default
11.02.15, 13:26
Wymyśliłam niedawno w celu utylizacji nadmiernej ilości pasty z groszku oraz resztek słonych wędlin pozostałych po imprezie , ale potem robiłam też specjalnie i "od nowa", bo naprawdę dobry:
Najpierw robi się pastę z zielonego groszku poprzez zmiksowanie odsączonego groszku z puszki z ziołami prowansalskimi, bazylią, miętą (itp. wg gustu) i łyżeczką masła.
Potem wstawia się wodę na spaghetti, a na patelni podsmaża się na oliwie czosnek oraz cienkie plasterki bekonu lub szynki szwarcwaldzkiej, a jak się pałęta po lodówce jakaś resztka salami, to też się dorzuca (wędliny mają być słone i mocno wędzone). Do tego wrzuca się ugotowany makaron oraz pastę z groszku, energicznie miesza razem i przykrywa na chwilę, którą wykorzystuje się na utarcie garści parmezanu do posypania makaronu.