Dodaj do ulubionych

dajcie już spokój z tymi szczepieniami

05.03.15, 08:11
w Polsce jest 5 przypadków zachorowań ( rekordowo mało od paru lat) a ględzicie o tym do zmulenia. ile można gadać w kółko to samo? macie zaszczepione dzieci? to są bezpieczne. same się boicie odry - to się zaszczepcie - są dostępne preparaty w aptece więc droga wolna.
problem odry jest marginalny, nawet w niemczech, rocznie więcej ludzi umiera na pierdylion innych chorób, a nie na odrę i jakoś nikt o tym tyle nie ględzi.

jak można w kółko od dwóch tygodni gadać o tym samym?

antyszczepionkowcy jeśli kogokolwiek narażają to narażają swoje dzieci a to są ich dzieci i ich odpowiedzialność. kazdy sam poniesie konsekwencje tego czy szczepi, czy nie szczepi, czy wychowuje w eko wierze lub czy karmi parówkami, nie szczotkuje zębów albo wsadza dziecko w chodzik.

wasze dzieci są bezpieczne więc skończcie już to biadolenie.

i uswiadomcie sobie że ludzie, którzy już przeżyli ciężkie nopy, to nie szara bezmyślna masa, tylko osoby z przykrymi doświadczeniami - głównie opierające się o to że np. dziecko dostało po podaniu szczepienia drgawek albo zapaści. to oni w 90% tworza społeczność nie antyszczepionkowców tylko osób które boją się że drugi raz ich dzieci tego nie przezyją i nie macie tego prawa oceniać. nikt kto nie wiózł dziecka które po szczepieniu straciło oodech do szpitala modląc się aby nie umarło nie ma prawa wymagać od takiego rodzica że za miesiąc jak dziecko wydobrzeje zaszczepi je na cokolwiek.

i to też nie ich wina tylko wina lekarzy, którzy przeprowadzili wywiad lekarski byle jak i wydali zgodę na szczepienie dziecka z uszkodzeniami neurologicznymi, wcześniaka czy dziecka silnie uczulonego bądz takiego gdzie "tylko zwykły katar" był przedwstępem ciężkiej choroby do której jeszcze dołożono szczepionkę.

całego ruchu antyszczepionkowego dałoby się uniknąć gdyby lekarze zrobili swoją robotę dobrze mając na uwadze, że szczepienie dla niektórych dzieci może być niebezpieczne.
i gdybyście choć odrobinę zaczerpnęły wiedzy to byście zauważyły że ci ludzie szczepią - tylko z opóźnieniem, wg indywidualnego kalendarza albo szczepieniami pojedynczymi. a wy macie podejście pt. wszyscy muzułmanie to terroryści.



Obserwuj wątek
    • nauta_ Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:17
      Zapomniałaś jeszcze doradzić, co mają zrobić rodzice których dzieci nie są zaszczepione, bo są jeszcze za małe. Może doprecyzujesz?
      • ichi51e Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:09
        Siedziec w domu
    • araceli Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:19
      Narzekasz na 2 tygodnie ględzenia ale jak widać nawet połowa do Ciebie nie dotarła, nadal powtarzasz najgłupszą bzdurę 'antyszczpionkowcy narażają TYLKO własne dzieci'.
      • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:31
        Prawidzowych antyszczepionkowcow w stylu nie sZczepie bo nie - jest promil i jego obecnosc nie zmieni rzeczywstosci. Zawsze sa grupy o toku myslenia innym niz wszyscy i swiat nie staje na glowie. A chyba jestes bardzo naiwna myslac ze ktos kto malo nie stracil dziecka zaszczepi je ponownie w trosce o dzieci innych smile rozumiem ze sama bys tak zrobila w podskokach?
        • mamameg Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:40
          Prawidzowych antyszczepionkowcow w stylu nie sZczepie bo nie - jest promil i je
          > go obecnosc nie zmieni rzeczywstosci.

          W tym właśnie problem, że nie jest ich promil.
          • ichi51e Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:11
            No wlasnie ze promil. W mediach mowa o US glownie gdzie szczepienia nie sa obowiazkowe. Nie rozumiem czemu tamtejsze problemy sie do nas przenosi...
            • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:21
              Nie wiem czy promil. Na pewno poglad sie popularyzuje. Mam kolezanke pediatre i calkiem sporo rodzicow przychodzi z pogladem o autyzmie, bojacych sie szczepic. Jesli jedna osoba w malej przychodni na uboczu zauwaza tendencje to znaczy, ze jednak poglad krazy wsrod narodu. Oczywiscie wiekszosc po rozmowie szczepi ( wiekszosc) ale przychodza nastawieni anty. Dlatego uwazam, ze takimi przekonaniami nalezy aktywnie walczyc.
            • mamameg Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 12:13
              Przecież jest cała masa ludzi, którzy omijają "system". Na przykład mając karty dzieci w prywatnych przychodniach, "odwlekając" szczepienia w nieskończoność(czytałam jak się mamusie instruowały co trzeba mówić w przychodni) itd.
          • afro.ninja Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:05
            Moim zdaniem niezaszczepionych romskich dzieci jest wiecej, niz tych ktorzy nie szczepia z zasady.
            • akniwlam Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 12:55
              Masz na myśli dzieci romskie w ogóle czy dzieci z koczowisk?
              • memphis90 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 23:11
                U nas mało koczowisk, a dzieci romskie nieszczepione. W zeszłym roku przeszła wśród nich "zaraza".
    • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:20
      No wlasnie nieprawda, ze narazaja tylko swoje dzieci, w tym sek. Dopoki niezaszczepionych dzieci jest malo to i one sa wzglednie bezpieczne bo korzystaja z bezpieczenstwa, ktore daje im zaszczepiona wiekszosc. Ale jesli takich niezaszczepionych bedzie przybywac i zaczna chorowac - to tak, najpierw one ale w miare uplywu czasu i rosnacej ilosci zachorowan wirus czy bakteria moga mutowac i szczepionka moze przestac chronic przed choroba. A opracowanie nowej troche trwa. Tak nie musi sie stac ale moze. Odnosnie winy lekarzy nie polemizuje bo zawsze sa wszystkiemu winni niczym masoni. U mnie dzis pochmurno, chyba pojde do najblizszej przychodni z awantura. Jakby konowaly uczciwie pracowaly zaraz by sloneczko wyszlowink
      • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:29
        Poza tym mylisz pojecia ( moze celowo) - jesli dziecko jest szczepione wedlug indywidualnego kalendarza albo nie jest szczepione z powodu realnych p/wskazan to jego rodzice absolutnie nie zaliczaja sie do antyszczepionkowcow i nieladnie sie za ich plecami chowac w dyskusji. Szczegolnie, ze dla tych wlasnie dzieci w pierwszej kolejnosci , antyszczepionkowcy sa zagrozeniem.
        • kropkacom Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:34
          Podejrzewam bardzo mocno, ze większość nieszczepiących w terminie to odroczenia z jakiś tam powodów zdrowotnych. Co, którzy z zasady nie szczepią jest mniej, ale są bardziej medialni. I o to chodzi autorce. Napisz teraz, ze nie szczepione w terminie i na forum nikomu nie zrobi różnicy z jakiego powodu i kto tak zlecił.
          • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:37
            No nie wiem. Mi zrobi. Moim skromnym to wlasnie rodzice tych odroczonych i nieszczepionych z przyczyn zdrowotnych powinni najbardziej byc przeciw antyszczepionkowcom. Moze jest ich malo ale sa aktywni i staraja sie przekonywac.
            • kropkacom Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:42
              A skąd wiesz, że nie są?
              • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:53
                Nie wiem. Przeciez nie napisalam, ze nie sa tylko, ze na logike powinni byc. odnosilam sie do postu zalozycielskiego, gdzie te dwie grupy sa wrzucone do jednego worka. No, nie zrobisz ze mnie przeciwniczki rodzicow dzieci odraczanych z przyczyn medycznych, tak mi przykrowink
                • kropkacom Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:57
                  Jakoś to przeżyję... A ty jako dorosła na co się szczepiłaś? Rozumiem, ze dorośli też mogą się szczepić i zwiększać odporność całej populacji. Nie? Zwłaszcza przy małych dzieciach.
                  • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:11
                    Owszem szczepilam sie jako dorosla, choc uwazam, ze wymagac nalezy szczepien obowiazkowych. Bo z jakiegos powodu obowiazkowe sa. I niezbyt rozumiem ta wolte oraz w ogole na jaki temat ze mna dyskutujesz? A jesli jakis lekarz leczy homeopatia to nalezy to zglosic do izby lekarskiej. Ja takiego nie spotkalam.
          • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:37
            Dokladnie. Paru fanatykow ktorzy psiocza na szczepienia powoduja ze wiesza sie psy na rodzicach ktorzy chca a nie moga szczepic. I jesCze ich obarcza wina za powrot chorob.
      • kropkacom Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:31
        To prawda, że lekarze robią krecia robotę w temacie. Niestety, bo też wolałabym napisać - głupie mamuśki (broń Boże nie tatusiowie). Nie ma co zaklinać rzeczywistości.

        Moje dzieci szczepione w terminie.
        • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:34
          Przeciez NIE polemizujewink lekarze to ZUOsmile
          • kropkacom Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:40
            Tak, tak... Widzę, ze cie to bawi. Ja akurat mam sto razy większe zaufanie do lekarzy niż przeciętna ematka. Jednak odkąd wiem, ze są lekarze leczący homeopatią, czy tacy, którzy nie przykładają do swojej pracy wiem, ze łatwiej zwalić byłoby winę na zwykłego szaraczka.
            • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:14
              Ale to "szaraczek" ( choc nie wiem czemu szaraczek, szeregowy pediatra w przychodni to nie szaraczek??) macha ulotkami o autyzmie i peroruje o spisku firm farmaceutycznych i lekarzach skrywajacych mroczne tajemnice. To kogo mam za to winic?
              • kropkacom Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:20
                Tak, jeśli ktoś pisze, że nie szczepi dziecka, bo szczepionka jako taka to zło, to możesz go spokojnie spuścić na drzewo.
        • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:35
          Ja tez mam pierwsze szczepione dziecko,drugie ma odroczenie. Czyli jestem szczepiaca i antyszczepionkowa w jednym! I co mam zdrowie mlodego narazac celem ochrony starszego? Nie. Musze rozdzielic te dwie rzeczy i dla kazdego dziecka zrobic to co dla niego najlepsze mimo zr to wybory skrajnie rozne.
          • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:39
            To czemu czujesz sie antyszczepionkowa bo nie rozumiem? Jezeli dziecko ma p/wskazania tym bardziej powinnas trzymac kciuki za wysokie wyszczepianie w populacji.
            • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:43
              Trzymam ale rozumiem rodzicow ktorzy nie szczepia ze wzgledow zdrowotnych i wlurza mnie nazywanie ich swirami i zagrozeniem i podpinanie ich pod grupe paru swirow ktorzy w sZczepionkach widza wine za wszystkie krzywdy swiata. Wrzuciliscie ich do jednego wora. Ktos smie sie odezwac ze sie boi bo dziecko mialo ciezki nop to go mieszaja z blotem i zarzucaja pranie w orzechach i bycie wariatem.
              • cosmetic.wipes Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:55
                > Ktos smie sie odezwac ze sie boi bo dziecko mialo ciezki
                > nop to go mieszaja z blotem i zarzucaja pranie w orzechach i bycie wariatem.

                O ile się nie mylę, to ostatni duży wątek na ten temat rozpoczęła niejaka anna_geras, która napisała: nigdy nie szczepiłam córki. Potem co prawda okazało się, że szczepiła, ale to własnie ona pitoliła o cudach homeopatii, zabójczych własciwościach leków konwencjonalnych oraz wypracowanej nacieraniami alkoholem odporności na dżumę, trąd i ebolę.

                Ktoś, kto ma dziecko z problemami zdrowotnymi i odroczeniami własnie takich idiotek szczególnie powinien się bać. Mój syn miał wszystkie szczepienia przesuniete o 1,5 roku ze względu na wczesniactwo i jego powikłania neurologiczne. Gdyby mi wtedy jakaś antywackowa debilka stanęła na drodze, to pomimo, że jestem mało pobudliwa, yebłabym prosto w durny ryj.
                • crises Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:30
                  > na dżumę, trąd i ebolę

                  Nie zapominaj o "przejściu" choroby wściekłych krów!
                  • cosmetic.wipes Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:31
                    Ano fakt big_grin
              • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:09
                Nie wiem kto wrzucil, nie ja i w sumie tez nie zauwazylam tego na forum.
    • mum2004 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:38
      Czy mój niemowlak też jest bezpieczny? Gdyby w ruchu antyszczepionkowym była jedna osobą - to logiczne ze zagrożenia nie ma - pasożytuje na tych zaszczepiony. Ale im więcej osób nie szczepi tym większe zagrożenie dla nich (to akurat pal licho - ich wybór), ale też np dla noworodków, niemowląt.
    • ziarenko-piasku Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:42
      Co ty rzeźbisz? Jakim cudem oni narażają tylko swoje dzieci??? bo mi się wydaje, że narażają moje, zwłaszcza te najmłodsze, które z racji wieku niektóre szczepienia maja jeszcze przed sobą!!!
      • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:46
        Mowisz o odrze? Chorobe sieja dorosli. Ty, ja, twoj chlop, matka, babka i sasiadka. Zeby ja wyplewic i zabezpieczyc noworodki musialabys wysCzepic 100% spolecZenstwa a nie tylko dzieci.
        • cosmetic.wipes Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 08:57
          Jacy dorośli? Bo jednak zdecydowana większość dorosłych odrę przechorowała.
          • melmire Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:05
            No, ci co pracuja w koncernach farmaceutycznych, chodza po ulicach i sieja.
          • run_away83 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:15
            Ci, którzy odry nie przechorowali tylko zostanie na nią zaszczepieni kilkadziesiąt lat temu jako niemowlęta, a potem nigdy się nie doszczepili. Szczepienie na odrę, wbrew powszechnie panującemu przekonaniu, nie daje niestety odporności na całe życie. Sama do niedawna o tym nie wiedziałam, myślałam że jeśli został zaszczepiona jako dziecko to na bank jestem odporna. Niestety nie. Wczoraj odbyłam dyskusję z mężem na ten temat i oboje mamy w planie się doszczepić, bo nasze najmłodsze dziecko na razie zaszczepione nie jest i jeszcze przez jakiś czas nie będzie.
            • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:25
              >>>Jacy dorośli? Bo jednak zdecydowana większość dorosłych odrę przechorowała.


              tak jasne smile))) poczytaj sobie statystyki. odrę w czasach największych polskich epidemii notowano w okolicach 130 tyś przypadków rocznie, potem w okolicach 60-70 tyś przypadków.
              Rzeczywiście - caaaaaała polska, jak długa i szeroka.

              Tak jak pisze Run - jeśli dorosła osoba nie chorowała - a statystycznie chorowało niewiele osób wbrew twoim soczystym teoriom że chorowali wszyscy - to wszystkie te osoby mogą zarażać i złapać odrę. Są największym zagrożeniem dla własnych dzieci do 13 miesiaca życia - nie inne nieszczepione dzieci - tylko właśnie oni. Ale to się ematce w mózgu nie mieści, latwiej jest stwierdzić że wirus odry lepi się tylko do dziecka antyszczepionkowca - a niej samej z racji jej godnych chwały poglądów mimo, że sama jest nieszczepiona - się nie uczepi smile
              • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:29
                Ale Ciebie nikt sie nie czepia, to czemu tak walczysz za tych antyszczepionkowcow? Przeciez dyskusja nie toczy sie o sam fakt wbicia igly w dziecko.
              • iwles Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:34

                amy, czy w takim razie w trosce o bezpieczeństwo swojego dziecka, które szczepione być nie może, wy dorośli (rodzice, babcie, dziadkowie, ciocie, wujkowie i inni, którzy mają kontakt z Twoim dzieckiem) jesteście na wszystko doszczepieni, tak ?
                • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:48
                  analizowałam to i:

                  - troche dziwne byłoby wymaganie tego od całej familii i osób w naszym życiu ( niani, wujka itd) - mam ich wpuszczać do domu po przedstawieniu książeczki szczepień? jasne, mogłabym - tylko co to da skoro:

                  - jeśli chciałabym w 100% nie narażać mojego dziecka - musiałabym je zamknąć w domu. Co z tego że wujek i babcia się zaszczepi czy ja - skoro wejdziemy do galerii handlowej albo do sklepu a tam są nieszczepieni dorośli?

                  niestety - pozostaje żyć normalnie, a jak coś młode coś chwyta w podskokach do lekarza, dobra diagnostyka i wczesne leczenie. biorę pod uwagę jeszcze występowanie tysiąca innych chorób na które nie ma szczepionek, a które są bardziej niebezpieczne.

                  świata nie zbawię i nie wysterylizuję z kuli mojego dziecka. mogę tylko narzekać na pech, że szczepionki dostanie później i to ja muszę na niego bardziej uważać.

                  jakby szczepienia dla całej populacji były obowiązkowe i 100% ludzi miałoby szczepienie na odrę - super. ale nie ma ich nawet połowa. to co mi szkodzą antyszczepionkowcy - gdzie powtóze poraz setnych - krzykaczy i fanatykó jest promil - a ludzi którzy mająpowody by nie szczepić ogromna większość tylko ich media nie słuchają bo ich dramatami nikt się nie interesuje... o przypadku chlopczyka zmarłego na odrę (a jak się potem okazało z wadą serca gdzie zabiłaby go każda choroba nie tylko odbra) to trąbiły media przez tydzień... o dramacie matki której córka przestała oddychać i umarła po szczepieniu - cicho sza. to jest przykre.
                  • iwles Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:56

                    czyli rosyjska ruletka.
                    znasz rachunek prawdopodobieństwa ?
                    im więcej osób niezaszczepionych w otoczeniu, tym ryzyko złapania wirusa jest większe. Więc jeśli do obecnych osób niemających odporności dlatego, że zaszczepione być nie mogą dodasz te, które zaszczepione być nie chcą dla kaprysu, to rozumiesz chyba, że prawdopodobieństwo, że Twoje dziecko natknie się na wirusa wzrasta ?
                  • turzyca Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 21:11

                    > - troche dziwne byłoby wymaganie tego od całej familii i osób w naszym życiu ( 
                    > niani, wujka itd) - mam ich wpuszczać do domu po przedstawieniu książeczki szcz
                    > epień? jasne, mogłabym - tylko co to da skoro: 

                    > - jeśli chciałabym w 100% nie narażać mojego dziecka - musiałabym je zamknąć w 
                    > domu. Co z tego że wujek i babcia się zaszczepi czy ja - skoro wejdziemy do ga
                    > lerii handlowej albo do sklepu a tam są nieszczepieni dorośli? 



                    Abstrahując od sensu ciągania dzieci po galeriach handlowych, ludzie w sklepie nie spędzają z dzieckiem kilku godzin, nie trzymają go na kolanach, nie grają w koci-łapci, nie całują, nie przytulają.
                    Choć pewnie trudno starszemu pokoleniu wytłumaczyć, dlaczego powinno się zaszczepić. Chyba w sumie się cieszę, że praktycznie cała najbliższa rodzina pracuje w takich miejscach, że musi mieć komplet szczepień, więc kwestię szczepień kokonowych mamy załatwioną od lat. Swoją drogą wydawało mi się, że niańka też należy do takich zawodów i oczekiwanie od niej kompletu szczepień było dla mnie do tej pory oczywistością.
              • cosmetic.wipes Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:08
                > odrę w czasach największych polskich
                > epidemii notowano w okolicach 130 tyś przypadków rocznie, potem w okolicach 60
                > -70 tyś przypadków.

                Nie moja droga. 70-130 tys. przypadków rocznie w latach "zwykłych", w epidemicznych (co 2-3 lata) 135 - 200 tys. Dane stąd

                > Tak jak pisze Run - jeśli dorosła osoba nie chorowała - a statystycznie chorowa
                > ło niewiele osób wbrew twoim soczystym teoriom że chorowali wszyscy - to wszyst
                > kie te osoby mogą zarażać i złapać odrę.

                Nie napisałam WSZYSCY. I siłą rzeczy nie WSZYSCY, bo współcześni 40-latkowie podlegali już obowiązkowym szczepieniom, które w Polsce wprowadzono w 1975 roku.


                „Przed wprowadzeniem szczepień przeciwko odrze epidemie zdarzały się co 2±3 lata. Liczba zgłaszanych przypadków przed wprowadzeniem szczepień sięgała 140 ± 200 tysięcy w latach epidemicznych i 70±120 tysięcy w okresach międzyepidemicznych. Jako że infekcja dotykała niemal każdego, ocenia się, że zgłaszano ok. 25±30% zakażeń. Od r. 1975 liczba zgłaszanych przypadków gwałtownie spadała, z 70 857 w 1974 r. do 338 przypadków w 1997 r. Epidemie zmniejszały swój zasięg, a okres międzyepidemiczny wydłużył się do 5 lat w latach 80. i 8 lat w latach 90. ubiegłego wieku..” (tłumaczenie własne na podstawie Janaszek 2000)
                W roku 2010 zarejestrowano rekordowo niską liczbę zachorowań w Polsce (Measles surveillance annual report 2010), co z pewnością częściowo jest „zasługą” polskich lekarzy, którzy mylnie diagnozują różyczkę zamiast odry (Makówka 2008), i z których tylko około 50% deklaruje wypełnianie obowiązku zgłaszania chorób zakaźnych (Godala 2010).
                Cytaty stąd

                Oraz dane (stąd) wskazujące, że przypadków odry JEST coraz wiecej:
                Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego- PZH wynika, że w 2014 r. zgłoszono 110 zachorowań na odrę - więcej niż w 2013 r.- 85 zachorowań. Zachorowań na odrę jest coraz więcej, dlatego, że przybywa rodziców, którzy rezygnują ze szczepienia swoich dzieci.
                Liczba zachorowań:

                2014 r. 110 osób,
                2013 r. 84 osób,
                2012 r. 70 osób,
                2011 r. 38 osób,
                2010 r. 13 osób,
        • asia_i_p Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:26
          Żeby siać chorobę, ci dorośli musieliby być chorzy. Zaraża się tylko w trakcie choroby, od 5 dni przed wystąpieniem objawów do 4 dni po ich ustaniu.
          To nieprawda, że każdy dorosły utracił odporność po szczepieniach, mogło się to zdarzyć niektórym. Nawet ci jednak nie chodzą i nie sieją odrą, dopóki się nią nie zarażą, chyba mylisz brak odporności z nosicielstwem.
          Starczy zresztą popatrzeć na to, co się dzieje - za każdym razem, kiedy odra pojawia się w nowym miejscu, pacjentem zero jest dziecko.
          • run_away83 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 11:35
            > Żeby siać chorobę, ci dorośli musieliby być chorzy

            Tak samo jak dzieci. Nie szczepione dzieci niebroznosza odry tylko dlatego że są nie szczepione. Musiałyby się najpierw nią zarazić.

            > To nieprawda, że każdy dorosły utracił odporność po szczepieniach, mogło się to
            > zdarzyć niektórym.

            Nie mam pojęcia jakie są statystyki, ale w wielu krajach dorosłych doszczepia się rutynowo (nie tylko na odrę)w Polsce niestety nie.

            > Starczy zresztą popatrzeć na to, co się dzieje - za każdym razem, kiedy odra po
            > jawia się w nowym miejscu, pacjentem zero jest dziecko.

            Głównie dlatego, ze dzieci, zwłaszcza malutkie, przechodzą odrę ciężko i są najbardziej narażone na powikłania wymagające hospitalizacji. Dorosłym zdarza się pomylić odrę z ciężkim przeziębieniem czy anginą, a wysypkę z uczuleniem na leki i nawet nie fatyguja się do lekarza. Dziecko będące "pacjentem zero" też musiało się od kogoś zarazić. Jeżeli nie udaje się zidentyfikować źródła, to jest pewne prawdopodobienstwo że była nim osoba która nie została prawidłowo zdiagnozowana i odrę "przechodziła" - raczej dorosły niż dziecko.
      • iwles ziarenko-piasku 05.03.15, 09:30

        zmniejsz sygnaturkę, albo suwaczki, albo link.
        • ziarenko-piasku Re: ziarenko-piasku 05.03.15, 09:33
          Ok...sorki smile
          • ziarenko-piasku Re: ziarenko-piasku 05.03.15, 09:34

            Uppsss...to teraz dowalilam...przesunęły się wredoty!
    • murwa.kac Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:20
      Głupiaś jak wiadro gwoździ.
      Żeby moje zaszczepione dziecko było bezpieczne, zaszczepionych musi być 95% przez takie 'gwiazdy' jak Ty ten procent spada.
      • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:30
        Toś się popisała smile))

        Wskaż zatem ile populacji ludzi w Polsce jest zaszczepionej na odrę - no, dawaj, masz swoje 5 minut.
        Uświadomię cię zanim się skompromintujesz.

        Odporne są tylko dzieci szczepione oraz dorośli którzy odrę przechorowali albo się doszczepili.
        Reszta społeczeństwa (wliczając wszystkich - dzieci i dorosłych) jest nieszczepiona i to jest jak byk ponad połowa jak nie więcej.

        Wyszcepiając 50% nie zabezpieczasz społeczeństwa przed chorobami. Zabezpieczyłabyś gdybyśkażdemu dziecku i każdemu dorosłemu podała szczepienie na odrę które uodparnia na całe życie, nawet zostawiając te 5% nieszczepionych ze względów poglądów/ zdrowotnych.

        Przy obecnym schemacie szczepień nie ma szans na odporność zbiorową bo dorosli to ludzie w większości nieszczepieni.
      • misiu-1 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 18:28
        Rzecz w tym, że nie masz prawa wymagać, aby dla poprawy Twojego statystycznego bezpieczeństwa inni ludzie mieli obowiązek poddawać się jakimkolwiek procedurom medycznym. Tak samo, jak, dajmy na to, ja nie mam prawa wymagać od Ciebie, pod pozorem jakiejś choroby, która mogłaby teoretycznie stanowić dla mnie potencjalne zagrożenie, poddania się np. obowiązkowemu, profilaktycznemu badaniu ginekologicznemu. Kiedy Ministerstwo Zdrowia wpadło na pomysł obowiązkowych badań ginekologicznych dla profilaktyki raka szyjki macicy, przypominasz sobie, jaki podniósł się klangor w obronie zagrożonej sfery intymności kobiet? A przecież obowiązkowe szczepienie to dokładnie to samo.
        • szeera Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 18:41
          Wiem już z poprzedniego wątku, że jesteś zadeklarowanym korwinistą, więc nie wchodzę w dyskusję, bo szkoda mi czasu.

          Tylko dla formalności - państwo polskie już dziś wymaga ode mnie żebym przymusowo się leczyła jeśli zachoruję na gruźlicę, właśnie dla Twojego bezpieczeństwa. Więc szczepionki nie są tu żadnym wyjątkiem.
          • misiu-1 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 19:21
            szeera napisała:

            > Wiem już z poprzedniego wątku, że jesteś zadeklarowanym korwinistą, więc nie wchodzę w
            > dyskusję, bo szkoda mi czasu.

            Jasne.

            > Tylko dla formalności - państwo polskie już dziś wymaga ode mnie żebym przymusowo się
            > leczyła jeśli zachoruję na gruźlicę, właśnie dla Twojego bezpieczeństwa.
            > Więc szczepionki nie są tu żadnym wyjątkiem.

            Zaszłość z czasów pierwszej komuny. To, że państwo czegoś wymaga, nie oznacza, że to jest w porządku. Można by zrozumieć, gdyby wymagało noszenia jakichś specjalnych masek, zakazywało zbliżania się do innych ludzi, ale przymus leczenia to już chyba krok za daleko.
            Zresztą gruźlica jest tu właśnie wyjątkiem, bo np. od nosicieli wirusa HIV się tego nie wymaga, a nawet pomaga utrzymać fakt zakażenia w tajemnicy.
            • szeera Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 19:50
              Przymusowa kwarantanna ludzi z podejrzeniem eboli w USA to też pozostałość z czasów pierwszej komuny?

              Ja nie próbuję Cię przekonać, że jest to słuszne, tylko chcę pokazać, że w zdrowiu publicznym na całym świecie stosuje się pewien rodzaj przymusu.

              Zresztą, przy szczepieniu dzieci dochodzi jeszcze kwestia tego, że dziecko może być leczone wbrew woli rodziców jeśli to nieleczenie szkodzi dziecku. Ostanio np. sąd w USA nakazał przymusowe leczenie onkologiczne wbrew woli matki.
              • misiu-1 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 22:30
                szeera napisała:

                > Przymusowa kwarantanna ludzi z podejrzeniem eboli w USA to też pozostałość z czasów
                > pierwszej komuny?

                Wręcz przeciwnie. To nowa zdobycz komuny, która (komuna, nie zdobycz), zgodnie z zasadą konwergencji, sformułowaną przez Zbigniewa Brzezińskiego, opanowała USA. Bo izolacja ludzi podejrzanych o chorobę, a nie chorych, to istotny wyłom w poszanowaniu ludzkiej wolności. Choć oczywiście to jeszcze nie oznacza przymusowego leczenia.

                > Ja nie próbuję Cię przekonać, że jest to słuszne, tylko chcę pokazać, że w zdrowiu
                > publicznym na całym świecie stosuje się pewien rodzaj przymusu.

                Całkiem rozsądnie, że nie próbujesz mnie w ten sposób przekonać, bo powszechność zjawiska nie jest wystarczającym argumentem za jego słusznością.

                > Zresztą, przy szczepieniu dzieci dochodzi jeszcze kwestia tego, że dziecko może
                > być leczone wbrew woli rodziców jeśli to nieleczenie szkodzi dziecku. Ostanio
                > np. sąd w USA nakazał przymusowe leczenie onkologiczne wbrew woli matki.

                I to już jest bardzo niedobre zdarzenie, bo łamie zasadę, że dzieci należą do rodziców, wprowadzając w zamian inną - że dzieci są własnością państwa.
                • szeera Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 22:39
                  No właśnie, wiem, że się całkowicie rozchodzimy ideologicznie, więc po co o to tutaj walczyć.

                  A tu trafiłam na coś takiego, obrona szczepień obowiązkowych z pozycji bardziej libertariańskiej:

                  kulturaliberalna.pl/2014/10/09/bioetyka-obowiazkowe-szczepienia-naruszenie-wolnosci/

                  Szczerze przyznaję, że nie czytałam do końca, bo nie moja bajka, ale może Ciebie przekona.
                  • misiu-1 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 06.03.15, 11:04
                    szeera napisała:

                    > A tu trafiłam na coś takiego, obrona szczepień obowiązkowych z pozycji bardziej
                    > libertariańskiej:

                    Nie libertariańskiej, tylko liberalnej. W znaczeniu nadanym przez lewicę po zawłaszczeniu tego terminu. Inaczej: socjal-qr*a-demokratycznej.

                    > Szczerze przyznaję, że nie czytałam do końca, bo nie moja bajka, ale może Ciebie
                    > przekona.

                    Nie przekonało. To jak najbardziej jest Twoja bajka - socjalistyczna. Rozumienie przymusu wyłącznie jako użycie bezpośredniej siły jest bzdurą. Wolność dotyczy nie tylko nienaruszalności ciała, ale i własności. Zresztą co zrobi państwo, jeśli "ukarany" obywatel nie zechce zapłacić? Po wyczerpaniu wszystkich środków administracyjnej "perswazji", przyśle swoich umundurowanych zbirów w celu dokonania zaboru mienia PRZEMOCĄ.
    • kosa.bar Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:24
      A co z dziećmi do pierwszego roku życia, które jeszcze nie były szczepione???
      • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:38
        A co ma być, czekają na szczepienia i tyle. Jedyne co ty możesz zrobić jako odpowiedzialna osoba dorosłą to się zaszczepić na wszystko żeby samej nie zarazić niczym dziecka, bo wymaganie tego od 100% społeczeństwa jest absurdem atylko to byłoby gwarantem wyeliminowania chorób...

        . mozesz też trzymać w szklanej kuli albo żyć i czekać na 13 miesiąc życia. co mam ci powiedzieć? to nie moja wina że matki wolą wieszać psy na nieszczepionych dzieciach które stanowią margines nie dostrzegając, że to dorośli roznoszą odrę i inne choróbska. tak jest po prostu wygodniej - ile tu matek któe same zdecydowały sie zaszczepić? fajnie że to robią - ale jak do domu wlezie hydraulik, listonosz albo stryjek z odrą to nic tu szczepienia matki nie pomogą.
        • kosa.bar Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:43
          Jak Ty jesteś ograniczona , nie rozumiesz tego,że dzieci nieszczepione sa zagrożeniem dla niemowląt?jak ciężko to zrozumieć?
          • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:51
            ograniczona jesteś bo nie rozumiesz że połowa dorosłych jak nie więcej też jest nieszczepiona i są TAKIM SAMYM zagrożeniem dla niemowląt niż nieszczepione dzieci. wbij to sobie wreszcie do głowy że sama jeśli się nie doszczepiłaś jesteś zagrożeniem dla swojego niemowlaka,takim samym jak ci na których wieszasz psy tylko trudno pluć w lustro, prawda?
            • kosa.bar Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 09:55
              Brak słów na Twoją głupotę.
              • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:17
                to podaj kontrargument zamiast rzucać puste słowa. typowe - nie mam co powiedziec, to napiszę że jest głupi smile napisz więc co z nieszczepionymi dorosłymi.
                • kosa.bar Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 11:02
                  Pewnie i tak nie zrozumiesz, ale spróbujmy smile Logiczny jest fakt,że dziś szczepione dzieci bedą kiedyś zaszczepionymi dorosłymi, szczepienia dążą do odporności zbiorowej i wyeliminowania chorób.P.S. moje córki są szczepione, martwię się o niemowlęta będące pod moją opieką.
            • cosmetic.wipes Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:14
              Zwróć uwagę, że jeśli procent dzieci zaszczepionych byłby odpowiedni, to automatycznie niedoszczepieni dorośli nie mieliby sie od kogo zarażać.

              W jakiś dziwny sposób poprzez szczepienia jednak dało się eradykować ospę prawdziwą, czyż nie?
              • amy.28 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:25
                szacuje sięże co roku niezasczepionych dzieci jest kilka tysięcy, zdaje się że w tym roku mówili o 5 tysiącach na 300 000 urodzeń przy czym w większości to są odroczenia ze względów zdrowotnych - jak pisałam wcześniej dość mocno zgłębiłąm się w temat i argumentację osób nieszczepiących i takich świrów "nie bo nie" to był promil.

                nikt mi nie wmówi że kilkaset dzieci nieszczepionych jest odpowiedzialnych za powrót choroby przy całej populacji nieszczepionych dorosłych, bo to się kupy nie trzyma. dorośli zarażają się głównie od siebie. podobnie jak z grypą. szczepienie masowe dzieci na grypę za chiny nie powstrzymałoby tej choroby dopóki dorosłych się nie wyszczepi.
                • cosmetic.wipes Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:41
                  O odporności poszczepiennej pisała juz asia, więc nie będę się powarzać.
                  Ponieważ podałam dane w jakim tempie wzrasta liczba zgłoszonych w Polsce przypadków odry, to jak widzisz powrót choroby jest mozliwy.
                  Wygrzeb mi z łaski swojej dane (skoro tak twierdzisz), że chorują GŁÓWNIE dorośli.
                  I do ospy się jakoś odnieś, bo nie wiem czy nie zauważyłaś pytania, czy argumentów brakło.

                  Grypa jest choroba skrajnie różną od odry, bo raz, że szczepienia nie są obowiazkowe, dwa - wirus dość znacznie mutuje, co utrudnia konstrukcję szczepionki i trzy - przechorowanie nie daje odporności ze względu na dwa.
                • turzyca Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 21:27



                  > szacuje sięże co roku niezasczepionych dzieci jest kilka tysięcy, zdaje się że 
                  > w tym roku mówili o 5 tysiącach na 300 000 urodzeń przy czym w większości to są
                  > odroczenia ze względów zdrowotnych - jak pisałam wcześniej dość mocno zgłębiłą
                  > m się w temat i argumentację osób nieszczepiących i takich świrów "nie bo nie" 
                  > to był promil. 

                  Promil to byłoby jakieś 300 osób. A było 12 000 odmów szczepień w zeszłym roku. Odmów, nie odroczeń czy zakazów lekarskich, ale bezpodstawnych fochów.



                  m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105402,17508487,Zachorowan_co_roku_w_Polsce_przybywa__Odra_plynie.html
                  • katriel Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 06.03.15, 01:17
                    > A było 12 000 odmów szczepień w zeszłym roku.
                    > Odmów, nie odroczeń czy zakazów lekarskich, ale bezpodstawnych fochów.

                    Jesteś pewna? Nie liczby, ale tego, że to były bezpodstawne fochy?

                    Ja o tym (u konkurencji) przeczytałam tak:
                    W 2014 r. rodzice złożyli już 12,7 tys. odmów.
                    Jako powód rodzice podają jakąś infekcję u dziecka, choćby zwykłe przeziębienie. W takiej sytuacji faktycznie nie można szczepić, podanie preparatu trzeba odłożyć. Później jednak ci sami rodzice też nie zgłaszają swych dzieci na szczepienie.


                    Moim zdaniem coś tu jest nie tak. W ogóle nie powinno być takiej kategorii, jak "odmowa ze względu na infekcję" - to powinny być odroczenia na podstawie decyzji lekarza. Nawet jeśli infekcja została stwierdzona na podstawie wywiadu z rodzicami ("Zdrowy?" "A nie, akurat kaszle"), to lekarz decyduje o odroczeniu i to wtedy w ogóle nie jest odnotowywane jako odmowa.
                    Ale najwyraźniej tak nie jest. Że się posłużę własnym przykładem - ja odmówiłam szczepienia młodszego syna na gruźlicę w pierwszej dobie życia. Nie "ze względu na infekcję" - nie wiedziałam czy ma infekcję. Ale z doświadczenia (przy starszym) wiedziałam, że nikt tego nie sprawdzi. Starszego zaszczepili rutynowo na gruźlicę w pierwszej dobie życia, po czym nazajutrz podnieśli larum, że ma wrodzoną infekcję, CRP 108 i podejrzenie sepsy. A sami mu wstrzyknęli porcję prątków, jakby nie było można odczekać 12 godzin aż przyjdą wyniki tego CRP. (To po co je w ogóle badali?)

                    Przy młodszym faktycznie zaliczyliśmy powtórkę z rozrywki (było trochę łagodniej, CRP nie przekroczyło 50). Przeleczyli mi go antybiotykiem, na gruźlicę dałam zaszczepić przy wypisie. Czy z tą moją historią zaliczałabym się do tych 12000 odmów? Pewnie tak, w papierach jest odmowa i nic tego nie zmieni.

                    Autor tekstu, który zacytowałam powyżej, pisze: Później jednak ci sami rodzice też nie zgłaszają swych dzieci na szczepienie. No OK, to się do mnie akurat nie stosuje. Do jakiego procentu odmawiających się stosuje nie wiadomo, bo autor nie napisał. I ja naprawdę nie jestem w stanie zgadnąć, ile z tych 12000 to są autentyczni antyszczepionkowcy; ile - matki-kwoki przesadnie trzęsące się nad katarkiem; ile - przemądrzali mistrzowie gógielnicy, którzy mają swoje pomysły na indywidualny kalendarz szczepień i realizują je po trupach; a ile - pacjenci pozbawionych kręgosłupa lekarzy, którzy decyzję o szczepieniu pozostawiają rodzicom ("no wie pani... katar trochę ma... na upartego można by szczepić, nie musiałaby pani drugi raz przychodzić... ale jak pani chce...").
                    • turzyca Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 06.03.15, 03:05
                      Tak jeszcze tylko do kontekstu i dla pamieci:


                      wg danych Zakładu Epidemiologii w 2012 nie zaszczepiono 16,4 proc. niemowląt z rocznika 2011, w 2013 - już 17,2 proc. dzieci rok młodszych (trzeba pamiętać, że dzieci urodzone w końcówce roku mogą być szczepione w ciągu 2 lat od urodzenia).
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17488663,Na_Zachodzie_fala_zachorowan_na_odre__Grozi_i_nam_.html
                      W 2012 bylo 386 300 urodzen. 17% to ok 66 tys. niezaszczepionych dzieci.


                      > Jesteś pewna? Nie liczby, ale tego, że to były bezpodstawne fochy?

                      > Moim zdaniem coś tu jest nie tak. W ogóle nie powinno być takiej kategorii, jak
                      > "odmowa ze względu na infekcję" - to powinny być odroczenia na podstawie de
                      > cyzji lekarza
                      . Nawet jeśli infekcja została stwierdzona na podstawie wywiad
                      > u z rodzicami ("Zdrowy?" "A nie, akurat kaszle"), to lekarz decyduje o odroczen
                      > iu i to wtedy w ogóle nie jest odnotowywane jako odmowa.
                      > Ale najwyraźniej tak nie jest. Że się posłużę własnym przykładem

                      Wiesz, oczywiscie jak bardzo doglebnie pogrzebiesz, to oczywiscie dojdziesz do tych kilku, kilkunastu, kilkudziesieciu moze nawet kilkuset wypadkow, gdzie odmowa miala calkiem racjonalne przeslanki. Ale zasadnicza wiekszosc ma przeslanki nieracjonalne, bo o ile mi dobrze wiadomo jest dokladnie tak jak mowisz - jesli lekarz kwalifikuje dziecko jako nie dosc zdrowe do szczepien, to to nie jest odnotowywane jako odmowa szczepienia. Ale jesli lekarz zbadal dziecko i stwierdza, ze jest dosc zdrowe, a rodzice twierdza, ze "jemu sie wlasnie przeciez zaczyna katar, tylko jeszcze tego kataru nie widac", czy "ono przeciez mialo taki straszny katar trzy tygodnie temu, jeszcze nie jest dosc zdrowe", to jest to wpisywane jako odmowa.

                      I mnie to wkurza, bo przez takich ludzi system nie moze sobie pozwolic na elastycznosc. Ja sama mialam szczepienia przekladane z racji... dobrej pogody. Serio, poszlam sie doszczepiac, lekarka popatrzyla za okno i stwierdzila, ze szkoda lata, po szczepionce nie powinno sie wystawiac na slonce, wiec zebym wrocila, gdy pogoda sie skonczy. Mogla sobie pozwolic, bo miala pewnosc, ze jak tylko zapowiedza deszcze, to zadzwonie i umowie sie na szczepienie. I gdyby pediatrzy mieli pewnosc, ze rodzice sami beda pilnowac terminow szczepien i przyleca do przychodni, to nie musieliby cisnac na szczepienia.




                      PS
                      A sami mu wstrzyknęli porcję
                      > prątków, jakby nie było można odczekać 12 godzin aż przyjdą wyniki tego CRP. (
                      > To po co je w ogóle badali?)

                      Jak chcesz moge sie dopytac polskiej neonatolozki, ale niestety dopiero w okolicach Wielkanocy. Ale to moze za pomoca priva?
              • turzyca Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 21:40

                > W jakiś dziwny sposób poprzez szczepienia jednak dało się eradykować ospę prawd
                > ziwą, czyż nie?



                Ostatnio na BBC był program o historii medycyny i dowiedziałam się, że ospę załatwiono szczepieniami kokonowymi "na opak". Jak gdzieś był przypadek ospy, to jechała tam grupa i szczepiła wszystkich, którzy mieli kontakt z chorym, rodzinę, przyjaciół, znajomych, ale też takich z widzenia - chodziła po okolicy ze zdjęciem w ręku i pytała się, czy się ostatnio człowieka widziało. Jak tak, to szczepionka w ramię, od razu, na miejscu, na ulicy, na bazarze, egal.
    • edelstein Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:00
      Ojp kiepsko u ciebie z czytaniem ze zrozumieniem.
    • asia_i_p Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:00
      Mam 10-miesięczne niemowlę, od dwóch tygodni nie mogę zrobić normalnie zakupów, bo epidemia grypy, boję się, że za moment usłyszę, jak matki w Berlinie, że niemowlęta lepiej, żeby w ogóle zostawały w domu.
    • d.o.s.i.a Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:18
      > antyszczepionkowcy jeśli kogokolwiek narażają to narażają swoje dzieci a to są
      > ich dzieci i ich odpowiedzialność.

      Tysiąc wątków na ten temat a Ty wciąż bezmyślnie powtarzasz ta bzdurę???
    • kill.emall Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 10:35
      Co Ty bredzisz? Nie byłoby problemu, gdyby przed szczepionkami wstrzymywali się TYLKO rodzice dzieci z reakcjami poszczepiennymi. Problem polega na tym, że mnóstwo ludzi podejmuje decyzję wyłącznie na podstawie lektury propagandowych stronek.
    • makumi Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 11:17
      > antyszczepionkowcy jeśli kogokolwiek narażają to narażają swoje dzieci a to są ich dzieci i ich odpowiedzialność. kazdy sam poniesie konsekwencje tego czy szczepi, czy nie szczepi, czy wychowuje w eko wierze lub czy karmi parówkami, nie szczotkuje zębów albo wsadza dziecko w chodzik.

      Chyba nie wiesz co mówisz. Szczepienia są powszechne, żeby wypracować odporność zbiorową.
      Niedługo rodzę. Moje dziecko będę mogła zaszczepić dopiero w 13m zycia. A przedtem będę się bała, że trafię na jakąś nawiedzoną mamuśkę i jej niezaszczepione dziecko dla której odra to naturalne wspomaganie organizmu.
      Tak więc, w tym przypadku nie każdy sam ponosi konsekwencje.
    • rasowa_sowa Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 11:27

      > antyszczepionkowcy jeśli kogokolwiek narażają to narażają swoje dzieci a to są
      > ich dzieci i ich odpowiedzialność. kazdy sam poniesie konsekwencje tego czy szc
      > zepi, czy nie szczepi,


      No i tu się bardzo mylisz.
      Niezaszczepione z wyboru dzieci to zagrożenie dla tych, którzy:

      a) nie mogą się jeszcze zaczepić (noworodki, dzieci odroczone z ważnych przyczyn)
      b) nie mogą się w ogóle zaszczepić
      c) zaszczepili się, ale z jakiegoś powodu odporność się nie wytworzyła


      Gdyby to dotyczyło tylko tego nieszczepionego dziecka to nie byłoby żadnego tematu. A niech się uchowa na odporności dzieci mądrzejszych rodziców, a jak nie to zostawiam to sumieniu takich rodzin.
    • zuleyka.z.talgaru Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 11:37
      Idź ze swoją antyszczepionkową krucjatą gdzie indziej.
      • szeera Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 16:03
        Chyba najwyższy czas.

        W poprzednich wątkach nie mogłam się dowiedzieć od antyszczepionkowców po co zawiązano spisek światowy aby truć obywateli szczepionkami.

        Na szczęście odezwała się ich guru, prof. Majewska i już wiem.

        "To jest już otwarta wojna establiszmentu karteli farmacji-mediów-polityków z całym społeczeństwem. Tu prawdopodobnie chodzi o usankcjonowane medyczne ludobójstwo, bo udowodniono, że szczepienia zabijają i masowo okaleczają, i im więcej ich się podaje, tym większa jest śmiertelność dzieci oraz dorosłych (dane demograficzne i rządowe raporty zgonów poszczepiennych)."

        wolna-polska.pl/wiadomosci/bojkot-proszczepiennej-propagandy-prof-maria-majewska-2015-03

        • iskierka3 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 16:18
          O wow! To ten ceniony naukowiec, na ktorego sie powolywano? Mocna rzeczsmile
          • szeera Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 16:25
            To ten NAJBARDZIEJ ceniony smile
        • cosmetic.wipes Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 17:18
          Ojacieżniekręcę!!!
          Nie miałam pojęcia, że istnieją takie kartele, a co dopiero, że dopuszczają się LUDOBÓJSTWA.
    • mag1982 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 12:23
      Antyszczepionkowcy są niebezpieczni. Dlaczego? Nawet nie dlatego, że ich dzieci pozarażają inne ale dlatego, że zasiewają w ludziach niepokój. Wielu innych, którzy wcześniej zaszczepiliby bez szemrania zastanawia się czy warto i czasami rezygnuje. Sama prawie dałam się naciąć na ich argumenty. Byłam akurat w ciąży gdy trafiły do moich rąk artykuły Majewskiej nt. szczepień i zastanawiałam się, czy w ogóle szczepić dziecko. Mało brakowała, żebym do porodu zabrała pismo z informacją, że nie zgadzam się na szczepienie dziecka na żółtaczkę i gruźlicę. U mnie w pracy trwały wtedy gorąc e debaty i dwie koleżanki, które normalnie szczepiły i nopów nie było zdecydowały się odroczyć MMR ze względu na autyzm.
      Co prawda ja trochę ochłonęłam, poczytałam i stwierdziłam, ze jednak bardziej boję się chorób niż szczepionek w związku z czym moje dzieci szczepię wg kalendarza. I własnie o to chodzi, że antyszczepionkowcy żerują na trosce rodziców o dzieci tak samo jak niegdyś żerowały koncerny tak chamsko reklamując szczepionki na rotawirusy. Z mojego otoczenia większość szczepi i żadnych poważnych odczynów poszczepiennych nie było ale znam osobę, której dzieci jedyne szczepionki dostały w szpitalu a potem już nic, bo autyzm, rtęć itp.
    • szeera Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 15:36
      Mimo, że masz tak strasznie dość wątków o szczepionkach, zdaje się, że żadnego nie przeczytałaś. A na pewno nie zrozumiałaś odpowiedzi. W tym wątku znów powtarzasz kłamstwa które były już wielokrotnie prostowane.

      Więc znów kilka pytań kontrolnych:
      1. Dlaczego uważasz, że naukowcy i lekarze na całym świecie działają na szkodę pacjentów? W innych cywilizowanych krajach wywiad przed szczepieniem wcale nie wygląda inaczej niż w PL. Ba, na grypę ocenia i szczepi sama pielęgniarka.

      2. Ludzi którzy przeżyli ciężkie NOPy jest mało, bardzo mało. Dlaczego uważasz, że oficjalne statystyki kłamią? Dlaczego naukowcy badający powikłania kłamią w swoich pracach naukowych?

      3. Dlaczego uważasz, że rodzic lepiej zaplanuje kalendarz szczepień swojego dziecka niż ten wynikający z oficjalnych rekomendacji?

      4. Nie mieszaj z oszołomami rodziców dzieci z prawdziwymi przeciwskazaniami do szczepień. Ci wcale nie są antyszczepionkowi tylko walczą jak mogą aby odporność grupowa chroniła ich dziecko. Np. ojciec dziecka z białaczką z Kalifornii który chce aby dzieci nieszczepione bez powodu nie miały wstępu do szkół.
    • memphis90 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 23:09
      > problem odry jest marginalny, nawet w niemczech, rocznie więcej ludzi umiera na
      > pierdylion innych chorób, a nie na odrę i jakoś nikt o tym tyle nie ględzi.
      Akurat w skali świata odra jest powszechnym zabójcą. Pierwsza przyczyna zgonów wśród chorób, którym można zapobiegać powszechnymi szczepieniami.

      macie zaszczepione dzieci?
      > to są bezpieczne. same się boicie odry - to się zaszczepcie - są dostępne prep
      > araty w aptece więc droga wolna.
      Są też dzieci z wrodzonymi zaburzeniami odporności, dzieci po przeszczepach, dzieci w immunosupresji. O nich, rzecz jasna, już nie myślisz? Jasne, sama radość, jak dzieciak przeżyje przeszczep szpiku albo wątroby i umrze na odrę, którą mu sprzeda jakiś nieszczepiony kretyn.

      kazdy sam poniesie konsekwencje tego czy szc
      > zepi, czy nie szczepi,
      Naprawdę? Od kiedy mamy w Polsce system prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych?

      nikt k
      > to nie wiózł dziecka które po szczepieniu straciło oodech do szpitala modląc si
      > ę aby nie umarło nie ma prawa wymagać od takiego rodzica że za miesiąc jak dzie
      > cko wydobrzeje zaszczepi je na cokolwiek.
      I naprawdę sądzisz, że jak to dziecko dostanie normalnego krztuśca, to nie dostanie drgawek i nie rozwinie encefalopatii? Skoro tak źle reagują na kilka białek w szczepionce, to jak myślisz- jak zareagują na ciężką chorobę?Jak ktoś sobie nie radzi z gruszką do ćwiczeń, to ma nagle zwyciężyć na ringu Tysona? Naiwna...

      > i to też nie ich wina tylko wina lekarzy, którzy przeprowadzili wywiad lekarski
      > byle jak i wydali zgodę na szczepienie dziecka z uszkodzeniami neurologicznymi
      > , wcześniaka czy dziecka silnie uczulonego bądz takiego gdzie "tylko zwykły kat
      > ar" był przedwstępem ciężkiej choroby do której jeszcze dołożono szczepionkę.
      Głupia jesteś i tyle. Wcześniaki mają akurat szerszy kalendarz szczepień niż zdrowe dzieci i w żadnym razie nie powinno się szczepienia ograniczać. Przeciwwskazaniem do szczepienia nie jest alergia, ale reakcja anafilaktyczna na składniki szczepionki. Neurologicznie- tylko postępująca encefalopatia.
      • szeera Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 05.03.15, 23:35
        O właśnie!

        > I naprawdę sądzisz, że jak to dziecko dostanie normalnego krztuśca, to nie dost
        > anie drgawek i nie rozwinie encefalopatii? Skoro tak źle reagują na kilka białe
        > k w szczepionce, to jak myślisz- jak zareagują na ciężką chorobę?Jak ktoś sobie
        > nie radzi z gruszką do ćwiczeń, to ma nagle zwyciężyć na ringu Tysona? Naiwna.

        Dziękuję, że to tak ładnie napisałaś, bo jakoś tego nikt nie chce brać pod uwagę.
    • mamameg Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 06.03.15, 00:03
      nikt kto nie wiózł dziecka które po szczepieniu straciło oodech do szpitala modląc się aby nie umarło

      Po zwykłym znieczuleniu u dentysty zdarza się taka reakcja, dziwne, że nikt nie przekonuje, że znieczulenie to zło.
      • anetchen2306 Re: dajcie już spokój z tymi szczepieniami 06.03.15, 08:47
        Dokladnie: ja dostalam niemalze zapasci po zwyklym znieczuleniu u denstysty (mialam wowczas 23 lata). Jako dorosla baba. NIGDY mi sie to wczesniej nie zdarzalo. Zdarzylo sie tylko raz, tylko wtedy. Pozniej parokrotnie bylam takze znieczulana i nic podobnego nie mialo miejsca. I nigdy nie zrezygnowalam ze znieczulenia. Owszem, uprzedzalam, ze taka sytuacja miala miejsce, wiec podaja mi znieczulenie zawsze pod nadzorem, zawsze przy mnie potem ktos zostaje, ktos mierzy cisnienie, przed znieczuleniem mam podawane profilaktycznie leki podwyzszajace cisnienie krwi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka