15.12.15, 11:25
Jest u was w szkolach udzial jaselkach (przedstawieniach teatralnych)obowiazkowy?u nas niestety tak.
Mój syn nie znosi wystepow,wolami na scene sie go nie da zaciaganac.Niestety pani sobie umyslila,ze wszyscy maja wystepowac.No i mam problem,z jednej strony nie chce pani psuc koncepcji wspolnego wystepu,z drugiej mój syn od dwóch tygodni na samo slowo "wystep"reaguje placzem i codziennie blaga bym go z tego zwolnila.Z pania rozmawialam,pani uwaza,ze musi.mój facet chce mu napisac zwolnienie.W sumie jestem w kropce.Jak go posle to przewiduje,ze go pani Sila bedzie na ta scene ciagnac,bo on dobrowolnie nie pojdzie i i tak nic z tego nie wyjdzie oprocz niepotrzebnego Stresu dla wszystkich.Jak go zwolnie to pani bedzie ekhm mocno niezadowolona.
Co robic droga redakcjo?
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:02
      Ematki nie maja zadnej rady?niemozliwe big_grin
      • evolene Re: Jaselka 15.12.15, 12:06
        Wszyscy po prostu w szoku, że taka pyskata osoba jak Ty z tak banalna sprawą nie poradziła sobie samodzielnie.
        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:08
          Umknelo ci zdanie,ze z pania rozmawialam,specjalnie w tym celu dzwonilamtongue_out
          • evolene Re: Jaselka 15.12.15, 12:16
            Nie umknęło. Tyle, że pani jak na razie wygrała, więc nic ta rozmowa nie dała.
            No może tylko Ty sie wkurzyłaś.

            Może jednak najlepiej syna nie wysyłać do szkoły w czasie tych jasełek, skoro sie już tyle czasu tym stresuje. I widać pani go nie przekonała, że może to być coś przyjemnego dla niego(mogła choć zasugerować, że dostanie małą rolę, czy też nic nie będzie musiał mówic itd)

            Uczestnictwo w tych wszystkich występach jednak powinno byc dobrowolne. Zawsze znajdą się dzieci, które z chęcią biorą udział w przedstawieniach.
            • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:23
              Te jaselka sa po lekcjach,ale obowiazkowe.Ja pani powiedzialam,ze widzi sama,ze on nie chce,proby bojkotuje od poczatku.Przy czym wszystkie inne lekcje wykonuje wzorcowo i zbiera pochwaly.No kurde,nie mozna byc dobrym ze wszystkiego.Wystepy to jego slaba strona,w sumie jedyna.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:31
                Nigdy tez nie byl zmuszony do wystepow.W przedszkolu byly jaselka i dzieci nie byly zmuszane.Dobrowolnosc pelna.Siedział wiec na krzeslami z innymi dzieci nie czujacymi czaczy i bylo ok.
                • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:45
                  Błąd. Dziwi mnie, że w przedszkolu nie było innych okazji do występów - jakiś dzień matki, święto wiosny, przedstawienie na zakończenie roku w przedszkolu etc.
                  • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:51
                    U nas sie tego nie praktykuje.Jedyne co bylo to dwa razy jaselka,dobrowolne.
                    • bergamotka77 Re: Jaselka 16.12.15, 00:14
                      Nie czytalam wszystkiego, ale to blad edel! Taki wybitny niemiecki system i nie wdrazaja dzieci do wspolnej pracy nad projektem - tu akurat sa to Jaselka? U mnie obydwaj synowie czuja sie na scenie jak ryby w wodzie, ale nawet gdyby tak nie bylo, to by wystepowali. Zawsze wszyscy wystepuja, w przedszkolu czy szkole i nie slyszalam zeby jakies dziecko nie chcialo, moze 3-latki w maluszkach.. Twoj syn jakis aspoleczny dziwak jest...Nie musza takie dzieci miec glownych rol, ale moga chyba stac na scenie? Tym bardziej twoj synus wypieszczony, z takiej matki hop do przodu i taka niemota? big_grin I pewien mit edel upadl big_grin A jak powie ze nie wezmnie udzial w slubowaniu czy apelu bo to szopki to tez mu przyklasniesz?
                  • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 14:46
                    A dlaczego błąd? Nie każde dziecko lubi występować. I dlaczego miałoby? Przez wieki aktorzy byli pariasami przypominam i ludzie jakoś zyli
    • beliska Re: Jaselka 15.12.15, 12:03
      Nie pojmuję zmuszania dziecka do występów. Musi? Dlaczego niby musi?
      Moje lubi, więc nic przeciw nie miało, gdy pani wytypowała na szkolne jasełka.
      Gdyby miało problem z występami, stresowało się, zwolniłabym bez większego zastanowienia. Po co dziecku fundować stres. Nie każdy ma predyspozycje do bycia aktorem. Pani widać tego nie pojmuje, trzeba jej wytłumaczyć. Spróbować wytłumaczyć,
      bo pewnie i tak nie dotrzewink
      • bei Re: Jaselka 15.12.15, 12:07
        U nas nie bylo przymusu, rozumiem, ze maly stresuje sie...moze go przekup?smile obiecaj jakas atrakcjesmile
        Hm...a jak pojdziesz z nim, i usiadziesz z nim na widowni- to tak nie mozna?
        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:10
          On ma wystepowac,a nie siedziec na widownitongue_out niestety rozmowa z pania noe przyniósł pozytywnaego skutku,bo pani uwaza,ze musitongue_out
        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:14
          Gory zlota go nie przekonaja do wystepu,probowalam.Jest placz i zaciete "nie pojde".U reszta pani tez powiedzial,ze on nie bedzie wystepowal.
    • julita165 Re: Jaselka 15.12.15, 12:06
      Ja też bym optowała za sprzeciwem skoro to jest dla dziecka wielki problem i stres. Tylko zrobiłabym to otwarcie i jak najszybciej a nie np. dzwoniąc rano do szkoły że dziecka nie będzie bo chore.
      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:17
        Ogólnie dla mnie to i tak poroniony pomysl,bo ten wystep ma byc po lekcjach przy czym zaklada sie,ze skoro po lekcjach to rodzice siedza na tylku w domu z swoimi pociechami,a nie np.z niania lub chora babcia,ktora nie ma mozliwosci dziecka na ten wystepu zaprowadzic.
    • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:22
      Jeśli cała klasa przygotowuje przedstawienie, to cała klasa i nie ma że dziecko bez talentu w tym kierunku. Nie musi mówić, może grać drzewo czy halabardnika.
      Skup się, Edel - nie pani go będzie ciągnąć siłą, tylko bierze udział w danej aktywności tak jak cała klasa.
      Nie zwalniałabym.
      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:25
        Musi mówic i ma wyznaczona roletongue_out myslisz,ze on dobrowolnie na scene wejdzie?po jego trupie
        • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:29
          A skąd pomysł, że w szkole wszystko robi dobrowolnie? Szkoła jest m.in. od wdrożenia dzieci oraz młodzieży do sytuacji w których coś zrobić trzeba/należy/wypada.

          Negocjuj uprzejmie z panią, żeby dziecku rolę mówioną zmieniła na niemówioną, tylko nie z pozycji syn nie powie i już, bo to nie w jego stylu, tylko grzecznie, że dziecko nie czuje się pewnie i dla całości przedstawienia będzie lepsze obsadzenie go w epizodzie niedialogowym.
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:37
            Pani sie uparl na role mowiona,nie dociera do niej,ze to nie wyjdzie.Nalezy,trzeba i wypada chodzic do szkoly,dobrze sie uczyc,miec zaciecia aktorskiego i bez tremy odwalac szopki nie trzeba.Dziecko mi od dwóch tygodni wyje z powodu tego durnego przedstawienia,Sen mu to z oczu spedza.Niech go pani wysle na Konkurs matematyczny,w tym jest dobry,albo plastyczny,uwielbia malowa,ale niech go nie zmusza do czegos co powoduje u niego mega strach,Stres i placz.
            • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:47
              Wyje, bo pozwoliłaś mu się nakręcić. Trzeba było uciąć wycia krótko, że cała klasa przygotowuje, on jest częścią klasy i nie ma dyskusji.
              Skądinąd to kuriozalne, żeby sześciolatek czy siedmiolatek nie ogarniał pojęcia "cała klasa bierze udział".
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:53
                Nie bierze udzialu cala klasa w Sensor wszyscy musza mowic.Niektorzy beda jako statysci z tylu i to bylaby Rola dla niego.
                • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:58
                  W takim razie negocjuj z panią.
            • liz.corps Re: Jaselka 15.12.15, 12:49
              a gdyby wył, bo pani wzięła go na lekcji do odpowiedzi, a on się stresuje i nie chce, to też pisałabyś mu zwolnienie i usprawiedliwiała jego postawę?
              • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:54
                Przecież to śmieszne.
                Najwyższy czas nauczyć dziecko, że nie musi być we wszystkim znakomite, ale powinno wziąć udział tak jak reszta klasy. Nie widzę tu miejsca na dyskusje.
                • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 13:19
                  A potem się dziwimy, że niektóre matki na wywiadówkach zgłaszają idiotyczne uwagi. To właśnie ten pokrój. Za chwilę będzie problem, że dzieciak musi świadectwo odebrac i wyjść na środek, bo w przedszkolu nie musiał.
                  • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:52
                    U nas dzieci nie odbiera ja swiadectwo na srodku sali z fanfarami.Dostaja zalakowana kopierte ostatniego Dnia nauki.amen
                • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 14:59
                  Myślę, że dziecko Edel jest wychowywane w kulcie idealności i zajebistości, nie stworzone do porażek, ale niestety porażka to część życia i wypadałoby ją przetrenować. Niech wie, że nie jest we wszystkim idealne czy tylko dobre, niech jest świadomy słabych stron. Edel sama zachowuje się tu na równi ze starymi pierwiastkami, które często tu wyśmiewa. Chce go ochronić przed wszystkim, w przypadku niemowlaka to działanie wiele pożądane, niestety w przypadku 7 latka wprost przeciwnie.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:54
                Ale on nie ma zadnego problemu z odpowiedziala tylko z przedstawienie z ktorego niewiele Kapuje,bo ekhm my z kosciolem mamy nie po drodze.
                • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 12:56
                  Tak, to na pewno wina braku kościółkowości. Moje dzieci były w kościele raz - na chrzcie kuzynki, z czego w samym kościele spędziły 10 minut, bo to nudne były. Nijak się to ma to zabawy w jasełka i wydzieraniu się kolędowo. Serio.
                • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:59
                  Doprawdy?
                  Moje niechrzczone i niechodzące do kościoła dziecko jako sześciolatek w zerówce i w zuchach brało udział w jasełkach.
                  Swoją drogą, brak uczestnictwa w praktykach religijnych nie wyklucza elementarnej wiedzy o kulturze. Przynajmniej nie u wszystkich.
                  • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:54
                    U szesciolatka?big_grin jetzt niezmiennie ciekawa ile szesciolatka zna Historie BN big_grin
                    • mia_siochi Re: Jaselka 15.12.15, 14:10
                      Mój zna. Opowiedziałam mu, zeby wiedział o co w tym chodzi.
                    • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 14:19
                      edelstein napisała:

                      > U szesciolatka?big_grin jetzt niezmiennie ciekawa ile szesciolatka zna Historie BN :
                      > -D

                      większość
                      • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:22
                        Też tak myślę.
                        Istnieje coś takiego jak kod kulturowy i kompetencje do odbierania tekstów i dzieł kultury, no ale te ostatnie człowiek nabywa w środowisku domowym.
                        Sześciolatek powinien wiedzieć co to jest szopka, jasełka, rozpoznawać kolędy, odróżniać BN od świąt wielkanocnych.
                      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:35
                        Wiekszosc 6latkow wie co tak naprawde swietuje sie 24grudnia?wow
                        • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 14:37
                          Co tak naprawdę, to 90% dorosłych nie łapie. Ale to, że jest takie święto jak Boże Narodzenie, jakie są jego symbole - wiedzą dzieci w przedszkolu. Nawet, jeśli dzieci do kościoła nie chodzą, a rodzina do katolicyzmu się nie przyznaje.
                        • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 14:46
                          edelstein napisała:

                          > Wiekszosc 6latkow wie co tak naprawde swietuje sie 24grudnia?wow

                          może nie wiesz, 24 grudnia to ostatni dzień adwentu i wigilia BN

                          Samo święto BN jest obchodzone 25 grudnia i 26 grudnia.
                          Szczerze, to nie znam żadnego 6-cio latka, który nie wiedziałby co to za święto w sensie ogólnym. Ba! nie znam żadnego przedszkolaka, który nie miałby o tym pojęcia
                          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:24
                            Zayebiscie,twoje dziecko wie co to choinka,oklaskibig_grin ale ja nie o tymbig_grin
                            • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 16:14
                              edelstein napisała:

                              > Zayebiscie,twoje dziecko wie co to choinka,oklaskibig_grin ale ja nie o tymbig_grin

                              O! Nie tylko liczyć nie umiesz ...
                              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 16:22
                                Wiem,ze ci sie mega ciezko mysli.
            • arim28 Re: Jaselka 17.12.15, 08:24
              Namowilabym pania nauczycielke aby na jaselkach zaspiewala solo, przed cala szkola smile

          • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 14:48
            Chyba cię pogięło big_grin chyba po to zeby jak będzie dorosły umiał przełknąć wstyd i zaśpiewać z załoga piosenkę o
            Miłości do firmy big_grinDD
            • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 14:48
              Równie dobrze można powiedzieć ze jest to dobry moement zeby nauczyć dziecko nie ulegania presji i stawianiu swoich granic
              • lokitty Re: Jaselka 16.12.15, 13:21
                No to za chwilę nie ulegnie presji przy odpowiedzi ustnej wink.
                Tu trzeba dojść do przyczyny stresu i popracować nad tym, teraz, na bieżąco, a nie bawić się w przepychanki z panią i traktować system szkolny jak prace przy budowie piramid w starożytnym Egipcie. Jako matka nalegałabym na minimalną rolę, jeśli pani sama nie widzi, kto do czego ma predyspozycje, a kto nie. Plus zrobiłabym zayebiste przebranie.
                W szkole jest mnóstwo okazji i konieczności do wypowiadania się na głos przed szerszym gronem.
                • bergamotka77 Re: Jaselka 16.12.15, 15:41
                  nie w niemieckiej jak widac. Tam mozna przejsc przez przedszkole nie wystepujac nigdy w niczym. Jak pomysle ze moj jako niespelna 5-latek odspiewal na zakonczenie przedszkola solo na srodku sceny 3-zwrotkowa piosenke o wakacjach z usmiechem na ustach to uwazam ze bycie w grupie na scenie to zaden problem. Polskie dzieci sa do tego wdrazane od malego. Nawet moj maz, osoba malo ekstrawertyczna jako kilkulatek uwielbial wystepowac. Dzieci wlasnie nie czuja czesto tremy, niezaleznie jak mowia, a jak widzisz wystepuja i te, ktore sie jakaja. Podziw dla takiego malucha!
        • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 12:37
          A do odpowiedzi idzie? Jakieś inne aktywności w szkole uprawia? Zapewne tak. Z panią negocjować zamianę roli na niemówioną, skoro jest duże prawdopodobieństwo, że i tak się nie odezwie. Ew. upewnić się, że pani ma świadomość, że to nie krygowanie się - do odezwania się dziecka nie zmusi. Ale do obecności na scenie już chyba by można? Pogadaj z synem, co mu szkodzi wink
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:40
            Nie ma u nas przepytywania pod tablica.Do odpowiedzi z laski zgadza sie zawsze,jesli chodzi o nauke to zbieram smietanketongue_out ja mam wrazenie,ze ona mysli,zeskoro mlody jest dobrym uczniem to mozna zrobic z niego tez aktora i bedzie wszechstronnie utalentowana gwiazda i jej sukcesem wychowawczymtongue_out
            • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 12:43
              Edel, a z drugiej strony - nie masz leciuteńkiego kaca moralnego, że jak to tak, inne dzieci, jeśli czegoś nie umieją, nie chcą się nauczyć, to miernoty, zapewne po rodzicach, a jak Twój ma z czymś problemy, to ma do tego prawo? Kilka dni temu była mowa o tych durnych fletach - jak można się nie nauczyć, ew. jak można nie umieć, żeby dziecko nie nauczyć? Fajnie by Ci było, jakby ktoś teraz wyskoczył z: co z Ciebie za matka, że dziecka nie umiesz przekonać, żeby dwa zdania powiedziało?
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:56
                Ale moje dziecko potrafi swój tekst idealnie,przyswojenie go nie sprawie mu zadnych trudnosci.Ot nie chce stac na srodku sceny.
                • mia_siochi Re: Jaselka 15.12.15, 14:11
                  Aspołeczna miernota z emocjonalnymi problemami big_grin
                  • magata.d Re: Jaselka 16.12.15, 19:39
                    Po mamusi :p
        • ola766 Re: Jaselka 15.12.15, 12:42
          Ale chodzi o to, że on nie chce mówić, czy w ogóle stać na scenie?
          I co to realnie znaczy "po jego trupie"? Zrobi dziką aferę z płaczem i krzykiem czy co?
          Może obiecaj mu jakąś nagrodę.
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:58
            Stac na scenie.Bedzie plakal i za zadne skarby swiata na scene nie wejdzie co jest dziwne,bo mecze rozgrywaniem i mu publicznosc nie przeszkadza.Nie mam pojecia dlaczego.
            • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:01
              Ponieważ mu pozwoliłaś na taką reakcję i pozwoliłaś się nakręcić do poziomu wycie przez dwa tygodnie.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:14
                On wylacznie sam z siebiebig_grin jak sobie przypomnial.Ja nawet nie wiedzialam przez pierwszy tydzien dlaczego,bo mi nawet nie przyszlo do glowy ze z powodu przedstawienisbig_grin
                • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:27
                  Hm... gdyby mi dziecko znienacka zaczęło popłakiwać przez tydzień, to jednak dociekałabym dlaczego płacze i o co mu konkretnie chodzi.
                  • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:55
                    Jak pytalam to mowil,ze o nic.
                    • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:04
                      Czekaj, chcesz powiedzieć, że nie potrafisz z własnego sześciolatka wyciągnąć informacji dlaczego od tygodnia jest marudne, płacze i coś mu wyraźnie dolega?
                      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:26
                        Nie widze powodu przymuszac go do rozmowy jesli nie ma takiej ochoty,Twoich ssmanskich metod stosowac nie bede.
                      • lokitty Re: Jaselka 16.12.15, 13:24
                        Dziwne. Ja bym od razu pomyślała sobie, że dziecku np. ktoś dokucza, jest zastraszone, boi się powiedzieć, zdarzyła mu się jakaś krępująca sytuacja itp. Porozmawiałabym, zamiast czekać.
                        Nieraz córka też nie chciała mi czegoś powiedzieć - zawsze mówiłam, że muszę wiedzieć o co chodzi, żeby umieć pomóc. A jeśli nawet przyczyna była wybitnie wkurzająca, to zgodnie z umową nie ochrzaniałam, tylko pomagałam.
      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:27
        Poza tym to jest w moim i dziecka czasie wolnym,wlasciwie w moim,bo dziecko ma wtedy trening.
        • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:31
          Ale przedstawienie jest szkolne i - jak się domyślam - w godzinach lekko popołudniowych, czyli normalnie - tak, żeby większość rodziców mogła być obecna.
    • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 12:32
      Zwolnić? Szkoła to nie koncert życzeń. A poza tym jak na takie dziecko hop do przodu, jak tu zawsze opisujesz, to chyba trochę słabo, co?
      • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:34
        No właśnie. Akurat szczególny talent do występów na poziomie szkolnego przedstawienia w wykonaniu młodszych dzieci nie jest potrzebny, a dzieci do udziału w w/w są wdrażane w przedszkolu.
        • wioskowy_glupek Re: Jaselka 15.12.15, 12:36
          Ojej twój genialny synek sobie z czymś nie radzi ??? WOW przecież masz tyle rad dla innych ematek, że ich dzieci to mięczaki, niemoty itp. epitety... LOL
          Twój dzieciaczek też niemota że ze stresem sobie nie radzi ?
          • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:37
            To chyba nie do mnie...
            • wioskowy_glupek Re: Jaselka 15.12.15, 13:00
              Pewnie że nie, byłaś ostatnia w drzewku wink
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:43
            Moj syn b.chetnie ci strzeli pare Goli przed nosem,ale aktorskiego zaciecia nie ma i wxstepowanie nie jest jego mocna strona.Co ciekawe pare matek po prostu zamelduje dzieci jako chore.
            • wioskowy_glupek Re: Jaselka 15.12.15, 13:01
              No, pewnie by strzelił ale jak widzisz nie ma co wyzywać innych dzieci od niemot skoro twój sobie też ze wszystkim nie radzi.
        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:41
          U nas nie sa wdrazane w przedszkolu.
      • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:36
        Mnie w ogóle zdumiewa dyskusja i negocjowanie z dzieckiem czy weźmie udział w aktywności, w której uczestniczy cała klasa i która jest dla wszystkich obowiązkowa.
        • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 12:40
          Mnie też. Zwłaszcza z sześciolatkiem. To co będzie później? Ale przynajmniej dowiedzieliśmy się, że edel to typ matki, która będzie latać do szkoły z każdą pierdołą, która dziecku nie na rękę.
          • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 14:53
            big_grinDD o czym tu gadać z dzieckiem big_grin dzieci i ryby głosu nie maja a jak cała klasa będzie skakać z mostu to tez niech skacze dla towarzystwa big_grinD
            • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 18:41
              Przesadzasz....
        • zlotonaiwnych Re: Jaselka 15.12.15, 12:42
          U nas też są jasełka, kto chce to uczestniczy, przymusu nie ma, dzieci innych wyznań są zwolnione i nikt nie robi z tego żadnego problemu.
        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:45
          Hehehehe triss jestem niesamowicie ciekawa jak zmusisz dziecko do odezwania sie na scenie.Bedziesz je bic,przekupisz,zagrozisz?
          • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:50
            Ja bym w ogóle nie dyskutowała nad sensownością czy celowością udziału w przedstawieniu przedszkolnym lub szkolnym. Nie mam dzieci z zacięciem aktorskim, a w takich występach biorą udział.
            • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:00
              Z kim ja dyskutuje niby,ma isc powiedziec swój tekst,ale on nie wejdzie na scene.
              • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:01
                To go zmuś. Przepraszam, nie potrafisz wydać polecenia sześciolatkowi?
                • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:16
                  Zmusic?powoem:wyjdz na scene,on zacznie plakac i tyle tego bedzie
                  • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:28
                    To zacznie. Poniesie konsekwencje swojego nieprzygotowania do występu. Też cenna nauka dla dziecka szkolnego.
                    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:59
                      Jakie konsekwencje?
                      Jesli zna swój tekst to jest przygotowany,ktos wyciagnie konsekwencje za to ze dziecko ma treme?
                      • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 14:54
                        Ośmieszy sie i to go nauczy big_grinDDD triss tylko pogratulować metod wychowawczych
                        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:28
                          Metody jak z podrecznika mlodego ssmanatongue_out
            • moofka Re: Jaselka 15.12.15, 15:57
              triss_merigold6 napisała:

              > Ja bym w ogóle nie dyskutowała nad sensownością czy celowością udziału w przeds
              > tawieniu przedszkolnym lub szkolnym. Nie mam dzieci z zacięciem aktorskim, a w
              > takich występach biorą udział.

              no moje tez nie tancory i nie piewuny, ale nauczyc sie wierszyka i zaspiewac stille nacht potrafily juz jako dwulatki w zlobku
              i zasadniczo zadne dziecko niezaleznie od stopnia talentu i parcia na szklo umiejetnosc te posiada - w polsce jest to tez element podstawy programowej, wiec jesli i w niemczech, to rozumiem, ze pani nie odpuszcza
              ty sie edel skupiasz w watku na tym, jak pracowac z pania
              a ja bym sie zastanowila, jak pracowac z dzieckiem
              bo to ze szesciolatek nie chce bo nie, to troche za malo
              szesciolatki zazwyczaj sa karne mile wspolpracujace i lubia byc chwalone, jakis powod jest, a ty musisz go rozgryzc po prostu, psycholog moze, pomoze, skoro piszesz ze komunikacja u was szwankuje i odczytujesz jego komunikatow?
              czego boi sie twoje dziecko i jakie ma ograniczenia i blokady
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 16:02
                Slaby ten Element podstawy program Owen skoro Wprowadzany jest dopiero w szkole I to w tylko jednej,bo kolezanki dziecko takich atrakcji nie matongue_out
                Moj syn sie boi,a nie nie chce,bo nie.Ma zwykla treme.
                Ja sie swietnie z moim dzieckiem dogaduje,nie stosuje tylko metod musisz mi powiedziec tu i teraz.
                • moofka Re: Jaselka 15.12.15, 16:16
                  edelstein napisała:

                  > Slaby ten Element podstawy program Owen skoro Wprowadzany jest dopiero w szkole
                  > I to w tylko jednej,bo kolezanki dziecko takich atrakcji nie matongue_out
                  > Moj syn sie boi,a nie nie chce,bo nie.Ma zwykla treme.

                  nie jestem pewna czy zwykla trema, ale to twoje dziecko
                  zwykla trema nie paralizuje a mobilizuje
                  tym bardziej jesli nigdy nie wystepowal a bedzie to jego pierwszy raz powinnas mu pomoc wystapic i wesprzec a nie zastanawiac sie jak go schowac przed zlym swiatem
                  wszystkie dzieci sie boja, ale nie wszystkie wymiekaja
                  po tym sie poznaje zwyciezce, ze pokonuje swoje slabosci
                  tydzien temu moj syn - zaledwie rok starszy od twojego bral udzial po raz pierwszy w turnieju plywackim
                  mial plywac w dwoch stylach w tym na plecach, w tym rowniez w tym, ktorego niedawno sie nauczy i nie czul sie mocny
                  siedzial przed startem i lzy polykal, ale nawet mu do glowy nie przyszlo, ze moglby nie poplynac
                  poplynal, dostal medal i o to doswiadczenie jest mocniejszy, nastepnym razem bal sie nie bedzie

                  > Ja sie swietnie z moim dzieckiem dogaduje,nie stosuje tylko metod musisz mi pow
                  > iedziec tu i teraz.
                  • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 16:29
                    Doprawdy?mnie trema do dzis paralizuje.Mobilizacji tam zerobig_grin moje dziecko nie ma zadnych problemow z turniejami,meczami itd.a zaczal jako maluch.
                    Wystepowanie w przedstawieniach jest mu zbedne do szczescia,w zyciu nie bede zmuszac syna do robienia tego czego sie boi.
                    • moofka Re: Jaselka 15.12.15, 16:34
                      jeszcze wielu rzeczy bedzie sie bal, a umiejetnosc publicznego wystepowania jest w zyciu niezbedna
                      • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 16:37
                        Nawet jeśli umiejetność publicznego występowania w przedstawieniach teatralnych jest w życiu niezbędna ma jeszcze czas nabrać ogłady. Bo publicznie występować w dziedzinie która dziecko jest zainteresowane oporów specjalnie nie wykazuje...
                        • moofka Re: Jaselka 15.12.15, 16:41
                          naprawde?
                          jako pryszczaty dwunastolatek nagle sie przelamie i przebierze za pastuszka
                          • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 16:51
                            12 łatki już chyba nie występują w jasełkach? Pupa czyżby to jednak nie było takie obowiązkowe?
                            • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 16:52
                              *12 latki
        • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 12:49
          Mnie zdumiewa, że to pisze edel, która tak dużo wie na temat dzieci "opóźnionych".

          • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 12:50
            Z tą beleczką się u niej bardzo sprawdza wink
          • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 14:58
            Edel nie raz nazwała moje dziecko nienormalnym - no cóż nie kłócę sie przecietne to nie jest. Co nie zmienia faktu ze zaślepienie ematek w tym wątku jest przekomiczne. big_grinDD siła niech go pani zaciągnie na scenę - na pewno jasełka dzięki temu bedą bardziej interesujące a nie takie nudziarstwo co zwykle serwują. Przecież takie dziecko rozwala przedstawienie i przymuszanie go tylko go dalej zniecheci
            • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 18:50
              Akurat wypowiadałam się wcześniej, że moje dziecko ma bardzo podobne problemy, a że chodzi do polskiego samorządowego przedszkola, to nie raz musiałyśmy przeboleć występ. Nikt jej siłą na scenie nie trzyma. Po prostu wychodzi, zaczyna płakać i pani odprowadza ją do mnie. Zawsze staram się blisko siadać.

              Czasami zdarzy się, że inne dziecko ma gorszy dzień i nauczyciele i rodzice postępują w ten sam sposób. Ale dzieci biorą udział w próbach, są przygotowane, ubrane adekwatnie do występu, a ja nie ulegam dziecku mimo że prosi, aby mogła nie iść do przedszkola w tym dniu. Moja córka zawsze prosi, ba nawet kłamie że jest chora (robiła tak w grupie 4 latków), ale u mnie takie coś nigdy nie przejdzie. Iść w tym dniu musi, występować nie.

              Dziecko musi uczyć się radzić sobie w trudnych sytuacjach. Dla mojej trudną sytuacją nie będzie zrobienie zadania w książęce (a dla dziecka edel z matematyki), a sytuacja z występem. To nie jest niemowlak, czy nawet dwulatek którego trzeba chronić przed światem. Niech się uczy walczyć ze stresem.
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 16:30
            40latek z trema tez jest opoznionybig_grin
      • magata.d Re: Jaselka 16.12.15, 19:46
        Jak na wybitną mamusię, też słabowink ale wstyd edelstein. Taka mądra mamusia, wybitne dziecko w wybitnej niemieckiej szkole, a tu taki problem. Porażka mamusi, synka i niemieckiej szkoływink
    • kkalipso Re: Jaselka 15.12.15, 12:38
      U mnie w tym roku było wyjątkowo miło a mała poradziła sobie doskonale. Im więcej takich występów tym dziecko jakby odważniejsze. Ja, że tak powiem "zmuszam", tłumaczę że nie ma co się wstydzić tylko śpiewać z uśmiechem na ustach. Córka po niedzielnym przedstawieniu stwierdziła że nie ma co się bać przecież sami rodzice dzieci oglądajątongue_out
      • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 12:41
        Moje - w zeszłym roku nie umiejąc wydukać kolędy, w tym roku umieją, i to aż za bardzo. Nakłaniane są, żeby może trochę głośniej (maluchy w zeszłym roku ledwo było słychać - a śpiewało 20 dzieci!), nauczyły się po prostu wydzierać kolędowo. Trudno to momentami znieść wink Wyrobiły się od zeszłego roku.
    • isa_bella1 Re: Jaselka 15.12.15, 12:44
      Zachecam do wizyty u psychologa. Dziecko ma jakiś problem ( moze z samoakceptacją) i lepiej go rozwiązać wcześniej niz później. W zyciu nie raz będie musiał wykonywac polecenia i płacz nic mu nie pomoże sad
      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:47
        Z jakiego niby powodu? Nie ma zadnych problemow z wykonywaniem polecen ani w szkole podczas lekcji ani na treningach.Psycholog by mnie wysmial gdybym mu powiedziala,ze jestem u niego bo dziecko nie ma zaciecia aktorskiego.
        • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 12:48
          Brak zacięcia aktorskiego = brak talentu, wykonanie na poziomie kłody drewna, wydukanie i the end.
          Tu nie chodzi o to, że on źle powie swoją kwestię, zapomni, co ma zrobić, czy coś w tym stylu. Dziecko Ci odmawia udziału w przedstawieniu, w którym udział bierze cała klasa. To nie jest brak talentu.
          • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 12:52
            Dokładnie, to nie jest brak talentu. To jest stawianie się w uprzywilejowanej pozycji wobec innych dzieci (z których zapewne większość jest pozbawiona talentu aktorskiego) i kwestionowanie wymagań szkoły.
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:01
            Cala klasa,ekhm,paru rodziców juz ma chore dzieci w dniu przedstawieniabig_grin
            • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 13:13
              edelstein napisała:

              > Cala klasa,ekhm,paru rodziców juz ma chore dzieci w dniu przedstawieniabig_grin

              a cóż to za klasa się wam trafiła?
              Mój syn miała niedawno ślubowanie sześciolatków 84-ro dzieci brało udział w "przedstawieniu" i każde wypowiedziało swoją krótką kwestię. Niektóre prawie niesłyszalnie, ale jednak żadne nie wyło i nie chorowało z tego powodu
              • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:16
                Cóż, dzieci nienauczone w przedszkolu i niegotowe najwyraźniej emocjonalnie lub intelektualnie na wymagania szkoły. Bardzo smutne.
                • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:18
                  No ciekawe,skoro dzieciak sie super uczy i nie ma problemu z odpowiedziami na zadane przez nauczycieli pytania.
                  • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 13:24
                    Ale tu nie chodzi tylko o przyswajanie wiedzy. Szkoła to coś więcej, dlatego aż tyle rodziców odracza swoje dzieci. Wyśmiewałaś i dzieci i rodziców, a okazuje się że pewnie byłabyś jedną z tych matek której też by to sugerowano.
                    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:01
                      Pudlo,u nas sa 3 godzinne Testy gotowosci szkolnej.Nic nie sugerowano.
                      • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:07
                        Testy nie oddają poziomu dojrzałości emocjonalnej i społecznej.
                        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:30
                          Owszem oddaj,bo zawiewa ja tez opinie przedszkola.
                      • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 18:57
                        To albo bardzo lipne te testy, albo nauczycielka źle je wypełniła.

                        W Polsce też są testy gotowości szkolnej i jest punkt dotyczący Emocji, który brzmi mniej więcej tak "Dziecko próbuje pokonywać trudności" i skala od 0 do 2. Moje dziecko miało 0, dlatego że nie występuje przed publicznością.

                        Widocznie ten nasz polski system edukacji jest bardziej wymagający niż niemiecki.
                        • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 19:03
                          Przede wszystkim w Polsce nauczycielki w przedszkolu 2x w ciągu roku wypełniają karty obserwacji dziecka i obszernie opisują silne i słabsze strony dziecka, umiejętności, kompetencje, radzenie sobie z emocjami.

                          Niemieckie testy siłą rzeczy muszą być bardzo liberalne, bo do przedszkoli i szkół trafia dużo dzieci z rodzin imigranckich, z niskimi kompetencjami społecznymi i językowymi, odmiennych kulturowo.
                          • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 19:42
                            Czy mam zalinkowac wątek pt - nie dostaliśmy oceny gotowości szkolnej z pkola okazało sie ze dziecko sie kompletnie do szkoły nie nadaje big_grin
                            • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 19:53
                              A przepraszam, rodzice spali, że nie dopytali o ocenę gotowości szkolnej czy jak?
                          • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 20:40
                            Jak to? Przecież tak świetnie się integrują, a ich odmienność polega co najwyżej na innym menu i innej religii smile
                  • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:24
                    Szkoła, jak sama być może zauważyłaś, pełni rozmaite funkcje, nie tylko czysto edukacyjną i przygotowuje dzieci do podejmowania różnych aktywności. Dotyczy to zwłaszcza młodszych dzieci. Nie muszą być w tych aktywnościach świetne, natomiast mają przynajmniej próbować i brać udział.
                    Skoro Twój syn na pomysł występowania przed rodzicami razem z innymi, znanymi sobie dziećmi reaguje na poziomie żłobkowego dwuipółlatka - a u dwu-trzylatków takie reakcje są zrozumiałe - to znaczy, że nie został odpowiednio przygotowany do szkoły. W szkole dobrowolność jest doskonale zbędna.
                    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:03
                      Skad wpadlas na pomysl,ze to bedzie dla rodzicow?
                      • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:05
                        Skoro po lekcjach to dla kogo?
                        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:31
                          Dla chetnych do ogladania jaselka wykonanych przez dzieci szkoly Nr 1.Wstep wolny.
                          • iwoniaw Re: Jaselka 15.12.15, 19:00
                            Zapewne walą tłumy ludzi zupełnie niezwiązanych rodzinnie ani towarzysko z występującymi dziećmi big_grin
                            • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 19:03
                              Na pewno. Jak do La Scali co najmniej.
                              • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 20:41
                                big_grin big_grin big_grin
                    • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 15:01
                      Piękny wątek piękny big_grin tak jak zawsze podejrzewałam rodzice rownież uważają ze nadrzędnym zadaniem szkoły nie jest wychować świadomego zdolnego do podejmowania własnych decyzji człowieka tylko bezwolnego cielaka który zrobi wszystko co zwierzchnik każe big_grinDD
                      • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 15:10
                        No niestety, ale szkoła ma rację, na każdego jednego dyrektora i to tak wysoko ustawionego, że praktycznie od nikogo specjalnie nie zależy (lub podobne stanowisko czy zawód albo Paris Hilton) przypada około 1000 cielaków, które aby zarobić na siebie i rodzinę muszą nader często znosić różne, czasem durne, niesprawiedliwe czy po prostu przykre polecenia i obowiązki. Oto słowo moje.
                        • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 15:19
                          Cały sęk w tym zeby wiedzieć które wojny wybierać i jak odmawiać zeby nikomu nie było przykro. Tego powinno sie uczyć a nie pani każe sługa robic
                          • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 20:43
                            Idea odmawiania "żeby nikomu nie było przykro", w ogóle sama możliwość odmawiania jest piękna, ale nierealna. Zawsze może komuś być przykro, zawsze będzie sytuacja, że nie możesz odmówić i tak dalej. Generalnie życie nie jest komfortowe (nad czym zresztą ubolewam), więc szkoła siłą rzeczy ma przygotowywać do realnego, więc niestety dość mało komfortowego (dla większości) życia, a nie do pięknych ideałów.
                            • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 20:51
                              Chyba nie zrozumiałeś/as "zeby nikomu nie było przykro" - chodzi o to zeby tak odmówić udziału w jasełkach w tym wypadku tak zeby nikogo nie urazić, nie zastosować zasady moje na wierzchu, ja mam racje a ty nie - czy jak zwał
                              Przykład
                              Pani od muzyki każe zagrać uczennicy gamę na flecie
                              Uczennica gra cos
                              Pani mowi ze zle. Uczenica wie ze zagrała dobrze tylko pani sie nie zna.
                              Głupia uczennica spuści uszy i siędzie chłopiec ze pani nie miała racji
                              Głupio-mądra uczennica powie to pani wprost i jeszcze sie zaśmieje.
                              Mądra wykaże sie empatia i taktem i przekaże informacje tak by pani mogła wyjsć z tego z twarzą.
                              • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 20:51
                                *chlipiac
                              • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 20:57
                                Nie myl mądrości z umiejętnością postawienia w każdej jednej sprawie na swoim oraz z szybkim refleksem w każdej jednej sytuacji. Mądra uczennica wie, że na szkole życie się nie kończy, a ocena z muzyki na niczym specjalnie nie rzutuje, więc szkoda nerwów. Ewentualnie powiadomi o incydencie rodziców bo często dziecko (choćby najmądrzejsze) nie jest partnerem do dyskusji z dorosłym, zwłaszcza nauczycielem. Brakuje mu (co normalne na tym etapie, nawet u dziecka bardzo inteligentnego) doświadczenia, czasem refleksu, czasem innej rzeczy. Ludzie mądrzy (zwykle są to ludzie dorośli, a nawet w wieku dojrzałym, mądrych dzieci jest bardzo niewiele i zwykle jest to powiązane z jakąś dysfunkcją, na wszystko jest swój czas) zwykle nie przejmują się pierdołami bo szkoda nerwów i cennej energii, wiedzą które rzeczy są mniej ważne, a które ważne i o które warto zawalczyć.
                                • lokitty Re: Jaselka 16.12.15, 13:28
                                  O ja, gazet, ale zmądrzałeś big_grin big_grin big_grin.
        • peonka Re: Jaselka 15.12.15, 14:54
          Wykonywać polecenia, które się chce wykonać, to żadna sztuka. Chodzi o wykonanie tych, na które nie ma się ochoty. Nad tym trzeba pracować.
          I przestan mówić o zacięciu aktorskim, litości. To przedstawienie dla rodziców sześciolatków, tu aktorstwo nie ma nic do rzeczy.
          Twój syn coś sobie wmówil, a ty nie wiesz co, tylko go wspierasz, bo on aktorem nie będzie. Nie wyjdzie mu na dobre taka polityka.
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:21
            Kolejna,nie chodzi o ochote tylko o strach.Ile razy jeszczebig_grin
            • peonka Re: Jaselka 15.12.15, 19:26
              Ale jesli chodzi o strach to nawet gorzej. Bo w życiu na 100% będzie musiał gdzieś wystąpić i przemawiać,nawet jeśli nie zostanie aktorem. I co wtedy? Będziesz mu usprawiedliwienia do pracy pisać, bo "w przedszkolu nie musial"?
              Ja się zgadzam z przedmówcami - jasełka w szkole to nie przygotowanie do aktorstwa, a do życia w społeczeństwie.
              Jeśli twój syn emocjonalnie wszędzie radzi sobie dobrze, a panikuje i płacze przez 2 tygodnie przed powiedzeniem kilku zdań w jasełkach to raczej nie jest to zwykła trema. A nauczycielka głupia - mogłaby mu przydzielic rolę choinki, żeby zobaczył, że da radę, a tak tylko go zraża na amen.
    • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 12:46
      Nie powiem, bo zaskoczyłaś mnie tym postem i to bardzo mając na uwadze Twoje wypowiedzi w kontekście 6-latków. Wszak ten słynny "rozwój emocjonalny", to nic innego jak to o czym piszesz w tej chwili. Bo dziecko może być nieśmiałe i dukać (nie recytować) z pochyloną głową, ale powinno brać udział w próbach i przedstawieniu.

      Ja mam podobny problem. Córka na próbach mówi swoje kwestie i śpiewa piosenki, jak sama mówi "aby po prostu umieć". Zarówno panie, jak i ja uważają że dziecko musi uczestniczyć w próbach i nauczyć się tego, co inne dzieci (oczywiście kwestie są różne). W dniu występu idzie do przedszkola w odpowiednim stroju lub niosąc przebranie, ale NIE WYSTĘPUJE. Wychodząc na scenę lub przed przedstawieniem zaczyna płakać i panie odprowadzają ją do mnie.
      Aha i teraz panie są już sprytniejsze i dają córce kwestie, które mówi wspólnie z innymi dziećmi lub jednym dzieckiem, dzięki czemu przedstawienie nic nie traci, kiedy córka nie wystąpi.
      Dzięki takiemu postępowaniu córka odniosła już jeden sukces - przedstawienie z okazji 11 listopada obejrzeli nie tylko rodzice, ale tego samego dnia inni, zaproszeni goście w niewielkiej liczbie i córka przed nimi wystąpiła, czyli pokonała swoją tremę.
      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 12:50
        Moj syn nie jest niesmialy,zglasza sie do odpowiedzi,rozmawia z obcymi i nie ma absolutnego problemu z rozgrywaniem meczy przy szerszej publicznosci.To jego pierwsze przedstawienie w zyciu.
        • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 12:54
          Ale to nie chodzi o nieśmiałość - chodzi o fakt, że dziecko nie potrafi zrozumieć, że to należy do jego obowiązków i musi brać pewne sprawy "na klatę".
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:05
            Ale on rozumie,ze musi,ale z jakiegos powodu sie tego boi.I ni huhu nie wiem dlaczego.
            Oczywiscie,ze moge go za ciagnac na to przedstawienie zaplakanwgo,pytanie co dalej?
            • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 13:14
              To jest ten rozwój emocjonalny, który wyśmiewałaś. Widocznie Twój syn jest na innym etapie niż większość 6-latków. Dla niektórych rodziców w Polsce to jest właśnie powód odroczenia (dla mnie niekoniecznie), jeśli dziecko nie rozumie pewnych wymagań wobec niego i płacze w takich właśnie sytuacjach.

        • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 12:57
          Boże drogi, to co on w przedszkolu robił? Misiami się bawił?
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:03
            Tak,bawil sie,tu w przedszkolach dzieci sie bawia w salach lub na dworzu.Nie ma przedstawien z okazji wiosny,Dnia babci itp.itd.
            Nie ma Typowe polskiej zerowki z nauka literek...
            • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:05
              Edel, a kto mówi o zerówce? Pisząc o przygotowywaniu występów dla rodziców, miałam na myśli najmłodszą grupę - trzylatki.
              Ba, w żłobku dwulatki prezentowały razem z paniami jakiś program artystyczny w stylu śpiewanie, klaskanie do melodii, pokazywanie i dzieci były na środku sali.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:06
                Polski System rózni sie od polskiego i wystepow brak.Co mi ma niby dac twoj opis "z Pl"?
                • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:09
                  Skoro się różni, to przyjmij, że Twoje dziecko w tej I klasie bierze udział w występach, ponieważ nauczycielka w taki sposób realizuje jakiś element programu. Co tu rozkminiać?
            • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 13:16
              No i widzisz. Rezultatem jest to, ze masz sytuację, jaka masz. To, ze umie kopać piłkę, to chyba nie wszystko.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:21
                Moj syn jest jednym z najlepszych uczniow w klasie i najlepszym z matematyki.Wczoraj usöyszalam,ze jest wzorem jesli chodzi o nauke.Tak,wiec twoj tekst o pilce sie nie sprawdza.
          • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:03
            Przedziwne. Chyba poziom w niemieckich przedszkolach nie jest zbyt wysoki. W polskich (przynajmniej w tych publicznych) dzieci przygotowują przedstawienia czy występy dla rodziców w trzylatkach.
            • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:07
              A to poziom mierzy sie iloscia przedstawien w przedszkolach?przedszkole ma sluzyc socjalizacji i zabawie.
              • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:11
                Wspólna nauka piosenek, wierszyków, układów taneczno-ruchowych też jest elementem socjalizacji, podobnie jak prezentowanie powyższych umiejętności rodzicom. Zwróć uwagę na pojęcie WSPÓLNA.
                • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:32
                  Wspolne uczyla sie róznych piosenek,prezent Achim rodzicom nie bylo
            • rosapulchra-0 Re: Jaselka 17.12.15, 19:27
              triss_merigold6 napisała:

              > Przedziwne. Chyba poziom w niemieckich przedszkolach nie jest zbyt wysoki. W po
              > lskich (przynajmniej w tych publicznych) dzieci przygotowują przedstawienia czy
              > występy dla rodziców w trzylatkach.

              Jakie ma znaczenie ilość przedstawień do jakości nauki w szkole?
              • triss_merigold6 Re: Jaselka 17.12.15, 19:30
                Liczba, Rosa, liczba. Ilość to może być piasku albo zboża.

                Najwyraźniej zerowa liczba przedstawień w przedszkolu skutkuje nieumiejętnością brania udziału w takich aktywnościach w pierwszej klasie w szkole. Brak praktyki, oswojenia z tematem.
              • ichi51e Re: Jaselka 17.12.15, 19:31
                Stara dobra ruska szkoła co okazja (zwłaszcza nowy rok wizyta gości popołudniowa herbatka itd) nakazuje wystawić dziecko już od maleńkości na środek pokoju na taborecie a dziecko sie produkuje z piosenka wierszykiem bądź plasem o niezwykłej wartości artystycznej - świadczy to o dobrym wychowaniu i poziomu kultury domostwa - nie wiedziała o tym? big_grin
                • ichi51e Re: Jaselka 17.12.15, 19:32
                  *Poziomie
                • ichi51e Re: Jaselka 17.12.15, 19:37
                  Wierszyki oczywiscie na poziomie musza byc
                  "Gdy Pan Jezus sie? narodził
                  W szopce w Betlejemie
                  Wielka gwiazda os?wietliła
                  swoim s?wiatłem ziemie?."
          • wioskowy_glupek Re: Jaselka 15.12.15, 13:03
            Abstrahując już od parszywego charakteru Edel, to ja nie rozumiem, dlaczego dziecko do tego zmuszać ? Ja też nigdy nie brałam udziału w szkolnych przedstawieniach i tyle. Nic by mnie do tego nie zmusiło. Są ludzie u których trema jest tak duża, że nie dają rady i tyle. Po uj do tego zmuszać ?
            • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:06
              Nie brałaś udziału w tzw. apelach z występami artystycznymi z okazji? Kiedyś każda klasa musiała przynajmniej raz coś takiego przygotować w ramach lekcji polskiego lub historii.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:08
                U nas to bylo dobrowolne.Przygotowywali chetni.
              • wioskowy_glupek Re: Jaselka 15.12.15, 13:23
                U nas czegoś takiego w ogóle nie było wink a jeśli to dla chętnych
                • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 14:49
                  U nas wiersze mówili chętni, nigdy cała klasa, średnio do 7 osób wybierano. Reszta po prostu śpiewała razem itp.
            • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 13:07
              Nie wolno zmuszać, ale powinien przygotowywać się w klasowym gronie tak jak inne dzieci. Próby zajmują z reguły sporo czasu, dlatego uważam że każde dziecko powinno w nich uczestniczyć. Z resztą to są małe kroczki do przełamywania lęku przed publicznymi wystąpieniami, a nigdy nie wiadomo co młodego człowieka w życiu czeka.

              Ale na siłę wyciągać absolutnie nie wolno.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:10
                On zna tekst,wg pani nauczyl sie na probach,mimo,ze nie chetnie to w nich udzial bral.
            • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 13:14
              Nie stanęłabyś razem z resztą grupy, pozując za drzewo np.? Tutaj negocjowałabym z panią, żeby chłopak dostał rolę bez mówienia - skoro nie powie, to nie powie, ew. taką, której brak nie rozwali tego wiekopomnego dzieła wink Ale sam udział - dlaczego nie?
              • wioskowy_glupek Re: Jaselka 15.12.15, 13:23
                nie, nie stanęłabym to był dla mnie za duży stres i tyle. Do tej pory tego nie lubię i na uczelni np. czy w pracy unikam jak mogę publicznych wystąpień
                • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:11
                  Bo nigdy nie byłaś do tego przygotowywana. To jest wyłącznie kwestia opanowania się i wejścia w rolę, w 100% wyuczalne.
                  • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 14:50
                    Oj, nie zawsze, nie zawsze.
                  • rosapulchra-0 Re: Jaselka 17.12.15, 19:33
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Bo nigdy nie byłaś do tego przygotowywana. To jest wyłącznie kwestia opanowania
                    > się i wejścia w rolę, w 100% wyuczalne.

                    Bzdury klepiesz.
                    • triss_merigold6 Re: Jaselka 17.12.15, 19:48
                      Ależ skąd. Czysta praktyka.
            • rosapulchra-0 Re: Jaselka 17.12.15, 19:30
              wioskowy_glupek napisała:

              > Abstrahując już od parszywego charakteru Edel, to ja nie rozumiem, dlaczego dzi
              > ecko do tego zmuszać ? Ja też nigdy nie brałam udziału w szkolnych przedstawien
              > iach i tyle. Nic by mnie do tego nie zmusiło. Są ludzie u których trema jest ta
              > k duża, że nie dają rady i tyle. Po uj do tego zmuszać ?
              >
              Na milion procent zgadzam się z wioskowym. Po co zmuszać do takich działań dzieci, które tego w ogóle nie czują?
              • kaz_nodzieja Re: Jaselka 17.12.15, 19:35
                Tak jak ze szczepieniami (żadne dziecko ich nie lubi) i przykrymi w smaku lekarstwami - dla ich dobra.
          • rosapulchra-0 Re: Jaselka 17.12.15, 19:25
            lilly_about napisała:

            > Boże drogi, to co on w przedszkolu robił? Misiami się bawił?

            Bawienie się misiami jest w przedszkolnym wieku jest uwłaczające?
    • koza_w_rajtuzach Re: Jaselka 15.12.15, 13:03
      U nas jest dowolny udział w jasełkach zarówno w zwykłej szkole jak i muzycznej. Córka akurat i w jednych i drugich będzie występować.
      W zeszłym roku w szkolnych jasełkach nie chciała występować, ale jak pani zaproponowała jej, że mogłaby grać na cymbałkach kolędy zamiast grać w przedstawieniu, to od razu zgodziła się. W tym roku akurat będzie i grać i występować.
      • koza_w_rajtuzach Re: Jaselka 15.12.15, 13:07
        a tak w ogóle to uważam, że Twój syn powinien się przełamać. Skoro to obowiązkowy występ, to nie ma z czym dyskutować.
    • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 13:07
      Szkoła to nie koncert życzeń. Skoro przedstawienie przygotowuje cała klasa, to trzeba to respektować.
      Poza tym nie wierzę, że akurat TWÓJ SYN nie poradzi sobie z kilkoma linijkami tekstu tongue_out
      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:11
        Po raz kolejny,on ten tekst zna.
        • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:12
          I nadal szkoła to nie koncert życzeń. Taką postawę należało wdrożyć zanim dziecko poszło do szkoły, bo najwyraźniej z socjalizacją sobie nie radzi.
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:25
            Oczywiscie,ze sobie nie radzi,dlatego jest takim dobrym uczniem i bez problemu wypelnia polecenia nauczyciela toprocz tego jednego.Nie jest to dla ciebie dziwne?
            • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 13:31
              Jak sobie radzi, skoro ryczy przez dwa tygodnie? Widzisz - zarzucasz innym rodzicom nieogarnięcie, chuchanie nad dziećmi i wyśmiewasz fakt istnienia czegoś takiego jak "gotowość szkolna". Na przykładzie własnego dziecka widzisz, że nie wystarczy postawić przed faktem dokonanym ("występujesz i już"), nie wystarczy wytłumaczyć - nic nie zrobisz, jak dziecko nie jest gotowe. Twoje do występów nie jest. Nie oznacza, że w ogóle do szkoły nie jest gotowy, ale że ma jeden z symptomów braku takiej gotowości. Rozumiesz?
              Wracając do tych durnych fletów, których ostatnio się tak uczepiłaś - skoro każdy potrafi nauczyć swoje dziecko grania na flecie, bo to takie proste, naucz syna wyjścia na scenę. To chyba nie przerasta możliwości ani Ciebie, ani Twojego dziecka? Czy jednak przyznasz, że nie wszystko zależy od dobrych chęci? Ale też możliwości dziecka?
              • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 13:33
                Zgadam się w 100%.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:06
                Nauka gry na flecie jest nauka i z emocjami nie ma nic wspolnego
                • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 14:08
                  edelstein napisała:

                  > Nauka gry na flecie jest nauka i z emocjami nie ma nic wspolnego

                  nauka matematyki jest nauką i też nie ma nic wspólnego z emocjami, a jednak nie znasz sie na zegarku
                  • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:09
                    Dokładnie. Co to za problem opanować czysto pamięciowo odczytywanie godziny czy tę tabliczkę mnożenia?
                    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:36
                      Wiem,ze slowo dysfunkcje jest trudne,ale zeby az tak?
                      • peonka Re: Jaselka 15.12.15, 19:31
                        Serio? A jaka to dysfunkcja uniemożliwia odczytanie godziny na zegarku? Dys.... co? wink
                        • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 19:47
                          Slepota
                  • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:34
                    Dbig_grin wiesz,istnieja jeszcze dysfunkcje,ale watpliwe,ze to ogarniesz,za glupia jestesbig_grin
            • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:34
              Nie, zupełnie nie. Możliwości intelektualne nie są równoznaczne z kompetencjami emocjonalnymi czy społecznymi. Do odpowiedniego reagowania emocjonalnego dziecko dojrzewa, a kompetencji społecznych się uczy - właśnie m.in. w szkole.

              Podam Ci zrozumiały przykład: osoba z ZA może mieć IQ 300 i jednocześnie być kompletnie bezradna w życiu codziennym, do tego stopnia, że nie podejmie żadnej pracy. Ba, nie wyjdzie z domu i nie wyduka trzech rozsądnych zdań.
              • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 15:05
                Od kiedy jesteś specem od ZA? Równie dobrze może bez końca nawijać na temat swojego "konika"
        • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 13:14
          edelstein napisała:

          > Po raz kolejny,on ten tekst zna.

          i co z tego?
          • wioskowy_glupek Re: Jaselka 15.12.15, 13:25
            To z tego, że nie wolno nikogo przymuszać do publicznych występów i tyle. Są osoby dla których to jest masakryczny stres. Tak jakby komuś z arachnofobią kazali pająka na biologii ogarniać i trzymać w rękach. Zrozum że to jest to samo.
            • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 13:30
              a jak ktoś ma fobię matematyczną, do go zmuszać też nie należy?

              a jak dziecko płacze przez pierwsze dni w szkole, to też mu darować nie? W końcu to taki ogromny stres dla niego.
              • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 15:07
                Widać ze fobie znasz tylko z teorii. Kogoś z prawdziwa fobia nie przymusisz bo to jest ponad siły. W najgorszym razie może np stracić przytomność bo nie będzie w stanie znieść czynnika wywołującego fobie albo wpaść w histerie
                • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 16:38
                  ichi51e napisała:

                  > Widać ze fobie znasz tylko z teorii. Kogoś z prawdziwa fobia nie przymusisz bo
                  > to jest ponad siły.

                  edel twierdzi, że to trema, więc jak jest w końcu?
                  Fobię sie leczy, tremę oswaja.
                  • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 16:41
                    Odnosilam sie do stwierdzenia o "fobii matematycznej" gałązkę wyżej. Nie do całego wątku wink
              • wioskowy_glupek Re: Jaselka 15.12.15, 16:36
                Co Ty bredzisz ????
          • k1234561 Re: Jaselka 15.12.15, 13:34
            Już nawet jakby odłożyć na bok ,że genialne,wszechstronnie uzdolnione dziecko e- matki,nagle okazało się mieć z czymś problem,to osobiście uważam,że ja jako matka nie zmuszałabym dziecka do występu na siłę w tych Jasełkach.Nic nie znaczą dla mnie argumenty,że cała klasa się przygotowuje.Ok, niech się przygotowują, mój Jaś nie,bo nie lubi występów publicznych,nie chce i koniec i nie będzie występował i w taki sposób wytłumaczyłabym to nauczycielce.Moje decyzja byłaby taka i koniec,a pani mogłaby się ski...ć a Jaś by tego dnia i tak nie wystąpił.Jeśli pani ma trochę oleju w głowie,to aby zachęcić Jasia niech mu da rolę niemówioną,niech gra drzewo,niech gra jednego z pasterzy itp.Ale ja bym odpuściła jako matka jeślibym widziała,że występ na scenie to taka trauma dla dziecka.Co roku bym jednak pytała czy chce wystąpić jeśli te jasełka byłyby organizowane,może kiedyś przyszedłby czas kiedy Jaś zechciałby wystąpić,a jeśli nie nie robiłaby z tego dramatu.
            • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 13:41
              Ale czemu dziecko nie może nauczyć się jakiejś kwestii, czy kilku piosenek? Przecież podczas dwu- trzy tygodniowych przygotowań dziecko nie występuje i nie wniesie mu to pewnie żadnej traumy.

              Jak już wspomniałam moja 5-latka też nie występuje i raczej długo jeszcze nie wystąpi, ale w próbach bierze udział. Nawet nie wszystkie próby miała na stojąco. Na początku to tylko śpiewanie siedząc w kółeczku na dywanie, potem dochodzą kwestie, a na sam koniec dzieci ustawia się w odpowiednich miejscach.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:47
                Ale on bierze udzial w probach i swój tekst zna,ale nie chce wystapic przed publicznoscia.
                • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 13:52
                  No to nie wystąpi i tyle. Przed samym występem podejdzie do Ciebie. Usiądziesz najbliżej jak się da, żeby Cię widział.
                  Wątpię, aby nauczycielka siłą trzymała na środku sceny zapłakane dziecko, ale zobaczy że syn próbował, a jego matka mu to umożliwiła.
                  • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:54
                    Ale wiesz w czym jest problem? W tym, że inne dzieci oraz inni rodzice będą widzieli, że syn Edel tak się zawstydził, że zszedł ze sceny i poszedł do matki.
                    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:08
                      To nie jest przedstawienie dla rodzicow.
                  • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 13:57
                    przecież edel nie dopuści do sytuacji, w której jej syn rozpłacze się publicznie wink
                    wiesz jak ucierpiałby na tym misternie wypracowany wizerunek ? big_grin
                    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:09
                      Ojp mój syn nie raz plakal po przegranym meczu,nie raz schodzil zaplakanwgo z boiska po faulu,nie robi mi to zadnego kuku.
                    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:37
                      Idz sie pasc.Wesolych
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:39
            To z tego,ze nie olal,nauczyl sie,bez mojej pomocy,tekst mi pokazal jak juz go znal,ale scena go przeraza.Staral sie,nie potrafi sie przemoc,noe bede go zmuszac.
            • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 13:47
              edelstein napisała:

              > To z tego,ze nie olal,nauczyl sie,bez mojej pomocy,tekst mi pokazal jak juz go
              > znal,

              ale to naprawdę nie jest żaden przejaw genialności, większość dzieci uczy sie na próbach nie tylko swojego tekstu, ale też wszystkich pozostałych ról.

              ale scena go przeraza.Staral sie,nie potrafi sie przemoc,noe bede go zmusz
              > ac.


              to po co wątek?
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:09
                Chcialam zobaczyc co kto uwazatongue_out
    • wieslawawie Re: Jaselka 15.12.15, 13:23
      U nas koncepcja jest ,że wszyscy pracują przy jasełkach(ale nie jest to równoważne z występami). Te dzieci , które nie chcą występować robią plakat informacyjny, dekoracje itp . Nikt nie zmusza do występów
      • wioskowy_glupek Re: Jaselka 15.12.15, 13:25
        I to jest jak najbardziej OK.
        • joaaa83 Re: Jaselka 15.12.15, 13:31
          Zgadzam się, że jest ok, ale nie wiem czy łatwe do wykonania w przypadku jednej pani i grupy 6-latków albo przedszkolaków.
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:46
            Owszem dalo by sie,sa kolka plastyczne,technice i teatralne w w szkole.Na jednym zrobili by dekoracje,na drugim rekwizyty,a na trzecim nauczyl by sie tekstu.Reszta nauczyl aby sie paru piosenke i Problem z glowy.
          • lokitty Re: Jaselka 16.12.15, 13:31
            No, już widzę te przepiękne dekoracje jasełkowe wykonane przez 6-latki big_grin.
            • ichi51e Re: Jaselka 16.12.15, 19:17
              No to mało w życiu widziałaś. Ja jako 6 latka na polkoloniach kościelnych wykonałam cała dekoracje do dziewczynki z zapałkami. Łącznie z ruchomym piecem (na sznurku) z kartonu. Skąd wy te dzieci bierzecie?
              • ichi51e Re: Jaselka 16.12.15, 21:47
                A już wiem! Jak pani nie powie dokładnie gdzie plastelinę przykleić a mamusia wykona to ni hu hu big_grinDD
                • lokitty Re: Jaselka 17.12.15, 13:00
                  Nie trafiłaś. Moje dziecko samo wykonuje swoje prace, zajęło I miejsce w 2 konkursach na poziomie szkoły, w swojej grupie wiekowej (uczciwie, bo trzeba było zilustrować doraźne tematy, w czasie lekcji - bezpieczeństwo na drodze i zagrożenia w sieci wink). Oprócz tego chodzi na zajęcia w profesjonalnej pracowni plastycznej i praktycznie nie ma u niej dnia bez rysowania.
                  Ale jest ogromna różnica między tym, co robiła, malowała, wycinała, wyklejała jako 6-latka, a tym, co potrafi zrobić ponad 3 lata później. Bo wyobraź sobie, że każdy się rozwija z wiekiem, wbrew panującej na tym forum teorii, że 6-latki w I klasie będą przewyższać 8-latki. No chyba, że typowo "dziecięce" wykonanie dekoracji ma być elementem ich wewnętrznego uroku, to przepraszam w takim raziewink.
      • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 13:32
        A jak ktoś nie chce uczestniczyć w matematyce, bo nie lubi liczyć, to też moze?
        • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:35
          To mu się załatwia papier o dyskalkulii i już geniusz może się chwalić, że nie opanował tabliczki mnożenia albo nie potrafi odczytać godziny na tradycyjnym zegarku.
          • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 13:39
            W sumie masz rację. Tak samo z w-f i dysleksją....
          • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:43
            Co ty wiesz triss o dyskalkulii,nic, ludzie z dyskalkulii nie maja papieru,bo nie lubia matematyki tylko dlatego,ze jej nie rozumieja i nie zrozumia.Jestem dyskalkulikiem i tak,do dzis mam problem z zegarkiemtongue_out
            • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:46
              Cóż, faktycznie niewiele wiem o takich dysfunkcjach umysłowych, bo w rodzinie wszyscy zdrowi. Ale rozumiem, że na upośledzenie dają papier w poradni i że wtedy szkoła stosuje obniżone wymagania oraz odpowiednio dostosowany program.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:12
                Za moich czasow byl Problem z respektowaniem zaswiadczenia o dyskalkulii,uczylam sie tego co wszyscy i jak wszyscy.
                W twojej rodzinie jest alkoholik,a naukowcy odkryli,ze ciagote do alkoholu sie odziedzicza,wiec nie mów hop.
                • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:15
                  Ściślej rzecz biorąc, są przesłanki naukowe, że dziedziczne są predyspozycje do rozładowywania emocji.

                  Edel, nie pisz o czymś, czego nie rozumiesz.
                  • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:19
                    W skrocie, szukanie pocieszenia w kieliszku jest dziedzicznebig_grin
                    Ty sie nie znasz na dyskalkulii, ale chetnie wypowiadasztongue_out
                    • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:25
                      Niekoniecznie w kieliszku. Właśnie to mam na myśli, pisząc, że się nie znasz. Radzenie sobie z napięciami może objawić się pracoholizmem, zaburzeniami odżywiania, lekomanią, pociągiem do słodyczy, zakupoholizmem, poświęcaniem 2 godzin dziennie na fitness etc.
                      Może ale nie musi.
                    • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 14:54
                      Zwykle częściej dziedziczy ojciec po synu niż córka po ojcu, więc jest szansa, że wszystko będzie w porządku.
                      • peonka Re: Jaselka 15.12.15, 15:07
                        Ojciec od syna to może się uczyć, a nie odziedziczyc wink
        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 13:41
          Miedzy nie lubi a sie boi jest ist przepasc.Gdyby nie lubie wystepowac to byloby pol biedy,ale on sie zwyczajnie boi.
          • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 13:44
            Jeśli w innych sytuacjach jakoś prezentuje się publicznie (mecze), to znaczy, że nie ma fobii społecznej tylko sobie coś ubzdurał.
          • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 13:48
            edelstein napisała:

            > Miedzy nie lubi a sie boi jest ist przepasc.Gdyby nie lubie wystepowac to bylob
            > y pol biedy,ale on sie zwyczajnie boi.

            fobie się leczy
            • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:15
              Trema to fobia?wow
              • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:17
                Fobie się leczy, a tremę kontroluje. Wszelkie publiczne prezentacje, występy, wypowiedzi etc. wiążą się z mniejszym lub większym panowaniem nad tremą. To wyuczalne.
                • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:23
                  Nie widze zadnych przeszkod by szkola dp spolki z nami nauczyla dziecko panowania na trema,rzut na gleboka wode co najwyzej treme poglebi,a nie ja zlikwiduje.Jak sie widzi,ze dziecko ma treme to sie mu nie daje roll mowionej przed obcymi ludzmi tylko zaczyna sie od malych kroczkow.
                  • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:28
                    Czyli wracamy do rady: negocjuj z panią. Miałaś dwa tygodnie.
                    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:41
                      Po raz kolejny,z Pania rozmawialam jak tylko dowiedzialam sie o problemie.Przestan wiec po raz kolejny pisac o negocjacjach,bo pani zdania nie zmienila.
                      • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:45
                        Najwyraźniej rozmawiałaś nieskutecznie.
                      • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 14:45
                        Pani ma przełożonych, uderzasz do przełożonych. A nie, tylko rozhisteryzowane mamusie tak robią przecież suspicious
                        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:40
                          Po co? Napisze zwolnienie,jeszcze mnie nie powalilo,by z powodu przedstawienia robic jakies szopki z lazeniem po dyrektorach.
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Jaselka 17.12.15, 08:22
                            Nie jesteś więc rasową ematką. <sad>
                  • peonka Re: Jaselka 15.12.15, 15:09
                    A tu się zgadzam. Moim zdaniem pani robi bardzo głupio, zmuszając dziecko do widocznej, mówionej roli. Powinna mu dać rolę choinki czy innego halabardnika i byłoby ok.
              • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 14:23
                edelstein napisała:

                > Trema to fobia?wow
                >

                każde wystąpienie publiczne wiąże sie ze stresem/tremą. Jeśli ktoś jej nie odczuwa, to ma defekt emocjonalny.
                Jeśli zachowanie Twojego syna jest spowodowane koniecznością wystąpienia (a wątpię), to jest to fobia, a ją się leczy. Leczenie nie polega jednak na unikaniu tego, co tą fobię powoduje
          • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 14:04
            To może trzeba to leczyć, a nie usprawiedliwiać. Choć i tak uważam, ze chłopak po prostu sobie coś wymyślił, bo nikt do tej pory nie zadbał o to, by wystepował publicznie.
            • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:17
              Jak sie leczy treme?tzn.tak wiem,ze istnieja leki,ktore biora znani i lubiani,by nie miec tremy,ale z powodu szkolnego przedstawienia nie bede dzieciaka faszerowac beta-blokeramibig_grin
              • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 14:36
                Beta blokery wspomagają funkcjonowanie mięśnia sercowego w poważnych schorzeniach kardiologicznych, nasze ty źródło wszelkiej wiedzy, w tym medycznej tongue_out.
                Cały ten wątek sprowadziłabym do jednego przysłowia:
                przyganiał kocioł garnkowi wink.
                • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:15
                  Jestes jednak glupsza niz myslalam.Uswiadom sobie,ze leki maja rózne za stosowania propranolol,który jest beta blockerem jest wykorzystywany jako srodek tlumiacy treme tongue_out
                  • lokitty Re: Jaselka 16.12.15, 13:33
                    Nie wiem, nie mam potrzeby walić w siebie psychotropów, widzę, że jesteś głęboko obeznana w temacie big_grin big_grin big_grin.
                    O rany, jaki fajny jest ten wątek, coraz lepszy!
                    Tylko zadbaj, żeby za szybko nie spadł wink.
                    • edelstein Re: Jaselka 16.12.15, 15:51
                      Uzupenij wiedze,bo sie zblaznilas.Kazdy czlowiek choc troche madrzejszy od kury wie,ze sa leki które mozna roznorako zastosowac.Nie trzeba byc w tym celu geniuszem,ale trzeba miec cos w glowie oprocz pustkibig_grin
                    • milka_milka Re: Jaselka 17.12.15, 07:38
                      Cóż, tu akurat Edel ma rację. Proplanolol jest beta-blokerem, ale wykorzystywanym również jako lek stosowany w leczeniu zespołu stresu pourazowgo czy teżinnych traum. A zdecydowanienie jest psychotropem.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 17.12.15, 09:33
                        drobne sprostowanie:
                        - propranolol jest betablokerem;
                        - jest stosowany w leczeniu kardiologicznym, a TAKŻE w leczeniu lęków sytuacyjnych (tu trema własnie) oraz w innych terapiach (np leczenie tarczycy, naczyniakow lub migren);
                        - ale psychotropem akurat nie jest...
                        • lokitty Re: Jaselka 17.12.15, 13:02
                          Możesz napisać coś więcej o tym leczeniu tarczycy albo zapodać linka?
                          Co dokładnie leczy?
                          • dziennik-niecodziennik Re: Jaselka 17.12.15, 14:58
                            jest stosowany wspomagająco przy nadczynności tarczycy i przelomie tarczycowym. przypuszczam ze chodzi wyłącznie o uspokojenie akcji serca.
                            • lokitty Re: Jaselka 17.12.15, 23:57
                              Nie przyda mi się na raka pęcherzykowego wink.
                        • milka_milka Re: Jaselka 18.12.15, 00:16
                          Masz rację, mialo być NIE jest psychotropem. Telefon mi "nie" zeżarł.
                      • nowel1 Re: Jaselka 17.12.15, 14:32
                        Cóż, tu akurat Edel ma rację. Proplanolol jest beta-blokerem, ale wykorzystywanym również jako lek stosowany w leczeniu zespołu stresu pourazowgo czy teżinnych traum. A zdecydowanienie jest psychotropem.
                        • mia_siochi Re: Jaselka 17.12.15, 17:12
                          Co za farmazony big_grin propranolol NIE jest lekiem psychotropowym.
                          • milka_milka Re: Jaselka 18.12.15, 00:16
                            Już się poprawiłam, że NIE jest.
                            • mia_siochi Re: Jaselka 18.12.15, 00:21
                              Ok smile
              • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 14:39
                Tremę ma nawet aktor, który 40 lat występuje na scenie, także wiesz....
                • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:10
                  40latek od xlat na scenie i 6latek to to samo
                  • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 15:12
                    40 letni aktor jak położy sztukę nie będzie miał życia. Przedszkolak jak powie "brzydko" wierszyk albo się rozpłacze to nic wielkiego się nie stanie, co najwyżej po najbliższej rodzinie będą krążyć później opowieści "A pamiętasz jak..."
                  • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 16:28
                    edelstein napisała:

                    > 40latek od xlat na scenie i 6latek to to samo

                    trema, a fobia to nie to samo
                    • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 16:32
                      Moj syn nie ma fobii.Gdyby mial fobie to w zyciu nie wyszedlby na boisko ani nie odebral pucharu z rak oragnizatorowtongue_out
                      • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 17:01
                        edelstein napisała:

                        > Moj syn nie ma fobii.Gdyby mial fobie to w zyciu nie wyszedlby na boisko ani ni
                        > e odebral pucharu z rak oragnizatorowtongue_out

                        skoro nie ma fobii, to najwyraźniej histeryzuje.
              • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 17:06
                "Wśród technik radzenia sobie z tremą najczęściej stosowanych przez zawodowych muzyków znalazły się relaksacja mięśni i technika „głębokiego oddychania”. Znamienne jednak, że aż 34% przyznało się do stosowania używek (leków z grupy beta-blokerów, m.in. propranololu) oraz alkoholu[8]. Przypadłość ta jest szeroko znana wśród zawodów artystycznych i w perspektywie prowadzi do niemożności wykonywania zawodu. Taka skala zjawiska stanowi swoiste wyzwanie dla psychologów.

                Psychologowie zgadzają się co do tego, że najbardziej skuteczną w obniżeniu tremy u muzyków jest połączenie terapii poznawczej i behawioralnej:

                relaksacja mięśni zmniejsza somatyczną aktywność i wzmaga poczucie kontroli nad fizjologicznymi stanami,
                poznawcza reinterpretacja sytuacji natomiast pomaga zmienić negatywne myśli i myśli niezwiązane z zadaniem na stany pozytywnie zorientowane na zadanie (modyfikująca „mowa do siebie”[9] pomaga kształtować pozytywne nastawienie)[10][11].
                Pedagodzy-członkowie Amerykańskiej Organizacji Edukacji Muzycznej (MENC, 1994) przygotowali zestaw wskazówek do obniżenia tremy u muzyków. Autorzy przypominają, że odpowiednie przygotowanie się jest podstawą poczucia pewności w wykonaniu, lecz musi być wzmocnione poprzednimi pozytywnymi doświadczeniami. W tym celu proponują organizowanie częstych występów z większym prawdopodobieństwem sukcesu (mniej wymagająca sytuacja i przyjaźnie nastawiona publiczność). Rozgrzewka przed koncertem oraz dobrze przemyślana struktura występu (mentalny obraz utworu, obraz siebie na scenie,psychiczne przygotowanie do występu) wzmagają poczucie pewności na scenie. Podkreślają także ważność umiejętności pozytywnej interpretacji odczuwanego wzrostu pobudzenia, w celu "wkalkulowania" tremy w występ (MENC, 1994)."
    • afro.ninja Re: Jaselka 15.12.15, 13:56
      Moze jednak pani wywiera na dzieci presje i dzieciak sie zwyczajnie boi?!
      Reakcja przesadzona, zwlaszcza jak na ten wiek. Moze jednak na razie nadal jest niedojrzaly emocjonalnie i nie czuje przynaleznosci do tej grupy? Warto dziecku wyjasnic, ze nie jest to jego ostatnia jaselka w zyciu i niech sie przyzwyczaja, jesli chce brac udzial w zyciu szkoly?
      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 14:27
        Przpuszczam,ze pani nie jest w stanie ogarnac,ze mlody ma treme,bo do niesmialych i wycofanych dzieci nie nalezy,a po takich mozna sie tremy spodziewac.Wrzucić go na gleboka wode,a dzieciak sie podtapia.Pani stwierdzila"przeciez on zna tekst"tak jakby to sie rownalo umie ten tekst powiedziec przed obcymi.
        • bergamotka77 Re: Jaselka 16.12.15, 00:37
          "Wrzucić go na gleboka wode,a dzieciak sie podtapia.Pani stwierdzila"przeciez on zna tekst"tak jakby to sie rownalo umie ten tekst powiedziec przed obcymi." Moze ma polski akcent i sie wstydzi? big_grin
          • kaz_nodzieja Re: Jaselka 16.12.15, 08:24
            10/10
    • mikams75 Re: Jaselka 15.12.15, 14:03
      pogadalabym z dzieckiem co dokladnie jest problemem - wstydzi sie? boi sie czegos? itd. W rozmowie naprowadzilabym dziecko na rozwiazanie problemu. Staralabym sie przekonac do wyjscia na scene. Jesli wstydzi sie mowic to pogadalabym z nauczycielka zeby mial role drzewa czy choinki czy podawacze czegos.
      Jak sie boi, ze sie potknie i przewroci to niech bedzie lezacym na scenie barankiem. No jakis powod niecheci musi miec. Uswiadom go, ze wystapic musi i tak, ale jak uzgodnicie co i jak to sie da tak zrobic, zeby bylo tak jak on chce. Na sam poczatek wystarczy jak po prostu bedzie na tej scenie. Moze ew. mowic cos w grupie.
    • asmarabis Re: Jaselka 15.12.15, 14:05
      W klasie na pewno sa dzieci islamskie, NIE WIERZE ze rodzice dadza sie zmusic do udzialu w imprezie katolickiej a co za tym idzie uderzajacej w islam. NAPRAWDE nikt z nich nie zrobil awantury ze to jest obowiazkowe ? Takie historie nie trzymajace sie kupy to nie na forum ematka, gdzie wszyscy znaja zycie...
      • ailia Re: Jaselka 15.12.15, 18:06
        No to nie znasz zycia. U mojego dziecka - w katolickiej podstawowce - muzulmanka grala Marie.
        Inna spiewala w chorze podczas jaselek - w kosciele. Kolo oltarza. Oklaskiwala ja jej wlasna muzulmanska rodzina, ktora z tym wyraznie problemu nie miala. A w islamie tez istnieje postac Marii - tylko zwie sie Miriam.
      • lokitty Re: Jaselka 17.12.15, 13:04
        Znajome dziecko muzułmanina jest regularnie Maryją na jasełkach szkolnych, bo ma powalającą egzotyczną urodę i wygląda właśnie jak mała Miriam wink. Tatko nie protestuje.
    • kozica111 Re: Jaselka 15.12.15, 14:08
      Powiedz ze dziecko ma fobie teatralną i już smile Nie robiłabym z tego afery bo to może mu się nasilić na przyszłość jak będziecie tak analizować problem.Powiedz ze u dziecka pojawiły sie problemy żołądkowe w związku z potencjalnym występem i prosisz by nie naciskać, koniec kropka.
    • jusiakr Re: Jaselka 15.12.15, 14:29
      Myśle, ze po prostu chcecie dowalić Edel.
      A do meritum, nie można pogadać z panią, by zagrał role drugoplanowaną? Jakiś pasterzy czy cuś?
      • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 14:30
        Przecież właśnie takie rozwiązanie było proponowane przynajmniej kilka razy w tym wątku.
      • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 14:35
        Edel nie zebrałaby zjebki, gdyby nie wyśmiewała istnienia czegoś takiego jak brak gotowości szkolnej. Gdyby nie kwitowała każdych problemów z dziećmi zdaniami o nieogarnięciu rodziców, dzieciach niemotach i mizerności ogólnej. Gdyby zauważyła, że ma problem dokładnie z tym, co sama wielokrotnie wyszydzała. Na dodatek rady pt: negocjuj z panią zamianę roli, olewa lub uważa za niewykonalne. Ciekawe - robienie dżihadów w szkole, kiedy dzieje się krzywda dzieciom - też wyśmiewała. Zbiera żniwo swojego zachowania. A i tak dostaje dobre rady suspicious
        • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 14:38
          w sedno
          dodałabym tylko, że póki co żadna forumka nie zniżyła się do poziomu wypowiedzi edel
        • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 14:41
          Tylko ze edel oczekuje jedynej słusznej rady: zwolnij syna z jasełek smile
          • wuika Re: Jaselka 15.12.15, 14:44
            I potrzebuje forum, żeby się niej dostosować? Nie wierzę tongue_out Sama powinna wiedzieć, co jest lepsza dla jej syneczka wychuchanego smile
            • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 14:46
              Ja tam się cieszę, że przybliżyła mi nieco poziom edukacji zagranicznej przedszkolnej smile
              • ailia Re: Jaselka 15.12.15, 18:12
                Ale wiesz, ze Edel nie zna wszystkich przedszkoli w okolicy? wink Znam cztery, w ktorych przedstawienia byly regularnie: jesienia, wiosna, latem i zima. Fakt - Dnia Matki, Nauczyciela, rozpoczecia roku tu nie ma. ale programy artystyczne jak najbardziej sa. Moze przedszkole sie im nie trafilo?

                A "jaselka" w szkole to dla pierwszakow rola o dlugosci dwoch - trzech zdan plus wspolnie z cala klasa spiewane 2-3 piosenki, znane zreszta kazdemu dziecku, ktore mialo w zyciu okazje pouczestniczyc w zyciu spolecznym swojego kraju.
            • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:04
              Moj syn nie jest wychuchany,nie raz po nosi porazka ze swoja druzyna,nie raz po nosi konsekwencje swojego bledy w niedopilnowaniu przeciwnika.
              • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 15:07
                Widocznie najsłabszym punktem są publiczne występy. Ułomność jak każda inna.
                • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:53
                  Przeciez on co chwila rozgrywaniem mecze przed szerszej publicznosciabig_grin
              • peonka Re: Jaselka 15.12.15, 15:11
                Nieraz ponosi...
              • an.16 Re: Jaselka 15.12.15, 15:28
                Taki zastrachany dzikus e matce się trafił?
                • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:43
                  big_grin atak debilek odcinek 2222
                  Mam wielka nadzieje,ze ci te slowa oscia w Garde stana przy wigilijnym stole.Zyczenia swiateczne czas zaczacbig_grin
      • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 14:38
        Cóż, edel dowala na forach dzieciowych matkom dzieci z jakimikolwiek problemami od co najmniej paru lat.
        Miło, że w końcu będzie musiała zejść na ziemię i zobaczyć, że problemy, nieadekwatne i skrajne emocje, zahamowania, są jak najbardziej rzeczą ludzką i mogą wystąpić u każdego, w tym też i jej superdzieciątka. Ot, życie.
        • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 14:48
          10/10
        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:07
          widze,ze nowa forumka swietnie zna forumbig_grin gleich hle hle,hmm zgadnij my ktora to forumka,samotna,z okropnym exem i takimi sobie zarobkamibig_grin
          • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 15:15
            Zamiast jak zwykle ujadać personalnie, radziłabym pomóc dziecku, jak przezwyciężać pierwsze szkolne trudności, które btw mogą zdarzyć się każdemu - i to będzie naprawdę pożyteczne działanie w przeciwieństwie do wykłócania się z każdym postem, co w tej chwili uprawiasz.
            • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:17
              Zamiast ujadac personalnie Zajmij sie praca,bedzie na prezenty.
              • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 17:08
                Na prezenty mam już tyle, ile przeznaczyłam. Nie mam z tym problemu, że jestem oszczędną osobą, a ty z jakąkolwiek słabością swojego dziecka jednak masz, bo nie jesteś w stanie nic zrobić poza wycofaniem się, bo dzieciątko zakaprysiło...
            • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 15:22
              Oczywiscie ze można dziecku pomoc - np załatwiając role drzewa czy zakulisowa - ale przypominam ze w wątku są sugestie ze należy przymusić do wystąpienia "jak pani kazała" a to już nie jest pomoc tylko przemoc psychiczna i na pewno dziecku nie pomoze
              • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 17:07
                A ja jestem z kolei zdania, że taka panika i trema u ponoć tak "ogarniętego" i superaśnego dziecka nie jest czymś właściwym - i że powinno się to jednak przezwyciężać, małymi kroczkami, dając np. rolę z 1 kwestią. Nie za bardzo widzę w jasełkach rolę drzewa, to dość specyficzny rodzaj przedstawienia wink. A matka próbuje jedynie wymigać dziecko ze wspólnego zadania klasowego. Co będzie dalej, kiedy np. królewicz nie zechce pisać sprawdzianu?
                • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 17:10
                  Ale dlaczego dziecko ma byc zawsze super-tip-top? Dlaczego nie może miec swojej piętki Achillesa? No tak wiadomo świadectwo bez czerwonego paska to tylko sie dla świń nadaje...
                  • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 17:13
                    Nie o to chodzi, że ma być super.
                    Ma być w stanie psychicznie sprostać zadaniu szkolnemu - w najzupełniej przeciętnym, podstawowym wymiarze.
                    Jeśli ma z tym problem, rola rodzica jest oswoić lęki i nauczyć dziecko stawiać im czoła.
                    Jeszcze niejedno wystąpienie publiczne dzieci czeka. I drobnymi kroczkami dziecko powinno zobaczyć, że to nie będzie nic strasznego. Kwestia jednozdaniowa nie zaboli. Można zrobić fajne przebranie itp.
                    • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 17:15
                      No i w tym roku nie wystąpi zobaczy ze ci co wystąpili swietnie sie bawili pozazdrości inwystapi w przyszlym
                      • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 17:43
                        Skoro matka zamierza napisać zwolnienie, to raczej dziecko nie będzie miało okazji oglądać tych, ktorzy występują.
                    • helka.z.porcelany Re: Jaselka 15.12.15, 17:44
                      Dla człowieka, a zwłaszcza dla dziecka, ktore ma problemy z występami publicznymi- występ publiczny nie jest przeciętnym zadaniem. Jestem ostatnią, ktora zwolniłaby dziecko z obowiązków szkolnym z powodu widzimisię, focha lub zwykłej niechęci. Ale w tym akurat wypadku wiem, że człowiek bez gotowości do wyjścia na scenę zmuszony może i wyjdzie, ale niemal na pewno bedzie to ostatni raz. Pewnie się rozpłacze i tym samym (w swoim mniemaniu) skompromituje. spotęgowanie stresu, związanego z występami publicznymi spowoduje, że odktęcenie takiego stanu rzeczy graniczyć bedzie z cudem. Wiem, bo prowadzilam kiedyś kursy dla "poblokowanych"wink dorosłych po takich wątpliwych sukcesach edukacyjnych za młodu.

                      Nie pertraktuj. Poinformuj nauczycielkę, że tym razem syn nie wystąpi, ale poproś o ustalenie planu działania, który STOPNIOWO i małymi kroczkami zmniejszy nieśmiałość, wypracuje pewność siebie i "oswoi" syna z występami publicznymi. Mozesz też poćwiczyć w domu- w zmniejszającej się (aż do indywidualnych "występów") i zmieniającej grupie uczestników (dorosłych, dzieci etc) robienie głupich min, wygłupów, śmiesznych zachowań.

                      Obiecać nauczycielce, że jesli opracujecie taki plan, to będziesz z synem pracować i w przyszłym roku może okaże się gwiazdą jasełeksmile.


                      Niemożność publicznych wystąpień jest często kompletną niemocą a nie fanaberią.

                      Swoją drogą, przyjrzyj się uważnie, czy nie wybierasz presji (nieświadomie) na bycie najlepszym. To powoduje stres i usztywnia. Lęk przed kompromitacją, byciem "śmiesznym" lub po prostu przeciętnym (a więc gorszym od innych) jest naprawdę mocno blokującym i usztywniającymi czynnikiem. A usztywnienie i lęk skutecznie odbiera radość ze zwykłej zabawy, jaką jasełka mogłyby być dla dziecka, ktore nie chce być najlepsze, ale (choć pomyli się dziesięć razy) to przynajmniej w tym wyrąbistym striju Józefa czy innego aniołka albo diabła.

                      O, i zrobił mi się wykładwink
                      • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 17:49
                        Przecież dziecko Edel nie ma problemu z występami publicznymi, ponieważ uprawia sport i mecze są przy udziale publiczności, sędziów, a zespół i jego pojedynczy członkowie są oceniani itd.

                        IMO dziecko samo się nakręcało do stadium obecnie histerii, matka nie zastopowała w odpowiednim momencie i teraz jest jak jest - dziecko skutecznie wmówiło sobie tremę.
                      • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 18:46
                        Wszystko to bardzo piękne, słuszne i mądre... ale weź no przeczytaj parę postów wątkodajki na temat innych dzieci, ich matek, sposobu wychowania, ułomności, niegramotnosci itp. itd. Miałam nadzieję, że ta ograniczona kobieta zobaczy wreszcie, że każdy z nas ma słabe punkty, jedno dziecko ma takie, drugie ma inne, bo są tylko ludźmi - ale nic, dalej beton.
                  • triss_merigold6 Ależ właśnie może 15.12.15, 17:41
                    Ależ właśnie może mieć słabszą stronę i nie musi być tip top we wszystkim. Tyle, że posiadanie słabszej strony nie zwalnia z klasowych/szkolnych aktywności w których biorą udział wszyscy. Nie musi deklamować czy śpiewać solo, wystarczy wynegocjować, żeby był tym drzewem czy owcą albo żeby przygotowywał dekoracje.

                    No, ale to trzeba wykazać minimum chęci i rozmawiac, jeśli nie z nauczycielką, to z pedagogiem szkolnym żeby pomediował czy z inną instancją szkolną.
                  • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 20:51
                    Bo pięta Achillesa doprowadziła go do śmierci w młodym wieku, jak zapewne pamiętasz z mitologii? A gdyby zasłonił piętę.....
                • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 17:10
                  Dodam jeszcze, że w świetle tych wszystkich farmazonów, które autorka wątku wypisuje od lat na forach dzieciowych odnośnie swojego dziecka i cudzych - ten wątek jest tak komediowy i jej postawa tak komediowa, że aż nie mogę mu się oprzeć, żeby nie poczytać co jakiś czas, jak polemika się rozwija big_grin big_grin big_grin.
              • ailia Re: Jaselka 15.12.15, 18:15
                ale co to za problem STAC z klasa na scenie i zaspiewac piosenke?
                role w takich przedstawieniach to jedno-dwa zdania. nie wiecej.
                Nie wierze, ze pani nie zauwazyla, ze dziecko ma opory - skoro nie zareagowala, to chyba problem wydumany?
    • vocativa Zaświadczenie od psychologa? 15.12.15, 14:40
      Skoro nauczycielki nie przekonują argumenty rodziców, może przekonałoby zaświadczenie od psychologa,że dziecko reaguję nadmiernym stresem na występ?
    • ewa_mama_jasia Re: Jaselka 15.12.15, 14:42
      Głupio strasznie. Pani się upiera kosztem dzieciaka i projektu. Co zyska? Siłą płaczącego dzieciaka na scenę nie wciągnie, przedstawienie będzie miało dużą wpadke, wszyscy zobaczą. Lepiej by było dla pani iść na kompromis i spróbować ratować swój autorytet zmniejszeniem roli dziecka (drzewo, krzak, owieczka) albo pracą dziecka przy robieniu dekoracji już bez występu.
      Nie pozwoliłabym dziecku na taki stres. Jeśli nie dałoby się z wychowawczynią dogadac, dzień przed przestawieniem zaprowadziłabym dziecko do lekarza, powiedziała o bolącym brzuchu i lekkiej gorączce (przy stresie szkolnym moze wystapić) i dostarczyłabym zwolnienie wychowawczyni. Żeby dziecko czuło, ze ma we mnie wsparcie, a jednocześnie żeby nie podpadło wychowawczyni.
      • lilly_about Re: Jaselka 15.12.15, 14:44
        Jezu... to, co ty zrobisz, jak twoje własne będzie egzaminy zdawało, pisało sprawdziany, nie daj bóg maturę? Pogadasz z wychowawczynią czy od razu zwolnisz z egzaminów?
        • ewa_mama_jasia Re: Jaselka 15.12.15, 14:53
          Może i zwolnię. Jak będzie potrzeba. Nie Twój teraźniejszy problem. I nie o moim dziecku rozmawiamy i o mnie, tylko o szesciolatku Edel, który nigdy nie występował i ma prawo nie chcieć, nie umiec, rozpłakać się przy występie, nie wiejść na scenę albo wejść i słowa z siebie nie wydusić. Zmuszenie dzieciaka do takiego zdarzenia może mu załatwić szczerą niechęć do publicznych występów na długie lata. Łącznie z niechęcia do dalszego chodzenia do tej szkoły (wstyd przed rówiesnikami).
          • atena12345 Re: Jaselka 15.12.15, 14:59
            ewa_mama_jasia napisała:

            >Zmuszenie dzieciaka do takie
            > go zdarzenia może mu załatwić szczerą niechęć do publicznych występów na długie
            > lata. Łącznie z niechęcia do dalszego chodzenia do tej szkoły (wstyd przed rów
            > iesnikami).

            za to całkowite zwolnienie go z takiego zdarzenia i to przy pomocy oszustwa, może załatwić mu na długie lata świadomość, że jak czegoś nie chcę/nie lubię, to moge sie z tego wymigać nawet wtedy, jeśli jest to cześcią moich obowiązków. Łącznie z miganiem się z chodzenia do pracy (wstyd przed pracodawcą i współpracownikami)
            • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:05
              Jakiego oszustwa?
            • ewa_mama_jasia Re: Jaselka 15.12.15, 15:20
              Dlatego zaproponowałam próbę porozumienia się na zasadzie kompromisu. Ale jeśli wychowawczyni nie chce się porozumieć i "jej" ma być na wierzchu, kosztem dziecka (stres, przeżywanie przed, przezywanie kiedy wejdzie na scenę i nic nie powie a wszyscy będą się patrzeć i śmiać), zrobiłabym wszystko, żeby dziecka bronić. Bo wychowawczynię interesuje tylko to, żeby dziecko wykonało polecenie. Niewazne, jakim kosztem. A Edel jako matkę interesuje całokształt - żeby dziecko wyrosło na mądre, zdrowe i bez większych problemów.
              I nie ma w tym oszustwa. Wszyscy wiedzą, że stres u dziecka często objawia się bólami brzucha, głowy, gorączką itp. I pogadałabym z lekarzem, żeby to było w uzasadnieniu zwolnienia. I tak nie radze pójścia na wojnę z pania, na zasadzie nie posłania dziecka do szkoły, tylko proponuję dyplomatyczne wyjście z sytuacji.
              • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:51
                Eee tam,juz postanowilam,napisze usprawiedliwienie, nie widze absolutnego sensu w torturowaniu wlasnego dziecka.Na pewno nie bede leczyc jego tremy wrzucajac go na gleboka wode.Umowilismy sie,ze bedziemy pracowac,by sie nie bal i nastepnym razem da rade.
            • ewa_mama_jasia Re: Jaselka 15.12.15, 15:28
              > za to całkowite zwolnienie go z takiego zdarzenia i to przy pomocy oszustwa, mo
              > że załatwić mu na długie lata świadomość, że jak czegoś nie chcę/nie lubię, to
              > moge sie z tego wymigać nawet wtedy, jeśli jest to cześcią moich obowiązków.

              Może. Może również załatwić mu na długie lata świadomośc, ze w sytuacji podbramkowej zawsze może liczyć na pomoc rodzica. I czasami tylko rodzica. A już rodzica rolą jest uświadomić dziecku, ze pomoc ta nie następuje zawsze i wszędzie, na każde chcenie dziecka, tylko w sytuacjach, których naprawdę się nie da rozwiązać w inny sposób.
    • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 14:42
      A co cię zadowolenie obcej baby obchodzi? Zapytaj dziecka czy nie chce jakiejś roli zakulisowej przy dekoracjach albo może sie przyuczać na asystenta reżysera i ewentualnie zapytaj pani czy nie może go gdzieś tam wepchnąć. Ja bym dziecka nie zmuszała.
    • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 14:47
      Może niech gra rolę drzewa, czyli po prostu stoi w przebraniu.
    • livia.kalina Re: Jaselka 15.12.15, 15:25
      A czemu twoje dziecko aż tak nie lubi występować? Tam sie coś przykrego stało? Pytam z pozycji matki dzieci, które wszelkie występy uwielbiają.

      A tak odpowiadając w temacie: gdyby mojemu dziecku tak bardzo zależało, żeby nie występować to bym go z tego zwolniła.
      • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:45
        On nigdy nie wystepowal.
      • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 16:04
        A co ty zrobiłaś ze twoje lubią? suspicious równie dobrze można by sie zapytać rodzica dziecka bojącego sie wody co mu rodzice zrobili - po prostu jedni lubią inni nie lubią
    • kropkacom Re: Jaselka 15.12.15, 15:30
      Biedak. Poważnie piszę. U nas tylko raz coś takiego wymyślili i córka mi prawie na zawał zeszła, ale dała radę.
      • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 15:33
        Skoro Twoja córka z padaczką i chora dała radę tym bardziej ten mega zdolniak, który nawet alergii nie ma powinien dać rady.
        • kropkacom Re: Jaselka 15.12.15, 15:36
          Co ma piernik do wiatraka, gazeto?
          • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 15:44
            O co chodzi Ci z nazywaniem mnie gazetą? Możesz jakoś przybliżyć?
            • kropkacom Re: Jaselka 15.12.15, 15:46
              Mogę, ale nie muszę. big_grin
            • ewa_mama_jasia Re: Jaselka 15.12.15, 16:29
              Nie ma sensu. Było przybliżane wielokrotnie. Jeśli do tej pory nie załapałeś / łas, to kolejny raz tez nie załapiesz.
        • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 15:46
          Moj syn ma alergiebig_grin
    • butch_cassidy Re: Jaselka 15.12.15, 16:31
      Nie posyłałabym w takiej sytuacji. Najwyżej pani będzie zła.
    • shell.erka Re: Jaselka 15.12.15, 17:05
      260 postow! Wow! Jatka? Nie chce mi sie czytac.
      Mamy ten sam pronlem. Moja tez nie znosi występów. Poniewaz maz idzie z synem na SW w piatkowe popoludnie, a ja mam spotkanie, jasełka sobie w tym roku odpuscimy, co me dziecko przyjelo z ogromna ulgą.
      • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 18:48
        Wątkodajka w pełni zasłużyła sonie na tę jatkę swoimi wcześniejszymi występami wink.
        Jestem pewna na 100%, że w odniesieniu do jakiejkolwiek forumki wydźwięk sporej części postów byłby zdecydowanie inny smile.
        • kropkacom Re: Jaselka 15.12.15, 18:52
          Jedyna okazja więc aby pokazać, że jest się lepszym wink Forumki widzę nie skorzystały big_grin Teraz Edel będzie jeszcze bardziej zgryźliwa. No cóż...
          • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 18:55
            Wątpię, żeby była w stanie dostrzec, kto jest lepszy, nawet gdyby dostała 285 życzliwych, współczujących i fachowych odpowiedzi wink.
            • kropkacom Re: Jaselka 15.12.15, 18:58
              Ja dostrzegam. To mi starcza.
          • kropkacom Re: Jaselka 15.12.15, 18:56
            A tak serio to ja akurat te rozterki rodzica rozumiem. I dzieciaka żal.
            • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 19:58
              Kropka, to dziecko jest przez matkę od lat konsekwentnie ustawiane w pozycji jakiegoś supermana i twardziela, nadzwyczajnie radzącego sobie ze wszystkim intelektualnie, społecznie, psychicznie, sportowo, znawcy mody itp. itd. wink. Ja mam smutne wrażenie, że młody człowiek, mając do wykonania coś, czego do tej pory nie doświadczył i nie czując do tego drygu, podświadomie zestresował się, że nie sprosta wizerunkowi, jaki ma mamusia na jego temat.
              A wiem, co mówię, bo moja matka też miała takie zapędy, zwłaszcza co do nauki szkolnej - i dopiero na II kierunku studiów zaczęłam naprawdę lubić uczyć się, bo już nie musiałam nikomu nic udowadniać i niczemu sprostać (magisterka z listem gratulacyjnym od rektora była już odfajkowana wink).
              Znamienne jest też to, że maluch cały tydzień po prostu płakał nad tym tematem, a matka się nie zorientowała. Z całego tego postu bije brak komunikacji i brak zrozumienia funkcjonowania psychiki małego dziecka zaczynającego szkołę. Jeszcze nad niejednym będzie się stresował i nad niejednym sobie popłacze, bo nikt nie jest z żelaza - ale uciekanie od problemów to słabe wyjście, lepiej je oswajać.
              BTW, u nas pani obsadziła na jasełka w ten sposób, że dzieci śmiałe, solidnie zapamiętujące i z tendencją do gwiazdorzenia dostały najdłuższe role, a reszta te mniejsze. Nikt nie płakał i nie zwiewał ze sceny. Ale nauczycielka miała po prostu pojęcie, na co kogo stać.
              • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 20:21
                Zawsze byłam zdania ze dobrze jest na tym forum założyć wątek o problemie z dzieckiem - najmniejsza duperela zostanie poddana dokładnemu rozkładowi przeanalizowana i wypaczona. To uczy pokory big_grinD mnie to zawsze humor poprawia - no aż tak złe to nie jest myśle sobie big_grinDD
                • lokitty Re: Jaselka 15.12.15, 20:29
                  Wątkodajka nie wypacza i nie przeinacza, celowo, złośliwie i zdecydowanie po chamsku?
                  BTW, nic nie poradzę, dla mnie taki obraz tego dziecka i tej matki wyłania się z dotychczasowych postów. Chwalipięty zawsze budzą nieufność. A potem następuje pęknięcie bańki mydlanej w zetknięciu z rzeczywistością.
                  Jednych to czegoś uczy, innych nie za bardzo.
                  • ichi51e Re: Jaselka 15.12.15, 20:34
                    Oczywiscie ze tak - celuje sie w tym zawsze wszystko wie lepiej - mogę nawet zalinkowac wątek w którym nie raz określiła moje dziecko jako nienormalne (naprawdę nie wiem dlaczego bo staram sie tu nie poruszać tego tematu specjalnie) - jak już pisałam to uczy pokory...

                    Pomijam wątek o gamie - to naprawdę nie jest wielki problem oczywiscie
                  • kaz_nodzieja Re: Jaselka 15.12.15, 20:37
                    No niestety, i często nie potrafią (jak widać po temacie) radzić sobie z poważniejszym problemem dziecka, z czymś z czym faktycznie sobie nie radzi, a niestety każdy jakieś wady czy słabości ma. Dziecko ma być jej sukcesem, a jak jednak sobie z czymś nie radzi to jest wielki rejwach.
                  • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 23:57
                    Ty myslisz? Chyba nietongue_outpisanie na tym forum jest dobrowolne,nie mialam zadnego przymusu pisac cokolwiek na temat jaselek,ale ja nie mam problemu z powodu przedstawieniabig_grin jest absolutnie nieistotne.Wiem,ze wkur...wa cie,ze moj syn jest b.dobrym uczniem i swietny sportowcem,musisz to przelknac.
                    Zamiast probowac tu nieudolne kasac idz zrób cos wartosciowego,by coreczka byla z ciebie dumna.
          • triss_merigold6 Re: Jaselka 15.12.15, 18:58
            Nie lepszym, bo jest wiele dzieci które mają opory przed występowaniem publicznym, tylko bardziej rozumiejącym takie pojęcia jak: "socjalizacja", "dojrzałość szkolna", "dojrzałość emocjonalna", "obowiązki szkolne".
            Edel powinna być wdzięczna za przybliżenie jej zagadnienia dojrzałości emocjonalnej dziecka, roli szkoły i roli rodziców we wspomaganiu dziecka.
            • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 23:37
              Tak jest dzieciak jest wybiorczo niedojrzaly,nikt nie wpadl na pomysl,ze sie boi bo takie wystapienie ma pierwszy raz w zyciutongue_out ot tak,boimy sie,bo nie znamy.Ja wiem,ze sporo tutaj chce mojemu dziecku przypiac latke w odwecie,wasze dowalanki mam w powazaniu,im bardziej skaczecie mi do gardla tym ciekawiej.
              To musi byc straszne frustrujace gryzc powietrze.
              Triss za twoje ssmanskie metody wychowawcze podziekuje,nie chcialabym byc twoim dzieckiem,no ale w sumie skoro ty tanczysz jak ci zagraja to i dzieciaki tego uczysz.Na posadce za psie pieniadze to jest zapewne wazne tanczyc jak szef zagratongue_out
              • niennte Re: Jaselka 15.12.15, 23:44
                Edel, przełam strach, idź i pogadaj z wychowawczynią. Zamień mu tę rolę na niemą. To będzie rozsądny kompromis, zamiast uprawiania strusiej polityki.
                Chyba się nie boisz podyskutować ( z żywym człowiekiem), używając rozsądnych argumentów? To Twój obowiązek jako matki. Bo napisać zwolnienie potrafi każdy tchórz, nie matka, która mądrze wspiera swoje dziecko.
                • edelstein Re: Jaselka 15.12.15, 23:48
                  Przeciez ja juz z nia rozmawialam.
                  • niennte Re: Jaselka 15.12.15, 23:56
                    Więc porozmawiaj kolejny raz, wyjaśnij za i przeciw, przekonaj, że większą satysfakcję będą mieli wszyscy z kompromisu, niż ona do zmuszania, a syn z rejterady. On będzie ileś lat w szkole i ten problem będzie wracał, nic samo się nie rozwiąże.
                    • niennte Re: Jaselka 15.12.15, 23:57
                      errata: ze zmuszania
                  • larrisa Re: Jaselka 16.12.15, 08:05
                    edelstein napisała:

                    > Przeciez ja juz z nia rozmawialam.


                    Buhahahaha, cóż za śmieszny wątek smile Kolejny raz sprawdza się przysłowie, że krowa która najwięcej ryczy mało mleka daje. Taka prosta sprawa, taka wyszczekana edel, a nie potrafi prostej sprawy załatwić. Może zapodaj pani parę swoich tekstów z forum, w rodzaju "debilko, idiotko" bo widać, że jak się w realu hamujesz to niewiele ci wychodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka