czyli takie jak ja.
Interesuje mnie dziewczyny dlaczego wybrałyście taką drogę. Ale raczej chodzi mi o argumenty i powody osobiste niż w stylu w "kk molestuje się dzieci więc ja nie będę do niego chodzić". To oczywiście też ma znaczenie, a więc to co się dzieje w tej instytucji poza naszymi oczami i od czasu do czasu wyjdzie na jaw.
Dla mnie takimi znaczącymi powodami jest np. obowiązek spowiedzi na kolanach przed człowiekiem, który może okazać się większym grzesznikiem niż ja

. Uważam, ze moje grzechy to sprawa moja i mojego sumienia.
Albo inny przykład z mojego podwórka. Nie mam ślubu kościelnego z mężem, gdyż mój mąż już kiedyś ślub kościelny miał. Niestety ponad rok temu jego poprzednia żona zmarła, więc mój mąż w świetle obowiązujących zasad kk oraz ja ślub możemy brać. Ja uważam, że skoro nie byliśmy godni "dostąpić zaszczytu"

ślubu kościelnego wcześniej, a dopiero śmierć innej osoby nam to umożliwiła, to ja chrzanię taką łaskę i ślubu tym bardziej nie planuję.
Albo antykoncepcja. No przecież gdybym poszła na żywioł czyli na kalendarzyk miałabym chyba z 15 dzieci!
A Wy co sądzicie?
Zagorzałym katoliczkom i ateistkom za wypowiedzi dziękuję, Wasze zdanie na ten temat znam.