Dodaj do ulubionych

Podpisałybyście?

09.10.14, 14:06
KL VI a więc trwa walka o dobre oceny bo z wysoką średnią dzieci mają szansę na lepsze gimnazjum rejonowe (któremu do czołówki daleko). Pan od muzyki zdaniem dzieci "strzelił focha" i zrobił im niezapowiedziany sprawdzian z nut. oczywiście posypały się jedynki gdyż nuty dzieci poznawały w kl IV . Nikt tego już nie pamiętał. Pan uznał, że nuty w muzyce to jak tabliczka mnożenia w matematyce - zna się zawsze i na następnej lekcji zrobił klasie niezapowiedziany sprawdzian z metrum (z taktowania). Znów posypały się oceny niedostateczne.
Rodzice chcą wspólnie napisać pismo do pana by niezapowiedziane sprawdziany robił z ostatnich tematów a nie z materiału klasy 4. Pan uczy trzech przedmiotów (muzyka, plastyka, technika). Ja go nigdy na oczy nie widziałam ale inni rodzice mówili, ze jest mściwy. Mojej córki problem nie dotyczy - córka uczy się w szkole muzycznej - zna nuty. bardzo dobrze wypada na tych sprawdzianach choc nie jest to zasługą tego nauczyciela. Podpisać to pismo w ramach solidarności z klasą czy uznać, że "walczyć" mają ci, których problem dotyczy i odpuścić sobie.
Żeby nie było - nie podoba mi się postawa nauczyciela. Wygląda jakby robił to złośliwie. Mam jeszcze młodsze dziecko w tej szkole. Nie chciałabym by się pan mścił.
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:09
      podpisać moim zdaniem, znaczy ja bym podpisała
    • szmytka1 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:10
      nie podpisałabym, rodzicom poradizłabym aby lepiej napisali do pana pismo z prośbą o poświecenie jednej czy kilku lekcji na powtorzenie materiału z klas poprzednich, skoro dzieci nei umieją, albo całkiem zapomniały.
      • niktmadry Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:13
        aby lepiej napisali do pana pismo z prośbą o poświecenie jednej czy kilku lekcji na powtorzenie materiału z klas poprzednich, skoro dzieci nei umieją, albo całkiem zapomniały.

        No niby tak ale z drugiej strony dla dzieci, które nie grają muzyka to taki przedmiot do zaliczenia jest. Nie widzę potrzeby by męczyć ich teraz takim materiałem. Co innego gdyby braki dotyczyły matematyki czy j. angielskiego.
        • slonko1335 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:25
          no ale jest do zaliczenia więc jak najbardziej materiał skoro go klasa nie pamieta powinien być pwotórzony ale zgadzam się, że klasówki z materialu sprzed kilku lat to jednak powinny być zapowiedziane. U mnie w szkołach to nawet w regulaminie stało, że niezapowiedziane sprawdziany moga obejmować bodajże 3 lekcje wstecz z tego co pamiętam.
        • makurokurosek Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:09
          "No niby tak ale z drugiej strony dla dzieci, które nie grają muzyka to taki przedmiot do zaliczenia jest. "

          Dla ścisłowca takim przedmiotem jest polski czy historia a dla humanisty fizyka czy matematyka, czy to oznacza że nauczyciel ma niczego nie wymagać.

        • klamkas Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 20:44
          Naprawdę myślisz, że dla 6-klasisty za dużym wysiłkiem jest nauczyć się 8 (no, może 16) nutek i podstawowych oznaczeń rytmicznych?
    • fomica Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:14
      O matko i córko, pan nauczyciel złośliwie robi sprawdziany... Pewnie tez złośliwie zadaje i sprawdza prace domową, a wystawianie ocen na koniec roku to już szczyt podłości. Usunąć drania.
      • niktmadry Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:18
        Wiesz... mnie to ani nie grzeje ani nie ziębi....ale uczciwie przyznaję, że nuty to oni podpisywali w IV klasie. Niegrające dzieci miały chyba prawo już zapomnieć.
        • fomica Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:30
          Ja rozumiem że można miec uwagi do sposobu nauczania (tzn. generalnie rozumiem, bo akurat nie w tym przypadku - nuty dla muzyki to jak znajomość abecadła albo cyfr), ale doszukiwanie sie w tym hmm... złośliwości i mściwości, to tak infantylne że aż śmieszy.
    • guderianka Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:18
      a w ogóle to powinien przeprosić szanowną klasę tongue_out

      a nauczyciel matematyki nie powinien wymagać znajomości zbiorów w klasie IV ( bo to było przecież w I klasie phi) a nauczyciel polskiego nie powinien marzyć, by uczniowie znali litery, a nauczyciel biologii by korzystali z wiedzy zdobytej na przyrodzie...no ludzie..
      • niktmadry Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:23
        o jejku, jejku.... zadzwoniła do mnie matka koleżanki córki z informacją, ze takie pismo będą pisać i pytaniem czy podpiszę. Przedstawiła mi sytuację tak jak ja ją teraz opisałam na forum. wcześniej nie interesowałam się tą sprawą. Wystarczyła mi pozytywna ocena mojego dziecka. Pytam czy podpisać w imię solidarności z innymi bo mnie to lotto.
        • guderianka Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:17
          Ja bym nie podpisała- cała AKCJA jest dla mnie śmieszna
      • lauren6 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 21:03
        Ja do dzisiaj nie znam nut, a IV klasę mam już dawno za sobą suspicious Żyję, mam się dobrze, matura zdana, studia skończone suspicious

        Akcja nie jest śmieszna. Zakompleksiony nauczyciel, nieudacznik życiowy odstawia zwykłą chamówę, bo te dzieciaki mogą nie zdać z powodu jego przedmiotu. Dzieci trzeba chronić przed złośliwymi idiotami. Oczywiście, że podpisałabym się pod akcją.
    • nowi-jka Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:27
      no ale nut nie znac albo taktowania w VI klasie? no nawet bez zadecia muzycznego skoro jzu maja ta muzyke to niech chociaz to zapamietaja bo nurtów w muzyce jzu bym nei wymagała skoro z kilkoma nutami maja problem

      niech powtarza materiał
    • mondovi Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:29
      Mam syna dopiero w II klasie, nuty poznawali w I. W II piszą nuty. Jak wygląda program? Czy dwa lata nie używali zapisu w ogóle? Dziwne.
    • araukaria29 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 14:46
      Statut. Statut określa zasady przeprowadzania sprawdzianów zapowiedzianych i niezapowiedzianych. I trzeba sprawdzić, czy nauczyciel miał prawo zrobić sprawdzian z czegoś, czego ostatnio nie przerabiał, proste. Zawsze można się zwrócić do szkoły z żądaniem uzasadnienia oceny na piśmie. Ale statutu nikt nie czyta, a nauczyciele są mściwi bo rodzice się szkoły boją zamiast atakować stadniewink))))) Ja bym podpisała.
      • niebieskie.kwiatki Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:10
        Czyli nauczyciel matematyki przed każda klasówka musi robić przypomnienie dodawania i odejmowania, polonista ortografii, czesci mowy i zdania, a anglista słówek z poprzedniego roku?
        Jesli nuty były uczone w poprzednich klasach, a na muzyce sa jak literki, to nauczyciel ma prawo wymagać znajomosci podstaw.
        Z napisaniem uzasadnienia ocen nie bedzie miał problemusmile
        • niebieskie.kwiatki Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:13
          A jak juz czytac statut to raczej pod katem szukania zapisów dotyczących poprawiania ocen.
        • agni71 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:15
          >Czyli nauczyciel matematyki przed każda klasówka musi robić przypomnienie dodawania i odejmowania,

          nie nie musi, musi jednakowoż klasówkę zapowiedzieć. Niezapowiedziane moga byc kartkówki, z 3 ostatnich lekcji.

          Jesli nuty były uczone w poprzednich klasach, a na muzyce sa jak literki, to nauczyciel ma prawo wymagać znajomosci podstaw.

          ale sprawdzian powinien zapowiedzieć
        • araukaria29 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:21

          > Z napisaniem uzasadnienia ocen nie bedzie miał problemusmile

          Ja bym jednak tej pewności nie miała, biorąc pod uwagę ilość pał ze sprawdzianu...wink
        • lady-z-gaga Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:26
          Czyli nauczyciel matematyki przed każda klasówka musi robić przypomnienie dodawania i odejmowania, polonista ortografii, czesci mowy i zdania, a anglista słówek z poprzedniego roku?
          Jesli nuty były uczone w poprzednich klasach, a na muzyce sa jak literki, to nauczyciel ma prawo wymagać znajomosci podstaw.

          Widocznie jednak nie są jak literki, ani jak tabliczka mnożenia, skoro cała klasa zapomniałą.
          Gdyby były jak literki, to byłyby uzywane na każdej lekcji muzyki, a jak widac - nie były potrzebne od dawna.
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:00
      ...ach matko, jak nauczyciel śmie sprawdzać wiedzę u ucznia ! sprawdzian, bez konsultacji..?? napiszcie skargę do Kuratorium Oświaty oraz zgłoście sprawę do rzecznika Praw Dziecka....
      a tak poważnie - ręce opadają, na reakcję rodziców.
      • chipsi Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:06
        Nie chodzi o sprawdzian tylko o to że niezapowiedziany z materiału sprzed 2-ch lat. A przypomnę muzyka nie jest jedynym przedmiotem w szkole. I skoro prawie cała klasa dostała jedynki to chyba jednak sposób nauczania coś za-szwankował.
        • makurokurosek Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:14
          Materiału który bądź co bądź cały czas sie wykorzystuje na muzyce.
          • chipsi Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:27
            Szczerze to nie jestem pewna. Za "moich" czasów pokazali nam nuty a potem do końca szkoły uczyli grać i śpiewać ze słuchu (co potrafię świetnie za to z nut nie zagram nic). Podobnie z matematyką - było o zbiorach liczbowych ale potem się z tego nie korzystało.
            Porównanie do tabliczki mnożenia nietrafione.
            • makurokurosek Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 20:24
              > Szczerze to nie jestem pewna. Za "moich" czasów pokazali nam nuty a potem do ko
              > ńca szkoły uczyli grać i śpiewać ze słuchu (co potrafię świetnie za to z nut ni
              > e zagram nic)

              Wyjątkowo utalentowaną klasę miałaś skoro wszyscy tak świetny mieli słuch iż, grali ze słuchu. Rozumiem, że nauczyciel najpierw grał a zaraz za nim wszyscy powtarzali.
              Ja chodziłam do zwykłej podstawówki do 8 klasy graliśmy z nut.
              • alexa0000 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 20:42
                U nas było tak samo, przysiegam. Nikt nie grał z nut, co najwyzej rysowane były dziurki fletu- zamalowane itp, ale nie nuty.. Ja i wiele moich kolezanek grało za słuchu, z pamięci, metodą prób i bledów. W ten sposb do dzis pamietam , jak zagrac Lulajże Jezuniu i kilka innych melodii.
                • niktmadry Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 20:49
                  No bo to wcale nie jest trudne. Moje dzieci dopiero w 2 kl PSM zaczęły w nutach widzieć melodię (czyli patrząc na nuty umiały zaśpiewać to co widzą - bez instrumentu). Wcześniej też musiały najpierw usłyszeć.
                • makurokurosek Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 22:04
                  Nikt nie grał z nut, co najwyzej rysowane były
                  > dziurki fletu- zamalowane itp, ale nie nuty..

                  Moje rodzeństwo również tak robiło, co nie zmienia faktu że mieli grać z nut a nie z narysowanych oczek fletu. Twoja wypowiedz dowodzi temu, że nie mieliście grać z pamięci tylko z nut, a że nie wszyscy to potrafili to ktoś rysował im te zamalowane dziurki, tak jak ja to robiłam swojemu rodzeństwu.
                  Gra z pamięci to gra na zasadzie usłyszę melodię i odgrywam ją na instrumencie, do tego niezbędny jest słuch muzyczny.
                  • alexa0000 Re: Podpisałybyście? 10.10.14, 07:56
                    Całkiem mozliwe. A jednak w klasie , gdzie połowa to prymusi, dzieci na polecenie pani zamalowywały dziurki, bo nuty i ich nauka były tylko pro forma, kiedys tam, dawno.. Nikt z nas nie umial czytac nut i grałyśmy, na oceny bardzo dobre i celujące. Ciekawe, czy wiekszosc ematek zostala nauczona czytac nuty?
                  • chipsi Re: Podpisałybyście? 10.10.14, 09:31
                    Poważnie, nie kazano nam grac w szkole z nut. Moim młodszym braciom też. Kolega nauczył się grac z nut dopiero jak założył zespół big_grin Widocznie w każdej szkole uczono inaczej. Z resztą głównie uczyliśmy się piosenek, flet był tylko przez rok.
                • tabakierka2 Re: Podpisałybyście? 10.10.14, 09:33
                  alexa0000 napisała:

                  > U nas było tak samo, przysiegam. Nikt nie grał z nut, co najwyzej rysowane były
                  > dziurki fletu- zamalowane itp, ale nie nuty.. Ja i wiele moich kolezanek grało
                  > za słuchu, z pamięci, metodą prób i bledów. W ten sposb do dzis pamietam , ja
                  > k zagrac Lulajże Jezuniu i kilka innych melodii.

                  u mnie dokładnie tak samo.
                  Ewentualnie grająca część klasy podpisywała nuty tym, którzy nie grali.
                  I też grałam ze słuchu (na flecie) lub metodą prób i błędów. Nut nie znam do dziś. Taktowanie to dla mnie czarna magia.
                  • slonko1335 Re: Podpisałybyście? 10.10.14, 09:47
                    Taktowanie to dla mnie czarna magia.

                    tak jak dla mnie, ależ z nas ignorantkiwink co gorsza ja nie mam kompletnie potrzeby żeby się z tym zapoznawać mimo, że się dowiedziałam że to podstawy podstaw-co ciekawe podstawy o których pierwszy raz słyszę i ich nieznajomość nigdy żcyia mi nie utrudniła w żaden sposóbwink
                    • tabakierka2 Re: Podpisałybyście? 10.10.14, 10:06
                      slonko1335 napisała:

                      > Taktowanie to dla mnie czarna magia.
                      >
                      > tak jak dla mnie, ależ z nas ignorantkiwink co gorsza ja nie mam kompletnie potrz
                      > eby żeby się z tym zapoznawać mimo, że się dowiedziałam że to podstawy podstaw-
                      > co ciekawe podstawy o których pierwszy raz słyszę i ich nieznajomość nigdy żcyi
                      > a mi nie utrudniła w żaden sposóbwink

                      otóż to!
                      odkąd skończyłam podstawówkę nie miałam żadnego absolutnie kontaktu z nutami. Ich nieznajomość w żaden sposób mi niczego nie ułatwiła. Po prostu pożegnałam przedmiot zwany muzyką wraz z zakończeniem SP.
                      Dobrze, że mam umuzykalnioną mężowską część rodziny, to chociaż dzieci nie będą miały kłopotu.
                      • makurokurosek Re: Podpisałybyście? 10.10.14, 11:03
                        To samo można powiedzieć o polskim, bo po co komu w dorosłym życiu umiejętność określania podmiotu lirycznego, nie mówiąc już o określaniu tego co zazwyczaj pijany lub naćpany autor miał na myśli.
                        • tabakierka2 Re: Podpisałybyście? 10.10.14, 11:11
                          makurokurosek napisała:

                          > To samo można powiedzieć o polskim, bo po co komu w dorosłym życiu umiejętność
                          > określania podmiotu lirycznego, nie mówiąc już o określaniu tego co zazwyczaj p
                          > ijany lub naćpany autor miał na myśli.

                          tak, być może.
                          Nie pamiętam, kiedy ostatnio określałam podmiot liryczny - w LO pewnie, czyli jakieś 12lat temu. Ale to jednak robiłam przez wieeeeele lat - całą SP i całe LO. Nauczyłam się chcąc_nie_chcąc. Nut uczyliśmy się chyba w klasach 1-3 SP. Chyba mało skutecznie nas uczono, bo z tego, co pamiętam tylko osoby grające umiały czytać/podpisać nam nuty. Reszta, czyli pewnie jakieś 20 osób w klasie nie opanowała tej czynności. Więc myślę, że kiepsko nas uczono jednak. I teraz mam tak, że jak widzę zapis nutowy to jestem przerażona, ale wystarczy, że ktoś mi zaśpiewa, a jestem w stanie zapamiętać i zaśpiewać sama z pamięci. Znaczy, może mam jakiś potencjał muzyczny niewykorzystany?
                          Natomiast interpretacja wierszy - cóż, również nie robiłam tego od końca LO. Wolę prozę niż poezję. Kawa na ławę, a nie bułkę przez bibułkę...
          • majenkir Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 20:07
            Widocznie przez te dwa lata nie wykorzystywali, skoro zapomnieli.
            Nauczycielowi korona by z glowy nie spadla, gdyby przed powiedzial, zeby sobie powtorzyli?
    • makurokurosek Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:11
      Nie nie podpisałabym. Nauczyciel uczy muzyki i ma prawo wymagać opanowania materiału ze swojego przedmiotu.
    • agni71 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:12
      jeśli uważasz, że petycja jest sensowna, podpisz
    • alexa0000 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:27
      Nie ma sensu w robieniu niezapowiedzianego sprawdzianu dot. materiału z dawnego okresu .

      Zapowiedziany sprawdzian ma za to jak najbardziej sens, jesli nauczycielowi tak naprawde chodzi o to, żeby dzieci umiały i sobie przypomnialy a nie o to, żeby - do wyboru; dopieprzyc/pokazac jak sa słaby/pokażac kto tu rzadzi/poprawic sobie humor postawieniem jedynek itp, itd.
      • bei Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:34
        To znana taktyka, na poczatku roku nauczyciel wyrabia srogi image, dzieci mobilizują się i biorą solidnie do pracy. Już wiadomo, ze muszą przygotowywać się do każdej lekcji.
        Nie podpisuj, dzieciaki szybko zahartują się w boju.
      • niebieskie.kwiatki Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:40
        To jak jest upierdliwy i niezrownowazony, to wejście na ścieżkę wojenna jest najgorszym możliwym rozwiązaniem.
        Anuluje oceny, a juz każdy następny sprawdzian (zapowiedziany) ze wszystkich trzech przedmiotów bedzie słodka zemsta.
        Jest dopiero poczatek roku, oceny mozna poprawić, dla mnie rodzice, którzy wpadają na pomysł takiej petycji tez nie sa normalni.
    • lady-z-gaga Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:30
      >Pan uznał, że nuty w muzyce to jak tabliczka mnożenia w matematyce

      Pan ma manię wielkości w kwestii swojego przedmiotu.
      Wystarczy spytac wyrywkowo absolwentów, czy ktokolwiek nie związany z muzyką pamięta nuty, mimo że uczył się w szkole.
      To nie był materiał z 3 ostatnich lekcji, powtórki materiału nie było, nie miał prawa robic niezapowiedzianego sprawdzianu.
      • bi_scotti Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 18:56
        lady-z-gaga napisała:

        > Wystarczy spytac wyrywkowo absolwentów, czy ktokolwiek nie związany z muzyką pa
        > mięta nuty, mimo że uczył się w szkole.

        No ja np. pamietam choc podstawowke skonczylam w mrokach sredniowiecza tongue_out Potrafie tez wciaz cos napisac i przeczytac po rosyjsku choc ostatnie szkolne spotkanie z bukwami mialam w okolocach renesansu ... no prawie baroku big_grin C'mon, tzw. wyksztalcenie "ogolne" w jakies podstawy jednak ludzi powinno wyposazac. I nuty do takich podstaw naleza. Nikt nie oczekuje, ze uczniowie po lekcjach muzyki w regularnej szkole beda umieli zagrac "Ksiezycowa" Ludwiga ale oczekiwanie, ze cos sensownego na pieciolinii umieszcza lub rozpoznaja nie jest az tak wygorowane. Dodam, ze moi rodzice do swoich smierci (kazde mialo 80+ gdy umarlo) potrafili sobie radzic lepiej niz OK z lacinskimi i antyczno-greckimi tekstami choc nauki pobierali na poczatku XX wieku a umarli w XXI. Moze kiedys inaczej uczono? God knows, eh ...
        A uczniowie z opisanej klasy sa ciemniaci - po niezapowiedzianym sprawdzianie z nut, ktory wszytskim tak kiepsko poszedl powinni sie byli wziac za "stary" material i nastepny sprawdzian juz by im poszedl lepiej. A w zamian pana olali, rodzicom sie poskarzyli i w ogole nie biora odpowiedzialnosci za swoja wlasna nauke. No to maja to na co zasluzyli. Life.
        • lady-z-gaga Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 19:09
          Po rosyjsku to i ja nadal czytam i sporo rozumiem, ale nie porównywałabym tego - gdyby w szkole tyle czasu poświęcano na naukę nut, co na rosyjski, to pewnie umiałabym nawet komponowac smile))
    • eilian Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:32
      O ile ja się orientuję, jeszcze ze swojej edukacji, to sprawdzian powinien być ZAPOWIEDZIANY.
      Niezapowiedziane to można kartkówki robić i tutaj bym jednak wymagała przestrzegania zasad od nauczycieli. Co do zakresu materiału, to jednak nie porównywałabym nut z dodawaniem i czytaniem. Nie każdy ma do czynienia z muzyką na co dzień. Fakt, że większość dostała pały świadczy o tym, że dzieci na lekcjach nut nie wykorzystują. I nagle są sprawdzani z wiedzy, która była podana dawno temu i nie przypominana. To nie w porządku. Jestem zdania, że złe wyniki klasy świadczą raczej o nauczycielu, bo to znaczy, że gdzieś po drodze nawalił.
    • niktmadry Zapytam inaczej 09.10.14, 15:34
      w sytuacji gdy Wy nie macie tym problemu czy podpisałybyście takie pismo?
      Czy pan mógł czy nie mógł tego nie wiem i nie chce mi się szukać statutu. Moje dziecko może sprawdziany z nut pisać codziennie - nałapie dobre oceny - czyli problem tak jakby nie mój. Chodzi tylko o solidarność z innymi.
      • gryzelda71 Re: Zapytam inaczej 09.10.14, 15:41
        O rany każde dziecko pamięta wszystko co kiedykolwiek na lekcji padło taaaa
        Podpisałabym.
      • slonko1335 Re: Zapytam inaczej 09.10.14, 16:00
        > w sytuacji gdy Wy nie macie tym problemu czy podpisałybyście takie pismo?
        ale z czym nie ma problemu? nie byłoby problemu gdyby nauczyciel zrobił taki sam sprawdzian z materiału sprzed dwóch lat z historii? geografii? angielskiego? bo zrozumiałam, że rozchodzi się o to, że facet zrobił niezapowiedziany sprawdzian i tego dotyczy petycja a nie tego że wiekszość dzieci dostała pały?
        • mondovi Re: Zapytam inaczej 09.10.14, 16:06
          Ale zrobił z podstawowej rzeczy. To nie sprawdzian ze złóż na geografii, kiedy akurat omawia się oceany, ani ze średniowiecza, kiedy się mówi na historii o II wojnie. Jeśli on sam nie wykorzystywał zapisu nutowego przez dwa lata, jeśli nie sprawdzał - piszcie i zgłaszajcie.
          • slonko1335 Re: Zapytam inaczej 09.10.14, 16:09
            > Ale zrobił z podstawowej rzeczy
            jak widać nie, skoro prawie wszystkie dzieci dostały pały
          • lady-z-gaga Re: Zapytam inaczej 09.10.14, 19:15
            mondovi napisała:

            > Ale zrobił z podstawowej rzeczy.

            W takim razie powinien posypac głowę popiołem, że taki kiepski z niego pedagog.
            Podstaw przedmiotu należy uczyc tak, aby uczeń obudzony o 12 w nocy udzielił prawidłowej odpowiedzi tongue_out
            Ten nauczyciel najwyraźniej sobie nie poradził. Chyba, że uważasz, iż uczniowie samodzielnie powinni powtarzac sobie nuty przez kolejne lata, mimo, iż nie mieli ich w bieżącym programie smile
        • asia_i_p Re: Zapytam inaczej 09.10.14, 20:01
          Z geografii to odpowiada umiejętności odczytywania skali mapy, z historii - określania, do jakiego wieku należy dany rok, z angielskiego - odmianie czasownika "to be". Absolutnie podstawowe umiejętności.
          • slonko1335 Re: Zapytam inaczej 09.10.14, 21:14
            obawiam się, że o tym nie ma pojęcia znakomita część dorosłych...która tych absolutnie podstawowych umiejętności się kiedyś przecież też uczyła..
            a skoro to takie podstawy muzyczne to jakoś słabo pan z dziećmi przerobił i dziwne, że przez dwa lata nie zauważył, że nie mają o nich pojęcia......
            • klamkas Re: Zapytam inaczej 09.10.14, 23:16
              Mogę nie pamiętać podstawowych zasad językowych? Mogę nie wiedzieć, kiedy była II wojna światowa (z grubsza, wystarczą lata), czy Polska jest w środku, na wschodzie/zachodzie Europy a może w Azji, albo Afryce (historia i geografia)? Mogę nie wiedzieć, że żaba to płaz, wąż jest gadem, gołąb ptakiem, a pies i człowiek są ssakami, ale nie należą do do tej samej rasy, a człowieka od ślimaka różni m.in. posiadaniem mózgu (biologia)? Mogę nie wiedzieć, że Mars to planeta, Słońce jest gwiazdą (astronomia)? Mogę nie odróżniać znaków (i działań oznaczonych symbolami) +/-/*/: (matematyka)? Jak mogę, to mogę i nie znać zupełnie nut. A jak powinnam cokolwiek z powyższych wiedzieć, to i o nutach powinnam mieć jakiekolwiek pojęcie (na więcej niż ocena niedostateczna).
              • slonko1335 Re: Zapytam inaczej 10.10.14, 07:48
                Wszystkie rzeczy o których napisałaś wyżej wiem a nie mam pojęcia co to taktowanie na przykład-jest mi to wiedza absolutnie zbędna.
                Pan przez dwa lata nie zauważył, że o tej podstawie jak piszesz jego uczniowie nie mają pojęcia..
                • slonko1335 Re: Zapytam inaczej 10.10.14, 07:57
                  a i myślisz, że nauczyciel matematyki w klasie 6 nie zauważyłby przez dwa lata, że prawie cała klasa ma problem z ułamkami?
                  • klamkas Re: Zapytam inaczej 10.10.14, 08:31
                    Myślę, że można tego nie zauważyć i przez całą edukację do klasy maturalnej włącznie- koledzy po fachu uczą studentów pierwszego roku kierunków ścisłych skracania ułamków i sprowadzania do wspólnego mianownika. Dotyczy to młodzieży zdającej obowiązkową maturę z matematyki.

                    Bez wiedzy o II wojnie i położeniu geograficznym Polski też da się żyć. Pytanie czy wypada...
                    • slonko1335 Re: Zapytam inaczej 10.10.14, 08:48
                      Myślę, że można tego nie zauważyć i przez całą edukację do klasy maturalnej włą
                      > cznie-
                      no ale to chyba świadczy o nauczycielu który nie zauważył, zdaje się, że w 6 klasie dzieci piszą jakieś testy, wiec jak prawie cała klasa nie radzi sobie z ułamkami to wyjątkowy pedagog tego nie zauważy-podobny chyba do naszego wątkowego pana od muzyki...

                      koledzy po fachu uczą studentów pierwszego roku kierunków ścisłych skrac
                      > ania ułamków i sprowadzania do wspólnego mianownika. Dotyczy to młodzieży zdają
                      > cej obowiązkową maturę z matematyki.
                      no to znaczy, że nauczyciele słabo się wywiązali z zadania jakie im powierzono a sytem jest do bani skoro maturę zdają i na studia ścisłe się dostają ludzie nie mający pojęcia o podstawach a zatem kompletnie nic dziwnego nie ma w tym, że szóstoklasiści nie mają pojęcia o nutach i taktowaniu...pan powinien w tym układzie powtórzyć ten podstawowy materiał z dziećmi tak żeby te podstawy znały...
    • kawka74 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 15:45
      Zanim bym podpisała, wolałabym się najpierw zorientować, w którym miejscu nauczyciel przekroczył swoje uprawnienia. Jeśli faktycznie naruszył WSO, PSO czy jakikolwiek inny szkolny regulamin, podpisałabym pismo, nawet jeśli jedynka nie dotyczyłaby mojej córki. Jeśli nie, niech inni rodzice sami się kompromitują.
      • sarah_black38 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 16:10
        Ale po co od razu z grubej rury? Jakieś pismo? A nie lepiej umówić się z nauczycielem i porozmawiać? Przedstawić swoje argumenty i wypracować jakiś kompromis, poprawę sprawdzianu, ponowne odpytanie, może jakąś powtórkę, skoro prawie cała klasa dostała jedynki.Myślę , że nauczyciel po merytorycznej rozmowie pójdzie na ugodę i coś z tym problemem zrobi, zwłaszcza jeżeli nie przekroczył zasad WSO, a może mimo wszystko przekroczył i w porę się zreflektuje. I to też może wyjść w rozmowie.

        A swoją drogą, co to się teraz porobiło. Na wszystko i wszystkich musi być od razu kwit. Pismo , owszem, ale po wyczerpaniu wszystkich możliwych innych sposobów . Może od razu do dyrekcji, albo najlepiej do kuratorium? Jest jeszcze wyższa instancja, MEN zdaje się nazywa. A od czego jest wychowawca? W szkole jest jeszcze rzecznik praw ucznia. Jest nim zapewne kolega z pracy tego pana od sztuki. Może niech on porozmawia o problemie. Na pismo moim zdaniem jest jeszcze czas!
        • niktmadry Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 16:27
          Pismo ma dostać (z tego co zrozumiałam bo ja się jakoś w to nie angażowałam) nauczyciel muzyki - nie dyrekcja.
          • niebieskie.kwiatki Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 16:30
            Pewnie podrzuca mu anonimowo, z podpisami całej klasy, bo nikt sie nie bedzie chciał podkładaćwink
            • niktmadry Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 16:35
              hehe muszę dopytać bo jak ma być anonimowo podrzucone to ja się nie podpiszę.
              • zuzanna56 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 16:39
                Nie podpisałabym.
    • kandyzowana3x Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 16:06
      Poszlabym z drugiej strony. Wyslalabym pismo wyrazajace wielkie zaniepokojenie ze pan uczy juz 3 lata muzyki a okazuje sie ze dzieci nut i taktowania nie znaja. Znaczy nauczyciel cos kiepski. I poprosila dyrekcje o przyjzenie sie sprawie.
    • moni_kaw Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 16:46
      ja chyba śnię!!!!!!!!!!!! boshe dzięki ci za lata 80te! jakby moja matka usłyszała że ma pisać pismo do pana od muzyki to umarłaby ze śmiechu i byłabym sierotąsmile
      • sarah_black38 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 17:11
        moni_kaw napisał(a):

        > ja chyba śnię!!!!!!!!!!!! boshe dzięki ci za lata 80te! jakby moja matka usłysz
        > ała że ma pisać pismo do pana od muzyki to umarłaby ze śmiechu i byłabym sierot
        > ąsmile

        W sumie masz rację, dzięki za rozbawienie mnie, bo ta wypowiedź wywołała uśmiech na mojej twarzy big_grin . Ech ... te wszystkie korporacyjne pierdy, pisma, okólniki, korpomowa. To tylko szkoła i lekcja muzyki ... tongue_out
    • sanciasancia Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 17:12
      Napisać pismo do dyrekcji z prośbą o odwołanie nauczyciela. Dwukrotne posypanie się niedostatecznych świadczy przede wszystkim o jakości jego nauczania.
      • niebieskie.kwiatki Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 18:31
        Co to znaczy "posypanie sie niedostatecznych"? Podejrzewam, ze było kilka pałek, kilka miernych, troche wyższych ocen, a ze dwie mamy aktywistki, których dzieciaki nie podolaly zadaniu, postanowiło zrobic krucjatę, a zeby ewentualna reakcja nauczyciela nie skoncentrowala sie na nich wciągnęły w to wieksza grupę.
        Dla mnie to wszystko od początku do końca jest niepoważne. Normalny rodzic, jak cos jest nie tak, umawia sie na rozmowę, pyta sie jak odkręcić sytuacje, czego sie nauczyć, zeby poprawić ocenę (zreszta ta rozmowa to powinna być prowadzona przez dzieci)
    • jola-kotka Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 18:19
      A ja zawsze myślałam że uczenie się nie polega na zapamietaniu dwóch ostatnich tematów,matko tyle lat się uczylam po co? Jak powinnam pamiętać tylko dwa ostatnie wykłady z ostatniego roku studiów.
      • konsta-is-me Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 18:44
        Podpisalabym.
        Widac nauczyciel kiepsku, skiro dzieci nic nie umieja.
        • najma78 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 19:00
          OJP... surprised a po co te dzieci musza znac te nuty i to jeszcze na ocene? Nie wystarczy ze beda wiedzialy ze sa nuty, uslysza jakie maja nazwy, poznaja co to orkiestra, instdumenty, poprobowac gry na keyboard, perkusji itp, poprobiwac tworzyc scieki muzyczne uzywajac specjalnych pogramow komputerowych itd? Przeciez to relaksacyjny przedmiot, ktory ma te mu sluzyc a nie powod do stresu. Przieciez w wiekszosci klas 100% uczniow nie bedzie muzykami, nie bedzie na niczym.grac itd. Wyjatki tak ale oni i tak beda sie tego uczyc w szkolach muzycznych. Muzyke nalezy 'pokazac' ale to ma byc przyjemnosc. W sumie to nie wiem co bym zrobila, rece by mi opadly jak suche liscie gdyby moje dziecie mialy taka 'muzyke' w szkole.
          • asia_i_p Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 19:59
            Prawdę mówiąc, do głowy by mi nie przyszło, że można nut nie znać.
            Wyobrażam sobie, że można nie potrafić z nut zagrać a vista czy zaśpiewać - ale nie umieć nazwać, co to jest, to jest jednak rodzaj analfabetyzmu.
            • najma78 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 21:40
              asia_i_p napisała:

              > Prawdę mówiąc, do głowy by mi nie przyszło, że można nut nie znać.
              > Wyobrażam sobie, że można nie potrafić z nut zagrać a vista czy zaśpiewać - ale
              > nie umieć nazwać, co to jest, to jest jednak rodzaj analfabetyzmu.
              >
              Nuty nie sa niezbedna wiedza przydatna w zyciu ani w edukacji. Nie sa nawet srednio przydatn a wlascjwie bez pamietania nazw nut mozna sie doskonale obyc i zdobyc dobry zawod i odniesc w zyciu sukces. Mnie kiedys tez uczono nazw nut, juz dawno ich nie pamietam ani nie odrozniam, podobnie jak nie lamietam doplywow Wisly czy Odry, ktore tez trzeba bylo umiec na pamiec na ocene. Pytanie tylko po co? Pamiec nalezy cwiczyc, ale uczac sie przydatnych rzeczy jak np tabliczki mnozenia, albo jezyka obcego a nie nazw nut. Zapytalam corke (11) czy wie co to sa nuty, powiedziala ze tak i zna trzy i nawet pamieta jak sie nazywaja, ale szczesliwie nikt jej nie stresuje sprawdzajac taka wiedze na oceny. Syn (7) zna nuty ale on chodzi do szkoly muzycznej i uczy sie grac na inztrumencie, jemu wiec ta wiedza jest niezbedna skoro chce grac.
    • kamunyak Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 18:52
      Takie sprawy to załatwia się przez wychowawcę, od tego m.in. on jest.
      Nie szłabym na wojnę z nauczycielem, szczególnie mającego renome mściwego.
      Nie podpisałabym, bo niby dlaczego? znaczy co? rodzice boją się indywidualnie rozmawiać z nauczycielem i chowają się za plecy "klasy"?
      Twoje dziecko nie ma problemu, to nie jest twoja sprawa.
      A swoją drogą, to co mowi o nauczycielu twoja córka? też uważa, że pan złosliwie odpytuje? robi sprawdziany? i generalnie, jest nie w porządku?
      Poza tym to, o ile jeszcze dobrze pamiętam bo to dawno było, to do gimnazjum nie były brane pod uwagę średnie z takich przedmiotów, jak plastyka czy muzyka. Wyłącznie z przedmiotów, nazwijmy to, głównych. Nikomu więc ani nie obniżyło średniej, ani nie podwyższyło.
      Przynajmniej tak było w gimnazjum, do którego zdawał mój syn.
      • kota_marcowa Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 19:14
        > Nie podpisałabym, bo niby dlaczego? znaczy co? rodzice boją się indywidualnie r
        > ozmawiać z nauczycielem i chowają się za plecy "klasy"?
        > Twoje dziecko nie ma problemu, to nie jest twoja sprawa.

        O to, to. Nie podpisałabym.
        A gdyby nawet, to moje dziecko miało taki problem, to najpierw porozmawiałabym z nauczycielem i wychowawcą.
    • yasuko-yasuko Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 19:15
      Ale rodzice rozmawiali z tym nauczycielem i z wychowawczynią? Nie poskutkowało?
      Czy od pisma zamierzają zacząć?
      Nie podpisywałabym niczego jeśli sytuacji nie znam z pierwszej ręki.
      Jeśli znasz i uważasz, że sprawa jest słuszna to podpisuj, ale ja bym zaczęła od zwykłych rozmów.
    • lady-z-gaga Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 19:21
      jesli faktycznie wszyscy rodzice solidarnie podpisują takie pismo, to głupio byłoby się wyłamać
      jeżeli jednak jest to tylko inicjatywa jakiejś grupy, to nie bądź nadgorliwa i uznaj, że to nie Twoj problem
      możesz byc pewna, że w analogicznej sytuacji - gdyby Twoja córka miała kłopoty, a inne dzieci nie - nikt niezainteresowany nie będzie o nic walczył smile
      • niktmadry Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 19:54
        No właśnie nad tym się zastanawiam. W imię czego mam dawać własne nazwisko w obronie innych dzieci. Też uważam, ze ci którzy czują się pokrzywdzeni powinni z panem to wyjaśniać. Tym bardziej, ze są pogłoski, że pan jest mściwy a ja mam w tej szkole jeszcze młodsze dziecko, które jest dla mnie ważniejsze niż inni uczniowie z klasy starszej córki.
        • mirmunn Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 20:04
          Pogięło was? Przecież to tylko muzyka- jakie ona ma znaczenie na świadectwie? A przy rekrutacji?
          No, chyba, ze do szkoły muzycznej, takie dziecię jednak z reguły zna nuty.
          Równie dobrze można by oskarżyć panią od matmy że wiedźma jedna non stop opiera się na tabliczce mnożenia, chociaż ona była uczona w III Sp.
          A nawet dorośli - o zgrozo- muszą z niej korzystać, kiedy chcą coś policzyć.

    • triss_merigold6 Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 20:03
      Tak, ale dlatego, że uważam w/w przedmioty za niekonieczne, a oceny z nich za doskonale zbędne.
    • tin_t Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 20:04
      Za parę lat dzieci przez 6 lat szkoły podstawowej będą kolorować obrazki, tyle będą wymagać nauczyciele, pod silnym naciskiem rodziców oczywiście.
      • mirmunn Re: Podpisałybyście? 09.10.14, 20:10
        A najważniejszy w rekrutacji do gimnazjum nierejonowego jest chyba wynik sprawdzianu? ?
        • ewa_mama_jasia Re: Podpisałybyście? 10.10.14, 08:51
          Oceny też są ważne. Bo liczone 3 razy: wybrane przedmioty, średnia, wyróżnienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka