... i jak zwykle liczę że ematki coś podpowiedzą
No więc tak, o ile najstarszy i średni mają już swoje preferencje i fascynacje i z prezentami dla nich nie mam problemu, o tyle mam zagwozdkę z najmłodszym, który w święta będzie miał szesnaście miesięcy - bo on wszystko ma... Moje dzieci niespecjalnie niszczą zabawki i najmłodszy ma w spadku po starszych braciach wielki kontener duplo, drugi kontener samochodzików, kolejkę i tory, dwa kosze pluszaków, kilka grająco-pierdzących fishersrajsów, dwa jeździki, wózek z lalą, kuchnię z garnkami, odkurzacz na baterie i cholera wie co jeszcze. W dodatku, odkąd nauczył się chodzić większość zabawek ma w głębokim poważaniu, bo woli chodzić, eksplorować chałupę i wspinać się na meble. W codziennym użyciu są jeździki, no ale kurka nie kupię gagatkowi trzeciego jeździka...
Od paru dni przeglądam sklepy online i katalogi supermarketów i nic mi się nie podoba, wiem że większość z tych zabawek zostałaby ciśnięta w kąt kwadrans po rozpakowaniu. Czym się bawią wasze półtoraroczniaki?