anula_anka
01.01.15, 18:20
Mam problem i dziś znów rozmyślam, czy dobrze zrobiłam.
Dostałam pismo od komornika.
O zajęciu konta.Ze złymi danymi, mój pesel i adres, ale reszta się nie zgadza.
Nazwisko, nr dowodu i co ważne numer i nazwa banku- w tym banku nie miałam i nie mam konta.
Długów żadnych nie mam.
Jako wierzyciel widnieje firma windykacyjna.
Nic mi wyjaśniać nie chcą, bo sprawa już po sądzie jest i tyle.
Kierują do prawnika.
Prawnik nic mi nie powie, bo dla niego stroną jest owa firma windykacyjna.
Byłam u komornika.
On też nic nie wie.
A wyrok sądu ma w ogóle nawet na niepoprawny adres, tylko sam poprawny ustalił.
Wyrok jest z czerwca 2014
Mówi, że ten jeden bank przyznał się, że mam w nim konto i on je zajmuje.
Na nic tłumaczenia.
Pyta o adres przebywania i w jakich godzinach można mnie zastać.
Mówię i tłumaczę, że ja tylko chcę wiedzieć za co ta kwota i dlaczego...
Serio:
Jeśli dług mój, a nie jakaś pomyłka to spłacę, ale chcę wiedzieć.
To takie dziwne?
Gdzie uderzać?