Dodaj do ulubionych

Płaczecie?

    • koronka2012 Re: Płaczecie? 05.11.15, 18:36
      W 95% płaczę wyłącznie ze wzruszenia. Z innego powodu płakałam parę lat temu.
    • melancho_lia Re: Płaczecie? 05.11.15, 19:37
      Zdarza się. Z bezsilności, z nerwów, ze smutku.
    • klubgogo Re: Płaczecie? 05.11.15, 20:23
      Płaczę przy pierwszych dźwiękach Hatchiko, jak jego pan umiera, zalewam się łzami. Podobnie płaczę na Katyniu. I jakąś dziwną siłą obydwa filmy mnie przyciągają i oglądam zawsze, gdy są w tv.

      Płaczę z bezsilności, gdy mam już serdecznie dość sama nie wiem czego.

      Płaczę z radości i wzruszenia typu zakończenie roku szkolnego i ważne wydarzenia mojego dziecka.
    • wheels.of.steel Na pewno nie płaczę po generale. 05.11.15, 21:02
      Kiszczaku. Tak jak nie płakałem po towarzyszu generale Jaruzelskim.
    • buuenos Re: Płaczecie? 05.11.15, 22:54
      Bo wzruszajaca reklama albo Ojciec Mateusz:_)
    • cosmetic.wipes Re: Płaczecie? 06.11.15, 07:13
      Bardzo rzadko. Dlatego na bliskich robi to wrażenie.

      Natomiast odkąd zostałam matką wink zdarza mi się chlipnąć na filmach, a nawet reklamachbig_grin
    • default Re: Płaczecie? 06.11.15, 08:34
      Wczoraj spłakałam się przy tym reportażu:
      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/trzymala-psa-w-komorce-wyglodzonego-psa-uwolnily-wolontariuszki,592089.html
      Na ogół unikam oglądania tego rodzaju informacji, ale tę obejrzałam i długo nie mogłam się uspokoić. Mam nadzieję, że pies znajdzie odpowiedzialnego właściciela, a babsko dostanie najwyższą możliwą karę, chociaż to i tak nic, ja bym ją zamknęła do tej komórki też na co najmniej dwa lata.
      • rosapulchra-0 Re: Płaczecie? 06.11.15, 14:57
        O jeżu kolczasty! Po co ja to obejrzałam? sad
        • angeika89 Re: Płaczecie? 06.11.15, 16:33
          Widziałam to w wiadomościach w tv.
          Babka twierdzi, że pies dostawał jedzenie (!!!), że ona nie wiedziała że można oddać do schroniska, oraz że nie będzie za niego odpowiadać...
          Na szczęście już trawił do sądu odpowiedni papierek i odpowie za znęcanie się.
          A pieska szkoda sad
          • rosapulchra-0 Re: Płaczecie? 06.11.15, 20:01
            Okropne babsko.
    • jolie Re: Płaczecie? 06.11.15, 11:37
      Zdarza mi się płakać. Najczęściej ze wzruszenia. Czasami ze złości i bezsilności. Do łez potrafi doprowadzić mnie sztuka - przepłakałam np. pół koncertu laureatów, gdy grał Rafał Blechacz. Nasiliło mi się zdecydowanie po urodzeniu dzieci.
    • gagunia Re: Płaczecie? 06.11.15, 14:37
      Zdarza mi się. Płacz działa na mnie oczyszczająco. Jakieś nawarstwiające się stresy, dużo pracy, kłopoty, bezsilność powodują czasem, że zaczynam płakać. Najczęściej w wannie. Siedzę, leję na siebie wodę, myślę i ryczę. Po takim płaczu czuję się jak nowo narodzona. Schodzi ze mnie całe napięcie, w głowie się układa i mam spokój na kilka miesięcy.
    • pade Re: Płaczecie? 06.11.15, 14:58
      Rzadko płaczę, niestety. W sensie takiego otwartego płaczu, niepohamowanego szlochu.
      Niestety, bo kiedy w końcu przestaję się powstrzymywać i emocje znajdą ujście, czuję niewysłowioną ulgę.
      Natomiast często mam w gulę w gardle, którą staram się zwalczyć. No bo jak bym wyglądała, gdybym się rozryczała w autobusie, bo kierowca był tak uprzejmy, że wysiadł z pojazdu i pomógł starszej osobie wsiąść?smile
      Cieszę się, że czas przedszkolnych przedstawień mam już za sobą, bo wtedy ryczałam jak bóbr ze wzruszenia. Całe szczęście mniej widocznie niż druga taka matka jak ja i ona bardziej zwracała na siebie uwagę.
      Na apelach szkolnych mam to samo, więc staję sobie z tyłu a jak już nie mogę się opanować to wychodzę.
      Ba, teraz gdy to piszę, też mam oczy w mokrym miejscusmile No i cóż ja na to poradzę?
      Tak samo działa na mnie muzyka. Ba, uwielbiam oglądać VoP sama, bo wtedy nie muszę ukrywać łez.
      Trochę męcząca jest ta "właściwość", bo spowodowała, że unikam miejsc, o których wiem, że na pewno tam się rozpłaczę i będzie mi głupio.
      Aha i nigdy nie zaśpiewałam dzieciom do końca żadnej piosenkibig_grin
    • anorektycznazdzira Re: Płaczecie? 06.11.15, 18:33
      "Płaczecie?"
      Nie za bardzo. Oduczyłam się.
    • mynia_pynia Re: Płaczecie? 06.11.15, 19:21
      Płaczę, wręcz uwielbiam beczeć. Ostatnio mniej ale tak po porodzie - dzień bez płaczu, dniem straconym.
      Kiedyś próbowałam coś na mężu wymóc i się rozpłakałam a on mi parsknął śmiechem z tekstem " nie histeryzuj " i mi przeszło ;P.
      Ostatnio płakałam, bo coś bardzo chcę a na razie nie mogę tego mieć i mi się tak jakoś smutno zrobiło wink
      Ogólnie beczę do lustra - takie samouwielbienie wink
      W pracy, na ulicy - nigdy.

      • zemfira_ Re: Płaczecie? 06.11.15, 21:08
        Mam podobnie do Pade, gula w gardle, dlawi mnie wzruszenie. Nie mogę prawie mówić i lecą mi łzy przy:
        - piosence "fantazja" fasolek
        - niekończącej się opowieści
        - hymnie Polski
        - próbach śpiewania dzieciom
        - czytaniu brzydkiego kaczątka, dziewczynki z zapałkami i o psie, który jeździł koleją
        - myśleniu o śmierci
        • pade Re: Płaczecie? 06.11.15, 21:33
          ojej, Fantazja!, przypomniałaś mismile
          Już wiem czego posłuchać, żeby się "wybeczeć"big_grin
          • eryk2601 Re: Płaczecie? 06.11.15, 21:42
            Płaczę z wielu powodów:jak czytam o kolejnym skatowanym dziecku łzy lecą mi jak grochy,ogladam wzruszajacy film,czytam książkę,na dniu mamy w przedszkolu,a czasami bez powodu ,bo mi smutno,rzadziej z powodu frustracji i bezsilności,ale zdarza się.
    • peonka Re: Płaczecie? 08.11.15, 00:26
      Ja kiedyś nie płakałam przez kilka lat, nie mogłam, łzy nie chciały mi lecieć... I chyba chciałabym tak znów.
      Płacze niestety dużo, teraz po śmierci taty kilka razy dziennie, na razie mąż jakoś wytrzymuje, ale generalnie uwaza placz za bezproduktywny I bezsensowny.
      Najbardziej wzruszają mnie relacje rodzice-dzieci i cierpienie zwierząt. Na cierpienia miłosne jestem całkiem odporna.
    • amsterdama Re: Płaczecie? 08.11.15, 00:35
      Placzę często, głównie przy wzruszającej muzyce. Niestety nie umiem sie powstrzymac od placzu na szkolnych uroczystosciach podczas spiewania hymnu panstwowego. Kombinuję jak mogę, probuję się odciąć lub wyobrażać zabawne rzeczy- nic nie pomaga. Ryczę i wstydzę się tego.
    • 21mada Re: Płaczecie? 08.11.15, 01:08
      Prawie codziennie. Niestety mam powod. Placze w ukryciu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka