Dodaj do ulubionych

Kto ma szczurki? prosze o rade.

01.01.16, 21:41
Opowiedzcie co trzeba wiedziec zanim sie podejmie decyzje o powiekszeniu rodzinywink Czy szczurki lubia byc dwa? Jesli tak to lepiej dwa chlopaczory czy dziewczyny? Gdzie kupic, bo z tego co czytalam to najlepiej z hodowli? Chcialabym zeby nie byly agresywne, tylko oswojone. Piszcie co wiecie i jak jest u Was.
Obserwuj wątek
    • peonka Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 22:00
      smile
      • niutaki Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 22:02
        Peonka? smile
        • peonka Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 22:19
          Szczurkow nie mam. Ale jakos czułam, że długo nie wytrzymasz bez żywego inwentarza w domu smile
    • aankaa Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 22:05
      z tego co kojarzę, madzioreck ma szczurzydła smile
    • ardzuna Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 22:07
      Nie trzeba szczurów kupować, można przygarnąć:
      ratteria.w.interiowo.pl/adopcje.html
      pl-pl.facebook.com/SzczurzeAdopcje
      ogonkowo.pl/adopcje/
      sps.eadopcje.org/viewtopic.php?t=368
      To tylko pierwsze wyniki z Google'a. Jak się skontaktujesz z tymi organizacjami, na pewno ci pomogą i doradzą.
      • niutaki Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 22:46
        Myslalam o tym, ale mialam/mam pod opieka tyle kotow i jezy po przejsciach, ze chcialabym szczurki super ekstra na wypasie... tak egoistycznie niestety.
        • ardzuna Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 23:05
          Ale to jakiś stereotyp, że wszystko co bezdomne musi być po przejściach zostawiających ślad na psychice. Większość zwierzaków do przygarnięcia jest zupełnie bezproblemowych.

          Oczywiście, ze możesz wziąć szczurka z hodowli (w tych linkach są też porady na ten temat), ale jestem pewna że jeśli się odezwiesz do kilku organizacji (a jest ich dużo więcej niż zamieściłam linków) i poprosisz o w pełni bezproblemowe zwierzaki, to dostaniesz takie właśnie. Każdemu zależy na udanej adopcji i na satysfakcji zwierzaka i człowieka.
          • ardzuna Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 23:06
            Zresztą jak to nie jest wypas, to ja nie wiem co jest wypasem. Szczurzym.
          • lucyjkama Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 14:22
            >Ale to jakiś stereotyp, że wszystko co bezdomne musi być po przejściach zostawiających ślad na psychice. Większość zwierzaków do przygarnięcia jest zupełnie bezproblemowych.

            Mam inne doświadczenia. Mam na koncie 3 przygarnięte psy (2 znalezione i 1 ze schroniska). Tylko jeden nie był "skrzywiony" i szło się ze zwierzem dogadać. Aktualny wzięty ze schroniska nigdy do domu się nie przyzwyczaił i poszedł do kojca. Boi się wszystkiego a mamy go piąty rok.
            Od 4 miesięcy mam szczeniaka. W końcu wiem jaki powinien być pies zdrowy psychicznie. Inna bajka.
            • ardzuna Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 15:40
              Może źle trafiłaś. Do adopcji zwierzęta trzeba wybierać rozsądnie i mieć na uwadze swoje możliwości oraz cierpliwość. Podtrzymuję swoją wcześniejszą opinię, większość zwierząt do adopcji jest bezproblemowa. Tylko część ma problemy.

              Nawiasem mówiąc szczeniak też może być bezdomny i przygarnięty ze schroniska czy z fundacji, dlatego to ze masz zdrowego psychicznie szczeniaka naprawdę o niczym nie świadczy.

              I jeszcze jedna sprawa, poczekaj aż pies dorośnie. Może mieć instynkt terytorialny czy łowiecki, nad którym nie zapanujesz, a który jeszcze się nie ujawnił, bo na to za wcześnie. Pies jest jeszcze mały.
    • tereska.z.bombaju Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 23:08
      Ja mam szczurki-3 dziewczyny.
      To zwierzątka nie znoszące samotności, 2 sztuki to minimum. Ja miałam 4 ale jedną musieliśmy uśpić tuż przed świętami.
      Dwie były kupione w sklepie a 2 adoptowane.chora była ta z adopcji.
      Szczury to bardzo ciekawe i fascynujące zwierzątka. Na obserwacji ich zachowań można spędzić długie godziny.
      Są ruchliwe, ciekawskie, wszędobylskie, przywiązują się do swojego człowieka, tęsknią. Przy odrobinie czasu i chęci uczą się sztuczek, lubią się ganiać, wspinać, zakopywać w ubrania, koce.
      Niestety musisz pamiętać, że to gryzonie więc będziesz miała pogryzione i zjedzone wszystko, co spuścisz na chwilę z oka. Moje zeżarły ręcznik, koc, 3 pary spodni dresowych, mężowi koszulki, kilka kabli, ładowarki do telefonu, mam zjedzone przyciski od pilota, obgryzioną komórkę i tableta big_grin trzeba po prostu uważać i tyle.
      Są niemal wszystkożerne.
      Dziewczyny są ruchliwsze i więcej gryzą ale panowie szczurowie za to są więksi i ich mocz bardziej śmierdzi.
      Ogólnie bardzo polecam, to fantastyczne zwierzątka i bardzo żałuję, że tak długo zwlekaliśmy z decyzją o ich posiadaniu.
      • niutaki Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 23:14
        > Niestety musisz pamiętać, że to gryzonie więc będziesz miała pogryzione i zjedz
        > one wszystko, co spuścisz na chwilę z oka. Moje zeżarły ręcznik, koc, 3 pary sp
        > odni dresowych, mężowi koszulki, kilka kabli, ładowarki do telefonu, mam zjedzo
        > ne przyciski od pilota, obgryzioną komórkę i tableta big_grin trzeba po prostu uważać
        > i tyle.
        to powinno nauczyc corke porzadku w pokojubig_grinsuspicious
        • tereska.z.bombaju Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 23:17
          Ooo na pewno. Mój syn raz tylko zostawił i nie dopilnował bluzy- zostało sitko.
          ale mam nadzieję, że cię to nie odstraszy. Miałam różne zwierzęta ale szczurki wygrywają chyba nawet z kotem.
          • niutaki Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 01.01.16, 23:26
            Hehe <chichocze_zlowieszczo> zaczynam sie przychylac do tego projektu, aczkolwiek koty (rozne) zjadly nam: sluchawki, ladowarke, oswietlenie pod lozkiem, pol kanapy i rzeczy oczywiste typu: porwac komus kotleta/kanapke i udawac polowanie, zrobic kupe do misek z zarciem. Jeze na razie tylko uciekaja i kupkajabig_grin no jeszcze robia dziury w kartonach.
            • stillgrey Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 00:17
              Tylko bron boze nie bierz lysych szczurkow tzw. fuzzow. Sa przeslodkie, ale capi od nich niemilosiernie i nic nie pomaga sprzatanie klatki kilka razy dziennie, ani nawet kapanie ich. Od 7 roku zycia opiekowalam sie szczurkami, wiec doswiadczenie mam spore, ale dopiero w zeszlym roku przygarnelam fuzzy. Pierwsze pare tygodni nie bylo problemu, ale jak podrosly zapach byl nie do wytrzymania i nie do opisania. Taka chemiczna won, troche jak bardzo smierdzacy pot pomieszany z jakimis chemikaliami. To doswiadczenie skutecznie wyleczylo mnie z posiadania w domu jakichkolwiek gryzoni wink No i pamietaj, ze szczury musza miec ogromna klatke, z mnostwem polek, tuneli itp. Mycie tego to koszmar i wrogowi nie zycze.
              Szczury sa naprawde fajne, super inteligentne, ale ja osobiscie juz nigdy wiecej sie nie zdecyduje na posiadanie ich w domu. To naprawde ogromny obowiazek, wbrew pozorom spory wydatek poczatkowy (kilkaset zl na fajna klatke i wyposazenie) i niemaly koszt miesieczny - zwirki, urozmaicone jedzenie, gotowe karmy, preparaty higieniczne typu neutralizatory zapachu, spraye do czyszczenia klatki, reczniki papierowe, ktore schodza w hurtowych ilosciach itp. Koszt leczenia u weterynarza niejednokrotnie jest wyzszy niz w przypadku psa, a szczury sa bardzo chorowite obecnie. Nowotwory, choroby pluc to norma obecnie i predzej czy pozniej spotka tez wasze szczurki. Naprawde rzadko sie zdarza szczur niechorujacy przez cale zycie i odchodzacy ze starosci.
              Wez tez pod uwage, ze szczury znacza teren, wiec jesli puscisz je luzem w pokoju beda wszystko po drodze obsikiwac, Ciebie i córę także jak będą na rękach, w kapturze czy rękawie wink Szczury to zwierzęta aktywne głownie w nocy, wiec przygotuj sie na niesamowity halas dochodzacy z klatki kiedy probujesz akurat zasnac wink No i szczury zyja bardzo krotko, przecietnie 1,5-2 lata.
              • niutaki stillgrey 02.01.16, 10:21
                Powiedz mi jeszcze czy kastruje sie szczurki? Mieszkam na zadupiu, dwie lecznice weterynaryjne na krzyz, wiec moze to byc wyzwanie...
                • stillgrey Re: stillgrey 02.01.16, 11:00
                  Szczurki sie kastruje jesli maja zyc w mieszanym stadzie, albo dla zmniejszenia agresji jesli takowa wystepuje. Czesc osob kastruje rowniez profilaktycznie zeby zapobiec chorobom, czy intensywnemu zapachowi i znaczeniu terenu u samcow.
                  Jeden z moich samcow byl wykastrowany i byl najwiekszym miziakiem w stadzie.
                  Koszt kilkaset zl w dobrej klinice dla gryzoni, u zwyklego weta jakies 140zl, ale ja bym nie ryzykowala, bo operowac na tak malych zwierzakach trzeba umiec. Generalnie jesli ogony Ci zachoruja to mialabys ciezko z ich leczeniem u zwyklego weta, bo malo ktory sie zna na gryzoniach.
                  Szczurki sie rowniez odrobacza regularnie.

                  • niutaki Re: stillgrey 02.01.16, 11:27
                    Klinika dla gryzoni, tu jest pies pogrzebany, w takim razie szczurkow nie bedziesad Bardzo dziekuje za rady.
                    • stillgrey Re: stillgrey 02.01.16, 12:09
                      serio tylko to Cie zniechecilo? big_grin
                      • niutaki Re: stillgrey 02.01.16, 12:14
                        moze to glupio zabrzmialo, ale w moim miescie nie mialabym dla nich opieki weterynaryjnejsad reszte bym zniosla, ale w razie choroby? patrzec jak cierpia?
                        • ardzuna Re: stillgrey 02.01.16, 12:16
                          Przecież coś się nie musi nazywać kliniką dla gryzoni, żeby leczyć gryzonie. Zapytaj na jakichś szczurzych forach, czy jest polecany weterynarz w twoim mieście.
                          Szczurki można wziąć już wykastrowane i ten problem wtedy odpada.
                          Warto rozwiązywać problemy, wyolbrzymianie ich nie pomaga nikomu smile
                          • stillgrey Re: stillgrey 02.01.16, 12:51
                            Przez to, ze kazdy mowi tylko o tych dobrych stronach posiadania zwierzat schroniska pekaja w szwach.
                            A weterynarz od kotkow i pieskow z malego miasta nawet posiadajac wiedze i najszczersze checi niewiele by zrobil dla gryzonia nie posiadajac specjalistycznego sprzetu. Do takiego lekarza mozna isc po odrobaczenie, z katarkiem czy po antybiotyk, albo uspic zwierze, ale jak juz sie dzieje cos powaznego i chce sie szczura skutecznie wyleczyc i tak trzeba jechac do kliniki, ktora posiada specjalistyczny sprzet i lekarzy, ktorzy sie specjalizuja w gryzoniach. A w takich klinikach placi sie za samo trzasniecie drzwiami, przynajmniej w Warszawie i trzeba miec tego swiadomosc.
                            • ardzuna Re: stillgrey 02.01.16, 15:35
                              stillgrey napisała:

                              > Przez to, ze kazdy mowi tylko o tych dobrych stronach posiadania zwierzat schro
                              > niska pekaja w szwach.

                              Nie insynuuj, ze przez takie porady jak moja (że można popytać o dobrego weta na szczurzym forum) schroniska pękają w szwach, bo to bezczelne.
                              Istnieją też dobrzy weci poza klinikami określającymi się jako specjalistyczne. Są to również weci specjalizujący się w określonej tematyce.
                              Co to za sprzęt specjalistyczny dla szczurków jest tak duży, że nieprzenośny? W czasach, w których przenośny jest aparat do USG czy endoskopii?
                          • niutaki Ardzuna 02.01.16, 13:16
                            moje "miasto" to zabita dechami dziura, nie kazdy mieszka w Warszawiebig_grin czy innym Poznaniu. Wetow znam na wylot: ich mozliwosci i wiedze przetestowalam niejednokrotnie. Nie wezme zwierzecia, ktoremu nie bede mogla zapewnic opieki lekarskiej.
                            • lucyjkama Re: Ardzuna 02.01.16, 14:32
                              Miałam problem z leczeniem szynszyla rok temu. Też mieszkam w małym mieście. Klinik weterynaryjnych 5 ale żadnego specjalisty od gryzoni. Zdawało się nam, ze nasza weterynarz eksperymentuje na szynszylu (o my ludzie małej wiary!) wiec pojechaliśmy do gryzoniowej przychodzi do miasta odległego o 50 km. Okazało się że nasza wet. robiła wszystko jak trzeba i futrzak wraca do zdrowia smile
              • tereska.z.bombaju Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 11:29
                Nie no- nie strasz takimi kosztami.
                Nasza 2-piętrowa klatka z pólkami kosztowała 100 zł. Poidełko, miseczki- 25 zł. Polarowr szmatki na hamaki kupione w lumpeksach-grosze.
                Co do karmy- versele laga trochę kosztuje ale bez przesady, to nie idzie w setki. Warzywa,owoce, ryżowe i kukurydziane chrupadła są tanie, zazwyczaj leżą w lodówce.
                Co do żwirku- my kupujemy pellet kominkowy, wór 30 kg za 15 zł.to naprawdę dużo.
                Kosztuje wet ale to w przypadku każdego zwierzaka.
                • stillgrey Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 11:57
                  Koszty to indywidualna sprawa, wiadomo.
                  Mozna trzymac szczury w za malej klatce, mozna dostac duza klatke za darmo, a mozna kupic duza woliere, ktora bedzie dodatkowo ozdoba pokoju.
                  Przykładowe ceny: www.zooplus.pl/shop/gryzonie/klatki_domowe/klatka_dla_szczura
                  Mozna w klatce miec najtansze koszyki plastikowe z marketu i hamaki zrobione z jakichkolwiek szmatek, a mozna miec wyposazenie klatki sprowadzane z holenderskiego sklepu z wyposazeniem dla gryzoni i hamaki szyte na zamowienie za 100zl/komplet i takich kompletow miec kilka na wymiane/kupowac nowy co miesiac bo szczury poprzedni zjadly...
                  Pokarm mozna kupowac za kilka zl z marketu, albo mozna kupowac versele laga za kilkadziesiat zl, plus do tego rozne dodatki w horrendalnych cenach np.: www.zooplus.pl/shop/gryzonie/pokarm_dla_gryzoni/szczury/pokarm_gryzonie/313891
                  Mozna podawac szczurom resztki ze stolu i to co akurat mamy w lodowce, a mozna kupowac specjalnie dla nich rozne przysmaki.
                  Żwirki tez sa rozne i w roznych cenach, a takze ich zuzycie miesieczne jest rozne w zaleznosci od wielkosci stada i potrzeb. Jedni kupuja najtanszy zwirek i trzymaja go przez caly miesiac w klatce bez wymiany, a inny kupuja najdrozszy i wymieniaja codziennie/co kilka dni.

                  Generalnie da sie szczury miec i nie wydawac na nie praktycznie nic, ale to jest na takie samej zasadzie jak posiadanie psa z rodowodem za kilka tys i dogadzanie mu pod kazdym wzgledem, jezdzenie na szkolenia, wystawy itd., a trzymanie kundelka w budzie zbitej z byle czego i karmienie go resztkami ze stolu. I tu mamy psa i tu mamy psa, a koszty utrzymania zgola rozne.
                  • tereska.z.bombaju Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 12:27
                    stillgrey napisała:

                    > Koszty to indywidualna sprawa, wiadomo.
                    >
                    >

                    no tak. ale nie dołuj dziewczyny.
                    https://emotikona.pl/gify/pic/tanczacy-ludzik.gif
                    • niutaki nie chodzi o koszty :) n/t 02.01.16, 15:53

                  • lucyjkama Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 14:40
                    Ja mam taką dla szynszyli. Oczywiście z dodatkowymi półkami, hamaczkami, rurami. Jest wieeelka 100X100X50. Cena bardzo w porządku.
                    • alchemy_alice Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 15:31
                      A możesz podać gdzie kupiłaś i konkretnie jaką? Zastanawiam się nad większym lokum dla moich chłopaków, a ciężko znaleźć coś w dobrej cenie.

                      Testowaliśmy klatkę dla królika, ale cwaniaki się przez szczebelki przeciskają (w życiu bym nie pomyślała, że dorodny puchaty szczur jest w stanie się przecisnąć).
                      • lucyjkama Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 15:41
                        Rany!!!! Linka nie wkleiłam. Demencja starcza czy co wink
                        Mam dokładnie taką. Kupowana na allegro tylko nie wiem czy u tego sprzedawcy. 1,5 roku używana póki co. Jest rewelacyjna a cena jak na takie lokum bardzo fajna.
                        allegro.pl/klatka-xxl-dla-szynszyla-szczura-100-cm-lisciaste-i5305887319.html
                        • lucyjkama Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 15:43
                          Sprawdziłam, u tego sprzedawcy kupowana.
                          • alchemy_alice Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 15:47
                            Dzięki serdeczne smile Wygląda super, weźmiemy na pewno pod uwagę.
    • alchemy_alice Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 11:25
      Ja mam trzech chłopaków i przebijają wszystkie zwierzaki jakie miałam do tej pory. Są inteligentne. cwane, ruchliwe i wszędobylskie. Cudo po prostu.

      1. Nie bierz jednego szczura, minimum para bo będą się źle chować. Szczury są bardzo towarzyskie i nie lubią samotności. Dwa ogonki będą się iskać, spać ze sobą i bawić się wspólnie. Im więcej szczurów tym weselej.
      2. Nie kupuj w sklepie. Kup z porządnej hodowli lub przygarnij. Moje są z hodowli akurat. Koszt kupna to od 30 zł do 100 zł za szczura (hodowlanego).
      3. Koniecznie je odrobacz, chyba że dostaniesz już odrobaczone.
      4. Nie kastruj jeżeli nie wymaga tego sytuacja. Ten zabieg jest dla szczurów niebezpieczny, bo jest pod narkozą. Nie każde szczurze serduszko to wytrzyma.
      5. Nie kupuj trocin, część ogonów ma na nie alergie. U mnie sprawdza się żwirek zapachowy dla gryzoni, a na to mata łazienkowa z pianki (zmieniam codziennie, co drugi dzień).
      6. Koniecznie zakup im sól do lizania i wapno do gryzienia. U szczurów to ważne.
      7. Oswoić je musisz samodzielnie. Dużo wyjmowania z klatki, brania na ręce, noszenia w kapturze. Na początku warto do klatki włożyć coś co pachnie tobą, szczury się szybciej przyzwyczają.
      8. Nie kupuj najtańszej suchej karmy, wybierz coś z minerałami i witaminami, wtedy odpadnie preparat witaminowy.
      9. NIE DAWAJ SERA! Szczury go uwielbiają, ale im bardzo szkodzi, może doprowadzić do zmian nowotworowych.
      10. Minimum 2 -3 h dziennie szczury powinny być poza klatką,
      11. Podawać też tzw. mokrą karmę, pokrojone owoce, warzywa, czasami jogurt naturalny (uwielbiają, moje się aż biją o jogurt).
      12. Jeżeli na nosie pojawi się czerwony wysięk (nos, oczy lub uszy), to oznacza że ze szczurem jest nie halo. Wysięk to porfiryna i trzeba udać się po prostu do weterynarza.
      13. Zdrowe szczury mają żółte i ciemne zęby.
      14. To najfajniejsze zwierzaki na świecie.

      Jeżeli potrzebujesz więcej info, daj znać, chętnie pomogę. Polecam też zajrzeć na szczury.org i dużo pytać swojego weta.
      • tereska.z.bombaju Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 11:34
        Ja moim kupuję raz w tygodniu zupki niemowlęce i kaszki- bardzo lubią. Po jogurcie mają sraczkę sad
        I jeszcze różniaste ziarenka, suszone owoce, bakalie.
        • alchemy_alice Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 11:36
          Może dajesz im trochę za dużo? U moich i owszem, luźniejsza kupa, ale bez szaleństw. Zwykle przy "mokrym" jedzeniu tak jest, albo twoje mają nietolerancję laktozy wink
          • tereska.z.bombaju Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 11:39
            Nie wiem i nie zamierzam eksperymentować big_grin
            Ostatecznie przeżyją bez jogurtu.
            Ale nie da się ukryć, że lubią
            • alchemy_alice Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 11:47
              A próbowałaś actimel w małych ilościach? Moje trochę lepiej reagują niż na jogurt smile No i makaron nitki, to mogłyby jeść na tony.
              • tereska.z.bombaju Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 11:55
                O actimelu nie pomyślałam. A makaron też lubią. Ogólnie mało jest rzeczy, których nie lubią.
      • stillgrey Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 12:08
        Lizawki solne podaje sie zwierzetom roslinozernym. Szczury sa wszystkozerne i nadmiar soli im szkodzi. Wystarczajaca ilosc sodu przyjmuja z pokarmem.

        Nie ma tez potrzeby latac z kazdym wyciekiem porfiryny do weta, bo najczesciej pojawia sie kiedy szczur sie czyms zestresuje, mocniej poprztyka z kumplem w klatce etc. Sam wyciek porfiryny w niewielkich ilosciach i rzadko, bez zadnych dodatkowych objawow nie jest wskazaniem do wizyty u weterynarza. To tak jakby z kazdym katarem chodzic do laryngologa.
        • alchemy_alice Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 15:28
          Mnie generalnie polecił weterynarz lizawkę, korzystają z niej rzadko, więc chyba nie ma niebezpieczeństwa. A co do porfiryny, zwykle jak się pojawia czekam dzień, dwa i potem jeżeli jest dalej to się wybieram do weta. Sama go nie osłucham, a po tym jak mi jeden się przechorował przez tydzień, to wolę nie ryzykować.

          Możliwe też, że jestem szczurza mama kwoka smile
    • ichi51e Re: Kto ma szczurki? prosze o rade. 02.01.16, 12:22
      szczurki to co najmniej dwa. Pojedynczy szczurek jest nieszczęśliwy. sad
    • purchawkapuknieta ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 14:05
      To moje ukochane skarby. Najpierw wzięliśmy Mariana i Stacha ("hodowla"). 19.12 dołączył Pawełek (córka dostała od koleżanek na urodziny- sklepowy).
      Szczurki puszczone są u mnie samopas, ponieważ siedzę w domu. Zamykam je w klatce tylko na noc albo przed dłuższą nieobecnością w ciągu dnia.
      Szkody: uwielbiają grzebać w kwiatkach doniczkowych sypiąc ziemie gdzie popadnie; trochę pogryzły kable, ale bez przesady- żadnego nie zniszczyły; załatwiły mi kanapę, tj. włażą pod narzutę i tam siedzą, wygryzają dziury, robią siusiu czasem. Dramatu nie ma, ale materac bede musiała wymienić. Raz zrobiłam eksperyment i zostawilam je na wolności przez noc. Nie było moich dzieci, pozamykałam dziecięce pokoje i... buszowały, ale skód zero.

      Koszty: kupuje większość rzeczy w internecie, nawet z dostawa jest duzo taniej.

      Weterynarz: Z Maniem i Stasiem byłam w sumie 3 razy, zapłaciłam tylko za odrobaczanie (15 zł). Z Pawełkiem byłam raz- 0 zł.

      Jedzą różne rzeczy, dziewczyny juz pisały. W miseczce mają zawsze mieszankę suchej karmy dla szczurków (wet powiedział mi, że nawet takie suche coś dla szczeniaków mogą dostawać), pestki słonecznika (uwielbiają), orzechy itp. Daję im gotowane ziemniaki, mleko w miseczce, surowe warzywa (przede wszystkim marchewkę), trochę gotowanego mięsa. Właściwie po trochu wszystkiego prócz slodyczy. Są zdrowe, pełne życia i wyglądają na zadowolone.

      Nie wiem, jak mogłam bez nich żyć!

      www.facebook.com/Prywaciara/videos/vb.100010580281820/160594177636591/?type=3&theater
      • tereska.z.bombaju Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 14:46
        śliczności ogony big_grin
        też mam kapturka, do tego białą z czerwonymi oczami i mieszankę rexa z czymś w kolorze brunatnym.
        • purchawkapuknieta Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 15:02
          Uwielbiam je! syn mi ostatnio powiedział (jak go uciszałam, bo przecież szczurki śpią): bo ty kochasz te szczurki bardziej niż własne dzieci! Cóż, dzieci już są duże, a ja muszę kogoś rozbestwiać, więc mam tę słodką trójeczkę. nie wiem, co zrobię, jak odejdą sad
          • tereska.z.bombaju Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 16:41
            purchawkapuknieta napisała:

            > Cóż, dzieci już
            > są duże, a ja muszę kogoś rozbestwiać, więc mam tę słodką trójeczkę. nie wiem,
            > co zrobię, jak odejdą sad
            >

            Kupuję moim dziewuchom zupki niemowlęce w rossmanie. Za każdym razem kasjerka mnie pyta czy mam kartę rossnet a ja mówię, że to jedzenie dla szczurów czyli moich dzieci big_grin
            • purchawkapuknieta Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 17:59
              big_grin Ludzie nas nie rozumieją, póki nie zobaczą tych słodziaków w akcji smile
      • niutaki Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 15:46
        piekne sakiss
        • purchawkapuknieta Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 16:01
          No, więc nie miej wątpliwości smile I nie bój się, że szczurki będą chorować, to silne stworzonka. (Widziałaś ucho Pawełka na filmie? Stasio ją załatwił i obyło się bez lekarza) A być może Twój osiedlowy weterynarz okaże się znawcą ogonków smile

          Powiem jeszcze, żeby cię dobić, że Manio przychodzi, daje buzi i śpi na poduszce obok. Ponadto pozwala się gnębić mojemu młodszemu synowi.
          • tereska.z.bombaju Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 16:45
            U mnie tylko Luśka całuje.
            Dodam jeszcze,że jak dziewczyny biegają na wolności to w ich klatce urzęduje kot-sprząta czyli wyżera z kątów co się da big_grin
            • purchawkapuknieta Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 18:00
              Bo u nich lepsze kąski niż jakaś tam kocia karma. phi! big_grin
      • stillgrey Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 16:56
        Posciel zmieniasz codziennie czy spisz w oparach szczurzego moczu? Bo w to, ze nie zostawiaja chocby kropelek moczu kiedy chodza po poscieli nie uwierze. Generalnie co kto lubi, ale blehhh. Jako dziecko i nastolatka tez spalam ze szczurami, wszedzie je ze soba zabieralam i nie przeszkadzalo mi, ze mam na sobie pogryziona, osikana i obkupkana bluze, czy ze np. szczury zrobily sobie z mojego lozka gniazdo (wygryzly sobie tunele w materacu), spanie z owczarkiem niemieckim w jednym lozku tez bylo na porzadku dziennym wink Z wiekiem jednak standardy higieny poszly u mnie w gore wink Nawet york, ktory nie gubi siersci nie ma wstepu na lozka czy sofy wink
        • purchawkapuknieta Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 18:07
          Oczywiście, że śpię w oparach szczurzego moczu, z twarzą wtulona w szczurze bobki!

          Jak rozumiem ten york porusza sie po domu w kombinezonie antyradiacyjnym, żeby nic z siebie w mieszkaniu nie uronić, bo a nuż depniesz na to bosa stopą i do łózka zawleczesz. A wtedy, wiadomo, blehhh.
          • stillgrey Re: ja mam trzy dziewczyny 02.01.16, 20:00
            a uwazasz, ze nie spisz? to, ze ten mocz szybko wsiaka w posciel i wysycha to nie znaczy, ze go tam nie ma wink slodkich snow tongue_out

            York ma wlasny fotel fatty do spania i mieciutkie legowisko, w mojej poscieli spac nie musi.
            W łóżku spi kotka, ale glownie w nogach i na kocyku. Kotka jest niewychodzaca, czesto odrobaczana i bynajmniej mi w poscieli nie zostawia kropelek moczu (oby tylko), bobkow ani tej poscieli i materaca nie gryzie tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka