28.10.15, 18:27
O twarzy komia zwrócił mi uwagę, że mam zniszczone paznokcie. Aplikuję do sieci sklepów spożywczych pracując obecnie w montowni agd. Naprawę ze mną coś nie jest tak poza brakiem jednej dłoni?! Wypacykowany niczym z bloga modowego rekrutuje spośród słabego sortu pracowników.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: pan z hr 28.10.15, 18:37
      Trzeba mu było powiedzieć, że właśnie dlatego szukasz roboty, w której zapłacą ci tyle, że będziesz mogła z usług manikiurzystki korzystać. uncertain
      • aeropolis Re: pan z hr 28.10.15, 18:44
        Pierwszy raz się rozbeczałam i wyszłam.
        • iwoniaw Re: pan z hr 28.10.15, 18:51
          Współczuję. Głupi buc. Do przestawiania palet z piwem rekrutuje, a komentarz, jakby co najmniej chodziło o hostessę u Cartiera. Niech się gryzie w nos.
          • aeropolis Re: pan z hr 28.10.15, 18:56
            Wymóg : lekki stopień niep. Może im o umysł chodziło.
    • best_bej Re: pan z hr 28.10.15, 18:43
      O ludziach z hr nie mam najlepszego zdania.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: pan z hr 28.10.15, 18:54
        Ja o ludziach z hru zdanie mam jak najgorsze, a byłam po dwóch stronach barykady (jako szukająca pracowników/pracy). Idiota.
      • kaz_nodzieja Re: pan z hr 29.10.15, 14:51
        Ja też nie, jednorazowo na próbę moja firma skorzystała z ich usług (natrętnie się napraszali), szkoda gadać.
    • jagienka75 Re: pan z hr 28.10.15, 19:18
      Mogłaś mu powiedzieć, ze paznokcie odrosna a on swoją komisją gęba już zawsze będzie straszył.
      Burak i tyle.
      • jagienka75 Re: pan z hr 28.10.15, 19:19
        Konska gęba.
      • aeropolis Re: pan z hr 28.10.15, 19:20
        Tak jak ja.
    • melisaa4 Re: pan z hr 28.10.15, 19:23
      Palant
    • b.bujak Re: pan z hr 28.10.15, 20:24
      też kiedyś nie dostałam pracy przez paznokcie...
      pan, z którym rozmawiałam uznał, że z długie paznokcie świadczą o tym, że kiepski ze mnie inżynier wink
      • ida_listopadowa Re: pan z hr 28.10.15, 22:02
        B.bujak - az sie zagotowałam, do sądu bym chyba poszła!
        • b.bujak Re: pan z hr 28.10.15, 22:39
          ida_listopadowa napisała:

          > B.bujak - az sie zagotowałam, do sądu bym chyba poszła!

          nie miałam parcia na tę robotę - poszłam z ciekawości;

          pan po prostu musiał "coś" na mnie znaleźć, bo merytorycznie odpowiadałam bezbłędnie (to nie była rozmowa z hr-owcem, tylko z szefem działu - akurat w tym zakresie miałam i wiedzę popartą dyplomem i doświadczenie zawodowe)
          • sanrio Re: pan z hr 29.10.15, 10:42
            zauważyłam, że część panów (pewnie z małymi ptakami) długie paznokcie u kobiety (nie żadne szpony czy tipsy na kilometr) uważa za wyznacznik jej głupoty.
            • b.bujak Re: pan z hr 29.10.15, 20:28
              sanrio napisała:

              > zauważyłam, że część panów (pewnie z małymi ptakami) długie paznokcie u kobiety
              > (nie żadne szpony czy tipsy na kilometr) uważa za wyznacznik jej głupoty.

              jakby nie było to morał z tego taki, że lepiej się stało, że nie został moim szefem...
              paznokcie były owszem, długie, ale bez lakieru - nigdy nie uważałam, że się jakoś szczególnie rzucają w oczy
    • babunia_wygodka Re: pan z hr 28.10.15, 22:15
      aeropolis napisała:

      > O twarzy komia zwrócił mi uwagę, że mam zniszczone paznokcie. Aplikuję do sieci

      Ale o co właściwie całe to emo? No zwrócił uwagę. I co? Przynajmniej był szczery i wiesz co poprawić, a jeżeli miałabyś pracować z klientami to w ogóle było to całkiem zasadne.
      • kubekwkropki Re: pan z hr 28.10.15, 22:27
        Aeropolis NIE MA jednej dłoni. Na tej którą ma- ma Niszczone paznokcie. Umówmy soe, ze domowy manicure w rym przypadku jest raczej hm... trudny? A na systematyczny profesjonalny przy pracy na montowni pewnie nie ma ani czasu ani środków. Pan burak. Chociaz mógł zasugerować poprawki juz PO zatrudnieniu. Mo zdaniem wymówka.
        • babunia_wygodka Re: pan z hr 28.10.15, 22:32
          kubekwkropki napisała:

          > Aeropolis NIE MA jednej dłoni. Na tej którą ma- ma Niszczone paznokcie. Umówmy

          No rozumiem, że nie ma. Ale to co, chodzi w związku z tym brudna i niedopięta, bo jej ciężej się domyć i zapiąć? Nie na takie rzeczy niepełnosprawni mają metody, toż nawet kobitka bez rąk zrobiła licencję pilota - chociaż to już jest dość hardcore.


          • minor.revisions Re: pan z hr 28.10.15, 22:38
            I ta pilotka sobie sama robi manicure?
            • babunia_wygodka Re: pan z hr 28.10.15, 22:51
              minor.revisions napisała:

              > I ta pilotka sobie sama robi manicure?

              Manicure to nie robi w ogóle - z braku obiektu tej operacji.
          • kubekwkropki Re: pan z hr 28.10.15, 22:41
            Ja tam nie wiem. Mam obie. Nigdy nie pracowałam na montowni, ani w sklepie, ani generalnie fizycznie. Co więcej jestem złym, bezdusznym kapitalistą, płacę czasem poniżej minimalnej i w nosie mam prywatne problemy pracowników. Mam jednak wyobraźnię i resztki empatii i w życiu nie pozwoliłabym sprawdzać manicure sprzątaczki, zarostu ciecia i tatuażu magazyniera. Jedno ma sprzątać, drugie zamiatać podwórko i podlewać trawnik itd. Uwagi niedotyczące wykonywania obowiązków sa po prostu niestosowne. Nie sądzę aby asropolis aplikowała na recepcje.
            • babunia_wygodka Re: pan z hr 28.10.15, 22:54
              kubekwkropki napisała:

              > wyobraźnię i resztki empatii i w życiu nie pozwoliłabym sprawdzać manicure sprz
              > ątaczki, zarostu ciecia i tatuażu magazyniera. Jedno ma sprzątać, drugie zamiat

              Jeżeli facet dosłownie sprawdzał z własnej inicjatywy, to oczywiście jest to jakaś bzdura. Ale jeżeli byłyby to paznokcie w stanie takim, że po prostu widać zaniedbanie i facet aż zwrócił na nie uwagę - to nawet u sprzątaczki jest to jakiś wskaźnik. Nie dba o siebie, więc dlaczego miałaby dbać o toaletę w biurowcu?
              • aankaa Re: pan z hr 28.10.15, 23:04
                jeżeli byłyby to paznokcie w stanie takim, że po prostu widać zaniedbanie i facet aż zwrócił na nie uwagę - to nawet u sprzątaczki jest to jakiś wskaźnik. Nie dba o siebie, więc dlaczego miałaby dbać o toaletę w biurowcu?

                ty tak serio ?
                rozumiem, że masz pazury zrobione 24/h przez 365 (366) dni w roku nicku "babunia (z) wygódki"
                • babunia_wygodka Re: pan z hr 28.10.15, 23:08
                  aankaa napisała:

                  > jeżeli byłyby to paznokcie w stanie takim, że po prostu widać zaniedbanie i
                  > facet aż zwrócił na nie uwagę - to nawet u sprzątaczki jest to jakiś wskaźnik.
                  > Nie dba o siebie, więc dlaczego miałaby dbać o toaletę w biurowcu?
                  >

                  > ty tak serio ?
                  > rozumiem, że masz pazury zrobione 24/h przez 365 (366) dni w roku nicku "babuni
                  > a (z) wygódki"

                  Tak, ja tak na serio. A między paznokciami zaniedbanymi a nie-świeżo-od-manicurzystki jest spora różnica, więc nie histeryzuj.
                  Jak Ci przyjdzie rozczochraniec z kołtunami to też będziesz tak łaskawym okiem spoglądać, bo przecież nie można 24/7/365 siedzieć u fryzjera?
                  • peonka Re: pan z hr 28.10.15, 23:31
                    Ale ona ma zniszczone paznokcie, a nie zaniedbane i brudne! Widziałaś kiedyś paznokcie zniszczone od pracy fizycznej? Tego się nie zlikwiduje wizytą u kosmetyczki. No chyba ze zamaluje lakierem uncertain
            • kota_marcowa Re: pan z hr 28.10.15, 23:26
              Niby tak, ale jednak nie chciałabyś np, żeby chleb podawała ci sprzedawczyni z grzybicą paznokci dajmy na to.
              • arim28 Re: pan z hr 29.10.15, 12:54
                kota_marcowa napisała:
                > Niby tak, ale jednak nie chciałabyś np, żeby chleb podawała ci sprzedawczyni z
                > grzybicą paznokci dajmy na to.

                Przypomnialam mi historie sprzed kilku lat. Latem, na Mazurach kupowalam buleczki, ktore podala mi pani raczka z bardzo widocznymi i w duzej ilosci kurzajkami a potem ta raczka wydala reszte. Na moje pytanie, co dzieje sie z jej dlonmi i czy moze pracowac przy spozywce uslyszalam ze ma tylko kurzajki smile
                Nawet zadzwonilam do sanepidu i poinformowano mnie, ze ta choroba nie jest na ich liscie chorob zarazliwych wiec pani moze pracowac.
                • aeropolis Re: pan z hr 29.10.15, 13:46
                  Na litość boską mam skórki zadarte i bardzo krótkie paznokcie - przy linii palca. Owszem nie maluję i nie piłuję bo krótkie srtasznie ale nie mam grzybicy, kurzajek i syfilisu. Jak wy dopowiadacie .
            • wioskowy_glupek Re: pan z hr 29.10.15, 13:56
              Tak wiemy, że jesteś żałosna, od dawna.
          • aeropolis Re: pan z hr 29.10.15, 09:09
            Tak śmierdzę na odległość. Jestem brudna i menelowata. Walnij się . nie rozumiesz to nie pisz- nie będę tłumaczyć czemu mam zaniebane poznokcie bo to nie filozofia wydedukować .inne potrafiły.
            • babunia_wygodka Re: pan z hr 29.10.15, 11:51
              aeropolis napisała:

              > Tak śmierdzę na odległość. Jestem brudna i menelowata. Walnij się . nie rozumi
              > esz to nie pisz- nie będę tłumaczyć czemu mam zaniebane poznokcie bo to nie fil
              > ozofia wydedukować .inne potrafiły.

              No, z takim agresywnym i roszczeniowym nastawieniem to nawet zaniedbanych paznokci nie potrzeba, żeby się zdyskwalifikować na każdej rozmowie o pracę.
              • iwoniaw Re: pan z hr 29.10.15, 12:22
                Ale to nie jest wątek o tym, czy kandydatura autorki słusznie została odrzucona i jakie cechy uniemożliwiają jej przekonanie do siebie rekrutera, tyko czy prowadząc nabór na fizycznego pracownika w sklepie rekruter ów powinien rzucać uwagi o zadbaniu paznokci kandydatki.
                • babunia_wygodka Re: pan z hr 29.10.15, 12:30
                  iwoniaw napisała:

                  > Ale to nie jest wątek o tym, czy kandydatura autorki słusznie została odrzucona
                  > i jakie cechy uniemożliwiają jej przekonanie do siebie rekrutera, tyko czy pro
                  > wadząc nabór na fizycznego pracownika w sklepie rekruter ów powinien rzucać uwa
                  > gi o zadbaniu paznokci kandydatki.

                  Ale to się jedno z drugim wiąże. Jak masz dwójkę porównywalnych kandydatów, z których jeden jest zadbany i miły dla oka, a drugi nie, to oczywiste jest, że wybierzesz zadbanego. Jeżeli ten drugi się dowie, jakie były do niego zastrzeżenia, to może skorygować braki. Jeżeli rekruter będzie "kulturalny, dyskretny i powściągliwy" - g*wno będzie wiedział i dalej będzie przegrywał.
                  • cosmetic.wipes Re: pan z hr 29.10.15, 18:49
                    Krótkie paznokcie i zadarte skórki to, PRZY BRAKU DLONI I PRACY MANUALNEJ , nie jest żadne zaniedbanie.
    • minor.revisions Re: pan z hr 28.10.15, 22:36
      Hm, skontaktowalabym się z jego managerami i zwrocila uwagę na chamstwo i dyskryminację ze strony tego pana.
      Nawet, jeśli tej pracy nie dostaniesz, to jeśli nikt nie będzie butował takich palantów, to oni niczego w swoim zachowaniu nie zmienią.
      Bardzo mocno trzymam kciuki za lepszą pracę z normalnymi ludźmi.
      • babunia_wygodka Re: pan z hr 28.10.15, 23:05
        minor.revisions napisała:

        > Hm, skontaktowalabym się z jego managerami i zwrocila uwagę na chamstwo i dyskr
        > yminację ze strony tego pana.

        Zarazarazara. Skąd wiadomo że chamstwo? I jaka znowu dyskryminacja? Facet podał, jak rozumiem, konstruktywne powody, dla których nie przyjął kandydatki. Można z tego skorzystać na przyszłość, do innej pracy.
        Czy jakby zamiast kobiety z zaniedbanymi paznokciami pojawił się śmierdzący potem i tygodniowym niemyciem facet, który by przyszedł narzekać że mu powiedzieli że jest brudny i nie zatrudnili, to też by został tak zbombardowany współczuciem, że go chamsko dyskryminują?
        • berdebul Re: pan z hr 28.10.15, 23:14
          A nie widzisz różnicy między paznokciami zniszczonymi od pracy(!), a śmierdzącym brudasem?
          • babunia_wygodka Re: pan z hr 28.10.15, 23:21
            berdebul napisała:

            > A nie widzisz różnicy między paznokciami zniszczonymi od pracy(!), a śmierdzący
            > m brudasem?

            Brudas też może być spocony i zaśmierdły od pracy(!). Nie, nie widzę różnicy istotnej dla tematu dyskusji. Brudas może się umyć, paznokcie można opiłować i doczyścić. Potrafią to już dzieci w podstawówce.
          • kota_marcowa Re: pan z hr 28.10.15, 23:23
            Cóż, paznokcie mogły wyglądać tak

            https://gabinet.podologiczny.pl/wp-content/uploads/2012/12/grzybica-P2.jpg

            Gdyby ten wątek założył ktokolwiek inny, może bym się litowała, ale w tym przypadku mam poważne podejrzenia co do trollingu, tudzież jakichś zaburzeń, sądząc po innych watkach, jeżeli to nie troll.
            • aeropolis Re: pan z hr 29.10.15, 18:37
              Tu chyba jest choroba. Ja jestem zdrowa. Insynuowani mi jakiegos syfu to chamstwo.moze na zdjęciu to twój paznokieć - lecz się.
              • zabka141 Re: pan z hr 29.10.15, 20:29
                Bardzo nie w porzadku zachowal sie pan od HR. PRosze to zglosic w jego firmie, do jego managera czy kogos. NIe jest to w porzadku.
        • bi_scotti Re: pan z hr 28.10.15, 23:24
          babunia_wygodka napisała:

          > Facet podał
          > , jak rozumiem, konstruktywne powody, dla których nie przyjął kandydatki. Można
          > z tego skorzystać na przyszłość, do innej pracy.
          > Czy jakby zamiast kobiety z zaniedbanymi paznokciami pojawił się śmierdzący pot
          > em i tygodniowym niemyciem facet, który by przyszedł narzekać że mu powiedzieli
          > że jest brudny i nie zatrudnili, to też by został tak zbombardowany współczuci
          > em, że go chamsko dyskryminują?

          Cornstructive feedback tez musi byc podany w odpowiedniej formie, wlasnie po to zeby mozna bylo z niego skorzystac. Jesli zostal podany w taki sposob, ze kandydatka sie rozplakala i wyszla bez slowa, to znaczy ze mistrz HR nie dobral odpowiedniej formy i powinien sie wstydzic, ze swojej profesji nie potrafi wykonywac jak nalezy. Bo naprawde wszystko mozna ludziom powiedziec, rowniez i to, ze ktos potrzebuje prysznica albo, ze mu glut wisi z nosa ale jesli czlowiek zajmuje sie zawodowo rekrutacja, to powinien wiedziec jak tego typu info podac bez uzyskania efektu "humiliation". I o to tu chodzi. I dlatego autorka watku ma jak najbardziej powody zeby sama zaserwowac "constructive feedback" osobie stojacej na drabince wyzej niz ow HR facet z twarza konia. M.in. dlatego zeby tenze facet mial szanse poprawic sie w wykonywaniu swojej profesji, zeby jego szef(owa) mial(a) mozliwosc ewaluacji performance swojego podwladnego, tudziez po to by autorka watku miala poczucie, ze jej zdanie jest uszanowane i wysluchane. Niezalenie od tego czy prace by tam dostala, czy nie, ten akurat HR officer potrzebuje przeszkolenia w temacie "constructive feedback". Cheers.
          • babunia_wygodka Re: pan z hr 28.10.15, 23:28
            bi_scotti napisała:

            > Cornstructive feedback tez musi byc podany w odpowiedniej formie, wlasnie po to
            > zeby mozna bylo z niego skorzystac. Jesli zostal podany w taki sposob, ze kand
            > ydatka sie rozplakala i wyszla bez slowa, to znaczy ze mistrz HR nie dobral odp
            > owiedniej formy i powinien sie wstydzic, ze swojej profesji nie potrafi wykonyw

            To może być prawda, ale nie musi. Istnieje też możliwość, że kandydatka wyrosła w przekonaniu że jako biednej niepełnosprawnej nie wolno jej zwracać uwagi bo będzie jej przykro, a w ogóle to jest sprawna inaczej i wszystko robi dobrze, tylko te paznokcie też ma czyste inaczej. I najdelikatniejsze nawet wytknięcie niedociągnięć skutkuje fontanną łez.

            • lauren6 Re: pan z hr 29.10.15, 11:22
              W USA za taką uwagę w stosunku do niepelnosprawnej kobiety ten burak przez pół życia nie wyplacilby się z odszkodowania, jakie zasadziłby jej sąd. Manicure nie da się zrobić jedną ręką, a osobę która szuka pracy nie musi stać na to by co tydzień chodzić do manicurzystki.

              Ta historia jak najbardziej nadaje się na dzihard, ze zgłoszeniem się do sądu o odszkodowanie włącznie. Na pewno bym zaczęła od pisma do firmy z oficjalną skarga o
              • lauren6 Re: pan z hr 29.10.15, 11:23
                * na pana z hr i do złożenia doniesienia do rzecznika osób niepełnosprawnych na te firmę.
              • babunia_wygodka Re: pan z hr 29.10.15, 11:48
                lauren6 napisała:

                > W USA za taką uwagę w stosunku do niepelnosprawnej kobiety ten burak przez pół

                Na szczęście my nie mieszkamy w USA, tylko w cywilizowanym kraju.

                • wioskowy_glupek Re: pan z hr 29.10.15, 13:59
                  W cywilizowanym kraju osoba sprawna psychicznie ogarnia, że z 1 ręką manicure nie zrobisz... a jak pracy nie masz to na kosmetyczkę cię nie stać. Ale to trzeba mieć mózg i nie być trollem.
                  • babunia_wygodka Re: pan z hr 29.10.15, 14:10
                    wioskowy_glupek napisała:

                    > W cywilizowanym kraju osoba sprawna psychicznie ogarnia, że z 1 ręką manicure n
                    > ie zrobisz... a jak pracy nie masz to na kosmetyczkę cię nie stać. Ale to trzeb
                    > a mieć mózg i nie być trollem.

                    Pomijając już jakieś pomocne urządzonka do przytrzymania pilnika, które można sobie zmontować (ale to trzeba mieć mózg), to istnieją też koleżanki, kuzynki, matki, córki, a nawet męskie odpowiedniki tychże, które poproszone - surprise, surprise - doprowadzą paznokcie do znośnego wyglądu.
                    • minor.revisions Re: pan z hr 29.10.15, 14:44
                      ale to można przekazać na różne sposoby.
                      można powiedzieć "rozumiem, że w pani przypadku to może stwarzać problem, ale czy ma pani możliwość zadbania o paznokcie mimo niepełnosprawności, bo pani będzie eksponować ręce, więc lepiej się będzie czuła i pani i klienci, jeśli będą estetycznie wyglądać?", a można powiedzieć "ale pani ma syfiaste paznokcie, z czym do ludzi, imadła pani nie ma?"
                      • kaz_nodzieja Re: pan z hr 29.10.15, 16:00
                        Przecież to troll, co może robić jednoręka osoba w sklepie spożywczym w którym praca oparta jest głównie na pracy fizycznej? Ustawiać towar jedną ręką? Odważać ser jedną ręką? Obsługiwać kasę? Nawet sprzątanie nie bardzo.
                        • minor.revisions Re: pan z hr 29.10.15, 16:07
                          ale to nie ma znaczenia. Tak długo, jak długo na wiadomość "w innych krajach taki standard jest niedopuszczalny" pani ze sraczem w nicku odpowiada "na szczęście u nas jest cywilizacja i tak można", takiewątki są potrzebne, bo krzewią świadomość, że jednak nie musi tak być.
                        • aeropolis Re: pan z hr 29.10.15, 18:02
                          Twoim tokim myślenia nie mogę nigdzie pracowaç. Tak mądralo na kasie.mądralo sa takie stanowiska dla niepelnospr o czym napisałam na początku.
                        • 0ldjoanna Re: pan z hr 29.10.15, 18:24
                          > Przecież to troll, co może robić jednoręka osoba w sklepie spożywczym

                          Wszystko może robić, to co inni sprzedawcy. Przecież nawet w tym wątku ktoś podał przykład kobiety, która nie ma ani jednej ręki, a może pilotować samolot. Oczywiście, że "pan z hr" mając do wyboru osobę bez jednej dłoni i osobę (a zapewne wiele osób) z obiema dłońmi nie wybierze raczej tej pierwszej, ale po co w takim razie pieprzyć o zaniedbanych paznokciach? To tak jakby "pan z hr" powiedział facetowi bez nogi, chcącemu zostać np. dozorcą, że go nie przyjmuje, bo ma nieodpowiedni but.
                          • aeropolis Re: pan z hr 29.10.15, 18:33
                            Nawet na kasie siedzą niewidomi- tadam. Widać, że niektórzy pojęcia nie majã. Poza tym napisałam, ze to była oferta dla niepełnosprawnych. Ja nie jestem trolem.
            • minor.revisions Re: pan z hr 29.10.15, 14:50
              > To może być prawda, ale nie musi. Istnieje też możliwość, że kandydatka wyrosła w przekonaniu że jako biednej niepełnosprawnej nie wolno jej zwracać uwagi bo będzie jej przykro

              oczywiście, rzecz w tym, że ty od razu założylaś, że prawdą jest twoja, niekorzystna dla autorki, wersja. Co w sumie nie dziwi, skoro za cywilizowane rozwiązanie uważasz takie, które nie bierze pod uwagę samopoczucia rozmowcy.
              • babunia_wygodka Re: pan z hr 29.10.15, 15:16
                minor.revisions napisała:

                > > To może być prawda, ale nie musi. Istnieje też możliwość, że kandydatka w
                > yrosła w przekonaniu że jako biednej niepełnosprawnej nie wolno jej zwracać uwa
                > gi bo będzie jej przykro
                >
                > oczywiście, rzecz w tym, że ty od razu założylaś, że prawdą jest twoja, niekorz
                > ystna dla autorki, wersja. Co w sumie nie dziwi, skoro za cywilizowane rozwiąza
                > nie uważasz takie, które nie bierze pod uwagę samopoczucia rozmowcy.

                A dlaczego Ty założyłaś, że za cywilizowane rozwiązanie uważam takie, które nie bierze pod uwagę samopoczucia rozmówcy?
                • minor.revisions Re: pan z hr 29.10.15, 15:56
                  > A dlaczego Ty założyłaś, że za cywilizowane rozwiązanie uważam takie, które nie
                  > bierze pod uwagę samopoczucia rozmówcy?

                  Nie założylam, tylko to widać z twoich postów, w tym tego, w którym piszesz, co jest cywilizowanym krajem i dlaczego to dobrze.
                  • babunia_wygodka Re: pan z hr 29.10.15, 20:19
                    minor.revisions napisała:

                    > > A dlaczego Ty założyłaś, że za cywilizowane rozwiązanie uważam takie, któ
                    > re nie
                    > > bierze pod uwagę samopoczucia rozmówcy?
                    >
                    > Nie założylam, tylko to widać z twoich postów, w tym tego, w którym piszesz, co
                    > jest cywilizowanym krajem i dlaczego to dobrze.

                    Boszszsz...
                    Ręce opadają.
                    • ola_dom Re: pan z hr 29.10.15, 20:21
                      babunia_wygodka napisała:

                      > Boszszsz...
                      > Ręce opadają.

                      O wreszcie!
                      To niech opadną tak, żeby już nie sięgały do klawiatury.
          • kota_marcowa Re: pan z hr 28.10.15, 23:32
            Nieprawda, niektórych rzeczy się nie da powiedzieć delikatnie. Kiedyś pracowałam z dziewczyną, która się nie myła i nie zmieniała ubrań. Było widać, bo skorupę z fluidu miała na wysokości cycków, a śmierdziało od niej tak, że klienci woleli iść do kogoś innego, nawet czekając w długiej kolejce, już nie wspomnę o męce współpracowników, którzy musieli to znosić na co dzień. Dyrekcja z nią porozmawiała, naprawdę bardzo delikatnie, panna się obraziła, ale myc nie zaczęła i cuchnęła dalej, na szczęście ją zwolnili.
            • iwoniaw Re: pan z hr 29.10.15, 11:40
              Jeśli nawet "pewnych rzeczy nie da się powiedzieć delikatnie", to zawsze jeszcze jest opcja, żeby się zamknąć i stwarzać pozory niebycia burakiem, zamiast klepać jęzorem i rozwiać wszelkie wątpliwości, prawda?
              • babunia_wygodka Re: pan z hr 29.10.15, 11:49
                iwoniaw napisała:

                > Jeśli nawet "pewnych rzeczy nie da się powiedzieć delikatnie", to zawsze jeszcz
                > e jest opcja, żeby się zamknąć i stwarzać pozory niebycia burakiem, zamiast kle
                > pać jęzorem i rozwiać wszelkie wątpliwości, prawda?

                Świetny pomysł. I wtedy, po iluśtam rozmowach z takimi delikatnymi i kulturalnymi rekruterami, kobieta przyleci na emamę z płaczem, że chodzi na rozmowy i nikt do niej nie oddzwania, co jest, przecież nie mają żadnych zastrzeżeń, uśmiechają się i w ogóle.
                • minor.revisions Re: pan z hr 29.10.15, 14:48
                  Ale to jest zupełnie inna rzecz, jeśli komuś ktoś zaleci burackim tekstem, a inna, jeśli kandydatka zapyta (a powinna), czy jest coś? co mogłaby zmienić/poprawić, żeby zwiększyć swoje szanse. Może o to zapytać i podczas rozmowy wstępnej, kiedy zapytają ją, jakie ma do nich pytania, może o to zapytać, kiedy dostanie feedback zwrotny. Lepiej, oczywiście, przy rozmowie, bo to od razu zwiększa jej szanse jako kogoś, kto jest aktywnie zainteresowanego tą pozycją, a przy feedbacku zwrotnym to już jakby pozamiatane i tylko może wykorzystać odpowiedź na przyszłość.
    • stacie_o Re: pan z hr 29.10.15, 10:29
      aeropolis jeśli nie jesteś trollem, to podaj mi na priva szczegóły: jaka sieć, kiedy odbyła się rozmowa i kto ją prowadził. Postaram się coś z tym zrobić. Ponawiam propozycję przejrzenia cv.
      Dobra pani od hru.
      • wioskowy_glupek Re: pan z hr 29.10.15, 14:00
        Współczuję kontaktu z debilem... Niestety wielu rekruterów ma albo coś nie tak z głową albo ego wyższe od IQ.
        • kaz_nodzieja Re: pan z hr 29.10.15, 14:54
          Psychopaci, wyżywają się na innych, powinno się ich przebranżowić na coś pożytecznego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka