Dodaj do ulubionych

Prezenty - nastawienie

04.12.14, 15:11
Kiedy otrzymujecie prezent, próbujecie zrozumieć intencje ofiarodawcy?

Czy jesteście do bólu krytyczne (oczywiście w skrytości wink )? I nieudanych prezentów szybko się pozbywacie?

Czytam książkę, w której właśnie była mowa o drugim życiu prezentów i naszła mnie taka refleksja.
Sama raczej staram się docenić. Nie wiem, czy np. taki sztampowy zestaw kosmetyków z marketu musi świadczyć o olewaniu mnie. A może osoba, która wybierze taki prezent uważa te kosmetyki po prostu za dobre i fajne? A może nie stać jej na nic lepszego? Albo ma zły okres i brak weny? Uraziłby Was taki prezent?
Albo jak ktoś daje coś megakiczowatego. Cóż o gustach nie nie dyskutuje... Wywalacie bezwzględnie, czy szukacie takiego zastosowania, żeby brak urody nie przeszkadzał a o ofiarodawcy myślicie ciepło?
Oczywiście to tylko przykłady.
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 15:19
      ja już w takim wieku jestem, że prezenty dostaję tylko od najbliższych, a u nich albo zamawiam konkretne, albo czasami dostaję na prezenty. Także nie ma zaskoczenia i zastanawiania się nad motywacją.
    • eve-lynn Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 15:22
      Do bólu krytyczna nie jestem, ale... mam imieniny 24 grudnia i zawsze na imieniny od babci i mieszkającego z nią kuzyna dostaję stroik świateczny bo... babcia wynajmuje kawałek domu na kwiaciarnie i ten kwiaciarz jej w wigilię przynosi stroik, który mu się "ostał" a potem ja to dostaję na imieniny.

      Albo raz kuzyn (ten sam) kupił sobie sztuczną choineczkę (taką metrową) do siebie do pokoju, a potem okazało sie, że w dzień wigili poźnym wieczorem gdzieś tam z kolegami wyjeżdża na tydzień więc nawet nie będzie ubierał. Zgadnijcie kto - w dzień wigilii z okazji imienin - dostał od babci i kuzyna sztuczną metrową choinkę (miałam już męża, własne mieszkanie a w nim żywą dużą choinę).

      Albo - pod choinką już - wielka, biała podkoszulka "na wacie" (taka, że zmieściłabym się tam razem z mężem, dzieckiem i kotem) a po otwarciu komentarz cioci "kupiłam moim dziewczyną ale powiedziały, że paskudna i jej nie chcą a ty w tej Norwegii mieszkasz i tam tak zimno to zaproponowały, żeby tobie dać to będzie z głowy"

      Także biorąc pod uwagę takie prezenty - jeśli ktoś mi ofiaruje sztampowy zestaw kosmetyków - jestem szczęśliwa, że to nie plastikowe drzewko albo gacie na wacie...
      • butch_cassidy Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 15:28
        O, matko jedyna, kosmos! Szczególnie komentarz cioci... Współczuję. Choć z drugiej strony - masz co opowiadać wink
      • stara-a-naiwna Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 15:29
        szczyt taktu!!!!!
        > "kupiłam moim dziewczyną ale powiedziały, że paskudna i jej nie chcą ....to zaproponowały, żeby tobie dać to będzie z głowy"


        ja się staram doceniać intencję chociaż bez sentymentu oddaję potem prezenty dalej (np. jeśli to kosmetyki których nie używam wynoszę koleżankom z pracy, jeśli to ubranie to zostawiam na jakiś czas i jak już ucichnie na tyle, ze nikt nie zapyta jak się nosi, albo, żeby nie było, żebym się ubrała; pokazała znowu oddaję dalej itp)
        wprowadzam zasadę nie gromadzenia rzeczy zbędnych - takich z których nie korzystam
        podoba mi się minimalizm i chociaż mam tendencję do gromadzenia staram się dążyć w przeciwnym kierunku wink
        • butch_cassidy Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 15:36
          Tak, ja też w pewnych sytuacjach przekazuję. Ale przyznam, że nie miałam dotąd tak ewidentnych przykładów złej woli jak powyżej. Nie wieszam więc psów na darczyńcy, a myślę, raczej, że tym razem nie trafił i trudno, nie zakładam, że miał mnie gdzieś i kupił byle co byle było i byle gdzie wink
      • monikaj21 Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 17:33
        big_grin
    • solejrolia Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 15:48
      bywam krytyczna. czasem wolę dostać ten zestaw kosmetyków, niż na siłe kupowane coś kompletnie nie w moim stylu, nieprzydatne i w ogóle narzucające "bo mnie się podobało, to ci kupiłam" no własnie - tobie się takie coś podoba, bo jest w twoim stylu, nie w moim.
      prezenty niechciane upycham w szafie, czasem udaje mi się pozbyć tego, czy owegotongue_out
      • maj18-98 Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 15:57
        Niechciane kosmetyki przekazuję dalej (nie jako prezent z jakiejś okazji, po prostu oddaję) inne, niepotrzebne, nie podobające mi się rzeczy po prostu wyrzucam i już, kiedyś przetrzymywałam, bo prezent, bo może sie przyda bo to, bo siamto, od jakiegoś czasu staram się odgracic dom i wywalam bezlitośnie,
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 16:08
      mąż zazwyczaj trafia, moja mama zawsze pyta, co chcielibyśmy dostać, teściowa także.
      Brat męża (jest chrzestnym naszego syna) też pyta, czym dzieć w danej chwili najbardziej się interesuje. generalnie nie przypominam sobie prezentu, który by mi nie pasował.
      no, może raz: kiedyś na urodziny dostałam od przyjaciółki frytkownicę tefala i przyznam szczerze, że użyłam jej raz, po czym wywyiozłam do piwnicy teściowej, gdzie stoi nieużywana od ponad 8 lat..smile
    • julita165 Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 16:25
      Generalnie nastawienie mam dobre, w kompletnie nietrafionych prezentach nie doszukuję się z góry złych intencji, raczej składam to na karb charakteru czy możliwości darczyńcy. Inaczej też oceniam nietrafiony ( w sensie moim zdaniem wybrany od niechcenia ) prezent od męża czy najlepszej przyjaciółki a inaczej od 75-letniej cioci. Ale też paskudztw nie trzymam, jeśli uznam, że coś jest wstrętne i do niczego mi się nie przyda to wyrzucam.
    • wies-baden Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 21:10
      Właśnie nadchodzi czas "gorączki" prezentowej, ludzie z obłędem w oczach biegają i kupują tysiące nietrafionych, niepotrzebnych nikomu przedmiotów, wydaja masę kasy i odhaczają na liście kolejne ofiary...
      Pamiętam szkolne mikołaje i ten zawód z powodu plastikowego badziewia. Na okoliczność nowego domu dostałam pościel, ani rozmiarowo ani estetycznie nie satysfakcjonującą, na urodziny - lepiej nie mówić. Rzadko dostaję prezenty, z których jestem zadowolona, dlatego nie lubię dostawać i nie lubię obdarowywać.
      Poza tym jestem pogodna i nastawiona życzliwie do bliźnich.
      • czarna_kita Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 21:25
        Doceniam każdy prezent i cieszę się z tego że dana osoba o mnie pomyślała. Nie doszukuję sie w tym niczego.
    • drinkit Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 21:36
      Nie miałam jeszcze takiej sytuacji, żebym dostała dziwny prezent typu gacie czteroosobowe. U nas bliska rodzina, bardzo zżyta, więc nie ma tak że ktoś złośliwie coś podaruje. Raczej praktykujemy pytania co kto chce, albo naprowadzamy "chciałabym to lub to". W życiu bym się nie obraziła za zestaw kosmetyków od cioci, bo wiem że emeryturę ma cienką..
    • grave_digger Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 21:38
      Nigdy nie wyrzucam prezentów i nigdy ich nie rozdaję dalej. Jeśli coś nie może być użyte (za mała piżama od teściowej) to po prostu chowam i leży.

      3 lata temu dostałam na parapetówę od brata takie szklane prostokątne trzykomorowe coś. Szukając prezentu dla mnie powiedział 'jak to zobaczyłem od razu pomyślałem o tobie, ty wiesz co z tym masz zrobić'. Jak to zobaczyłam to... długo nie wiedziałam co z tym zrobić. Podchodziłam to na różne sposoby.
      Po 3 latach mnie olśniło big_grin To jest fantastyczne i genialne. Można do tych komor wsypywać chrupki, orzechy na imprezę. Albo traktować jak świecznik. Wtedy do tego prezentu nie byłam dojrzała, a on jest po prostu genialny.

      Nigdy nic nie wyrzucam. Staram się ugryźć z odpowiedniej strony.
      • grave_digger Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 21:43
        właśnie to
        https://www.art-pol.pl/upl/app/products/b2bbf9cd2ba7169c67b39776c1162f0c-middle.jpg
        • grave_digger Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 21:44
          właśnie poznałam jej nazwę - salaterka prostokątna trójdzielna big_grin
        • drinkit Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 22:36
          dobra rzecz, można np posadzić jakąś bazylię, trzymać biżuterię, używać jako naczynia do dipów na imprezie, etc
          • grave_digger Re: Prezenty - nastawienie 05.12.14, 14:34
            no właśnie. można jak doniczkę potraktować wink
    • guderianka Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 21:59
      rzadko dostaję prezenty, a jak dostanę to czuję mega radość i ...zażenowanie wink
      • loqia Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 22:16
        Zwykle się cieszę z tego co dostanę, jeśli coś bardzo nietrafione to kombinuję później jak się tego pozbyć ale zdaję sobie sprawę że nie każdy ma pomysł na prezent.
    • lafiorka2 Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 22:31
      ja tam przyjmuję wszystkosmile ze wszystkiego się cieszę.
      W tym roku idziemy z bratową w gacie,skarpetki i takie tam popierdółki.żeby było wesoło big_grin
      • lafiorka2 Re: Prezenty - nastawienie 04.12.14, 22:35
        czekaj...sorry...mja teściowa bryuje w takich zaje...tych prezentach big_grin

        Jak raz dostałam bluzkę,która świeciła się jak psu jaja,to nie wiedziałam co z nią robić.I 2 rozm za małebig_grin

        ale nawet moja chuda przyjaciółka wyglądała w niej jak pajac.
    • run_away83 Re: Prezenty - nastawienie 05.12.14, 18:23
      Wzruszają mnie i chwytają za serce niskobudżetowe drobiazgi i samodzielnie wykonane prezenty które jakoś trafiają w mój gust/potrzeby - wiem, że ofiarodawca stanął na rzęsach, żeby mi sprawić przyjemność. Do dziś mam szalik, który zrobil dla mnie na drutach moj najlepszy kumpel z liecum smile

      Jest mi nieswojo, kiedy od kogoś, kto od dawna mnie zna i sporo o mnie wie, rok w rok dostaję coś, co ma się nijak do moich marzeń, gustow i potrzeb. Takie rzeczy zwykle puszczam w obieg.
    • madzioreck Re: Prezenty - nastawienie 05.12.14, 18:35
      Nie, nie rozkminiam. Dla mnie prezent to po prostu gest, miły drobiazg, nie oczekuję odgadywania najskrytszych marzeń, nie wiadomo jakiej oryginalności czy luksusów.
      Jasne, gdybym dostała jakiś totalny badziew typu od bogatej cioci zestaw gratisów dla klientów z jej pracy, to pewnie bym sobie pomyślała to i owo, ale takich absurdalnych przypadków nie miewam.
      Marketowy zestaw kosmetyków jest jak najbardziej trafiony i zapewne go zużyję ciesząc się, że to nie durnostojka (nie, żebym nie lubiła ładnych durnostojek, ale niestety nie mam zdrowia, dosłownie i w przenośni, do trzymania kurzołapów).
    • aneta-skarpeta Re: Prezenty - nastawienie 05.12.14, 18:44
      od meza nie chcialabym zest. kosmetykow z markety- moze kupic channel

      ale tesciowa nauczylam zeby kupowala albo zestaw z marketu albo slodycze bo inaczej nie trafia, a tak mam cos co lubie
      • run_away83 Re: Prezenty - nastawienie 05.12.14, 19:02
        Zestawem kosmetyków też można nie trafić wink

        Ja kiedyś od babci męża dostałam zestaw męskich kosmetyków - szampon i żel pod prysznic. Musiałam mieć zszokowaną minę jak to rozpakowałam, bo babcia pospieszyła z wyjaśnieniem: "no, ty masz takie krótkie włosy, to będzie jak znalazł".

        Ciotka mojego męża, bardzo atrakcyjna i zadbana pięćdziesieciolatka, znalazła pod choinką zestaw kremów z napisem "70+".

        A mojej mamie tata kiedyś podarował... zgrzewkę identycznych dezodorantòw z makro, chyba ze 12 sztuk. Chciał dobrze, nawet wybrał jej ulubiony zapach i ni huhu nie rozumiał, dlaczego mama nie skacze z radosci wink
    • koza_w_rajtuzach Re: Prezenty - nastawienie 05.12.14, 19:14

      > Kiedy otrzymujecie prezent, próbujecie zrozumieć intencje ofiarodawcy?

      Nie.
      Wychodzę z założenia, że ktoś chciał mi sprawić tym prezentem przyjemność i bynajmniej nie kupił czegoś w celu ubliżenia mi/wkurzenia itp wink.
      Ogólnie to ja lubię te swoje prezenty. Jeśli to jakiś rodzaj garderoby, to chętnie noszę, bo dla mnie ten przedmiot ma już wartość sentymentalną i kojarzy mi się z daną osobą.
    • selo.lolo Re: Prezenty - nastawienie 05.12.14, 22:38
      Nie jestem krytyczna, ale… pogodzona z losemwink Uwielbiam dawać prezenty, ale rzadko dostaję takie, które sprawiają mi radość. Część nie trafia w swój czas. Np. Kiedyś nie cierpiałam dostawać piżam (a dostawałam co roku), a teraz… chętnie bym przygarnęła fajną piżamę ze spodniami w kolorowe paski. A nie spodziewam sięwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka