Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzić z rodzicami

01.04.15, 09:29
Jak sobie radzić (i jak ma sobie radzić dziecko) z rodzicami, którzy nakazują własnemu dziecku nagrywanie i filmowanie telefonem rówieśników w celu dokumentowania rzekomego dokuczania?

Zgłaszać na policję? Kazać własnemu dziecku filmować filmowanie, żeby też mieć dowody?
Absurd.
Sytuacja autentyczna, dzieciak nagrywający wcześniej zmieniał klasę, teraz zmienił szkołę, nie jest zaburzony czy wybitnie wyróżniający się, nie jest ofiarą, ma za to ciężko porąbanych rodziców, którzy robią mu krzywdę i wywołują wojny z całym otoczeniem.
Obserwuj wątek
    • 7dosia Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 09:37
      Nagrywać. Zawsze warto mieć na innych haka.
      • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 09:46
        Aha, czyli fakt, że nagrywanie jest nielegalne nie powinien przeszkadzać?
        • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 09:54
          w jakim sensie nielegalne?
          • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:11

            nielegalne, jeśli odbywa się bez zgody osób filmowanych.

            Zgłosić fakt nagrywania wychowawcy i dyrektorowi szkoły. Jeśli w szkole jest monitoring, to nękanie dziecka powinno być tam zarejestrowane.
            • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:16
              Bez zgody zakazane jest rozpowszechnianie filmów i zdjęć, a nie wykonywanie tych.
              A jeśli ktoś jest uczestnikiem zdarzenia, to może je nagrywać.
              • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:26
                O nienienie. 10-letnie dziecko nie ma żadnej zdolności do czynności prawnych, nie może więc dysponować ani swoim, ani cudzym wizerunkiem. Nie może wyrazić zgody na nagrywanie czy bycie na zdjęciu - tę zgodę wyrażają lub nie rodzice w jego imieniu.
                • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:33
                  Podałaś przykład kiedy dziecko chce udokumentować filmem dokuczanie mu przez kolegów.
                  Jeśli dziecko jest uczestnikiem takiego zdarzenia, np. inni mu dokuczają to może nagrać to.
                  • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:46
                    Nie może. Musiałoby mieć zgodę rodziców nagrywanych dzieci.
                    • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:50
                      Bzdura.
                • dziennik-niecodziennik Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:01
                  triss ale chyba z lekka przesadzasz.
                  jak np moja córka jest na placu zabaw, na kulkowni, na kręglach, gdziekolwiek gdzie nie jest sama, gdzie spotyka inne dzieci i bawi sie z nimi - to zawsze mam na fotce czy na filmiku inne dzieci. powinnam odszukiwac ich rodziców i pytac czy moge sobie filmik/fotkę zachowac?... jak pani w przedszkolu im robi fotki np przy zbiorowej pracy nad pisankami, a potem rozsyła je mailem po rodzicach - to tez powinna miec na to podpisaną zgode? mi wszystko jedno, moge podpisac, jestem bardzo wdzieczna za to ze ktos dokumentuje pracę mojego dziecka - ale jak mama Julci czy Huberta siedzacego obok mojej małej powie ze nie życzy sobie żeby jej potomek był na zdjeciach to co, mam je pokasowac??
                  • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:15
                    Mnie zastanawia jak rodzic miałby uzyskać zgodę od rodziców Jasia na nagrywanie go przez Krzysia w trakcie, gdy Jasio znęca się nad Krzysiem.
                    • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:22
                      Zakładasz, że każda rówieśnicza wymiana zdań, kłótnia czy nawet konflikt oznaczają znęcanie się jednej osoby nad drugą?
                      To oczywiste, że nie uzyska zgody, co oznacza że nagrywać nie wolno.
                      • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:30
                        Jak na razie to Ty zakładasz, że kontakt dzieci ze szkoły Twojego syna z opisanym dzieckiem, będzie na pewno zły, dzieci zostaną niesłusznie oskarżone, a on będzie z siebie robił ofiarę.

                        A z nagrywaniem nie masz racji. Jeśli ma stanowić dowód tego, że to inni się znęcają, niczyjej zgody nagrywający nie potrzebuje.
                        • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:38
                          Prawo serii. Zakładam, że chorzy psychicznie i napastliwi rodzice nagle nie wyzdrowieją i nie zaczną się zachowywać inaczej. Nie tyle dziecka się obawiam, co właśnie rodziców, oni stanowią problem.

                          Aż sprawdziłam regulamin szkoły i wewnątrzszkolny system oceniania zachowania (punkty dodatnie i punkty ujemne) - jest zakaz nagrywania/filmowania, za to są punkty ujemne z zachowania do -15 punktów.
                          • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:44
                            A skąd wiesz, że są chorzy psychicznie? Bo jeśli to Twoja diagnoza, to raczej na podstawie plotek takie stwierdzenia, to zwykłe pomówienie.


                            Szkoła może sobie wpisać do regulaminu różne rzeczy, ale niekoniecznie mające odzwierciedlenie w przepisach prawnych. Taki zapis jaki cytujesz można podciągnąć pod ustalenie warunków korzystania z telefonów na terenie szkoły.
                            Od strony prawnej może filmować wydarzenia, których jesteś uczestnikiem.
                            • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:50
                              Pozwól, że osoby zaczepiające znienacka obce dzieci na ulicy i nakazujące własnemu dziecku nagrywanie rówieśników będę traktowała jak chore psychicznie i unikała ich. Uważam, że tak będzie bezpieczniej i bardziej komfortowo.
                      • miliwati Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:38
                        > To oczywiste, że nie uzyska
                        zgody, co oznacza że nagrywać
                        nie wolno.

                        Ale kobieto, co Ty w kółko z tym "nie wolno"? Wolno do upojenia, w kolorze, czarno-biało, z głosem, nieme, trójwymiarowo... Publikować nie wolno.
                        • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:42

                          taaak ?
                          czyli jak pracodawca zamontuje ukrytą kamerę i będzie cię nagrywał bez twojej wiedzy, to wolno mu czy nie ?
                          • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:46
                            To jest inna sytuacja.
                            Bo jest kamera ukryta.
                            • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:56

                              tutaj też nie wiadomo, czy dziecko wyjmuje telefon i jawnie nagrywa, czy też robi to po kryjomu, a nagrane dzieci dowiadywały się o nagraniu po fakcie.
                              • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:59
                                Tia, dziecko ukryło telefon i nagrywało znienacka.
                          • miliwati Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:11
                            > czyli jak pracodawca
                            zamontuje ukrytą kamerę i
                            będzie cię nagrywał bez twojej
                            w
                            > iedzy, to wolno mu czy nie ?

                            Pracodawcy nie wolno, ale na to są konkretne przepisy, a dziecko nagrywa prywatnie do własnego użytku i w tym zakresie wolno mu w kontekście opisanej sytuacji nagrać wszystko.
              • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:42

                a to zalezy jeszcze, czy nagrywanie odbywało się jawnie, czy z ukrycia.
                Jeśli z ukrycia, to z zasady jest nielegalne.
                I wiesz, że rozpowszechnianie, to nie tylko wrzucenie na fejsbuka, ale też pokazywanie tego materiału na prawo i lewo innym osobom.
                • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:44
                  Sęk w tym, że w tym wypadku z tego co pisze triss, to pytanie co robić, kiedy sytuacja jeszcze w ogóle się nie wydarzyła w tej szkole.

                  A każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie.
                  • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:53

                    prawdopodobnie nie miała też jeszcze miejsca sytuacja "nękania" dzieciaka, a rodzice prawdopodobnie chcą, żeby nagrywał "na wszelki wypadek".
                    • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:55
                      Prawdopodobnie to Triss przypuszcza, że sytuacja się powtórzy a nie musi.
    • lauren6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 09:45
      Iść do wychowawczyni i zwrócić uwagę na problem. Już nie popadajmy w paranoję, że każdy dzieciak będzie nagrywał rówieśników w obciachowych momentach by mieć haka na innych. Jacy ludzie wyrosną z tak wychowywanych dzieci???
      • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 09:49
        Wychowawczyni wiedziała, wiedziała dyrekcja, pedagog, psycholog szkolny. Właśnie m.in dlatego rodzice chłopca zostali zmuszeni do zmiany synowi szkoły.
        Innym rodzicom przestały się podobać nieustanne awantury, telefony z wyzwiskami, grożenie policją, wrzeszczenie na dzieci pod szkołą przez spienioną matuś, no i w końcu filmowanie dzieciaków.
        • lauren6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 09:52
          Czyli problem leży głębiej, a nie w samym filmowaniu.

          O co są te awantury i dlaczego matka jednego dziecka grozi policją rodzicom innych dzieci?
          • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:06
            Nie, problem leży w tym, że rodzice dziecka zachowują się jakby byli chorzy psychicznie.
            • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:12
              No ale pytanie, czy faktycznie to dziecko jest w jakiś sposób gnębione przez rówieśników, czy nagrywa, bo były przypadki gdzie on został sfilmowany?>
              Rozmawialiście z wychowawcą, dyrektorem?
              Skoro piszesz, że rodzice dziecka wydzwaniają do innych rodziców, to co jest tego powodem?
              • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:37
                Powodem jest przekonanie rodziców Krzysia, że ich dziecko nigdy nie zaczepia innych, nigdy nie zachowuje się nieuprzejmie/nagannie/chamsko tylko zawsze pada ofiarą. Nawet jeśli Krzyś kogoś uderzy pierwszy, to i tak jest ofiarą.
                Oczywiście, dziecko któremu rodzice robią społeczny syf od początku szkoły nie jest gwiazdą socjometryczną i nie jest ulubionym towarzyszem zabaw. Raczej koledzy starali się - pod naciekiem rodziców - trzymać się od Krzysia możliwie najdalej i ewentualnie z daleka i niebezpośrednio mu coś bluznąć.
                Bardzo specyficzni ludzie, bardzo.
                • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:37
                  naciskiem rozdziców
                • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:41
                  Sorry, ale niżej piszesz, że dziecko nie chodzi z twoim do klasy, a w ogóle zaczęło dopiero do tej szkoły chodzić.
                  Skąd zatem znasz to dziecko i jego rodziców? Skąd wiesz jak odnajdzie się w nowej szkole?
                  Jeśli inni rodzice podejdą tak jak Ty i przylepią dzieciakowi łatkę oraz będą uczulać swoje dzieci, to sami nakręcą chorą sytuację.
                • lauren6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:06
                  Czyli dziecko odkąd przeniosło się do nowej szkoły jako nowy stało się kozłem ofiarnym w klasie. Dzieci od niego stronią i nikt nie stara się zintegrować nowego z grupą rówieśniczą (może jest nieśmiały czy coś w tym guście).
                  W związku z powyższą rolą kozła ofiarnego dzieci mają przyzwolenie od rodziców by mu coś nabluzgać.
                  Chłopak na te bluzgi reaguje agresją fizyczną. Teraz pytanie do emam: która wyzwana od k... nie dałaby wyzywającemu plaskacza w pysk? Mam się dziwić Krzysiowi?

                  Podsumowując: na Krzysiu koncentruje się cała krytyka. Bo niby dziecko jest agresywne i bije inne dzieci. Rodzice Krzysia uważają, że to ich dziecko jest atakowane słownie, więc jest ofiarą w tej sytuacji, nie sprawcą. Na dowód tego chcą żeby ich syn nagrywał 10 - letnich chamów, którym wydaje się, że zbluzganie kogoś nie jest agresją.

                  Tak, wydaje mi się, że ktoś tu jest chory psychicznie. Ale nie rodzice tego Krzysia big_grin
                  • triss_merigold6 Obawiam się, że niczego nie zrozumiałaś 01.04.15, 13:35
                    Obawiam się, że niczego nie zrozumiałaś.
                    W starej szkole dziecko zmieniało klasę z powodu nieustannego napięcia generowanego przez jego rodziców - tak długo się pieniaczyli, aż rodzice pozostałych dzieci mniej lub bardziej otwarcie nakazali Krzysia omijać jak psią kupę. Nie był ofiarą, nie był nieśmiały, nic z tych rzeczy.

                    Po zmianie klasy problemy zaczęły się w nowej klasie (w starej szkole) - narosły tak, że rodzice innych dzieci już w zeszłym roku stosowali do dyrekcji petycje, żeby Krzysia gdzieś przenieść w cholerę. W tym roku, po akcjach z kręceniem filmów i innych dużo bardziej nieprzyjemnych rodzice innych dzieci nacisnęli na dyrekcję, a ta najwyraźniej miała dosyć rodziców Krzysia i zasugerowała im zmianę szkoły.

                    Efekt jest taki, że Krzyś zmienia szkołę - na tą do której chodzi moje dziecko.
                    • lauren6 Re: Obawiam się, że niczego nie zrozumiałaś 01.04.15, 14:01
                      Czyli dziecko jeszcze nie chodzi do szkoły z twoim dzieckiem, nie nagrywa go i już się na zapas denerwujesz i zakładasz, że będzie awantura? Po co?
    • kill.emall Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 09:50
      To w tej szkole nie ma zakazu używania telefonów?
      • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:08
        Jest i nie ma jednocześnie. Nie wolno korzystać z telefonów podczas lekcji i innych zajęć, nie ma natomiast zakazu trzymania telefonu przy tyłku i korzystania podczas przerw, po lekcjach, w szatni etc.
        • kill.emall Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:56
          W niektórych szkołach są wyznaczane specjalne strefy korzystania z telefonu. Poza taką strefą korzystanie z telefonu jest niedozwolone na terenie szkoły zarówno w czasie lekcji, jak i przerw. Telefony są uczniom odbierane z możliwością odzyskania w sekretariacie przez rodziców/opiekunów.
          • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:26
            No super, ale w "mojej" szkole tak nie jest i ubolewam nad tym.
            • kill.emall Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:43
              Nie wiem, czy wiesz, ale podsunęłam Ci pomysł do zaproponowania smile
              • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:47
                Inni rodzice są przeciw, już próbowałam. W szkole nie udaje się nawet wyegzekwować zakazu grania na smartfonach i tabletach na świetlicy czy w bibliotece, więc o czym my rozmawiamy. uncertain
                • kill.emall Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:51
                  Czyli rodzice mają sporo do powiedzenia w szkole. To trzeba wykorzystać. Tak jak napisałam niżej, zebrać się z rodzicami poszkodowanych przez chłopca dzieci i naciskać na dyrekcję, żeby zawiadomiła odpowiednie służby.
    • scher Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 09:52
      triss_merigold6 napisała:

      > Jak sobie radzić (i jak ma sobie radzić dziecko) z rodzicami, którzy nakazują własnemu
      > dziecku nagrywanie i filmowanie telefonem rówieśników w celu dokumentowania rzekomego
      > dokuczania?

      Iść do dyrektora, walnąć pięścią w stół i niech wprowadzi zakaz.
    • zona_mi Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 09:55
      O, Krzyś wyprowadził się z Wrocławia? To już chyba czwarta szkoła, dzięki mamusi, nieumiejącej się odnaleźć i szukającej haków na wszystkich...

      Inaczej mówiąc - znam ten typ, chłopiec ostatecznie został zabrany także i ze szkoły mojego syna, więc skończyły się kłopoty z nim (z jego mamą).
      • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:11
        Dziecię, nazwijmy je roboczo "Krzyś", samo w sobie niczym by się nie wyróżniało, ale ma rodziców o których napastliwej aktywności krążą legendy. U nas kłopoty się dopiero zaczną, na to wygląda. Cóż, Warszawa jest małym miasteczkiem. big_grin
        • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:18
          To są kłopoty, czy dopiero się zaczną?
          • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:28
            Kłopoty były w innej szkole i to bardzo poważne. Ponieważ teraz "Krzyś" trafił do naszej szkoły więc kłopoty będą. Na szczęście nie do tej klasy w której jest moje dziecko.
            • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:35
              Kłopoty na pewno będą jeśli od początku dzieciak zostanie skreślony. A może w nowym środowisku nie będzie problemów.
              • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:43
                Ależ będzie. Chyba nie sądzisz, że opinia nie idzie za dzieckiem i jego rodzicami. Jak sądzisz, skąd to wszystko wiem? Rodzice dzieci w tym samym wieku się znają nieraz jeszcze z przedszkola, dzieci się znają itd.
                • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:49
                  W klasie syna jest problem z przemocą rówieśniczą, niestety winę ponoszą i rodzice i szkoła. Znam więc problemy i z rodzicami, którzy nie przyjmują do wiadomości zachowań syna i samych rodziców, którzy nakręcają problem i szkoły, która pozoruje działania.
                  To, że dziecko miało w innej szkole problemy, nie musi oznaczać, że będą też w nowej szkole.
                  Ale na pewno się pojawią nowe, jeśli z góry dziecko zostanie skreślone przez inne dzieci nakręcone przez rodziców.
                  • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:02

                    a w szkole nie ma monitoringu ?
                    • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:11
                      Zależy co masz na myśli? W szkole syna są kamery ustawione na wejścia do szkoły, ale nie jest monitorowane boisko i korytarze, ani klasy.
                      Więc taki monitoring to tylko do ew. ochrony przed włamaniem.
                      Z drugiej strony szkoła z kamerami na każdym kroku, to sytuacja nienormalna.
        • zona_mi Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:26
          Uczulcie dzieci, by informowały o wszystkim - mama Krzysia potrafiła dopadać dzieci w kącikach, zastraszać je, a nawet szarpać, jednocześnie usiłując wmawiać, że "przecież ich nie dotknęła, bo stała metr dalej". Agresja ogromna.
          Dzieciak fajny, potencjalny niezły kolega w klasie, ale nie dawał rady funkcjonować normalnie z taką matką. Z takimi rodzicami.
          Rodzina z pewnością wymagająca opieki psychologicznej, ale na to już nikt z innych rodziców nie miał wpływu, bo rzeczowo porozmawiać było nie sposób, w efekcie ich odejście bardzo nas ucieszyło, ale "problem mamy Krzysia" pewnie istnieje teraz gdzie indziej.
          • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:33
            Cieszę się Twoim szczęściem. tongue_out
            Dziecko jak dziecko, ani szczególnie bystre, ani wybitne, ani upośledzone.
            Mógłby być normalnym kolegą, tyle że rodzice wygenerowali w nim ciężkie przewrażliwienie na własnym punkcie + dzieci znajomych dostawały zakaz kontaktów, rozmawiania, zbliżania się do chłopca, żeby uniknąć potencjalnych konfliktowych interakcji.
          • hunkis Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:50
            Zgłosić do Rzecznika Praw dziecka. Niech się zainteresuje negatywnym wpływem rodziców na dziecko, może trzeba żeby odpowiednie instytucje weszły do tej rodziny.
            • zona_mi Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:36
              Pozostawiłam to dyrekcji/pedagogom szkolnym.
              Efekt - dziecka u nas w szkole nie ma, co z nim dalej - nie wiem.
              • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:41
                W zasadzie uważam, że takie traktowanie dzieciaka nadaje się do zgłoszenia do sądu rodzinnego. Zwyczajnie, rodzice robią małolatowi krzywdę, paskudząc bardzo skutecznie wszelkie relacje rówieśnicze i kodując że: - zawsze ma rację; - zawsze jest ofiarą; - jest bezkarny i może do rówieśników odnosić się dowolnie.
                Zachęcanie do nagrywania potajemnie rozmów z kolegami może okazać się kiepskim rozwiązaniem, bo za chwilę dzieciaki - jak będą starsze i wpadną na ten pomysł - zrobią z Krzysia gwiazdę YouTube, tak w odwecie.
    • jdylag75 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:07
      Nagrywa na terenie szkoły? Być może w statucie jest zakaz filmowania i nagrywania, albo zakaz używania telefonów. To dawałoby od razu jakiś punkt zaczepienia.
      Iść do wychowawczyni, napisać maila do dyrekcji, jednak chyba "droga służbowa" to najlepszy sposób. Zbieranie haków, szczególnie kiedy filmowanie czy nagrywanie jest zakazane, grożenie udostępnieniem nagrań jest nie w porządku w obie strony jednak.

    • stacie_o Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:26
      Naciskać na dyrekcję, żeby wprowadziła zakaz używania telefonów komórkowych.
    • ingryd Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:33
      zaprosic Krzysia i mame Krzysia na kawe,
      i porozmawiac o pogodzie i planowanym urlopie
      • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 10:33
        Masz modny zespół Aspergera czy zgrabnie udajesz?
        • ingryd Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:13
          jestem juz troche dorosla, wiec mnie "modnie" nie diagnozowano na te "modna przypadlosc",
          lecz ty triss moglabys jednak sprobowac cos zrobic ze swoja slepota emocjonalna, dobra diagnoza i adekwatna terapia pomoglaby ci moze dostrzec i ocenic stan emocjonalny innych
          ad rem
          pytasz jak spacyfikowac rodzica z fobia przesladowcza,
          podalam ci prosty sposob
          • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:27
            Ale ja nie chcę się bratać z ludźmi, których podejrzewam o chorobę psychiczną.
      • dziennik-niecodziennik Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:15
        a moze to i jest metoda. moze "oswojenie" ich pomoze?...
        • zona_mi Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:39
          U nas nie pomogły integracyjne pogaduszki, zapraszania do domów, kawki, urodzinki itp.
          Pani podczas takich spotkań zbierała informacje (wzięte z...) i używała ich potem jako argumentów za tym, jak jej dziecko jest krzywdzone przez inne.
          Byłoby pięknie tak się bratać, ale nie z każdym się da. Dlatego uważam, że czasami bezpieczniej się izolować.
          • dziennik-niecodziennik Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:40
            hmmm
            trudna sprawa. nawet bardzo. dziecka żal, ale szarpac sie w imie tego z rodzicami - tez bez sensu...
            • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:44
              To jest dokładnie ten typ o którym pisze Zona.
              Nie podejdę do baby, którą uważam za niezrównoważoną wariatkę, tym bardziej nie wpuściłabym takiej do domu.
              To rodzice dzieci z klasy wymusili zabranie Krzysia ze szkoły. Wymusili na dyrekcji, która w końcu wpłynęła skutecznie na rodziców Krzysia. Niestety taki dzieciak jest jak gorący kartofel, gdzieś musiał trafić.
              • dziennik-niecodziennik Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:53
                no to chyba pozostaje sie ze wszystkich sił izolowac i pilnowac własne dziecko zeby tez sie izolowało. w kwestii nagrywania wpłynąc na dyrekcję by zmieniła przepisy i żeby komórek podczas lekcji nie wolno było uzywac. no i rękami i nogami bronić się żeby mama Krzysia nie pojechała przypadkiem na jakąś wycieczkę klasową - przy lekkim rozluźnieniu dyscypliny afery awantury gwarantowane.

                a jak sie w tym wszystkim odnajduje ten hipotetyczny Krzys? bo mzoe dziecko ma wyjątkowo dobrze w głowie poukladane i nie bedzie nagrywac, chocby i było co?
    • wiedzma.zla.nr1 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:04
      na poziomie rodziców, to wg mnie można cokolwiek robić wyłącznie metoda nacisków na dyrekcję. Pismo z opisem sytuacji prośbą o interwencje i ochronę dzieci przed takim zachowaniem z pytaniem jakie szkoła ma zamiar przedsięwziąć kroki by pomóc wszystkim dzieciom. zarówno rzekomym/prawdziwym "sprawcom" jak i rzekomej/ prawdziwej/ofiary
      Na poziomie profesjonalnym warto objąć pomocą psychologiczną wszystkie strony sporu. Ofiarę- by zrozumieć, czemu bycia nią jej się powtarza niezleżenie od miejsca- czy może ona sama cos takiego robi, co prowokuje inne dzieci; sprawców- podobnie- czemu dokuczają innym. generalnie jakoś porządne zajęcia integracyjne by się przydały. Porządne, żeby chłopiec poczuł się dobrze w klasie, i to i skończy się skarżyć rodzicom
      • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:31
        Nie zrozumiałaś.
        Dziecko samo z siebie nie jest typem ofiary. W rolę ofiary i tego który zawsze jest biedny, pokrzywdzony, nieszczęśliwy wepchnęli Krzysia jego rodzice. W dodatku skutecznie wyrobili w dziecku przekonanie, że jest bezkarne i że zawsze matka/ojciec przyjdzie z interwencją do dyrekcji więc chłopczyk sobie wobec rówieśników pozwalał na niefajne zachowania.
        Rozumiesz, on może zaczepiać i zachowywać się nieakceptowalnie wobec rówieśników, a nie wolno mu oddać nawet werbalnie, bo wtedy zjawia się histeryczna matuś z dziką awanturą i grożeniem policją.
        • kill.emall Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:45
          Namówić się z rodzicami innych uczniów i razem wywierać nacisk na dyrekcję, żeby coś z tym zrobiła, do skutku. Niech ustanowią rodzinie kuratora, cokolwiek.
          • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:49
            Rodzice w tamtej szkole wywarli nacisk - pozbyli się Krzysia i już nie mają problemu. tongue_out

            Kuratora rodzinie może ustanowić sąd rodzinny, tu rola szkoły, która może sprawę do sądu rodzinnego zgłosić. Szkoły po ten instrument sięgają bardzo niechętnie, bo to zbędny rozgłos i problem.
            • kill.emall Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:00
              No to ja się poddaję, nie mam więcej pomysłów.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:06
          > Rozumiesz, on może zaczepiać i zachowywać się nieakceptowalnie wobec rówieśnikó
          > w, a nie wolno mu oddać nawet werbalnie, bo wtedy zjawia się histeryczna matuś
          > z dziką awanturą i grożeniem policją.

          czy ktos próbował matuś uprzedzic i zrobić jej zawczasu solidną awanturę?...
          • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:22
            Przecież Triss nie miała jeszcze kontaktu ani z tym dzieckiem, ani z jego rodzicami. To co opisuje, to sytuacje z poprzedniej szkoły i zna je z opinii innych osób.
            Reasumując dziecko na wejście do szkoły dostało łatkę i jego rodzice też, chociaż jeszcze nic się nie stało.

            • dziennik-niecodziennik Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:34
              ale mnie to nie dziwi że dziecko i rodzice dostali łatkę i nie dziwi mnie ze Triss na zapas szuka rozwiązań potencjalnych problemów.
              znikąd sie łatka nie wzięła, ktoś sobie na nią zapracował.
              • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:38
                Pewnie, tylko co?
                Teraz dziecko w szkole ma chodzić z dzwoneczkiem i ostrzegać wszystkich, że się zbliża?
                Czego Triss oczekuje od szkoły? Jeszcze nic się nie wydarzyło, ale przeczytaliśmy tutaj diagnozę zrobioną przez Triss, chociaż ma informacje z drugiej czy trzeciej ręki.

                Pytanie, czy chciałabyś, aby Twoje dziecko w kolejnej szkole od startu miało łatkę i wszyscy byli tak do niego i Ciebie uprzedzeni?
                • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:44
                  Jeszcze raz: nie dzieciak sam w sobie stanowi problem, tylko problemy generują jego niezrównoważeni rodzice. Na łatkę pracowali ciężko przez ponad 4 lata.

                  Informacje mam od osób, których dzieci były z Krzysiem w klasie, nie mam powodów żeby im nie wierzyć.
                • dziennik-niecodziennik Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:11
                  chciec bym nie chciała, ale przy takim zachowaniu - z pewnościa bym sie jej spodziewała.
                  jestem pewna że mama jest swiadoma ze jej reputacja ją wyprzedza. mogłaby liczyc na względną anonimowosc jakby zmieniała nie szkołę a miasto. ale tak - no cóż.
                  • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:20
                    Największy problem dzieci, to rodzice, którzy swoje uprzedzenia przenoszą na dzieci.
                    Najgorsze co można zrobić, to przekazać dzieciom, że ten nowy, to jest zły i nie należy się z nim "bawić". To tylko spotęguje problemy.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:50
                      ja TEORETYCZNIE sę z Tobą zgadzam i popieram. natomiast PRAKTYCZNIE sądzę ze zachowywałabym sie tak samo jak triss, czyli szukałabym zawczasu sposobu na zapobiezenie problemom.
              • lily-evans01 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:44
                Hm, po tym, jak pokłóciłam się z dyrekcją o brak nadzoru nad klasą i niefajne incydenty w sali (rozbieranie kolegi przemocą do gołego) pod nieobecność nauczyciela i przymykanie oka na wyskoki synka nauczycielki, po tym, co obie sobie z panią dyr. powiedziałyśmy, mogłam już tylko zabrać dziecko do innej szkoły. No i zabrałam, szkoła polecona przez 2 wiarygodne źródła (nauczycielki mające tam jakieś dzieci z rodziny wink ).
                A tam taki chłopczyk, który ma właśnie łatkę i niestety ma też łatkę ze strony nauczycielki. Ponoć sam sobie na nią zapracował, lubi się tłuc z chłopakami, lubi prowokować i w ten sposób zwracać na siebie uwagę. Córka została uprzedzona przez kolegów, co to za chłopiec. Mało tego, ja zostałam uprzedzona przez nauczycielkę wink.
                No i.... jesteśmy tam od połowy października, chłopiec owszem szarpie się z kolegami, natomiast do dziewczyn jest nastawiony pokojowo. Żadna mama dziewczyny tak naprawdę się na niego nie skarży, a jakieś tam drobne incydenty i epitety są niestety czystą fizjologią życia szkolnego, między wszystkimi generalnie. Porozmawiałam sobie z dzieckiem nt. właśnie przypinania łatek, córka odnosi się do tego chłopca uprzejmie (bo oczywiście przyszła ze szkoły z tekstem: mamo, wiesz, a chłopcy mi powiedzieli, że X to i tamto). Chłopiec ją lubi, nie zaczepia, wręcz wyróżnia z dziewczyn - bo chyba widzi, że ma szansę być akceptowany i tolerowany.
                Bywa więc też i tak smile.
                • ingryd ostracyzm 01.04.15, 12:56
                  to co nam triss zapodala w watku, to ksiazkowy przyklad ostracyzmu spolecznego,
                  bo zeby skaly sraly, to ten dzieciak jest spisany na totalna izolacje, jeszcze przed przybyciem do szkoly,
                  KOSZMAR
                  • oqoq74 Re: ostracyzm 01.04.15, 13:01
                    Nawet nie będzie miał szans pokazać się z dobrej strony.
                  • triss_merigold6 Re: ostracyzm 01.04.15, 13:02
                    Nie, to książkowy przykład tego w jaki sposób rodzice mogą zniszczyć relacje społeczne i koleżeńskie własnego dziecka i wyuczyć je nieakceptowalnych zachowań.
                    • oqoq74 Re: ostracyzm 01.04.15, 13:04
                      A Ty co robisz?
                    • lauren6 Re: ostracyzm 01.04.15, 13:10
                      Sama pewnie należysz do tych rodziców, którzy dali przyzwolenie swoim dzieciom by bluzgali na "nowego". I teraz wielkie zdziwienie, że chamstwo nie uchodzi zapomniane i dyrekcja szkoły może zobaczyć na filmie jak szeroki zasób podwórkowego słownictwa posiada syn triss.

                      Jak się wychowuje dziecko na przemocowca trzeba się liczyć z konsekwencjami.
                      • triss_merigold6 Re: ostracyzm 01.04.15, 13:40
                        Tobie też jakaś siła nakazuje generowanie projekcji? Moje dziecko jeszcze nie miało z tym kolegą kontaktu i w żaden sposób małolata nie uprzedzałam - są tematy o których rozmawiam z dorosłymi najpierw i nie są przeznaczone dla uszu dzieci. Właśnie dlatego, że dzieci mogłyby coś niewłaściwie zrozumieć.
                  • dziennik-niecodziennik Re: ostracyzm 01.04.15, 13:25
                    owszem, to jest ostracyzm. ale uzasadniony. gdyby chłopca izolowano bo ma rude włosy to byłoby nieuzasadnione, wredne i okrutne. ale jesli wiadomo ze KAŻDY - nawet pokojowy, tyle ze charakterystyczny dla danego wieku i grupy społecznej - kontakt moze byc zródłem powaznych problemów - to sie takiego kontaktu unika i tyle.
                    no nie ma opcji żeby dzieci szkolne sie nie popchnęły, nie pokłóciły, nie powiedziały sobie czegos niemiłego. jesli efektem chłopięcej przezywanki we wlasciwym dla dzieci stylu ma byc gó...burza wywołana przez toczącą pianę mamusie - to ja dziękuję, tez bym prosiła żeby moje dziecko sie separowało od tamtego.
                    choc fakt, jak znam siebie to ja bym dała szanse. ale triss nie jest mna smile
                    • ingryd Re: ostracyzm 01.04.15, 14:11
                      ale zauwaz, ze to dziecko jeszcze do szkoly nie dotarlo, a triss juz wie, ma wyrobione zdanie na jego temat i jego rodzidzicow. nie widziala go na oczy, nie zamienila slowa z rodzicami ale juz WIE ze sa psychopatami, wariatami i czym tam jeszcze i ze ona z TAKIMI swirami bratac sie nie bedzie,
                      ona juz zalozyla watek pt : CO ZROBIC ?
                      i wiekszosc jej odpowiedziala : zakaz zamieniania slowa, zblizania sie, nawet patrzenia na gowniarza.
                      to nie jest ostracyzm uzasadniony, to jest ostracyzm prewencyjny,
                      wydanie wyroku zaocznie,tak na wszelki wypadek, bo podobno..., bo slyszalam ze...
                      fajnie, n'est-ce pas ?
                      • iwles Re: ostracyzm 01.04.15, 14:14

                        bo może ma podstawy, żeby wierzyć tym znajomym rodzicom, z poprzedniej szkoły tego chłopca ?
                        • ingryd Re: ostracyzm 01.04.15, 14:30
                          a "moze" bardziej inteligentne, ludzkie i mniej okrutne, byloby zamknac buzie prewencyjnie i dac szanse dzieciakowi ktory zmienil szkole i otoczenie, na nowy start,
                          bo "moze" triss zna relacje tylko jednej strony konfliktu,
                          bo "moze" sprawa nie jest bialo czarna i warto byloby uzyc swoich szarych komorek do obiektywnej oceny
                          ?
                          • lauren6 Re: ostracyzm 01.04.15, 14:55
                            Po pierwsze do zażegnywania problemów w grupie szkolnej jest szkoła, a nie matka, która nasłuchała się plotek. Rodzice powinni interweniować jeśli wychowawca, dyrekcja ewidentnie sobie nie radzą. Obecnie sytuacja wygląda trochę tak, że triss ma nadmiar wolnego czasu i zawraca sobie sprawę potencjalnym problemem, który nie musi dotknąć ani jej, ani jej dziecka.

                            Po drugie - to co piszecie. Sprawa dla mnie jest podejrzana i od strony rodziców chłopca może wyglądać zupełnie inaczej.

                            Co by się nie działo dzieciak zasługuje na czysty start w nowej szkole. Matki typu triss, które z góry będą uprzedzać swoje dzieci: "uważajcie na Krzysia, bo pani Kazia mówiła, że jego rodzice są psychiczni" tak na prawdę wyrządzają krzywdę również swoim dzieciom, nakręcając spiralę przemocy w szkole.
                        • lily-evans01 Re: ostracyzm 01.04.15, 14:41
                          Hm, kilka razy w życiu miałam taką sytuację, że o problemie klasowym opowiadali mi i rodzice, i np. nauczyciel, nie wiedząc, że znam obie strony. Bywało zabawnie, bo słyszałam wersje zdarzeń całkowicie i jaskrawo odmienne.
                          Na miejscu triss nie skupiałabym się na plotkach, tylko na ewentualnej reakcji, gdyby COŚ już się zdarzyło. Na razie nie zdarzyło się NIC i mam tylko nadzieję, że triss ma tyle rozumu, żeby nie tworzyć dziwnej atmosfery w domu i nie nastawiać syna z góry, bo przy takim podejściu rozplotkowanych mateczek-kumoszek tamten dzieciak niedługo będzie musiał szukać szkoły poza własnym miastem zamieszkania.
                          Czasem zmiana układu bardzo pomaga dziecku, które było stroną jakiegoś konfliktu, pod warunkiem, że zostaje przyjęte bez uprzedzeń.
                          A w wypadku sytuacji trudnych trzeba reagować na to, co się dzieje tu i teraz, a nie odwoływać się do mitycznych historii z poprzedniej szkoły.
        • wiedzma.zla.nr1 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 19:57
          To Ty nie zrozumiałaś.
          Poza tym pisze o SUBIEKTYWNYM poczuciu, jeśli on i jego rodzice tak się czują, to tym warto się zająć. Co nie oznacza, że jest tak w realności. No, ale to subtelne różnice...
          • wiedzma.zla.nr1 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 19:59
            to było w odpowiedzi na to
            Nie zrozumiałaś.
            Dziecko samo z siebie nie jest typem ofiary. W rolę ofiary i tego który zawsze jest biedny, pokrzywdzony, nieszczęśliwy wepchnęli Krzysia jego rodzice. W dodatku skutecznie wyrobili w dziecku przekonanie, że jest bezkarne i że zawsze matka/ojciec przyjdzie z interwencją do dyrekcji więc chłopczyk sobie wobec rówieśników pozwalał na niefajne zachowania.
            Rozumiesz, on może zaczepiać i zachowywać się nieakceptowalnie wobec rówieśników, a nie wolno mu oddać nawet werbalnie, bo wtedy zjawia się histeryczna matuś z dziką awanturą i grożeniem policją.
          • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 20:33
            Subiektywnie to schizofrenik ma całkiem realne - dla niego - omamy. Niech się tym zajmą np.psychiatrzy, a niekoniecznie placówka edukacyjna.
    • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:48
      Po pierwsze, kim ty i twoje dziecko jesteście w tej sprawie? Jeżeli jakakolwiek jest. Po drugie, czy można w szkole w ogóle coś nagrywać? Wątpię. Po trzecie zawsze można zgłosić to do nauczyciela.
      • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:51
        Ja jestem rodzicem, który nie chce mieć do czynienia ze świrami.
        Teoretycznie nie wolno nagrywać, w praktyce - weź i wyegzekwuj zakaz w dużej masowej szkole.
        Można zgłosić, oczywiście.
        • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:59
          Mam dwójkę dzieci w szkole gdzie jest zakazane nagrywanie i używanie takiego sprzętu i nie ma problemu, więc można. Rodzice na pewno jak i dzieci są różni. To zwykła szkoła na dzielnicy. Może tylko mniejsza. Nie żadna cieplarnia. Bo co chcesz? W kosmos tych rodziców wysłać? Tylko interwencja w szkole i przez szkołę.
          • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:04

            też mam dziecko w szkole, gdzie jest zakaz używania komórek w czasie trwania zajęć (lekcje i przerwy), telefony (jeśli już dziecko musi mieć), należy oddać do depozytu w sekretariacie, do odebrania po zajeciach.
            I tez byłam święcie przekonana, że to obligatoryjne i że każdy się stosuje, aż do ostatniego zebrania, gdy okazało się, że większośc dzieci telefonów nie oddaje, co więcej, używają ich i na przerwach, i na lekcjach, i zdarzają się incydenty nagrywania i nawet upowszechniania nagran na facebooku.
            No więc widzisz, przepis przepisem, a życie życiem.
            • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:09
              Czyli co? Jak rozumiem napisałam jakąś kardynalnie naiwną głupotę, tak? big_grin Nie? Bo jeśli nie, to nadal obstaję, że nic poza interwencją w szkołę i monitorowanie jak sobie szkoła radzi w temacie nie widzę.
              • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:14

                czyli to, co napisalaś o szkole swoich dzieci ( zakaz używania komórek), niekoniecznie jest gwarantem, że opisane przez Triss sytuacje nie mają w waszej szkole miejsca.
                • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:19
                  Chyba nie powinny mieć miejsca. Raczej. Rozumiem, że są szkoły, które sobie z tym radzą.
                  • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:28

                    jeżeli jesteś w 100% pewna, to ok, przyznaję ci rację, że są szkoły, które sobie radzą, ale jakoś nie chce mi się wierzyć w takie zdyscyplinowanie wszystkich dzieci smile

                    Dwa tygodnie temu też byłam pewna, że w naszej szkole to nikt i nigdy, a jednak...
                    • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:32
                      Tu nie chodzi o nikt, nigdy. Jest nieegzekwowanie - jest reakcja szkoły. Czy tam jest jakaś reakcja? Ja jako rodzic, którego dziecko nie ma problemu jestem ostania w tym łańcuszku. Triss ma problem? Ja osobiście mam ciekawsze problemy egzystencjalne wink
            • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:12
              I tu jest pytanie jak szkoła egzekwuje zakaz? Bo jeśli nikt tego nie kontroluje, to nie dziwota, że dzieciaki pozwalają sobie.
              Jeśli wprowadza się zakaz, to trzeba go egzekwować.
              • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:21
                Poważnie zakaz należy egzekwować? wink Póki nic się nie dzieje to szkoła może twierdzić, ze sam zakaz wystarcza, ale jak się coś dzieje to niestety.
                • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:24
                  Najczęściej, to tych zakazów się nie egzekwuje i stąd problemy. Brak konsekwencji działania.
                  • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:28
                    Zaraz, zaraz... Można nie sprawdzać, ale zazwyczaj się chociaż reaguje.
                    • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:32
                      Zazwyczaj - słowo klucz.
                      • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:34
                        To chyba trzeba zrobić problem, że zazwyczaj. Nie? Co? Mamy iść na policję, uskutecznić jakiś rodziców?
                        • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:55
                          smile Ja sie nawet spotkałam z pomysłem, że rodzice na ochotnika będą dzieciaki na przerwach pilnować, bo szkoła stwierdziła, że nie jest w stanie postawić dwóch czy trzech nauczycieli na dyżurze.
                          • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:56
                            Biedna szkoła...
                            • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:02
                              Dlaczego biedna?
                              • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:13
                                Sobie nie radzi z dziećmi. Nie robię problemów tam gdzie ich nie ma, ale jak czytam, ze szkoła nie jest w stanie...
                                • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:15
                                  Tak się składa, że to słowa dyrektor szkoły. Szkoła nie jest w stanie zapewnić więcej nauczycieli na przerwach.
                                  • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:29
                                    To niech dzieci siedzą w klasie. Co mi do tego który z nauczycieli tak stwierdził.
                                    • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:31
                                      OK
      • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:53
        Przeczytaj posty Triss, z nich wynika, że wszystko co pisze o dziecku i jego rodzicach wie od znajomych z innych szkół, jej dziecko nie chodzi z chłopcem do klasy, a dopytuje co robić na zapas, bo jak na razie jeszcze problemów nie ma.
        • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:00
          Znaczy co? Problemu nie ma? big_grin Napisz, ze żartujesz.
          • oqoq74 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:13
            No z tego co pisze Triss, to jeszcze nie ma problemu.
            • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:19
              No ok...
              • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:31
                Jeszcze nie ma.
                Zresztą nagrywanie było tylko kropeczką nad "i". Wcześniej były inne akcje, ale na tyle charakterystyczne, że nie chcę o nich pisać, żeby nie identyfikować dzieci, które były poszkodowane. Autentycznie poszkodowane, ze zgłaszaniem spraw na policję włącznie.
                • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:35
                  Znaczy pójdzie syn do tej szkoły syn, klasy gdzie jest ten problem?
                  • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:40
                    Nie, to problematyczny dzieciak został przeniesiony do szkoły do której chodzi moje dziecko.
                    • kropkacom Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:49
                      Czyli jednak jakiś problem. Zresztą nieważne. Interweniować w szkole.
    • lily-evans01 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 11:56
      Z tego, co przeczytałam, to jak na razie robisz aferę na zapas.
      Zła atmosfera wokół tego dziecka, które jest zmuszone wejść w nowe środowisko i ma spory stres, nie spowoduje, że będzie lepiej - ale że będzie o wiele gorzej.
      Nagrywanie itp. idiotyzmy pozostaje ignorować, ostatecznie jeśli nawet dzieciak nagra jakiegoś pojedynczego szturchańca, czy niezbyt ładne słówko, to nie jest to powód, żeby tamci rodzice mieli podstawy wszczynać aferę. Incydenty zdarzają się i między najbardziej wyselekcjonowanymi, a co dopiero w zbiorczej podstawówce.
      Nie demonizuj i nie nakręcaj cudzej głupoty, wydawało mi się, że jesteś bardziej rozsądna.
    • kota_marcowa Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:16
      Nie przesadzaj na zapas, masz szczęście, że twój syn nie chodzi z tym dzieckiem do klasy. W myśl zasady, że od psychicznych należy się trzymać z daleka, po prostu poinstruuj syna, że ma z tym chłopcem nie wchodzić w żadne interakcje, nie rozmawiać i zwyczajnie unikać.
      • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:18
        Na razie nie robię nic. Szokuje mnie, jaką trzeba być chorą psychicznie mendą, żeby namawiać własne dziecko do nagrywania kolegów i koleżanek z klasy.
      • iwles Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:19

        znając skłonność rodziców, podejrzewam, że to tylko kwestia czasu, kiedy dziecko zmieni klasę.
        • kota_marcowa Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 12:22
          No to tym bardziej należy wtłuc synowi do głowy, żeby unikał tego chłopca jak zarazy.
    • mynia_pynia Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:02
      Zglosic do mopsu, gopsu czy jsk to zwal, ze sie krzywda dziecku dzieje. Popie mstka kiedys zadzga cudzegi dzieciaka i znow bedzie ze wszyscy widzieli ale...
      • akniwlam Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:32
        Żartujesz, prawda? Osoba postronna, matka kolegi, która nawet nie była świadkiem żadnego niepokojącego incydentu będzie dla mopsu, gopsu czy innego dzielnicowego wprost niesamowicie wiarygodna. Co nie znaczy, że problemu nie ma.
        Triss, na zapas nie ma co się zamartwiać, zwłaszcza jeśli dziecko jest w innej klasie, niż Twoje. Jeśli Ci to spokoju nie daje, a masz zaufanie do wychowawczyni syna, może z nią pogadaj chwilę na osobności - że słyszałaś o nieprzyjemnych incydentach w poprzedniej szkole tego nowego kolegi, że zdaniem osób, które Ci to przekazały, chłopiec był wręcz zachęcany przez rodziców do agresywnych zachowań (tu przykłady), że nie chcesz mu zaszkodzić, wyciągając te sprawy na forum całej klasy, ale bardzo prosisz o zwrócenie uwagi, zwłaszcza czy nie zdarza się to filmowanie na korytarzach. Póki jeszcze nic się niedobrego nie zadziało, to naprawdę nie ma co prewencyjnie chodzić do dyrekcji. Natomiast jeśli te co najmniej dziwne akcje zaczną się powtarzać, to bez skrępowania informuj dyrekcję i zbieraj grupę innych rodziców, którzy absolutnie nie życzą sobie filmowania ich dzieci przez obcych w nie wiadomo jakim celu.
        Ktoś wyżej pytał, czy nauczycielka w szkole nie może robić i rozsyłać zdjęć z zajęć - oczywiście, że bez zezwolenia rodziców nie może, we wszystkich znanych mi szkołach zezwolenia na utrwalanie i wykorzystywanie w jakikolwiek sposób wizerunku dziecka podpisuje się od razu na pierwszym zebraniu we wrześniu i zdjęcia może robić jedynie upoważniona przez dyrekcję dorosła osoba. Bez pisemnej zgody rodziców zdjęcia dziecka nie można nawet wywiesić w gablotce ściennej.
        • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 13:38
          Ale ja nie chcę prewencyjnie nigdzie chodzić i nie zamierzam, qrde najchętniej wcale nie pojawiałabym się w szkole.
          Nawet w przedszkolu zdjęcia można robić dzieciom, wysyłać i wystawiać w gablotce tylko i wyłącznie za pisemną zgodą rodziców.
          • kocio_007 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 14:00
            to po co pianę bijesz w godzinach pracy? do roboty się lepiej weź.
          • akniwlam Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 14:58
            No i nigdzie chodzić prewencyjnie nie musisz, to tylko jedna z ewentualności. Po prostu zrozumiałam, że Cię ta sytuacja niepokoi i wolałabyś jakoś uprzedzić bieg wypadków - tyle że póki nic się nie dzieje, to nie bardzo się da.
            Co do zgody na zdjęcia - nie wiem, nad czym chcesz dyskutować, bo napisałam powyżej dokładnie to samo.
            Ogólnie to nie zazdroszczę zwłaszcza nowym kolegom z klasy tego Krzysia i ich rodzicom, ani nauczycielom, bo jedno takie dziecko z podejrzliwymi i pyskatymi rodzicami potrafi rozwalić całą fajną klasę.
    • 18lipcowa3 Re: Jak sobie radzić z rodzicami 01.04.15, 18:15
      Uczulić dziecko by omijało dziecko świrów z daleka, nie wchodziło w dyskusje, interakcje itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka