Dodaj do ulubionych

Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby

11.09.15, 18:39
Jeszcze w środę było jadalne ( bez zamrażania, tylko pobyt w lodowce) ?

Szukam kombinacji dań innych niż makarono-ryżowo-kaszowe i na ile sie da - raczej bezmięsne.
Obserwuj wątek
    • morekac Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:05
      Będzie niedobre.
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:09
        Nic sie nie da naprawdę nic? Czyli muszę mrozić ? Zawsze gotowałam na 1-2 dni,ale wracam do pracy i muszę coś małżonkowi przyszykować do odgrzania na szybko. Myślałam o jakiś lazaniach, pizzach,tartach czy gulaszach ?
        • misiorybka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:14
          Leczo.
          • mamaoskarka18 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:16
            bigos
            • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:18
              Nie umiem dobrego sad
              • chocolate_cake Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:22
                O, bigos fakt 😊. Mój mąż gotuje pyszny. Leczo też robimy ale do zjedzenia w ciągu jednego dnia. Ale bigos to dobry pomysł.
          • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:18
            O! Zapomniałam o leczo, takie smaki węgierskie uwielbiam, zwłaszcza w zimie. I jakoś specjalnie przechowywać ?
        • chocolate_cake Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:20
          Moim zdaniem to trochę za długo. Można w niedzielę wieczorem ugotować gar zupy i zjeść w poniedziałek i jeszcze we wtorek ale nie sądzę żeby cokolwiek było jeszcze smaczne w środę.

          Chyba lepiej gotować co dwa dni wieczorem albo po powrocie z pracy jakieś szybkie danie. Ja czasem przyprawiam wieczorem kawałek schabu, wkładam od razu do rękawa i do lodówki. Rano o 6 piekę 😊. Może i byłoby lepsze pieczone po południu po pracy ale jesteśmy głodni 😉.

          • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:27
            Sytuacja wyglada tak - maz zostaje z bardzo absorbującym 9miesieczniakiem w domu w pn,wt,śr, ja pracuje i jem w pracy. Logistyka kulinarna jest na na mojej głowie smile umiem gotować - nie umiem przechowywać smile małżonek w południe musi sobie coś odgrzać na szybko, bo na samych kanapkach mi biedny zejdziesmile

            Gotowanie co dwa dni wieczorami mi sie średnio uśmiecha, liczyłam na jakieś dlugozywotne daniabig_grin
            • mamaemmy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:34
              misio nie potrafii ogarnąć domu jak kobieta ?smile
              • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:39
                Nie lubi gotować. Plus niecierpliwy niemowlak na karku smile
                • 3-mamuska Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:52
                  Nie lubi gotować. Plus niecierpliwy niemowlak na karku smile

                  A ty ogarniasz gotowanie i niecierpliwego dzieciaczka.

                  Moze uda ci sie cos przygotować a maz po prostu wstawi do piekarnika i wyjmie po 2 godzinach u bedzie miał danie.
                  Jakieś zapiekanki , mięso w rekawie plus warzywa.
                  Czy choćby udka posyp przyprawami, wsadzi na 1.5 godziny w międzyczasie przewróci na druga stronę i juz.

                  Można tez zakręcić w słoik bigos fasolkę z boczkiem, leczo. Gularz ale bez śmietany (chyba) wywali ze solówka i pogrzeje.
                  Ewentualnie wsadzi do wody na 20 minut woreczek kaszy, i wyciągnie wysypia na talerz. To chyba umie zrobic.

                  Ja kupuje juz ugotowany ryż, i od czasu do czasu. Jak nie mam czasu 2 minuty w mikrofalówce.
                  • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:03
                    Zapiekanki,świetny pomysł,zwłaszcza ze można je zrobić niemal ze wszystkiego - zapisuje.

                    Ryże, kasze mam obcykane, jaglanki,gryczane i te sprawy - w niedziele sos a codziennie po woreczku ryżu jak najbardziej.

                    Mój maż po prostu nie lubi gotować, za to swietnie zajmuje sie małym i wykonuje cała masę rzeczy, których ja nie lubię robić, zwłaszcza administracyjnych. Zapewniam ze w tym układzie to raczej ja jestem pasożytem big_grin
                    • 3-mamuska Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 00:46

                      Mój maż po prostu nie lubi gotować, za to swietnie zajmuje sie małym i wykonuje cała masę rzeczy, których ja nie lubię robić, zwłaszcza administracyjnych. Zapewniam ze w tym układzie to raczej ja jestem pasożytem

                      Wiesz nie o to chodzi, bo jak mu mięso wieczorkiem przygotujesz co zajmuje umycie mięsa i przyprawienie 10 minut max. To on moze wstawić do piekarnika, nastawienie i wstawienie to 2/3 minuty. Warzywa tez.
                      Ewentualnie przywróci na druga stronę to tez chwila.
                      Ryż nastawi czy kasze i ma dobry obiad.
                      Można robic inne mięsa Dania jednogarnkowe, co wrzci do piekarnika.
                      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 07:11
                        A nie, takie rzeczy to jak najbardziej taksmile natomiast obieranie / siekanie / smażenie czy doprawianie i ogólnie pilnowanie kuchni z cyrkulujacym wrzaskunem, ktory ciagle chce na ręce to niet smile

                        • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 08:45
                          v-mummy napisał(a):

                          > A nie, takie rzeczy to jak najbardziej taksmile natomiast obieranie / siekanie / s
                          > mażenie czy doprawianie i ogólnie pilnowanie kuchni z cyrkulujacym wrzaskunem,
                          > ktory ciagle chce na ręce to niet smile

                          nie rozumiem twoich problemow
                          po co 9 miesieczniak chce na rece? to juz nie ten etap
                          ja przerabiam wlasnie trzeciego dziewieciomiesieczniaka i ani przy pierwszym, ani przy drugim, ani przy trzecim nie zywilam sie sloikami i mrozonym leczo
                          fuj
                          moj dziewieciomiesieczniak raczkuje w zasiegu wzroku i bawi sie tym, co co dostanie lub znajdzie, patrzac katem oka, zeby na dwor nie wylazl, lub nie lizal butow jestem w stanie zrobic normalny obiad, pedicure, grzadke spielic, posiedziec na kompie czy co tam jeszcze czlowiek chce zrobic
                          fakt - w tym trybie pierogi sobie odpuszczam obecnie
                          jezeli pod reka jest maz, to chyba moze zajac sie dzieckiem na czas przygotowania posilku?
                          a jezeli wracasz pozno i chcesz obiad - zrozumiałe - miec gotowy to wzdroz chlopa - nawet najbardziej niewyuczalny jest w stanie nastawic wode na makaron lub zrobic kasze z jajkiem - swieżą
                          • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 12:25
                            Słuchaj, nie chce być nieuprzejma, ale pytanie dotyczyło kuchni i sposobów przechowywania jedzenia,a nie tego,kiedy ty robisz pedicure i ile już miałaś 9 miesieczniakow na stanie. Takiego jak mój z pewnością nie miałaś,wiec na nic mi Twoje doświadczenie pedagogiczne - choćby było i najlepsze.

                            Ze dla Ciebie to fuj i nieświeże już zdążyłam wyczytać i biorę te opinie pod uwagę.
                            • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 14:33
                              po prostu z mojego doswiadczenia 3 dziewieciomiesieczniakow problem mozna inaczej rozwiazac niz przez dwa lata jesc stare zarcie, bo miliony ludzi ma dziecko i to nie jedno i tez pracuja
                              a przy tym wszystkim mozna normalnie zyc i dom prowadzic
                              • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 14:58
                                No wiem wiem, właśnie sie staram jakos zorganizować zeby mieć ciastko i zjeść ciastko.
                            • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 14:55
                              natomiast w kwesti przechowywania jedzenia, zeby nie pisalam w temacie wink
                              polecilam juz pojemniki prozniowe - trzymaja swiezosc trzy razy dluzej
                              nawet salata i truskawki po kilku dniach wygladaja jak prosto z mycia
                              dafi.pl/produkty/vacuum/
                              • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 14:56
                                Dzięki smile
                              • aurinko Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 16:04
                                Sałata i truskawki po kilku dniach z takiego pojemnika są cacy a mrożone jest stare, fajnie.
                                • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 20:39
                                  aurinko napisała:

                                  > Sałata i truskawki po kilku dniach z takiego pojemnika są cacy a mrożone jest s
                                  > tare, fajnie.

                                  tak, bo to nadal jest swieza salata i swieza truskawka
                                  a nie np trzydniowy ryz z truskawkami, albo zlezala salatka
                                  nie wiem czy czujesz roznice
                                  nie kupilas nigdy nic pakowanego prozniowo?
                                  • aurinko Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 20:47
                                    Chodziło o zamrożone a nie zleżałe, nie przekręcaj moich słów. Porównujesz surowe warzywa i owoce do gotowych potraw, w dodatku do nienadających się do mrożenia. Takie porównanie z doopy wzięte.
                                    Nie kupuję pakowanego próżniowo. Kupuję świeże i w razie potrzeby sama pakuję próżniowo, mrożę i pasteryzuję.
            • chocolate_cake Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:36
              Też nie lubię gotować wieczorem sad bo jestem zwykle śpiąca i zmęczona. Często gotuje mąż ale ja wymyślam bo on nie ma weny smile
              • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:41
                Mnie przytłacza,ze po przyjściu z pracy jeszcze coś bym musiała zrobić,zamiast nacieszyć sie młodym,a jak zaśnie paść z książka w wyrze, stad obmyślam plan leniwca smile
            • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:05
              kup pojemniki prózniowe, wtedy dłuzej ci postoi, chociaz sama idea gotowania na 4 dni dla mnie jest fuj
              a 9 miesieczniaka tez skarmiasz czterodniowym daniem?
              • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:11
                Tak, mrożonym big_grin żyje i ma sie swietnie.
                • sfornarina Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 14.09.15, 16:20
                  Spoko, ja karmię 8-miesięczniaka czterodniowym niemrożonym i też ma się świetnie. Patyki na placu zabaw też obgryza, a trawy się nażarł więcej niż niejeden kot.
                  Sraczkę w życiu miał tylko raz, zanim posmakował coś innego niż moje mleko, więc da się.

                  Matkom panikarom mówię stop big_grin
                  • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 14.09.15, 16:45
                    nie, ze panikary, ale jednak standardy inne smile Patykow dziecko moje ośmiomiesięczne nie jada, trawy tez nie, obiad ma codziennie świeży z ekologicznych jaj, indyków i biomarchewek
                    naczynia tylko własne, a podłoga po której pełza jest dezynfekowana mopem parowym kilka razy w tygodniu. surprised
                    Nigdy nie myślałam, ze to jakas przesada. Nawet starego bym nie skarmila czterodniowa soczewica, a niemowle surprised znów mnie forum zadziwilo smile
                    • sfornarina Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 14.09.15, 16:57
                      Nie standardy inne, tylko zdrowy rozsądek.
                      • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 14.09.15, 17:04
                        Staram sie dbać i o zdrowy rozsądek i zdrowy żołądek
                        • sfornarina Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 14.09.15, 17:16
                          To pierwsze Ci najwyraźniej nie wychodzi wink

                          (zapytaj się rodziców i dziadków jakim cudem przeżyli bez mopa parowego. Albo inaczej - jakim cudem cywilizacja ludzka dała radę tysiące lat bez dezynfekantów w płynie? Kobieto, mózg sobie wyprać dałaś specjalistom od marketingu, a teraz jeszcze portfel pierzesz.)
                          • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 14.09.15, 21:27
                            No cóż, o higienie dawniej i dzis przeczytałam wiele ciekawostek i anegdotek i wole sie trzymać swoich współczesnych standardów korzystając z udogodnień takich jak pralka,zmywarki, odkurzacz, itd itp, niech zarabiają marketingowcy smile Dziadkowie moze i mopa nie mieli, ale babcia była wyjątkowo schludna gospodynia, a obiad miała codziennie świeży i dwudaniowy. Daleko mi do natręctw czystosciowych naprawde, ale świeży lekkostrawny posiłek dla niemowlęcia i pilnowanie tego, co do paszczy bierze ani nie jest specjalnie wymyślne, ani wymagające. W swojej opinii możesz byc rozsądna mama, ja bym to nazwała lenistwem po prostu. Gorzej, ze rownież jest to narażanie zdrowia dziecka. Bo od jedzeńia trawy i patykow mozna sie nabawic każdego odzwierzecego paskudztwa, od glist po toksokarozy. Niewlasciwa dieta niemowlaka zemści sie prędzej niz pozniej raczej, jak ktos nie chce i ńie umie mozna słoik podać, zawse to lepiej niz czterodniowa soczewica z chorizo. Musicie miec niezły koncert pod kołdra przy takim żywieniu tongue_out
                            • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 15.09.15, 08:03
                              jak ktos nie
                              > chce i ńie umie mozna słoik podać, zawse to lepiej niz czterodniowa soczewica
                              > z chorizo. Musicie miec niezły koncert pod kołdra przy takim żywieniu tongue_out

                              Cudne.
                            • sfornarina Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 15.09.15, 15:10
                              Moofka, ja wiem, że co forum to obyczaj, ale zapraszam do mnie na podwórko.
                              Co poniedziałek 15-20 mam z berbeciami w wieku 6-18 miesięcy odstawia u nas jogę na świeżym powietrzu. WSZYSTKIE berbecie siedzą/ leżą / raczkują w trawie przez calutką godzinę, wsadzają do pysków, co im się nawinie i jeszcze nikt nie raportował, że mu się maluch glist nabawił smile

                              Rozumiem, że Twoje dziecię zwierza żadnego na oczy też nie widziało? I do piaskownicy wsadzisz, jak skończy 7 lat? A plaża? A las?
                              Przysięgam, takie panikarstwo, sterylizacja i cudowanie to tylko na polskim forum big_grin Wyjdź poza ten internetowy zaścianek i pozwól dziecku żyć.
                            • sfornarina Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 15.09.15, 16:57
                              > Niewlasciwa dieta niemowlaka zemści sie prędzej niz pozniej raczej, jak ktos nie chce i
                              > ńie umie mozna słoik podać, zawse to lepiej niz czterodniowa soczewica z chorizo.

                              Wiesz, jak ktoś chce się przys.rać, to zawsze za słówko złapie.

                              Jakbyś nie zauważyła, napisałam że z chorizo jemy jesienią. Nie wiem, jak u Ciebie, ale u mnie wciąż jest lato w pełni i trzydziestka na temometrze. Mój młody jeszcze jesieni w życiu na oczy nie widział, więc i chorizo nie posmakował.

                              Do tego miło by było, gdybyś jednak przyjęła, że mam trochę oleju w głowie i potrafię młodemu trochę ugotowanej soczewicy odłożyć, zanim wpakuję do niej coś słonego/ niezdrowego. Jak gotuję mielone i wiem, że młody nie może nabiału, to odkładam mu kilka porcji, zanim doleję tam śmietany. Masz tak ograniczoną wyobraźnię, że nie potrafisz sobie czegoś takiego zwizualizować?

                              U mnie w rodzinie zawsze jadło się dania gotowane na 3-4 dni, i olaboga, część z tych garów stała nie zawsze w lodówce, ale po prostu w chłodniejszej piwnicy. Nikt się nigdy nie struł.
                              To, że jedna kuma z drugą na forum zawyrokują, że dwudniowe jest be, nie znaczy, że jest. Jak już wcześniej powiedziałam, wyjdź do realnego świata poza internetem, tam też żyją ludzie, i - o bosz! - żyją i siędobrzemają.

                              W kwestii narażania zdrowia dziecka mam odmienne zdanie od Ciebie, zresztą podzielane przez wielu znanych mi lekarzy. Im bardziej dziecko trzymasz pod kloszem, tym bardziej mu szkodzisz.
                              Jak na razie mój dzieć dał radę bez jednego większego choróbska przeżyć 8 miesięcy, ma się dobrze, rośnie jak na drożdżach, uwielbia inne dzieciaki (bo od urodzenia się w dużych - również zasmarkanych i zakaszlanych - grupach obraca) i nie przejawia żadnych niepokojących objawów. Przypuszczam też, że i o świecie wie o niebo więcej od Twojego dziecia, bo wie, co to kamień, co to piasek, co to drzewo, co to patyk, co to pies (wytargał za sierść już niejednego) i że drewnianymi wiórami i chwastem się nie naje. Że woda w morzu jest zimna też wie - od czwartego miesiąca życia smile
                    • lady-z-gaga Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 08:08
                      obiad ma codziennie świeży z ekologicznych jaj, indyków i biomarchewek
                      naczynia tylko własne, a podłoga po której pełza jest dezynfekowana mopem parowym kilka razy w tygodniu. surprised
                      Nigdy nie myślałam, ze to jakas przesada.


                      To oczywiście jakis żart, prowokacja? nie wierzę, że piszesz serio...
                  • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 14.09.15, 17:34
                    sfornarina napisał(a):

                    > Spoko, ja karmię 8-miesięczniaka czterodniowym niemrożonym i też ma się świetni
                    > e.

                    OMG. Sama bym nie zjadła 4 dniowego a ty dziecku dajesz?
              • ertyla Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 08:20
                Co to za slowo "skarmiasz " ? Kojarzy sie co najwyzej z tuczem swin czy kur , ale z karmieniem dziecka? Skąd wy bierzecie takie slowa ? To jakieś regionalizmy?
                • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 08:48
                  ertyla napisała:

                  > Co to za slowo "skarmiasz " ? Kojarzy sie co najwyzej z tuczem swin czy kur , a
                  > le z karmieniem dziecka? Skąd wy bierzecie takie slowa ? To jakieś regionalizmy
                  > ?

                  z lyteratury
                • aurinko Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 09:03
                  I słusznie Ci się kojarzy
                  sjp.pl/skarmiasz
            • morekac Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:30
              Na środę - mrożona lasania albo coś ala gulasz - albo zawekowane albo mrożone. Do mięsa - ryż, makaron , kasza do ugotowania przez męża. Na pn -wt jakieś mięcho zrobione w niedzielę poeinno być w miarę ok i jeszcze nie obrzydnie- ale węglowadany i surówki raczej do zrobienia na świeżo.
              • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:47
                W przyszla niedziele próba nr 1:
                - zapiekanka z cukinia do zamrożenia na środę
                - pomidorowa na pon + wt obiad (+ kolacja dla mnie)
                - ryż gotowy w woreczkach + curry
                -świeża bagietka jakby co
                - jakieś ciasto czekoladowe na szybko

                A jak nie - to mam jeszcze puszkę paprykarza szczecińskiego big_grin
            • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 21:34
              v-mummy napisał(a):

              > Sytuacja wyglada tak - maz zostaje z bardzo absorbującym 9miesieczniakiem w dom
              > u w pn,wt,śr, ja pracuje i jem w pracy. Logistyka kulinarna jest na na mojej gł
              > owie smile umiem gotować - nie umiem przechowywać smile małżonek w południe musi sobi
              > e coś odgrzać na szybko, bo na samych kanapkach mi biedny zejdziesmile
              >
              > Gotowanie co dwa dni wieczorami mi sie średnio uśmiecha, liczyłam na jakieś dlu
              > gozywotne daniabig_grin

              Mąż jest upośledzony????????????
              • klamkas Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 21:38
                Nooo, wiadomo, tylko upośledzeni nie lubią gotować. Nawet jak jest to jedyna czynność domowa, której nie wykonują to i tak są niedorozwojami, albo świniami zaganiającymi kobietę do garów.
                • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 22:03
                  klamkas napisała:

                  > Nooo, wiadomo, tylko upośledzeni nie lubią gotować. Nawet jak jest to jedyna cz
                  > ynność domowa, której nie wykonują to i tak są niedorozwojami, albo świniami za
                  > ganiającymi kobietę do garów.


                  Wiesz, ja tez nie lubię. I średnio umiem, ale mam dzieci i jakos to ogarniam?
                  Co takiego jest męzowi tej pani że ona z paniką w oczach planuje obiad na 5 dni ???????
                  • klamkas Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 22:30
                    Może mąż ogarnia wszystko inne w domu, sprząta, pierze, robi zakupy, dba o rodzinne finanse, a jej jedynym stałym zadaniem jest zapewnić mu JEDEN ciepły posiłek dziennie?

                    Ja tam jestem wdzięczna, że mąż przejął nie lubiane przeze mnie czynności i z radością robię to czego nie lubi on, a mnie odpręża (właśnie gotowanie).

                    Nic ci do tego jak oni podzieli między sobą swoje obowiązki. Ona ma zadanie go wykarmić przez trzy dni i pyta jak to zrobić.
                    • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 22:38
                      klamkas napisała:

                      > Może mąż ogarnia wszystko inne w domu, sprząta, pierze, robi zakupy, dba o rodz
                      > inne finanse, a jej jedynym stałym zadaniem jest zapewnić mu JEDEN ciepły posił
                      > ek dziennie?


                      ta a ja jestem matka teresa

                      >
                      > Nic ci do tego jak oni podzieli między sobą swoje obowiązki. Ona ma zadanie go
                      > wykarmić przez trzy dni i pyta jak to zrobić.

                      wspolczuje meza wiec
                      • klamkas Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 22:51
                        A ja współczuję tobie, że na co dzień musisz robić coś czego nie lubisz i "średnio umiesz".
                        • klamkas Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 22:55
                          PS. Czemu twój mąż nie gotuje dzieciom? Może tobie trzeba współczuć męża?
                          • rosapulchra-0 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 00:27
                            Albo jej mężowi żony?
                          • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 17:33
                            klamkas napisała:

                            > PS. Czemu twój mąż nie gotuje dzieciom? Może tobie trzeba współczuć męża?

                            mąż gotuje dzieciom, gdzie napisałam że nie gotuje?
                    • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 07:24
                      Klamka, dzięki, tak to właśnie działa smile
              • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 07:23
                Pominę użycie słowa upośledzony w tym kontekście.

                Pominę tez, ze podział obowiązków domowych nie oznacza - przynajmniej u nas - każdemu wszystkiego po równo,ale zakłada pewna WYMIENNOŚĆ ról i obowiązków.
                • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 17:34
                  v-mummy napisał(a):

                  > Pominę użycie słowa upośledzony w tym kontekście.
                  >
                  > Pominę tez, ze podział obowiązków domowych nie oznacza - przynajmniej u nas - k
                  > ażdemu wszystkiego po równo,ale zakłada pewna WYMIENNOŚĆ ról i obowiązków.


                  Nie umie ugotować worka ryzu czy makaronu ?
            • six_a Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 17.09.15, 22:51
              >małżonek w południe musi sobie coś odgrzać na szybko, bo na samych kanapkach mi biedny zejdzie

              może naucz go zamawiać jedzenie. co prawda, w tym wieku powinien to już umieć, ale widocznie jakaś oferma ci się trafiła.

              czy on ci gotuje obiadki do pracy? nie. więc niech sobie kupi, jak ma dwie lewe ręce i nawet durnego ryżu z mięsem nie ogarnie.
              • klamkas Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 17.09.15, 23:05
                My prawie nie jadamy zamawianego jedzenia, tylko z bardzo sprawdzonych źródeł, co nie zawsze jest możliwe. I co wtedy? Lepiej żyć o kanapkach, czy wyciągnąć zupę z zamrażarki?
                • six_a Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 00:10
                  > My prawie nie jadamy zamawianego jedzenia,
                  a kto to jest "my", bo ja zdaje się pisałam do v-mummy.

                  >I co wtedy?
                  nie wiem, co jest złego w zamrożonej zupie, o ile nie je się tej samej przez miesiąc na okrągło.

                  co do sprawdzonych źródeł, to z jakich sprawdzonych źródeł są kanapki? pieczesz sama chleb, robisz masło? wędlina z własnoręcznie zaciukanej świnki? nie wydaje mi się. więc nie należy mitologizować tych źródeł. jak raz na tydzień zamówi pizzę czy cokolwiek, to nie umrze. lepsze to, niż kobita ma się w niedzielę zastanawiać, co mąż będzie jadł we środę, a sama je w pracy.
                  • klamkas Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 00:26
                    Ze sprawdzonej piekarni/pizzerii/knajpy mogę zamawiać. Ale nasza sprawdzona knajpa osiedlowa ma określoną ilość porcji na dzień. Jak się nie załapiesz, to twój pech. Jak zamówi pizzę nie z tej pizzerii co trzeba, to to odchoruje sraczką, jak dorwie się do tego dziecko, to zlezie jej skóra z twarzy, pojawią się ranki, ropne zmiany i ogromny dyskomfort. Wolę ugotować i zamrozić im zupę niż ryzykować takie atrakcje. Nie na cały miesiąc. Zwyczajnie - jak w sobotę robię szpinakową, to zamrażam/wekuję litr do użytku w danym tygodniu. 2 razy w tygodniu ta sama zupa nie zabija. Nadmiar alergenów, produktów słabo tolerowanych ze względów chorobowych niby też nie, ale po co generować objawy, których można łatwo uniknąć?
                    • klamkas Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 00:28
                      PS. Tak, pieczywo kupuję w jednej piekarni, a mięso do kanapek robię sama, w 90% z indyka czy innego cielaka wyhodowanego przez znajomych (sprawdzonych i pewnych). Z rzadka kupuję w sklepie i tylko określone produkty. Takie życie - jestem alergiczką, dziecko jest alergiczne, mąż ma problemy z żołądkiem.
                      • six_a Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 08:03
                        >mąż ma problemy z żołądkiem.
                        i z gotowaniem.

                        problemy alergików to coś zupełnie innego niż "mąż zostaje z dzieckiem, spodziewam się, że umrze z głodu", więc nie wiem, po co to jeszcze mieszać do gara. w każdym razie moje wcześniejsze uwagi były kierowane raczej do autorki wątku.

                        w cielaka hodowanego przez znajomych na potrzeby twoich kanapek i tak nie wierzę wink lol.
                        • klamkas Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 10:48
                          Wierz w co chcesz. Nie hodują zwierząt tylko na moje potrzeby, m.in. z tego żyją. A jak nie mam dobrego mięsa, to nie jemy go na kanapkach, te można spożywać z różnymi rzeczami.
                        • klamkas Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 10:50
                          Ps. Ja mam problem z prasowaniem. I nie prasuję, bo jak koniecznie trzeba coś wyprasować w tygodniu, to robi to za mnie mąż. To ci frajer ;p A ja niedorozwinięta dziunia, bo przecież nie lubię i nie muszę = nie umiem i wykorzystuję biednego misia.
                          • six_a Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 11:11
                            A ja niedorozwini
                            > ęta dziunia, bo przecież nie lubię i nie muszę = nie umiem i wykorzystuję biedn
                            > ego misia.
                            twoje problemy z niską samooceną średnio mnie interesują.

                            o ile nie jesteś autorką wątku, to już do mnie nie pisz, bo zmieniasz czyjś problem postawiony w poście założycielskim i opisany dalej w wątku w jakieś pianie na swój temat. moja alergia, mój mąż, mój cielak. nawet z podawanych faktów wynika, że twój przypadek ani trochę nie jest podobny. pisz bloga.
              • katnip Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 09:56
                Sory, ale tak naprawdę - a chu cię to obchodzi?
                Jest jej dobrze, może lubi dbać o żołądek męża, może kuchnia to miejsce, w którym ona rządzi (ja w mojej rządzę, wiecznie coś ustawiam, przestawiam i jak mąż zaczyna gotować, to co chwilę się musi pytać, gdzie co jest i czy w ogóle jest), może gotowanie to dla niej relaks?
                Dla mojego męża gotowanie to zrobienie jedzenia, które ma za zadanie napełnić żołądek. Dla mnie gotowanie to pasja i odpoczynek. Niekoniecznie potem nawet muszę to jeść. Ale też nie codziennie mam ochotę tę pasję realizować.
                Dlaczego masz z tym problem?
                • six_a Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 11:00
                  > Sory, ale tak naprawdę - a chu cię to obchodzi?

                  tak to się zwracaj się do rodziny. może docenią.

                  napisała kobieta wątek, to komentuję. forum otwarte czy twoja prywatna szuflada, żeś się tak podnieciła jak giertych po nocnym napadzie?

                  > Jest jej dobrze,
                  z postu założycielskiego wygląda na to, że ją ta sytuacja stresuje. ale pewnie wiesz lepiej.
    • kora20 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:23
      żurek
      zrobiłam w środę , dzisiaj zjedliśmy resztę, i dzisiaj najbardziej mi smakował
      • b-b1 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:25
        Strogonowa, bogracz, fasolkę po bretońsku, bigos.
        • andaba Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:27
          leczo, bigos
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:27
        Zapisuje!
    • mid.week Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:33
      Wymienię czym sie nie zatrułam bo udowadniać, że jest dobre mi się nie chce:
      Kurczak pieczony, kotlety mielone, leczo, zupa pomidorowa, rosół (odcedzony z warzyw), fasolka po bretońsku, ryba po grecku, babka ziemniaczana, bigos to wiadomo, gulasz, sos do spagetti bolońskiego, chili con carne i rózne wariacje na jego temat, zapiekanki ziemniaczane, pulpety w sosie...
      • mid.week Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:35
        ...kapusta na łazanki!
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:36
        3 dni ?
        • mid.week Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:41
          Tak - żyję na krawędzi.
          • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:43
            Ja tez, ale tu małża wystawiam big_grin mnie sie żadne pokarmowy zarazy nie imają smile
    • lazurowacytryna Ja wekuję 11.09.15, 19:34
      Jestem leniwa i do słoika wlewam zupę, do drugiego np. mięso + ziemniaki. Gotuję na małym ogniu przez 40-50 minut. Przechowuje w lodówce, wytrzymuje minimum 2 tygodnie.
    • arwena_11 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:38
      gulasz może być, duszona karkówka w sosie
    • feniks_z_popiolu Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:38
      Możesz praktycznie wszystko przechować. Jak ugotujesz to włóż gorące do słoika i zakręć. Risotto Kaszotto Zupa Bigos Leczo Flaki Mięso w sosie.
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:43
        Feniksie, promyczku ty mój, a mogę do plastikowego pojemnika szczelnego,bo słoików nie posiadam,za to wiele pojemników szczelnych. małż mi nie zejdzie?
        • feniks_z_popiolu Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:50
          Plastikowe pojemniki? Nie wiem ja bym na to nie liczyła ale może się mylę. A co za problem kupić jakiś słoik z zawartością? Np . ogórki konserwowe? Chodzi o to by słoik się zamknął i nie było dostępu powietrza.
          • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 19:56
            Ja mam z 20 takich, używałam ich do przechowywania jedzenia dla małego. Słoiki mogę kupić,ale problemem jest miejsce - mam zawalona kuchnie na styk.

            Mam takie - ponoć hermetyczne, bo przechowuje sie w nich mleko dla niemowląt ...liczyłam właśnie na nie szczerze mówiąc smile szkoda mu wyrzucać i zastępować słoikami sad

            www.feedo.pl/sklep/akcesoria-dla-dzieci/butelki-i-kubki/kubki/beaba-pojemnik-na-jedzenie-500-ml-fioletowy/
            • mynia_pynia Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:05
              Do sloika mozna wlac wrzatek do plastiku nie, nawet jak ma pierdylion naklejek ze mozna.
            • mid.week Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:07
              Daj mu pozyć na pizzy i chipsach wink
              • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:13
                I sie spasie i będzie miał brzuch ciążowy i mi będzie sapał po schodach big_grin i na co mi to ?smile
                • mid.week Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 21:08
                  Doceni cię jak wróci na domowe żarcie. I spali nadmiar kalorii w czasie goracego dziękowania wink
        • kremka2014 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:10
          Gotujesz, jeden pojemniczek mrozisz. Wyjmujesz w srode rano przed robotą. I świeżutkie jak ta lala.😃
          • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:14
            No taki mam system dla młodziaka z owocami i warzywami smile
        • murwa.kac Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 19.05.16, 08:24
          v-mummy napisał(a):

          > Feniksie, promyczku ty mój, a mogę do plastikowego pojemnika szczelnego,bo słoi
          > ków nie posiadam,za to wiele pojemników szczelnych. małż mi nie zejdzie?

          o pacz, a ja Ci właśnie pomysły na gorące do słoików sprzedałam big_grin

          jedz do castoramy czy praktikera. na dziale ogrodniczym zawsze są jakieś słoiki smile
          • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 19.05.16, 14:57
            Dzięki za odkopanie mojego starego wątku , zimę przeżyliśmy na mrożeniu i wekowaniu na szybkosmile
    • aurinko Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:06
      Nie kombinuj, kup kilka sloikow zakrecanych, po ugotowaniu goraca potrawe wlej do wyparzonych sloikow, zakrec od razu, zostaw do wystudzenia i wstaw do lodowki. Sprawdz jeszcze czy wieczka zassalo. Jak sie trafi jakies niezassane to na pierwsze zjedzenie niech idzie. Zamkniete sloiki wytrzymaja spokojnie tydzien bez pasteryzowania.
    • fifka02 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:14
      Żurek.
    • lauren6 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:14
      Nic. Bez zamrażania po takim czasie będzie niejadalne.
    • jola-kotka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:58
      To moze niech on zje cos na mieście bo tam bedzie świeższe niż w domu szczególnie w ta środę.
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 06:52
        No, to tez jest opcja,zeby po prostu w środę zamówić jakaś pizzę czy chińczyka.
    • kj-78 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 20:59
      Ale dlaczego nie mozesz zamrozic? Chyba, ze jestes z tych co jadaja wylacznie swieze. U nas jest tak: maz jest w domu tylko w weekendy i uwielbia gotowac. Robi nam (mnie i dwojce dzieci) obiady na caly tydzien i mrozi w porcjach. Kotlety mielone, schabowe, lososia z piekarnika, sos do spaghetti, lasagne ze szpinakiem. Ja wyjmuje codziennie to, na co mamy ochote, dogotowuje ziemniaki, makaron, czy co tam chcemy, plus warzywo. Tak jadamy od lat (maz od zawsze pracuje w innym miescie i to jest jego wklad w codziennosc). Swieze w weekendy. Wszyscy zyja i maja sie dobrze smile
      • morekac Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 21:25
        Chyba, ze jestes z tych co jadaja wylacznie swieze.
      • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 22:19
        fuj codziennie mrożonki dzieci jedzą?
        • kj-78 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 22:39
          No, codziennie. Nie mamy z tym zadnego problemu. Jak przychodzimy do domu o 17, to z radoscia odgrzewam sosik do spaghetti wlasnorecznie zrobiony przez meza ze swiezych skladnikow 3 dni wczesniej, gotuje makaronik i... voila. A potem sie bawie z dzieciakami do wieczora, czyli do 19. Zdecydowanie preferuje takie popoludniowe zajecia. Jakos nie widze tej strasznej roznicy miedzy jedzeniem przestudzonego kotleta z patelni (moje dzieci nie tkna goracego), a odgrzanego na tej patelni po wyjeciu z zamrazalnika. Choc rozumiem, ze sa rozne przyzwyczajenia.
          • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 17:35
            Zdecydowanie preferuje takie pop
            > oludniowe zajecia. Jakos nie widze tej strasznej roznicy miedzy jedzeniem przes
            > tudzonego kotleta z patelni (moje dzieci nie tkna goracego), a odgrzanego na te
            > j patelni po wyjeciu z zamrazalnika. Choc rozumiem, ze sa rozne przyzwyczajenia
            > .

            Ja pomimo gotowania też mam czas na zajęcia, a moje dzieci mrożonych kotletów nie tkną.
            Wiedzą co dobre.
            • gryzelda71 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 18.09.15, 11:08
              Lipcowa, ale mrożone nie oznacza jedzone na zimno hahahaha
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 06:59
        Będę musiała dodatkowy zamrażalnik kupić smile

        Po prostu do tej pory problemu nie było, najpierw była praca ale nie było dziecka, potem było dziecko,ale był urlop, no a teraz sie miotam trochę bo jest praca przez 3 dni i dziecko smile w czw-nd problemu nie ma, bo jestem w domu i mogę sobie pichcić, a jak mi sie nie chce to zamawiam gotowca smile
    • kura17 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 21:00
      bardzo dobrze sie mrozi domowe pesto, zielone i czerwone smile
      maz ugotuje makaron i gotowe.
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 06:55
        Jak sie bazylia pojawia w sklepach to tez robię masę pesto smile
        • kura17 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 07:12
          pesto mozna robic z roznego zielska wink
          ja probowalam z rukoli - fajne, jak ktos lubi gorzkawy smak.
          w necie jest mnosto fajnych przepisow.
          • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 08:28
            Ja robię typowe z Genui, bazylia.orzeszki piniowe,pieprz,czosnek i oliwa i za każdym razem wychodzi inne smile spróbuje z rukola , dzięki smile
            • kj-78 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 21:09
              Moj maz robi pyszne z czarnych oliwek smile
    • 18lipcowa3 NIC 11.09.15, 21:32
      v-mummy napisał(a):

      > Jeszcze w środę było jadalne ( bez zamrażania, tylko pobyt w lodowce) ?
      >
      > Szukam kombinacji dań innych niż makarono-ryżowo-kaszowe i na ile sie da - racz
      > ej bezmięsne.



      Nic. Nie zjadłabym w środę czegoś z niedzieli.
      • sfornarina Re: NIC 14.09.15, 16:38
        > Nic. Nie zjadłabym w środę czegoś z niedzieli.

        I wyżej s.ram niż d.upę mam big_grin
        • 18lipcowa3 Re: NIC 14.09.15, 17:34
          sfornarina napisał(a):

          > > Nic. Nie zjadłabym w środę czegoś z niedzieli.
          >
          > I wyżej s.ram niż d.upę mam big_grin
          >


          Boli cie że ktoś woli świeże jedzenie?
          • gryzelda71 Re: NIC 17.09.15, 14:16
            Znaczy co dnia wyrywasz, zrywasz warzywa i kurkę świnkę katrupisz, a potem przyrządzasz świeże jedzenie tak? No bo nie da się z takich z lodówki warzyw świeżego zrobić. Chyba,że świeże to znaczy dziś przygotowane, ale już z czego nie ma większego znaczenia.
    • mancipi Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 21:47
      nie wiem czy macie parowar-wtedy mozna szybko zrobic jedzenie-ja czesto rano gotowałam dla nas do pracy i dla młodego który zostawał z niania. zazwyczaj warzywa + ryba/kurak, robiło sie gdy ja jadłam sniadanie, szykowałam sie, w przypadku ryby czesto wrzy=ucałam do parowaru mrozona i tylko dawałam 5 minut dłuzej; to nawet moze sobie maz na swiezo zrobic jak wszystko zostawisz w jednym miejscu w lodówce-włozy do maszyny i zrobi, no i moze młody zje
      inny mój hit to makaron ze szpinakiem i suszonymi pomidorami- szpinak i pomidory podduszasz, w miedzyczasie makaron-do zrobienia w 10-15 minut rano; mozna dorzucic jakis ser
      ad jedzenie na srode-jednak bym mroziła i wyciagała rano do rozmrozenia
      ad pojemniki po mleku- ja spokojnie trzymam w nich jedzenie ale nie działaja lepiej niz inne pojemniki
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 07:02
        Mam parowar elektryczny,nie wiem czy o taki chodzi? Ale to wielka maszyna, używam jej do masowej produkcji warzyw, ryb, owoców na parze dla malucha, moze ten mój to jednak nie parowar hmmm...
    • agade666 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 21:57
      Bigos, gulasz, mięsa w sosie, leczo, pulpety w sosie np.pomidorowym, gołąbki. Generalnie to co nie obsycha i się dobrze przechowuje. W lodówce się nie zepsuje i smakować będzie przyzwoicie. Pizza zupełnie nie, lazania też nie będzie już dobra, bo ma makaron i ser podpieczony. Tarta nie bo ma ciasto.
    • mamma_2012 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 22:10
      Proponuję zawinąć w folie aluminiową kurczaka i ryby z przyprawami. Wyciągasz w ciągu kolejnych dni, wrzucasz do piecyka i tyle.
      Sos do makaronu, to maksymalnie 15 minut, dusisz cebulę, czosnek, pomidory, trochę sera i gotowe.
      Choćbym pękła nie potafię wymyśleć wielu smacznych obiadów z czasem przygotowania dłuższym niz gotowanie ryżu czy makaronu..
      No chyba, ze pieczonewink
    • mikams75 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 11.09.15, 22:35
      al to problem jednorazowy czy dlugoterminowy?
      Bo jak jednorazowy to bym olala - niech sobie radzi i je cokolwiek, ew. gotowca z mrozonki.
      Jak to cotygodniowy problem to trzeba szukac innych rozwiazan, ale na pewno nie jedzenie w srode z niedzieli.
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 07:04
        Jednorazowy to bym tez olała smile problem jest na przyszły rok jak na razie, z większości głosów widzę ze będę musiała sie zamrażać albo wekowacsmile
        • fragile_f Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 14:21
          Nie boj sie tego mrozenia - ja tak przechowuje obiady do pracy od paru lat i zyje smile Uwazam, ze lepiej zjesc zamrozony, domowy obiad niz zamawiany z wegeta, smazony na tluszczu wymienianym raz na tydzien itp.
        • mikams75 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 13.09.15, 00:14
          ok, doczytalam juz, wychdzi na to, ze bedziesz pracowac tak jak ja pracowalam przez 3 dni. I prawde mowiac, to sprawe jedzenia olalam choc corka miala 6 mies. ak wrocilam do pracy i tez byla wyjatkowo wiszacym na rodzicu dzieckiem. I tatus jak zglodnial to sie nauczyl szybko i gotowac i robic zakupy. Z dzieckiem na reku. Ja szykowalam tylko cos dla dziecka, bo tematu rozszerzania diedy nie ogarnial zupelnie, ale nad wlasna dieta to musial zaczac sam myslec.
          W najlepszym przypadku mozesz w niedziele ugotowac na dwa dni, we wtorek on ugotuje na wtorek i srode. Daj mu zglodniec i tyle.
          Poza tym to polecam mrozenie.
    • mdro Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 00:41
      Mięsa miało nie być, ale upieczony schab/karkówka spokojnie kilka dni w lodówce wytrzymuje, tylko wyjęty z sosu i zawinięty w folię aluminiową. Sos można zlać do słoika/pojemnika i w nim odgrzewać. Poza tym różne jednogarnkowce, o których dziewczyny pisały, w tym wariacje nt. lecza/ratatuja.
    • kota_marcowa Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 02:02
      Generalnie większością potraw, które poleżą w lodówce od niedzieli do środy się nie zatrujecie, ale będą zwyczajnie niesmaczne.
      Jak już bym musiała coś przygotować, to zrobiłabym rzeczy, które można zamrozić, czyli gotowce typu leczo, zupy, albo półprodukty, czyli kotlety schabowe/mielone, zamarynowane mięso, które wystarczy usmażyć/wrzucić do piekarnika, bo ziemniaki do tego chyba mąż potrafi ugotować.

      A zamrażalnik chyba opcja najlepsza, bo wystarczy wrzucić do mikrofali na opcję rozmrażanie, ewentualnie wyjąć rano i na obiad się rozmrozi.
      Chyba każdy poradzi sobie z rozmrożeniem? Chociaż już nie pamiętam której forumki mąż, nie zje nic póki ona do domu nie wróci, nawet kanapek gotowych z lodówki sobie nie wyciągnie big_grin
      Na szczęście mój w razie potrzeby potrafi ugotować normalny obiad, fakt, że nie wszystko i nie bardzo wymyślne, ale prosty obiad zrobi (tak dowartościowałam się i poczułam bardziej zayebista tongue_out )
      • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 06:51
        Przecież to jest niesmaczne, to rozmrazane żarcie, a po 4 dniowym gulaszu mozna dostać niestrawności.
        • kj-78 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 21:13
          Ale dlaczego niesmaczne? Moim zdaniem normalne, pyszne jedzenie, niewiele gorsze od swiezego. Jesli mezowi autorki nie przeszkadza, to polecam taka opcje. Naprawde wolalabys jesc w srode cos ugotowanego w niedziele i lezacego w lodowce tyle dni? Ja wolalabym w niedziele zamrozic i wyjac w srode.
          • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 13.09.15, 01:01
            kj-78 napisała:

            > Ale dlaczego niesmaczne? Moim zdaniem normalne, pyszne jedzenie, niewiele gorsz
            > e od swiezego. Jesli mezowi autorki nie przeszkadza, to polecam taka opcje. Nap
            > rawde wolalabys jesc w srode cos ugotowanego w niedziele i lezacego w lodowce t
            > yle dni? Ja wolalabym w niedziele zamrozic i wyjac w srode.
            >


            mrozone i odgrzewane to nie to samo co świeze, niesmaczne i tyle
            tez mam dwoje dzieci i potrafie ugotowac na szybko cos, ale na swiezo
            mąz tez
            oboje pracujemy
            co to za filozofia?
            stac cały weekend nad garami a potem żrec mrozonki- ani jedno ani drugie przyjemne
            dzieci tak cale zycie nic swiezego nie jadly?
            • gryzelda71 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 17.09.15, 14:20
              Mrożone nagle trucizną hahahah
              I te sławetne szybkie dania jak koncentrat rozcieńczony woda ze śmietana robiący za zupe pomidorową i makaron z pomidorami z puszki z odrobiną oliwy. Pyyyycha.
        • 18lipcowa3 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 13.09.15, 01:02
          moofka napisała:

          > Przecież to jest niesmaczne, to rozmrazane żarcie, a po 4 dniowym gulaszu mozna
          > dostać niestrawności.
          >



          na rzyga mi sie zbiera
          jak mysle o takim jedzeniu
          serio...
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 07:08
        A nie, nie, mój rozmraża i podgrzewa bez problemu smile coraz bardziej skłaniam sie ku opcji z zamrożeniem na środę,ale wekowanie z ciekawości - polecane przez inne forumki - tez wypróbuje !

        Mój maź gotuje jak jestem chora ale przypraw poza sola pieprzem i jakaś bazylia nie ruszysmile
    • akn82 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 07:12
      Cokolwiek zrobisz i jeszcze wrzące zakrecisz w słoiku tak żeby zassalo wytrzyma kilka dni spokojnie. Moje zupy to nawet tydzień tak stoją, ale robię je bez mięsa.
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 07:27
        Tez robię bez mięsa, wyjątkiem jest kapuśniak i żurek smile
    • katnip Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 10:08
      Ja cię rozumiem, bo sama mam absorbujące dzieci. Uwielbiam gotować wieczorami, kiedy mąż zajmuje się dziećmi. I też na kilka dni. I nienawidzę gotować, jak mam pod opieką dzieci. Serio, już wolę o 12 w nocy niż o 12 w dzień z nimi.
      Ja polecam np. curry:
      W garnku zeszklić na oleju cebulę z łyżeczką kurkumy, kolendry, kuminu i odrobiny chili
      Zalać litrem bulionu warzywnego
      Dodać łyżeczkę cukru, soli, pasty z tamaryndowca (niekoniecznie, jak się nie ma), centymetr korzenia imbiru (jak kroję w drobną kosteczkę) i wrzucić warzywa, jakie są pod ręką. Idealne do użycia wszelkich resztek świeżych i mrożonych warzyw - kalafior, marchewka, groszek cukrowy, co jest na stanie. Najlepiej jak jest mieszanka wszystkiego. I ja dodaję jeszcze soczewicę, najlepiej brązową. Dolać puszkę mleka kokosowego. Idealny do tego jest chlebek roti tandori albo coś w tym stylu:

      2 kubki mąki pełnoziarnistej, 1,5 łyżeczki soli, 3/4 kubka wody. Zagnieść, wrzucić do lodówki owinięte w folię spożywczą. W momencie podgrzewania curry rozgrzać piekarnik i wrzucić do niego rozwałkowane lub rozpłaszczone ręką placki z ciasta - piec 8-10 minut w temperaturze 220 stopni.
      • moofka Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 10:11
        to fajne, sprobuje smile
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 11:30
        Roti tandoori brzmi super, spróbuje na pewnosmile

        Mamy kuchnie otwarta i czworak musi po prostu musi wisieć na rękach albo w manduce, tak czy owak średnio sie ma ganianie z nożami, gorący piekarnik i patelnie do jego ciekawskich łapek i wszędobylskiej obecności.
        • katnip Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 11:46
          Znam niestety, mam to teraz codziennie. Jęczące dziecko wiszące na uchwycie do piekarnika, który jest obok płyty gazowej to słaba opcja przy gotowaniu. A moje dziecko najchętniej śpi w wózku, na spacerze.

          Jeszcze jedno fajne danie, które robię dosyć często:
          Duży garnek, na spodzie posiekana cebula i olej, na to ziemniaki pokrojone w drobną kostkę i marchewka w plasterkach (można zmieszać,można kłaść warstwowo, trzeba dodać sporo soli i pieprzu), a na to położyć mrożone filety rybne, skropione cytryną. Na to wszystko dużo koperku, ja daję cały pęczek. I dusić. Można dolać odrobinę wody, ale dosłownie odrobinę. Potrawa dusi się około 30-40 minut. Do podgrzania dziobię rybę i mieszam całość. Wygląda może nienajpiękniej, ale smakuje naprawdę dobrze.
    • gragi_tara Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 10:14
      A mąż nie może sobie czegoś zamówić w tą środę? Po co masz stawać na głowie jak on za 30 zeta dostanie pod nos obiad jaki sobie wybierze.
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 11:33
        Pisałam wyżej,to tez jest dobra opcja.
    • kardiolog Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 10:44
      Nie wiem, kwestia gustu, smaku i kulinarnej donioslosci niedzieli oraz wspólnego rodzinnego biesiadowania.
      U mnie jutro będzie Schweinebraten mit Schwarte w ciemnym piwie, Weisskraut i kluski slaskie, na deser ulubione lody Florida.
      W tygodniu nieraz gotujemy na dwa dni np. chilli con carne, musake, Grünkohl. Jeśli gotujemy wywary/esencje zamrażamy w pudełku na kostki lodów lub małych plastikowych pojemniczkach. Z reguły staramy się gotować niemal codziennie a gdy nie damy rady to odzywiamy się w pobliskich barach, które osobiście uwielbiam.
      Kardiolog
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 11:31
        Nie rób smaka na kluski śląskie, kardiologu bez serca.
        • noowaak Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 14:02
          Pyszne i długie leżakowanie im nie straszne, są kotlety gołąbkowe z sosem pomidorowym, szybciej się robi od tradycyjnych gołąbków i wg mnie smaczniejsze. Bardzo dobra kapusta po bułgarsku - pieczona w piekarniku z pomidorami. Przepisy znajdziesz w necie.
          W wolnej chwili zrób/kup pierogów, pomrożone w porcjach wystarczy wrzucić na wrzatek, ale to na pewno wiesz smile
          • noowaak Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 14:05
            A i teraz mi wpadły do głowy kotlety jaczeczne z gotowanych jajek, te 3 dni powinny wytrzymać bez problemu. Do tego jakaś sałata na szybko czy ziemniaki - to juz na bieżąco przygotowane. Ważne, żeby w miarę szybko po przygotowaniu potrawy schłodzić i szczelnie zapakować ( nawet zwykła folia spozywcza daje radę, szkoda kasy na pudełka próżniowe, jak to te 3 dni).
          • alexa0000 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 13.09.15, 14:48
            Znalazłam przepis na kapustę po bułgarsku- robię dziś lub jutro. Bez próbowania już wiem,że będzie znakomita. Dzięki za info.
            • noowaak Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 14.09.15, 10:37
              Cieszę się, mam nadzieję, że Ci zasmakuje. Możesz dodać mniej oliwy ( ja daję ok. 1/4 szklanki) - też jest pyszne, a zawsze to trochę kalorii mniej .
            • kardiolog Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 15.09.15, 00:38
              Kapusta po bułgarsku?
              Możesz proszę podac link?
              Kardiolog
              • kardiolog Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 15.09.15, 01:46
                Czekałem na kapustke i się nie doczekałem. Nawet zgłodniałem. Może to wina późnej pory ze kuchareczki mnie piszą? Chyba tak. W takim razie i ja oddale się na stronę.
                Kardiolog
                • noowaak Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 15.09.15, 14:39
                  Kuchareczki spały, albo gotowały na następny dzień wink Przepis, bardzo proszę ( pochodzi z forum maluchy, link nie przechodzi, wykrywa spam i nie puszcza ) :

                  KAPUSTA PO BUŁGARSKU

                  Alternatywa dla polskiego bigosu - przepis, który moja mama przywiozła z Bułgarii ze 25 lat temu, a więc sprawdzony tysiąc razy, a ostatnio wczoraj (wczorajsi goście nie lubią bigosu, natomiast tę kapustę wsunęli chętnie i zaraz sami zrobią). Danie akurat na ostatnie mrozy.

                  SKŁADNIKI:

                  *mała główka kapusty
                  *2-3 duże cebule
                  *2/3 szklanki - 1 szklanka (to zależy od wielkości kapusty) oliwy z oliwek
                  *puszka pomidorów bez skórki (w sezonie wkładam świeże pomidory, awaryjnie może być przecier, ale to już dajcie na wyczucie)
                  *spora garść kminku
                  *półtorej łyżeczki suszonej słodkiej papryki
                  *sól i pieprz do smaku
                  *ciutek cukru lub miodu wielokwiatowego (ale tylko jeśli pod koniec pieczenia okaże się, że nasza kapusta nie ma dość wyraźnie zaznaczonego bukietu smaków, bo powinna być lekko słodko-kwaśno-pikantna)

                  Kapustę i cebulę siekamy, dodajemy sól, pieprz i paprykę, mieszamy i zostawiamy na pół godziny, żeby skruszały.
                  Potem mieszamy z pozostałymi składnikami, oprócz pomidorów i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temp. 180 stopni. Najlepszym naczyniem do pieczenia będzie garnek o grubym dnie. Trzeba pamiętać o zaglądaniu do piekarnika i mieszaniu kapusty od czasu do czasu. NIECH WAS NIE KUSI, ŻEBY DOLAĆ WODY!
                  Kiedy kapusta jest już miękawa - dodajemy pomidory i pieczemy jeszcze... jakiś czas. Pomidory muszą dojść i przegryźć się z pozostałymi składnikami. Każda gospodyni lub gospodarz na pewno zorientuje się sam jak długo, bo smak potrawy mu podpowie.

                  Gotowa kapusta po bułgarsku ma apetyczny czerwono-złotawy kolor, a po mieszkaniu rozchodzi się miły zapach kminku.
                  Tym prostym daniem na pewno zaskoczycie gości!!! Można je zrobić w przeddzień imprezy, zresztą zyskuje jak sobie poleży.
                  • kardiolog Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 15.09.15, 23:39
                    Kuchareczki spały, albo gotowały na następny dzień Przepis, bardzo proszę (..)"
                    Dziękuję Kim Novak za przepis. Jutro wydrukuje i wkleję do mojej książki skarbów😊
                    Kardiolog
                • alexa0000 Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 15.09.15, 22:21
                  Przepraszam, ze nie dalam linka, nie było mnie na forum. Kapusta wyszła pyszna, ale dość długo się piekła. Dalam za rada Nowaak mniej oliwy.
                  • kardiolog Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 15.09.15, 23:41
                    Też robiłaś kapustke po bułgarsku?
                    Acha, jedno mam tylko pytanie. Czy kminek mogę zastąpić indyjskim kminkiem? 🙇
                    Kłaniam się,
                    Kardiolog
                    • noowaak Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 17.09.15, 11:24
                      Nigdy nie próbowałam, możesz zaryzykować, ale daj duuużo mniej niż w przepisie, bo jest bardziej aromatyczny.
                      • kardiolog Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 17.09.15, 22:39
                        Spróbuję🙇
                        Kardiolog
    • fragile_f Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 14:19
      Na pewno bez miesa i cebuli, bo te dwa produkty nie lubia stania w lodowce po 3 dni wink Niestety nie zjadlabym niczego, co stalo 3 dni w lodowce, ale mozna mrozic duzo potraw.

      Jak dla mnie opcji jest sporo:

      - gar sycacej potrawy, np. bigos albo chilli sin carne dzielisz na porcje, wrzucasz do plastikowych pojemniczkow i do zamrazalnika. Maz pojemnik wyciaga, rozmraza i podgrzewa w mikrofali, pacia kleksem jogurtu naturalnego i je z bagietka.

      - w weekend robisz 6 kotletow schabowych/z piersi kurzej, mrozisz kazdy osobno. Maz kotleta odgrzewa w mikrofali, w tym czasie gotuje w garze kaszę i do tego jakas salatka. Ewentualnie kup mu mrozonki warzywne na parze - np. marchewka z groszkiem w specjalnym opakowaniu do mikrofali.

      - robisz np. tajskie curry na bazie mleka kokosowego i warzyw, mrozisz. Maz odgrzewa w mikrofali, w tym czasie gotuje ryz (tajski, bez soli, 10 minut w garze). I to wszystko.
      • v-mummy Re: Co można ugotować w niedziele wieczorem,zeby 12.09.15, 17:07
        O cebula,dzięki, nie wiedziałam a używam bardzo dużo w kuchni smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka