Jakoś połowa lat 80tych, 1983-85. Leciało to rano, w programi wakacyjnym bodajrze. Historia zaczynała się tak, że chłopiec i dziewczynka bawili się piłką na podwórku i ta piłka jakoś dziwie się odbiła i wpadła w szczelinę, jakby do jakiejś piwnicy. i oni zeszli jej szukać, i w tych piwnicach znaleźli ... starą operę. Chłopiec i dziewczynka to byli aktorzy, postaci z opery kukiełki. Ta opera była jakaś stara, zapomniana, ale oni cały czas się przygotowywali do występów. Pamiętam, że był dyrygent - wszyscy nazywali go Maestro, taki siwy i fryzurę miał jak Einstein. Była chyba druga sopranistka - miała takie długie ciemne proste włosy, skrycie kochała się w pierwszym tenorze, taki typ lowelasa.
Progam był super, pokazywał dzieciom różne opery. W jednym kojarzę, ze na pewno wystawiali Carmen.
I tyle pamiętam...

Ktos to może kojarzy....?
Tytuł....?