolik!! Obłuda!" Jestem katoliczką, czuję
              się katoliczką, staram się żyć według Dekalogu i przyznaję, że grzeszę też. Jak
              każdy człowiek. Przyznawanie się do błądzenia nie jest obłudą. Chyba mylisz
              pojęcia.
      • laskosia Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 03.09.04, 22:09
        cubus1 napisał:

        > za swoje życie?????
        >
        > Fajnie by było w 100% pożyć i wierzyć w siebie a nie zwalać na jakąś
        > wyimaginowaną osobowość i traktować go jako Guru.
        > Jest mi dobrze-
        • bog_jest ReOtóż to... 03.09.04, 22:34
          Mamy wolną wolę , mamy przykazania według których mamy żyć, gdyby wszyscy
          ludzie się do nich stosowali to nie było by wojen , przemocy... i np zajśćia w
          Rosji...
          Bo to nie Bóg tak zrobił , że stało się jak się stąło w Rosji , ale ludzie sami
          sobie zawinili...
        • cubus1 Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 04.09.04, 14:34
          Myślę że nie zastanowiłaś się przed napisaniem tego postu.

          To że ktoś ma inny pogląd na sprawę nie znaczy że jego poglądy są niedojrzałe i
          niemądre.
          Żaden pogląd nie jest niemądry.To jest poszanowanie drugiego człowieka i jego
          zdania.

          • laskosia Re: A nie chcialbyście tak wziąśc odpowiedzialnos 05.09.04, 14:46
            cubus1 napisał:

            > Myślę że nie zastanowiłaś się przed napisaniem tego postu.
            >
            > To że ktoś ma inny pogląd na sprawę nie znaczy że jego poglądy są niedojrzałe
            i
            >
            > niemądre.
            > Żaden pogląd nie jest niemądry.To jest poszanowanie drugiego człowieka i jego
            > zdania.

            chyba się nie zrozumiałyśmy - moim zdaniem niemądre i nie rozsądne są osoby,
            które mają takie podejście do Boga, które jeśli wydarzy się coś dla nich
            dobrego zawdzięczają to tylko Bogu natomiast jeśli np. stanie się coś złego
            twierdzą, że to kara Boska- takie właśnie myślenie jest dla mnie niedojrzałe-
            przykład: koleżanka opowiadała mi, że jej brat przewrócił się niefortunnie na
            schodach uszkadzając sobie kręgosłup, założyli mu gorset - jego mama jak się o
            tym dowiedziała, stwierdziła, że to kara Boska za to, że ona tego dnia kiedy
            jej syn się przewrócił nie poszła do kościoła.....

            szanuję zdanie innych, nawet jeśli się z nim nie zgadzam
            pozdrawiam Kasia
    • marianka15 Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 19:48
      Nigdy nie przyszło mi wątpić w istnienie Boga, choć moja rodzina niesie swój
      własny ciężar smutków... Jesteśmy ofiarami bezrobocia - tzn. mój mąż -
      cyklicznie musi szukać pracy, pomimo dwóch kierunków studiów i wysokiej
      inteligencji. Bo zawsze pracodawcy kombinują z umowami, zwalniają i zatrudniają
      kuzyna, który akurat ukończył szkołę i - jak się okazuje - mój mąż
      bezwiednie "grzeje" mu miejsce itd. Poza tym jesteśmy z obszaru ogarniętego
      ogromnym bezrobociem i bez łapówki i "pleców" nie da się nic zdobyć... Często
      zadaję Bogu pytanie, kiedy skończy sie ta nasza gehenna, ale nigdy nie pytam,
      gdzie ON jest? Daczego? Bo przecież mogło być gorzej... Pieniędzy nam starcza,
      dziecko zdrowe i bystre... Więc jest w sumie za co dziękować... Może trochę sie
      zbuntuję, jeżeli za tydzień wyniki mojej biopsji będą złe...
      Nauczyłam się w życiu pokory - los często krzyżował mi ścieżki, które z pozoru
      wydawały się proste. Po to zapewne, abym mogła doswiadczyć i bólu, i radości.
      Im więcej cierpię, tym bardziej rozumiem innych, tym rzadziej ich oceniam, tym
      rzadziej krzywdzę. Wierzę, że Ktoś naszym życiem kieruje...I nie mogę sie
      nadziwić tym, którzy mają w życiu wiele, a i tak marudzą...
      Nie, nie jestem z gatunku praktykujących, do kościoła chodzę okazyjnie.
      Dzisiaj też mam "doła", ale nie będę wyrzucała Bogu, że o nas zapomina. Po
      prostu powiem Mu, że tracimy siły do walki z przeciwnościami...
      • olejek1 Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 20:36
        a gdzie był Bóg, gdy w Rosji w szkole zginely setki dzieci???
    • karinka21 dla mnie Bóg jest !!! 03.09.04, 23:31
      I nawet, że moje dzieci non stop chorują albo, że mam zły dzień, albo tysiące
      innych złych rzeczy, Bóg dla mnie zawsze istnieje, i niech mi nikt nie mówi, że
      winą Boga jest, że giną ludzie, to oni sami decydują o tym, żeby zrobić coś
      złego, na ziemi żądzi szatan niestety i to jego wina
    • bea.bea Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 03.09.04, 23:36
      Rozumiem ludzi którzy nie wierzą w boga...choc nie moge zgodzic sie z opinią ,
      ze naukowcy twardo stojący na ziemi to największe grupa niewierzących osób....
      myslę , ze jest akurat odwrotnie, poznała kiedyś pewnego fizyka....i on
      powiedział mi tak...wiesz potrafie, wytłumaczyc wiele zjawisk, rozłozyć materie
      na najmniejszą cząstkę, ale jeśli swiat powstał z atou...to skad wzioł się ten
      atom...to był głęboko wierzący człowiek.....

      Nie rozumiem intencji Boga gdy godzi sie na tak bezsensowna śmierc dzieci, ale
      znalazła taki cytat:

      W Królestwie Bożym panują: doskonały porządek, doskonała harmonia, doskonała
      miłość, doskonała uczciwość oraz doskonałe posłuszeństwo. Nie ma w nim
      dysharmonii osobowości. Ludzie tracą siłę ponieważ zatracaja harmonie z Bogiem
      i miedzy sobą. Sądzą , że to Bóg bładzi, ponieważ Jego Moc nie objawia sie w
      ich zyciu. Ale Bóg nie błądzi! To ludzie błądzą, ponieważ przestają z Nim być w
      zgodzie i harmoni"

      a to moja zasada, moja modlitwa:

      Boże , uzycz mi pogody ducha,
      abym godził się z tym, czego zmienićnie mogę,
      odwagi, abym zmieniał to, co zienić jestem w stanie,
      i mądrości, abym odrózniał jedno od drugiego.....
    • marta_km Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.04, 03:20
      Jest.
      Widziałam Go przed chwilą.
      W moim śpiącym Synku.
    • 18lipiec To jest lekka przesada. 04.09.04, 08:21
      Ktoś musi być zagorzałym i zaślepionym katolikiem by z powodu mojej sygnaturki :
      - tworzyć nowy login
      - tworzyć osobny post z mnóstwem wykrzykników

      Otóż przyjmij do wiadomości że wiem jak wiele jest religii, wierzeń, kultów i
      sekt. Nie mam nic do żadnej z nich i nie tępię wierzących.
      Jednak ja sama boga nie uznaję, ani jezusa, ani matki boskiej.
      Dla mnie to postacie rodem z fantasy, nie lubię też ludzi histeryzujących na
      widok starego Wojtyły ani całujących go w rękę.
      Nie wierzę w to i nie uznaję religii katolickiej jako religii przyczyniającej
      się do zła na świecie.

      To tyle.
      Jak chcesz sobie pogadać to proponuję forum Kościół i religia, Chrześcijaństwo
      lub Wychowanie w wierze.
      • aniael Re: To jest lekka przesada. 04.09.04, 09:31
        18lipiec napisała:

        > Ktoś musi być zagorzałym i zaślepionym katolikiem by z powodu mojej
        sygnaturki
        > :
        > - tworzyć nowy login
        > - tworzyć osobny post z mnóstwem wykrzykników
        >
        > Jak chcesz sobie pogadać to proponuję forum Kościół i religia,
        Chrześcijaństwo
        > lub Wychowanie w wierze.

        smile
        Masz monopol na to forum?
        • 18lipiec Re: To jest lekka przesada. 04.09.04, 09:36
          Nie, a wyglądam na taką?
          • michiko Re: To jest lekka przesada. 04.09.04, 09:48
            uważam ze przesadzasz ze swoja agresją, energie skieruj w inna stronę
            • 18lipiec Re: To jest lekka przesada. 04.09.04, 10:10
              Jaką agresją? Czy ja stworzylam ten post?
              • michiko dlaczego reagujesz agresja? 04.09.04, 10:14
                tylkop dlatego ze ktos ma inne zdanie niz twoje. A nie liczysz sie z uczuciami
                inncy ludzie?
                Ty mozesz ranić innych , ciebie nie, bo reagujesz agresja i piszesz obrazliwe
                posty
                • 18lipiec Re: dlaczego reagujesz agresja? 04.09.04, 10:46
                  jaka agresją ??????????????? gdzie tu agresja?
      • danik1 Re: To jest lekka przesada. 04.09.04, 14:48
        Wiesz lipiec tu nie chodzi o to, ze nie wierzysz bo masz do tego prawo, ale
        chodzi o to, ze ublizasz innym i nie zaprzeczaj!!! Papieza mozesz nie uznawac,
        jak najbardziej to Twoj wybor!!! Ale nie wyzywaj czlowieka, ktorego kochaja
        miliony, czlowieka, ktory nie ulega watpliwosci zrobil wiele dobrego na ziemi.
        Spojrz na siebie co Ty soba reprezentujesz?!? Jezeli bylabys dowartosciowana
        nie musilabys ponizac innych! Czy byloby Ci milo, gdyby ktos zwyzywal Twoja
        matke od staruch itp.??? Watpie bo zapewne ja szanujesz! Tak trudno zatem Ci
        zrozumiec, ze ktos inny czuje sie dotkniety Twoimi slowami?
        • 18lipiec Re: do danik 05.09.04, 09:49
          Wiesz lipiec tu nie chodzi o to, ze nie wierzysz bo masz do tego prawo, ale
          chodzi o to, ze ublizasz innym i nie zaprzeczaj!!! Papieza mozesz nie uznawac,
          jak najbardziej to Twoj wybor!!! Ale nie wyzywaj czlowieka, ktorego kochaja
          miliony, czlowieka, ktory nie ulega watpliwosci zrobil wiele dobrego na ziemi.
          Spojrz na siebie co Ty soba reprezentujesz?!? Jezeli bylabys dowartosciowana
          nie musilabys ponizac innych! Czy byloby Ci milo, gdyby ktos zwyzywal Twoja
          matke od staruch itp.??? Watpie bo zapewne ja szanujesz! Tak trudno zatem Ci
          zrozumiec, ze ktos inny czuje sie dotkniety Twoimi slowami?


          A powiedz mi GDZIE ja wyzwałam papieża? Że napisalam że jest stary? Przecież
          jest. Pokaż mi GDZIE GO WYZWAŁAM?
      • bog_jest Do 18 lipiec 04.09.04, 22:24
        Po pierwsze nie z powodu Twojej sygnaturki stworzyłam ten post, bo nie jesteś
        powodem dla którego miałabym sądzić ze Bóg istnieje.Może ty jesteś zaślepiona
        tym ze Boga nie ma i dlatego stworzyłaś tą sygnaturkę?
        Nie potrzebuję twojej sygnaturki żeby stwierdzić że Bóg jest, po prostu była
        ona tylko takim "popchnięciem " mnie do tego żeby napisać do innych
        forumowiczów , że Bóg JEST!I mogę jak najbardziej wyraźić to zdanie i
        podyskutować z innymi. A jeżeli cię to naprawdę razi to nie czytaj tych postów
        w tym wątku.
        A poza tym co ci przeszkadzają wykrzykniki w tytule? Tytuł jak inne...
        Inni tu mają czasami "okropne " tyuły, lub posty wywlekjące swoje intymności i
        jest dobrze.
    • amanda2002 Powiedz mi gdzie byl jak umierala moja coreczka??? 04.09.04, 11:05
      • alpepe Re: Powiedz mi gdzie byl jak umierala moja corecz 04.09.04, 14:05
        a to znasz? Bóg dał, Bóg wziął. Wiem, jak to jest przeżyć śmierć bliskiej
        osoby, wiem, jak to jest mieć odbierane wszystko, co się kocha, ale wiem też,
        że jeśli przyjmuję, że Bóg istnieje, kiedy jest mi dobrze, to muszę też
        przyjmowć, że On istnieje, kiedy jest mi źle, kiedy już nie chcę żyć i
        cierpieć. Jesteś dorosła i wiesz, że śmierć i nieszczęście może się zdarzyć w
        każdej chwili, czy nam się to podoba czy nie. I nie ma co zgrywać nomen omen
        dziecka, któremu zły, niegrzeczny Bóg odebrał zabawkę, bo jak dał, to i miał
        prawo odebrać. Na marginesie, nie jestem ta samą osobę, która pisze pod nickiem
        bog_jest, czy jakoś tak, na tym forum mam stały nick.
        • amanda2002 Re: Powiedz mi gdzie byl jak umierala moja corecz 04.09.04, 14:24
          Gdybys przezyla to co ja to uwierz mi bys miala inne zdanie na ten temat. Przez
          cale moje zycie bylam osoba wierzaca, modlilam sie i pomagalam ludziom jak
          tylko sie dalo. I co z tego mam? Nic! Poprostu juz nie chce mi sie sluchac tych
          bredni: Modl sie do Boga to zobaczysz ze wszystko bedzie dobrze, on ci pomoze i
          zawsze wyslucha!
          Przestalam w niego wierzyc i nareszcie zycie zaczelo sie zmieniac na lepsze.
          Jezeli wierzysz w tego swojego Boga to sobie wierz, ja niestety jestem innego
          zdania i tego nie zmienie! Dla mie on nie instnieje!
          Nie pisze tego zeby sie z kims tu sprzeczac czy on jest czy go nie ma, kazdy ma
          prawo do wlasnego zdania.

          Pozdrawiam!

          • danik1 Re: Powiedz mi gdzie byl jak umierala moja corecz 04.09.04, 14:57
            Rozumiem Cie Amanda i pewnie jezeli On istnieje tez Cie zrozumie, bo nikt nie
            moze byc tak okrutny, aby Cie jeszcze za to karac!!! Ja tez stracilam dawno
            temu kogos najwazniejszego w moim zyciu i do tej pory cyklicznie pojawia sie we
            mnie zal i bunt!!!
          • alpepe Re: Powiedz mi gdzie byl jak umierala moja corecz 04.09.04, 16:41
            "Gdybyś przeżyła to co ja", popatrz,znów Ci odpowiem słowami, ktore jako osoba
            wierząca na pewno przeżyłaś "każdy ma swój krzyż", nie wiesz, co ja przeszłam,
            a oceniasz, nie wiesz, jakie są plany Boże, a już oceniłaś, że Go nie było,
            kiedy umierało Twoje Życie, Twoja Miłość. Rozumiem, że wreszcie się uwolniłas
            od swojej dziecinnej wiary, że Anioł Stróż przeprowadzi Cię bezboleśnie przez
            życie, że jeśli będziesz przykładna chrześcijanką, to żaden cios od życia Cię
            nie spotka. To dobrze, ja z mojej prespektywy żałuję, że za łatwo z Boga
            zrezygnowałaś, że nie powiesiłaś jak agent Mulder z Archiwum X jakiegoś plakatu
            ze słowami: CHCĘ WIERZYĆ, ale Cię rozumiem, od jakiegoś czasu mam wrażenie, że
            niebo się zamknęło dla moich modlitw, moja nadzieja umarła, została miłośc i
            wiara. Może to paradoks, ale definiuję się m.in. poprzez swoją wiarę, choć już
            ostatkiem sił chodzę do kościoła wysłuchując bredni na kazaniu. Zwykło się
            uważać, że wiara jest człowiekowi potrzebna, że trzeba mieć jakąś instancję
            odwoławczą icudotwórczą, która sprawi, że los się odwróci. Ja cały czas mówię
            sobie w myślach, że będzie, co ma być, bo kto powiedział, że mamy być
            szczęśliwi i wszystko ma być po naszej myśli? Czy dla księdza jestem wierząca?
            Szkoda, że obraziłaś się na Boga, ale w końcu jesteś wolna. Też pozdrawiam!
    • sakada Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.04, 13:42
      ...polemizowałabym.

      PS: Twój post przypomina mi billboard, który kiedyś widziałam: Zdjęcie błyskawic i wielki napis "Bóg jest!". Tak, jakby występowanie wyładowań elektrycznych było dowodem na istnienie boga.

      Twój post jest równie bez sensu. Wierzysz w boga - to wierz. Twoje prawo. Tak samo prawem 18lipca jest nie wierzyć w boga i umieszczać swój pogląd w sygnaturce. Po co te nerwy?
      • bog_jest Sakada 04.09.04, 22:17
        Jeżeli uważasz że mój post jest bez sensu to nie odpisuj.
        Jeżeli coś jest dla mnie bez sesnu todaję sobie z tym spokój...
        Jeżeli 18lipecma prawo do sygnaturki to czemu ja mam nie mieć prawa do
        założenia tego wątku?
        I zauważ , że w żadnym poście nie mam nerwów na Lipca, cały czas tylko wyrażam
        zdanie na temat Boga z innym forumowiczami...
    • bea.bea Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.04, 22:03
      i prosze dwa słowa....BOG JEST.....a jaka afera
      skoro tak to rusza to znaczy , ze BOG JEST ...smile)))
      • bog_jest Bea.bea 04.09.04, 22:13
        No właśniesmile) Czyli jest!
    • bea.bea Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.04, 22:55
      ijeszcze się pomadruje smile))

      Jezeli zdołasz zachować spokój,
      chociażby wszyscy juz go stracili, ciebie oskarżając;
      Jezeli umiesz czekac bez zmęczenia,
      jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
      jeżeli nie odpłacasz za nienawiść nienawiścią,
      nie udając jednakże mędrca i świętego;
      ..............
      Jeśli ścierpisz wypaczenie prawdy przez ciebie głoszonej,
      kiedy krętacze czynią z niej zasadzkę,
      by wydrwić naiwnych albo zaakceptujesz ruinę tego,
      co było treścia twojego życia,
      kiedy pokornie zaczniesz budowę zużytymi juz narzędziami;
      ..............
      Jezeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi, nie tracąc uczciwości
      lub spacerować z królem w sposób naturalny;
      Jeśli nie moga cie zranic nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele;
      Jeśli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniając;
      Jeśli potrafisz spozytkować każdą minutę,
      nadając wartośc kazdej przemijającej chwili;
      twoja jest ziemia i wszystko, co na niej i - co najważniejsze - moja koleżanko-
      będziesz CZŁOWIEKIEM.


      • jestem_szalona Re: !!!!!!!!!!!!!!!!-jest jest jest 04.09.04, 22:59
        Pewnie że jest. Ja wierże w to gorąco!!!
    • melmire Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 05.09.04, 02:17
      KRASNOLUDKI ISTNIEJA !!!
      • pola777 Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 05.09.04, 09:52
        kobitki moje kochane
        200 lat temu ludzie nie wierzyli ze czlowiek moze latac. Czy poleciec na
        ksiezyc? Herezja. Caly czas odkrywamy cos nowego, pewnie za nastepne 200 lat
        ludzie beda uwazac za oczywiste rzeczy nad ktorymi sie tutaj glowimy. Czy Bog
        jest? Skad wzial sie atom? najbardziej abstrakcyjne pytania byc moze znajda
        odpowiedzi a ludzie beda to uwazac za naturalne. Dopoki tego nie wiemy, glupota
        czysta jest odrzucanie teorii zawziecie mowiac: Boga nie ma. Bo czlowiek jest
        taka kruszynka w kosmosie i tak glupim stworzeniem ze najwiekszej prawdy nie
        pojmie-jest poza jego zdolnoscia pojmowania. Pierwszym krokiem do madrosci
        drogie panie jest przyznanie przed sama soba ze tak naprawde G.... wiemy. I na
        nic wasze spory glupie , na nic spory miedzy wyznaniami, miedzy wierzacymi i
        niewierzacymi bo tak naprawde kazde z nas ma subiektywny obraz
        swiata/wszechswiata a ten wszechswiat wcale nie jest taki jakim go widzimy. On
        jest jaki jest ale my go nie zrozumiemy bo jestesmy tylko ludzmi. Zadne z nas
        nie ma pojecia o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego zdarzaja sie
        nieszczescia. Wiec nie ma co przywiazywac sie tak uparcie do swoich malutkich
        teoryjek ze Boga nie ma, ze Bog zsyla nieszczescia, ze to i sramto i owamto.
        Wydaje mi sie ze najwazniejsze jest miec czyste sumienie a nie ustalac sobie ze
        Bog kaze za to, czy z tamto, lub ze hulaj dusza piekla nie ma bo tak naprawde
        to my wszystkie guzik wiemy.
        • danik1 Zgadzam sie z Pola777!!! 06.09.04, 14:06
          jw.
          • danik1 I z Koleandra!!! 06.09.04, 14:09
            jw.
    • merlott Jest, jest :) 06.09.04, 11:03
      Bog jest dla tych, ktorzy w niego wierza. Dla innych nie istnieje (to z
      ludzkiej perspektywy, z boskiej wyglada to inaczej smile

      no i nigdy nie pozna sie go rozumem - to tez stara prawda, wiec nie wiem czy
      warto prowadzic w ogole takie dyskusje.
    • barbs Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 06.09.04, 11:27
      Oczywiście że jest smile
    • mama_szefusia Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 06.09.04, 15:21
      Są trzy rzeczy: wiara, nadzieja i miłość, które wymykają się intelektowi. Nie
      można pojąć ich rozumem, racjonalnie wytłumaczyć. Przecież tak dawno juz to
      zauważono (Hymn do miłości jest dla mnie jednym z najpiekniejszych tekstów).

      Dlatego wspomniany tu zakład Pascala uważałam zawsze za absurdalny (jest
      przecież próbą racjonalnego usankcjonowania wiary) i dlatego uważam, że ta
      dyskusja nie przekona nikogo. jedynym jej pozytywnym efektem może być
      skłonienie niektórych do zastanowienia. Czego wszystkim życzę.

      Pozdrawiam
      • ala_willa ale mi jest przykro jak czytam tę sygnaturkę lipca 07.09.04, 01:09
        i naprawdę boli,jeszcze małą literą.lipiec,po co to napisałaś?jak coś dla mnie
        jest oczywiste to o tym nie piszę,chyba że chcę komuś dopiec.czy mogłabyś ją
        zmienić?wszyscy wiedzą co myslisz,więc może jest już nie potrzebna?serio proszę
        o to,chciałabym jeszcze czytać twoje posty a tak już nie będę,bo mi ta
        sygnaturka naprawdę sprawia przykrość i nie chcę się do niej przyzwyczajaćsad
        • danik1 Re: ale mi jest przykro jak czytam tę sygnaturkę 07.09.04, 10:50
          A mi 18lipiec kojarzy sie z taka rozwydrzona "dziewuszka", ktora za wszelka
          cene chce pokazac, ze jest lepsza, bo kontrowersyja!!! Swiadczyc moze o tym
          fakt, iz od jakiegos czasu przechwala sie popularnoscia swoich postow!!! W ten
          sposob, moim zdaniem leczy jakies kompleksy!!!
          Musimy przeczekac jej burze hormonow!!!
          • 18lipiec Re: ale mi jest przykro jak czytam tę sygnaturkę 07.09.04, 10:55
            Przechwalam się popularnością postów ?
            O ile mi wiadomo zrobiłam to raz i napewno nie było to przechwalanie tylko
            stwierdzenie faktu.
          • joasiiik25 Re: ale mi jest przykro jak czytam tę sygnaturkę 07.09.04, 10:56
            bog jest bez watpienia,czasmi sama mam watpliwosci ale w cos trzeba
            wierzyc...zadaje sobie pytanie gdzie byl 1 wrzesnia?i czxy nie widzial co sie
            dzieje 3 wrzesnia?z dziecmi bez watpienia BOZYMI....
            • bog_jest Joasiiik 07.09.04, 11:02
              Widzisz,Bóg jest, ale jest też szatan , który zawładnął ludźmi aby tak zrobili,
              to co się dzieje na świecie to nie jest wina Boga, bo my mamy wolną wolę i mamy
              przykazania jak postępować DOBRZE , ale oprócz dobra jest też zło, które
              kieruję ludzmi co nie chcą przyjąć dobroci.
              • joasiiik25 Re: Joasiiik 07.09.04, 11:05
                wiem wiem,ale nie pojmuje tego jednego GDZIE BYL WTEDY????tulilam synka na
                rekach i ogladalam szturm prawie na zywo,ryczalam i modlilam sie w duszy...ale
                chyba moich slow nie uslyszal?
        • marianka15 Re: ale mi jest przykro jak czytam tę sygnaturkę 07.09.04, 13:13
          Ala, mam dokładnie takie same odczucia - w zasadzie zawsze je miałam czytając
          tę sygnaturkę. Zastanawiałam się nawet, co może skłonić człowieka do
          zamieszczenia tak kontrowersyjnego tekstu-sygnaturki. Jakaś tragedia życiowa,
          która powoduje zupełne odwrócenie się od Boga? Czy forma szpanu? Z licznych
          wypowiedzi Lipca wnioskuję, że nie jest to osoba po przejsciach, więc przyjmuję
          tutaj wariant drugi. Takie zachowanie bardzo mi przypomina moich uczniów,
          niewiele młodszych od Lipca. W pewnym momencie nie bardzo wiedzą, w którą
          stronę mają podążać, więc ścinają włosy na łyso bądź malują na jaskrawo-
          kolorowo, zakładają wyróżniające ubranie, na koszulce zamieszczają napis w
          stylu sygnaturki Lipca. Tak dzieje sie przez rok, dwa... Ale im przechodzi
          zazwyczaj około matury, kiedy wreszcie mają przed sobą jakiś cel: zdać, dostać
          się na studia, ułożyć jakoś życie. Wtedy robią sobie tradycyjne, "normalne"
          fryzury, kontrowersyjne koszulki wyrzucają na śmietnik. Po prostu dojrzewają.
          Odnaleźli się, pogodzili ze sobą. I wstydzą się tego, co było przedtem.
          Nie twierdzę, że z Lipcem jest tak samo, ale skojarzenie z moimi uczniami jest
          niezwykle silne.
          Zawsze zwracałam uwagę na treść sygnaturek forumowiczek: niektóre bywają
          niezwykle ciepłe, mądre - bo przecież idą za autorką w każdym poście, więc nie
          wybiera się ich pochopnie. Sygnaturka Lipca jest dokładnie w klimacie jej
          postów: bez pardonu, bez szacunku dla przeciwnika. Teksty o "tłustych
          potworach" w wózku, niecenzuralne słowa, dużo zamieszania - aby tylko coś się
          działo! Może o to tutaj chodzi?
          Uważam, że człowiek o dużej wrażliwości - pomino wszechobecnej opinii o
          wolności słowa - nie zamieszcza w sygnaturce takiego tekstu....Tak, każdy ma
          prawo wyrazić swoją opinię, tylko są pewne granice, których nie powinno się
          przekraczać...
    • asikx Szef jest w porzo! Tylko ten personel naziemny.... 07.09.04, 12:10
    • tom5014 Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.04, 07:04
      albo jest albo nima...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka