broceliande Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 09:07 Co pozostaje dla Polaka jeśli nie wierzy... No właśnie, mieliście tak tę wiarę wtłoczoną za dziecka tak utożsamioną z byciem Polakami i patriotami, że niektórym się ziemia usuwa spod stóp. Mój mąż przestał wierzyć okolicach bierzmowania, kiedy to zaczął czytać science-fiction. Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Odwrócę pytanie 22.09.15, 09:21 A kiedy zaczęłyscie wierzyć i co na to wpłynęło? Dyżurnych forumowych apostołów religii antyklerykalizmu walczącego proszę o niewypowiadanie się Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 09:31 klerjeser napisał(a): > A kiedy zaczęłyscie wierzyć i co na to wpłynęło? > > Dyżurnych forumowych apostołów religii antyklerykalizmu walczącego proszę o nie > wypowiadanie się Takie pytanie jest bez sensu, bo w 99% procentach przypadków - jak w prawie każdej religii - wiara wynika z indoktrynacji w wieku dziecięcym. Pozostały 1% to ucieczka od rzeczywistości w wyniku jakiegoś silnego przeżycia - zgodnie z zasadą, że gdy trwoga to do boga - lub związek małżeński z przedstawicielem jakiejś wiary i przyjęcie jej jako własnej. Odpowiedz Link Zgłoś
kotradykcja Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 09:53 > Takie pytanie jest bez sensu, bo w 99% procentach przypadków - jak w prawie każ > dej religii - wiara wynika z indoktrynacji w wieku dziecięcym. > Pozostały 1% to ucieczka od rzeczywistości w wyniku jakiegoś silnego przeżycia > - zgodnie z zasadą, że gdy trwoga to do boga - lub związek małżeński z przedsta > wicielem jakiejś wiary i przyjęcie jej jako własnej. Może się nie wypowiadaj w cudzym imieniu? Ja zwyczajnie zaczęłam dostrzegać w tym sens. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 09:56 kotradykcja napisał(a): > Może się nie wypowiadaj w cudzym imieniu? > Ja zwyczajnie zaczęłam dostrzegać w tym sens. Wybacz, zapomniałem napisać o rozmaitych zaburzeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
kotradykcja Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 09:58 feel_good_inc napisał: > kotradykcja napisał(a): > > Może się nie wypowiadaj w cudzym imieniu? > > Ja zwyczajnie zaczęłam dostrzegać w tym sens. > > Wybacz, zapomniałem napisać o rozmaitych zaburzeniach. Rozumiem, że każdy, kto nie podziela Twojej wizji jest osobą zaburzoną? Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:10 kotradykcja napisał(a): > Rozumiem, że każdy, kto nie podziela Twojej wizji jest osobą zaburzoną? Bez ko > mentarza. Ależ skąd. Jest jeszcze cała rzesza ignorantów, niedoinformowanych, czy też zwyczajnie głupich. Oraz bardzo mała grupa ludzi, którzy potrafią uzasadnić swoje zdanie i z którymi można prowadzić rzeczową dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
kotradykcja Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:26 feel_good_inc napisał: > kotradykcja napisał(a): > > Rozumiem, że każdy, kto nie podziela Twojej wizji jest osobą zaburzoną? B > ez ko > > mentarza. > > Ależ skąd. Jest jeszcze cała rzesza ignorantów, niedoinformowanych, czy też zwy > czajnie głupich. Oraz bardzo mała grupa ludzi, którzy potrafią uzasadnić swoje > zdanie i z którymi można prowadzić rzeczową dyskusję. A Ty oczywiście masz monopol na określenie kto jest kim Wiesz, dla mnie luz Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:32 Nie czytał, co wyżej pisałaś, Widać protestantyzm potrafi przemówić - bo to chyba protestantyzm, tak? My tu głównie o katolicyzmie rozprawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kotradykcja Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 11:48 broceliande napisała: > Nie czytał, co wyżej pisałaś, > Widać protestantyzm potrafi przemówić - bo to chyba protestantyzm, tak? Tak, o protestantyzmie. > My tu głównie o katolicyzmie rozprawiamy. Domyślam się, chociaż wg mnie ogólnie wartościowanie osób na podstawie wiary jest dla mnie mało sensowne. To są tak indywidualne, ulotne sprawy. Co komu przeszkadza wiara lub ateizm drugiego człowieka? Nie rozumiem agresji i pogardy wobec osób wierzących, wszystko jedno czy wyznających katolicyzm czy wiarę w Latającego Potwora Spagetti. Tak samo wobec niewierzących. Wierząc nie jestem gorsza, głupsza. Nie wierząc też. Jedyne, co dla mnie jest nie do przyjęcia to chęć narzucenia swojego światopoglądu innym. Ale w takiej postawie wiara nie jest motorem napędowy, lecz chęć dominacji, czyli władza i pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
kotradykcja Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 11:51 * Tak, o protestantyzmie pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:38 "wiara wynika z indoktrynacji w wieku dziecięcym." niby tak, ale w pewnym momencie czlowiek ma juz wiecej oleju w głowie i zaczyna MYŚLEĆ. Zreszta calkiem niedawno czytalam, ze ludzie gleboko wierzący, czy fanatycy, mają jakies zaburzenia - musze pogrzebac i poczytac o tym jeszcze raz, ciekawe bylo i nawet sie dodawało jedno do drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:41 aagnes napisał: > "wiara wynika z indoktrynacji w wieku dziecięcym." > niby tak, ale w pewnym momencie czlowiek ma juz wiecej oleju w głowie i zaczyna > MYŚLEĆ. Żeby poprzestawiać meble w głowie, trzeba je najpierw tam posiadać. > Zreszta calkiem niedawno czytalam, ze ludzie gleboko wierzący, czy fanatycy, m > ają jakies zaburzenia - musze pogrzebac i poczytac o tym jeszcze raz, ciekawe b > ylo i nawet sie dodawało jedno do drugiego. Wystarczy na nich spojrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:46 Czy dotyczy to też fanatyków antyklerykalnych? Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:53 klerjeser napisał(a): > Czy dotyczy to też fanatyków antyklerykalnych? To taka wasza nowa wersja twierdzenia, że ateizm to też taka religia? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 09:42 Wierzyłam "od zawsze", więc trudno mi się teraz cofnąć do źródeł, miałam natomiast fazy mniejszej i większej religijności. Wychowałam się w rodzinie przeciętnie religijnej. Wiara to dla mnie bardziej poczucie harmonii z Bogiem i światem niż jedyny punkt oparcia i pociecha w życiu. Gdybym przestała wierzyć, świat by mi się nie zawalił, dalej starałabym się żyć w zgodzie z sobą i robić to, co robię, nie dla perspektywy nagrody w niebie, tylko dlatego, że tak jest dobrze. Problem miałabym jeden - trudno byłoby mi znaleźć inną formułę przebaczenia, niż pozostawienie rachunku z człowiekiem, który mnie skrzywdził, do rozliczenia między nim a Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
titta4 Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:05 Już w liceum wydawało się mi to mało logiczne, a na studiach na nieszczęście miałam religioznawstwo no i bańka pękła z hukiem, mocną wątpliwa historyczna wartość Biblii itp.... Moje dzieci też juz sa na tej drodze- szesnastolatka ogłosiła się w zeszłym roku agnostyczką, jedenastolatka sie waha... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:21 klerjeser napisał(a): > A kiedy zaczęłyscie wierzyć i co na to wpłynęło? > > Dyżurnych forumowych apostołów religii antyklerykalizmu walczącego proszę o nie > wypowiadanie się marzy się panience cenzura kościelna Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:24 Prosiłam, dziadku, aby tacy jak ty się nie wypowiadali, ponieważ nie macie nic do powiedzenia, a jeśli już coś macie, jest doskonale przewidywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:39 klerjeser napisał(a): > Prosiłam, dziadku, aby tacy jak ty się nie wypowiadali, ponieważ nie macie nic > do powiedzenia, a jeśli już coś macie, jest doskonale przewidywalne. Właśnie, te złośliwe fakty tak niweczą dyskusję o Świętym Mikołaju dla dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:44 Zadałam pytanie z określonym zastrzeżeniem. Tacy jak ty zawsze wejdą oknem, jeśli sie ich wyrzuci drzwiami. To dużo mówi o tobie Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:45 klerjeser napisał(a): > Zadałam pytanie z określonym zastrzeżeniem. Tacy jak ty zawsze wejdą oknem, jeś > li sie ich wyrzuci drzwiami. To dużo mówi o tobie Ktoś wam musi wytłumaczyć, w których miejscach nie macie racji Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:49 Założ wątek i tłumacz chętnym. Fanatyzm antyklerykalny niczym nie różni się od religijnego. Ja nie wchodzę na wątki i nie odpowiedam na pytania, które nie są skierowane do mnie. Elementarz dobrego wychowania, odrobina pokory i brak arogancji. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:51 klerjeser napisał(a): > Założ wątek i tłumacz chętnym. Fanatyzm antyklerykalny niczym nie różni się od > religijnego. Ja nie wchodzę na wątki i nie odpowiedam na pytania, które nie są > skierowane do mnie. Elementarz dobrego wychowania, odrobina pokory i brak aroga > ncji. Głupotę należy piętnować w każdym miejscu i żadnej pokory przed nią czuć nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:54 Aha, czyli masz misję. Głosy w głowie ci kazały szerzyć dobrą nowinę? Tylko nie zapomnij się przelogować Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 10:57 klerjeser napisał(a): > Aha, czyli masz misję. Głosy w głowie ci kazały szerzyć dobrą nowinę? To się nazywa zdrowy rozsądek. Kiedyś pewnie o tym słyszałaś? > Tylko nie zapomnij się przelogować A które to moje altkonto? Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 11:03 feel_good_inc napisał: > To się nazywa zdrowy rozsądek. Kiedyś pewnie o tym słyszałaś? Jak na zdrowy rozsądek to trochę nadgorliwy się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 11:14 ola_dom napisała: > Jak na zdrowy rozsądek to trochę nadgorliwy się wydaje Orka na ugorze Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 15:32 > Ja nie wchodzę na wątki i nie odpowiedam na pytania, które nie są > skierowane do mnie. Nie??? A przypomnisz mi jaki jest tytuł tego wątku i do kogo zostało skierowane pytanie startowe? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: Odwrócę pytanie 23.09.15, 23:04 klerjeser napisał(a): > Założ wątek i tłumacz chętnym. Fanatyzm antyklerykalny niczym nie różni się od > religijnego. Ja nie wchodzę na wątki i nie odpowiedam na pytania, które nie są > skierowane do mnie. Elementarz dobrego wychowania, odrobina pokory i brak arogancji. to po cholerę tu w ogóle bywasz .. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Odwrócę pytanie 22.09.15, 14:23 >Tacy jak ty zawsze wejdą oknem, jeś > li sie ich wyrzuci drzwiami. To dużo mówi o tobie Momęcik! To Ty raczej wpakowałaś się oknem do cudzego wątku z odwrotnym tematem Idź i załóż sę swój Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: Odwrócę pytanie 23.09.15, 15:38 klerjeser napisał(a): > Zadałam pytanie z określonym zastrzeżeniem. Tacy jak ty zawsze wejdą oknem, jeśli sie ich wyrzuci drzwiami. To dużo mówi o tobie zawłaszczasz forum dla swoich fobii ?? Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 10:01 Już moi dziadkowie byli niewierzący, podobnie rodzice, więc łatwo było. Co nie znaczy - bezrefleksyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 10:14 Nigdy nie przestałam. Z religią katolicką - i w sumie chrześcijańską - pożegnałam się ostatecznie jakoś przed 30-tką. Z wielką ulgą i po wielu latach wahania i wątpliwości już od dzieciństwa. Bo ja je miałam już jako dziecko - pewnie dlatego, że wiara była dla mnie od zawsze bardzo ważna. I nie była tylko klepaniem pacierzy i chodzeniem do kościoła, to było dla mnie autentycznie duchowe przeżycie. Ale tak wiele nie klapowało w tych dogmatach... Odpowiedz Link Zgłoś
lucadimontezemolo Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 10:37 Ja nigdy nie wierzyłam. na chrzest nie miałam wpływu, komunia była dla mnie ważna ze względu na sukienkę i prezenty. Po komunii przestałam chodzić na religię.W moim zyciu boga nie było i jak na razie nie ma, czy nie będzie to nie wiem , ale nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
owmordke Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 10:52 Srodek podstawowki. W czasie pierszej komunii jeszcze wierzylam, w 7. klasie juz zdecydowanie nie. Oboje rodzice dosc religijni, ojciec obsesyjnie chodzacy do kosciola. Jako dziecko czytalam wszystko co mi wpadlo w rece, tez Biblie i katechizm. Mialam tez taka Biblie dla dzieci z obrazkami, ktora mimo infantylnej formy byla pelna krwawych i okrutnych historii. Obraz Boga, ktory sie z tego wszystkiego wylonil byl nieciekawy (ktos wspomnial tutaj historie Hioba, ale tez potop, zabijanie wrogow Izraela, zabijanie dzieci, niewolnictwo, gwalty przy aprobacie Boga). To miala byc ta swieta, madra ksiega dobrego, wszechmogacego Boga, ktory kocha wszystkich ludzi? To sie po prostu nie trzymalo kupy. Odpowiedz Link Zgłoś
aquella Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 24.09.15, 21:25 nigdy tak jak nigdy nie leżała mi religia Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 11:19 Nigdy nie zaczęłam, nie przyjmowałam żadnych sakramentów. W rodzinie od strony matki to gdzieś trzecie pokolenie ateuszy, ojciec był pierwszy u siebie w rodzinie, ale z mamą się doskonale dobrali pod tym względem. Moje rodzeństwo hoduje już pokolenie kolejne, również bez sakramentów i łączności z jakimkolwiek kościołem. Mam podobne zamiary co do swojego planowanego potomstwa. Żeby nie było, znam modlitwy i uważam to za normalne - jest to element kultury popularnej w Polsce. który co do zasady należy znać, żeby np. ze zrozumieniem obejrzeć końcówkę Dnia świra. Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 11:40 Przykre. Równie dobrze można napisać, że warto znać ideolgię ateizmu, aby zrozumieć co pcha ludzi do programu Warsaw Shore. Taka zawoalowana szydera, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 13:06 Jestem pewna, że gros uczestników tego programu to akurat wierzący katolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 13:46 Lubię te stwierdzenia "jestem pewna" Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 13:48 Ateizm nie ma ideologii, moje drogie dziecko. Nowa w internetach? Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 14:30 Nie lubię protekcjonalnego zwracanie się do rozmówców. Zwłaszcz jeśli piszę się nieprawdę. www.nomos.pl/products/243/p/626 pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_pa%C5%84stwowy Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 14:40 klerjeser napisał(a): > pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_pa%C5%84stwowy Wiesz czym się różni ateizm od ateizmu państwowego? Tym samym, co krzesło od krzesła elektrycznego. Ateizm państwowy to zastąpienie jednej religii inną - wierzeń tradycyjnych ślepą wiarą w boskość przywódcy/wiodącą rolę partii itp. Mit założycielski kultu wodza w KRLD jedynie w szczegółach różni się od tego u Jezusa. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 15:17 A jak mam się do ciebie zwracać, skoro nie masz żadnej wiedzy i trzeba cię prowadzić za rękę od podstaw? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 23:09 klerjeser napisał(a): > Przykre. Równie dobrze można napisać, że warto znać ideolgię ateizmu, aby zrozu > mieć co pcha ludzi do programu Warsaw Shore. > > Taka zawoalowana szydera, prawda? użyj mózgu a zrozumiesz ze ateizm to nie ideologia ,tylko po prostu brak wiary w duszka, wbrew temu co twój pleban z ambony wam tam czaruje na ten temat ... Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 11:37 Wydaje mi się, że nigdy nie wierzyłam, ale jako dziecko indoktrynowane od oseska po prostu się nad tym nie zastanawiałam. Ale porzuciłam wszelkie złudzenia co swej wiary i sensowności religii jak zaczęłam samodzielnie myśleć, czyli w okolicach pierwszych klas liceum. Swojemu dziecku nie pozwalam robić wody z mózgu - dziadkowie mają szlaban na uczenie paciorków, branie do kościoła i tym podobne bzdety. Odpowiedz Link Zgłoś
labianka Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 12:08 "co pozostaje dla Polaka (Bóg, Honor, Ojczyzna) jeśli nie wierzy?" Super pytanie! Jakoś nie potrafię utożsamić się z Polakiem, bom ja Polka! Stąd już blisko do matka-polka. I rzeczywiście Macierzyństwo więcej dla mnie znaczy niż patetyczny "Honor". Bóg? Odkąd odkryłam filozofię i liznęłam religioznawstwa Bóg zajął miejsce gdzieś w okolicach pojęcia folklor. Interesuje mnie etyka, w tym etyka chrześcijańska. Ojczyzna? Coś jak rodzice - trzeba się odpępowić, żeby zdrowo żyć. Nie pociąga mnie Ojczyzna z całą jej martyrologią w głowie i szabelką w dłoni, choć mogę zaszaleć z ułańską fantazją Stawiam na community i ludzką solidarność. Wydaje mi sie, że ojczyzny jako takie raczej będą zanikać, chciałabym, żeby zastąpiła je ludzka solidarność - raczej utopijne marzenie. Reasumując: zamiast "Bóg, Honor, Ojczyzna" - "Etyka, Macierzyństwo, Solidarność". Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 13:21 Nigdy nie przestałam wierzyć, choć moja wiara mocno ewoluowała. Natomiast nie ma ona nic wspólnego z katolicyzmem, a widzę że załozycielka wątku założyła (statystycznie słusznie, ale to forum nie stetystyka) że Polacy dzielą się tylko na katolików (mniej lub bardziej wierzących) i byłych katolików, ewentualnie nigdy nie wierzących Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 13:52 Nigdy nie wierzyłam. Byłam wychowana w kulturze katolickiej i w hipokryzji obrzedowej. Czyli generalnie większość wymagań kościoła mamy w nosie a o reszcie "nie pamiętamy". Wszelkie obrzędy (chrzty, komunie bierzmowania, śluby kościelne) zaliczamy + przyjmujemy księdza po kolędzie a dalej nie wchodzimy sobie z kościołem w drogę. Jako że religia w szkole i liceum była lajtowa chodziłam z rozpędu. Zaliczyłam też bierzmowanie i to w pełni zakończyło moją karierę religijną. olałam obrzędy a zostawiłam tylko elementy kulturowe i tradycyjne w oderwaniu od religii - obchodzę święta (BM i Wielkanoć oraz WŚ) reszta mnie nie interesuje i jest mi obojętna. Dziecko nieochrzczone wychowywane w całkowitym braku szacunku do religii jako takiej. jedyne czego ją staram nauczyć to szacunek do uczuć religijnych innych ludzi ale raczej na zasadzie - ludzie wierzą w rózne bajki i nie wolno się z nich śmiać. Z Bóg Honor Ojczyzna nie wyznaje niczego. Honor kojarzy mi się z zapijaczonymi dresami wyrykującymi swoje bzdety o honorze prawdziwego mężczyzny. Ojczyzna jako twór jest mi obijętna. Ważne jest dla mnie moje najbliższe otoczenie i ogólna przyzwoitość. Jakby co mogę się wyprowadzić na drugi koniec świata (z żalem bo lubię mój mały świat) i ciągłośc pokoleniowa mojej rodziny. Zawsze mnie dziwą ludzie uczący dzieci polskiego na emigracji. Po co im to jeśli nie planują wracać. Lepiej zainwestować w jakiś fajniejszy język. Chciałabym by córka była po prostu przyzwoitym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 13:53 Ja wciąż wierzę ale z KK nie chcę mieć nic wspólnego. Dla mnie wiara w Boga nie ma nic wspólnego z tą instytucją. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 13:54 Miałam to szczęście, że urodziłam się w ateistycznej rodzinie i nigdy nie wierzyłam. Potem już było łatwo: zero chodzenia na katechezę, niewierzący faceci, śluby tylko cywilne, niechrzczone i niekomunizowane dzieci. W kościołach bywam turystycznie i z okazji (cudzych). Odpowiedz Link Zgłoś
labianka Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 14:56 Tak więc wiara nie jest problemem, skoro jej nigdy nie było albo na pewnym etapie życia została odrzucona. Jednak pozostaje zawsze aktualne pytanie: jakie wartości/zasady w takim razie skoro nie te motywowane wiarą? Pomińmy dla ułatwienia filozoficzne dywagacje nt. sensu życia Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 14:10 Dawno temu, ale proces odejścia od kościoła trwał kilka lat. Już pod koniec podstawówki doszłam do wniosku, że wszelcy bogowie to wyłącznie stojący za nimi ludzie. Nie zazdroszczę wierzącym Dla mnie wyswobodzenie się z religijnych złudzeń było autentyczną ulgą, poczułam się wolna. > No właśnie , co pozostaje dla Polaka (Bóg, Honor, Ojczyzna) jeśli nie wierzy? Biorąc pod uwagę to jak obecnie zachowują się Ci najgorliwsi tym Bogiem sobie twarz wycierający Polacy, którzy mocno zdewaluowali pojęcie honoru, niezmiernie się cieszę się że nie potrzebuję bogów, by czuć że moja ojczyzna to Polska Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 22.09.15, 14:50 Rodzina niepraktykująca, wiec jakies pojedyncze naciski na idź do kościółka całkowicie ustały ok 10-12 urodzin. Bałam sie chodzic do spowiedzi, wiec nie chodziłam, wiec wiedzialam, ze jestem zła i niegodna, wiec nie przychodziłam na msze, bo nie wypada i miejsce w piekle juz szykują. I tak mijały kolejne lata zerwania z praktykami religijnymi. Nie wiedziałam nawet, ze bierzmowanie było. Spotkałam kiedys młodsza koleżankę i na zasadzie towarzyskiej przygody chciałam z nią przystąpić (miałyśmy razem chodzic na przygotowania), ale ksiądz mnie pogonil, bo miałam kolczyk z krzyżykiem w uchu, wiec sobie poszłam. Nie pamietam za bardzo jak to sie stało, ale w końcu miałam to bierzmowanie, bo ponoć do ślubu miało mi sie przydać. I to tyle. Ochrzcilam pierwsze dziecko, bo jego tata chciał (choc oczywiscie do kościoła od lat nie chodził, a my ślubu koscielnego nie mieliśmy). Odchodzenie od wiary w swiat nadprzyrodzony wg. Chrześcijan czy wyznawców innych religii przebiegało przez wiele lat, związane było z poznawaniem swiata, nauka, rozwojem i własnymi przemyśleniami. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1960 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 17:35 Gdy byłam dzieckiem moja wiara była naiwna. Teraz im jestem bardziej starsza im więcej czytam książek naukowych o wszeświecie jaki jest ogromny jak wszystko jest idealnie zestrojone aby mogł powstać człowiek, że musi istnieć Bóg. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 18:21 Jeśli Polak nie wierzy, to pozostaje mu jeszcze honor i ojczyzna A tak na serio ja bym powiedziała, że jeśli coś nie jest człowiekowi potrzebne, to za tym nie tęskni i nie odczuwa braku. Niewierzenia w Boga nie trzeba sobie rekompensować. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 18:24 To czemu tak obłędnie wszyscy szukamy Miłości? Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 18:42 Wszyscy? Duży rozmach wzięłaś, rzucając takie twierdzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 24.09.15, 15:01 "To czemu tak obłędnie wszyscy szukamy Miłości?" A może odwróćmy to pytanie? Może potrzeba miłości/Miłości sprawiała, że ludzie wymyślili Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 24.09.15, 15:04 Potrzeba z czegoś wynika, miłość nie ma zastosowania praktycznego jak potrzeba snu, jedzenia, seksu, jest tęsknota za czymś co było a nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 24.09.15, 15:43 "miłość nie ma zastosowania praktycznego jak potrzeba snu, jedzenia, seksu" - ma jak najbardziej praktyczne zastosowanie. Umiejętność odczuwania bliskości z innymi jednostkami (i dążenie do tej bliskości) jest jednym z ważnych czynników tworzenia społeczności - i ma uzasadnienie ewolucyjne (w grupie łatwiej przetrwać). "jest tęsknota za czymś co było a nie jest" - tak, za wielką, bezwarunkową Miłością... Boga? a może wspomnienie matczynej miłości? tęsknota za poczuciem bezpieczeństwa, jakie ma niemowlę w objęciach matki? dodajmy do tego lęk przed surowym ojcem, i mamy jako żywo chrześcijańskiego Boga (miłosierny, ale karzący itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
owmordke Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 24.09.15, 18:32 Milosc sluzy rozprzestrzenianiu genow. Milosc romantyczna prowadzi do powstania dzieci, a milosc matczyna czy ojcowska motywuje nas by opiekowac sie powstalymi dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 19:18 Przestałam wierzyć, kiedy zorientowałam się, że istnienia boga nie można udowodnić, mniej więcej w wieku 15-16 lat. Rok wcześniej gorliwie szukałam w bogu ukojenia po śmierci bliskiej osoby, nie znalazłam, zwątpiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 19:38 Ze mnie antykatolika zrobili ci tzw. dobrzy katolicy. Pokazali mi, jak po wyjściu z kościółka, w realnym życiu - wygląda prawda i uczciwość w wykonaniu chodzących do spowiedzi i komunii katolików (zwłaszcza mój kuzyn katecheta i jego żona, ale nie tylko). Ja też zawsze byłam marnym katolikiem, ponieważ ja nigdy nie lubiłam chodzić do kościoła, na religię (w salkach) więcej nie chodziłam, niż chodziłam. Apostazji przeprowadzać nie zamierzam - już nie praktykuję. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 20:01 Nigdy nie wierzyłam, nawet jak przystępowałam do komunii. Uwierzyłam wraz z własnym rozwojem emocjonalnym i duchowym, wedy to przestały być brednie bez naukowego poparcia. Moja wiara nie jest związana z KK ani z żadną inną religią. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 20:53 Kiedy przestałam? Definitywnie wtedy kiedy bardzo poważnie zachorowała moja mama. Byłam dzieckiem, chciałam żeby była zdrowa i modliłam się do takiego pięknego obrazu w kościele, Chrystus z sercem na dłoni, w którą stronę nie pójdzie jego oczy patrzą na ciebie. I w pewnym momencie poczułam straszną pustkę, że to tylko obraz, że nikogo tam nie ma. Nikt tak na prawdę mnie nie słucha. Że nie może być Boga, który robi ludziom takie rzeczy. Że ja nie chcę, aby taki Bóg był. Że nie wierzę, że stworzył świat idealny, ale ktoś tam kiedyś zgrzeszył i teraz choroby są karą albo ch... wie czym. A potem się tylko w tym utwierdzałam patrząc na to co się dzieje na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
nellyssima Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 21:21 Przestałam wierzyć, kiedy zachorowałam. Nie sprawdziło się u mnie, jak trwoga, to do Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 23.09.15, 21:29 ja kiedys byłam nawet bardzo zapatrzona w kosciół katolicki, spotkałam na swej drodze naprawde cudownego księdza który potrafił za soba pociagnąc młodzież. To były poza tym czasy PRL i solidarnosci. Wtedy kosciół oznaczał wolność i to pociagało. A potem skończył si PRL i kosciół nic nie ma dla mnie do zaoferowania. Moja córka odmówiła uczeszczania na religię gdy doszła sama do wniosku, że siotra jakies głupoty opowiada i teraz jest dość krytycznie nastawiona do kwestii religii. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: Kiedy przestałyście wierzyć? 24.09.15, 14:52 ja przestałam sobie zawracać głowę religią kiedy odkryłam, że kłóci mi się z resztą światopoglądu jednak nie przekreślam jednak możliwości (szansa jedna na bazylion) że jakiś bóg istnieje, przy czym Bóg chrześcijański ma dla mnie takie same prawdopodobieństwo jak Sziwa, Potwór Spaghetti czy krasnoludki. Odpowiedz Link Zgłoś