larrisa Re: Jaselka 15.12.15, 18:01 Olać, niech nie występuję, z takimi genami dziecko i tak sobie zaskakująco dobrze radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Jaselka 15.12.15, 20:22 Czytam te brednie i żal mi d..ę ściska. Wychowujecie te dzieci na posłusznych niewolników: dziecko musi, dziecko powinno, bo szkoła to to i owo, bo cała klasa, blebleble. Wychodzi na to, że całe te wasze "kompetencje społeczne" to po prostu psia uległość i posłuszeństwo. Żadnego myślenia o własnym komforcie. Nie ma żadnego sensu stresować się kiedy nie trzeba, dzieciak jeszcze nastresuje się w życiu dosyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 20:33 Szkoła ma za zadanie przygotować jak największą liczbę uczniów (100% i tak się nigdy nie da uzyskać) do dorosłego życia, a niestety w dorosłym życiu na jednego przysłowiowego dyrektora lub kogoś w rodzaju Paris Hilton (w sumie bardziej Paris Hilton, bo dyrektor zwykle wiele rzeczy jednak musi, nawet jeśli nie chce) przypada 1000 ludzi, którzy muszą zarobić na życie wysłuchując polecenia innych, takie jest życie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 20:42 A może takie jest życie bo żaden z cielaków nie ma odwagi wziąć życia we własne łapki i nie wie co robić jak nie ma pani co ma powiedzieć które papiery gdzie przełożyć? Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 20:47 Idea brania przez każdego, niech będzie - przez większość, niech będzie - przez połowę życia we własne ręce i nie wysłuchiwania nigdy niczyich poleceń jest znowu (patrz - wyżej) piękna i nęcąca, ale nie realna. Spójrz na komunizm - założenia nie były złe, ale doprowadziły do tragedii, bo nie ma idealnego życia i obawiam się, że nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 20:55 Myślę, że zdecydowanie przeceniasz rolę szkoły w kształtowaniu postawy przedsiębiorczości i kreatywności w pracy, i w ogóle w tzw. dorosłym życiu . Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Jaselka 16.12.15, 19:46 kaz_nodzieja napisał(a): > Szkoła ma za zadanie przygotować jak największą liczbę uczniów (100% i tak się > nigdy nie da uzyskać) do dorosłego życia, a niestety w dorosłym życiu na jedneg > o przysłowiowego dyrektora lub kogoś w rodzaju Paris Hilton (w sumie bardziej P > aris Hilton, bo dyrektor zwykle wiele rzeczy jednak musi, nawet jeśli nie chce) > przypada 1000 ludzi, którzy muszą zarobić na życie wysłuchując polecenia innyc > h, takie jest życie. Oczywiście Cały system edukacji jest dokładnie po to, żeby przygotować tych 1000 niewolników do wykonywania poleceń jednej Paris Hilton. Cała socjalizacja to po prostu urabianie plasteliny. Tylko dlaczego mam z góry założyć, że właśnie MOJE dziecko też zostanie tą plasteliną? Wolno przynajmniej próbować inaczej? Wolno, no i wuj Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Jaselka 16.12.15, 19:55 Ale większość z nas nie urodziła się w rodzinie Paris Hilton . I żeby dojść do czegoś, czasem musimy zaakceptować niejedną głupią czy niepotrzebną rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Jaselka 16.12.15, 19:57 W takim przypadku do niczego wielkiego nie dojdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Jaselka 16.12.15, 20:01 Ludzie pokroju Paris nie zmienią świata. Wychuchani egoiście, urodzeni w luksusie, którym sprzątano od urodzenia kłody spod nóg, eliminowano wszelkie troski i zmartwienia, nie pozwalano zetknąć się z prozą życia, są bezużyteczni dla społeczeństwa. Zdecydowanie wolę dzieci wychowane na podwórku. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jaselka 17.12.15, 07:45 Taka Paris dzięki pieniądzom utrzymuje przy życiu wiele firm, sklepów, usługodawców. Niewykluczone, że pośrednio płaci też pensje rodzicom tych dzieci z podwórek, no chyba, że oni żyją z socjalu, ale znowu - takie osoby jak ona zwykle płacą wysokie podatki, więc dokładają się znacząco i do socjalu. Chcemy czy nie chcemy mamy wiele do zawdzięczenia bogaczom. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Jaselka 16.12.15, 20:01 Nigdy nie pracowałaś z kontrahentem idiotą/prostakiem/gburem, który miał tę niezaprzeczalną zaletę, że rozpaczliwie pożądał świadczonych przez Ciebie usług i dawał Ci zarobić na godne życie? Mój pierwszy pracodawca miał dwójkę takich stałych "dużych" klientów, że po cichu pękałam ze śmiechu, kiedy przychodzili, a on też widział ich braki, nazwijmy to, mentalno-intelektualne. Ale lepiej było przełknąć to i owo, i sporo zarobić, niż nie zarobić. Nie wszyscy i nie wszystko, co spotkamy na naszej drodze życiowej, będzie według naszego widzimisię. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jaselka 17.12.15, 07:50 Ja tak, w duchu wyzywałem go od najgorszych, nie mniej jednak ważniejsze jest dobro firmy i utrzymanie rodziny. Przynajmniej jeśli ktoś nie pochodzi z rodziny Hiltonów czy naszych Kulczyków, choć i młode Kulczyki w wieku nastu lat (jak wierzyć wywiadom) poszli do firmy ojca pracować na niskich stanowiskach i słuchać innych. Takie jest życie. Raz na 100 lat trafi się ktoś o zdolnościach Einsteina czy Mozarta, ale to tak jakby opierać swoje życiowe plany tylko i wyłącznie na tym, że być może trafi się szóstkę w Lotto. Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Jaselka 16.12.15, 19:55 Wolałabyś wychować Paris? Bo ja broń borze. Zdecydowanie cieszę się, że moje dzieci sprawnie funkcjonują w społeczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Jaselka 15.12.15, 20:56 7dosia napisał(a): > Wychowujecie te dzieci na posłusznych n > iewolników: dziecko musi, dziecko powinno, bo szkoła to to i owo, bo cała klasa > , blebleble. Wychodzi na to, że całe te wasze "kompetencje społeczne" to po pro > stu psia uległość i posłuszeństwo. Wow, cóż za ekspresja i skłonność do przesady. Kobieto, znaj proporcje, tu chodzi o udział w klasowych jasełkach, a nie o wywózkę na roboty przymusowe do bauera. Waż słowa, bo ci na prawdziwe okazje zabraknie. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Jaselka 16.12.15, 19:56 larrisa napisała: > 7dosia napisał(a): > > > Wychowujecie te dzieci na posłusznych n > > iewolników: dziecko musi, dziecko powinno, bo szkoła to to i owo, bo cała > klasa > > , blebleble. Wychodzi na to, że całe te wasze "kompetencje społeczne" to > po pro > > stu psia uległość i posłuszeństwo. > > Wow, cóż za ekspresja i skłonność do przesady. Kobieto, znaj proporcje, tu chod > zi o udział w klasowych jasełkach, a nie o wywózkę na roboty przymusowe do baue > ra. > Waż słowa, bo ci na prawdziwe okazje zabraknie. > Wow, serio? Pomimo wrodzonego wstrętu do szkoły czytałam trochę wojennej literatury. Pamiętam coś o ludziach, których jak BYDŁO zapędzano do wagonów (bydlęcych zresztą), żeby zawieść ich tam gdzie praca czyniła wolnym, czy innego bauera Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Jaselka 15.12.15, 21:58 Powiedziałabym pani, że w takim razie dziecko nie przyjdzie tego dnia do szkoły i spytała kiedy przynieść usprawiedliwienie. DZIECKo przede wszystkim. 6 latek ma prawo nie lubić występów publicznych, ma prawo nie chcieć, nie lubić,obawiać się, wstydzić itd. I nie należy dziecka ŁAMAĆ w ten sposób, zmuszać do robienia czegoś, co je KRZYWDZI. Może sam wyrośnie z tego, a może nie. Jest duża szansa na to, ze jesli zostanie zmuszony, zapamięta to do końca życia-i nie będzie to miłe wspomnienie. A Ty nie będziesz mamą która stanęła po jego stronie, ale wręcz przeciwnie. Powinnaś go wspierać i nie zmuszać. To tylko jasełka- a nie sprawa życia i śmierci, nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 22:07 6 latek ma prawo (zresztą dorosły nader często też) nie lubić wstawać rano do szkoły, a jednak musi, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 22:11 Nie musi. Może zostać ma drugi rok i na następny. Aż do 16 roku życia może kiblowac Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Jaselka 16.12.15, 10:26 Przez moje watki umknal mi tak smieszny watek - nominuje go na watek roku Prawdziwe oblicze edel i dziecka edel, ktrore w kraju zdominowanym kiedys przed ideologie eugeniki i podzialu na nad- i podludzi boi sie byc w czyms slabszy, boi sie wystawienia na widok publiczny, boi sie przemowic slowo w otoczeniu kogos innego niz zawsze zachwyconej geniuszem swojego dziecka mamuski. Takiego dziecka matka edel nie zaakceptuje i on to wie. Niemiec musi byc silny, doskonaly, perfekcyjny... jak nie, to jest to blad systemu, szkoly i pani, ktore to wybitne dziecko chce osmieszyc Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 15:47 Ojojojoj widze,ze polskie kompleksy wylazly.Co jest,twoj dziubdzius Nr dwa co raz to bardziej odstaje.Oj jak mi przykro,pewnie polskie geny,te bycie ofiara ma sie we krwi. Q starszy jak tam,dalej nie potrafi sobie poradzić z Kumplem z lawki?dalej go do szkoly odprowadzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Jaselka 16.12.15, 20:02 dziekuje edel. U dzieci doksonale - starszy dziubdzius wlasnie zostal uznany w szkole za wybitnie uzdolnionego w przedmiocie humanistycznym i kolega z domniemanym ZA mu nie przeszkadza już. Odpuscilam sprawe bo domyslam sie ze rodzice i tak maja ciezko i sma chlopiec wiec jakos funkcjonuje z trudnijeszym koelga z lawki Mlodszy byla na wczorajszych jasełkach jednym z trzech króli - tańczył, mowił tekst, nosil szaty królewskie i koronę, klaniał się przed dzieciatkiem w żlobku i z usmiechem na ustach zakonczył przedstawienie Dziekuje ze pytasz Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jaselka 16.12.15, 16:57 Sama wyśmiewa stare pierwiastki, że mają fioła na punkcie dziubdziusia, a sama w tym wątku zachowuje się jak rasowa stara pierwiastka. Smutne, może pora na drugie? Nadmierne i bezkrytyczne skupienie się na dziecku, zwłaszcza w wykonaniu samotnej matki bywa szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Jaselka 16.12.15, 20:34 Daj jej spokój z tym dzieckiem nr 2. Jeszcze uzna, że musi rozcienczyć swoją skazona polska krew genami zaradnego ciapatego. W koncu tak bardzo podziwia sniadych mlodych byczkow. Potem gazety napiszą o bojowniku isis polskiego pochodzenia. Znienawidził społeczeństwo, bo pani w przedszkolu zmusiła go do udziału w jasełkach. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Jaselka 16.12.15, 19:20 Lol. Daj spokój twoim wątkom do pięt ten nie dorasta Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Jaselka 16.12.15, 19:44 Bo edel ma niestety zazwyczaj stałe, nudne i przewidywalne riposty . I czytelnik nie ma aż takiego funu, jaki mieć powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 16.12.15, 21:55 Ale nie ma obowiazku zdawania z klasy do klasy ambitna osoba moze do osiemnastki poza trzecia klase nie wyjsc Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 00:07 333 posty,Jeah wreszcie cos sie na ematce dzieje,stanowczo powinni mi placic za rozruch na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Jaselka 16.12.15, 00:18 To mnie chyba tez - moje dwa watki tez dzis bardzo popularne na e-matce i nie wiem dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Jaselka 16.12.15, 12:54 Gdyby moje dziecko nie znosiło występów, to za nic bym nie pozwoliła, żeby było zmuszane. A musi jakoś się bardzo udzielać, czy pani wystarczy, żeby trzymał jakąś halabardę czy udawał drzewo? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Jaselka 16.12.15, 13:02 Juz doczytałam, że pani wymaga, żeby mówił. Jeśli dziecko miałoby duże opory, to bym zrobiła tak, żeby nie musiało występować, porozmawiałabym z panią, powiedziała, że dla dziecka to jest duży stres i albo zamieni mu rolę albo będzie nieobecny. Odpowiedz Link Zgłoś
ewasuwek Re: Jaselka 16.12.15, 13:12 a jest w tych jasełkach jakaś rola niemówiona? Mój syn (obecnie 10 lat) zawsze miał problem z występami bo się bardzo jąka, ale zawsze występował. Często jako "tło" lub mówił jedno lub dwa zdania. Dla niego był naprawdę duży problem i stres, ale jakoś dawał radę... Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Jaselka 16.12.15, 16:14 Czyżby jatka? Sama swego czasu będąc mini atletką (wygrywane zawody na biegi przełajowe) miałam lek pRzed występami teatralnymi. Nieraz mi matka zwolnienie pisała, ani mi nie ubyło ani nie przybyło z tego powodu. Zazwyczaj miło spędzałam dzien, spektaklem dzieci sie nie przejmowałam. Co nie zmienia faktu ze w liceum pociłam mały zew artystyczny i brałam udział chyba we wszystkich spektaklach organizowanych przez szkole. Dzieci sie zmieniaja, a spektakl to nie matematyka. Moze jakas dziewczynka mu sie podoba i nie chce w stroju Józefa (?) biegać, moze wstydzi sie przed kolezanka, moze ktos sie z niego śmieje w szkole bo ma np wadę wymowy, moze to tamto i owamto. To nie jest egzamin dojrzałości, zwolnij i tyle. A następnym razem wzbudzaj fajne uczucia przy okazji jakiś innyc występów. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Jaselka 16.12.15, 17:16 Zdecydowanie obstawiam coś zdecydowanie innego, jesteś głupiutka to fakt, ale na tyle żeby nie wiedzieć czym się kończy obrażanie ludzi, szczególnie nauczycieli w szkole, na forum wychodzi twoja prostacka prawdziwa natura, to z jakiego domu pochodzisz i jakie odebrałaś wychowanie. Tu ujadasz jak kundelek, pewnie jak tatuś z mamusią, a że jesteś intelektualnym matołkiem pozostaje ci tylko chamstwo bo czym innym zwrócisz na siebie uwagę? W szkole syna, nie użyjesz chamskiego języka który wyssałaś z mlekiem matki i nagle co się okazuje? Nie potrafisz załatwić rozmową prostej sprawy, bo rozmowa na pewnym poziomie bez wyzwisk po prostu cię przerasta Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Jaselka 16.12.15, 20:28 6 latek boi się wyjść na scenę i wyrecytowac linijkę wykutego na pamięć tekstu? Na jaką dysfunkcję cierpi. Na twoim miejscu zapisywałabym się do psychologa z dzieckiem po diagnozę. Jak dostanie wcześnie pomoc to może nie wyrośnie na socjopatę. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Jaselka 16.12.15, 20:38 Skoro matuś to taki cudowny psycholog czemu nie zglosilas się do niej z tym problemem zamiast pisać na ematce? Już dawno spisała was na straty? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 20:49 Skad pomysl,ze z nia nie rozmawialam? nastepna z deficytami uwagi rodzicow.Kopneli cie w doope? Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Jaselka 16.12.15, 20:38 Buhahahaha, ale pieprzenie Tobie się głuptasku wydaje, że im więcej obraźliwych sformułowań wpleciesz w wypowiedź tym bardziej masz rację. Nic dziwnego, że pani w szkole nie potrafi pojąć o co ci chodzi, wygadać się biedactwo bez obrażania innych nie potrafisz Widocznie szanowna mamusia wolała pracować z wykolejeńcami niż z tobą, bo raczej nie sprawiasz wrażenia, żeby rodzice nad tobą pracowali. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 20:45 Patrzac po twoim wscieku widac,ze namietnie próbujesz znalezc bratnia dusze w kwestii zaniedbania przez starych PoszukaJ gdzie indziej Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Jaselka 16.12.15, 21:29 O jakim wścieku, o czym ty piszesz biedne dziecko? Ty nie budzisz wścieku, tylko lekkie zażenowanie, takie samo jakie się odczuwa na widok gości, którzy przychodzą do programy typu "mam talent" i robią z siebie idiotów, bo im się wydaje, że coś potrafią. Tobie też się wydaje, że masz coś do powiedzenia, a w rzeczywistości pokazujesz jedynie jakim jesteś prostakiem. A tym wątkiem pokazałaś prócz tego, że mocna jesteś w gębie jedynie na forum, a w realu wracasz z podkulonym ogonkiem bo się pani boisz Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 22:13 Wygralas " boje sie pani" ,Ojp gdyby glupota umiala fruwac zapieprzalabys po niebie jak boeing Po kiego gadac z taka frustratka.Idz z Bogiem,ale idz Odpowiedz Link Zgłoś
tereska.z.bombaju Re: Jaselka 17.12.15, 07:24 edelstein napisała: > Wygralas " boje sie pani" ,Ojp gdyby glupota umiala fruwac zapieprzalabys po ni > ebie jak boeing > Po kiego gadac z taka frustratka.Idz z Bogiem,ale idz Chciałabym usłyszeć, jak mówisz do wychowawczyni dziecka, że jest debilką,frustratką, patologią czy co tam ci jeszcze ślina na parchaty jęzor przyniesie, która nie widzi, że dziubdziuś ma tremę. Och! Czyżbyś do pani jednak nie wystartowała z takim tekstem? Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jaselka 17.12.15, 07:34 Może nie zna na tyle perfekcyjnie niemieckiego? Niektórym, nawet wieloletnim emigrantom często trudno się wysłowić, zwłaszcza w stresowej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 17.12.15, 08:11 Pani mnie nie atakuje,wiec nie widze powodu,by jej dowalac tkie proste rozwiazanie nie przyszlo ci na mysl? Odpowiedz Link Zgłoś
tereska.z.bombaju Re: Jaselka 17.12.15, 17:26 edelstein napisała: > Pani mnie nie atakuje,wiec nie widze powodu,by jej dowalac tkie proste rozwi > azanie nie przyszlo ci na mysl? Obstawiam, że pani znając twoje możliwości zwyczajnie się ciebie boi... Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Jaselka 16.12.15, 21:19 edel a ty z kim rozcienczylas krew? No bo chyba nie z tym starym dziadkiem, ktory jest twoim mezem? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 21:21 Musisz wymyslic cos bardziej lotnego,nigdy nie bylam zona,kochanka,dziewczyna zadnego starego dziadka Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Jaselka 16.12.15, 21:28 Sama pisałaś, ze twój aktualny wybranek to stary pryk. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Jaselka 16.12.15, 22:29 Ode mnie? Ale przypomnij proszę ile ma lat twój wybranek ? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Jaselka 16.12.15, 23:39 Bergamotka, a ile masz lat? Jesteś na emeryturze? Bo zeby maź edel był np młodszy ode mnie, to edel musiałaby mieć 10 lat forum.gazeta.pl/forum/w,567,126252823,,starszy_maz.html?v=2 Zaraz zaraz, to by tłumaczyło jest styl Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 23:45 Znaczenie emotikonow tez cie przerasta? wow Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jaselka 17.12.15, 07:36 Ona nie ma męża, zresztą to akurat nie dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Jaselka 16.12.15, 23:25 O, to wymieniłaś na nowszy model? Ciekawe ;p Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 23:41 Nic nie musialam wymieniac,nigdy nie posiadalam starego modelu ale ciesze sie,ze tyle tu pelikanow Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Jaselka 17.12.15, 12:27 To bardzo przyszłościowa krzyżówka, Turcja niedługo pewnie będzie w Unii, w ogóle pewnie za jedno pokolenie całe Niemcy będą tureckie, choćby z powodów demograficznych. I bardzo dobrze zresztą Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 16.12.15, 21:50 Idz do pani i powiedz ze albo zamieni role na niemowiona, albo niech od razu szykuje dublera bo aktor nie wystapi. Co jak co ale zmuszanie do wystepow publicznych nie jest dobrym pomyslem i wiecej z tego wynika klopotow niz korzysci. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Jaselka 17.12.15, 00:51 edel puchnie z dumy,że jej wątek tak się rozrósł. Co do dziecka-edel pisałaś,że on nigdy nie występował.Pojęcie tremy więc tu nie może wchodzić w rachubę.Skoro nie wie, co to jest scena, występ na scenie, nie może wiedzieć czy to lubi czy nie.On się tego boi bo -zwyczajnie ma braki . Raczej nigdy nie byłaś z nim w teatrze, filharmonii, miejscu, gdzie można zobaczyć występ sceniczny. Nie macie tradycji rodzinnych ,że dziecko na Dzień Babci, imieniny itp.recytuje wierszyk,śpiewa życzenia? Jedynym środowiskiem które zna jest boisko. Jest z nim oswojony od małego i niczego innego nawet nie próbowałaś mu zaproponować-tak wynika z zachowania syna.Robi chętnie tylko to, co ma wytrenowane.Nie rozumiesz,że go uwsteczniasz w ten sposób, nie zachęcając do poznawania i próbowania nowych rzeczy? Doskonale wytrenował kopanie piłki,ale na tym jego świat nie powinien się kończyć.Rodzic musi pokazywać, czasem może przymuszać do poznawania nowych rzeczy.Czy gdyby chciał jeść tylko kartofle,nie próbowałabyś mu proponować innych warzyw w obawie o jego zdrowie i brak witamin, tylko poprzestałabyś na kartoflach? Czemu zamiast ciągnąć ten wątek, w którym zresztą obrzucasz błotem ludzi, którzy byli uprzejmi zainteresować się twoim problemem i poświęcić czas , by ci odpowiedzieć nie poświeciłaś synowi chwili więcej i nie wytłumaczyłaś czym jest scena? Przez dwa tyg.mogłaś go zabrać do teatru, pokazać, czym jest występ albo kupić pacynki i zorganizować w domu przedstawienie, w którym przećwiczylibyście jego rolę.Skąd wiesz, czy mu to nie będzie potrzebne w przyszłości? A chociażby egzaminy na wyższych poziomach edukacji? W niemieckim systemie są chyba ustne egzaminy? Pisać zwolnienie-najłatwiejsza droga, zamiast zachęcić dziecko, by spróbowało nowych doświadczeń.Masz tylko jego, więc tym bardziej powinnaś dbać o wszechstronny rozwój a nie ograniczać wyłącznie do kopania piłki. A nawet jeśli będzie piłkarzem,to zapytany o coś na konferencji prasowej strzeli focha albo nie będzie umiał dwóch słów złożyć porządnie do kupy i wyjdzie na bufona i buraka. Nie zatrzymuj jedynaka w rozwoju tylko pokazuj mu nowe możliwości, by ćwiczył też inne umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 17.12.15, 08:14 Moje dziecko ostatni raz bylo w teatrze w zeszlym tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 17.12.15, 08:26 Ze mna byl 2tyg.temu okres przedswiateczny sprzyja róznym przedstawieniom. Nawet moge napisac,ze moj syn najbardziej lubi teatrze kukielkowy Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 17.12.15, 09:18 a skad taka poszerzona diagnoza od razu?... od wieku dziecięcego mam na koncie setki występów - pomijając juz wszystkie występy w przedszkolu i szkole podstawowej to odbębniałam jeszcze muzyczną, a niestety, w szkole muzycznej obowiązkowe były koncerty uczniów dla rodzicow, dla szkoły muzycznej, dla innych szkół z miasta. i powiem Ci ze o ile przed rodziną mogłam grac i spiewac bez problemu - to przed obcymi ludzmi krępowałam się straszliwie. doskonale pamiętam że kiedys nawet tak sie bałam wystąpić przed swoją podstawówką że się schowalam i musieli na bieżąco zmieniac plan występów dopóki mnie nie znaleźli trema przeszła mi dopiero w liceum, kiedy przy solowym występie wokalnym nie tyle uwierzyłam w siebie, ile pomyslałam "a ch...j z tym, najwyzej mnie wysmieją" - i okazało sie ze powodów do wysmiewanie bynajmniej nie było. ale do tego trzeba dojrzec. omawiany chłopiec jest w dalszym ciągu malym chłopcem i ma prawo nie chciec/nie lubic występów publicznych. i jesli nie jest mu to do niczego potrzebne to uwazam ze tak, należy powalczyc o to zeby mu te stresy zminimalizowac. bo zmuszanie dziecka do prezentacji publicznej to jest trauma - uwierz mi, swoje występy pamiętam do tej pory i wspominam jak najgorzej - a jestem i zawsze bylam osóbką zsocjalizowana, śmiałą i wygadaną. dzieciak wyjdzie, rozpłacze się, nic nie powie, a tylko sie upokorzy. czy ktoras z was by tego chciała dla swojego dziecka? - nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 17.12.15, 09:57 Umiesz spiewac? ci nie odpuszczam nastepnym razem zapowiadam sie na wiosne,brat broni dyplom Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 17.12.15, 10:36 umiem co prawda głos juz nie ten bo niecwiczony, ale jeszcze daje rade ale to musimy gdzies na lonie natury sie umówic, w CH śpiewac nie bede! Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 17.12.15, 11:07 Eee tam postawie ci koszyk pod nogami i na kawe sie uzbiera Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 17.12.15, 13:58 zapłacą mi żebym juz nie śpiewała? Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Jaselka 17.12.15, 13:11 W CH też można nieźle zaśpiewać, myślę, że TO akurat Ci się spodoba . Tak zupełnie OT: www.youtube.com/watch?v=DXgCrhIevwU Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 17.12.15, 13:57 uwielbiam tego flash moba, uwielbiam ten zespól, te piosenke i ten musical spiewałabym z nimi na bank, tylko nie wiem czy bym sie zdecydowala na bieżąco ktora rola mnie bardzije interesuje moj maż dziekuje niebiosom że mnie tam wtedy nie było i że w naszym CH nikt takich akcji nie organizuje Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Jaselka 17.12.15, 21:05 Ja bym bardzo chciała zagrać Eponinę, bo to dla mnie bardzo ciekawa postać kobieca. Ale z racji wieku, dziecka, samotnego macierzyństwa i różnych życiowych ciężkich doświadczeń i spostrzeżeń lepiej chyba bym wczuła się w rolę Fantyny. Tyle, że za nic w świecie nie byłabym w stanie zaśpiewać "I dreamed a dream" . Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 17.12.15, 22:55 Czemu? Technicznie to prosta piosenka. To co ja naprawde 'robi' to interpretacja i naladowanie emocjami. Ja tego nie moge spiewac bo placze Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Jaselka 17.12.15, 23:53 No wiesz, różne są wykonania. Anne Hathaway interpretuje to faktycznie głównie emocjonalnie, chociaż i tak nie wyciągnęłabym tego jednego "on shaaaame". Tak, jak np. Susan Boyle nie byłabym w stanie zaśpiewać. Za to "On my own" wychodzi mi genialnie . Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 18.12.15, 09:01 > nie wyciągnęłabym tego jednego "on shaaaame" ojtam ojtam, troche treningu przepony i wyciągnęłabys latwiej to niż "Memory" z Kotów powiem Ci ze w wykonaniu Susan najbardziej mnie wzruszyło zestawienie tresci z jej życiorysem. jakos tak mnie ścisnęło jak wyszla sobie samotna pięćdziesięcioletnia gospodyni domowa i zaśpiewała że miało byc inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Jaselka 18.12.15, 09:16 A los młodej dziewczyny która porzucił facet z dzieckiem która musiała dziecko obcym ludziom na znęcanie sie zostawić sprzedała włosy i zeby a potem siebie cię nie wzrusza? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 18.12.15, 09:50 heh po pierwsze - skąd wniosek ze mnie nie wzrusza? przeciez pisałam że zawsze na tym płaczę po drugie - to jest jednak historia, fikcja literacka (choc oczywiscie takie dramaty życiowe działy się i dzieją nadal, i to w duuuzych ilosciach), postać dobrze stworzona, ale jednak nie realna. siłą rzeczy wzrusza mnie ciut mniej niż prawdziwe historie. PS. a po ematkowemu mogłabym napisac - chętnym nie dzieje się krzywda, trzeba było zadbac o antykoncepcję (przyjacióleczki jakos w ciąże nie pozachodziły), widziały gały co brały, po co sie zadawała z takim typem, toc od pierwszego opisu było widac ze to ziólko itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Jaselka 18.12.15, 09:55 ja to sie strasznie przejmuje takimi książkowymi postaciami a tam jeszcze było z bagna w większe bagno a potem jeszcze gorzej - no i te zeby jakos na mnie potworne wrażenie zrobiły (( No i w ogóle - przecież mogła sie wziąć w garść! Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 18.12.15, 10:12 daję słowo, że najpierw napisalam swoje a potem przeczytałam Twoje! Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 18.12.15, 10:11 i znaleźć sobie lepsza pracę! Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: Jaselka 18.12.15, 09:57 Dziennik, ja PRÓBOWAŁAM to zaśpiewać. Zamilczmy . Mnie najbardziej uderzyło w występie Susan, tym pierwszym, w Britannia Got Talent, jak była początkowo, przed występem, potraktowana przez ekipę TV, przez jury i publiczność (te młode panny wywracające oczami) - a jak było W TRAKCIE . Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 18.12.15, 10:22 no własnie, własnie, własnie! to mnie tak rozwaliło. baba - no cóż - brzydka, zaniedbana, samotna, niemłoda, nigdy sie nawet nie całowała, w sumie tak na pierwszy rzut oka to "idz stąd, gdzie sie pchasz", chrzani cos o tym że chciała spiewac, ze E. Paige, no wez spadaj kobieto - a tu nagle - sniłam sen, dalej czasem śnię że on wróci, że miłośc, że coś tam, ale there are the storms we cannot weather i wez sie nie popłacz... Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 18.12.15, 10:24 no, obejrzalam sobie własnie, znow sie poryczałam i po co mi to było... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Jaselka 17.12.15, 10:33 Dobra, odkładając trollowanie edel na bok. Jedyne dziecko, które uciekło ze sceny w czasie jasełek u mojego starszego dziecka to był chłopiec, który ma orzeczenie o kształceniu specjalnym. Inne lepiej lub gorzej, ale wydukały swoje kwestie. Serio uważacie, że udział w tych wszystkich występach to zawracanie 4 liter, celowe traumatyzowanie dzieci, żeby rodzice uzupełnili sobie album rodzinny o słit focie z występów? Dzieci trzeba od małego przyzwyczajać do występów publicznych, bo z wiekiem będzie coraz trudniej się przełamać by wyjść przed ludzi i mówić. Co dalej będzie? Nie pójdzie na egzamin, bo będzie się bał wystąpić przed komisją? Poprosi mamusię by pogadała za niego z pracodawcą? Prawda jest taka, że 6 latek, który dostaje spazmów przed głupimi jasełkami jest opóźniony w rozwoju społecznym o te 2-3 lata. I nie ma co wymyślać usprawiedliwień tylko zastanowić się jak dziecku pomóc. Taki problem nie zniknie sam z siebie i będzie narastał. Zwalnianie go z jasełek to nie jest żadna pomoc. Pokaże mu jedynie, że i tak nie musi walczyć ze swoimi słabościami, nie musi się starać, bo wystarczy podkówka na twarzy i już mamusia niczym batman przyleci na ratunek. Najlepsze byłoby wsparcie psychologa, bo wątpię by matka, która delikatnie mówiąc sama nie jest orłem jeśli chodzi o kontakty międzyludzkie, sama poradziła sobie z tą sprawą. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 17.12.15, 10:39 tak, wsparcie psychologiczne bo dziecko nie chce wystąpić w jasełkach... Odpowiedz Link Zgłoś
joaaa83 Re: Jaselka 17.12.15, 13:16 Myślę, że lauren ma trochę racji. Nie trzeba iść do psychologa, bo dziecko nie występuje w jasełkach, ale przyjrzeć się czy dziecko nie ma innych problemów, a niewystępowanie w jasełkach, to efekt tych tych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 17.12.15, 13:58 ale on nie ma innych problemów. nie chce wystąpić w jasełkach i płacze bo go do tego zmuszają. po ...uj tu psycholog to nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: Jaselka 16.12.15, 22:40 Edel hamuj niedalej jak rok temu pisałaś, że twój syn zaczyna terapię. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 23:34 To ja napisalam jako pierwsza o socjopacie?uwielbiam takie posty naiwno broniace Odpowiedz Link Zgłoś
montyple Re: Jaselka 17.12.15, 21:18 U nas w takich przypadkach rodzice tych najbardziej zahamowanych dzieci też dostawali role, żeby je wesprzeć i dać przykład Odpowiedz Link Zgłoś
kremka2014 Re: Jaselka 17.12.15, 22:45 Zwolnilabym. Oficjalnie przedstawilabym swoj sprzeciw. Kazdy z nas się czegoś boi. Ale my jesteśmy dorosli, a dziecię musimy powoli oswajac z lekami zamiast wrzucić na głęboką wodę. Wskazana ukierunkowana praca nad pozbyciem się tego leku, ale innymi metodami. Niemra ma za mocno zorana ordnungiem czache😉 Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Jaselka 17.12.15, 23:35 No ale jasełka w podstawówce to jest właśnie powolne oswajanie, nie żadne rzucanie na głęboką wodę, przecież on nie gra Hamleta w Teatrze Wielkim! Jedyne o co bym walczyła u nauczycielki to rola "niema" na początek. Na pewno nie o całkowity brak udziału w przedstawieniu. To mówiłam ja, dziecko chorobliwie nieśmiałe i zahukane. Dziś na pewno wylądowałabym u psychologa, i słusznie. Udział w przedstawieniach szkolnych brałam, stresowalam się, ale brałam. Potem nawet startowałam w konkursach recytatorskich i występowałam w amatorskim teatrze. I wygłosilam przemówienie do 1000 osób a nie zapowiadałam się, naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś