Dodaj do ulubionych

Bladość czy opalenizna?

22.05.15, 09:29
Lato coraz bliżej, a więc aż kusi aby trochę się opalić. Zawsze zależało mi na opalonych nogach. Wszystkie wiemy, że opalone nogi wyglądają smuklej i seksowniej.
Tydzień temu chrześnica przyjmowała pierwszą Komunii. Stojąc przed kościołem zauważyłam mnóstwo dziewczyn i kobiet bez rajstop. Niestety kolor skóry dał wiele do życzenia. Czyżby moda na bladość?
Mam pytanie co sądzicie o tej modzie. Czy opalacie się, bo jednak to niezdrowe?
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:35
      Nie wiem jaka jest moda. Ale rak skóry mi się nie uśmiecha i smaruję się blokerami.
    • goodnightmoon Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:44
      Opalam sie, zaczynam jak najwczesniej.
      Mam dosc jasna skore, podatna na oparzenia sloneczne. Jesli jade na urlop bez wstepnego opalenia sie, to moge byc na sloncu max 5-10 min, potem w cieniu. A lubie pochodzic po plazy, poplywac, pobawic sie z dzieckiem! Dlatego staram sie teraz codziennie sie poopalac, zeby jechac na urlop z brazowa skora i nie siedziec caly czas pod parasolem smile
      • pani.mysz Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 17:52
        O kremach z filtrem słyszałaś?
        Opalenizna to nic innego jak poparzenie skóry, tylko słabsze.
        • ada1214 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 18:27
          > Opalenizna to nic innego jak poparzenie skóry, tylko słabsze

          cos Ci sie chyba pomylilo. Opalenizna powstaje na skutek zwiekszenia ilosci pigmentu w skorze, ktore to zjawisko jest skutkiem ekspozycji na slonce, oczywiscie. Ale wieksza ilosc pigmentu to bynajmniej nie to samo co oparzenie, bo gdyby tak bylo, to osoby czarnoskore musielibysmy uznac za permamentnie poparzone.
          Inna rzecz, ze nadmierna ekspozycja na slonce moze skutkowac poparzeniem.
          Ale te dwie rzeczy nie sa tozsame.
    • maggi9 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:45
      Bladość.
      Ja się opalać nie lubię, w ogóle nie lubię za dużo przebywać na słońcu więc jestem blada i mało mnie obchodzi czy jest moda na opaleniznę czy nie.
      Ewentualnie czasem użyję samoopalacza jak mnie najdzie ochota.
    • cosmetic.wipes Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:48
      Staram się nie opalać, jestem w czerniakowej grupie ryzyka.
    • lola211 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:53
      Nogi opalam, twarz chronie,ale i tak jest juz lekko opalona, bo pracuje w polusmile.
      Moja córka ma fisia na punkcie bladej skory, nie opala sie w ogole - ma piekna jasna cere i bardzo jej ta bladosc pasuje.
      • beataj1 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:56
        Trzeba tylko uważać z opalaniem samych nóg bo można uzyskać taki uroczy efekt - nóg nie od kompletu smile
        https://www.zeberka.pl/img_new/2014/03/24/kapif-k631821f.jpg
        • memphis90 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:13
          Ale- jak widać- niektórym właśnie taki wygląd "nie daje wiele do życzenia" (składnia orginalna).
    • beataj1 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:53
      Bladość.
      Bardzo mi się podoba biała skóra. Im bledsza tym lepiej. Niestety sama opalam się mimo woli i mimo kremów z filtrem a dodatkowo bardzo długo utrzymuje się u mnie opalenizna. Dlatego jestem zwykle opalona- ale wolałabym być blada i staram się taki stan utrzymywać jak najdłużej..
    • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:55
      > Niestety kolor skóry dał wiele do życzenia.

      No jak one mogły- blade nogi pokazywać publicznie? Fuj!!! big_grin

      Modę na opalanie ignoruję- nie przepadam za poparzeniami i podwyższonym ryzykiem raka skóry. Niewiele sobie robię z tego, ze kolor mojej skóry "pozostawia wiele do życzenia"smile
      • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:22
        Nogi z kropkami po goleniu,w blado sinym kolorze,nie wygladaja estetycznie
        • princess_yo_yo Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:29
          no i co w zwiazku z tym?
          • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:33
            Przecietna kobieta chce wygladac ladnie,a nie jak maszkaron.Z takimi nogami nie wyglada sie ladnie.
            • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:10
              No, skoro wolisz byc przeciętna...smile
              • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:38
                Tak wole,jestem kobieta,lubie wygladac ladnie a nie jak trup.
                • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:42
                  Wiem, wiem, solarium i Kors z wielkim logosmile Spójnesmile
                  • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:51
                    Twoj tez jest spojny maszkaron,ktorego nie stac na Korsa.Wez sie do roboty to i na solarium i Korsa bedzie cie stac.
                    • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 14:34
                      Za żadne pieniądze nie pojawiłabym się z Korsem publicznie- ale co kto lubi... EOT
                      • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 15:15
                        Najpierw musialabys miec na niego kase,ale to sie nie wydarzy.
                        • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 15:30
                          Taki sobie tłumacz, wtedy byle Kors staje się dla ciebie prawdziwym sukcesem życiowymsmile
                          • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 15:55
                            Oj bola cie moje torebki,bola.
                          • jesienna.nuta Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 16:39
                            Ależ dajcie sobie z tym Korsem - to tandeta i tanizna straszna, bez stylu. FUJ.
                            • kkalipso Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 16:45
                              A jakie masz doświadczenie z tymi torebkami, długo nosiłaś, jaki model?- Co ci nie pasowało, pękały w szwach, czy jak. Odpisz bo mam zamiar kupić..,
                            • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 19:01
                              Tak tanizna,z tureckiego bazaru i owszem.To ile mialas tych torebek?chetnie sie dowiem co ci w nich nie pasowalo.Mysle,ze wszystkie noszace sie z zamiarem kupna chetnie skorzystaja z Twoich jakze bogatych doswiadczen.Modelami poprosze.
                              • kura17 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 21:05
                                Edel, pomijajac wyglad i jakosc tych torebek, to one przeciez nie sa jakos tragicznie drogie?
                                znalazlam w necie takie miedzy 125 and 350 euro (drozsze tez na pewno sa).
                                to nie jest malo, ale tez nie jest to az tak zaporowa cena, zeby wykrzykiwac innym, ze ich nie stac?
                                • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 21:15
                                  30 Euro przelicz na zlotowki.Oczywiscie,ze kk nie stac,dlatego wyrzyguje.
                                  • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 00:28
                                    edelstein napisała:

                                    > 30 Euro przelicz na zlotowki.
                                    Proszę: około 120 złotychbig_grin Majątekbig_grin
                                    • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 08:35
                                      Przestan udawac bardziej niedorozwinieta niz jestes.
                                • leanne_paul_piper Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 14:32
                                  > Edel, pomijajac wyglad i jakosc tych torebek, to one przeciez nie sa jakos trag
                                  > icznie drogie?
                                  > znalazlam w necie takie miedzy 125 and 350 euro

                                  Też nie rozumiem fenomenu tych torebek MK, które są przeciętne z wyglądu i dość tanie, przynajmniej jak na moje standardy. Już o niebo lepsze są torebki Longchamp, które są lepiej wykonane, bardziej eleganckie, a ich cena oscyluje ok. 1 tys. Euro.
                                  • 7dosia Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 18:51
                                    Ja zaś nie rozumiem fenomenu żadnej z ww. marek. Zdecydowanie wolę torebki marki Fendi, które akurat wpisują się w moją półkę cenową - spokojnie można taką dostać za jedyne 9 990 euro smile
                            • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 00:28
                              jesienna.nuta napisała:

                              > Ależ dajcie sobie z tym Korsem - to tandeta i tanizna straszna, bez stylu. FUJ.
                              Oj, zaraz się dowiesz, ze zazdrościszbig_grin
            • princess_yo_yo Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:22
              przerzuc sie na dobra metode depilacji i odpowiednie nawilzenie, nie bedziesz musiala zaprzatac sobie glowy trauma bycia maszkaronem, opalonym i bladym.
              • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:39
                Zadna metody depilacji nie pomaga na trupie nogi,które preferujecie.
                • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:43
                  Tak sobie tłumaczbig_grin
                  Swoją drogą co ty robisz, ze ci czerwone kropki zostają? Nigdy ich na nogach nie miałam, podpowiesz, jak się je uzyskuje?
                  • 7dosia Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:48
                    To zależy od stopnia delikatności skóry. Jak masz skórę nosorożca to kropek żadnych mieć nie będziesz, ale jak ktoś jest księżniczką, co na ziarnku grochu dostaje odparzeń to wszystko jest niebezpieczne.
                  • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:52
                    Mam ladna,delikatna skore,dlatego nie musze skrobac zlotych piet jak ty.
                    • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 14:35
                      Delikatna skóra w czerwone krosty? Bleee, podziękujęsmile
                      • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 15:16
                        Nie wiem skad ty wzielas czerwone krosty?nie posiadam,tak jak ty nie posiadasz mózgubig_grin
                  • madzioreck Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 16:44
                    > Swoją drogą co ty robisz, ze ci czerwone kropki zostają? Nigdy ich na nogach ni
                    > e miałam, podpowiesz, jak się je uzyskuje?

                    Ja mam je zawsze, w dolnej części łydek zaczerwienione miejsca, z których wyrastają włoski. Mam je nawet i bez depilacji (i bez względu na sposób usuwania kudłów), ale prawdę mówiąc, mam to w nosie.
                    • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 00:29
                      > ale prawdę mówiąc, mam to w nosie.
                      Bo jesteś dorosłabig_grin
                      • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 08:42
                        Ty nie jestes dorosla,ty jestes wylacznie stara.
      • jagoda56 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:42
        Przecież nie było tak gorąco i można założyć cieliste rajstopy. Nie pokazywać sinych kurczaków. Ble fuj
        • klamkas Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:50
          Ja to bym w ogóle z domu nie wyszła, żeby jaśnie jagody nie obrzydzić przypadkiem...
    • drinkit Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:57
      Nie podobają mi się przegięcia w żadną stronę. Spalona skóra, albo nawet mocno brązowa, jak u Niemek powracających z Egiptu jest dla mnie nie do przyjęcia. Kompletnie blada skóra u Polek również nie wygląda dobrze. Akurat typ urody przeciętnej krajanki wymaga, w mojej opinii, nieco słońca.
      • aandzia43 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:41
        Otóż to, złoty środek najpiękniejszy smile Przeciętna Polka ma skórę średnio podatną na opalanie, ryżych w narodzie dużo nie.mamy, więc odrobina.słońca przeciętnej Polce nie szkodzi.a.urody dodaje. Odrobina na.ciało, bo twarz lepiej chronić w.pewnym wieku filtrem (zmarszczki i przebarwienia).
        Natomiast blade, zielonkawe lub z czerwonymi kropkami po.depilacji, nogi obnażone na.całej długości wyglądają żałośnie. Aż się.prosi, żeby "coś" z tym zrobić.
        • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:11
          To zrób, ale może ze swoimi- cudze zostaw w spokojubig_grin
          • aandzia43 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:52
            Ależ zostawiam w spokoju, nie tykam palcem. Nawet nie patrzę w tamtą stronę, bo od dziecka skóra kurzęca niejaki wstręt we mnie wzbudza wink Ale ja z tych, co choć grzeczni i poprawni politycznie w duchu myślą sobie: błogosławieni ci, którzy nie mając co pokazać nie objawiają tego światu tongue_out
            • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 14:36
              Ci sami błogosławieni na łożu śmierci wzdychają: "tyle miłych rzeczy mnie ominęło przez moje własne kompleksy"big_grin
              • aandzia43 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 14:43
                To rzeczywiście mogą być reprezentanci tej grupy wink
                • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 14:57
                  Dlatego szczerze polecam nieprzejmowanie sie, co ludzie mogą sobie pomyśleć- to daje prawdziwą wolnośćwink
                  • aandzia43 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 15:09
                    Jakby ci tu powiedzieć..? Ja osiągnęłam taki etap życia i taki stan świadomości,.że mam wyj...ane na wszystko w stopniu czasem mnie samą niepokojącym wink Jeśli nie obnażam swej mizerii cielesnej to nie z powodu pętającego mą wolność kija w dupie, tylko z powodu poczucia estetyki. Fatalny gust to jeszcze nie prawdziwa wolność tongue_out
                    • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 15:29
                      No i git. To jeszcze daj się przekonać,ze nieopalone nogi nie mają nic wspolnego z dobrym czy złym gustem i będzie kompletwink
                      • aandzia43 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 16:32
                        Same w sobie nogi (bez względu na.opaleniznę, kształt, rozmiar), nie.są.gustowne czy niegustowne. Oczywiste chyba. Już.prędzej pokazywanie ich bądź nie pokazywanie w pewnych okolicznościach i pewnych tkaninach bądź bez nich. Więc jeśli dziewczyna pisze o uroczystości komunijnej w chłodnym maju i paniach z gołymi bladymi nogami (może jeszcze o zgrozo w.mini i w.czerwone kropki po depilacji), to ja sobie od razu przypominam, że na uroczyste okazje zakłada się pończochy i kryte buty. I już. No chyba że mamy gorący lipiec i 35 stopni w cieniu. Oraz gładkie nóżki wink
                        • pani.mysz Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 17:58
                          Nawet w lipcu przy 35 stopniach nie wypada na uroczyste okazje nie założyć rajstop i zakrytego obuwia, do kościoła zwłaszcza.
                          • aandzia43 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 19:20
                            No dobra, wiem, ale mogę sobie wyobrazić cywilny ślub na łonie natury i wesele w pakiecie wink Też uroczystość, nie? tongue_out
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 19:27
                          yyy - o co chodzi z tymi czerwonymi kropkami po depilacji? Nigdy coś takiego u mnie nie występowało...
    • dziennik-niecodziennik Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 09:57
      specjalnie sie nie opalam. ot tyle co mnie złapie przy naturalnym przebywaniu na dworze. wolę siebie z jasniejszą karnacją.
      ale od słońca tez nie uciekam.
    • lacitadelle Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:00
      Serio teraz wszystkie kobiety muszą/powinny wyglądać tak samo, bo taka moda? Bo ja wciąż wierzę, że jest duża grupa kobiet, które wyglądają tak, jak mają na to ochotę i w dupie mają na co jest "moda".
    • wuika Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:00
      Nie opalam się, nie lubię, nudzę się i generalnie źle się czuję, kiedy jest za ciepło i za jasno. Nie wiem, czy jest moda na bladość, mam to gdzieś.
    • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:01
      Opalam sie i korzystam z solarium.Moja blada skora wyglada zle,mam koloryt trupi.Dobrze bez opalenizny wygladaja panie,które natura obdarzyla cera jak u kolejny sniezki.Malo takich jest.Poza tym mi opalanie pomaga na wypryski.
    • ina_nova Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:03
      > Czyżby moda na bladość?

      Może raczej moda na młodość.
    • poppy_pi Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:04
      Jestem osobą bardzo bladą, nogi mam wręcz białe wink Nie opalam się bo to niewskazane dla mojej skóry, ale nie unikam panicznie słońca. Czasem użyję samoopalacza, częściej nie. Chodzę dumna i blada big_grin
    • iwoniaw Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:06
      Nigdy nie opalam się celowo i używam kremów z filtrem (w naszej szerokości geograficznej raczej nie blokerem). Im dłużej przebywam na powietrzu, tym bardziej mnie słońce "łapnie", więc wiadomo, że tak całkiem biała to latem nie jestem, natomiast o tej porze roku niewątpliwie twoim zdaniem odcień mych nóg pozostawiałby "wiele do życzenia" - cóż, ja uważam, że jest ok i farbować skóry ani smażyć jej celowo nie zamierzam. Urodziłam się jako człowiek rasy białej, jakoś to przeżyję wink
    • lauren6 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:29
      Nie opalam się. Moje zdrowie i życie są ważniejsze od tego co jakaś cizia sądzi o modzie.
      • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:24
        Twojemu zdrowiu wyszloby na dobre gdybys jednak korzystala ze slonca zamiast lykac D w tabletkach.Od od robimy slonca sie nie umiera.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:28
          Powiedz to tym ciziom, które zmarły na raka skóry od nadmiernego opalania.
          • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:31
            Pier...isz,miedzy trupem,a skwara jest mnostwo mozliwosci.No ale jak ktos woli wygladac jak swiezoscia ekshumowany niebo szczyt to jego sprawa.Swiadczy to wylacznie o problemach z wzrokiem.
          • goodnightmoon Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:35
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > Powiedz to tym ciziom, które zmarły na raka skóry od nadmiernego opalania.

            Ale pomiedzy trupia bladoscia i maniakalnym unikaniem slonca a nadmiernym opalaniem sa jakies mozliwosci? suspicious Delikatna zlocista opalenizna, na przyklad.
            • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:41
              Dla wiekszosci ematek nie mabig_grin jest albo skwara,albo trup,trup jest z klasabig_grin
            • memphis90 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:16
              > Ale pomiedzy trupia bladoscia i maniakalnym unikaniem slonca a nadmiernym opala
              > niem sa jakies mozliwosci? suspicious Delikatna zlocista opalenizna, na przyklad.
              Taaaa, na przełomie kwietnia i maja uncertain Sama natura!
              • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:55
                No pacz pani a mój syn zdazyl sie przybrazowic.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:56
                  Twoj syn wyznacznikiem całej populacji. Gratuluję! Do jakiegoś ośrodka badawczego go sprzedaj, żeby się przysłużył całej populacji swoją genialnością.
                  • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 13:03
                    Coz,twierdzenie,ze nie bylo kiedy jest nieprawdziwe.Moj wujek to juz wyglada jak murzyn.Nie mieszka w cieplych krajach.10min.na Balkonie dziennie.
                    Mam normalne dziecko,które nie umiera od promieni slonecznych.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 22:45
                      No widzisz a my z synem musimy się smarować blokerami jeśli nie chcemy wylądować w szpitalu z poparzeniami. Życie. Nie każdy jest taki jak Ty i Twoja rodzina. Wiem, że z pewnością Ci trudno to zaakceptować.
                • memphis90 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 20:02
                  Edel, już pisałam, ze Twój syn i chłop mogą być godnymi pozazdroszczenia wyjątkami, ale generalnie nasza słowiańska skóra nie opala się w 15 minut - chyba, że odcień "parzony prosięcy róż" można uznać za opaleniznę.
              • landora Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 11:15
                A to akurat zależy.
                Ja jestem bardzo blada i trudno mi się opalić. Na wakacjach zdarza mi się leżeć na plaży (krótko, bo brak mi do tego cierpliwości), siedzę godzinami w morzu, a i tak potrafię wrócić z Chorwacji złotawa, a nie brązowa.
                Natomiast mój ojciec wychodzi na dwór w pierwszy słoneczny dzień i wraca brązowy jak Murzyn. Opala się błyskawicznie i od razu na ciemny brąz. W maju jest już zazwyczaj bardziej opalony, niż ja kiedykolwiek po wakacjach na południu.

            • zuleyka.z.talgaru Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 22:46
              U mnie nei ma. Albo poparzenia i szpital albo bladość zachowana blokerami. Nie ma nic po środku. Smutne ale prawdziwe. To samo ma starszak.
              • alpha.sierra Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 20:23
                I nie wstyd Ci razić odczuć estetycznych ematki? big_grin

                Powinnaś nosić nikab!

                Cóż, niektórym nie przetłumaczysz...
        • maggi9 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:31
          Od odrobiny słońca się też nie można za bardzo opalić także tego...
          • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:34
            Powaga?mojemu synowi i facetów wystarczy 20min na sloncu.Blada by byc o 2tony ciemniejszym.
            • maggi9 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:42
              Jak mają skórę podatną na opalanie to tak. A jak ktoś jest blady i niepodatny na słońce to może leżeć plackiem i i tak będzie blady. Albo czerwony.
              Rozumiesz, że niektórzy za nic się nie opalą? Mi się na przykład nogi nie opalają, niemal nic. I co? Leżenie plackiem odpada, jakiś ruch na świeżym powietrzu owszem, nie unikam słońca jak zarazy ale nie za dużo bo nie lubię, denerwuje mnie, robi mi się słabo. Ale co tam, ważniejsza brązowa skóra.
              • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:47
                Ja jestem niepodatna latego przed sezonem ide na solarium,potem juz z gorki.Tadam.
                To nie jest normalne,ze tak reagujesz na slonce,o zdrowiu nie moze byc mowy.
                • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:13
                  edelstein napisała:

                  > Ja jestem niepodatna latego przed sezonem ide na solarium,
                  To w sumie wpisuje się w ogólny wizerunekbig_grin
              • peggy_su Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:47
                Mam tak samo. Na słońcu albo się poparzę, albo pozostanę blada. Po miesiącu regularnych wizyt na solarium co 2-3 dni będę "muśnięta słońcem". Opalona będę po 2-3 miesiącach wizyt na solarium. Nie chce mi się i szkoda mi skóry.
            • memphis90 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:16
              No racja, skoro Twój syn i chłop tak mają, to całą reszta świata również!
              • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:43
                Tak wiem,jematki maja inna skóre niz wiekszosc ludzi,od od odrobin promieni slonecznych starzeja sie w zastraszajacym tempie i umieraja na czerniaka.Same chorowite tutaj.
                • black_halo Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:45
                  Jakie chorowite, przeciez wszystkie w 2 godziny po porodzie na orbitreku smigaly coby te 20 gram pociazowego tluszczu spalic.
                  • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:57
                    Fakt,zalezy od watkubig_grin wszystkie maja wrazlilwa,zadbana skóre a na przelomie kwietnia temat nr jeden.Jak oskrobac piety,bo wygladaja jak racice i jakie buty na haluksy.
                • memphis90 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 20:04
                  Edel, w naszej szerokości geograficznej większość ludzi ma skórę skłonną do oparzeń, a nie do czekoladowej opalenizny.
                  • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 20:07
                    Na serio tylko czekoladkach opalenizna istnieje?ja takiej nigdy nie mialam
    • mynia_pynia Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:37
      Denerwuje mnie tylko krzywa opalenizna, do solarium nie chodzę, nie smaruje się samoopalaczami.
      Wolę bladą skórę, chociaż opalona lepiej wygląda. Natomiast zazdroszczę dziewczyną, które mają skórę białą jak mąka - UWIELBIAM taką urodę bo wówczas dziewczyny maja czarne włosy i zielone lub niebieskie oczy, albo są rude z piegami albo piękne jasne blondynki piegowate, ehhhh.
    • vi_san Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:37
      Normalność! Ani nie leżenie plackiem 12 na dobę byle na słońcu, ani nie cień głęboki, parasolka i rękawiczki. Żadnej paranoi. Normalnie wychodzę z domu, słońce "łapie", nie unikam opalenizny, ale i nie staram się usmażyć na skwarkę.
      • dzikka Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:49
        Nie podobają mi się ani zbyt blade, ani zbyt opalone kobiety, chociaż blade wyglądają lepiej niż "skwarki".
        Uważam, że jedne z najpiękniejszych kobiet to latynoski, brunetki o ciemnej karnacji.
        Osobiście mam ciemną karnację ale nie lubię leżeć plackiem i się smażyć. Blada i tak nigdy nie będę, podobnie jak moja córka.
        Najważniejszy w opalaniu to zdrowy rozsadek a w wyglądzie dobre samopoczuciesmile
    • tully.makker Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 10:48
      Od lat sie nie opalam. Filtr 50 i zawsze pod parasolem albo drzewem na plazy, na ktora uwielbiam chodzic. Z tym, ze ja mam dziwne cialo - do pach smiada, latwo opalajaca sie na brazowo skora - wyzej - ramiona, gorna czesc dekoltu - bardzo jasna i latwo czerwieniejaca pod wplywem slonca. Ttych wyzszych parti ciala nie opalam nigdy, zdarza mi sie wystawic nogi spod parasola, czasami smaruje balsamem brazujacym, ale tylko tak z rzadka by ujednolicic koloryt.
      Bladosc - ladniejsza, zdrowsza i pokazuje klase. Solarom mowie nie.
      • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:29
        Bladosc - ladniejsza, zdrowsza i pokazuje klase. Solarom mowie nie


        Buhahahahaha no jak ktos nie ma klasy w innych dziedzinach to niech chociaz troche klasy zdobedzie paskudnymi bladymi nogamibig_grin
      • aandzia43 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:37
        Możesz.sobie mówić,.że.bladosc ładniejsza i z.klasą, ale.ty nie.jesteś blada. Jesteś sniada, tyle że nie rozwijasz tej śniadosci wink Też jestem.śniadawa, nie smażę się.na.czekoladę, choć moja mleczna czekolada wychodzi ladna, bo naturalna i nie wyżyłowana jak u zesmazonej różowolicej. Przyżółcam delikatnie słońcem skórę po zimie.
    • peggy_su Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:06
      Osobiście bardziej podobają mi się opalone nogi, ale wybacz, to zdanie jest idiotyczne:
      " Niestety kolor skóry dał wiele do życzenia. "

      Rodzimy się z różnymi kolorami skóry, od niemal białego po hebanową czerń, niektórzy się opalają, inni nie, to rzecz gustu, trybu życia, upodobań, stanu zdrwia. Naprawdę masz jakieś życzenia do czyjegoś koloru nóg???
      • peggy_su Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:11
        I jeszcze trochę w temacie - sama uwielbiam leżeć na słońcu i opalać się, to dla mnie chyba największy relaks, ale szkoda mi skóry więc robię to rzadko.
        Znałam kiedyś dziewczynę, na pewno była już po 30. Nigdy nie opalała twarzy, szyi, dekoltu, zawsze maksymalny filtr na twarz byla biała jak Królewna Śnieżka. Ale jej twarz wyglądała też niesamowicie młodo, żadnych zmarszczek, żadnych przebarwień, to było niesamowite.
    • agni71 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:07
      Szczerze musze przyznać, że ładniej mi w opaleniźnie. Ale ze względów zdrowotnych zdecydowanie unikam opalania twarzy, a reszty ciała jakoś specjalnie tez nie wystawiam, aczkolwiek rąk i nóg nie smaruje filtrami tak pilnie jak twarzy, szyi i dekoltu. Nogi nawet trochę opalam celowo.
    • quelquechose Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:09
      Nie opalam sie - glownie ze wzgledu na zdrowie. Slonce niszczy skórę, zwiększa ryzyko raka oraz postarza. Oczywiscie estetycznie delikatna opalenizna wyglada u wielu osob ladnie, nie ma co sie oszukiwac. U mnie niestety takowa nie wystepuje - mam jasna cere z piegami i pod wplywem slonca robie sie po prostu czerwona i bardziej piegowata. No i ogolnie przebarwienia sie pojawiaja. Nie warto wink Wylegiwania na plazy na szczescie nie lubie, jesli sie zdarza to smaruje sie kremami z najwyższym filtrem.
    • aamarzena Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:17
      Moda, nie moda. Ja nie mogę się opalać, stosuję blokery, ale i tak zawsze trochę słońca mnie złapie w międzyczasie. Blade nogi w maju nie są dla mnie niczym dziwnym. Przed erą solariów w maju i czerwcu po ulicach chodziły same białasy.
    • run_away83 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 11:21
      Nie opalam się, bo:

      - jestem genetycznie obciążona podwyższonym ryzykiem raka skóry
      - mam fotoalergię i w reakcji na słońce dostaję swędzących parchów
      - mam bardzo jasną karnację i moja skóra się nie opala tylko ulega poparzeniu

      Mam zalecony przez dermatologa total blocker i unikanie słońca jak morowej zarazy. Jeszcze w ubiegłym sezonie smarowałam się samoopalaczami, ale na dłuższa metę jest to cholernie upierdliwe. W tym roku stwierdziłam że mam w odwłoku co reszta świata sądzi o kolorze mojej skóry, mnie moje białe łydki aż tak nie przeszkadzają, żeby włożenie spódnicy uzależniać od tego, czy udało mi się ubiegłego wieczoru zrobić peeling i nałożyc samoopalacz. Jak komuś się nie podobają, to może się nie patrzyć.
      • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:16
        > W tym roku stwierdziłam że mam w odwłoku co re
        > szta świata sądzi o kolorze mojej skóry, mnie moje białe łydki aż tak nie przes
        > zkadzają, żeby włożenie spódnicy uzależniać od tego, czy udało mi się ubiegłego
        > wieczoru zrobić peeling i nałożyc samoopalacz. Jak komuś się nie podobają, to
        > może się nie patrzyć.

        To przychodzi z wiekiem i jest moim zdaniem najfajniejszą częścią dojrzałoścismile
        • nihiru Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:28
          > To przychodzi z wiekiem i jest moim zdaniem najfajniejszą częścią dojrzałoścismile

          Ja też to u siebie lubię, ale boję się etapu następnego, typu: babcie siedzące w bieliźnianych stanikach na plaży, bo przecież "i to stanik, i to stanik, więc po co wydawać pieniądze na kostium kapielowy"
          • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:40
            Wydrukuj sobie to zdanie i powieś koło lustra, wtedy nie przeskoczysz na kolejny levelbig_grin
          • run_away83 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:44
            Bez przesady. Jest różnica między wypięciem się na jedyny słuszny wzorzec urody a zwykłym niechlujstwem. Paradowanie po plaży w bieliźnie zdecydowanie podpada pod to drugie, podobnie jak zapuszczone kopyta z połamanymi pazurami obute w sandały, czy fryzura pt. "jestem na wakacjach i nie chce mi się myć włosów to je uliżę i zwiążę w tłusty strączek".

            Nieopalona skóra sama w sobie niechlujna nie jest - o ile jest zadbana.
            • nihiru Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 12:51
              > Bez przesady. Jest różnica między wypięciem się na jedyny słuszny wzorzec urody
              > a zwykłym niechlujstwem.

              A dlaczego uważasz, że stanik kupiony jako część stroju kąpielowego jest jedynie słuszny na plaży, a stanik bieliźniany jest niechlujny?big_grin

              (tylko się droczę - pokazuję, że kryteria tego, co jest akceptowalne, a co nie są bardzo zmiennebig_grin)
              • run_away83 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 13:15
                Bo jest to strój niestosowny do miejsca i okoliczności. Na tej samej zasadzie kostium kąpielowy, pareo i gumowe klapki są niechlujne jeżeli zechcemy w takim stroju wjeść do hotelowej restauracji i zasiąść do kolacji.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 19:29
                  A czym się różni góra od bikini od stanika? Poza tym, że to pierwsze przeważnie jest o wiele bardziej skąpe, bo jeśli chodzi o materiały to są i bikini z bawełny.
              • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 14:38
                Bo bielizna ze swej natury nie jest przeznaczona do pokazywania publicznie- w odróżnieniu od bladych nóg, od razu dodamsmile
          • elle-hivernale Re: Bladość czy opalenizna? 22.05.15, 21:48
            big_grin
            Nie mogę się doczekać big_grin
            • kk345 Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 00:26
              I słusznie- można się wtedy przestać bać masy rzeczy: zmarszczek, wieku, bladych kolan, tajemniczych czerwonych kropek na nogach, zbyt grubej/zbyt chudej talii, za małego/za dużego biustu, za małego/za dużego tyłka, tego, co koleżanka powie o twoich butach/torebce/żakiecie a teściowa o wychowaniu dzieci i umiejętnościach kulinarnychbig_grin Życie staje się piękne i nabiera smaku, możesz wreszcie przestać byc znerwicowaną solaryjną lalą, jak... big_grin
              • edelstein Re: Bladość czy opalenizna? 23.05.15, 08:40
                Ja sie boje wylacznie zazdrosnych zyciowych zer jak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka