na studiach paliłam sporo ale nigdy się nie uzależniłam, przestałam ot tak
potem tylko imprezowo ale że tryb życia mam mało imprezowy to średnio to było 0-5 papierosów ROCZNIE
w tym roku jakoś sporo było imprez

od początku roku pewnie wypaliłam już ze 20 papierosów
i kurcze chodzi za mną to palenie teraz codziennie, no po prostu mam straszną ochotę np po południu tak sobie zapalić
znam wszystkie argumenty na nie ale i tak chodzi...
czemu tak mam i napiszcie coś żeby mi się odechciało