singut A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 10:06 Bo jak widać ich pies nie miał okazji poznać i zaakceptować wcześniej ani ciebie ani twoich dzieci. Trzeba było czasem wpaść do staruszków, pogadać, posiedzieć z nimi, pobyć, pogłaskać pieska. To teraz nie musiałabyś go eksterminować z jego dotychczasowego terenu. Koty sobie radzą same, są niezależne, do tego w swoim niepojedynczym stadzie, wystarczy pogłaskać a resztę sobie same zapewnią. Pies potrzebuje stałej socjalizacji z ludźmi żeby nie stać się agresywnym. Jak widać nie umiecie mu tego zapewnić, wzmacniacie agresję zamiast łagodzić i robić go członkiem stada. Jak widać, także nie chcecie by w rodzinie został. Więc spienięż część spadku który wzięłaś po właścicielach psa i zapewnij mu utrzymanie w jakimś psim ośrodku. Psy nie żyją po kilkadziesiąt lat więc problem niechcianego wydatku ci się zapewne za kilka lat skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 10:41 Nie, na pewno przez te kilka lat życia psa nie odwiedzala rodziców Chce sie pozbyć psa, który pogryzl jej dziecko, to z definicji podla baba, która mamy i taty nie kochała. Coraz lepsze teorie wymyslacie na obronę agresywnego kundla. Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 10:53 Taaa... A mało to pań z tego forum nie odwiedza latami rodziców? Gdyby uczestniczyła w rodziców życiu to znałaby wcześniej psa i jego charakter a pies znałby ją i dzieci a nie traktował jak obcych intruzów. A jeśli agresywny i niechętny wobec nich był już za życia rodziców to chyba wiedziała czego się podejmuje zostawiając go w domu. ps. Kojec się robi tak, żeby nie było możliwości podkopania siatki. pies to nie owca której wystarczy zagroda. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 12:06 Jakbys czytała wszystkie wypowiedzi a nie tylko te które chcesz to byś widziała ze napisalam wyraźnie- pies byl zamykany gdy ktokolwiek przyjezdzal z wizyta. Twoja teoria jest śmieszna i zupełnie wyssana z palca. Tak sie składa ze bardzo czesto bywaliśmy u rodziców, Malo tego to ja się przez ostatnie pól roku opiekowałam we własnym mieszkaniu mamą ktora byla po udarze. Ale nie to jest istotne w tym wątku i tak jak juz wcześniej pisalam wymyślacie teorie nie znając faktu. Prosiłam o pomoc w zwiazku z agresywnym psem a wyczytałam ze jestem zla corka psa nie głaskałam. Weźcie sie co niektore naprawdę puknijcie w glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 12:19 Taa...doczytałam to jedno zdanie. Pies zamykany w piwnicy z okazji przyjazdu gości... To nieźle go traktowano. Wiedziałaś więc doskonale od dawna, że jest agresywny a rodzice tylko agresję wzmacniają głupim postępowaniem i nie socjalizują go. I wprowadzasz na teren tego psa, bez przeszkolenia go, swoje dzieci i mnóstwo ciągle odwiedzającej rodziny a potem larum "jaki zły pieeees!"... Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 12:29 ingut napisała: > Taa...doczytałam to jedno zdanie. Pies zamykany w piwnicy z okazji przyjazdu g > ości... To nieźle go traktowano. Wiedziałaś więc doskonale od dawna, że jes > t agresywny a rodzice tylko agresję wzmacniają głupim postępowaniem i nie socja > lizują go. bo na wsiach raczej psa się z ludźmi nie socjalizuje i potem takie zwierze często jest agresywne w stosunku do wszystkich ludzi. on traktuje człowieka jak wroga a nie swojego przyjaciela. na wsi pies jest mniej wart, niż świnia/kura/krowa a nawet jajka, więc po co się jakimś darmozjadem przejmować. przed laty miałam rodzinę na wsi i wiem od mamy, jak tam traktowane były psy. całe dnie przy budzie na łańcuchu a jak się zestarzał, był po prostu wieszany. później brali sobie następnego pieska. rówieśniczka mojego brata pojechała na wieś do dziadków i opowiadała nam, jak dziadek na jej oczach zatłukł łopatą psa, który stał się nieprzydatny. na niej nie zrobiło to żadnego wrażenia. myślała, że to normalne/ tak trzeba. pies był non stop izolowany od ludzi, więc nie dziwota, że jest agresywny wobec wszystkich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 16:01 Też mam rodzinę na wsi, od pokoleń były psy. Nawet za czasów "łańcuchowych" (pokolenie wcześniej) nigdy nie było psa agresywnego, były przyzwyczajone do ludzi, do zwierząt domowych, o biegających po podwórku dzieci, wiedziały kto należy do rodziny, itd. W życiu nie zamykano psów w piwnicy i nie izolowano od ludzi gdzieś na tyłach domu. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 16:10 Może ten pies jest inny? Też mam rodzinę na wsi. Pewne psy nie nadają się do życia z rodziną. Próbują dominować. Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 16:43 Ten pies od początku nie był właściwie ułożony. Z tego co wiemy, ma 2 lata, zawsze był agresywny wobec gości rodziców, zamykali go w piwnicy. Super.. Nie dało się nie zauważyć dużo wcześniej, że coś tu nie halo, jeśli widać było, że rodzice sobie nie radzą to trzeba było interweniować i jak najwcześniej oddać komuś kto umie wychować . Do tego rodzice chorzy więc nie mieli czasu w ogóle sobie nim głowy zawracać, potrzebna była szczekaczka do pilnowania posesji i tyle go zapewne socjalizowano.. Co do dominacji- tak, w stadzie ktoś jeden przejmuje władzę. Jeśli człowiek władzy nie sprawuje to pies ją przejmie. To Natura. A to, czy pies jest zaburzony czy niewychowany, autorka nie jest w stanie w żaden sposób ocenić bo się na psach nie zna. Nie ma też wiedzy jak pracować z psem problematycznym. W każdym bądź razie jak najbardziej nie widzę tu możliwości by ten pies i ta rodzina pod jednym dachem razem funkcjonowali. Szkoda, że u nas nie ma czegoś takiego jak "Policja dla zwierząt" (polecam na Animal Planet). Odpowiedz Link Zgłoś
helka.z.porcelany Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 12:43 Czarna-kito, w tej dyskusji już od dawna wypowiedzi dyktowane są emocjami, a nie możliwościami. Z Twoich słów wynika, ze nie chcesz krzywdzić zwierzaka, a znaleźć rozwiązanie. Więc jeśli chcesz mieć czyste sumienie po prostu: 1. umocnijcie kojec tak, żeby pies nie mógł się podkopać, ani przeskoczyć etc. Zajmie wam to pewnie dzień, dwa, ale przynajmniej nic złego się nie stanie. I zaglądaj raz czy dwa dziennie czy pies nie jest zanadto pomysłowy 2. Daj ogłoszenia wszędzie gdzie to możliwe, a zwłaszcza na facebooku, forach miłośników zwierząt, zaznaczając wyraźnie jaka jest sytuacja i że pies obecnie nie nadaje się do domu z dziećmi. Podzwoń po fundacjach i mów wyraźnie nie nie chcesz oddawać psa do schroniska, ale będziesz zmuszona jeśli przez miesiąc, dwa pies nie znajdzie nowego domu i z całą pewnością to zrobisz, bo boisz się o dzieci. To zajmie godzinę. Tym niewielkim kosztem będziesz miała czyste sumienie, a dom dla psa prędzej czy później się znajdzie. Miłośnicy zwierząt naprawdę działają. Jeśli nie znajdziesz domu - pomyślisz co dalej. Do tego czasu trzymaj psa w umocnionym kojcu, to naprawdę lepsze niż męczarnia w schronisku. Nie jestem zwolenniczką zmuszania kogokolwiek, kto tego nie chce, do pracy z psem. Tego się po prostu nie da. Choć uważam, że sukces w tym wypadku nie jest niemożliwy - nie wiadomo przecież, co z psa by było, gdyby popracować. Dlatego jest szansa, że w ktoś go doprowadzi do ładu. Niemniej wcale nie musisz być właścicielką psa, którego nie lubisz. I głosy piętnujące osoby, które w takiej sytuacji doradzają zatrzymanie psa, którego nikt nie chce i nie lubi uważam za przesadę. Ani ludziom, ani psu w takich okolicznosciach dobrze nie będzie. Odnoszenie sie się twojej rodziny, relacji z rodzicami - olej po prostu i rób swoje Natomiast za niedopuszczalne uważam głosy o natychmiastowym uśpieniu psa. I jest to, moim zdaniem, dyktowane tak niską świadomością, że o niższą trudno. Nikt się nie raczył odnieść do ustawy, którą zacytowałam. Drodzy państwo, doradzacie popełnienie przestępstwa. I w tej materii (może niepotrzebnie) użyłam sformułowania "zapyziałej wsi", co było raczej metaforycznym (choć faktycznie nietrafionym) określeniem pewnej naprawdę prymitywnej mentalności - obecnej w umysłach zarówno ludzi ze wsi, jak i miasta. Taki stosunek do zwierząt jest bowiem prymitywny. I można się ekscytować i histeryzować, ile wlezie, po obydwu stronach sporu, co jednak nikogo nie przybliża do znalezienia dobrego rozwiązania problemu. Umocnij kojec, spróbuj psu znaleźć dom, daj sobie, fundacjom i miłośnikom psiaków rozsądną ilość czasu. Wymaga to trochę wysiłku, ale przynajmniej będziesz miała czyste sumienie. Dzieciom pokażesz, jak szuka się właściwych rozwiązań, czym jest rozsądek i sama poczujesz się lepiej, a i pies żyw pozostanie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 13:08 Z tym szukaniem drugiego domu byłbym ostrożny. Pies może skończyć na walkach psów. Lepsze już uśpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 14:22 Ja mam lepszy pomysł: Daj autorko ogłoszenie na emamie "oddam psa" z dowozem w dowolne miejsce w Polsce. Ciekawe ile ematek się zgłosi, bo wiele sprawia wrażenie jakby już natychmiast chciały wziąć pieska w swoje ramiona Okaże się co prawda a co bajanie Odpowiedz Link Zgłoś
zeldaf Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 14:37 To ja przebijam - te, które najgłośniej krzyczą, żeby psa zlikwidować, niech tam pojadą i zrobią to osobiście. Zebrać się wokół kojca, ukamienować i po sprawie. Tak cudzymi rękoma to każdy by potrafił Odpowiedz Link Zgłoś
krecik Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 14:49 > To ja przebijam - te, które najgłośniej krzyczą, żeby psa zlikwidować, niech ta > m pojadą i zrobią to osobiście. Zebrać się wokół kojca, ukamienować i po sprawi > e. Tak cudzymi rękoma to każdy by potrafił No, i tetnice przegryzc i wypic krew. A potem zjesc watrobe, by przejac sile wroga. Ag Odpowiedz Link Zgłoś
zeldaf Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 14:58 I to wszystko za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 15:42 Bingo jedna juz sie zaoferowala,ale razem ze spadkiem wylacznie po przeczytaniu calej dyskusji mam wrazenie,ze wcale nie chodzi im o psa tylko o fakt,ze autorka odziedziczyla dom.Poniewaz mocy sprawczej nie maja,by ten dom jej odebrac to chociaz podejmuj proby obrzydzenia zycia.Argumenty "dostalas w spadku mnie smiesza.Jakby miala uczulenie na dostane koty to mialabym sie z nimi meczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 10.06.15, 21:35 Też zauważyłam, że niektórych ten odziedziczony dom strasznie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: A odwiedzałaś kiedykolwiek rodziców ? 06.06.15, 18:18 Z wątku wynika, że pies już poprzednio był nieszczególnie przyjazny, skoro rodzice autorki zamykali psa na czas ich odwiedzin. Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 12:46 Zabezpiecz porządnie kojec. Jedź do schroniska i poproś o pomoc w znalezieniu psu nowego domu. Może podrzucą też namiary na jakąś fundację która pomoże. Do czasu znalezienia nowego domu pies przebywa u Ciebie i próbujesz go socjalizować (spacery, treningi ze sztuczkami). Uśpienie czy oddanie do schroniska to nie jest opcja. Pies nie powinien też zostać u Was (z tego co piszesz nie jesteście doświadczonymi psiarzami, więc nie jesteście w stanie fachowo mu pomóc - a wygląda na to, że rodzice zrobili mu sporo złego, jeśli chodzi o jego ułożenie). Tymczasowo mogę tylko podrzucić radę, że musicie z mężem psa zdominować, a to oznacza, że musicie być fizycznie nad nim. Oznacza to, że jeśli pies okazuje agresję, to stanowczo (bez okazywania strachu!; i łagodnie, bez krzyku - tak, żeby widział że się nie cofniecie) łapiecie go za skórę na karku i przygniatacie do ziemi. Całym ciałem jeśli trzeba. Pamiętaj, że macie nad psem przewagę masy i on nie ma z wami szans (no chyba że macie jakieś wielkie bydle powyżej 50 kg). Ten sam manewr robicie, jeśli okaże agresję dziecku - wtedy to z was, które jest alfą, dominuje psa. Łatwiej to zrobić jeśli wszyscy są razem, a nie pies osobno w kojcu, ale się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Może pomoże Wam to lepiej przetrwać okres do znalezienia nowego domu. I dawaj mu smakołyki za każde prawidłowe zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 13:52 Trzeba się był zrzec spadku razem z psem... Trzeba mieć wyjątkowo niski poziom empatii, żeby nie rozumieć, że psu, który był pewnie członkiem rodziny dla poprzednich właścicieli - zawalił się świat. Jest agresywny bo jest zdezorientowany i smutny. Miał właścicieli był w domu a teraz właściciele zniknęli a wy wyrzuciliście go do budy. Faktycznie bardzo dziwne, że was nie lubi. Psu skoro go nie chcecie i boicie się o dzieci, trzeba poszukać nowego domu - bez dzieci (być może faktycznie nie lubi - tak bywa). Absolutnie nie usypiać ani nie oddawać do schroniska. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 16:26 Pies był od zawsze podwórzowy i również u poprzednich właścicieli był agresywny. Może go weź po prostu? Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 18:49 Razem ze spadkiem ? Proszę bardzo chętnie Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 10.06.15, 02:10 No, jak to,. Ja myslalm, ze jak sie kocha zwierzeta, to raczej bezwarunkowo. A TY byc spadku jeszcze chcial. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 17:17 Chyba na głowę upadłaś, nie polecaj alfa roll komis kto się nie zna. Na 99% pies przejawia agresje ze strachu, przyciśnięty moze walczyć o zycie i zrobic prawdziwą krzywdę. Poza tym polecasz teorię, z której sam jej twórca się wycofał. Psy nie dominują ludzi, żaden gatunek zwierząt nie towarzy stada z przedstawicielami obcego gatunku. Last but not least wilk alfa nie wymusza poddania siłą, to wilk stojący niżej w hierarchii pokazuje brzuch. Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 07:36 W sumie rzeczywiście jeśli chodzi o autorkę to może nie być dobry pomysł. Nasze psy szybko same wywaliły się przed nami kołami do góry, ale po razie każdemu musieliśmy później pokazać kto jest szefem stada. Odpowiedz Link Zgłoś
arleora Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 00:06 Pies zdominowany fizycznie może naprawdę zrobić krzywdę. Czarna kito, nie słuchaj tych bzdur. Jak masz cierpliwość, zacznij go oswajać. Jeśli nie - szukaj przez fundację kogoś, kto ma rękę do psów i sobie poradzi z agresywnym kundelkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Rozwiązanie problemu 06.06.15, 14:08 Skoro na forum jest tyle miłośniczek agresywnych psów to chyba nie będzie problemem jeśli jedna z nich weźmie psa do siebie i się nim zajmie? Autorka chyba mogłaby pokryć koszty transportu? Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 14:32 No co Ty, lepiej od razu kundla uśpić, bo jest z nim niewygodnie i trzeba włożyć wysiłek, żeby mu pomóc <facepalm>. I dziękuję, mam już u siebie dwa uratowane psy, brak mi kasy i m2 żeby wcisnąć kolejnego. Mogę doradzić, ale nic samo się nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 14:34 Czekamy na kolejne zgłoszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 15:13 Widzisz, właśnie dlatego autorka jest odsyłana do schronu po poradę - bo oni pomogą nawiązać kontakt albo bezpośrednio z chętnym na psa, albo z fundacją, która zrobi to samo, tylko pewnie szybciej. Psu trzeba znaleźć odpowiedzialny dom, a nie uśpić (bo tak łatwiej i wygodniej). Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 15:16 Nie chodzi o to by usypiać ale oto że rady w stylu: "pokochaj psa a on pokocha ciebie" są o kant potłuc. A komentarze w stylu: wzięła spadek a psa nie chce są poniżej poziomu. Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 15:54 Częściowo się z Tobą zgadzam. Bo nie każdy nadaje się do tego żeby mieć psa i nie każdy musi mieć psa. Z drugiej strony komentarze o spadku pojawiają się w odpowiedzi na radę "uśpij psa". W tym konkretnym przypadku nie ma wg mnie opcji, żeby pies został (więc "pokochaj psa" to opcja z dupy), ale uśpienie psa czy oddanie do schronu jest najgorszym z możliwych wyjść. Trzeba wziąć odpowiedzialność za zwierzaka, zabezpieczyć dzieci (umocnić kojec) i szybko szukać zwierzakowi nowego domu (to może niestety potrwać). Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 16:34 ja tam widze inna mozliwosc: oddac dzieci. Wstretne bachory stresuja pieska i nawet pogrysc porzadnie sie nie daja !!!!! A spadek rozpalcelowac po obecnych tu forumkach.... Na powaznie, nie trzymalabym w domu psa, ktory jest zagrozeniem dla moich dzieci, niezaleznie od tego DLACZEGO pies ma taki a nie inny charakter: psa bym oddala do schroniska, z bolem, ale dzieci i ich bezpieczenstwo sa wazniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 18:56 Nie są poniżej poziomu są prawdziwe... Spadek można odrzucić w całości albo przyjąć w całości. Piesek agresywny ? Ok niech znajdzie mu nowy dom. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 19:15 Ale ze składnikami spadku można potem postąpić wedle uznania i chęci. Nie ma potrzeby trzymania samochodu z 99' po ojcach tylko dlatego, że rodzice kiedy kupili ów samochód za ciężką kasę i np. kosztem jakichś wyrzeczeń. Nie ma obowiązku dożywotniego czyszczenia mleczkiem do drewna regału po dziadku, bo kiedyś dziadek czekał 2 lata na talon. Kasę z konta można wydać, zwierzęta sprzedać albo oddać. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 20:58 Pies to nie samochód istoto bez empatii... Psa można oddać i tak by było dla niego dobrze ale nie uśpić Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 21:02 Uśpić też można jeśli zagraża innym. W sumie uśpienie uważam za bardziej humanitarne niż oddanie na długo do schroniska, bo na agresywne mieszańce nie ma zbyt wielu chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Rozwiązanie problemu 07.06.15, 00:10 Tak tak, by pieskowi było dobrze. Jaka szkoda, że polskie prawo stawia wyżej ludzkie dobro ponad dobro agresywnego kundla. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_w_kratke Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 20:39 > Piesek agresywny ? Ok niech znajdzie mu nowy dom. Tak, żeby znowu ugryzł jakieś dziecko. Faktycznie, jesteś wioskowym głupkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 20:56 Ty jesteś analfabetką czy niedorozwinięta ? Pies nie lubi dzieci, zakładasz że wszyscy ludzie w PL mają dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_w_kratke Re: Rozwiązanie problemu 06.06.15, 21:18 wioskowy_glupek napisała: >Pies nie lubi dzieci, zakładasz że > wszyscy ludzie w PL mają dzieci ? Widzę, że rzeczywiście niewiele jesteś w stanie zrozumieć. Więc wytłumaczę najprościej jak umiem. 1. Autorka wyraźnie napisała, cyt: Niestety nie lubil obcych (czyt.innych) ludzi więc na czas wizyty krewnych lub znajomych zamykany byl przez ojca w piwnicy. Nie napisała: nie lubił dzieci, do pozostałych ludzi nic nie miał, tylko nie lubil obcych (czyt.innych) ludzi . 2. Nawet gdyby autorka napisała, że pies nie lubił i nadal nie lubi wyłącznie dzieci, to i tak oddanie go w jakiekolwiek ręce jest śmiertelnym zagrożeniem dla dzieci. Chyba że jak na wioskowego głupka przystało uważasz, że pies absolutnie nigdy w życiu nie ucieknie, nie wyrwie się ze smyczy, ewentualnie będzie razem ze swoimi bezdzietnymi opiekunami hasał sobie w najlepsze na bezludnej wyspie, z dala od jakiejkolwiek dziatwy. Jeżeli nadal nie rozumiesz, dlaczego oddanie go w inne ręce stanowi zagrożenie, nic ci już na to nie poradzę, bo widocznie tak już masz. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 15:14 Ja bym poszukała dla psa nowego domu. Przygarnęliśmy jakiś czas temu agresywnego kota (rzucał się na bawiące głośno dzieci) i to było bardzo trudne półtora roku. Teraz kotu przeszło, ale ewidentnie nie powinien był mieszkać z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love agresywne dzieci do DD, psa do domu i wynając mu 06.06.15, 18:23 psychologa, a wy do kojca. Gdyby to było USA, to by spadek mógł dostać pies i miałby godną opiekę do końca życia a wy bylibyście zbędni. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 19:32 art. 33 ust 1pdp 4 ustawy o ochronie zwierzat usmiercanie zwierzat moze byc uzasadnione nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących; uspilabym, pewnie nie bez zalu, bo to jednak trudna decyzja, ale niestety bezpieczenstwo ludzi jest wazniejsze pies, ktory rzucil sie na domownika nie nadaje sie do zycia z ludzmi, koniec kropka przekroczyl granice - ugryzl raz, ugryzie nastepny o obronczynie moralnosci - niech sie zastanowia, czy moralnie jest uspic humanitarnie psa, czy wiedzac ze stanowi zagrozenie dla zycia ludzi trzymac go i probowac wychowywac gdyby pies uciekl (a robi to) i zagryzl jakies dziecko - jak spojrzalyby matce w oczy i moralnoscia sie tlumaczyly i jak zawsze przy takich watkach zastanawia mnie schizofrenia ematki - pozna ciaze skorbalyby bez mrugniecia okiem, psychiczneo psa beda bronic wlasna piersia szok i niedowierzanie Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 19:36 Mnie też szokują takie wątki, zwłaszcza w zestawieniu z podejściem do dzieci: sześciolatka niech wraca sama z plecakiem przez trzy skrzyżowania, ośmiolatkowi nie wolno dotknąć jego lekcji nawet kijem, dziesięciolatek może spędzić całe wakacje na brudnym podwórku i ch... nic mu nie będzie, ale do byle kundla behawiorystę, szkolenia, diagnozy i cuda wianki. Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 20:21 I nikt nawet nie zapytał, jak czuje się to pogryzione dziecko i jak teraz reaguje na psa Nie jestem pewna czy to forum powinno nazywać się emama, może nazwę trzeba zmienić, wszak bardzo aktywni są tu starzy kawalerowie bez dzieci, bezdzietne panny, bezdzietne żony, oraz zniewieściali faceci. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 22:13 a tam dziecko, wyrosnie z tego a piesek musi miec jak najlepsza opieke wlasnie doczytalam, ze on nie lubi w ogole ludzi... no niestety to do adopcji sie nie nadaje Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 00:22 Tak na pewno ludzi nie lubi a poprzednich właścicieli zjadł... Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 00:21 Jak ma reagować skoro pies zamknięty w kojcu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 11:08 Mógłby zdechnąć dla własnego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 00:02 Zespół Aspergera to moda, a jak dziecko ma problemy w kontaktach z rowiesnikami to niech samo sobie radzi. Ewentualna metoda leczenia - pas na pupe. Psychologowie dziecięcy to naciagacze, ktorzy wymyślają dzieciom zaburzenia by zarobić. Nie to co behawiorysta, który ułoży pieska, którego durni właściciele nie potrafią zrozumieć. Na takiego nie żal żadnych pieniędzy. Placenie mu to sama przyjemność, dająca wyższość moralną. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 09:18 Nie zapominaj, że jeśli jest agresywne/zaburzone dziecko w piaskownicy, to należy jak najszybciej odizolować swoje, chroniąc jego zdrowie i psychikę, jednocześnie gdy mówimy o agresywnym psie- jak najbardziej należy dziecko poświęcić w procesie wychowywania psa. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.z.porcelany Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 21:56 Lekcja nr 1 (może nawet ostatnia, bo nie wiem, czy mi się chce edukować za darmo i bez nadziei na powodzenie) Temat: Uczymy się szukać informacji w internecie. Zadanie intelektualne: JAK JUŻ COŚ ZNAJDZIEMY, TO CZYTAMY W CAŁOŚCI I AKTUALNĄ WERSJĘ. jEŚLI SIĘ NIE UDA TRUD OGARNIĘCIA CAŁEGO TEKSTU: NIE CYTUJEMY proste. TEKST UJEDNOLICONY do ustawy o ochronie praw zwierząt : Art. 6. 1. Zabrania się zabijania zwierząt, z wyjątkiem: 5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, JEŻELI NIE JEST MOŻLIWY INNY SPOSÓB USUNIĘCIA ZAGROŻENIA. Rany, pisałam to już. Oddanie psa do adopcji optymalnie dokonanej przez fundację, która zajmie się socjalizacją psa jest INNYM SPOSOBEM USUNIĘCIA ZAGROŻENIA. Z tej samej ustawy: Rozdz. 11 Art. 35.9) 1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1?4 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. 1a. Tej samej karze podlega ten, kto znęca się nad zwierzęciem. 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 lub 1a działa ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. żródło: isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971110724 Ja to już pisałam. I nadal nie doczekałam się żadnego ustosunkowania ze strony osób, namawiających do popełnienia przestępstwa. To niesamowite. Ludzie drodzy, tam gdzie kończy się wasza empatia ( a czasem, jak widzę, nie jest to długa droga), tam się posiłkujcie kodeksem karnym i ustawami - są sone stworzone dla osób, które samodzielnie nie radzą sobie z taką oto prostą zasadą : nie zabijaj. W innym kodeksie, zasada ta ma, o ile dobrze pamiętaj, numer 5. Na osłodę wszystkim, który w zapienieniu i zacietrzewieniu śnili dziś marzenie o ukatrupieniu gryzącego burka dodam: jeśli odpowiednie instytucje (do których oddaje się psy źle wychowane/chore psychicznie etc) nie poradzą nic na problem agresji i pies nie będzie nadawał sie do adopcji - ukatrupią do niechybnie. Tymczasem wszystkim eutanazyjnym fetyszystom życzę cierpliwości w czytaniu ustawy. Czytanie, nawet jeśli wydaje się wam żmudnym zajęciem - przynosi profity w postaci wiedzy. Powtarzam: namawianie do uśmiercenia zdrowego zwierzęcia, o którym jeszcze nie wiadomo, czy da się socjalizować - jest przestępstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 22:02 "Nie zabijaj" dotyczy ludzi, a i tu lista wyjątków jest bardzo długa. No to nie usypiać tylko odwieźć do najblizszego schroniska i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.z.porcelany Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 22:13 poproszę o źródło takiego twierdzenia. Najchętniej w odniesieniu do omawianej sytuacji. Uśmiercenia zwierzęcia, jeśli NIE MA TAKIEJ KONIECZNOSCI. Szukałam przez chwilą w tekstach św. Franciszka - i nie ma, ale może źle szukam. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.z.porcelany Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 22:19 A swoją drogą, ustosunkowanie się do dekalogu traktuję jako miły bonus. Jednak nadal nikt nie chce omówić swoich złotych eutanazyjnych rad w kontekście ustawy. Ta, jako żywo, dotyczy zwierząt, więc analiza żadnego z testamentów się nie przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 00:20 Współczuję twoim dzieciom, żenujące... Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 22:17 Ha, ha, helka - dobra jesteś, dawno z taką przyjemnością nie czytałam czyiś postów, taki typ wypowiedzi jak twój odchodzi niestety do lamusa. Z 10 lat temu więcej ludzi wypowiadało się w podobnej dobrej formie, ale potem internet się upowszechnił. Pozdrawiam i cieszę się, że są ludzie z tzw. empatią międzygatunkową Bardzo ładna ta historia z twoim synem i z psem. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.z.porcelany Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 23:50 A, dziękuję. Historia się pięknie toczy. Dziś bydlę (niegdyś agresywne) dzieckom z sąsiedzctwa piłkę nosiło.. Ku rozpaczy morderczych ematek z igłą weterynaryjną w pogotowiu. Ale jak tylko psina warknie gdzieś w domowym kącie - natychmiast doniosę na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Co zrobić z agresywnym psem? 06.06.15, 22:21 Ale w kojcu pies się znalazł z powodu lęku ludzi przed psem. To w końcu kto jest ofiarą - pies czy człowiek? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 00:07 Oczywiście pies - biedny, nierozumiany przez złych ludzi, zupełnie bez powodu izolowany. W Stanach są panie, które zakochują się w seryjnych mordercach i biorą z nimi ślub. U nas ta choroba i tak przybrała łagodna twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 12:01 Znam osobę, która wobec ludzi potrafi doskonale wyznaczyć granicę. Wielu ludzkich zachowań, niekoniecznie permamentnie powtarzalnych, wynikających czasami z braku doświadczenia czy naiwności, nie potrafi wybaczyć. Jest w tym konsekwentna i wręcz, w mojej ocenie, niesprawiedliwa. Każde agresywne zachowanie psów tłumaczy ludzką głupotą właścicieli. Zna się na psach, uwielbia je, jest zresztą właścicielką kilku. Trudno nie zgodzić się z nią, gdy rozmawia się o psich zachowaniach. Wychowanie psa jest bardzo odpowiedzialnym procesem i nie każdy nadaje się do tej roli. Warto byłoby pójść do doświadczonego weterynarza i po zasięgnięciu opinii podjąć działanie. Jestem właścicielką kota. To jest nasz trzeci kot - żaden z poprzednich, ani obecny nie był i nie jest agresywny. Ale czy mam prawo ocenić właściciela agresywnego, nieufnego kota , że to wina człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 12:07 To jest nasz trzeci kot - żaden z poprzednich, ani obecny nie był i nie jest agresywny. Ale czy mam prawo ocenić właściciela agresywnego, nieufnego kota , że to wina człowieka? mialam kilka kotow i oprocz jednego zaden nie byl agresywy najladniejsza z moich kotek byla tak agresywna ze az niebezpieczna potrafila zaatakowac w nocy spiacego i drapac po twarzy inne byly slodziaki kochane czyja to wina, albo czyja zasluga? Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 12:18 Pewnie ludzie źle spali. Do poprawki to, jak śpią Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 12:26 Dlatego nie wyciągam takich wniosków, że to zawsze wina człowieka. Może ten pies był źle prowadzony. A może ma problem psychiczny. Na miejscu autorki wątku zasięgnęłabym opinii lekarza - wcześniej odizolowawszy od rodziny (po pogryzieniu człowieka zgłoszenie skutkuje obserwacją psa w wyznaczonej przez miasto lecznicy ) - bezpieczeństwo dzieci jest priorytetem. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 15:53 No, nie wiem, mój kot przestał być agresywny, jak w ataku furii po podrapaniu, wrzuciłam go do wanny z wodą (była bliżej niż okno). Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 17:20 A mnie przypomniało się, jak ostatnio byłam w pracy podczas choroby córki. Bardzo się bałam o dzieciaka, nikogo z nią nie było oprócz kota. I kot cały czas, do mojego powrotu ( ok. 12.00) był przy córce i mruczał. Sama potem powiedziała, że czuła się zaopiekowana i nie było jej smutno. A jak nasz kot wraca nad ranem, to idzie do syna wołając go - tak miauczy, że prawie wypowiada jego imíę. Syn ma imię zaczynające się na literę "M". Ale ten sam kot załatwił się na moje buty - zaraz po tym jak po raz pierwszy i ostatni został przeze mnie wykąpany. Uszanowałam wolę, od kilku lat nie jest myty - co zresztą później doczytałam, że to w ogóle jest ludzką fanaberią mycie kota. Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 00:34 Prawo to jedno a zycie to drugie. Schroniska sa przepelnione i psy maja tam na ogol kijowo. Wiem,ze pies (zwlaszcza mlody) ma szanse znalezienia domu. Ale jezeli jest agresywny to ma chyba jednak wieksze szanse na spedzenie reszty zycia w boksie. Oczywiscie masz racje,ze trzeba zrobic wszystko zeby znalezc mu dom-pelna zgoda. Ale jesli sie nie uda... ja bym uspila. Tutaj moja moralnosc sie kloci z przepisami i nic na to nie poradze. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 16:46 Czyli ta. Dobry człowiek dostał agresywnego psa. Dobry człowiek robi wszystko, aby pies mógł zostać domu. Szkoli go, leczy, wychowuje. W tym czasie jednak dzieci Dobrego Człowieka czują się zagrożone, w domu jest ktoś, kto może zrobić im krzywdę - trzeba zaczekać rok czy półtora, a z być może zagrożenie zniknie. Do tego czasu dom nie jest bezpiecznym miejscem, ale to ma uczyć empatii. Empatii polegającej na tym, ze uczucia psa są niezwykle istotne, zniszczenie dzieciom poczucia bezpieczeństwa istotne nie jest. Czy można nazwać Dobrym i Empatycznym człowiekiem kogoś, kto dopuszcza do siebie możliwość, ze dziecko rok czy dłużej będzie sie bało we własnym domu? Bo przecież pies w kojcu jest nieszczęśliwy. Pies w domu będzie szczęśliwszy, ale dzieci nie. Odpowiedzialność za dzieci jest ważniejsza niż odpowiedzialność za psa. Co do uśpienia. Zdrowych zwierząt sie nie usypia, ale usypia sie jak najbardziej zwierzęta agresywne. Optymalne byłoby znalezienie innego domu. Tu jednak pojawia sie problem. Są chętni na duże, agresywne psy - do pilnowania. Na małe agresywne raczej chętnych nie ma. Prawdopodobnie pies resztę życia spędzi w schronisku, albo na łańcuchu. Trzeba też brać pod uwagę, ze schroniska nie zawsze informują, iż pies jest agresywny - pogryzienie kolejnych ludzi spada - jako moralna odpowiedzialność - na tych, co go nie uśpili. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 17:34 Autorka wątku powinna się konsultować z weterynarzem. A psa powinna po zdarzeniu zgłosić. Są pewne procedury, które wskazują drogę postępowania. Po to one są, żeby ułatwić podjęcie decyzji co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 18:13 Zwierzeta lubie, ale bezpieczenstwo czlonkow rodziny stawiam wyzej niz zwierze, z ktorym zyje 24/7 pod jednym dachem i mam byc czujna CALY czas zeby zapewnic bezpieczenstwo dzieciom, ktore pewnie zwiezrecia tez boja sie caly czas. Szanse, ze agresywny, dorosly pies znajdzie nowych wlascicieli sa male, spedzenie reszty zycia w schronisku w boksie jest niehumanitarne. Jak najbardziej rowazalabym uspienie. Poza tym autorka nie wybrala zwierzcia i go nie zaniedbala, ale odziedziczyla, moze psow nie lubic, nie ma obowiazku Bedac w podstawowce musialam wracac do domu obok ogrodzenia za ktorym szalal potezny, agresywny pies i za KAZDYM razem byla to trauma, bicie serca i strach, ze "a co jak przeskoczy ogrodzenie" bo sie zdarzylo. Mieszkanie z agresywnym psem pod jednym dachem byloby nieustajacym stresem. Nie dziekuje, mam wystarczajaco duzo stresow w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.z.porcelany Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 18:07 Jeśli ta odpowiedź odnosi się do mojej wypowiedzi, to ja już tracę wiarę we własną możliwość w miarę klarownego przedstawiania opinii... Verdana, to co opisałaś powyżej częściowo nie jest zgodne z omawianą przez nas sytuacją. Zgadza się, że dobry człowiek, że dostał agresywnego psa i że nie miał w planie się go pozbywać. Jednak nie szkoli go i nie wychowuje. I wcale nie musi. Prawdą jest że pies się rzucił na dziecko. Ale nigdzie w moich wypowiedziach nie znajdziesz rady, aby ryzykować zdrowiem potomstwa na rzecz psa. Nie rozumiem po co nadinterpretować moje słowa, nadkładać im znaczeń i usilnie starać się nadać im nieprawdziwy kontekst. Nie napisałam nigdzie, że pies powinien być w domu. Wręcz przeciwnie - napisałam, ze powinien pozostać w kojcu i to umocnionym tak, żeby się z niego nie wydostał. I mało tego, żeby od czasu do czasu sprawdzać, ze pies nie wpada właśnie na nowy pomysł wydobycia się z kojca w jakikolwiek sposób. Dalej, nie napisałam że pies w kojcu będzie nieszczęśliwy. Przeciwnie - że psu w kojcu jest dobrze. Lepiej by było pewnie w łóżku właścicieli, ale gryzie, więc nie da rady, poza tym nie każdy lubi psie kłaki w pościeli Dalej. Nie napisałam rok -dwa, a miesiąc-dwa. To też istotna różnica. I tak dalej, i tak dalej.... Więc powiedz mi, Verdana, po co takie hece...? Może po prostu jest tak, jak pisałam i nie zamierzam popadać w żadne skrajności i nijak się moich słów jako skrajnych przedstawić po prostu nie da? A co do empatii, dzieci i tak dalej. To wszystko PO TO, żeby dzieci czuły się we własnym domu bezpiecznie. I nie wiem, czy wszystkie dzieci tak mają, ale mój syn jest bardzo wrażliwy na krzywdy ludzko-zwierzęce i dlatego bardzo by przeżywał uśpienie psa. Ja zresztą też. Mogłabym go jeszcze okłamać, ale mamy inne metody wychowawcze - przez rozmowę, a nie przez iluzję. Gdyby nie było wyjścia i zostało to potwierdzone przez profesjonalistów - uśpiłabym psa i wytłumaczyła tę konieczność dziecku. Ale uczę dziecko, że póki jest możliwość znalezienia rozwiązania - szukamy go. I mam nadzieję, że kiedyś moje dziecko będzie umiało z tej wiedzy korzystać nie tylko w odniesieniu do zwierząt. i ze będzie osiągało swoje cele, nie jak taran, tylko mądry człowiek, wrażliwy nie tylko na własne potrzeby, ale też świat wokół niego. I myślę sobie, że dla chcącego nic trudnego. Piszemy sobie tak teoretycznie, tak po łebkach i trochę to jest tak, że piętrzone są problemy nieistniejące. Jeśli autorka postanowi uśpić psa, to to zrobi, bo rozwiązanie to (czemu się bardzo dziwię) dostało na forum wystarczający poklask. Jednak nie sądzę, by tak się stało, bo wydaje mi się że los psa wcale nie jest jej obojętny. Jeśli zechce- wzmocni ten nieszczęsny kojec, żeby dzieciakom się nie stała krzywda, bo nie ma takiej możliwości, żeby porządnego kojca nie dało się zrobić. I jak się już ten porządny kojec zrobi, to pisanie o życiu w strachu też jest przesadą, zwłaszcza przez rok lub dwa, bo nikt takich terminów nie podawał - a przynajmniej nie ja. Wszystko kwestią chęci. Jak czytam forum to powstaje mi w głowie jedno pytanie: czego szukamy - rozwiązań? Jeśli tak, to trzeba się liczyć, ze rozwiązanie samo się nie ziści - trzeba ruszyć d.., i coś zrobić - wbić parę kołków, siatkę trochę głębiej w ziemię wpuścić i wykonać parę telefonów. Jeśli na forum szuka się usprawiedliwień - to też się znajdzie, i to chyba nawet prędzej. Chce się, lub też się nie chce. A jak się chce - to się da. Co do uśpienia, to ja już pisałam. Agresywne tak - ale nie w omawianych okolicznościach. Oczywiście, to też się da - jeśli się chce. Tylko że ja akurat, choć wiem, ze nie wszystkie przepisy są w tym kraju mądre, to wiem też, że akurat te chroniące życie nie podlegają mojej interpretacji. I tyle w tym temacie. Jeśli specjalista oceni, że psa należy uśpić- należy to uszanować. Do tego czasu, dla mnie przynajmniej, kwestia nie podlega rozważaniom. Co do adopcji muszę się zgodzić z kwestią schronisk i informacji dla nowych właścicieli, bo zawsze się może tam znaleźć ktoś nieuczciwy. Ale i tu nadal uważam, ze dla chcącego... Ja po prostu załatwiam swoje sprawy i tyle. Warunkiem adopcji może być osobiste spotkanie z nowym właścicielem, trzeba się tylko interesować, chcieć się spotkać. I w dodatku wierzę jednak, że jest masa ludzi,naprawdę kochających zwierzęta, nie dużych fundacji, ale zwykłych "psiarzy" na forach i innych takich. Dałabym tam ogłoszenia, sama monitorowałabym sprawę tak, żeby ewentualni nowi właściciele mieli pełną wiedzę o adoptowanym zwierzaku. Jako rzekłam - dla chcącego... Pytanie tylko, czy się chce. Można też namnożyć sobie problemów i szybciuchno wytłumaczyć, że nie to że się nie chce, tylko że się nie da. Albo jasno powiedzieć - mnie się nie chce i mam ochotę zasunąć burkowi zastrzyk i mieć z głowy. No ale ja wolę nie żyć byle jak. I to chyba tyle ode mnie w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 19:46 Pies w kojcu nie jest psem szczęśliwym. Nie każdy ma czas, możliwości i ochotę na długotrwałe leczenie, wychowywanie, tresowanie psa - źle prowadzonego od początku i od początku agresywnego. Trzymanie samotnego psa w kojcu , szczelnie zamkniętego, bez towarzystwa ludzi nie wydaje mi sie w żadnym stopniu dobrym traktowaniem psa. To nie jest pies podwórzowy, mieszkał z ludźmi. Uwięzienie go na dłużej na małym kawałku ziemi dla mnie jest zwykłym okrucieństwem - okrucieństwem w imię własnego dobrego samopoczucia. "Nie oddałem, nie uśpiłem, jestem dobry". Przyjęcie, ze domowemu psu jest dobrze w kojcu jest dla mnie co najmniej zadziwiające. Nie mówiąc juz o tym, że pies ma prawo sie wybiegać, pospacerować itd. Moje dzieci też były wrażliwe i dlatego pies w kojcu byłby nie do pomyślenia. Ta wrażliwość jest trochę szersza, nie ogranicza sie tylko do tego, aby pa zatrzymać za wszelką cenę, niech pis cierpi, byle dziecko było zadowolone. I nie sądzę, aby Twoje dziecko było wrażliwe, gdyby na podwórku siedział w klatce w lecie i w zimie samotny pies, którego pogłaskać nie wolno, albo gdyby tenze pies latał wolno i był jego postrachem. I to i to bardzo skutecznie zabija wrażliwość. Nie każdy chce mieć na podwórku zamknięte w klatce żywe zwierzę, które potrzebuje swobody, aby ochronić własne dobre mniemanie o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.z.porcelany Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 20:03 Lekcja nr 2: Czytamy ze zrozumieniem Przeczytaj jeszcze raz. I potem jeszcze jeden. I jeszcze raz zastanów się, w jakim celu proponuję kojec, w zastępstwie jakiego rozwiązania i na jaki okres czasu i w jakim celu. Kto lubi piętrzyć problemy, będzie to robił. "Nie oddałem, nie uśpiłem" ? w jakim sensie ma to styczność z moją wypowiedzią? Postuluję: Oddałem, nie uśpiłem. Nie wiem, czy jestem dobra, bo to nie jest centralnym punktem obecnych rozważań. Chyba, że Twoich. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 21:12 Proponujesz kojec i pracę z psem. Psem, który był agresywny "od zawsze", stracił właścicieli a obcych nigdy nie lubił. Nie mówię juz o tym, że praca z takim psem jest dla zamożnych i mających sporo czasu, ale praca z takim psem jest bardzo często skazana na niepowodzenie. To nie jest "pietrzenie problemów", tylko autentyczny problem, którego moze sobie nie wyobrażać tylko ktoś zamożny, kto ma czas. Są ludzie, których NIE STAĆ na terapię dzieci, nie tylko psa... Rok pracy, rok wydatków, rok jeżdżenia z psem na zajęcia, albo ćwiczenie go w domu (jak - w kojcu?) , a potem bardzo często nie szczęście, tęcze i jednorożce, tylko nadal agresywny pies. Słabo wierzę w jakąkolwiek terapię domowego psa przy jednoczesnym trzymaniu go w klatce. Jaką to ma styczność - bardzo prostą. Proponujesz ludziom rozwiązanie kosztowne, czasochłonne, podczas którego mają trzymać w klatce domowego psa - dla dobra psa. Słabo tu widzę psie dobro. Widzę tylko ideologię. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.z.porcelany Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 21:24 Nie chce mi się już wynajdywać własnych cytatów, w których jakorozwiązanie sugeruję znalezienie psu dobrego domu. Podobnie jak nie chce mi się wynajdywać cytatów (własnych), w których piszę, że jeśli ktoś nie chce pracować z trudnym psem. to nie musi. I podobnie - nie będę PO RAZ KOLEJNY zaznaczać, że posiadanie psa, którego się nie lubi mija się z celem. Moje długie i męczące w pisaniu i pewnie w czytaniu wynurzenia dotyczą WYŁĄCZNIE osób, które upierają się przy uśpieniu zwierzaka. Dodatkowo, podpieram to własnymi przemyśleniami jedynie przy okazji, gdyż głównym moim orężem i argumentem jest KODEKS KARNY I USTAWA O OCHRONIE PRAW ZWIERZĄT, z którymi to argumentami, jeśli masz czas i chęć, możesz sobie podyskutować. Mnie się już nie chce mi się, bo patrzyłam na obrazek w książce i nawet z twarzy nijak nie przypominam Syzyfa. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 21:27 Tak, znalezienie domu jest optymalne. Ale nie ma co radzić, skoro Autorka postu domu własnie szuka... Natomiast porada, aby umocnić kojec i trzymać w nim psa - cóż, jeśli domu sie nie znajdzie, to jak długo? Kodeks Karny nie zabrania usypiania agresywnych psów. Usypia sie zupełnie zdrowe psy, jeśli sa na tyle agresywne, ze zagrażają ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 21:36 Czytam tę dyskusje i czytam.... nic innego nie przychodzi mi do głowy, jak tylko to, że Verdana oddała w dzierżawę swój nick. Komuś, kto przechodził koło betoniarki i nalało mu się do uszu. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co zrobić z agresywnym psem? 08.06.15, 22:16 Tak? Naprawdę dobrym rozwiązaniem jest zadbać o psa, a nie o dzieci? Albo dbać o psa trzymając go w kojcu? Poczytaj sobie post ostatni, czyli efekt przetrzymywania domowego psa w kojcu dłuższy czas i zastanów się, czy naprawdę pies był szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 18:17 Nie wiem jaki pies sięgający ledwo do kolan byłby w stanie zagryźć dziecko, nie będące niemowlakiem... Co do pytania, poszukałabym psu domu, głównie dlatego ze psa nie lubisz, nie lubisz nie polubisz i co się dziwić ze zwierze zestresowane. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 18:28 We Wrocławiu był przypadek zagryzienia kobiety przez kilka jamników. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.z.porcelany Re: Co zrobić z agresywnym psem? 07.06.15, 18:36 Santiago Alvardo, lat 24, zginął w Lompoc, Kalifornia, gdy spadł z dachu sklepu z rowerami, który zamierzał okraść. Smierć nastapiła z powodu dlugiej latarki, którą Santiago trzymał w ustach (żeby mieć wolne ręce) i która przebila podstawę jego czaszki, kiedy uderzył twarzą w ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: Co zrobić z agresywnym psem? 08.06.15, 21:58 Dziękuję za rady, te dobre i te niezbyt. W sumie problem rozwiązał się sam (po części). Dzieci poszły do szkoły a ja z sercem w gardle stwierdziłam że wypuszczę psa z kojca co by się wybiegał. Jak tylko otworzyłam furtkę pies wyskoczył jak z procy pomiędzy moimi nogami i w długą. Przeskoczył żywopłot (sięgający mi do pasa) i popędził wściekle ujadając za przejeżdzajacym akurat autem. To było ok 9.00 do tej pory a jest 22.00 nie wrócił. Pytałam męża czy gdzieś zwłok nie widział rozjechanych po drodze jak wracał z pracy ale nie. Szczerze? Nawet go nie zawołałam Wiedziałam że i tak mnie nie posłucha. Jak wróci to wróci a jak nie trudno, nie będziemy rozpaczać. Nie uśpiłam jesli to miało komuś pomóc na psychikę Odpowiedz Link Zgłoś
arista80 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 08.06.15, 22:50 Teraz wszystkie ematki psiary rzucą się na poszukiwanie biednej psinki Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Co zrobić z agresywnym psem? 08.06.15, 22:53 bez smyczy i kaganca wypuscilas agresywnego psa na ulice? Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: Co zrobić z agresywnym psem? 08.06.15, 23:06 Pewnie zaraz będzie, że twoja wina, bo masz kiepskie ogrodzenie, a powinnaś mieć zasieki. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 09:01 Gorzej, jak komuś zrobi krzywdę. Wtedy się podniesie larum - dlaczego właściciele nie zrobili CZEGOŚ z agresywnym psem. Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 11:06 Larum niepotrzebne, wtedy właścicielka psa zabuli mandat za wypuszczenie psa z posesji i będzie płacić odszkodowanie osobie ktorej szkody jakie pies spowodował. Ps. Swoją drogą pies musiał jej rodzinę uważać za swoich dręczycieli, że tak od nich spieprzał... Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 11:09 Przynajmnie uciekł i problem z głowy. Jeśli pies nie jest zaczipowany to nikt nie dojdzie czyj to kejter. Odstrzelą i już. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 12:03 O tak, bo psy to uciekają tylko od osób, które się nad nimi znęcają Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san Re: Co zrobić z agresywnym psem? 10.06.15, 14:45 Jak żyję nie słyszałam o psie, który by spieprzał z domu, w którym jest kochany i zadbany... Zresztą wątkodajka napisała jak "zadbała" o domowe zwierzę - zamykając w kojcu i izolując. Dziwisz się, że pies traktował jak wrogów? Bo ja wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Co zrobić z agresywnym psem? 11.06.15, 09:25 Mam nadzieję, że pies trafi na kogoś kto mu pomoże. Jestes po prostu złym człowiekiem. Nieodpowiedzialnym i okrutnym. Wierzę, że dobro/zło którego jestesmy sprawcami wraca do człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
zeldaf Re: Co zrobić z agresywnym psem? 12.06.15, 09:47 Jesteś kompletnie nieodpowiedzialną hipokrytką. Wysnułaś z księżyca wniosek, że nikogo nie obchodzi bezpieczeństwo Twoich dzieci, tymczasem sama masz gdzieś co się dzieje poza Twoim podwórkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lorelailee Re: Co zrobić z agresywnym psem? 08.06.15, 22:28 osoby ktore bezmyslnie napisaly - zeby psa uspic, powinny same siebie uspic. Jestesmy ludzmi- wiec mozemy kreowac rzeczywistosc. Ty po pierwsze psa - ktory na pewno byl w szoku i zdezorientowany- wprowadzilas w stan agreji, On kojarzy teraz Ciebie i Twoja rodzine jako wrogow- najpierw traci ukochanych wlascicieli, pojawiaja sie obcy - czyli wy, i kojarzy ta strate z wami, broni swojego terenu (z punktu widzenia psa) , i na dodatek jest izolowany, trzymany w klatce- to dla niego ogromny szok i cierpienie. Reaguje agresja. Po pierwsze powinnas go od poczatku powoli asymilowac z rodzina. Teraz za pozno troche na takie asymilacje, ja - w imie po prostu szacunku dla ludzi ktorzy go kochali i oddali Ci ten dom, oddlabym go do psiego behawiorysty i poszukala mu cieplego domu. Zwierzaki to nie sa zabawki- ze myslisz ze dasz jesc i juz, bedzie pies latal szczesliwy bo tyle mu do szczescia wystarczy. One tez maja emocje i swoje rozumki i trzeba sie nimi zajmowac. Tobie i Twojej rodzinie odradzam adoptowac zwierzaki bo po prostu nie umiecie sie nimi zajmowac i nie macie dobrego podejscia. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: Co zrobić z agresywnym psem? 08.06.15, 23:54 I nie mam najmniejszego zamiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
welldonegirl Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 07:58 lepiej dla tego psa gdybys go uspila a nie bezmyslnie wypuscila....uciekl ha ha ha a twoja relacja z "ucieczki" conajmniej jakbys byla dumna....zal Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 09:02 Nie przesadzaj. Teraz pieseczek ma szansę na nowy kochający dom. Odpowiedz Link Zgłoś
welldonegirl Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 09:22 tak lepsze dla psa blakanie sie po okolicy....doroslego kundla, agresywnego z pewnoscia ktos przygarnie...pewnie juz sie kolejka ustawila. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 09:48 No jak - przecież same tu optowałyście za znalezieniem nowego domciusiu dla biednego pieseczka ;D Odpowiedz Link Zgłoś
arista80 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 10:14 No, ustawiła sie kolejka empatycznych emamuś, które tylko czekają na to, aby móc przygarnąć biedną psinkę. Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Co zrobić z agresywnym psem? 10.06.15, 08:14 arista80 napisała: > No, ustawiła sie kolejka empatycznych emamuś, które tylko czekają na to, aby mó > c przygarnąć biedną psinkę. Raczej dwie kolejki. Druga to twarde emamusie gotowe pieska obuchem w łeb zdzielić tak by od razu zabić agresywną gadzinę . Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Co zrobić z agresywnym psem? 10.06.15, 08:21 Nic dziwnego że pies nawiał ;D pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 10.06.15, 10:01 Dokladnie. Zawsze tylko skrajnosci. Skad w ludziach taka potrzeba bycia radykalnymi? Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 11:50 Dziwne rzeczy ludzi bawia... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Cała "tolerancja" i "życzliwość" psio-obrończyń w 09.06.15, 12:12 pigułce: Cytatlorelailee napisała: > osoby ktore bezmyslnie napisaly - zeby psa uspic, powinny same siebie uspic. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 13:44 Opanuj się, napisała autorka wątku, że pies był OD ZAWSZE agresywny i jak przychodzili ludzie to jej ojciej musiał psa zamykać w piwnicy. Idź daj pieskowi swoje dziecko na pożarcie. W imię humanizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 13:26 Jeśli pies nie rokuje na ustawienie i na współpracę z behawiorystą - to uśpiłabym. Ale najpierw bym spróbowała popracować z psem... Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 15:11 przeciez autorka napisla ze pies poszedł w cholerę i jest duza szansa ze nei wróci szkoda tylko z moze gdzies czyjes dziecko na drodze poszarpac - wałesajace sie polzdzicząłe psy to zmora wszelkich przedmieść Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 15:30 Pies z tych, co biegają za samochodami, więc jest duża szansa, że nie zdąży nikogo poszarpać. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Co zrobić z agresywnym psem? 09.06.15, 16:12 No gdzie tam, ten pieseczek tylko udawał że jest agresywny za karę, że dostał kojec...ogólnie to z pewnościa baranek, który podbił serce niejednej ematki. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: Co zrobić z agresywnym psem? 10.06.15, 21:14 >szkoda tylko z moze gdzies czyjes dziecko na drodze poszarpac Moich dzieci jakoś nie było szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
welldonegirl Re: Co zrobić z agresywnym psem? 10.06.15, 22:37 Twoim zakichanym obowiazkiem bylo to aby NIKOGO nie ugryzl....mentalna wiocha. Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 11.06.15, 08:57 Ty przynajmniej wiedzialas,ze twoje dziecko ugryzl szczepiony pies. Postaw sie w sytuacji kogos kogo dziecko zostanie ugryzione i kto nie bedzie mial pewnosci czy pies ktory to zrobil nie byl na przyklad chory na wscieklizne... ale przeciez najwazniejsze,ze ty masz problem z glowy... Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Co zrobić z agresywnym psem? 11.06.15, 17:12 Ale jaki problem z głowy? Pies może szwędać się po okolicy i nadal być zagrożeniem dla rodziny. Zgłosiłabym zaginięcie dlatego, że to agresywny, nieułożony pies. Swoją drogą ta wielka ulga, że nie ma psa jest zastanawiająca. Nadal są właścicielami, jeżeli pies kogoś pogryzie, to będą pociągnięci do odpowiedzialności. A jeśli pogryzienie przytrafi się w innym niż okolica otoczeniu to brak sumienia jest wytłumaczeniem? Skoro autorka wątku życzyła źle psu ( bo teraz ma wyrąbane na to co się dzieje z psem)czemu po pogryzieniu dziecka go nie uśpiła od razu? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Co zrobić z agresywnym psem? 12.06.15, 09:55 A jak udowodnią, ze to był jej kejter? Jeśli był bez czipa? Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Co zrobić z agresywnym psem? 12.06.15, 10:04 He he dlatego uwielbiam to forum. Teraz wrzask, że pies może pogryźć dziecko (a wcześniej wręcz było wskazane żeby za przynętę w czasie treningu robił pogryziony syn) i głosy, ze trzeba było w takim razie uśpić od razu. Rozdwojenie jaźni A co do powyższych wpisów, kolejeczka do pieska i owszem była, ale pod warunkiem, że dostaną też dom Największa chyba w tym wątku bolączka, psa się pozbyła, a dom został i to za friko i bez kredytu, pewnie najzacieklejsze obrończynie burka po cichu myślą, "a niech się chociaż krowie na łeb zawali" Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 12.06.15, 11:58 Widzisz to co chcesz widziec chyba... Wiele osob radzilo uspienie albo oddanie psa do schroniska ale jako ostatecznosc. Dla mnie to nie jest zadne rozdwojenie jazni-sa ludzie dla ktorych mimo wszystko zwierze to nie rzecz. Mnie osobiscie drazni,ze tyle emam jest uradowanych ucieczka psa. Najwazniejsze dla nich chyba jest to,ze ten podly agresor i bydlak ma za swoje i kij na przyklad z bezpieczenstwem innych ludzi. A jak bydlak agresor kogos pogryzie to super-bedzie kolejny dowod na to,ze psy sa ZUE a nie na to,ze ludzie sa glupi i nieodpowiedzialni. I naprawde, odziedziczony dom nie ma nic a nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Co zrobić z agresywnym psem? 12.06.15, 12:11 Bo może gdyby nie dostała tyle hejtu od samego początku, to zachowałaby się rozsądnie i od razu spakowała psa i wywiozła do schroniska albo humanitarnie uśpiła, zamiast eksperymentować. I mnie drażni, że nikomu jakoś wcześniej nie przeszkadzało, że pies pogryzł dziecko, teraz nagle to koronny argument, ze może kogoś ugryźć. A juz wydawanie pieniędzy autorki i rozliczanie z wartości domu, to był szczyt chamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Co zrobić z agresywnym psem? 12.06.15, 12:23 Ale to jest dorosla kobieta, hejt na forum dyskusyjnym nie powinien miec wplywu na jej rozsadek- jednak. Najpierw napisala,ze nie wywiezie psa do lasu "bo nie jest taka osoba" a poza tym wlasnie balaby sie,ze pies kogos tam ugryzie a potem stwierdzila,ze skoro pies uciekl to problem rozwiazal sie sam- tego nie rozumiem. Zakonczenie calej historii jest kiepskie,problem nie bardzo sie wlasnie rozwiazal. I tez uwazam,ze przyczepianie sie do cudzych majatkow jest glupie i niskie bo w ogole nie ma tu nic do rzeczy-ale przyznaj,ze wiekszosc dyskutantek tego nie robila,tylko kilka. Odpowiedz Link Zgłoś
zeldaf Re: Co zrobić z agresywnym psem? 12.06.15, 13:25 fornitta69 napisał(a): > Najpierw napisala,ze nie wywiezie psa do lasu "bo nie > jest taka osoba" a poza tym wlasnie balaby sie,ze pies kogos tam ugryzie a pot > em stwierdzila,ze skoro pies uciekl to problem rozwiazal sie sam- tego nie rozu > miem. Sam fakt, że w ogóle przeszło jej przez myśl, aby go wywieźć do lasu już coś mówi. A ten brak konsekwencji może równie dobrze świadczyć o tym, że pies nie był realnie niebezpieczny, a opis rzucenia się na dziecko przejaskrawiony. Po prostu obrazili się, bo pies "ich nie lubił", nie potrafili się nim zajmować. No zwyczajnie go nie chcieli. Ale co tu zrobić z niezbyt miłym, nieatrakcyjnym kundlem po rodzicach? Najlepiej narobić rabanu, że agresywny i uśpić albo oddać do schroniska. Bo bez powodu jednak głupio ( Odpowiedz Link Zgłoś
welldonegirl Re: Co zrobić z agresywnym psem? 16.06.15, 07:58 mam nadzieje ze jesli ludzie z "netu" znajda autorke to zrobia z nia porzadek..... Odpowiedz Link Zgłoś