Dodaj do ulubionych

Kupiłybyście dziecku?

23.10.15, 11:14
Córka (8 lat) prosi, żeby jej kupić "fasolki wszystkich smaków" (Harry Potter Bertie Bott's) a ja mam wątpliwości. Pomijam całkowicie kwestię sztuczności, że to niezdrowe, plastikowe, sztuczne słodycze bo nie o to mi chodzi. Chodzi o te smaki... Ona uważa, że będą niezłe jaja a starszy (dorosły!) brat jeszcze ją podkręca i trzyma jej stronę. Może ja jestem jakaś staroświecka czy co, ale faktycznie to takie fajne trafić na cukierka o smaku rzygów, dżdżownicy czy zgniłego jaja? Młoda czyta teraz Harrego Pottera i może stąd ją tak wzięło... Na Allegro widzę masę sprzedanych, czy któraś ematka się skusiła?wink
Dla informacji: pl.harrypotter.wikia.com/wiki/Fasolki_wszystkich_smak%C3%B3w_Bertiego_Botta
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:18
      Ale na serio produkty dostępne w sprzedaży mogą mieć takie smaki? To nie jest tak że produkty spożywcze dopuszczone do sprzedaży muszą spełniać jakieś choćby minimalne wymagania? Jak niby producent miał uzyskać smak rzygów - ktos produkuje sztuczny aromat zbliżony do...? Bo żaby rozumiem - podobno smakuje jak kurczak smile
      • dorcia1234 Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:23
        koleżanka córki przyniosła takie coś jakis czas temu na wspólne nocowanie. Finał- z nocowania nici bo 3 z 4 dziewczyn skończyły z bólami brzucha. Więcej eksperymentów z tymi fasolkami nie było.
      • kanga_roo Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:25
        no to, jeśli się boisz, kup dzieciakowi 36 smaków z the jelly bean factory, są fajne, smaczne w sensie, i nie ma (przynajmniej w zestawie, który dostały moje dzieci nie było) tych najbardziej kontrowersyjnych smaków.
        myślę, że dla osób lubiących HP te cukierki to nic takiego, ja tam się cieszę, że w obrocie nie ma wynalazków młodych Weasleyów big_grin
        • aurinko Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:27
          A nienie, same smaczne to już nie to wink
      • aurinko Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:25
        Dla mnie to też zagadka smile Na samą myśl mnie wzdryga, a córka się upiera. I jeszcze uważa, że to taki fun, a mnie mdli...
    • cosmetic.wipes Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:21
      Ojezu, nie.

      O smaku woskowiny z ucha???
      Bleee
    • edelstein Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:23
      Nie ma tam o smakuja rzygow,sa mniej lub bardziej smaczne.Te niezjadliwe moga byc Brane za te o samku rzygow
      • atenette Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:40
        Jest - o smaku wymiocin
    • black.sally Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:24
      znajoma kupiła w rossmanie chyba synowi. Tam jest tyle tego,że z moimi dwoma jak się raz dorwali to mieli dosyć.
      Raz na rok można smile
    • kota_marcowa Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:27
      Tak, z tym, że ja nie mam fobii odnośnie słodyczy.
    • gaskama Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:28
      Ja bym pozwoliła. Moja jedyna obawa, żeby się dziecię nie po...gało. Ale nawet wtedy, będzie to dobra nauczka. Lepiej w domu przy tobie, niż miałaby od kogoś np. na koloniach wydębić i tam się pochorować.
    • maggi9 Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:29
      Szczerze mówiąc nie wiem co w tym strasznego. A myślisz, że we wszystkich zwykłych jelly beans czy innych słodyczach o smaku owocowym aromaty są naturalne? Co za różnica czy aromat udaje smak woskowiny z ucha czy jabłka? I tak obydwa są syntetyczne.

      Ja bym kupiła, ostatecznie to jedno opakowanie a nie "mamo mamo ja chce to codziennie jeść na śniadanie"
    • dido_dido Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:32
      Aurinko, ty chyba nigdy dzieckiem nie byłaś wink

      Wyjmij usztywniacz i daj się córce bawić i eksperymentować smile
      • aurinko Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:34
        Byłam, ale takich pomysłowych cukierków nie było wink
        normalnie wyjdę z domu jak to będą jedli wink
        • gaskama Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:36
          Błagam, nie pisz takich wyświechtanych głupot. A 30 lat temu to jak udało się kupić cukierki wedla, to człowiek szalał z radości.
          • aurinko Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 17:53
            Fakt, ciężko było z cukierkami wedla ;p za to bez ograniczenia miałam gumy kulki, after eight, haribo, czekoladowe kalendarze adwentowe, czekolady ritter sport itp. Mimo tego fasolek harrego nie było ;p
            • kk345 Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 18:38
              30 lat temu??? Byłaś córką partyjnego kacyka, czy badylarza? ;D
              • aurinko Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 19:26
                kk345 napisała:

                > 30 lat temu??? Byłaś córką partyjnego kacyka, czy badylarza? ;D

                Pudło.
                • kk345 Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 19:37
                  Pozostaje jeszcze rodzina za granicą- w 85-tym nie było raczej czwartej opcjiwink Bo piszemy o Polsce, prawda?
                  • aurinko Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 20:17
                    Bingo wink miałam dużą rodzinę w kilku miastach w ówczesnym RFN, paczki szły lawinowo.
                    • kk345 Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 20:35
                      Cholerka, zazdroszczę- od nas nikt nie wyemigrował, więc jedyną opcja były wyroby czekoladopodobnesmile
                      • aurinko Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 20:53
                        Ode mnie też nikt nie wyemigrował, to Niemcy urodzeni tam i mieszkający od urodzenia. Pół rodziny takiej miałam od strony ojca. Dzięki temu dostaliśmy wizy bezterminowe, którymi można było sobie tyłki podetrzeć bo paszportów nie dostaliśmy - dopiero za 14-nastym razem, a dwa dni później stan wojenny. Pamiętam rozpacz matki, ja jako dziecko tego nie rozumiałam, wręcz cieszyłam się, że nie wyjedziemy. I w sumie nigdy więcej nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby wyjeżdżać z Polski na dłużej niż urlop.
        • kota_marcowa Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 17:38
          Były wyroby czekoladopodobne i baranki z cukru big_grin
    • skinnie07 Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:33
      Jasne, że bym kupiła jestem wielką fanką HP smile to dla frajdy, niech poczuje ten magiczny klimat przy czytaniu książki smile
    • mamma_2012 Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:40
      Kiedys kupiłam niebieski, chiński spray do buzi (jakies cos kwaśne i barwiace). Psiknęła, przeżyła, sprawdziła, jęki ucichły.

      Nie wiem na jakiej podstawie producent ustalał smaki, wiec do niego bym sie nie zbliżała,
      ale skoro nie jest zaznaczone, ze to z naturalnych składników, a dziecko musi poznac smak dżdżownicy, to lepiej z zelkow niż z piaskownicy.
      • beataj1 Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 11:44
        A zauważyliście że jak gdzieś telewizji śmiałek próbuje obrzydliwych rzeczy węże, pędraki, szczury czy inne okropności to zwykle twierdzi że smakują jak kurczak.

        Czyli po co próbować skoro i tak będzie smakować jak kurczak smile
        • aurinko5 Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 12:19
          Kupiłam te fasolki w sklepie HP na King's Cross . Smaki wymiocin czy woskowiny występują tylko w książce . W realu jest to chemiczna mieszanka bez konkretnych smaków, interpretacja dowolna . Te najmniej smaczne sa chyba z dodatkiem pieprzu.
        • mid.week Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 21:02
          beataj1 napisała:

          > A zauważyliście że jak gdzieś telewizji śmiałek próbuje obrzydliwych rzeczy węż
          > e, pędraki, szczury czy inne okropności to zwykle twierdzi że smakują jak kurcz
          > ak.
          >
          > Czyli po co próbować skoro i tak będzie smakować jak kurczak smile


          Eeee nie! mrówki smakują orzechowo, larwy są masą paskudnego tłuszczu, a mocz bawoła wyciskany z gó...anego placka też jest daleki od drobiu big_grin
          Nie pytaj skąd wiem...






          No dobra - z '"W dziczy z Byrem Gryllsem" big_grin
    • mamaemmy Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 12:15
      Babcia kupiła Emce ,bo ta chciala smile Chwila zabawy, dziewczyny kręciły filmiki jak usilują jesc te fasolki-niczym youtuberzy,a potem sie znudziły. Nikogo nie bolał brzuch,wiekszosc fasolek zresztą wypluwały do talerzyka .
    • aagnes Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 12:21
      Mialam okazje rozgryzc fasolke o smaku smierdzacej skarpety - to bylo wrazenie TOTALNE. jedyny plus - dzieciaki bedace z nami na wakacjach, ktore byly swiadkami mojego rozgryzania byly przeszczesliwe i turlaly sie ze smiechu ze dwa dni.
      mozna kupic, niech nie jedza, tylko wypluwaja i daj im duuuuuuuuuuuuuzo czegos do popicia.
    • nevada_r Re: Kupiłybyście dziecku? 23.10.15, 12:39
      Nie bądź stara konserwą i kup. tongue_out Jak raz zjedzą coś niezdrowego i niesmacznego, to nic im się nie stanie, a ciekawość zostanie zaspokojona.
    • kukaszkaa Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 17:33
      Moje dostały prezent z GB, więc nie wiem, czy ten sam producent. Nie pochorowały się, a bawiły się świetnie.
      • aurinko Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 17:54
        Zamówiłam, może na weekend dotrą smile
    • asia06 Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 18:11
      Kupiłabym cukierki w jakieś niewielkiej ilości i w normalnych smakach. Tych kontrowersyjny absolutnie nie.
      • nevada_r Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 18:23
        A niby czemu nie??? Przecież ty nie musisz ich jeść.
        • asia06 Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 18:37
          Ponieważ uważam, że nawet żarty mają swoje granice. Odpowiedziałam dziewczynie na pytanie tylko. Pytała czy kupiłybyśmy, to odpowiedziałam.
          • nevada_r Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 19:08
            Aha. A ja w takim przypadku kupiłabym, z zastrzeżeniem, że sama może zjeść, a innych musi ostrzec przed poczęstowaniem. I właśnie wytłumaczyłabym, że są żarty fajne i głupie.
    • solejrolia Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 19:32
      Tak.
    • mid.week Re: Kupiłybyście dziecku? 26.10.15, 20:57
      O rany one są fantastyczne smile Dzięki za linka, będą super atrakcją na halloween!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka