Dodaj do ulubionych

Żona jeździ

    • shell.erka Re: Żona jeździ 20.03.15, 09:30
      Nie zauwazylam.
      U nas i u naszych znajomych widze trend dbania o to zeby kobieta miala dobre auto, bo w koncu to ona wozi przez wiekszosc czasu dzieci i ma byc bezpieczna.
    • bei Re: Żona jeździ 20.03.15, 09:32
      Często żona wybiera auto " damskie" - nieduże, miejskie, którym łatwiej jest parkować, mężczyźnie pozostaje wówczas auto większe, w ktorym rodzina ma komfort na dłuzszych trasach.
      Tam, gdzie małżeństwo ma trzy samochody zazwyczaj oboje mają mniejsze sportowe auta i większe. Często te z małzonków, ktore wozi dzieci ma auto większe ( wygoda i bezpieczeństwo)
    • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 20.03.15, 09:33
      A jakie auto jest gorsze? Kto obiektywnie to ocenia?
      Jest jakiś obiektywny ranking ch...owych aut dla żon?
    • maadzik3 Re: Żona jeździ 20.03.15, 09:53
      Mamy jedno auto. Ja nim jeżdżę.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 20.03.15, 09:56
      Dopóki nie będę jeździć cudeńkiem poniżej, uznaję, że jeżdżę nic nie wartym złomem (niezależnie od marki i modelu).

      https://www.bankier.pl/static/att/33000/1627739_tur1d.jpg

      Niektóre "blądzie" w BMW podobnych na rondach nie zauważają big_grin big_grin big_grin
      • shell.erka Re: Żona jeździ 20.03.15, 10:05
        Hahaha a to nie byl czolg wtedy?smile))
        • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 20.03.15, 10:13
          To był rosomak smile
          Pokićkałam marki aut - to było audi nie bmw - dla mnie jeden szit tongue_out

          https://cars-motos.ru/wp-content/uploads/2012/10/508e8ccd7feee_o.jpg

          Tłumaczenie, że "nie zauważyłam" big_grin boskie big_grin
          • shell.erka Re: Żona jeździ 20.03.15, 10:35
            Bo barwy mial ochronne, co sie dziwiszwink
          • dziennik-niecodziennik Re: Żona jeździ 20.03.15, 10:37
            no co sie smiejesz, przeciez widzisz ze Rosomak w kolorze maskującym...
            • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 20.03.15, 10:58
              Teraz to już się mało śmieję, ale jak to usłyszałam po raz pierwszy w lokalnych wiadomościach to autentycznie popłakałam się ze śmiechu smile

              My mamy dwa auta ale żadne nie jest moje/twoje - używamy obu w zależności od potrzeb.
              • adellante12 Re: Żona jeździ 20.03.15, 17:47
                A wiesz jakie jajca z tego były... Oj gruba historia z tego była. To były wózki na misje wiec z klauzulą. Wina bezwzgledna pani z audi była.
      • hamerykanka Re: Żona jeździ 20.03.15, 15:37
        Zawsze mozesz przerobic Tundre na Rosomaka, jak ja. Imie dostala po polskim Rosomakusmile

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/HuY95dpnBCjqy6wjwB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/uGKgC3uPnarL7yDKBB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/ZAwMILlYv2rKY6DtbB.jpg

        Moje dziecko ja uwielbia, choc na poczatku musiala nauczyc sie wspinac do srodkasmile
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/7Ypl0RbzJMJjt4nZVB.jpg
        • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 20.03.15, 15:48
          Idealne do miasta big_grin big_grin big_grin
          • hamerykanka Re: Żona jeździ 20.03.15, 17:01
            Zebys widziala, jak pomaga! Ludzie przestali mi zajezdzac droge, a i z tylu zachowuja pelen respektu dystanssmile
            • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 20.03.15, 17:05
              To auto zaspokoiłoby moją potrzebę czołgu smile ale musiałby być na wodę tongue_out bo żłopie pewno okrutnie.
              • hamerykanka Re: Żona jeździ 20.03.15, 21:21
                nooo...po zalozeniu zderzakow wazacych tone (stal centymetrowej grubosci), plyty pod silnikiem, dodatkowego wydechu i systemu schladzania powietrza do silnika...okolo 18 l/100.
                Ale u nas benzyna jest w tej chwili po 2.24$ za galon 88-kalorycznej smile
                • hamerykanka Re: Żona jeździ 21.03.15, 01:50
                  Z drugiej strony, ma jakies 450KM i 5,7 l silniksmile
                  • hamerykanka Re: Żona jeździ 21.03.15, 15:14
                    Kiedy szykowalam sie do zakupu, wpadlo mi w oko takie zdjecie:

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/xou9k5Zobx8Hyn6ZyX.jpg

                    Zachwycilam sie i stwierdzilam, ze tez tak chce! A poza tym jezdze offroadowo i zderzaki sie przydaja, takoz ta plyta polcalowej grubosci pod silnikiem. Wczesniej, gdy jezdzilam 4Runnerem, co jakis czas jakis madry usilowal sie wcisnac przede mnie, skrecil tuz przede mna itp. Mialam stresa. Teraz trzymaja bezpieczny dystans, bo to oni uszkodziliby swoj samochod, a nie ja.
                    Ale z parkowaniem jest klopot. Zajmuje miejsce parkingowe od linii do linii i czesto mam problem z otworzeniem drzwi. Przed sklapami typu supermarket staram sie znalezc miejsce daleko od drzwi i wtedy stawiam okrakiem na dwoch miejscach...
                    Ale kocham swoja bryczkesmile
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 21.03.15, 21:23
                      Niezły. smile
                      Faktycznie, jak offroad to zderzaki jak najbardziej. smile
                      W ubiegłym roku zaliczyłam fajny wypad offroadowy w Albanii - stuningowanym uazem patriotem wink

                      • hamerykanka Re: Żona jeździ 21.03.15, 22:48
                        Super...jak wrazenia? smile
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 22.03.15, 09:47
                          Tego się nie da opisać. To trzeba przeżyć smile
                          Jestem zachwycona, zakochana, żądna kolejnych wypraw. Uwielbiam ten klimat, ludzi i przepiękną przyrodę wink
                          • hamerykanka Re: Żona jeździ 22.03.15, 15:29
                            zazdroszcze! Ja sie wypuszczam po kanionie, na dluzsze wyprawy na razie nie mam czasu. Zwlaszcza z koniem, ktory wymaga bardzo duzo treningu, a kazda wyprawa do niej (stoi w komercyjnej stajni) to pol dnia z zyciorysu.
                            Masz moze zdjecia?
                      • hemp_plant Re: Żona jeździ 22.03.15, 10:43
                        albania rulez- nigdzie w europie takich offroudów nie ma big_grin
                • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 21.03.15, 01:53
                  Te zderzaki to Twoja fantazja, czy masz je w konkretnym celu? (ciekawa jestem - mąż powiedział, że mam zapomnieć o takim aucie big_grin - pokazałam mu fotę)
                  • thea19 Re: Żona jeździ 21.03.15, 10:36
                    chlop Ci nawet marzen zabrania? ja swojemu pokazalam i zapytal tylko gdzie ja tym zaparkuje na mokotowie albo zoliborzu. w zyciu nie skrytykowal mojego pomyslu, nawet glupiego. najwyzej nic nie powiedzial.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 21.03.15, 21:07
                      Nie posikaj się big_grin
                      • thea19 Re: Żona jeździ 21.03.15, 21:21
                        na pewno jestes dorosla?
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 21.03.15, 21:24
                          "Mam cy latka cy i puł"
                  • hamerykanka Re: Żona jeździ 21.03.15, 15:19
                    Na fotoforum mam wiecej zdjec detali zawieszenia itpsmile
                  • hamerykanka Re: Żona jeździ 21.03.15, 20:23
                    Przypomnialo mi sie nietypowe zastosowanie zderzakow-chop uzywa ich do napinania siatki ogrodzeniowej-grodzimy pastwisko dla konia. Ja z kolei uzywam co jakis czas wyciagarki-przesuwam glazy w ogrodzie, postawilam na kola przyczepe z kamieniami, a takze wyciagnelam pickupa z rowu smile
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/D2oj6P5PKyf5sehENB.jpg
                    • anika772 Re: Żona jeździ 25.03.15, 20:13
                      Hamerykanko, okropna uwodzicielko, mój mąż chce się z Tobą natychmiast ożenićbig_grin
                      No nie mogę go oderwać od tych fotek!
                      • hamerykanka Re: Żona jeździ 25.03.15, 22:46
                        No to powiedz mu, ze potem pojde i zrobie zdjecia silnika! Specjalnie dla niego! smile A trzeciego w zyciu meza nie chce! Raczej zostane wesola wdowka! wink
                        Niech no tyko maz mi zwroci Rosomaka, bo zostawil mi 4Runnera, zebym zalatwila serwis.
                        • anika772 Re: Żona jeździ 26.03.15, 13:32
                          Dalej uwodzisz, zła kobietobig_grin Daj te zdjęcia, będzie szczęśliwy.
                          Mam pocztę gazetową, jakby cosmile
                          • hamerykanka Re: Żona jeździ 26.03.15, 17:14
                            heh, musze poczekac do wieczora, bo znowu maz mi auto uwiozl-musze dzis odebrac jego z przegladu. Ale zrobie na pewno! smile
    • mia_siochi Re: Żona jeździ 20.03.15, 10:02
      U nas ja mam wypasione służbowe, konkubent jeździ naszym prywatnym focusem, więc bez szału.
      Gdybyśmy oboje mieli mieć prywatne, to pewnie byłyby to dwa focusy tongue_out Zadne by się nie zgodziło jeździć małym starym czymś.
    • dziennik-niecodziennik Re: Żona jeździ 20.03.15, 10:33
      nie zauwazyłam. znakomita wiekszosc moich znajomych ma jedno auto wiec problem nie istnieje big_grin
      jedna para ma dwa auta, pani jezdzi osobówka, pan jezdzi dostawczakiem big_grin
      my mamy jedno auto, moje na dokładkę.
    • eve-lynn Re: Żona jeździ 20.03.15, 10:55
      A mój mąż nie ma auta, nigdy nie miał, zawsze to moje auta a on sobie pożycza jak musi. Na co dzień jeździ rowerem albo pociągiem.
      A jak kupowaliśmy obecne auto o rozważaliśmy toyote rav to sprzedawca mówi "eeee... będziesz pan wyglądał jakbyś pan auto od żony pożyczył" na co mój mąż "bo tak właśnie będzie" tongue_out - ale w końcu kupiliśmy inne.
    • thank_you Re: Żona jeździ 20.03.15, 11:20
      Mam inne obserwacje - o ile żona zajmuje się dzieciakami, to jeździ bezpieczniejszym i większym samochodem. Pytanie tylko czy samochód rodzinny to szczyt marzeń ich mężów. wink
    • nowi-jka Re: Żona jeździ 20.03.15, 11:42
      babki mniejza uwage do samochodu przykładaja moze dlatego
      dla mnei samochód to urzadzenie do przemieszczania sie i koniec
    • gazeta_mi_placi Re: Żona jeździ 20.03.15, 12:03
      Jeździ gorszym bo najczęściej zarabia mniej od męża, oto wielka tajemnica wiary big_grin Niech zarobi więcej niż mąż to i samochód lepszy sobie kupi.
      • sonniva Re: Żona jeździ 20.03.15, 12:07
        Ty Gazeta zawsze z grubej rury między oczy. big_grin
        Też mi się wydaje, ze większość pań raczej nie przykłada uwagi do tego czym jeździ wink. A panowie zwracają uwagę i to bardzo.
        • gazeta_mi_placi Re: Żona jeździ 20.03.15, 12:21
          Problem w tym jak zobaczysz jakie są dysproporcje między przeciętną pensją kobiety, a mężczyzny sama przyznasz racji i to nie mi, ale liczbom smile Najczęściej bogatszy rządzi (wszędzie, czy w rodzinie czy gdzie indziej).
          • zuleyka.z.talgaru Re: Żona jeździ 20.03.15, 15:47
            A ja myślałam, że jak wspólność majątkowa to nie ma czegoś takiego.
            W ogóle ten wątek pokazuje mi nową rzeczywistość big_grin
      • anorektycznazdzira Re: Żona jeździ 21.03.15, 12:21
        Uuuu, to by dobrze było, jakby tak było. U moich bliskich znajomych żona zarabia kilka razy więcej niż mąż i de facto utrzymuje rodzinę. Mężowi zakupiono nową i dość wypasioną terenówkę, żeby "się dobrze czuł". Ona samochodu nie posiada (bo spłacają duże raty za tamten i nie ma kasy na drugi). On ma do roboty jakiś 1-1,5 km. Ona kilka razy więcej i podwożą ją znajomi. Ludzie ogólnie funkcjonują na prawdę normalnie a w tym punkcie taka trochę patologia.
        Facet zalicza się do tych, u których auto jest fetyszem czy też służy do oceniania długości penisa i najpewniej nie dało się bez ryzykowania rozwodem zrobić tego inaczej.
    • tonik777 Re: Żona jeździ 20.03.15, 12:27
      Nie zauważyłem. My nie mamy, a znajomi ci co mają więcej niż jedno auto, to akurat tak nie jest. U jednym dla żony zostało kupione auto w tym samym czasie co dla męża (podobnej klasy oba, ciężko powiedzieć które lepsze, ale wydaje mi się, że to żony), a u drugich planują kupić nowe salonowe dla żony właśnie, a mąż będzie jeździł starym (teraz głównie żona tam jeździ).
    • valtho Re: Żona jeździ 20.03.15, 12:30
      U nas to ja jeżdżę większym i droższym niż maż, ale ona uważa, że jego lepsze smile. Każdy ma to co chciał smile. Ja wygodnego, ślicznego smile suva, a on terenówkę do zadań specjalnych
    • jdylag75 Re: Żona jeździ 20.03.15, 12:38
      U mnie w otoczeniu nie zauważam takiej prawidłowości.
      W familii kobiety, w tym ja sama, jeżdżą lepszymi, nowszymi i większymi samochodami niż ich mężowie , po sąsiedzku państwo mają 2 takie same samochody.
      Ja jeżdżę tak dlatego że mam niedługo prawo jazdy i muszę jeździć bezpiecznym większym samochodem.
    • volta2 Re: Żona jeździ 20.03.15, 12:44
      jak mieliśmy jedno auto - jeździł nim mąż(jego przedślubne) a ja zbiorkomem(bo taniej i dla mnie wygodniej, szybciej)
      jak mieliśmy dwa, bo drugiego nikt nie chciał kupić - lepszym jeździł mąż, drugi stał w garażu, a ja do pracy zbiorkomem, bo dla mnie wygodniej i taniej, no i szybciej

      gdy nie mieliśmy auta - mąż chodził do pracy piechotą a ja miałam albo kierowcę albo zbiorkom, dzieci miały swojego kierowcę(krótko, tak z rok- półtora)

      potem jak mieliśmy jedno auto to mąż chodził do pracy piechotą a ja użytkowałam auto
      a teraz - mąż jeździ zbiorkomem a ja jeżdżę starym samochodem po dzielnicy, dzieci dalej mają kierowcę a do centrum jeżdżę też zbiorkomem.

      czyli polski obyczaj u nas w rodzinie od dawna nie obowiązuje i w sumie chyba nigdy nie obowiązywał
      jeśli już to raczej taki, że mąż do pracy autem a żona autobusem.

    • thea19 Re: Żona jeździ 20.03.15, 13:28
      sama kupuje sobie auta i sama decyduje jakie to bedzie auto. maz mnie zawsze wspiera, nawet dopytuje czy mi starczy kasy, czy wyciagac zaskorniaki.
    • hermenegilda_zenia Re: Żona jeździ 20.03.15, 13:46
      U nas to ja mam lepsze auto , mąż częściej jeździ sam i ma dalej do pracy, więc ma mniejszy i mniej paliwożerny samochód, trzecim samochodem (najgorszym) jeżdżą rodzice, ale w zasadzie potrzebują go, żeby przemieścić się do sklepu lub kościoła, nic więcej.
    • ofelia1982 Re: Żona jeździ 20.03.15, 13:51
      u mnie odwrotnie. CO gorsza - mąż jeździ 10-latkiem średniej klasy, a ja nówką służbową (z jego pracy olaboga) z dwie kasy wyższej
    • zolla78 Re: Żona jeździ 20.03.15, 14:52
      A ja rzeczywiście znam sporo układów, gdzie mąż ma lepsze (w sensie lepszej marki, silnika albo wyposażenia), a kobieta tzw. miejskie lub rodzinne. Z wiekiem aut to rzeczywiście różnie. Częsciowo to efekt rodzaju pracy (wyjazdy lub wypada mieć przyzwoity samochód). Częściowo wynika to pewnie stąd, że kobietom mniej zalezy na tym by ich samochód był bardziej prestiżowy czy miał więcej mocy, a moc zwykle idzie z "lepszością" samochodu. Kobiety też wydają się raczej nie czuć z tym źle, że jeżdża np. Renault Clio czy czymś równie małym. Większość znanych mi facetów by lekki problem z tym miała. Nie też mam w otoczeniu kobiety, które wybierałyby auta pod kątem czy mają naprawdę dużą moc silnika. Owszem musi mieć przyzwoitą, zeby np. na trasie bezpieczenie wyprzedzić, ale kupić samochód dla samej mocy, już raczej nie. Zatem zadowolą się ładną KIA Sportage z silnikiem 1.6, podczas gdy mąż będzie wolał 3 letnie Audi A4 ale za to 4D i min 140 KM.
      Zauważam jednak, że jak jest małe dziecko, to często to kobieta je wożąca nagle dostaje nowsze i tzw. bezpieczeniejsze auto do dyspozycji.
      • premeda Re: Żona jeździ 20.03.15, 15:20
        > Kobiety też wydają się raczej nie
        > czuć z tym źle, że jeżdża np. Renault Clio czy czymś równie małym. Większość z
        > nanych mi facetów by lekki problem z tym miała.
        U mnie odwrotnie to panowie jak trzeba to nawet cieniasem sprawę załatwią, a kobiety (co niektóre) nie wsiadłby do starego byle jakiego autka bo wstyd. Ja jeżdżę nowszym ale mniejszym i oszczędniejszym autem. Chłop jeździ starym vanem ale on potrzebuje skrzynki z narzędziami wozić, a ja tylko wożę tylko swoje cztery litery do pracy. Często gęsto się zamieniamy jak mamy taki kaprys i tyle. Gdybym miała sobie kupić nowe auto to mam swoje ulubione modele tak samo jak chłop i każde z nas będzie kupowało auto pod swój gust lub potrzeby.
    • tol8 Mam normalnego męża 20.03.15, 14:59
      Bezpieczne, nowsze, duże auto zostawia mi, aby dzieci były bezpieczne. Sam jeździ staruszkiem. Auto ma chronić rodzinę w razie wypadku, uznał że ważniejsi jesteśmy my.
    • hamerykanka Re: Żona jeździ 20.03.15, 15:07
      U nas bylo tak, ze kiedy mielismy przyplyw duzej kasy, oboje kupilismy nowe auta. Maz Subaru Outback, ja Tundre. Po poltorej roku mezowi sie zmienilo i auto sprzedal. Teraz jezdzi moim 20 letnim 4Runnerem i twierdzi ze bardzo ja lubi. A ja dalej mam wielki, paliwozerny woz, ktory ciezko zaparkowac, ale jest jak znalazl do przewozu ciezkich rzeczy i przyczep, w tym dla koni.
      Zrobione wczoraj zdjecie Rosomaka kolo Hummera, zeby porownac wielkosc smile
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/A5LuxoHhsltctRaJ8A.jpg
    • nanuk24 Re: Żona jeździ 20.03.15, 15:35
      Ja teraz jezdze lepszym.
      9 lat temu jezdzilam gorszym, duzo gorszym - starym choc sprawnym, a to dlatego, ze bylam swiezynka na drodze, wiec lepiej dla mnie bylo jezdzic takim samochodem, ktoremu nie zaszkodza krawezniki, slupki, etcwink Bardzo lubilam ten samochod i jezdzilo mi sie nim swietnie. I dzieki temu gratowi nabralam pewnosci i doswiadczenia, bez strachu, ze cos zarysuje czy wygne. Kiedy doszlismy do wniosku, ze pora sie przasiasc, wyjechalam nowym prosto z salonu. I nim ja jezdzilam - moj maz i tak tego samochodu nie lubil, bo to osobowka byla, a on jezdzil pickupem. Pozniej maz zmienil swojego pickupa z roznymi bajerami, wiec moja osobowka byla juz tym gorszym. Teraz jezdze SUV, a maz nadal tym swoim.
    • ola33333 Re: Żona jeździ 20.03.15, 15:39
      ze gorszym to niekoniecznie, za to mniejszym zona czesto jezdzi.
      I popieram taki model, m jezdzi duzym rodzinnym kombi, a ja mniejszym oszczedniejszym, ktorym sie latwo parkuje.
    • marina111 Re: Żona jeździ 20.03.15, 16:00
      Zauważyłam i zawsze sie dziwilam.
      My mamy jeden samochod ale moi rodzice zawsze robią odwrotnie. Wychodzą z założenia ze moja mama musi miec nowy bo jak by cos sie popsuło w drodze to ona moze tylko usiąść i płakać, za to mój tata tu stuknie, tam puknie i pojedzie dalej. I to ma sens.
      • gryzelda71 Re: Żona jeździ 20.03.15, 17:37
        Nowe auta nie miewają usterek? I do kiedy jest nowe?
    • whitney85 Re: Żona jeździ 20.03.15, 18:01
      No tak, jezdze autem po mezu. Ale ja nie musze jezdzic super-fura, auto traktuje instrumentalnie i traktuje je na pewno gorzej, niz maz swoje. Jego samochodem wole nie jezdzic takie wychuchane.
      • hugo43 Re: Żona jeździ 20.03.15, 22:33
        Jak mielismy dwa samochody,to lepsze zawsze bylo z fotelikami i kto mial dzieci pod opieka,ten mial to auto.teraz mamy jeden samochod i zapowiada sie, ze to ja bede wkrotce nim jezdzic.drugie auto bedzie wieksze, nowsze,ale kompletnie nie w moim stylu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka