Zróbmy sobie taki przeskok o x lat.
W sąsiednim wątku jedna forumka pisze, że "głupio by się czuła", gdyby syn przyprowadził zięcia, a nie synową

.
A Wy?
Robiłybyście "dżihad", przeżywałybyście dramat z powodu czegoś, na co człowiek nie ma wpływu?
(BTW, niedawno zaszokowałam moją mamę twierdząc, że dla wielu kobiet lepszy byłby związek lesbijski niż damsko-męski, bo sądzę, że obie panie umiałyby się o siebie troszczyć, a mężowie... cóż, nie zawsze

. Moja matka się z lekka zapowietrzyła ).
Ja na dzień dzisiejszy wiem jedno.
Chciałabym, bardzo bym chciała, żeby moje dziecko żyło w przyszłości w UDANYM związku, nieważne jakim.