Dodaj do ulubionych

Podebranie klientów, jak to rozwiązać?

23.01.16, 18:21
Jeśli pamiętacie moje ostatnie oburzanko na dwie gwiazdy z mojej pracy, które wymyslily sobie niebotyczne warunki zatrudnienia, to teraz ciąg dalszy.
Jedna z nich ogłosiła, że odchodzi od marca.
No, ok, ale dziewczę ma 10 klientów, zna ich historie, problem, ma rozgrzebane to co jest z tymi klientami do zrobienia.
W firmie, do tej pory, nie było lojalek, podpisywanego zakazu konkurencji, itd.
Ale szefowa pyta co z klientami. Nowymi pewnie się zajmiemy, ale tych zaawansowanych panna chce wziąć ze sobą do swojego nowego prywatnego miejsca. Czyli, że na dzień dobry ma mieć 5-6 klientów. Nie wiem jak szefowa to rozwiąże, bez lojalki, czy może zabronić jej zabrania klientów (klient podpisuje umowę z firmą, nie jej przedstawicielem, ale z adnotacją, że może zrezygnować z naszych usług) lub kazać zapłacić za klienta zabranego jakieś odszkodowanie?
Obawiam się, że moja pani szefowa okazała się frajerką... Cóż młodość i bezwzględność kontra wiek i zaufanie...
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 18:25
      Ja tam się nie znam, ale tak na zdrowy rozum, jak w umowie nic na ten temat nie ma, a klient przejdzie dobrowolnie, to raczej pozamiatane. Pozostaje wam próbować przekonać klientów do pozostania.
    • pani_leonia Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 18:33
      pracownica poszla tam gdzie dostanie lepsze warunki, byc moze nie byly tak niebotyczne jak ci sie wydaje, klient ma pelne prawo zrobic to samo, byc moze osoba 'opiekuna klienta' nie bedzie dla niego taka wazna i zostanie z wami, tego jeszcze nie wiesz. zreszta teraz pileczka po stronie szefowej moze sie wykazac i zatrzymac pracownie lub klienta
    • kaz_nodzieja Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 18:35
      Jaka branża?
    • peonka Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 18:44
      Ale dlaczego bezwzględnosc? Ona nie okradla babci z pieniędzy na leki, tylko odchodzi i zakłada swoją firmę. Klientów nie "zabiera ze soba" bo przecież ich nie zmusi do rozwiązania umowy z wami, tylko oni dobrowolnie zrezygnują z usług starej firmy i pójdą do nowej. Jeśli tak się stanie to znaczy że ta "gwiazda" oferuje im coś atrakcyjnego.

      Jesteś bardzo lojalna wobec szefowej i firmy, niestety moje doświadczenie pokazuje, że rzadko działa to w drugą stronę, i zachowanie Twojej koleżanki nie wydaje mi się specjalnie naganne. Na miejscu szefowej pewnie też byłabym zła, ale cóż, takie życie, zwłaszcza w biznesie. Za umowy na wyłączność i klauzule o zakazie konkurencji się płaci, i to słono.
    • ola Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 19:23
      Nie rozumiem - ma podpisać TERAZ, kiedy odchodzi, lajalkę? A niby dlaczego? I niby na jakiej podstawie ma płacić odszkodowanie? Na to w umowie?
      Jeśli nie to sorry. Trzeba było dvać o pracownika. Jeśli klient z nim odchodzi to jest to słabe świadectwo dla firmy, że nie umie zatrzymać klienta.
      • kaz_nodzieja Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 20:22
        Klientowi wystarczy dać niższą cenę by poszedł tam gdzie taniej. Pani otwiera zapewne nową firmę, więc przez dwa lata płaci preferencyjny ZUS i może zaproponować niższą cenę. Oto wielka tajemnica "gorszości" pierwszej firmy.
        • ola Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 20:38
          Nie koniecznie. Od pewnego poziomu klient wolizapłacić więcej lubna tym samym poziomie, ale mieć lepszą obsługę. Popatrz na rynek usług prawnych. Po co Glaxo ma płacić 500 euro za godzinę pracy White & Case skoro może iść do pana Władka na Ogrodową?
          Widocznie ta dziewczyna miała coś czego zabrakło firmie po jej odejściu.
          W
          • z_lasu Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:13
            > Widocznie ta dziewczyna miała coś czego zabrakło firmie po jej odejściu.

            Tak, miała bezpośredni kontakt z klientem uncertain Ja też pracuję w branży, gdzie tego typu sytuacjom nie da się zapobiec (pomijając płatny zakaz konkurencji po ustaniu zatrudnienia, ale na to większości firm jednak nie stać, nie ta półka cenowa). I nie da się tego rozegrać inaczej. Raz miałam okazję pracować w firmie, która - żeby zapobiec związaniu się klienta z pracownikiem - pilnowała, żeby za każdym razem inny pracownik jechał do klienta. Koszmar, nie dało się pracować, nie dało się pomóc klientowi, tym bardziej, że firma nie miała procedur i każdy improwizował wg własnej wiedzy i uznania.
          • mozambique Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:20
            a to się dopiero okaze gdy odejdzie

            ja parcuej w instytucji publicznej i tez jedna z kolezanak odeszla za porozumieniem stron, ale nikt jej nie dopilnowal i odchdozac zabrala kilkaset kopii różnych umów, pokasowala cala swoja korespondencje sluzbową z 2 lat ( a były tam propozycje kontraktow i to spowodoawalo obsuwy w ich realizacji) , wziela wzory tlumaczen pism z wielu języków i zalo1zyla agencje artystyczna wykorzystując twe wszystkie informacje , jzu po jej odejściu okazało się dodoatkowo ze się nie rozliczyłą za zaliczek na prawie 1 tys zł. I tez bardzo fajna tak w ogóle koleżanka z niej była
            • mozambique Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:27
              sorry - miało być zaliczki na 10 tys zl
              • kaz_nodzieja Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 24.01.16, 11:00
                Na tym forum tylko pracodawca jest złodziejem.
                • tryggia Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 24.01.16, 11:12
                  A jeśli nie złodziejem, to wyzyskiwaczem i kapitalistyczną świnia wink
                  Ja też się zastanawiam jak te liberalne, wolnorynkowe, wolnomyslace ematki to robią, że w kwestii pracodawców i przedsiębiorców, myk, i stają się takie lewackie. wink
    • arwena_11 Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 19:48
      Za "lojalkę" to się płaci. W normalnych firmach jak masz wpisany w umowie "zakaz konkurencji" czy "zakaz kontaktowania się z klientami firmy X przez okres roku" to stara firma wypłaca ci przez rok jakąś kwotę właśnie za to, że będziesz "lojalny".
      Ale jest jeden myk na obejście. Lojalka zabrania tobie Kontaktowania sie z klientem X. Ale już klientowi X nie zabrania się kontaktowania z tobą. Jak on do ciebie zadzwoni, to już możesz się obronić.

      Jak pracownica już odchodzi ( złożyła wymówienie ), a nie miała lojalki wpisanej w umowie o pracę, to teraz szefowa może tylko grzecznie ją poprosić, żeby nie zabierała klientów. Nic więcej nie może.
      • mozambique Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 20:52
        może tez jej natychmiast zabronić przychodznie do pracy , panna zdaje klucze, zabiera wyłącznie swoej prywatne rzeczy , informatyk blokuje jje komputer i sluzbowąpoczte, likwiduje login, ma zakaz dotykania i wykorzystanai sluzbowych dokumentów ( także kopii) od dnia ..., i poslugiwnaia się sluzbowa pieczątką czy wizytówką,pod karą taką to i taką ( karną i finansową) .. to jest do zrobienia
        do klientów wysyla się memo o tym ze panna już tu nie pracuje, jak się jest zlosliwym można dodac ze z powodu nadwyrężenia zaufania pracodawcy ( myślącej osobie to dużo powie)

        naparwde , pracodwaca to nie jest bezmyślny jeleń do dojenia
        • arwena_11 Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 20:58
          Z tym nadwyrężeniem zaufania bym uważała, bo to do niej może dojść, a w takim wypadku firma może zostać pozwana za pomówienie. Jak rozumiem to panna odchodzi a nie dostała dyscyplinarkę.
          Z całą resztą się zgodzę, ale wtedy powinna mieć na wymówieniu - zwolnienie z wykonywania obowiązków służbowych - czyli płacą jej ale właśnie nie musi przychodzić do pracy i zdaje wszystko na czym pracowała.
          Tyle, że jak dziewczyna mądra, to w dniu złożenia wymówienia, poinformowała o tym swoich klientów i wręczyła im kontakt prywatny do siebie i ofertę ( lojalki w umowie nie ma, więc spokojnie mogła to zrobić, bo tylko etyka mogłaby ją powstrzymać a nie prawo )
        • chicarica Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:02
          Właśnie sobie przypomniałam, dlaczego już nie pracuję u drobnych polskich cwaniaczków: gotowi ci nasr.ć w reputację w zemście za zmianę pracy.
          • mozambique Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:12
            odbijam - jzu wiem czemu tak trudno o porzadna stało robote - bo ci prac0wnk w każdej chwili może narobić szkód w dokumentach
            już cale USA tak działają przy zegananiu się pracownikiem- do widzenia w 15 minut a akurat tam bezrobocie najniższe
            • arwena_11 Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:28
              ale oczywiście, że tak. W takich sytuacjach zwalnia się pracownika z obowiązku świadczenia pracy, ale za okres wypowiedzenia trzeba mu zapłacić. Ja też bym zrobiła dokładnie tak jak piszesz. Składa wypowiedzenie i od tego momentu już ma zakaz wchodzenia do firmy, może się spakować ( pod okiem kierownika/innego pracownika ) ale nie ma już dostępu do komputera ( nie obchodzą mnie jakieś jej prywatne rzeczy na kompie - bo to komputer firmowy i nic prywatnego nie powinno na nim być ), dokumentów, pieczątek.
              Zapłacić i tak jej trzeba za okres wypowiedzenia, ale to mniejszy koszt niż to co może nabroić mając dostep do firmowych papierów jeszcze przez miesiąc czy trzy
        • z_lasu Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:31
          W sytuacji, kiedy pracownica odchodzi z własnej inicjatywy (w dodatku z zamiarem przejęcia klientów) to już jest musztarda po obiedzie. Wszystkie potrzebne informacje na pewno już dawno zabezpieczyła.
        • lusitania2 Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 22:14
          mozambique napisała:

          > może tez jej natychmiast zabronić przychodznie do pracy , panna zdaje klucze, z
          > abiera wyłącznie swoej prywatne rzeczy , informatyk blokuje jje komputer i sluz
          > bowąpoczte, likwiduje login, ma zakaz dotykania i wykorzystanai sluzbowych dok
          > umentów ( także kopii) od dnia ..., i poslugiwnaia się sluzbowa pieczątką czy w
          > izytówką,pod karą taką to i taką ( karną i finansową) .. to jest do zrobienia

          jest, ale ogarniętemu pracownikowi z nieco dłuższym niż, powiedzmy, półrocznym, stażem szkody to nie wyrządzi - bazę klientów (nazwy firm, nazwiska osób z którymi się kontaktował, ceny sprzedaży dotychczasowego pracodawcy) ma w głowie. Może mu najwyżej braknąć bezpośrednich numerów telefonów kontrahentów zapisanych w firmowej komórce, ale to wymaga kilku sekund pracy z googlem. Nie mówiąc o tym, że wszystko, co napisałaś ma pewien praktyczny sens w sytuacji, gdy to firma chce się z zaskoczenia pracownika pozbyć. Natomiast jeśli, jak w przypadku tryggi to pracownik zaskakuje firmę informacją o odejściu to pieczątka, dostęp do firmowego telefonu i komputera są mu już na blaszkę. A zwolnienie od świadczenia pracy do końca okresu wypowiedzenia jest nawet bardzo mile widziane, dając więcej czasu na rozkręcanie nowej działalności.
    • tryggia Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 20:12
      Nie znam się na tych wszystkich firmowych zasadach, więc pytam, ale podejrzewałam, że jest tak jak piszecie.
      Myślę jednak, że dziewczę za chwilę z weryfikuje swoje możliwości...
      Niedawno skończyła studia, pracowała u nas rok i właściwie wszystkiego się uczyła, z każdą pierdoła latała i pytała, czasem trzeba było ciągnąć klienta niemal równolegle, mówiąc jej krok po kroku co robić. Uznała zapewne, że wszystko już wie i ze jest świetna (nie jest, bo nadal nie ma ds oświadczenia) i że będzie mieć też tylu klientów co my.

      Jeśli chodzi o warunki mieliśmy najlepsze w branży w regionie, ale właściciel zarabia jednak więcej od pracownika, no, ale my mamy bardzo dużo klientów, jest z czego pensje wypłacać...
      Panna będzie mieć 5 i o resztę zatroszczyć się sama.
      • ruda.anka2 Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 20:19
        No ale dlaczego zakładacie, że klienci z nią pójdą? Porozmawiajcie z nimi, przedstawcie się jako lepszych, gwarantujących to i tamto i pozamiatane.
      • peonka Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 20:48
        No to życie i rynek zweryfikuja jej pozycję. Jeśli jest kiepska, będzie musiała się zwinąć albo po prostu zarobi malo. Wy (a wlasciwie właścicielka firmy) nic więcej nie zrobicie.
        Chyba bardzo Cię martwi, że panienka jest taka pewna siebie i nie daj Boże uda się jej wybić i wyjść na swoje, a powinna Was po stopach całować, że było jej dane z Wami pracować.
        • kaz_nodzieja Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:23
          W końcu to w firmie czegoś się nauczyła i wzięła klientów, więc i owszem, ma za co dziękować.
          • peonka Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:39
            Przy okazji tego uczenia się pracowała, prawda? Czyli przynosiła firmie zysk. Jeśli zaś była całkiem bezużyteczna i trzeba było ja tylko uczyć, to czemu firma zatrudnia (I rok trzymala) właśnie ją, a nie kogoś z doświadczeniem? Z dobrego serca?
            Nie musisz odpowiadać.
            • z_lasu Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:43
              > Czyli przynosiła firmie zysk.

              A skąd ta pewność? Może tylko nie przynosiła strat? A firma trzymała ją w nadziei na przyszłe zyski (kiedy już ją wyszkolą wystarczająco).
              • peonka Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:49
                Rok? To na pilota f-16 ja szkolili?
                Jeśli przez rok firma ja trzymała, to albo taka firma, że nie umie dobrać ludzi, albo płacili jej mniej niż zarabiala dla nich, albo po prostu nie znaleźli nikogo lepszego. Żadna łaska z ich strony.
                • mozambique Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:55
                  no i jzu widzicie - jak firma w porządku i nie gnębi pracowników to wniosek ze gupia, gupia ta firma, nieudolna i zasluguje żeby ją wydymać
                  • peonka Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 22:03
                    Ale jak wydymac? To już nie można odejść z pracy? Umowę podpisała czy cyrograf?!
                    A z tym zabraniem klientów to naprawdę nie takie proste - przecież siła ich nie zabierze, muszą chcieć. A jeśli chcą, to znaczy, że jej oferta jest atrakcyjniejsza. Takie życie.
                    Jestem pewna, że gdyby to firma doszła do wniosku że jej z panią nie po drodze, to pożegnalny się z nią bez sentymentu i dociekać, z czego ona będzie żyła.
                    • kaz_nodzieja Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 24.01.16, 11:05
                      Jak pracownik sam się zwalnia to wtedy jest tak -obydwie strony mają prawo rozwiązać umowę, to nie cyrograf, być może pracownik znalazł lepszą posadę i tyle. Takie jest życie.
                      Jak pracodawca zwalnia - to kanalia, człowiek bez serca (bo np. zwolnił samotną matkę dziecka czy ojca utrzymującego rodzinę), pewnie na miejsce niesłusznie zwolnionego ma pociotka lub kochankę bez kwalifikacji.
                  • peonka Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 22:13
                    Ale nie dopowiadaj już, że głupia i nieudolna. Każda umowa trwa dotąd, dopoki opłaca się obu stronom, więc jeśli pani pracowała, to zakładam, że firma coś z tego miala, bo działalności charytatywnej nie prowadzi. Nie napisałam nigdzie, że firma jest głupia i naiwna.
                    • kaz_nodzieja Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 24.01.16, 11:07
                      Niestety, w Polsce nie każda. Pracodawca jeśli podpisze stałą umowę z młodą kobietą, która zajdzie potem w ciążę ma niestety ręce związane na co najmniej dwa lata. Jeżeli ma pecha, a Pani uda się zajść w miarę synchronicznie w drugą ciążę to przez cztery lata. Nawet jeśli mu się to kompletnie nie opłaca.
            • kaz_nodzieja Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 24.01.16, 11:01
              Za tę pracę dostawała wynagrodzenie. Nie był to wolontariat.
    • gosza26 Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 20:50
      Podbieranie klientów to nie takie hop siup. Zam historię, w której tacy "sprytni pracownicy" mają właśnie stawiane zarzuty w prokuraturze. Natomiast w sytuacji braku wpisania umowy do klauzuli chyba właściciel ma pozamiatane.
    • z_lasu Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:04
      Zabronić pracodawca niczego nie może. W szczególności jeśli firma Q (klient) będzie bardzo chciała współpracować z panią X to będzie współpracować i nikt nie może im tego zabronić (nawet zakaz konkurencji da się wtedy obejść).

      Pracodawca może ewentualnie pójść do sądu. Ma szanse wygrać z paragrafu o nieuczciwej konkurencji (naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa), ale tylko szanse. Znacznie większe jeśli była podpisana umowa o zachowaniu poufności (nie mylić z zakazem konkurencji).

      Klientów koniecznie oficjalnie poinformować, że pani X już nie jest pracownikiem firmy, a jej obowiązki przejęła pani Y. I po krótkim czasie kontakt pani Y z klientem. Często to wystarczy, żeby klient został przy "starej" firmie. No i zetknęłam się kiedyś z sytuacją, gdzie dwójka pracowników założyła konkurencyjną firmę, a klientom wmawiali, że to ta sama firma, tylko się przekształciła.
    • scher Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:10
      Art. 12. 2. Czynem nieuczciwej konkurencji jest także nakłanianie klientów przedsiębiorcy lub innych osób do rozwiązania z nim umowy albo niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy.
      • z_lasu Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:37
        To jeszcze trzeba udowodnić nakłanianie. Jak klient zadowolony to poświadczy, że nikt go do niczego nie nakłaniał, on tak z własnej nieprzymuszonej woli. Trudno uznać za nakłanianie samą informację o prywatnym numerze telefonu.
    • sueellen Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 21:28
      Nie wiem jaka to branża, ale jeśli panna wykonuje jakąś usługę sama i klienci ją lubią, to za nią pójdą. Tak jak ja "chodzę" za swoją fryzjerką, kosmetyczką, instruktorką fitnessu itd... Firma sama w sobie ma w tym przypadku drugorzędne znaczenie. Lojalki mają w takim przypadku zerowe znaczenie bo klient sam sie dowie dokąd panna przeszła i sam za nią pójdzie.
      • mozambique Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 22:07
        no ja się nie doweidzialm gdzie poszl0m oja ulubiona fryzjerka - umawianie sie bylo zawsze przez numer salonu, onanawetnie mogal mi podac numeru swojej komórki, teraz tez oczywiście nikt nie mowi gdzie onajest teraz, a sledzic jej nie będę
        podobnie jak z laską z fitnessu - byal i jej nie ma - po kiego grzyba mialabym jej szukac, w końcu ceny ustala klub a nie instruktorka
        • iwoniaw Re: Podebranie klientów, jak to rozwiązać? 23.01.16, 22:40
          No więc jednemu zależy na tym, żeby włosy mu strzyżono w salonie X, a drugiemu, żeby robiła to konkretna pani Mariola i żadna inna, bo tylko ona ma "rękę" do jego konkretnych włosów i fryzury. I trudno oskarżać rzeczoną Mariolę o nieuczciwą konkurencję, jeśli po odejściu z sieciowego salonu założy ona własną działalność, a część klientek więcej nie przekroczy progu salonu X, tylko pójdzie do niej, gdy tylko otrzyma info, gdzie teraz świadczy ona usługi.

          W innych branżach jest podobnie - część klientów chce pracować z konkretną firmą i nie obchodzi ich, kogo akurat w danym momencie ta firma zatrudnia, uważają, że każdy pracownik od nich jest tak samo dobry i kompetentny, części zależy na obsłudze przez konkretną osobę - i ci drudzy przestaną korzystać z usług firmy X, jeśli nie będzie już w niej ich obsługiwać pracownik Y.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka