Dodaj do ulubionych

Kot - znajda

02.01.16, 07:27
W pracy u mnie bywa ostatnio kot. Przychodzi, miauczy, wpuszczamy, nakarmimy, wczoraj pospał na kanapie, potem poszedł. Kot nie jest dziki, daje się głaskać, łasi się. Na ręce da się wziąć, ale na chwilę. Nie ma grubego, zimowego futra. Chciałam go wziąć, ale zastanawiam się, jakie są szanse, że się zadomowi u mnie. W okolicach miejsca pracy są bloki, pewnie są jakieś otwarte okienka piwniczne. Tam, gdzie mieszkam, bloków nie ma, jak kot pójdzie, to może mieć trudniej znaleźć jakieś miejsce, w dodatku nie będzie znał okolicy. Za rady, żeby okratować okna, dziękuję, to nie wchodzi w grę, mam okno tarasowe, którego nie da się okratować, założyć siatki, to wyjście do ogrodu i tak zostanie.
Obserwuj wątek
    • tereska.z.bombaju Re: Kot - znajda 02.01.16, 08:17
      Przydałoby się sprawdzić, czy chipa nie ma. Z opisu wynika, że może przyłazić z jakiegoś domu. Mój np. sypiał i stołował się u sąsiadów.
    • b-b1 Re: Kot - znajda 02.01.16, 09:32
      Jeśli chcesz/możesz-to zabierz go do siebie do domu, kup kuwetę, żwirek, drapak, odrobacz, zaszczep , przytrzymaj trochę nie wypuszczając, w tym czasie wykastruj/wysterylizuj i .....podejrzewam, że wypuszczony po jakimś czasie- będzie wracał do ciepłego domu na dobre jedzenie.
      • chocolate_cake Re: Kot - znajda 02.01.16, 09:58
        Też mi się tak wydaje.

        Może napisać gdzieś w okolicach ogłoszenie o tym kocie? On może mieć dom ale lubi łazić po lepsze jedzenie albo tak po prostu po okolicy i w swoim własnym domu być 5 godzin na dobę.

        Ja mam pierwszą kotkę z domu tymczasowego. Szukano dla niej domu z możliwością wychodzenia bo w czasie 3 lat życia pierwsze 2 spędziła jako kot wałęsający się a potem rok bez możliwości wychodzenia. To jest typ łazęgi, pójdzie do sąsiadów, nie wiem nawet gdzie. Nie usiedzi w domu. Miauczy i szaleje żeby wyjść. Czasem oczywiście wysiedzi 12 godzin w domu. Różnie

        Ostatnio przygarnęłam kocura, który był strasznie zabiedzony. Ma 100% miał jakiś dom bo był oswojony. Przychodził od marca na jedzenie. Latem spał u nas na tarasie, nie chciał odejść. Jesienią kupiłam mu fajną ocieplaną budę na taras. W końcu wpuściłam do domu, odrobaczyłam. Kilka dni temu został wykastrowany. Co ciekawe, o dwóch dniach zwiał na 12 godzin, kolejnego na 10 godzin a przed kastracją ruszał się z domu na godzinę i wracał.

        Mieszkam w spokojnej okolicy i mam koty po przejściach. Trudno by mi było utrzymać je w domu.

        Jednak jeszcze zorientowałabym się czy to nie jest czyjś kot.
        • chocolate_cake Re: Kot - znajda 02.01.16, 10:01
          Aha. Też się bałam że jak wypuszczę kota to nie będzie znał nowej okolicy i zniknie. Panikowałam strasznie. Wracał zawsze. Nie martw się 😊
    • peonka Re: Kot - znajda 02.01.16, 10:12
      Jak już ustalisz, że kot jest do wzięcia, postaraj się go kilka dni podtrzymać w domu bez wypuszczania,zeby poznał swój nowy dom. Moi znajomi przyczepili takiemu lazedze obrożę z pytaniem do właściciela - okazało się, że kot ma dom, ale lubi zwiedzac smile
      A jeśli nie ma domu i go weźmiesz, to nie bój się, koty nie są głupie, raczej będzie wracał do swojej miski i ciepłego wyrka.
      • oteczka Re: Kot - znajda 02.01.16, 10:20
        weź zabezpiecz nakarm itp ale kot wychodzący to rosyjska ruletka codziennie mam z tym do czynienia wyszedł nie wrócił ,przejechał samochód itp ,jeżeli nie jesteś w stanie dać mu domu nie wychodzącego ,szukaj mu domu ,skontaktuj się z lokalnymi fundacjami pomogą
        • chocolate_cake Re: Kot - znajda 02.01.16, 10:31
          Na pewno jest ryzyko. Ale są koty kilkuletnie łażące które nie chcą się przyzwyczaić do siedzenia w domu. Lubią pochodzić po okolicy. Tylko wtedy ta okolica musi być spokojna. Często taki kot wychodzi tylko do ogrodu.
    • ardzuna Re: Kot - znajda 02.01.16, 12:13
      Warto spróbować ustalić, czy ma właściciela. Można to również zrobić zgarniając kota i dając ogłoszenia, że został znaleziony. Prawdopodobieństwo, ze jest bezpański, jest wysokie.

      Żeby go zabrać, musisz się wyposażyć w transporter. Od razu zacznij od wizyty u weterynarza - odrobaczenie, odpchlenie, sprawdzenie chipa i kastracji.

      Jak najbardziej się zadomowi. Ostatni przykład z otoczenia - kotka 12 lat, całe życie na dworze, zabrana z dworu 2 miesiące temu, od początku kuwetkowa, miziasta, chwile się pochowała po kątach ale potem z lubością korzystała z opcji wylegiwania się na kanapach i wygrzewania się na słoneczku. Po 2 miesiącach trafiła do domu stałego, już pierwszej nocy spała z nową panią w łóżku.

      Większość kotów skazanych na tułaczkę to koty bardzo szczęśliwe ze znalezienia domu gdzie mają ciepło i pełną miskę. Jeśli chcesz wypuszczać kota, upewnij się, ze mieszkasz w bezpiecznej dla kota okolicy i najpierw nie wypuszczaj go przez co najmniej miesiąc, aż się przyzwyczai. Możesz go nawet nie wypuszczać do końca zimy.

      Dla pewności że odnajdzie drogę do kuwety po zabraniu kota przetrzymaj go przez jakiś czas na zamkniętej przestrzeni, może to być łazienka która łatwo sprzątnąć w razie wypadku.
      • chocolate_cake Re: Kot - znajda 02.01.16, 12:48
        Moja znajda już też śpi ze mną i uwielbia się wylegiwać przy kominku 😊
        Ale za chiny nie wiem jak nauczyć takiego wiejskiego kota korzystania z kuwety. On potrafi przespać w domu 12 godzin ( trochę śpi, zje, pójdzie w inne miejsce, znowu się położy) i nie potrzebuje iść siku. Czasem stanie przy oknie na taras albo przy drzwiach wyjściowych i daje znać że chce iść. A często sama go po prostu wypuszczam na chwilę i nie zawsze chce iść.
        Pierwsza kotka była już nauczona korzystania z kuwety. Nie korzysta zbyt często bo woli iść na dwór ale w razie czego idzie i wie o cl chodzi. A nowy kocur siedzi na razie w domu i nie wie do czego służy kuweta.
        • ardzuna Re: Kot - znajda 02.01.16, 15:42
          Jeśli kot jest zamknięty w niedużym pomieszczeniu to raczej nie ma opcji, żeby nie zaczął korzystać z kuwety. Tylko że trzeba to przetrwać.
          Jest wykastrowany?
          • chocolate_cake Re: Kot - znajda 02.01.16, 17:08
            Tak. Od kilku dni wykastrowany. Ma według weterynarza 2-3 lata, raczej 3 i był kotem prawdopodobnie mieszkającym w jakimś wiejskim domu, tak to nazwijmy. Nikt się nim nie przejmował, był pogryziony i bardzo chudy.

            Ciężko mi będzie go zamknąć na 12 godzin w łazience. On wytrzyma nawet 13 godzin w domu i nie chce mu się iść. Wtedy proponuję mu wyjście na zewnątrz 😉 żeby poszedł w końcu sikać.
            • peonka Re: Kot - znajda 02.01.16, 17:18
              Cóż, możesz eksperymentalnie sprawdzić co będzie jeśli nie wypuścisz go...do skutku. Albo trafi do kuwety, albo nie. Okaze się smile
              • chocolate_cake Re: Kot - znajda 02.01.16, 17:32
                To ja już wolę go wypuścić wink
                Zresztą on raz dziennie sam stoi przy drzwiach i czeka żeby mu otworzyć.
    • 71tosia Re: Kot - znajda 02.01.16, 16:50
      kup obrozke i doczep wiadomosc z pytaniem czy kot ma dom i prosba o kontakt? Jak przez kilka dni bedzie wracal bez odpowiedzi znaczy ze jednak bezdomny. Moja kotka mimo ze wychowana w mieszakniu szybko przyzwyczaila sie do domu, przez pierwsze dni pilnowalimy by wychodzila tylko na smyczce do pgrodu, pozniej juz sobie sama radzial, Tylko raz na poczatku jej sie zdazylo nie wrocic przez 2 dni (pewnie sie gdzies blakalabo wrocila bardzo glodna i spragniona),od tamtej pory trzyma sie okolicy domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka