Dodaj do ulubionych

kciuki poproszę

23.11.15, 14:38
Jutro stawiam się na zaplanowany zabieg do szpitala. Nazywam to zabiegiem, aby sobie poprawić humor, ale tak naprawdę to przecież operacja. Będę mieć usuwane ognisko endometriozy ze szwu po CC. Na początku wydawało mi się że to taki lajcik, ale jak trochę poczytałam to okazuje się, że czasami robi się z tego całkiem poważna operacja brzuszna. Mam nadzieje, że moje usg i rezonans nie kłamią i faktycznie będzie jeden 2 cm guzek i dojdę do siebie szybko. BTW, na sobotę mam bilety do teatru (kupione wieki temu) no i nie wiem czy już szukać chętnych czy jest szansa, że jakoś się doczłapię.

Mam oczywiście pietra przed narkozą i powikłaniami więc Wasze dobre słowo się przyda.
Jakby która miała doświadczenia ze szpitalem na Szaserów w W-wie to też niech się podzieli.
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 14:44
      Szpital na Szaserów jest bardzo w porządku.
      Narkoza to dobrodziejstwo - kimniesz sobie, obudzisz się i już, pozamiatane.
      I zabieg, będzie zabieg, nie żadna operacja, wyjdziesz raz dwa.
    • melancho_lia Re: kciuki poproszę 23.11.15, 14:46
      Trzymam kciuki smile Wszystko pójdzie sprawnie.
      Szpital na Szaserów znam tylko z relacji mojej mamy po złamaniu nogi- była zachwycona opieką.
      P.S. Ja sie dziś dowiedzialam, ze zapewne czeka mnie cc... I zupełnie zielona w tym temacie jestem.
      • kawka74 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 14:50
        Idziesz na salę, kładziesz się na boku, potem niczego nie czujesz od pasa w dół, potem anestezjolog Cię zagaduje, żebyś się nie interesowała tym, co się dzieje poniżej pasa, potem widzisz dziecko (całujesz, przytulasz, zależnie od polityki szpitala), a potem anestezjolog przychodzi kilka razy na pooperacyjną, żeby sprawdzić efekty działania swojej autorskiej mieszanki. I już ;p
        • mag1982 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 14:51
          Autorce będą endometriozę z blizny po cc usuwać. Dziecka to tam raczej nie będzie.
          • mag1982 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 14:52
            Ups... Drzewko mi się w telefonie pomyliło, Ty do melancholii pisałaś.
        • melancho_lia Re: kciuki poproszę 23.11.15, 14:53
          Tyle to wiem wink
          Nawet dziecko do karmienia przyniosą smile
          Bardziej sie zastanawiam nad samopoczuciem po i sprawnością. Mam doświadczenie tylko 2xsn.
          • mag1982 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 14:58
            To ciężko powiedzieć. Ja miałam cc dwa razy. Za pierwszym razem było kiepsko i z samopoczuciem po i z dochodzeniem do siebie. Za drugim najgorszy był trzeci dzień po a później już z górki. Po dwóch tygodniach tylko lekkie ciągnięcie w okolicy blizny mi przypominało, że niedawno byłam cięta.
          • kawka74 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:03
            Mnie dziecka do karmienia nie przynieśli, w ogóle szpital w tej kwestii nawalił bardzo mocno, ale pokarm był, i to w ilościach hurtowych, wbrew obiegowym opiniom o braku pokarmu po cc.
            A samopoczucie może być różne, podniosłam się niecałą dobę po cięciu, brzuch prawie nie bolał, ale za to po pierwszych łykach wody zwymiotowałam dalej, niż widziałam. Potem było już ok (tak ciężkostrawnych obiadów to ja nawet w domu nie gotuję ;p), tylko ta pierwsza buteleczka skończyła się dramatem. Wywalili mnie do domu niespełna trzy doby po cc.
          • kalina_lin Re: kciuki poproszę 23.11.15, 16:18
            2 dni po CC byłam już w domu. W porównaniu do sn samopoczucie dużo gorsze, ale podstawowe rzeczy jest sie w stanie ogarnąć.
    • mag1982 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 14:54
      Kciuki trzymam. Ja jutro idę do ginekologa z wynikami testu Roma. Pewnie się nic nie dowiem, raczej dostanę zalecenia kolejnych badań.
      • dorek3 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:02
        O, to i ja za Ciebie trzymam smile Ja byłam ze swoimi wynikami w piątek. Generalnie zostałam uznana za naddiagnozowaną. Do tego wyszłam z ciekawą koncepcja: teraz usunąć to ognisko i jeśli CA125 nie spadnie to laparoskopia zwiadowcza połączona z usunięciem jajowodów. Przy okazji się dowiedziałam, że od pewnego czasu jest teoria że nowotwory jajnika swój początek maja właśnie w jajowodach.
        • mag1982 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:17
          Ty już jesteś lepiej zorientowana ale z tego co przez weekend poczytałam to lepiej mieć podwyższone ca125 przy niskim he4. Jest duża szansa u Ciebie, że to rzeczywiście endometrioza Ci te wyniki nabija.
    • izak31 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:02
      Miałam laparo na Szaserów. Szpital w miarę. pielegniarki super. USG dopochwowe przy grupie studentów do przeżycia. Najgorsze to cholernie niewygodne łózka. Po nocy na operacyjnej przez kilka dni bolały mnie boki i płakałam na mysl o położeniu się do łozka wieczorem.
      • nika.lucja Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:11
        trzymam kciuki mocno
        sama mam 4 guzki w bliźnie po cc
        cały czas zwlekałam z tym zabiegiem, który Ciebie czeka, no i się udało,
        jestem w ciąży i guzki mam mieć usunięte przy okazji kolejnego cc
        mam nadzieję że już nie wrócą, bo bolesne to dziadostwo
        daj znać po!
        • dorek3 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:21
          Ja już prokreację zakończyłam wiec niestety nie ma innej opcji. U mnie boli trochę, ale żyłabym z tym dalej gdyby nie ten cholerny marker.
        • kalina_lin Re: kciuki poproszę 23.11.15, 16:20
          A miałaś endometriozę przed ciążą?
          • dorek3 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 16:25
            A czort ją wie. Przed ciążą nawet nie znałam takiej jednostki chorobowej. Miałam problemy z zajęciem i inne objawy, które potencjalnie mogą być objawami endo. Nie miałam laparo, które mogłoby to potwierdzić.
    • kroliczyca80 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:12
      O, miałam to samo 4 lata temu. Jeśli będziesz mieć podobny, jak u mnie, przebieg, bilet oddaj komuś miłemu wink Tzn. nie miałam żadnych powikłań, po prostu ten zabieg to była druga cesarka, zrobili mi dokładnie to samo, tylko bez żadnego dziecka smile Miałam narkozę, którą źle zniosłam (a przy cc było znieczulenie podpajęczynówkowe), chyba niepotrzebnie napiłam się wody w dniu operacji, bo po wybudzeniu bardzo wymiotowałam sad W szpitalu spędziłam chyba 2 albo 3 dni, potem w domu leżałam plackiem jakieś kolejne 2-3 dni. Ból w szwie koszmarny, znowu powtórka z rozrywki jak przy cc - wstawanie po centymetrze, chodzenie jak staruszka. Nic fajnego. Plusem całej akcji jest to, że póki co tfutfu endometrioza w bliźnie nie odnowiła się. A straszyli, że u ponad połowy kobiet wraca w ciągu kilku lat.
      Powodzenia, da się przeżyć, ale licz się z tym, że po zabiegu (hehe) nie będziesz mieć ochoty na teatr ;P
      • dorek3 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:16
        Ja CC wspominam nie najlepiej, ale miałam je po 9 tygodniach leżenia plackiem wiec może teraz będzie jednak lepiej. Miałaś jeden guzek czy więcej? U mnie w badaniach wychodzi jeden, skrajnie po prawej stronie, łudzę się, że rozetną mnie mniej niż do CC.
        • kroliczyca80 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:40
          Jeden, ale już nie pamiętam jakiej był wielkości. Rozcięli mnie głęboko, musieli zszyć macicę.
          • dorek3 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:57
            Mój jest na głębokości 3 cm. To głęboko?
            • kroliczyca80 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 16:13
              Aż poszukałam swojego wypisu ze szpitala, ale niestety ani słowa o wielkości i głębokości umiejscowienia guzka. Nie pamiętam, gdzie go miałam. Pamiętam tylko koszmarny ból przez kilka dni, co miesiąc. Ze dwa lata się z tym męczyłam i cieszę się ogromnie, że poddałam się tj operacjismile Będzie dobrze, trzeba tylko przetrwać.
    • marzeka1 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:28
      Trzymam kciuki smile a po operacji długiej, bo 6-godzinnej na Szaserów jest moja dobra koleżanka, trafiła na świetnych lekarzy, wszystko się udało i jest dobrze, czego także Tobie życzę smile
    • magata.d Re: kciuki poproszę 23.11.15, 15:33
      Trzymam kciuki. Będzie dobrze.
    • jola-kotka Re: kciuki poproszę 23.11.15, 16:44
      No to trzymam kciuki,powodzenia.
      • karme-lowa Re: kciuki poproszę 23.11.15, 18:17
        Powodzeniasmile!
    • inguszetia_2006 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 19:00
      Witam
      Trzymam, jasne! Wracaj szybko do świata. Na Szaserów mnie operowali po wypadku samochodowym, poskładali do kupy, tu i ówdzie wstawili coś tytanowego, jest dobrze. Żyję, piszę, czyli sukces.
      Pzdr.
      Ing
    • eliszka25 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 19:24
      trzymam kciuki! bedzie dobrze! o szpitalu nic nie wiem, ale dziewczyny pisza, ze ok, wiec sie nie martw smile.

      za to w zamian potrzymaj kciuki za mnie. ja jutro tez ide do szpitala, ale na badania. mam nadzieje, ze nie okaze sie, ze musze miec operacje kolana, ktore od 2 miesiecy jest spuchniete i boli. trzymaj kciuki, zeby byla potrzebna tylko rehabilitacja, a ja trzymam, zeby tobie wystarczylo wyciac tylko jeden guzek bez rozcinania polowy brzucha smile
      • dorek3 Re: kciuki poproszę 23.11.15, 20:42
        Będę trzymać, obiecuję smile

        Na poprawę humoru mam odebrany wynik innego markerem, wspomnianego he4, i wynik jest naprawdę ok bez naciągania. Bardzo mi użyło, bo od sierpnia mam niezły stres.
    • dorek3 Re: kciuki poproszę 24.11.15, 15:13
      Dzięki za wsparcie i proszę o dalej. Klikam już z oddziału. Warunki zupełnie ok. Może nie Leśna Góra, ale nie mam na co narzekać. Kwalifikacja poszła gładko i teraz pozostaje mi czekanie na finał. Narkoza pełna, bo nie wiadomo jak głęboko to świństwo siedzi.
      • karme-lowa Re: kciuki poproszę 24.11.15, 15:22
        Będzie dobrze! I fajnie, że marker wyszedł ok😊. Oby tak dalej.
      • mamusia1999 Re: kciuki poproszę 24.11.15, 20:56
        trzymam te kciuki i trzymam, wiec poszlo na pewno swietnie. wracaj do formy.
        • dorek3 Re: kciuki poproszę 24.11.15, 20:59
          Pójdzie dopiero jutro. Na razie na głodniaka nadrabiam zaległości prasowe smile
          • marzeka1 Re: kciuki poproszę 24.11.15, 21:03
            Będzie dobrze, tego życzę smile Nie lubiłam tego stanu na głodengo przed operacją, nakręcałam się wtedy na chęć jedzenia big_grin
            • dorek3 Re: kciuki poproszę 24.11.15, 21:13
              Głodna jestem okrutnie. Do tego poranna procedura zaczyna się już o 5.30. Jest nas chyba z 10 na różne zabiegi, operacje idą dwie równolegle więc przerób na maksa. Ale to szpital wojskowy więc i porządek jak w wojsku. Pielęgniarki super. Jedna nam udzieliła instrukcji jak przemycić komórkę na pop i kiedy i jak z niej korzystać.
              • kroliczyca80 Re: kciuki poproszę 24.11.15, 21:16
                Nic nie pij wody! Ja sierota rano w dniu operacji desperacko wzięłam trzy łyczki w nadziei, że jakos to będzie tongue_out Niby tylko trzy łyki, a zwracałam po przebudzeniu jakby całe wiadro crying
                Powodzenia jutro!
                • dorek3 Re: kciuki poproszę 24.11.15, 21:19
                  Wiem, wolno do 24. I już poprosiłam o ekstra porcję przeciwwymiotnych na jutro bo też mam nieciekawe wspomnienia.
                  • ewa_mama_jasia Re: kciuki poproszę 24.11.15, 21:49
                    Trzymam mocno i nie puszczam. Najlepiej idź spać - prześpisz głód, nie będziesz się nakręcać smile Daj znać, jak będziesz po.
    • dorek3 Re: kciuki poproszę 26.11.15, 19:59
      Za kciuki bardzo dziękuję. Wszystko poszło zgodnie z planem i bez problemów. Operacja łącznie z usypianiem trwała 45 minut, szew ma tylko 6 cm więc nawet nie jest bardzo uciążliwy. Poważnie zastanawiam się nad tym teatrem za dwa dni choć pozycja siedząca faktycznie nie jest preferowana.
      Szpital a w zasadzie oddział gin na Szaserów w W-wie polecam. Pielęgniarki super, lekarze też mają dobrą opinię choć prawdę mówiąc nawet nie wiem kto mnie operował. Byłam koszmarnie spanikowana. Kładąc się na stół operacyjny miałam rekordowe ciśnienie 180/110. Dostałam tydzień zwolnienia na rekonealescencje i będzie git. Jeszcze raz dzięki za wsparcie.
      • melancho_lia Re: kciuki poproszę 26.11.15, 20:03
        Super, ze wszystko poszło gładko. Odpoczywaj teraz.
        • karme-lowa Re: kciuki poproszę 26.11.15, 20:06
          Super!
      • cauliflowerpl Re: kciuki poproszę 26.11.15, 20:20
        Zuch dziewczyna smile Cieszę się, że wszystko poszło dobrze.
    • elle7001 Re: kciuki poproszę 30.03.16, 17:28
      ...pisalas pod koniec 2015...ja jestem po 2 laparoskopiach - ropien na jajniku wyplukany, po miesiacu odnowiony (4-6x5cm) i jutro stawiam sie na 3-ci zaplanowany zabieg laparoskopii badz (wyjdzie w trakcie) operacji z otwarciem brzucha w roli glownej... Ciekawa jestem jak to znioslas...?
      • bei Re: kciuki poproszę 30.03.16, 18:16
        Elle, trzymam kciuki!
      • dorek3 Re: kciuki poproszę 30.03.16, 18:45
        Chyba jednak nie pomogę, bo u mnie nie było otwierania otrzewnej. Guzek był umiejscowiony w powłokach więc cięcie nie było relatywnie głębokie. Sam szew miał długość ok 5 cm. Byłam trochę obolala przez tydzień, po tym czasie wróciłam do pracy, ale w pełni sprawna poczułam się po ok 3 tygodniach. Teraz już nie pamiętam o sprawie.
        Trzymam kciuki aby i u Ciebie poszło gładko. I przede wszystkim aby zlikwidowano przyczynę problemów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka