Dodaj do ulubionych

Szczepienia - fakty dlaopornych.

22.01.15, 09:13
Bardzo ciekawa inicjatywa. Przedstawiona w formie obrazkowej a więc jest szansa, ze te informacje trafią do antyszczepionkowców którzy nie są zbyt nachalni intelektualnie.
Jeśli choć jeden antywacek zejdzie z tej drogi szaleństwa i zostanie wyrwany otchłani to warto.


szczepienia-dzialaja-oto-fakty.stopstopnop.pl/
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 09:30
      krejzi, obawiam się, że niektórych absolutnie nic nie przekona, bo to talibowie XXI wieku
      • anetchen2306 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 08:46
        Mojej kolezanki (przestala szczepic swoje dzieci, bo sie "naczytala o tragediach") nie przekonaly nawet zdjecia 3-letniego dziecka lezacego na OIOMie, walczacego z odpneumokokowa sepsa: zdjecia mojego syna ... uncertain
        Argumentem dla niej jest, ze "przeciez przezyl, patrz jaki z niego chlop wyrosl" (czyli co cie nie zabije, to wzmocni). "Przeciez sa antybiotyki", ktore zadzialaly. U niego zadzialaly, inne dzieci tyle szczescia w nieszczesciu nie mialy (widzialam osobiscie).
        Tylko ta "mudnra" cielecina nie ma pojecia, ze obecnie moj syn odporny jest na prawie 80% wszystkich dostepnych (takze syntetycznych mieszanek) antybiotykow, bo to, co medycyna wowczas miala do zaproponowania, to w niego wpompowano.
        Kiedys tutaj, na tym Forum, nastepna "mundra" zarzucila mi klamstwo, bo przeciez cos takiego jak "sepsa odpneumokokowa" w ogole nie istnieje i wprowadzam WSZYSTKICH w blad.
    • mary_lu Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 09:46
      Dzięki za link, to zdecydowanie mój nr 1 z listy kretyńskich działań mających promować szczepienia big_grin

      Chociaż średnia, na której były publikowane listy rodziców dzieci po zakażeniach pneumokokowych, w 100% nieszczepionych, też była dobra, szkoda, że została usunięta.
      • mary_lu Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 09:51
        *chociaż strona

        Nie zauważyłam autokorekty
      • krejzimama Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 09:58
        Odezwała się producentka dziecięcych trumienek co szczepionki popsuły jej rynek.
        • mary_lu Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:04
          Idź se Krejzi walnij jeszcze 5 szczepionek p. grypie, bo żal by było tak wybitnego świra zmarłego podczas kolejnej pandemii.

          Jak będziesz miał jeszcze jakiś komiks narysowany przez przejętego losem ludzkości budowlańca, to linkuj śmiało.
          • krejzimama Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:06
            Antyszczepionkowcy powinni być traktowani na równi z terrorystami.
            • mary_lu Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:09
              Jak jakiegoś znajdziesz, to przyprowadź do mnie, kwadrans zajmie mi doprowadzenie go z dzieckiem do przychodni na obowiązkowe szczepienia. Jednak znam setki rodziców i na ani jedną taką osobę nie trafiłam. W tv kilka widziałam jedynie.
              • wielkafuria Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 07:01
                mnie przeraza reni jusis, razem ze swoimi pieluchami z kokosa.
            • straszny.upal Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:14
              To sa po prostu fanatycy.
              Ostatnio dostrzegam, ze ludzie strasznie latwo popadaja w fanatyzm - to moze byc fanatyzm dietetyczny, szczepionkowy, ideologiczny, laktacyjny, praktycznie kazda ideologia - zawsze znajdzie sie jakis "altorytet" popierajacy i przedstawiajacy "dowody" na poparcie swojej teorii, i ten "altorytet" natychmiast staje sie kims w rodzaju guru sekty. A czasem role zastepcza guru pelni np. jakas ksiazka lub szereg ksiazek. Ludzie pod wplywem tego robia rzeczy irracjonalne i przede wszystkim odnosza sie z nienawiscia (jakby mogli, to by zabili) do tych, ktorzy maja watpliwosci albo wrecz twierdza inaczej. Podam przyklady, ktore mi przychodza na mysl:
              - fanatycy wegetarianizmu i weganizmu, ochrony zwierzat za wszelka cene (przyklad: Tatrzanski Park Narodowy zablokowal mozliwosc oceniania fanpage na facebooku, po tym jak zostal najechany przez "obroncow" koni spod Morskiego Oka. Wyjasniam - ci obroncy nie robia dla tych koni nic, poza pisaniem obrazliwych komentarzy na stronie TPN oraz bojkotowaniem calego Podhala. TPN wydal kalendarz ze szczytami gorskimi na rok 2015. W komentarzach do statusu znalazlo sie pytanie, czy sa tam zdjecia meczonych koni)
              - fanatycy diety bezglutenowej
              - fanatycy karmienia piersia (patrzacy z checia mordu w oczach na matke wyciagajaca w przychodni butelke i karmiaca niemowlaka ta butelka)
              - fanatycy ruchu antyszczepionkowego
              - fanatycy rodzicielstwa bliskosci

              Fanatykow religijnych nawet nie wymieniam, bo to oczywiste.
              • zonkidlo Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 22:31
                Racja! Wcześniej o tym tak nie pomyślałam, ale racja 100% Ludzie się teraz niesłychanie angażują w swoje poglądy. Ciekawe skąd ta tendencja.
                • madzioreck Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 01:19
                  Nie "teraz". Zawsze tak było, tylko nie zawsze były internety i nie zawsze mogłaś spotkać 50 fanatyków dziennie.
    • mika2 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 09:49
      Rozumiem, że nie pijesz do intelektu tych rodziców, którzy nie szczepią dzieci bo dziecko miało powikłania?
      Ja szczepiłam swoje dzieci obowiązkowymi szczepieniami i dodatkowymi, szczepionki kupowałam, żeby były "lepsze". Starszy syn w wieku 5 lat po szczepieniu zaczął się zmieniać - diagnoza ZA. Nie skojarzyłam tego ze szczepieniem, dopóki młodszy po tym samym szczepieniu nie maił silnych efektów niepożądanych, wylądował w szpitalu. Starszego już na nic nie zaszczepiłam. Młodszego tez nie chcę - boje się. Tym bardziej, ze lekarz powiedział, że nie spotkał się z taką reakcją na szczepienie od wielu lat. Jeżdżąc na terapie poznała wielu rodziców, których dzieci po kolejnym szczepieniu nagle zamykały się w swoim świecie, miały jakieś powikłania. W szpitalu gdzie badaliśmy niedosłuch centralny osoba tam pracująca tez mi powiedziała, że wiele dzieci tu trafia z powikłaniami po szczepieniach. Także - zdarza się.
      I żeby było jasne - szczepionki są ok, ale jeśli ktoś ma jakieś silne reakcje niepożądane to dlaczego za kilka lat ma się tłumaczyć dlaczego nie chce zaszczepić swojego dziecka? Szczególnie, że po 18 roku życia już się nikogo nie zmusza. To dlaczego zmuszać nastolatka? Nikt mi papieru nie podpisze, ze jak coś się stanie po szczepieniu to choćby pokryją koszty "leczenia", "terapii". A te wynoszą nawet 1000zł miesięcznie. Że nie wspomnę, że musiałam zrezygnować z pracy i nie chcieli mi przyznać świadczenia bo "sam je", "sam się ubiera".... To nie jest takie proste. Jestem za szczepieniami dla tych, u których nie ma powikłań - jeśli wystąpią powinnam mieć możliwość napisania oświadczenia dlaczego nie szczepię i sprawa powinna zostać zamknięta a nie sanepidy, sądy, brak możliwości przyjęcia do przedszkola itd.
      • krejzimama Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 09:57
        Znam człowieka co 25 lat po szczepieniu wpadł pod samochód. Pszipadeg? Niesondze!
        • thea19 nie sondz, nie bedziesz sondowana 22.01.15, 10:46
        • mika2 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:49
          Acha, czyli lekarz - ten sam który zaleca szczepienia - mówiąc, że to objawy niepożądane (neurologiczne) się nie zna? I to był według ciebie przypadek, że w nocy po szczepieniu zaczęło się "coś " dziać?
          • guderianka Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 13:50
            mika, podoba mi się Twoja postawa, Twoje podejście i Twoja racjonalna ocena
            Szczepionki NIE WYWOŁUJĄ autyzmu
            Ale mogą wywołać niepożądane skutki w niektórych przypadkach, tak jak i inne leki- czy to zwykły apap, czy hormonalne, czy spiralka itp
        • attiya Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 21:16
          noooo, powiem Ci Krejzi, że coś w tym jest, czuję tu drugie dno, to nalezy dokładnie przebadać, mało tego, zwołać komisję sejmową i trybunał jakowyś powołać
          koniecznie, koniecznie
      • saszanasza Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:12
        mika bardzo ci współczuję, jednak problem w tym, że nie przekonasz się o efektach ubocznych nie wykonując szczepienia. natomiast nikt nie zaszczepi po raz drugi dziecka szczepionką, która u niego wywołała efekty niepożądane.
        natomiast postawa: nie zaszczepię bo (tu wstaw dowolne efekty uboczne) jest społecznie szkodliwa.
        moje dziecko miało fizjologiczną żółtaczkę. doszło do tego, że jedynym wyjściem było podanie jej jakiegoś "psychotropa". sprzedajaca mi go koleżanka, mało co nie zeszła (bo mowa była o podaniu noworodkowi), ja po przeczytaniu ulotki, mało zawału nie dostałam. pognałam do kolejnego lekarza (tym razem z CZD), by potwierdzić skuteczność "leku".
        Nawet sobie nie wyobrażasz jakie męki przeżywałam podając dziecku coś, co miało więcej efektów ubocznych, działało na zupełnie inne schorzenia, a działanie lecznicze (w przypadku córki) miało być jedynie skutkiem a nie właściwością brania tego preparatu (niestety nazwy nie podam, bo nie pamiętam).
        Gdybym miała sugerować się wyłącznie tym, co stanowi ulotka - nie podałabym tego preparatu córce. Należy jednak rozpatrzeć wszystkie za i przeciw. Tak samo ze szczepieniami. Bazowanie na opinii, że szczepienia szkodzą i nieszczepienie z tego powodu jest po prostu głupie.
      • sanrio Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 12:56
        a może się podzielisz co wg ciebie, zwartego w szczepionce, spowodowało ZA u twojego dziecka?
        • mika2 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 13:26
          Wydaje mi się, ze to chodzi o jakieś uszkodzenie w układzie metabolicznym czy immunologicznym-szczepionka nie wywołuje tylko jest jakby " wyciągnięciem zawleczki z granatu".
          • kalina_lin Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:42
            Czyli prawdopodobnie zaburzenie mogłoby się ujawnić też po cięższej infekcji, która dużo silniej aktywuje układ immunologiczny, niż szczepionka?
            • mika2 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 16:23
              O takim przypadku nie słyszałam.
              • evee1 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 01:38
                mika2 napisała:
                > O takim przypadku nie słyszałam.
                Ale to nie oznacza, ze takiego zwiazku nie ma. Poza tym jest wiele badan, ktore wkazuja na korelacje genetyczne, oraz (bo gentyka wszystkego nie wyjasnia) na niedobory roznych mineralow w diecie wynikajace ze sposobow w jaki produkuje sie zywnosc i na rozne czynniki srodowiskowe, ktore sprzyjaja wystepowaniu zaburzen z tego spektrum.
          • araceli Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 16:16
            ZA to choroba układu metabolicznego???????
            • mika2 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 07:28
              Żywe polio dostał przy tym szczepieniu doustnie. Lekarka mówiła coś o reakcji w układzie pokarmowym...
              • turzyca Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 14:51
                > Żywe polio dostał przy tym szczepieniu doustnie. Lekarka mówiła coś o reakcji w
                > układzie pokarmowym...

                Sprobuje wyjasnic, co lekarka miala na mysli w mozliwie prosty sposob.
                Polio dostaje sie do organizmu z jedzeniem, przezywa zoladek, trafia do jelit i tam sie namnaza. Jak juz sie namnozy w jelitach, to wedruje do innych ukladow - m.in. limfatycznego i nerwowego. Jak organizm go nie zna, to wirus moze sobie spokojnie atakowac komorki nerwowe i powodowac paraliz. No chyba ze organizm sie szybko nauczy i zdazy z reakcja, zanim mu komorki nerwowe siada. Jak organizm go zna, bo dostal szczepionke IPV (podskorna), to jak tylko wirus wychynie, to organizm wola "tus mi bratku!" i zaczyna go zwalczac. Ale zwalcza cala pierwsza fale, ktora juz sie namnozyla w jelitach, dlatego szczepionka podskorna jest mniej skuteczna niz doustna. Ale istnieje tez opcja, zeby nauczyc organizm zwalczac wirusa juz w jelitach. I tego wlasnie uczy szczepionka doustna - zeby organizm zwalczal wirus tam, gdzie on zaczyna sie namnazac. I to jest wlasnie ta reakcja, o ktorej mowila lekarka.


                Ale ta reakcja nie moze miec wplywu na rozwiniecie autyzmu. Jesli juz koniecznie szukac - a ja sie naczytalam sporo, bo autyzm wystepuje w rodzinie, wiec sa spore szanse, ze ktores z dzieci sie wrodzi - to w sumie nie ma rzeczy, ktore spotykaja przedszkolne dziecko, ktore ten autyzm moga wywolac. Ja majac te wiedze, wiem, ze wszystkie dzieci z rodziny musza byc pod obserwacja profesjonalistow praktycznie od poczatku. Bo dobry specjalista juz u zlobkowego dziecka wylapie te drobne, drobniutkie roznice, ktore normalnie sie przegapia. Np. drobne odstepstwa w rozwoju mowy. A tak one sie nawarstwiaja, nawarstwiaja i kiedys tam przekraczaja mase krytyczna.
      • attiya Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 21:14
        jasne, najlepiej zwalić wszystko na szczepienia
        a jakby objawy pojawiły się mimo braku szczepień, to na co wtedy zwaliłabyś winę?
        typowe myślenie zamkniętego na świat taliba
        milion osób nie ma powikłań, jedno ma - co robimy? likwidujemy szczepienia uncertain
      • konsta-is-me Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 02:34
        A kto Ci podpisze papier ze twoje dzieci nie wymra jak wybuchnie epidemia?
        Albo inaczej, czy ty podpiszesz mi papier jesli ja lub moji bliscy zachoruja na ktoras z (niby)wymarlych chorob?
        Takie idiotki jak ty powinno sie zamykac, sa niebezpieczne.
        5 lat po.szczepieniu…cryingfacepalm)
        • mika2 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 07:26
          Puknij się w głowę...Ja nie jestem lekarzem, żeby podpisywać jakieś papiery odnośnie zdrowia. Szczepiłam, nawet płaciłam za szczepienia, żeby były lepsze. I nie pisałam, ze 5 lat od szczepienia tylko w wieku 5 lat po szczepieniu ( w wieku 5 lat miał kolejne szczepienia i od razu wystapiły reakcje). Po tym samym szczepieniu pochorowal sie mlodszy syn. Poza tym ponoc to adjuwanty w szczepionkach sa najbardziej szkodliwe. Nie powinny zaszkodzic a jednak 1 na iles tam przypadkow szkodza. Jestem za szczepieniami, ale jesli u kogos wystapil duzy objaw niepozadany to po co dalej ryzykowac? To lekarz wypisal zakaz szczepien. A sa rodzice, ktorzy przed sąd trafiaja mimo, ze maja podstawy bać sie kolejnego szczepienia. I zanim zwyzywasz kogos od idiotek, spójrz w lustro....Twój poziom jest żenujący....
    • straszny.upal Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:02
      Prawdziwy antywacek powie Ci zawsze, ze ten komiks zostal zmanipulowany przez koncerny, przytoczy milion "dowodow", powola sie na "autorytety" lekarzy (!). Ostatnio moj maz, ktory jest bardzo ciety na antywackow ze smutkiem opisal mi jakas debate pomiedzy mamusia antywackiem a mamusia szczepiaca, niestety ta druga zostala zupelnie zgnieciona przez pierwsza.
      Tak nawiasem mowiac, mamusie jako eksperci w sprawach szczepionek - troche smiech na sali.
      Pojedyncze przypadki nigdy nie sa dowodem na ogol zjawiska.
      • krejzimama Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:10
        Większość tych antyszczepionkowych mamuś to albo bezrobotne albo utrzymywane przez mężów.
        Z nudów im się w dupach przewraca i słuchają albo czytają różnej maści blogi prowadzone przez popaprańców. Bo zazwyczaj pytane o badania, dowody podają jakieś linki do szemranych blogów albo jakichś filmików na jutubie. Taki przekaz do nich trafia. Na analize wyników badan czy statystyk są po prostu za głupie.
        Czytając te blogi wkuwają te głupoty na pamięć wypluwając je potem jako "argumenty".
        Normalna kobieta, która ma prace, jakieś zainteresowania czy hobby może nie mieć po prostu ochoty na zapamiętywanie bzdur.
        • landora Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:14
          Najcudniejszym argumentem jest "matka wie najlepiej, bo ma intuicję!"
          Niestety, na głupotę nie ma lekarstwa.
        • mary_lu Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:15
          Krejzi, nie podszywaj się pod bezrobotną kobietę, bo się nie nabierzemy. Co Wam się na te łby rzuca? Gazeciarz chciał być chudą, biedną dwudziestolatką...
          • krejzimama Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:18
            Próbujesz być złośliwa, ale do tego trzeba polotu.
            "Słuchaj, jeśli to miałoby być ekstra to musi być tak:
            zaskakujące, finezyjne, rzutkie, zdawkowe i najważniejsza sprawa: żeby nie było miałkie. Wtedy będzie ekstra, ale żeby coś takiego wymyśleć, trzeba mieć łeb. Masz coś takiego Mary?"
            • mary_lu Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:21
              Mam, gdyby nie to, że jesteś Krejzi i zachwycają Cię wyłącznie własne posty, to byś zauważył.
        • straszny.upal Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:16
          Poza tym normalna kobieta, ktora cwiczy umysl, nie daje sie tak latwo zmanipulowac tongue_out
      • dziennik-niecodziennik Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:16
        hehe
        no ale to tak jest.
        pamietam własną dyskusję z antyszczepionkowcem. w szczepionkach jest rtęć - nie ma rtęci, jest związek rtęci, ale nieszkodliwy - niemozliwe, jak rtęć moze byc nieszkodliwa - no moze, toksycznosc danego związku zalezy nie od jednego atomu, ale od całości cząsteczki, a czasem i od środowiska, związków dodatkowych itd - bzdura, to na pewno szkodzi, zobacz ile tego sie przyjmuje w ciągu życia - no przyjmuje sie w szczepionkach niewiele, bo to jest tylko w niektórych - nie w niektorych, a w kazdej - nie w kazdej, w niektorych, sprawdziłam wszystkie ulotki, przeczytałam wszystkie składy, nie ma tam związków rtęci - NA PEWNO SĄ TYLKO W ULOTCE NIE NAPISALI!
        no na to to juz nei sposób znaleźc argumentu.
        • straszny.upal Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:30
          Bo to jest wszystko spisek koncernow farmaceutycznych.
          Ludzie kochaja spiski.
        • jan.kran Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 07:38
          Ja staram sie unikac dyskuzji z przecwnikami szczepien i kastracji kotow bo ich glupota,niewiedza i fanatyzm mnie totalnie oslabiaja.Czasem jednak szkoda mi dzieci i zwiezat i probuje znalezc u tych osob rozum i dyskutuje ale najczeciej to jest niestety groch o sciane.
          • turzyca Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 09:01
            .Czasem jednak szkoda mi d
            > zieci i zwiezat i probuje znalezc u tych osob rozum i dyskutuje ale najczeciej
            > to jest niestety groch o sciane.

            A szkoda, bo jako matka Liliowego masz szczegolny autorytet do wypowiadania sie w niektorych sprawach.
            Dla mnie w takich dyskusjach wazna jest swiadomosc, ze dyskutuje z przeciwnikami, ale czytaja te dyskusje niezdecydowani i tym chce dostarczyc jak najrzetelniejszych argumentow do podjecia jak najlepszej decyzji. Czasem widac efekty od razu - tu na ematce ktos sie kiedys wlaczyl do dyskusji, bojac sie aluminium w szczepionkach. Okazalo sie, ze to raczej starsza dzialkowiczka, ktora by sie chetnie zaszczepila przeciwko tezcowi, ale sie boi, ze jej to aluminium zaszkodzi. Wyliczenie dawek aluminium i doradzenie regularnej kontroli przeciwcial uspokoilo strachy.
            • jan.kran Turzyca:) 24.01.15, 01:22
              Juz nie chcialam tu wymachiwac moim Lilowym (tak nazywam mojego Obcego bo ma zamiast szarych komorek liliowe ) ale jak czytam ze szczepienia powoduja autyzm to mi sie scyzoryk w kieszeni otwiera. Wsrod rownolatkow mojego Aspie ,ma 25 lat ,moge lekko naliczyc ztuzin dzieci w kilku krajach szczpionych na wszystko bo dawniej nie bylo takigo powalenia ze szczepionkami jak dzis i zadne ni ma ZA wlacznie z siostra Liliowego.Natomiast jego ojciec i dziadek maja przejawy autyzmu widac ta trojka dostala jakies zmutowane szczeoinki.
    • pederastwa Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:18
      To jeszcze to:
      neurobigos.pl/2015/01/11/prawdziwa-przyczyna-autyzmu-ujawniona/
    • run_away83 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:19
      Wszystko to prawda. Oprócz stwierdzenia, że niepożądane odczyny poszczepienne to "łagodne dolegliwości jak lekka gorączka, ból głowy, czy ból w miejscu wkłucia", a poważniejsze powikłania to " przypadek jeden na milion". Gó... prawda, za przeproszeniem. Dwa takie "przypadki jeden na milion" mam w domu, kilkanaście innych widziałem na własne oczy. Mój najstarszy syn po pierwszej dawce MMR (miał odroczone z przyczyn medycznych i dostał jako czterolatek) zaliczył długotrwały dołek immunologiczny - przez pół roku po szczepieniu łapał kolejną infekcję nim wylizał się z poprzedniej, a przez kolejne pół roku chorował w odstępach ok. tygodniowych. Zaburzenia immunologiczne potwierdzone zmianami w obrazie krwi (m.in. neutropenia). Żaden pediatra nie chciał tego uznać za NOP... Mój drugi syn po koktajlu MMR+Meningitis C zaliczył jednocześnie różyczkę i odrę poronną (miał jednocześnie dwa rodzaje wysypki) a kilka dni później - ostre zapalenie stawów (z wysoką gorączką, której nie mogłam zbić i skończyło się wizytą w szpitalu i końską dawką NLP w kroplówce i takim obrzękiem, że przez kilka dni nie był w stanie chodzić). I znowu - niespodzianka! - lekarze twierdzili, że to zapalenie stawów, to na bank nie po szczepieniu.

      Nie twierdzę, że szczepienia to zuo. Szczepię dzieci. Ale chciałabym, do jasnej pieprzonej cholery, być rzetelnie informowana o możliwych powikłaniach a nie zbywania "jakby miał gorączkę to proszę podać paracetamol". Sytuacje które opisałam miały miejsce w dwóch różnuch krajach z zupełnie inaczej funkcjonującą służbą zdrowia, dlatego coraz poważniej zaczynam wierzyć w międzynarodową mafię koncernów farmaceutycznych zamiatającą NOP pod dywan.
      • mary_lu Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:24
        Po co te informacje, Run? Przecież po wsze czasy ma Ci wystarczyć fakt, że był jakiś czubek, co sfałszował badania i że istnieje ruch antyszczepionkowców.
      • turzyca Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:47
        Oprócz stwierdzenia, że niepożądane odczyny poszczepienne t
        > o "łagodne dolegliwości jak lekka gorączka, ból głowy, czy ból w miejscu wkłuci
        > a", a poważniejsze powikłania to " przypadek jeden na milion". Gó... prawda, za
        > przeproszeniem. Dwa takie "przypadki jeden na milion" mam w domu, kilkanaście
        > innych widziałem na własne oczy.

        No to by sie wyrownywalo z tym, ze ja nigdy nie trafilam na taki przypadek. W sumie kilka tysiecy znajomych rozsianych po kilku krajach.
        I nie wiem, jak to sformulowac, zeby nie przypisac Ci w jakis sposob winy, ale czy wic nie moze lezec w tym, ze Twoja probka badawcza jest blisko spokrewniona? Jesli pewne reakcje sa powiazane z cechami wrodzonymi, to moze w przypadku Twoich dzieci jest cos, co powoduje, ze reaguja podobnie - w sposob nieproporcjonalny do zagrozenia? I glupim trafem Wasza rodzina wyrabia norme za spora czesc spoleczenstwa.



        > Nie twierdzę, że szczepienia to zuo. Szczepię dzieci. Ale chciałabym, do jasnej
        > pieprzonej cholery, być rzetelnie informowana o możliwych powikłaniach a nie z
        > bywania "jakby miał gorączkę to proszę podać paracetamol".

        Ale Ty jestes wyjatkiem. Wiele ludzi rezygnuje ze szczepionek bo dzieci maja wlasnie goraczke do zbicia paracetamolem. I fajnie by bylo, gdyby spoleczenstwo skladalo sie z ludzi podobnych Tobie, gdzie straty i zyski sa oceniane w realny sposob. I spokojnie mozna machnac reka na szczepienia nie tylko w przypadkach oczywistych, ale tez granicznych, bo i tak sa chronione przez odpornosc zbiorowa.
        • mary_lu Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:55
          Nie bądź kolejną osobą, która wmawia takie rzeczy, jak jestem u hematologa dziecięcego, to neutopenii poszczepiennej jest pół poczekalni. Fakt, że ostatecznie okazuje się to sprawą błahą, ale takie niedoinformowanie i niezgłaszanie nopów nakręca lęki rodziców.
          • memphis90 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 16:28
            Gdyby nie szczepienia, to miałabyś 0 dzieci z neutropenią poszczepienną, za to 100% z neutropenią po różyczce. Plus kilka niepłodnych mężczyzn, kilkanaście zdeformowanych płodów, jakieś reaktywne zapalenia stawów i jeszcze kilka innych.
          • turzyca Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 15:18
            mary_lu napisała:

            > Nie bądź kolejną osobą, która wmawia takie rzeczy, jak jestem u hematologa dzie
            > cięcego, to neutopenii poszczepiennej jest pół poczekalni. Fakt, że ostatecznie
            > okazuje się to sprawą błahą, ale takie niedoinformowanie i niezgłaszanie nopów
            > nakręca lęki rodziców.

            I tego Twojego hematologa nie dziwi, ze ma pol poczekalni dzieci z neutropenia? Tak sobie lekka raczka odpuszcza slawe i kase, ktore moglby uzyskac ratujac te dzieci? I to wylaczajac optymistyczne zalozenie, ze wybral zawod chcac pomagac ludziom.
        • run_away83 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 13:15
          > No to by sie wyrownywalo z tym, ze ja nigdy nie trafilam na taki przypadek. W s
          > umie kilka tysiecy znajomych rozsianych po kilku krajach.
          > I nie wiem, jak to sformulowac, zeby nie przypisac Ci w jakis sposob winy, ale
          > czy wic nie moze lezec w tym, ze Twoja probka badawcza jest blisko spokrewniona
          > ? Jesli pewne reakcje sa powiazane z cechami wrodzonymi, to moze w przypadku Tw
          > oich dzieci jest cos, co powoduje, ze reaguja podobnie - w sposob nieproporcjon
          > alny do zagrozenia? I glupim trafem Wasza rodzina wyrabia norme za spora czesc
          > spoleczenstwa.


          Nawet gdyby było tak jak piszesz, to służba zdrowia i koncerny farmaceutyczne powinny być zainteresowane zbieraniem danych o takich przypadkach, prowadzeniem badań na temat przyczyn tych i innych powikłań poszczepiennych, które umożliwiłyby stwierdzenie dokładnej przyczyny tych powikłań i opracowanie bezpieczniejszych szczepionek. Moje doświadczenia dowodzą niestety, że powszechna jest procedura "szczepimy wszystko, co się rusza, na wszystko co się da", a potem, w razie jakichkolwiek powilkań "nie ma badań dotyczących związku przyczyn o wosku takowego między szczepionką X a powikłaniem Y, więc to pewnie przypadek". I tu upatrywałabym przyczyny rosnącej popularności ruchów antyszczepionkowych - brak wiarygodnej informacji zostawia lukę, którą wypełniają dowody anegdotyczne, dezinformacja i zabobony.

          > Ale Ty jestes wyjatkiem. Wiele ludzi rezygnuje ze szczepionek bo dzieci maja wl
          > asnie goraczke do zbicia paracetamolem.

          No widzisz, a ja się z czymś takim nie spotkałam. Spotkałam za to rodziców, którzy zrezygnowali z kolejnych szczepień i nie szczepili kolejnych dzieci, gdy jedno z ich dzieci w wyniku powikłań poszczepiennych doznało drgawek, w wyniku których doszło do trwałych powikłań neurologicznych - zdrowe wcześniej dziecko po szczepieniu cofnęło się w rozwoju, wymagało długotrwałej rehabilitacji, była groźba, że nigdy nie będzie mówić (pierwsze słowo w wieku czterech lat). I znam takich, którzy w ramach dmuchania na zimne odmówili szczepienia młodszego dziecka pewną szczepionką, gdy u starszego w kilka tygodni po podaniu tej szczepionki zdiagnozowano ostrą białczkę. I świetnie ich rozumiem. Po przebojach które zaliczyły starsze dzieci, mój najmłodszy nie dostanie MMR, chyba że po moim trupie. Zaszczepię go na odrę, świnkę i różyczkę, ale szczepionkami mobowalentnymi, w dużych odstępach czasu.
          • run_away83 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 13:20
            Errata:

            zamiast "nie ma badań dotyczących związku przyczyn o wosku takowego (...)"

            powinno być oczywiście: "nie ma badań dotyczących związku przyczynowo - skutkowego (...)"

            A w ostatnim zdaniu chodziło oczywiście o szczepionki moNowalentne.
          • turzyca Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 13:40
            > Nawet gdyby było tak jak piszesz, to służba zdrowia i koncerny farmaceutyczne p
            > owinny być zainteresowane zbieraniem danych o takich przypadkach, prowadzeniem
            > badań na temat przyczyn tych i innych powikłań poszczepiennych, które umożliwił
            > yby stwierdzenie dokładnej przyczyny tych powikłań i opracowanie bezpieczniejsz
            > ych szczepionek.

            O ile te dane sie da jakkolwiek uogolnic.

            > No widzisz, a ja się z czymś takim nie spotkałam.

            Zazdroszcze, ja niestety czesc znajomych mam z kregu odjechanego eko i ich powody do nieszczepienia sa powalajace. Absolutnym przebojem byla corka znajomej, ktora nie szczepila dzieci, bo nie byla w stanie zniesc ich cierpienia podczas szczepien. No bo dziecko sie boi i placze i ona tego nie jest w stanie wytrzymac. A dorobila sie zaledwie czworki dzieci... Na szczescie znajoma normalniejsza, skonczylo sie ukladem z zaprzyjazniona lekarka, ze na szczepienia przychodzi z cala czworka babcia.


            Po przebojach które za
            > liczyły starsze dzieci, mój najmłodszy nie dostanie MMR, chyba że po moim trupi
            > e. Zaszczepię go na odrę, świnkę i różyczkę, ale szczepionkami mobowalentnymi,
            > w dużych odstępach czasu.

            I do mnie to podejscie przemawia. Tak samo jak np. szczepienie kokonowe - dziecko nie moze byc zaszczepione, ale szczepi sie cale otoczenie dziecka.
            Nie rozumiem za to rodzicow dzieci, ktore nie powinny byc szczepione, ktorzy probuja zrazic do szczepienia jak najwieksza czesc populacji. Przeciez wlasnie powinni namawiac reszte, zeby chronila ich bezbronne dziecko.
          • doula33 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 13:57
            >Zaszczepię go na odrę, świnkę i różyczkę, ale szczepionkami mobowalentnymi, w dużych odstępach czasu.

            Nie ma pojedynczych szczepionek przeciwko tym chorobom. Są tylko potrójne i poczwórne (dodatkowo ospa wietrzna).
            • run_away83 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 14:27
              Owszem, są. Jako dzieci byliśmy nimi szczepieni - na odrę (w niemowlęctwie), na świnkę (nastoletni chłopcy) i na różyczkę (nastoletnie dziewczęta). Teraz nie ma ich w kalendarzu szczepień, ale nadal są w magazynach hurtowni farmaceutycznych i nadal w większości krajów są dopuszczone do obrotu i stosowania.
              • doula33 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:29
                Zgadza się, my byliśmy, teraz tych szczepionek nie ma. Ale jeśli jest inaczej, podaj, proszę, ich nazwy.
                • run_away83 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:41
                  Tak na szybko: rouvax, atenuvax, rimevax - p. odrze, mumpsvax - przeciwko śwince. Nie pamiętam nazwy szczepionki p. różyczce, potem poszukam. Te preparaty są dostępne na specjalne zamówienie i szczepi się nimi dzieci, które mają przeciwwskazania do podania MMR.
                  • doula33 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:57
                    OK, daj znać, kiedy już ci się uda nimi zaszczepić dziecko.
                    I żeby była jasność, wszystkie z moich ośmiorga dzieci (rodzonych i przysposobionych) zostały zaszczepione, z wyjątkiem jednej córki, która ma bezwzględne przeciwwskazania do szczepienia przeciwko różyczce, odrze i śwince.
      • pulcino3 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:01

        run_away83
        ... Mój drugi syn po koktajlu MMR+Meningitis C zaliczył jednocześnie różyczkę i odrę poronną (miał jednocześnie dwa rodzaje wysypki) a kilka dni później - ostre zapalenie stawów (z wysoką gorączką, której nie mogłam zbić i skończyło się wizytą w szpitalu i końską dawką NLP w kroplówce i takim obrzękiem, że przez kilka dni nie był w stanie chodzić). I znowu - niespodzianka! - lekarze twierdzili, że to zapalenie stawów, to na bank nie po szczepieniu.

        W zeszłym roku w przedszkolu mojego dziecka grasował rumień zakaźny. Moje dziecko się nie zaraziło- ja tak.
        Stawy mnie tak bolały , że do kibla to ciąnęłam nogami, bo nie potrafiłam ich zgiąć, czułam najmniejszy stawik w palcach dłoni, które bolały również niemiłosiernie. Do tego gorączka ponad tydzień i najpierw wysypka, jak po szczotce ciało obite, a później całe placki ostro czerwnone.
        Może twój syn również rumień przechodził, a co innego mu zdiagnozowali.
        U mnie nikt również rumienia nie stwierdził, a płonicę i dostałam koński antybiotyk na 10 dni, przy czym w międzyczasie zrobiłam CRP i nie wykazało inf. bakteryjnej- więc na darmo tylko faszerowałam się tym antybiotykiem.
        • run_away83 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:14
          To na bank nie była infelcja, bo po pierwsze - nie miał od kogo się zarazić (nie chodził do przedszkola), po drugie - ob też nikogo nie zaraził. Wysypka była wcześniej, w dwóch rzutach w odstępie kilkunastu godzin. Wysoka gorączka pkus ból i obrzęk stawów pohawiły się kilka dni później (wysypka w międzyczasie zniknęła). Badania krwi jednoznacznie wykazały zapalenie stawów na tle autoimmunologicznym. Dziecko przebadane wzdłuż i wszerz, bo przy takich objawach podejrzewali najgorsze paskudztwa, z bakteryjną sepsa i ostrą białaczką szpikową włącznie. Dostał leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, które pomogły, więc diagnoza raczej była trafna. Ciekawa tylko jestem czy to był jednorazowy epizod czy będą kolejne rzuty i czy oprócz stawów nie oberwało też serce, ale to się dopiero okaże uncertain
          • turzyca Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:36
            nie wiem, czym szczepiliście, oraz nie mam wglądu w dokumentację medyczną, ale jesteś pewna, że to nie było jeden ze skutków ubocznych opisanych w ulotce? Problemy ze stawami są w niej wymienione. A jeśli rozwinęła się różyczka poronna to może i objaw tej różyczki? Moi rodzice mieli różyczkę jak ze sobą randkowali i obydwoje mówili, że najgorszy był właśnie ból stawów.
            • run_away83 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 15:47
              Po przebraniu wszystkich dostępnych źródeł wiedzy też mu się tak wydawało, tzn. że to powikłanie różyczki poronnej po szczepieniu. Ale lekarze i w przychodni i w szpitalu zapierali się rękami i nogami żeby nie nazwać tego odczynem poszczepiennym. W papierach mamy "reactive arthitis" czyli "reaktywne zapalenie stawów". Przyczyna, czyli pierwotna infekcja, która wywołała reakcję autoimmunologiczna, jest wpisana jako"nieustalona". Leczenie, które zastosowano to koktajl paracetamolu i ibuprofenu w końskiej dawce.

              To co mnie, za przeproszeniem, wku...ło, to fakt, że usiłowano zrobić ze mnie histeryzującą kretynkę, wmawiając, że choroba nie miała nic wspólnego ze szczepieniem, kiedy ten związek wydawał się ewidentny.
    • owianka Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 10:23
      Szkoda, że nie da się tego wrzucić na FB. Wyświetlają się tagi. Chyba że jest jakiś sposób, którego nie znam.
      • morgen_stern Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:17
        Ja wrzuciłam linka bez problemu.
    • turzyca Jak ja nie cierpie aroganckich proszczepionkowcow 22.01.15, 10:33
      z calego serca. Czasem mam wrazenie, ze sa gorsza zakala niz antyszczepionkowcy.

      Bo jak ktos ma na tyle mozgu, zeby ogarnac sens stosowania szczepionek i bezsens argumentow z cyklu "autyzm wywolywany przez szczepienia", to powinien tez ogarnac, ze "obrazani ludzie rezygnuja z dyskusji". Masz argumenty oparte na faktach to je podaj w uprzejmy sposob, uzwgledniajac strachy oponenta. Ok, zawsze sie moze zdarzyc, ze Twoj rozmowca najpierw Cie obrazi, a potem przypisze Tobie arogancje, niektorzy tak reaguja na fakty, ale wahajacy sie raczej posluchaja kogos sympatycznego, kto cierpliwie wytlumaczy, dlaczego ich strachy sa bezpodstawne, niz aroganckiej krowy, ktora zrazi ich na samym wstepie.
    • ciezka_cholera Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 11:04
      a ja sie zastanawiam, czy antyszczepionkowcy woleliby zostac pogryzieni przez psa zaszczepionego czy niezaszczepionego na wscieklizne. Wcale nie jestem zlosliwa, po prostu sie zastanawiam, jak gleboka jest ich wiara w nieskutecznosc szczepionek.
      • cosmetic.wipes Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 13:35
        Pójdźmy dalej - zakładam, ze kiedy ich własne dziecko zostałoby pogryzione przez nieszczepionego psa to konsekwentnie odmówiliby podania szczepionki p/wściekliźnie potomkowi.
    • thea19 pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 11:15
      ktora ma aktualne szczepienie na tezec i zoltaczke a i b?
      • run_away83 Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 11:33
        Ja mam na tężec. I na gruźlicę (jakieś 10 lat temu miałam dawkę przypominającą a próba wykonana 2 lata temu wykazała że nadal jestem odporna). Mój mąż, kyóry do niedawna sporo podróżował po świecie, ma aktualne wszystkie które wymieniłaś i jeszcze gruźlicę, dur brzuszny i coś tam jeszcze. Oboje zaszczepiliśmy się też na meningitis C. Za to szczepienia na grypę i rotawirusa uważam za zbędne - mają one jedynie uzasadnienie ekonomiczne w skali makro.
      • edelstein Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 12:15
        Ja mam.
      • turzyca Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 12:44
        tężec, żółtaczkę, a także koklusz i polio - podlegam pod niemiecki system zdrowia, Niemcy odswieżają szczepienia u doroslych. A moja lekarka dodatkowo sama regularnie zleca sprawdzanie przeciwciał, więc mam dość świeże wyniki potwierdzające odpowiedni stan wszystkich przeciwciał.
        • thea19 Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 13:01
          ale w bolandzie nie. u nas sie wciska szczepienia na grype, hpv i kleszczowe zapalenie mozgu. a taki tezec jest gorszy niz wscieklizna, nie reklamuja szczepien bo kosztuje niecale 20zl wiec i zarobek znikomy.
          • turzyca Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 13:30
            Hpv jest tu normalnie w kalendarzu, grypa w sumie tez. Ale system doszczepiania mi sie podoba, szczegolnie ze w przypadku kobiet bazuje na ginekologach.
          • anetchen2306 Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 23.01.15, 08:37
            Mam aktualny pakiet szczepien. Tez w De mieszkam.
            Przed podjeciem pracy w szkolnictwie dostalam takze skierowanie (zalecenie z Ministerstwa Edukacji naszego Landu) na badanie przeiwcial p/ospie wietrznej i rozyczce.
            W momencie wykrycia braku przeciwcial, gdy jestes w ciazy, lekarz wypowiada Beschäftigungsverbot (zakaz wykonywania pracy) i do pracy pojsc nie mozesz, obojetnie czy chcesz, czy tez nie. NIKT (pracodawca, lekarz) nie przyjmnie na siebie odpowiedzialnosci za taka pracownice.
            Szczepie sie tez dosc regularnie na odkleszczowe zapalenie opon mozgowych, bo w naszej okolicy lapie kleszcza w "sezonie" srednio co tydzien (pies tez spoooro znosi na sobie do domu). Dzieciaki tez zaszczepione pelnym pakietem (za wyjatkiem grypy). Na grype tez sie szczepimy (ja i maz, ze wzgledu na stycznosc z duzymi skupiskami ludzkimi).
            Regularnie sie wszysy doszczepiamy.
            U nas w De nie ma przymusu szczepien: wszystkie sa dobrowolne, nie ma podzialu na podstawowe i "dodatkowe".
            Odpornosc mamy piekna: praktycznie nie chorujemy.
            Ostatni antybiotyk bralam .... nie pamietam kiedy. Serio.
            Dzieci (7 i 16 lat) antybiotyk otrzymaly 8 lat (16-latek) oraz 5 lat (mlodsza) temu.
      • ashraf Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 13:21
        Ja. Co w tym dziwnego? Ostatnio doszczepili mi jeszcze koklusz.
      • cosmetic.wipes Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 13:43
        Ja mam.
        Doszczepiam się na tężec, bo jestem częstym gościem w stajni, a pracę mam urazogenną, musiałabym upaść na głowę, żeby ryzykować.

        Na grypę sie nie szczepię.
      • kropkacom Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 15:11
        Na tężec mam.
      • kalina_lin Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 15:39
        Ja mam na żó?łaczkę A i B. Na tężec tez się zamierzam doszczepić.
      • fragile_f Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 15:46
        Cztery lata temu robilam tezec, polio, dur brzuszny, zoltaczka A i B + jeszcze jedno, ktorego nazwy nie pamietam.

        Rok temu odswiezalam dur brzuszny (bo dziala trzy lata) i bodajze cos jeszcze. Tezec mam wazny jeszcze przez 6 lat.
      • anestezjolog72 Re: pytanie do zwolenniczek szczepien 22.01.15, 23:10
        Ja. Mój mąż. Mój syn. Moi Rodzice.
      • mamasiasiulki Tężec+błonica+krztusiec, ospa wietrzna, MMR, 23.01.15, 01:24
        WZW A i B, meningokoki A+B+C+W+Y, grypa - małżon podobnież. Mam ponad 30 lat, więc wszystkie robiłam na własny koszt smile Dzieci mają do kompletu pneumokoki w schemacie czterodawkowym, a dzieci czworo, więc było za co płacić wink
        • mamasiasiulki Re: Tężec+błonica+krztusiec, ospa wietrzna, MMR, 23.01.15, 01:26
          A MMR dlatego, że w dzieciństwie byłam tylko raz szczepiona na odrę i raz na różyczkę, dawno temu. Świnkę przebyłam jako przedszkolak.
    • guderianka Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 13:37
      Bardzo fajne, krótko zwięźle i na temat
    • morgen_stern Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 14:09
      Krejzi, świetny link! Puszczam dalej.
    • szeera Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:42
      Nie wierzę, że można wyrwać z odchłani. Ale może ktoś w nią dzięki temu nie wpadnie.
      Nie spodziewałam się tylu antyszczepionkowców na ematce. W ogóle fascynuje mnie jak ludzie zaczynają wyznawać takie bzdury. W USA dużo nieszczepionych dzieci jest w niektórych bogatych dzielnicach, gdzie oboje rodzice mają wyższe wykształcenie i pracują umysłowo. Jest jakaś przepaść pomiędzy ich niezłym wykształceniem, a całkowicie antynaukowym podejściu w życiu codziennym. Więc to nie jest tak, że to prości niewykształceni ludzie coś sobie wymyślają. Swoją drogą ciekawe co myślą sobie lekarze z okolic gdzie nieszczepienie jest modne. Pewnie nie naciskają, aby nie stracić klientów z dobrym ubezpieczeniem.
      Ciekawe czy uczenie w szkole podstaw epidemiologii w ramach biologii coś by pomogło. Bo jak pamiętam wątek o badaniach przesiewowych to wieku dorosłym niektórzy już tej wiedzy nie są w stanie przyswoić.
    • fragile_f Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 15:50
      Wiesz, mnie osobiscie BARDZO dziwia ludzie, ktorzy np. jezdza do Azji czy Afryki bez doszczepiania sie. Bo przeciez oni wode beda pic tylko przegotowana, wiec na cholere im szczepionka na zoltaczke czy dur brzuszny... A znam paru takich uncertain

      A rodzice nieszczepionych dzieci wyjezdzacy na wakacje do Afryki powinni byc surowo karani i mam nadzieje, ze ich ubezpieczenie zdrowotne przepada... Jak mozna pojechac bez szczepien do miejsc, w ktorych np. polio nie jest tylko smutnym wspomnieniem, ale rzeczywistoscia?
    • to_ja_caryca_katarzyna Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 18:22
      tfu! tylko nie uczcie mnie ortografii, babole
    • krejzimama Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 18:29
      Jednego można być pewnym. Tego życzonego autyzmu nie wywoła żadna szczepionka.
      Coś pisałam w pierwszym poście o nienachalnej inteligencji antywacków? Oto dowód.
    • tmk123 Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 22.01.15, 22:45
      Ale to się samo wyrówna. Szczepeinia działają w społeczeństwie -populacji. jesli ilość nieszczepionych przekroczy pewien próg to zaczną sę epidemie i tyle. wtedy podejscie do szczepień zmieni się o 180 stopni.

      Jesli teraz czepi sie zdecydowana wiekszość, to nieszcepiacy korzystaja pośredni ze szczepień - bo nie ma się od kogo zarazić. Ja osobiscie przyznaję,ze nie szczepiła bym dziecka na choroby typy wietrzna ospa, a raczej zaprowadziłabym na ospa party
    • paul_ina Re: Szczepienia - fakty dlaopornych. 23.01.15, 08:09
      Love it!
      Dodam tylko od siebie, że szczepienia na moją trójkę dzieci działają, dzieci zdrowe, ja zadowolona. Amen.
    • mika2 Polecam 23.01.15, 09:48
      player.pl/programy-online/miasto-kobiet-odcinki,33/odcinek-6,S15E06,32899.html
      Dyskusja o szczepieniach. Pierwsza część programu o chłopcu, który dostał porażenia po szczepieniu. Matka również mówi, że nie jest przeciw. Mimo to. Jak ja.
    • woman_in_love ruchy ANTY szczepionkowe sponsorują koncerny farm. 23.01.15, 15:57
      To pewne na 100%. Wiadomo, szczepionka kosztuje równowartość 20, 50 czy 100 PLN, a leczenie może kosztować tysiące czy dziesiątki tysięcy. Nie da się zakazać szczepionek, bo ONZ i poszczególne kraje wymusiły ich stosowanie, ale wiadomo, że czarnym PR-em można zachęcić klientów do buntu.

      Noblista Baruch, gdy odkrył w 1969 szczepionkę na wirusowe zapalenie wątroby typu B to skomentował to tak: "Odkrycie nie spotkało się początkowo z zainteresowaniem przemysłu farmaceutycznego, którego pomoc była niezbędna, aby móc produkować szczepionkę na dużą skalę. Szczepionki nie stanowią atrakcyjnego produktu dla koncernów farmaceutycznych, gdyż często stosuje się je tylko raz lub parę razy, a więc nie generują zazwyczaj takich dochodów jak leki na choroby przewlekłe, które wymagają stosowania przez wiele lat."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka