Dodaj do ulubionych

Podkladki vs. obrusy

12.01.15, 12:05
i firanki vs. rolety.
Wytlumaczcie mi dlaczego teraz modne sa podkladki pod talerze na stole zamiast obrusa i rolety / zaluzje pionowe zamiast firanek w oknach?

Po obiedzie mozna zaplamiony obrus wrzucic do pralki. Podkladki - trzeba kazda z osobna czyscic / myc pod zlewem? Przeciez to 4 razy wiecej roboty!
Firanki - raz w roku mozna je uprac i widac wtedy ile bylo w nich kurzu, bo woda jest szara. A rolety czy zaluzje z materialu - nigdy sie tego nie pierze, wiec tak sobie gromadza ten kurz latami.

Wiec czemu nowoczesne ematki wola rolety/podkladki zamiast firanek/obrusow? Czy boja sie "obciachu"? Nie chca mieszkania jak u tesciowej czy o co chodzi? Przeciez te drugie sa o wiele praktyczniejsze i wymagaja mniej pracy.

Zaraz sie oczywiscie okaze, ze ematka ma sprzataczke przychodzaca codziennie, wiec ja nie obchodzi jak dlugo sie czysci te podkladki, a rolety wymienia co roku na nowe.
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 12:14
      Rolety można odkurzać, większość moźna co jakiś czas prać. Zwinięte/ złożone kurzu nie łapią.

      Z podkładkami zdecydowanie mniej zachodu niż z prasowaniem obrusów.

      Mam i obrusy i podkładki, na różne okazje, przecież nie usiądziemy do świątecznego obiadu podanego na codziennych podkładkach.

      Na oknach też mam różności, bo tak mi pasowało do wystroju albo takie były potrzeby na danym oknie (bo np. Wychodzi na ulicę) i uważam, że po prostu marudzisz.
    • run_away83 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 12:24
      Podkładki pod talerze jak się zabrudzą to lądują w zmywarce. Nad obrusem mają tę przewagę, że nie wystają poza krawędź stołu i nie kuszą półtorarocznego dziecka, żeby pociągnąć za tę szmatę ściągając sobie na łepetynę talerze z gorącym obiadem czy kubki z gorąca herbatą. No i podkładki, w przeciwieństwie do obrusa, nie wymagają prasowania.

      > Firanki - raz w roku mozna je uprac i widac wtedy ile bylo w nich kurzu, bo wod
      > a jest szara. A rolety czy zaluzje z materialu - nigdy sie tego nie pierze, wie
      > c tak sobie gromadza ten kurz latami.

      Umarłam. Naprawdę pierzesz firanki raz do roku, jak już są szare??? Bleeeeeee... Moja mama jest fanką firanek, ale zmienia je średnio co miesiąc. Przez okno, w którym wisi nie zmieniana od roku firanka, to chyba niewiele widać... Rolety jak najbardziej się czyści - na sucho (odkurzaczem - robię to ok raz na miesiąc, jedno okno to pare minut roboty) i na mokro (specjalnym urządzeniem, ktòrym czysci się też dywany i tapicerki - dwa-trzy razy do roku).
      • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:46
        >Rolety jak najbardziej się czyści - na sucho (odkurzaczem - robię to ok raz na miesiąc, jedno okno to pare minut roboty) i na mokro (specjalnym urządzeniem, kt?rym czysci się też dywany i tapicerki - dwa-trzy razy do roku).
        No przewidzialam ze tak bedzie... To jestes flejtuch, bo rasowa ematka czysci rolety karcherem raz w tygodniu. A w rzeczywistosci to wiemy jak jest.

        >jedno okno to pare minut roboty
        i to jest super jak sie ma 2 okna. Jak sie ma 12, to juz inna para kaloszy.
        • run_away83 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 17:50
          Mam dokładnie dwanaście okien, ale w większosci nie mam ani rolet ani firan. Tylko w czterech są rolety (w sypialniach i w salonie). Na cholerę mi rolety czy cokolwiek innego w oknie jadalni, drzwiach tarasowych czy w łazience? Dom mam usytuowany tak, że jedyne okno w ktòre ktokolwiek mógłby zajrzeć, to okno salonu które jest na parterze od frontu, ale i tu ktoś musiałby bardzo chcieć nas podglądać, bo pod oknem mam kolczaste krzaczory wink
      • klamkas Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 21:47
        Raz w miesiącu?! Moja matka (lat 72) myje okna raz w tygodniu (10 normalnych, 2 balkonowe i jedno tarasowe czyli trzy wielkie dwumetrowe skrzydła) i za każdym razem zmienia firanki (takie fikuśnie upinane i własnoręcznie prasowane, bo nikt nie wyprasuje jak ona). W upinaniu pomaga moja bratowa, do reszty nie jest dopuszczana, bo nie da rady zrobić tego odpowiednio perfekcyjnie.

        Serio, serio wink.
      • asia-loi Re: do run_away83 12.01.15, 21:59
        run_away83 napisała:

        ... i na mokro (specjalnym urządzeniem, ktòrym czysci się też dywany i tapicerki - dwa-trzy razy do roku).>


        Co to za urządzenie?
        • run_away83 Re: do run_away83 12.01.15, 22:36
          Nie mam pojęcia, następnym razem jak zamowię pranie dywanów i rolet to mogę zapytać. Jakieś profesjonalne w każdym razie. Strzelam że coś w rodzaju mopa parowego, ale mogę się mylić.
      • maslova Re: Podkladki vs. obrusy 14.01.15, 11:30
        run_away83 napisała:

        > Podkładki pod talerze jak się zabrudzą to lądują w zmywarce.

        OJP, czemu ja taka durna na to wcześniej nie wpadłam i męczyłam się czyszcząc podkładki szczoteczką do paznokci?? Wielkie dzięki za inspirację! smile
    • bambzgrozja Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 12:38
      Podkładki plastikowe dużo łatwiejsze w użytkowaniu-wystarczy przetrzeć je ścierą. Obrus trzeba zdjąć, odplamić, wrzucić do pralki, rozwiesić, prasować, znowu zakładać...o matko ile czynności.
      Jeżeli chodzi o rolety i firany, to wybrałam kompromis - mam rolety rzymskie. Wyglądają super, a pierze się je jak zwykłe firany.
      • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 12:50
        Podkładki plastikowe dużo łatwiejsze w użytkowaniu-wystarczy przetrzeć je ścierą.
        Wystarczy mowisz? No ale trzeba przetrzec te 4,5 czy 6 podkladek. Wlozenie obrusa do pralki i rozwieszenie go jest O WIELE mniej pracochlonne.
        I co wy z tym prasowaniem obrusow? Macie lniane czy co? Sa obrusy, ktorych nie trzeba prasowac.

        Jeżeli chodzi o rolety i firany, to wybrałam kompromis - mam rolety rzymskie. Wyglądają super, a pierze się je jak zwykłe firany.
        No ale wlasnie dlaczego musialas wybrac KOMPROMIS? Kompromis miedzy czym a czym? Nie moglas wybrac po prostu firan? Czy firany nie wygladaja super?
        Mnie sie smaic chce z tego slepego podazania za katalogami wnetrz. Musi byc jak w katalogu i juz. Firany sa passe, a rolety sa trendi. Dziecinada.
        • morgen_stern Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 12:54
          Czyli nie przyjmujesz do wiadomości, że ktoś naprawdę może nie lubić firan ani obrusów, tylko zakładasz, że na pewno ślepo podąża za modą, choć taki naprawdę marzy o firaneczkach i obrusikach? Znowu trollujesz?
          • pederastwa Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:09
            No właśnie. Pamiętam z dzieciństwa jak lubiłam moment, kiedy mama zdejmowała firanki do prania i były w pojoju tylko puste okna. A jeszcze jak przy okazji był zwinięty dywan do wytrzepania to już w ogóle miałam poczucie błogostanu. Pokój wydawał się dużo większy i miałam wrażenie, że lepiej się oddycha.
            Teraz ten błogostan mam na co dzień.
          • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:11
            Czyli nie przyjmujesz do wiadomości, że ktoś naprawdę może nie lubić firan ani obrusów
            To jakis dziwny zbieg okolicznosci, ze teraz nikt nie lubi obrusow ani firan, a wszyscy lubia rolety i podkladki. Nie ma nic wspolnego z obecna moda ani katalogami wnetrzarskimi.
            Taki sam owczy ped jak mebloscianki i perskie dywany w latach 80-tych.
            • mary_lu Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:15
              Jakoś nie zauważyłam żeby w mijanych oknach brakowało firanek. Po prostu jakaś część ludzi ich nie lubi i z niewiadomych powodów kłuje to w oczy stare ciotki. Jedyna krytyka, jak mnie regularnie spotykała od strony teściowej, to za brak firan. Nawet jej siostry się włączały big_grin
              • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:31
                Jedyna krytyka, jak mnie regularnie spotykała od strony teściowej, to za brak firan.
                No widzisz, a u mnie ostatnio znajoma sie zdziwila, ze "oooo, masz firanki? tak daaaaawno u nikogo nie widzialam". Sama pewnie ma plastikowe podkladki z Ikei i uwaza ze jest trendi i na topie.


                "stopa jak u wieloryba" wzeta
                • mary_lu Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:39
                  Co ja poradzę, że masz koleżankę, co bredzi?


                  Spójrz na jakikolwiek blok, albo ofertę mieszkań na sprzedaż, w większości mieszkań są firanki.
                  • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:43
                    Czyli ematka sobie, a rzeczywistosc sobie.
                    • mary_lu Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:46
                      Ematka nie jest grupą reprezentatywną dla społeczeństwa, dlatego takie osoby jak Ty maja problem big_grin większość ematek ogarnia podstawy statystyki i metodologii, a tak statystyczna Polka jak Ty będzie strzelać fochy.
            • morgen_stern Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:16
              Ojej, świat się zmienia, gusta się zmieniają, szooooooook i tragedia.
              • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:27
                No tez o tym mowie. Nie jest tak, ze ktos nagle "nie lubi" firanek, tylko po prostu podaza za moda. Zapewne taka osoba w latach 80-tych nosila trwala i poduszki na ramionach, a dzis ma podkladki i rolety. Wiekszosc ludzi kieruje sie owczym pedem i tym co modne i nie ma wlasnego stylu.
                • kk345 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 20:13
                  No, jeśli własny styl oznacza obrusik, którego nie trzeba prasować (poliesterek?) to ja podziekujębig_grin
                • agni71 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 21:58
                  >No tez o tym mowie. Nie jest tak, ze ktos nagle "nie lubi" firanek, tylko po prostu podaza za moda.

                  Nigdy nie lubiłam firanek, zawsze byłam miłośniczką zasłon i obrusów. Nie przepadam za podkładkami na gołym stole. Zaburzyłam ci ogląd rzeczywistości?
            • beataj1 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:31
              Nie lubie firanek. Bo lubie jak mam swobodny dostęp do parapetów. One sa dla mnie częścią użytkową domu - a to w zimę stawiam świeczkę, a to na części z nich stoją lampki. A to leży jakaś książka. Nie mam kwiatów na parapetach a normalne życie. Firanki by tylko przeszkadzały. Mam za to zasłony i rolety. Rolety bo sa idealne latem gdy jest wściekle gorąco - idealnie dbają o komfortową temperatura w domu (lepiej niz zasłony). Zimą w ostrym słońcu też. Zaciągam rolety i dalej mam dostęp do parapetów.
              Obrusy lubię ale bez obrusów jest wygodniej. Jak się nachlapie/pobrudzi biorę ścierkę i wycieram.
              Podkładek nie używam.
              • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:32
                Mozna miec krotkie firanki - dowolna wysokosc nad parapetem.
                • beataj1 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:40
                  Nie, to dalej nie jest swobodny dostęp do okna. Chyba że firanka byłaby 20 cm lambrekinem.
                  Ja po prostu lubię jak nic mi nie przeszkadza na oknie, nie zasłania widoku, zabiera światła. Ja nawet nie przepadam jak coś stoi pod oknem i ogranicza dojście do niego - choć tak akurat ma w salonie.
                  Córka (2 lata) też przesiaduje na parapecie i tam jej się najlepiej bawi (mamy głębokie 50 cm parapety bo mury są grube, to stary dom)
                  Ale np okna bez zasłon nie lubię. Przy czym zasłony stanowią tylko dekoracje - bardzo rzadko je zasłaniam.
                  • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:48
                    Córka (2 lata) też przesiaduje na parapecie
                    Ja bym zawalu dostala.
                    • beataj1 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:52
                      Czemu? Mieszkamy na parterze (pod oknem trawka) - zresztą okna otwierane tyko uchylnie. Przy oknie stoi sofa - dziecko wchodzi i schodzi z niej (i na parapet) swobodnie od kiedy nauczyła się porządnie raczkować.
                      Nie było ani jednego momentu gdy pomyślałam że może jej coś grozić.
            • chocolate_cake Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 17:09
              Czemu teraz? 20 lat temu też nie lubiłam obrusów. Miałam ze dwa. Na święta i na kolędę ale poza tym rzadko używałam. Firan nie mam od 7 lat bo mieszkam w miejscu gdzie nikt mi w okna nie zagląda. Przedtem firan nie lubiłam ale miałam takie proste i lekkie bo mieszkałam na parterze gdzie każdy mógł zajrzeć. A podkładki lubię takie z materiału, takie do prania w pralce.
        • run_away83 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:00
          Mnie aie firant nie podobają wizualnie. Zmniejszaja ilość światła słonecznego wpadającego do domu i zasłaniają ładny widok który mam za oknem. Z tego samego powodu nie podobają mi się parapety zastawione bujnymi roślinami doniczkowymi - co z tego że kwiatki ładne, jak w domu ciemno.
          • run_away83 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:01
            > Mnie aie firant nie podobają wizualnie.

            Errata: Mnie sie firany nie podobają wizualnie.
          • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:09
            Mnie aie firant nie podobają wizualnie. Zmniejszaja ilość światła słonecznego wpadającego do domu
            No ale rzymskie rolety tez zmniejszaja ilosc swiatla.
            • run_away83 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:49
              W ciagu dnia mam rolety całkowicie zwinięte. Opuszczam tylko w razue potrzeby - np. jak ostre słonce przeszkadza mi w oglądaniu tv. Poza tym lubię mieć "gołe" okna. Firany, zasłony i zastawione parapety przyprawiają mnie o klaustrofobię.
        • kandyzowana3x Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 21:46
          Podkladki kupilam choc wolalabym obrus. Po prostu wymieklam przy 3 latce w domu i wymienianiu obrusu 3-4 razy dziennie. Podkladki sa zdecydowanie mniej pracochlonne.
        • klamkas Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 21:54
          Plastikowe podkładki mogę przetrzeć po każdym posiłku i tak robię. 3 obrusy dziennie nie wchodzą grę. Obrusy są też nie praktyczne w domu z kotami - goły stół mogę wytrzeć dowolną ilość razy (i znowu - robię to przed każdym posiłkiem), w obrusach koty (moje) uwielbiają się tarzać. A rolety - znowu: moje koty kochają firanki, a mnie nie stać na kupowanie nowych 2 razy w tygodniu wink. Rolety mamy w sypialniach, w "dziennym" zasłony, w reszcie brak czegokolwiek. Czasami je odkurzamy, co jakieś dwa lata zmieniamy (nie kupuję drogich, mogę sobie pozwolić) - zakup odpowiedniej ilości zmian firan i zasłon (konieczne w sypialni) na pewno nie wychodzi taniej, a wydaje mi się, że większe z nich kurzołapy niż zwijana na dzień roleta.
        • agni71 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 21:54
          >Podkładki plastikowe dużo łatwiejsze w użytkowaniu-wystarczy przetrzeć je ścierą.
          >Wystarczy mowisz? No ale trzeba przetrzec te 4,5 czy 6 podkladek. Wlozenie obrusa do pralki i rozwieszenie go jest O WIELE mniej pracochlonne.

          Pranie obrusa NIE JEST mniej pracochłonne niż przetarcie lub umycie podkładek. A wiem dokładnie, bo na moim stole jest obrus ORAZ podkładki. Podkładki myję w zlewie lub przecieram i już. Obrus trzeba potraktować odplamić, wyprać, wysuszyć i dać do magla lub wyprasować. Wszystko to trwa duzo dłużej.

          >I co wy z tym prasowaniem obrusow? Macie lniane czy co?

          Tak, a co? Lniane i bawełniane. Polistrowych nie uznaję, są paskudne.

          >No ale wlasnie dlaczego musialas wybrac KOMPROMIS? Kompromis miedzy czym a czym? Nie moglas wybrac po prostu firan? Czy firany nie wygladaja super?

          firany nie wyglądają super, ja mam w oknach tylko zasłony, przeważnie ich nie zaciągam. W dwóch pokojach, ze względu na brak miejsca na zasłony, są rolety. Firany mi się nie podobają, mogą?

        • marghe_72 Re: Podkladki vs. obrusy 14.01.15, 17:33
          mnb0 napisała:
          ? Sa obrusy, ktorych nie
          > trzeba prasowac.

          >
          Pokaż mi taki obrus, który po praniu wygląda jak wyprasowany. Bez żadnych zagnieceń. Zero, nada, null..

          Mam firanki oraz rolety. I co teraz?
    • stacie_o Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:07
      obrus kusi dziecko nie będę ryzykować oparzenia gorącą kawą albo zupą, podkładki pod koniec dnia lądują w zmywarce i są jak nowe.
      firany kuszą koty do skakania na nie, zaplątywania się, darcia pazurami itp, rolety czyszczę raz na kwartał karcherem, szybciej niż pranie, prasowanie czy upinanie.
      jak widać przemawia przeze mnie pragmatyzm.
    • eve-lynn Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:20
      Ja mam podkładki materiałowe - prane w pralce.
      Plastikowe wyglądają jak z kantyny.
      • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:25
        No to czy nie prosciej jest wyprac JEDEN obrus niz KILKA podkladek? Zgadzam sie ze plastikowe wygladaja tandetnie.
        • eve-lynn Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:29
          E.... a w czym prościej?
          W zasadzie nie, nie prościej. Prościej podkładki bo są mniejsze, łatwiej się wiesza do suszenia i łatwiej prasuje jeśli ktoś prasuje i szybciej - nawet 4 podkładki, niż wielką jedną, wielką płachtę. Poza tym 4 podkładki zajmują mniej miejsca w koszu na bieliznę, pralce, suszarce i szafce niż jeden duży obrus. Poza tym - nie muszę zawsze prać 4, bardzo żadko się zdarza, że wszyscy wyświnią swoje podkładki - zazwyczaj brudna jest jedna - córki, i ta jest prana i wymieniana. Obrus byłby do prania cały po każdym posiłku, a w zasadzie już nawet przed posiłkiem, jeśli trzylatka pomaga nakrywać lub nalewa sobie sok...
        • mary_lu Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:30
          A obrusy niewymagające prasowania są takie classy.

          Mam podkładki drewniane, materiałowe, korkowe z nadrukiem, okrągłe szyte z jakiejś taśmy. Nawet materiałowe są impregnowane i tez po praniu czasem traktuje je impregnatem, nie piorę ich po kaźdej plamce, tylko większość zmywam ścierką albo obmywam pod kranem.
          • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:33
            tylko większość zmywam ścierką
            Bardzo to higieniczne musi byc.
            • mary_lu Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:43
              Tak samo, jak reszta kuchni wytarta tą samą ścierką. A z pewnością bardziej, niź "plamopotworki" zalegające na stołach, bo jeszcze nie widziałam, źeby te śliczności u kogoś były prane po każdym posiłku.
            • klamkas Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 21:59
              Jesz z gołej podkładki, bez talerza? wink
          • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:02
            >A obrusy niewymagające prasowania są takie classy.

            https://ws2-media1.tchibo-content.de/newmedia/art_img/MAIN-IMPORTED/ee16384dd5e9d850/.jpg

            Typowy obrus zakardowy - nieplamiacy i nie wymagajacy prasowania. No ale dla ematki to nie dosc CLASSY zeby zjesc przy nim obiad we wtorkowe popoludnie.
            • mary_lu Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:08
              Na profesjonalnym zdjęciu to jeszcze jakoś wyglada, a w naturze straszy.
              • morgen_stern Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:13
                Dokładnie, one są po prostu brzydkie.
                • butch_cassidy Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 15:19
                  Zgadzam się - brzydkie. Jako tako na tym zdjęciu, ale też widać, że to nie to. Subiektywnie rzecz ujmując big_grin
                  • butch_cassidy Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 15:21
                    Ale co to w ogóle jest? Bo te świeczniczki i karafka tez jakieś mało efektowne... Teraz się zastanawiam, czy przypadkiem niechcący krytykuję czyjegoś osobistego stołu wink Jak na profesjonalne to całość jest słaba, nie wyłączając krzesełka... Chyba że to taka awangarda smile
            • agni71 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 22:06
              żakardowy? tu masz żakard bawełniany, to co pokazujesz, to żałosny poliester, który udaje żakard:

              www.vellahome.pl/media/products/2502db7be861a9571cc0b9303c98e1bf/images/thumbnail/big_obrus_batel_bi01.jpg?lm=1415731679
              • run_away83 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 22:33
                Gwoli ścisłości, te poliestrowe plamoodporne obrusy też są żakardowe. Nazwa "żakard" dotyczy sposobu tkania tkaniny, a nie rodzaju włókna z jakiego została wykonana - w zasadzie każda tkanina, na której poprzez zastosowanie różnych splotów uzyskano w procesie tkania wzory, jest żakardem. Żakard może być jedwabny (adamaszek - luksusowa tkanina obiciowa), lniany (obrusy), bawełniany (narzuty), wełniany (kaszmirowe szale są czesto tkane żakardowo) albo z mieszanki różnych włókien (niektóre chusty do noszenia dzieci powstają z tkanej żakardowo tkaniny będącej mieszanka bawełny i wełny/bawełny i lnu/bawełny i wiskozy bambusowej). Poliesteowy żakard to też żakard. Ja osobiście nie lubię tych plamoodpornych obrusów za to, że są miękkie i śliskie - położone na stole ni huhu nie chcą leżeć, tylko się marszczą i zjeżdżają. Co do ich urody, to mają jedną zaletę - są dostępne w bardzo bogatej kolorystyce, umiejętnie skomponowane z zastawą i dekoracjami nie wyglądają IMHO źle, przynajmniej dopóki nikt nie dotyka stołu wink
            • 1matka-polka Re: Podkladki vs. obrusy 14.01.15, 10:13
              Dla mnie niewiele się różni od ceraty, jestem wyczulona na takie niuanse, rodzaj materiału wyczuwam na kilometr.
    • kamunyak Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:25
      użytkowanie obrusa nie jest ławiejsze, wbrew temu co sugerujesz. Musiałabym miec przynajmniej kilkanascie obrusów, a jeszcze lepiej - klkadziesiąt, żeby swobodnie je uzytkować. Przecież samego obrusa do pralki nie wrzucę, nie wrzuce także z moimi majtkami na przyklad. Ani z posciela czy ręcznikami, jakoś nie chce obudzic się z przyklejona marchewka do policzka. To, oczywiscie, przerysowana wersja ale fakt prania tłuszczu kuchennego z moim ręcznikem jakos mnie obrzydza. Musze wiec czekać aż uzbiera się "kuchenne" pranie.
      Podkładki natomiast mam silikonowe, po obiedzie przecieram je płynem, pluczę nad wanną i nad ta wanną wieszam do obciekniecia. Mam czyste w kilka minut a nie w 2 godziny prania i kilka schniecia.
      Dodatkowo, podkładka sama z siebie zabezpiecza stół przed ciepłym naczyniem, pod obrus muszę coś podłożyć - kolejny problem.
      Natomiast firanki, tu masz rację, są duzo łatwiejsze w obsłudze niz rolety. Łatwiej zdjac firankę i uprac z kurzu niz pozbawić kurzu roletę. Nie lubię firan drapowanych itp, dlatego mam proste, niektóre po prostu zawiazywane w supeł z boku. W oknach, w swojej niewiedzy, zrobilam żaluzje i choc sa zdejmowane (na szczęście) to i tak utrzymanie ich w czystosci jest mocno upierdliwe. Dlatego wole same firany.
      Z tego widać, że ja kieruję sie wyłącznie wygoda i praktycznością.
      • andaba Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:31
        Ja mam firanki i obrusy i nie wyobrażam sobie inaczej.

        Choć rolety zamiast zasłon są dość fajne, bo lepiej zaciemniają niz załony (te musiałyby byc bardzo grube).

        Kiedyś, jak wymienię okna na plastikowe, to może sobie takie fundnę? Ale zasłony i tak będę mieć, bo je lubię, takie mam śliczne w tulipanki.
      • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:39
        > Podkładki natomiast mam silikonowe, po obiedzie przecieram je płynem, pluczę nad wanną i nad ta wanną wieszam do obciekniecia.
        O matko, nie wyobrazam sobie codziennie po obiedzie fundowac takiej rozrywki! big_grin I jeszcze wymiatac ze stolu okruchy i wycierac plamy z sosu, ktory kapnal POZA podkladke. Dziekuje - po obiedzie to ja wole zasiasc na kanapie z lampka wina.
        Obrusa nie musze prac natychmiast. Mozna miec 3-4 obrusy i prac jak sie uzbiera, co za problem. Po co ci kilkadziesiat? Kilkadziesiat obrusow weszloby ci do pralki? Co za bzdury juz ludzie wypisuja...
        • kamunyak Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 15:05
          > Podkładki natomiast mam silikonowe, po obiedzie przecieram je płynem, plu
          > czę nad wanną i nad ta wanną wieszam do obciekniecia.
          > O matko, nie wyobrazam sobie codziennie po obiedzie fundowac takiej rozrywki! :
          > -D I jeszcze wymiatac ze stolu okruchy i wycierac plamy z sosu, ktory kapnal PO
          > ZA podkladke. Dziekuje - po obiedzie to ja wole zasiasc na kanapie z lampka win
          > a.


          No, ja cie przepraszam, to zostawiasz obrus z tymi okruchami i plamami zasiadjac na kanapie z lampka wina? podkladki nie brudza sie jakos bardziej niz obrus, jak sa czyste to zostawiam.
          To raz. Obrusów musialabym miec co najmniej na dwa wkłady do pralki. Jedne sie piorą i schna, drugie sa uzywane. Oczywiscie, przy dyscyplinie, ze jak sie jeden wsad" uzbiera to od razu nastawiam pranie bo inaczej to może mi zabraknąc czystych. Jak pisalam, ja nie piore obrusów ze swoimi rzeczami tylko osobno. To jest proste, wystarczy policzyc a nie od razu załamywac swoje swoje przykrórtkie rączki w stylu Co za bzdury juz ludzie wypisuja...
          I do mojej pralki spokojnie wejdzie te 15 obrusow, jeśli musiałabym prać. Ale nie piorę.
          nawiasem mówiac to podkładki silikonowe tez mogę "prać", w zmywarce chocby.
        • klamkas Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 22:05
          A ja nie wyobrażam sobie spożywać cokolwiek na brudnym obrusie (w domu w którym są dzieci, obrus po każdym posiłku jest do zmiany, w domu w którym są koty podobnie - takie niewychowane z nich bestie) - to oznacza trzy obrusy dziennie. W dodatku mam dwa stoły - jak jeden ktoś zje śniadanie na kuchennym, a inny oglądając tv na "jadalnym", to mam dwa obrusy do zmiany przy jednym posiłku - jak ktoś weźmie ze sobą do jadalnianego podkładkę, to problem znika.
      • ophelia78 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 19:42
        >Przecież samego obrusa do pralki nie wrzucę, nie wrzuce także z moimi majtkami na przyklad.

        Dlaczego...? Boisz sie, ze się obrus od majtek pobrudzi?

        >Ani z posciela czy ręcznikami, jakoś nie chce obudzic się z przyklejona marchewka do policzka.

        To moze zainwestuj w nową pralkę, skoro PO PRANIU masz na obrusach resztki jedzenia.

        >fakt prania tłuszczu kuchennego z moim ręcznikem jakos mnie obrzydza. Musze wiec czekać aż uzbiera się >"kuchenne" pranie

        Kobieto, to co Ty w tej kuchni robisz, że obrusy i ścierki Ci tłuszczem ociekają....?
        mam nieodparte wrażenie, ze ręcznik,np. taki do rak, używany przez kilku członków rodziny przez 2-3 dni jest bardziej brudny niż obrus ze stolu.
    • mimarika Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:38
      firanki prać tylko raz w roku..??!!? Zakładam zatem, że jesteś strasznym brudasem i niechlują.
    • triismegistos Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:38
      Wcale nie wydaje mi się, żeby obrus był jakiś specjalnie praktyczniejszy od podkladek. Ja osobiście mam włąsnie obrus, albo goły stół, bo podkladki mi się nie podobają, chociaż np. na święta mieliśmy podkładki na białym obrusie w celu uchronienia go przed barszczem.
      Tradycyjne firanki znajduję ohydnymi. Najbardziej chyba podobają mi się słomkowe rolety, ale jest sporo fajnych rozwiązań.
      Jak w końcu się zbiorę i zacznę urządzać salon to na pewno nie będzie w nim firanek.
      • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:41
        A kto ci kaze wieszac tradycyjne firanki we wzorki w kwiatki? Mozesz powiescic nowoczesne - calkiem gladkie - jesli takie wolisz.
        • triismegistos Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 15:11
          Ale co ciebie obchodzi co ja sobie powieszę w swoim oknie? I jakim prawem chcesz mi to dyktować?
    • monikaj21 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:47
      Firanki są w większej ilości polskich okien niż rolety, tak więc nie martw się jesteś w więkzości wink
    • julita165 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:54
      Ja rolet nie znoszę. Mam jakieś klaustrofobiczne odczucia. Kiedyś nie lubiłam też firanek ale od pewnego czasu doszłam do wniosku że mogą być bardzo fajne, są teraz tysiące różnych możliwości i wcale nie muszą wyglądać jak u babci. Natomiast obrusy rzeczywiście stosuję sporadycznie np. na Wigilię
      • tumigutek5 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:04
        o ile przestałam nosic poduszki na ramionach i trwała na łbie podążajac jak wół za modą , to firanek nie lubiłam nigdy (co nie znaczy że nie mam szmat na oknach) ale są to szmaty zazwyczaj lniane, bawełniane - długosci maks 40 cm. (strzelam bo nawet nie wiemwink) i juz jako dziecko nie chciałam firan w swoim pokoju wink
        • tumigutek5 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:09
          A co do obrusu , nie po to miesiąc szukałam pieknego, starego, rzeźbionego, debowego stołu by go teraz przykrywać jakąś żakardową szmatą wink
          Podkładek też nie mam , mam tylko małą serwetkę smile
      • thaures Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:08
        Mam firanki, nie wyobrażam sobie okna bez...
        Ale na stole mam podkładki, nie plastikowe, tylko takie jakby drewniane. Nie mam pojęcia jak to się nazywa. Mam ich ok 20 sztuk, używam od wielu lat- wyrzuciłam jedną. Dla mnie praktyczniejsze od obrusu- nie trzeba prasować, a jak jakaś się ubrudzi to moment trwa przetarcie ( ewentualnie wymiana)
        Ostatnio się taka leniwa zrobiłam ,że nawet goście czasami na nich mają talerze...
    • mnb0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 13:58
      Kliknelam na kosz. Ja tu nikogo nie obrazam. Poczytaj netykiete.
      Nie, mozna miec wlasny gust i wlasny styl i nie kierowac sie moda i tym co jest aktualnie w katalogach i co wszyscy maja. Tak trudno ci to pojac?
      I gdzie tu widzisz trolowanie?
      • morgen_stern Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:03
        No skoro dla ciebie wyznacznikiem własnego stylu jest posiadanie firanek i obrusików, to zaiste muszę się jeszcze wiele nauczyć big_grin
      • morgen_stern Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:05
        Aaaa i dodajmy jeszcze, że "owczy pęd" nikogo nie obraża ani nie wartościuje, nienie smile
        Trollujesz, bo to już nie pierwszy twój tego typu wątek, w którym wkładasz kij w mrowisko niby szczerze dziwiąc się czemuś, a tak naprawdę chodzi o wywołanie goownoburzy. Jak widzę twojego nicka wiem na bank, że będą jakieś kocopoły.
    • eliszka25 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:20
      matko, ale masz problem tongue_out. co cie obchodzi, co kto ma na oknach albo na stole? jak mawial moj niezyjacy juz dziadek "co komu do domu, jak chalupa nie jego". niech se kazdy wiesza na oknie, czy tam kladzie na stole, co uwaza za stosowne. mnie to lotto.

      na niektorych oknach mam firanki, na innych nic. obrusy posiadam, ale od lat nie uzywam. zdjelam obrus, kiedy starszy syn zaczal jesc z nami przy stole i tak juz zostalo. po pierwsze, przy dwojce, wciaz jeszcze stosunkowo malych dzieci, obrus musialabym zmieniac po kazdym posilku, nawet nie raz dziennie, bo za kazdym razem albo starszemu cos kapnie, gdy naklada sobie jedzenie na talerz, albo mlodszemu spadnie cos z widelca, albo ktoremus kapnie sok itd. w zwiazku z tym musialabym miec tych obrusow calkiem sporo, bo pralnie mam dla siebie raz w tygodniu, wiec szybka przepierka odpada. od prania do prania zuzylabym, lekko liczac 21 obrusow. poza tym mam fajny stol z litego drewna i nie widze potrzeby zakrywania go obrusem, bo sam w sobie jest ladny. oczywiscie jakis uroczysty obiad czy np. wigilia, to co innego, ale na codzien podoba mi sie wlasnie tak. podkladki maja tylko chlopaki, grube z tworzywa sztucznego. zaczelismy uzywac podkladki dla starszego, ktory w pewnym momencie upodobal sobie dziubanie widelcem w blat stolu, wiec jak byla podkladka, to dziubal w podkladke. mlodszy jak podrosl, to tez chcial, wiec kazdy ma swoja. w utrzymaniu sa kompletnie bezproblemowe - przecieram scierka, ta sama co stol i jest czysto w 30 sekund. samo rozkladanie obrusa na naszym duzym stole dluzej by trwalo big_grin

      a jeszcze mi sie przypomnialo - moja mama ma na oknie firanki i rolety. rolety zaslania, kiedy slonce swieci w okno i latem. tesciowa ma firanki i pionowe zaluzje. ciekawe za jaka moda tez one pedza tym owczym pedem tongue_out.
      • eliszka25 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 14:29
        a i jeszcze wszystkie moje obrusy trzeba prasowac, bo dla mnie obrus musi byc z porzadnego materialu. jakas sliska, nieplamiaca sie szmata, ktorej nie trzeba prasowac, to dla mnie... sliska szmata z plastiku - tak tak, tego samego, z ktorego sa te wysmiewane sztuczne podkladki tongue_out. takich "obrusow" nie uznaje i nie mam. lubuje sie w nich za to moja tesciowa i przy kazdym posilku trzeba uwazac, bo wystarczy sie ruszyc i juz szmata zjezdza ze stolu. masakra jakas po prostu uncertain. tesciowa oczywiscie poprawia swoj "obrus" milion razy dziennie, zeby rowno lezal. naprawde wolalabym zamiast tego myc po kazdym posilku 12 podkladek.
    • butch_cassidy Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 15:15
      Z roletami to nie wiem, bo wolę w ogóle puste okna, ale z podkładkami chyba odpowiedź jest prosta - tanie są, w przeciwieństwie do ładnych obrusów. Nawet bardziej wyszukane podkładki szt. 4 wyjdą dużo mniej (czasem kilka razy) niż sensowny obrus.
      • butch_cassidy Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 15:16
        Używam i jednego i drugiego, żeby nie było wink
    • rosapulchra-0 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 15:36
      Idę do okulisty. Przeczytałam: "pośladki vs. obrusy"..
      • noowaak Re: Podkladki vs. obrusy 14.01.15, 16:40
        No i dobrze przeczytałaś, bo autorka ma problem z du...y. Więc pasuje wink
    • nanuk24 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 16:18
      Lubie obrusy. Mam ich kilkanascie, ale uzywam na wielkie okazje i kiedy zapraszam gosci.
      Podkladek nie ma plastikowych, mam z materialu - lniane i bawelniane, biale. Rzadko uzywam, bo zawsze zapominam wyciagnac.
      Firanek nie mam, rolet, zaluzji tez nie.
    • kol.3 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 16:21
      Koleżanka, która cyklicznie jeździ do zagranicznej familii (2+2) stwierdzila, że codzienna kolacja jest posiłkiem formalnym, do której podaje się materiałowe serwetki m.in. po to, żeby się dzieci nauczyły manier. Skoro u nas co druga ematka to niepracująca osobistość przy mężu lub pracująca ale posiadająca pomoc domową, lub też niepracująca i posiadająca pomoc domową to dziwię się że tak obniżacie loty.
    • melancho_lia Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 18:36
      Marudzisz i uogólniasz. Dla mnie łatwiej jest przetrzeć podkladki, niż co posiłek ściągać obrus do prania (mam dzieci, często cos sie wyleje).
      Firanek nie mam. W salonie mam calkowicie odsloniete okno - bo jest duże, narożne i zal je zaslaniac. W pozostałych pokojach mam tylko zasłony. Firanki sa zbędnym zbieraczem kurzu, trzeba je zdejmować do prania, a potem zakladac- jeny jak ja tego nienawidzilam.
      Każdy ma to co mu pasuje, nie dorabiaj bez sensu ideologii.
    • crea.tura Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 20:44
      Bardzo podobają mi się drewniane stoły i szkodaby je było na codzień zakrywać obrusem. Poza tym jedyne obrusy które mi się podobają to lniane bądź bawełniane, raczej trudne w utrzymaniu więc obrus tylko na szczególne okazje. Firanki z kolei mi się w ogóle nie podobają. A jeszcz bardziej karnisze. Ewentualnie prosta firanka wchodziłaby w grę, ale za każdym razem ruszając ją widziałabym oczyma wyobraźnie wzbijający się w powietrze kurz, więc pewnie prałabym co 2 tygodnie, potem prasowanie, wieszanie. No zdecydowanie to nie dla mnie smile
    • heca7 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 20:56
      Miałam obrusy dopóki nie było dzieci. Potem nigdy już obrus nie leżał prosto wink Albo zjeżdżał. Schowałam i wyjmuje tylko na większe okazje. Mam obrusy białe , duże i magluję je za każdym razem. Z tym, że magiel mam za darmo.
      Pierwsze firanki zeżarł mi pies, bokser. A teraz nie ma bo lubię trzymać różne rzeczy na parapecie. I wreszcie mogę sobie na nim stawiać co chcę- w domu rodzinnym była dyktatura kwiatków doniczkowych. Ciągłe uważaj, nie ruszaj, nie dotykaj firanki. Nie dziękuję.
    • klubgogo Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 21:28
      > Firanki - raz w roku mozna je uprac

      brudas, brudas!
    • drosetka Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 22:01
      "Nie chca mieszkania jak u tesciowej czy o co chodzi?"
      a co w tym złego że o mdłości przyprawiają mebloscianki, 'kryształy" i żakardowe firanki, wiszące smętnie od sufitu do podłogi???
      ja lubie firany, ale na zasadzie, że jest ozdobą okna, lekka, podwieszana na różne sposoby, nie zasłania mi w całości okna i parapetów.Obrusów nie znoszę, bo te co mozna zobaczyć w polskich sklepach to jakieś poliestrowe szkaradzieństa, w kuchni mam podkładki, które normalnie pierze sie i prasuje, a w pokoju na stoliku bieżniki kupowane w Ikea
      • agni71 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 22:20
        Obrusów nie znoszę, b
        > o te co mozna zobaczyć w polskich sklepach to jakieś poliestrowe szkaradzieństa

        mozna znaleźć tez ładne rzeczy np:

        obrusy haft kaszubski
        • butch_cassidy Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 22:50
          Za zalinkowanie tego sklepu to Cię chyba powinnam jakoś ukarać wink Tylko Jak? big_grin
          • agni71 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 23:13
            na pocieszenie powiem, że takie obrusy z kaszubskimi haftami taniej kupisz ... na Kaszubach. Ja sobie kupiłam na jarmarku w skansenie we Wdzydzach Kiszewskich. Tez kosztował kilkaset zł, ale nie 700-800, tylko cos koło 500 zł. A niedaleko Wdzydz/Wdzydzów jest sklep fabryczny ceramiki Lubiana, gdzie mozna kupić naczynia z takimi wzorami smile Niedrogo.
            • butch_cassidy Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 23:32
              smile
              Mam swój sklepik w moim mieście, gdzie bywają podobne cuda w ramach 400. Ale... tym razem bardziej kuszą mnie te "kwadraty" i serwetki. Bo tak nie od święta są praktyczniejsze. Mam już przetestowane - takie ok. 80x80 są świetne, bo wyglądają ładnie, dzieciak nie ściąga, słoje stołu widać, a z prasowaniem da radę w domu (bo duże to jednak magiel imo).
              Cóż muszę rozważyć, czy się opierać pokusie wink Albo najpierw podpytam tę "moją" sprzedawczynię (która z resztą ma nie tylko obrusy, bo mimo wszystko nie kupuję ich nałogowo big_grin). Dotąd miewała raczej obrusy lub bieżniki.
            • joanna100-19 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 23:34
              Ja kocham piękne, wyprasowane, grube i gładkie obrusy. Są eleganckie i żadne podkładki im nie dorównują. ale są hm. drogie to raz (Podkładki kupisz za kilka złotych za sztukę), a ponadto po jednym obiedzie z moimi dziećmi obrus nadaje się do prania. Dlatego podkładki są o wiele wygodniejsze, bowiem okruchy strzęsiesz do kosza, szmatką przetrzesz i już. Czyli marzę o stole codziennie nakrytym obrusem, ale póki co to odpuszczam, bo musiałabym każdego dnia go wymieniać. Co do rolet, to widzę, że większość ludzi ma i firany, i rolet. Rolety są dla mnie tylko po to, by się zasłonić wieczorami przed wzrokiem sąsiadów. Ale firany muszą być, bo bez nich wnętrze staje się jakies takie puste. Nie lubię jednak takich klasycznych "babcinych" koronkowych firan, ale bardziej nowoczesne, proste, bez zbędnych dodatków. Ale prać ich, prasować i wieszać - nie cierpię. Pewnie tak samo jak większość z nassmile
              • agni71 Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 23:42
                joanna100-19 napisała:

                > Ja kocham piękne, wyprasowane, grube i gładkie obrusy. Są eleganckie i żadne po
                > dkładki im nie dorównują. ale są hm. drogie to raz (Podkładki kupisz za kilka
                > złotych za sztukę), a ponadto po jednym obiedzie z moimi dziećmi obrus nadaje s
                > ię do prania. Dlatego podkładki są o wiele wygodniejsze, bowiem okruchy strzęsi
                > esz do kosza, szmatką przetrzesz i już.

                Ja z powyższych powodów na obrus kładę podkładki. Białawe, lekko przejrzyste podkładki sa mało widoczne, nie dominuja obrusa, a jednak zabezpieczają go przed ubrudzeniem w okolicy talerzy.
    • loola_kr Re: Podkladki vs. obrusy 12.01.15, 23:02
      Nienawidzę firanek i obrusów.
      Nie pasują ani do mojego wnętrza ani do mojego poczucia estetyki.
      Nie ma ładnych firanek a obrus, który może być ewentualnie ładny w konkretnym wnętrzu może wyglądać brzydko.
    • anula_anka Re: Podkladki vs. obrusy 14.01.15, 10:22
      Ja mam firany i zasłony w sypialni, bo tak mi pasuje do stylu i wystroju.

      W pozostałych pomiesetyzczeniach rolety, bo też tak mi pasuje.
      W łazience i kuchni nie mam w oknach niczego.

      Dywanów, wykładzin nie mam od lat i nie było też u mnie w domu rodzinnym, głównie ze względu na alergię.
      Były tylko małe chodniczki, które się prało w pralce.

      Firany i zasłony z sypialni piorę 2x w miesiącu.

      Raz na rok to jakiś kosmos.
    • mamameg Re: Podkladki vs. obrusy 14.01.15, 14:41
      i firanki vs. rolety.
      > Wytlumaczcie mi dlaczego teraz modne sa podkladki pod talerze na stole zamiast
      > obrusa i rolety / zaluzje pionowe zamiast firanek w oknach?

      Też zauważyłam taką tendencję, tak jak kiedyś obowiązkowy był dywan, obrus, upięte firany i zasłony, kryształy w oszklonej szafce, składane tapczany, tak teraz modne są proste meble z IKEI, wszystko w bieli/szarości i beżu, brak firan/zasłon, rolety, parkiet albo panele, brak oddzielnej kuchni. Koniecznie sypialnia z wielkim łożem, nawet w 50m2.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka