Dodaj do ulubionych

wspolne pieniadze

10.07.15, 14:22
Czesc.
Mam maly problem. zostalismy z mezem zaproszeni na rocznice slubu moich rodzicow. Ustalilismy, ze kupimy prezent. Dwa dni przed uroczystoscia poklocilismy sie i maz sie do mnie nie odzywal. Powiedzial tylko, ze on nigdzie nie idzie, wiec uznalam, ze pojde sama. W dniu imprezy probowalam sie do niego dodzwonic (na impreze jechalam prosto z pracy), zapytac czy w koncu bedzie i czy kupil prezent, ktory ustalilismy, ale nie odbieral telefonu. Kupilam wiec po drodze prezent Y i poszlam na impreze. On juz tam byl i przyniosl prezent x.
Teraz wymaga ode mnie, abym pieniadze za prezent Y zwrocila ze swoich pieniedzy na wspolne konto, bo umowa byla inna.
Czy ma racje?
Obserwuj wątek
    • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 14:23
      "Mam maly problem. zostalismy z mezem zaproszeni na rocznice slubu moich rodzicow. Ustalilismy, ze kupimy prezent X."
    • tonik777 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:03
      Mąż postawił Cię w bardzo niekomfortowej sytuacji. Nie odbierając telefonu nie wiedziałaś czy on będzie miał ten prezent, który ustaliliście czy nie, a gdybyś przyszła bez niczego byłoby po prostu głupio. Ponieważ to on nie chciał rozmawiać, to jego wina, więc to on ze swojego konta powinien zwrócić za ten prezent pieniądze na wspólne.
      • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:13
        dzieki za odpowiedz. tez tak uwazam.
        P.S. przepraszam za brak polskich znakow.
    • lady-z-gaga Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:12
      > Mam maly problem. (....).
      > Teraz wymaga ode mnie, abym pieniadze za prezent Y zwrocila ze swoich pieniedzy
      > na wspolne konto, bo umowa byla inna.

      Nieprawda. Masz duży problem, ale nie z prezentem, a z mężemsmile
      Nie warto roztrząsać finansowego sporu ani tu, ani w realu, bo jest on kontynuacją małżeńskiego konfliktu, a nie zagadnieniem z dziedziny S-V. Jak rozwiążecie główny problem, to kwestia rozliczeń zniknie smile
      • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:15
        "Nie warto roztrząsać finansowego sporu ani tu, ani w realu"
        Czyli mam oddac?
        • marzeka1 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:17
          Oddać to pożyczoną kasę możesz koleżance, nie rozumiem takiego rozliczania jak między obcymi w małżeństwie. No i mąż nawalił, bo nawet nie chciał odebrać telefonu.
          • angeika89 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:23
            Dokładnie. Nie wyobrażam sobie takich relacji z moim mężem,przecież to nie obcy człowiek żeby się tak rozliczać.
            Porozmawiaj szczerze z mężem że to chyba nie tak powinno wyglądać małżeństwo, oraz że mógł odebrać tel to by nie było całego zamieszania.
            Mąż zdecydowanie nie ma racji i nie powinien tak tego roztrząsać...

            • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:41
              Tylko my nigdy wczesniej nie mielismy scysji na tle finansowym. Mamy wspolne konto na wspolne wydatki - dom, wakacje, wspolne wyjscia + kazdy swoje osobne na osobiste "fanaberie" i do tej pory to funkcjonowalo. Dlatego zupelnie nie wiem co mam zrobic. Tez uwazam, ze stalo sie tyle. Dla swietego spokoju oddalabym ta kase, ale nie uwazam, ze to byla moja wina. I dlatego zastanawiam sie, czy oddac i miec spokoj czy roztrzasac, zeby stanelo na moim?
    • kub-ma Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:48
      jozka0 napisała:


      > Teraz wymaga ode mnie, abym pieniadze za prezent Y zwrocila ze swoich pieniedzy
      > na wspolne konto, bo umowa byla inna.
      > Czy ma racje?

      Czyli dalej jesteście "niepogodzeni".
      Moim zdaniem po" pogodzeniu się" taka kwestia nie powinna się w ogóle pojawiać.
      • wpak Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:53
        oddaj, jak najszybciej oddaj tyle, ze nie pieniądze tylko męża -komukolwiek.
    • premeda Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 15:57
      Skomentowałabym krótko, że za fochy się płaci i tyle, mógł pacan odebrać telefon. I dziwny ten foch, w ogóle nie połączony z uniesieniem się honorem. Moim zdaniem możesz jeszcze nad mężem popracować, bo jeszcze rokuje poprawę wink
    • anika772 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 16:09
      Rodzice szczęściarze, dostali dwa prezentywink
      Daj mu tę kasę a potem spokojnie się zastanów, czy ten problem faktycznie jest "mały".
    • jesienna.nuta Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 16:23
      Nie oddawaj mężowi pieniędzy za prezent, bo to tylko pogorszy sytuację. Dasz wyraźny sygnał, ze można Cię lekceważyć i manipulować Tobą, a to źle rokuje na przyszłość.

      Raczej zażądaj zwrotu za prezent Y, który kupiłaś będąc w sytuacji podbramkowej, bo mąż wyraźnie Ci powiedział, że cyt.:" Powiedzial tylko, ze on nigdzie nie idzie, wiec uznalam, ze pojde sama.

      Tak więc to Tobie należy się zwrot za prezent. I przeprosiny.

      • 7ewa.krakowska Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 16:47
        Maz powinienCie przeprosic i oddac kase. Jak on sie zachowuje jak bachor z piaskownicy? Ja bym mu dala wycisk. Chamskie zachowanie. Powiedzialabym ze rozwid wezme za takie rozliczanie sie. A co Ty obca jakas? A za seks placi Ci?
        • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:07
          Ale ja nie chce, zeby mi kase oddawal. Stalo sie jak sie stalo i tyle. Ja bym nawet nie wpadla na to, ze to moze byc problem, tylko przeszla nad tym do porzadku dziennego, ale on twierdzi, ze skoro tak sie umawialismy, to nie powinnam na wlasna reke nic kupowac. Nie widzi problemu w tym, ze cala sytuacja wynikla przez jego glupiego focha.
          • daisy Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 18:01
            Naprawdę myślisz, że NIE WIDZI problemu?
            Widzi doskonale. Pozwala sobie na takie jazdy, bo to akceptujesz. Ugotował cię jak żabę, podgrzewając stopniowo na gazie. I teraz już nawet sama nie umiesz rozpoznać, że siedzisz po uszy w ***.
            • anika772 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 18:39
              No właśnie. Jozka, wygląda na to, że dla Ciebie problemem nr jeden jest "kto komu ma oddać kasę", a naprawdę chodzi o sposób w jaki on Cię traktuje- manipuluje, nie liczy się z Tobą, pokazuje "kto tu rządzi". Lekceważy, po prostu.
            • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:48
              To jak z tego wyjsc?
    • gaskama Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 16:48
      Eeee ....... Eeeee ....... Wy tak na serio? Ty nie trollujesz? Czesto sie tak zachowujecie? Moj 13latek sie doroslej zachowuje.
      • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:03
        Niestety nie trolluje. Dziekuje Wam bardzo za wszystkie odpowiedzi. Tak naprawde nie chodzi tu o pieniadze tylko o cale zachowanie. Jesli sie ugne i ja oddam, to przyznam mu racje. Tylko nie wiem czy warto walczyc tylko dla swoich racji. Tak jak napisala forumka powyzej - nie jestesmy jeszcze pogodzeni - "rozmowa" byla przez maile. Moj maz ma niestety ciezki charakter i dalej sie odzywa.
        P.S. rodzice faktycznie nie spodziewali sie tylu prezentow
    • daisy Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:04
      Problemem nie jest prezent ani nawet mąż, ale to, że sama nie umiesz pojąć i ocenić sytuacji, w jakiej się (dzięki mężowi) znalazłaś. Tym bym się zmartwiła. Na palanta można trafić, bywa, ale należałoby się po jakimś czasie zorientować, w co się wdepnęło.
      • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:08
        Masz racje. Ale co mam zrobic? Rozwiesc sie?
        • przystanek_tramwajowy Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:16
          Tak. Rozwieść się, dopóki nie masz z nim dziecka. Bo jak zajdziesz w ciąże, to już w ogóle będziesz miała przechlapane, a razem z tobą dziecko. No i rozstanie będzie dużo trudniejsze. Jak mówi moje doświadczenie życiowe, tacy palanci, jak twój mąż się nie zmieniają. Chyba na gorsze. Wiej, dopóki jeszcze możesz.
          • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:18
            Mamy dziecko... 3-latka. I ojcem jest bardzo dobrym.
            • przystanek_tramwajowy Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:24
              jozka0 napisała:

              > Mamy dziecko... 3-latka. I ojcem jest bardzo dobrym.

              Tia.... Dopóki nie zacznie karać dziecka tymi "cichymi dniami". Skąd kobiety biorą takie odpady atomowe jak twój mąż i jeszcze powielają ich geny?

              ---
              Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
        • jola-kotka Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:23
          No raczej tak, chyba ze za pare lat chcesz byc zniszczona psychicznie. A jak czytam, nie warto walczyć o swoje racje i chętnie byś przeszła nad tym do porządku dziennego to widać, ze jesteś idealnym materiałem na ofiarę przemocy. Odpuścić to można mężowi, który popełnia błąd ale nie jest burakiem w codziennych relacjach traktuje cię dobrze a nie milczy w celu udowodnienia ci kto silniejszy.
      • gaskama Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:09
        Nie wiem, czemu tak dosadnie .... Ale Daisy ma racje. I nie zastanwiaj sie nad tym, czy oddanie mu kasy to przyznanie sie do winy. Ja bym mojemu w takiej sytuacji cala kase w doope wsadzila i dala takiego kopa, zeby jej dlugo z tej doopy wyjac nie Przepraszam za brzydkie slowa.
        • gaskama Żeby jej wyjać nie mògł mialo by 10.07.15, 17:11
          Ć.
          • jozka0 Re: Żeby jej wyjać nie mògł mialo by 10.07.15, 17:16
            Ja wiem, ze Daisy ma racje. Tylko nie wiem jak na niego wplynac, jak go zmusic do rozmowy na ten temat, zeby zrozumial, ze jego zachowanie jest nie fair.
            • daisy Re: Żeby jej wyjać nie mògł mialo by 10.07.15, 17:57
              Nie wiem.
              Nie zabiegaj, nie przekonuj, nie zmuszaj. Nie rozmawiaj, nie daj się w ciągnąć w głupie gry, nie dotykaj i nie daj się dotknąć. Jak zgłosi zastrzeżenia, to powiedz, że zaczniesz go zauważać, kiedy wreszcie trochę dorośnie, wytłumaczy się, przeprosi i poczyni jakieś ustalenia na przyszłość.
              Jeśli ci na nim zależy.
              Co do dziecka - obawiam się, że dziewczyna, która pisała wyżej, może mieć rację. Na razie dzieciak mały i nie nadaje się jako obiekt manipulacji. Ale jak podrośnie, to ho ho, tatuś mu pokaże.
            • 7ewa.krakowska Re: Żeby jej wyjać nie mògł mialo by 10.07.15, 18:29
              Jozka. Mowisz mezowi po pierwsze, co to za liczenie sie ? Seks oplaca? Chyba na to wychodzi. Mowisz albo jestesmy malzenstwem albo obcymi osobami. Ja sobie tego w malzenstwie nie wyobrazam. Kopa w dupe bym zasunela i powiedziala ze tego tolerowac nie zamierzam. Albo skonczy fochy z ktorych takie rzeczy wychodza albo ty skonczysz bo nie bedziesz tak traktowana.
    • jola-kotka Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:16
      OJP po takiej akcji i tym rządaniu nie byłoby już wspólnego konta wspólnego niczego. Nie ma racji ponosi konsekwencje stosowania wobec ciebie przemocy psychicznej bo tzw. Ciche dni nią są. To takie pokazanie swojej wyższości uciekanie od problemu rozmowy. Próba ukarania cię. Dziecinada za która poniósł konsekwencje finansowe bo skoro powstal ten wątek to znaczy, żadnych innych nie.
      • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:19
        Mowilam mu to samo, co Ty. Ze "ciche dni" nie sa sposobem. On twierdzi, ze to jest jego sposob na dochodzenie do siebie po klotni.
        • jola-kotka Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 17:26
          Weź kobieto maz wysyła ci meile zamiast porozmawiać z tobą . Otwórz oczy kto to jest z kim żyjesz.
          • 7ewa.krakowska Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 18:32
            Ludzie to idioci. Znam takich w zyciu codziennym. Maz dla mnie do goniarz.
            • 7ewa.krakowska Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 18:33
              Oczywiscie twoj maz to gowniarz
    • 18lipcowa3 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 19:30
      Poważnie z mężem sobie oddajecie kasę ????????????????
    • angeika89 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 20:03
      Może to Ty na niego walnij focha? Nie zabiegaj o jego uwagę,nie narzucaj się. Niech zobaczy że Ty też czujesz się urażona bo i masz do tego prawo. Mąż zachowuje się jak nastolatek. Foch bo mu kasy nie oddałaś i że taka sytuacja zaistniała... Ale przecież mógł odebrać ten pieprzony tel i nie było by problemu. Nie rozumiem takiego zachowania,jak on może w ogóle kazać Ci oddać jakąś kase. A co Wy współlokatorzy,czy małżeństwo? Na prawdę nie dojrzałego masz faceta. Mogę tylko współczuć...
      www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
    • kota_marcowa Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 20:18
      A propos tych wszystkich wątków o mężach palantach i przemocy.
      Niech ktoś jeszcze raz napisze, że nie ma ochotniczek. Zawsze się jakaś głupia trafi, która lubi być traktowana jak pomiotło.
      • bladamery Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 20:28
        Oddać kasę mężowi? Nieno, bosko big_grin

        To teraz już nic nie rozumiem i pytanie na xuj ludzie się chajtaja zostanie enigmą na zawsze i wieki wiekow. Amen
        • bladamery Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 20:29
          A geneza konfliktu też jest całkiem zabawna big_grin
      • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:37
        No najlatwiej nazwac mnie glupia. Ty serio uwazasz, ze on taki byl kiedy go poznalam, ze taki byl przed slubem, ze taki byl na poczatku po slubie. Odpowiem Ci - nie byl. To byl zupelnie inny czlowiek. Po Waszych wypowiedziach teraz widze, ze nie jest dobrze, ale on przeciez nie stal sie z dnia na dzien. Na poczatku mial focha baaaardzo sporadycznie i nie robil "cichych dni". to przyszlo z czasem.
        • jola-kotka Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:57
          Był dobry ale już nie jest czyli koniec związku zanim stłamsi cię do tego stopnia ze będziesz czuła sie nikim będziesz miała zerowa samoocenę. Przegrasz sama siebie .
          • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 22:02
            Koniec zwiazku to moglam sobie mowic w liceum. Rozumiem, co piszesz, ale to nie takie proste. Mamy wspolne dziecko, a poza tym kocham go i nie chce w emocjach podejmowac decyzji.
            • jola-kotka Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 22:05
              Rozumiem,są tez takie co mówią on mnie bije ale ja go kocham.
        • jolunia01 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 22:25
          jozka0 napisała:

          > ... serio uwazasz, ze on taki byl kiedy go poznalam, ze taki byl przed slubem, ze taki byl na
          > poczatku po slubie. Odpowiem Ci - nie byl. To byl zupelnie inny czlowiek. ...

          I tu się mylisz. To był taki sam i ten sam człowiek. Tyle, że się maskował, a teraz przestał. To cham ze skłonnością do przemocy. Zdejmij różowe okulary uczuć i spokojnie, na chłodno, przeanalizuj sytuację. Lepiej wiej teraz, póki jeszcze masz siłę. "ciche dni" tego typa są obliczone na upokorzenie Ciebie. Czeka, aż sie przyczołgasz.
    • aankaa Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 20:32
      prezent X miał być ze wspólnej kasy ?
      Ty kupiłaś Y ze swojej
      mąż X ze swojej czy wspólnej ?

      zostaw te rozliczenia, Twoi rodzice, nie stać Cię na ekstra prezent Y ?

      • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:33
        oba kupione ze wspolnej kasy. Oczywiscie, ze mnie stac, to nie chodzi o pieniadze, tylko o sytuacje.
        • angeika89 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:39
          Pewnie że chodzi o sytuację. Nie daj sobą manipulować Kobieto. Nie ustępuj bo już zawsze będziesz musiała ustępować Swojemu Księciu...

          www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
    • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:40
      bardzo Wam dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Chyba dopiero teraz zobaczylam, ze cos jest nie tak z tym zwiazkiem. Kocham meza i nie chce sie rozwodzic. Myslicie, ze jakas terapia by pomogla?
      • angeika89 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:53
        Spróbuj najpierw po prostu szczerze z mężem porozmawiać. Powiedz mu jak się czujesz w tym związku,co byś chciała zmienić i zobacz jak on to wszystko widzi... Może rzeczywiście warto udać się na terapię małżeńską,a jeśli macie problem z rozmową warto też udać się do negocjatora, lub chociaż do psychologa społecznego żeby zbadał Wasz problem. Ja osobiście widzę że Twój mąż uważa się za samca alfa i Ty musisz mu się podporządkowywać. Jeśli to jest kwestia charakteru a nie nastawienia to może być problem porozumienia między Wami,ale jeśli go kochasz jak wspomniałaś warto próbować... Powodzenia i życzę dużo siły...

        www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
        • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:59
          Sprobuje namowic go na wspolna wizyte u psychologa, ale nie sadze, zeby sie udalo. Z tym samcem alfa trafilas w 10. Chociaz w codziennych sytuacjach potrafi czasem ustapic. Rozmawialam z nim wielokrotnie na ten temat, ale jak pisalam wyzej - on twierdzi, ze "ciche dni" to jego sposob na odreagowanie. Nawet bym przezyla, gdyby faktycznie chcial taki jeden dzien miec po klotni, ale dzisiaj mija 5. dzien i to juz jest nie do wytrzymania.
          • angeika89 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 22:12
            Tak jak już mówiłam, spróbuj zastosować jego taktykę i też się nie odzywaj. I traktuj najlepiej jak powietrze. Pewnie czeka aż go przeprosisz i z podkuloną głową oddasz kase... Ale Ty nie ustępuj i pokaż że Ty też masz prawo do nie zadowolenia,a on nie ma prawa Tobą rządzić. Nie możesz całe życie być uległa i robić tak jak on chce. Postaw się kobieto. A on zobaczy że takim zachowaniem nic nie ugra i może tez zmięknie... Psycholog na pewno by się Wam przydał.

            www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
            • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 22:17
              Sprobuje tak zrobic. Ja zawsze ustepuje, bo mnie po prostu meczy taka sytuacja. Jego, mam wrazenie - wcale nie meczy.
        • kota_marcowa Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 22:13
          Jak da mnie, to, to jest własnie TA chwila, w której należałoby zrobić dżihad.
          Nie psycholog, nie smęcenie "ja cię kocham, a ty taki", bo to jest okazanie słabości, a pan wyraźne zapędy do stosowania przemocy, tylko pokazanie, że nie życzę sobie takich jazd, fochów etc.
          Ja po czymś takim pokazałabym swojemu jak wygląda prawdziwe piekło.
    • duveen Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:43
      Ja piernicze, co to w ogóle za tekst. To twój mąż czy kumpel z akademika.? Te wasze odrębne kasy, to rozliczanie w "nowoczesnych" związkach jest o kant dooooopy!!
      • jozka0 Re: wspolne pieniadze 10.07.15, 21:54
        tak jak napisalam powyzej - wczesniej nigdy nie mielismy konfliktow na tym tle. Mamy wspolne konto na wspolne wydatki, na ktore przelewamy co miesiac wiekszosc pensji, a na osobistych kontach zostawiamy sobie na swoje "pierdoly" typu trzydziesta sukienka albo czterdziesta ksiazka do kolekcji i nie wnikamy w to. Do tej pory ten system sie sprawdzal. Dlatego mysle, ze tak jak napisaly dziewczyny powyzej - to nie kasa jest tu problemem...
    • zazou1980 Re: wspolne pieniadze 11.07.15, 07:52
      Dziwny dla mnie problem, ale widocznie takie sytuacje sie zdarzaja uncertain
      Ja co prawda meza nie mam, ale od ponad 7 lat mamy z konkubinem wspolne konto, na ktore przelewamy czesc naszych zarobkow i z tego oplacamy zycie. Reszta jest na kontach/lokatach osobistych i drugiej stronie nic do tego. U nas to sie sprawdza, to moja intencja bylo takie rozdzielenie kasy. Wiec akurat tu problemu nie widze.

      Jesli taka sytuacja miala by miejsce u mnie ( bo kto wie, co moze sie stac za X lat, choc na razie konkubin dobrze rokuje), to jako ze popelnilas juz ten watek i dostalas konkretne sugestie co do ogladu waszej sytuacj z zewnatrz, to moze mu go pokaz?
      Powiedz, ze dziwi cie jego zachowanie i chcialas poradzic sie bezstronnych osob, jak oni to widza i takie to wlasnie dostalas odpowiedzi.
      Ja bym tak chyba zrobila, powiedziala, ze nie podoba mi sie jak mnie traktuje i zeby jeszcze raz przemysal swoja postawe i cos z nia zrobil, bo ty tez mozesz sie zaczac zachowywac jak przedszkolak. Wtedy nastapil by foch z mojej strony i to taki na wszystko. Nic w domu bym nie robila, wychodzila gdzies na spacer, na rower, na piwo ze znajomymi zostawiajac mu dzieciaka do obslugi, itp.
      Jasno bym dala do zrozumienia, ze to on musi mnie przeprosic za takie zachowanie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka