Dziewczyny jak radzicie sobie z jesiennymi nastrojami? Mnie ta pora roku
nastraja bardzo malancholijnie, słucham swoich ulubionych piosenek, czytam
ulubione wierszyki, rozmyślam o życiu i miłości. Zdarza mi się zapłakać w
nocy za czymś niespełnionym, patrzeć na księżyć i gwiazdy. Robię się wrażliwa
na wszelką krzywde (mimo iż zawsze taka jestem) jednocześnie drażni mnie o
wiele wiecej rzeczy niż zwyczajnie

np: to, że tak szybko robi sie ciemno,
że letnie ciuszki ląduja na dno szafy i znowu będą królować grube, ciepłe
swetry
Jak jest u was? Co robicie wieczorami?
pozdrawiam skiba