tryggia
14.06.15, 21:52
Szczerze kibicuję chorującym, mam w rodzinie młoda dziewczynę, która walczy.
Dużo czytam i słyszę o nastawieniu, podejściu, optymizmie itd.
I zastanawiam się, czy to faktycznie ma związek.
Czy ci, którzy się załamują, wpadają w depresję przegrywają częściej od tych zawziętych, radosnych?
Pytam, zastanawiam się, czy to takie życzeniowe myślenie, podnoszenie na duchu, bez związku z chorobą.
Dziewczyna z rodziny chodzi do psychoonkologa, twierdzi, że jej pomaga
Ale w czym?
Wiecie coś POTWIERDZONEGO na ten temat?