jowita771
02.01.16, 07:27
W pracy u mnie bywa ostatnio kot. Przychodzi, miauczy, wpuszczamy, nakarmimy, wczoraj pospał na kanapie, potem poszedł. Kot nie jest dziki, daje się głaskać, łasi się. Na ręce da się wziąć, ale na chwilę. Nie ma grubego, zimowego futra. Chciałam go wziąć, ale zastanawiam się, jakie są szanse, że się zadomowi u mnie. W okolicach miejsca pracy są bloki, pewnie są jakieś otwarte okienka piwniczne. Tam, gdzie mieszkam, bloków nie ma, jak kot pójdzie, to może mieć trudniej znaleźć jakieś miejsce, w dodatku nie będzie znał okolicy. Za rady, żeby okratować okna, dziękuję, to nie wchodzi w grę, mam okno tarasowe, którego nie da się okratować, założyć siatki, to wyjście do ogrodu i tak zostanie.