gorszym autem od męża.
Zauważyłyście takie coś?
Moi znajomi twierdzą, ze to reguła. 99% małżeństw tak ma.
Powstał wręcz nowy polski obyczaj: mąż kupuje nowe auto, a żonie zostawia swoje stare, no bo przecież ona nie potrzebuje, no bo po co? Po ziemniaki i marchewkę

?
Jak jest u mnie? Nigdy nie jeździłam autem po mężu

.
Oczywiście nie ma w tym nic złego, skoro żona się na to godzi. Tylko dlaczego się na to godzi?
Wątek luzzzz. Weekend za pasem!