Dotąd w makijażu podkreślałam zawsze tylko oczy. Na usta nakładałam tylko błyszczyk, lub pomadkę ochronną, ewentualnie coś nude. Aż tu nagle naszło mnie ostatnio by kupić klasyczną czerwoną szminkę. I ze zdziwieniem stwierdzilam że wyglądam w niej i czuję się całkiem dobrze.
Jako że w temacie malowania ust jestem całkiem zielona, pytanie do wszechwiedzącej ematki

Co wypada nosić w ciągu dnia? Bo wiadomo że wieczorem to można poszaleć. Czy do pracy (biuro, spotkania z klientem) wypada wybierać wyraziste kolory? Nie mówię że czerwień, ale wszelkie odcienie śliwki, różu, fioletu? Pasują mi kolory neutralne lub chłodne, więc idę w tym kierunku.
Aha i w grę wchodzą tylko matowe szminki, bo błyszczeć się nie lubię.