Dodaj do ulubionych

Chudość to pojęcie względne

06.04.16, 13:14
Do końca studiów ważyłam poniżej 60 kg. W wieku 23-30 - ok. 60 (nie licząc ciąży i karmienia, w czasie którego drastycznie schudłam). Przez kolejne 7 lat 65, potem nie powiem Wam, ile, teraz ważę poniżej 65, mieszczę się we wszystkie swoje ciuchy (to był podstawowy cel), nawet te, które planowałam oddać, bo "nigdy aż tak nie schudnę".

Ciągle jestem na diecie redukcyjnej, która nie działa już tak dobrze, jak w pierwszych 6 tygodniach - przyzwyczaiłam się do niej i do zwiększonego wysiłku fizycznego. Mam jednak trochę dość i jednego i drugiego. Zastanawiam się, czy dążyć do wymarzonej 60tki, czy wcale niekoniecznie?

Rodzina wsparciem nie jest, wytykają mi oponkę i mówią mi, że jestem gruba niezależnie od wskazań wagi...
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 13:36
      Niektore kobiety odchudzają się "z zapasem", aby zostawić sobie bezpieczną rozerwę na lekki efekt jojo - nie polecam, to jest bez sensu. Może lepiej zatrzymać się na tym etapie, na jakim jesteś i sprawdzić, jak będzie szło utrzymanie tej wagi, przyzwyczaić niejako organizm wink a dopiero po pewnym czasie probować zejść do 60ciu ( o ile będziesz miała taką potrzebę) ?
    • pade Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 13:37
      "Rodzina wsparciem nie jest, wytykają mi oponkę i mówią mi, że jestem gruba niezależnie od wskazań wagi..."
      To jest chyba największy problem.
      Pomijając jednak koszmarną rodzinkę, to jest Twoje ciało i Ty masz się w nim dobrze czuć.
      • kira02 Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 15:56
        100/100. Co to w ogóle za tekst, że jesteś gruba? Obraziłabym się. Na takie słowa powiedziałabym: A Ty masz krzywe zęby/ krótkie nogi/ cienkie włosy/ odstające uszy/ wstaw dowolne. Może wtedy by zrozumieli.
    • gama2003 Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 13:39
      Może dążyć - ale wolniej. Bez tego zniechęcenia. Żadnym fachowcem nie jestem, sama miewam okresy ,, wypasionej,, i szczuplejszej sylwetki. Najskuteczniej i najtrwalej chudłam, kiedy robiłam to pomału. Czasem nawet kilogram na miesiąc traciłam, za to na zawsze.
      Może dla Ciebie to już czas na inny rodzaj diety. Bez eliminacji a raczej ,, ilościowej,,. I naj naj najważniejsze. To Ty masz być szczęśliwa, z oponką czy, bez. Rodzinie pstryczka w nos, świnki są chyba trochę. Wykonałaś kawał roboty, pewnie teraz idzie to trudniej bo ponoć ostatnie nadmiarowe kilogramy to się pazurami nas trzymają.
      • lady-z-gaga Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 13:41
        >ponoć ostatnie nadmiarowe kilogramy to się pazurami nas trzymają.

        bo są najstarsze i zdążyły się porządnie zadomowićsmile
    • kaz_nodzieja Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 13:40
      Czy możesz wysłać zdjęcie na kaz.nodzieja@gazeta.pl?
      • misterni Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 15:06
        Czasem potrafisz rozbawić wink
    • miss_fahrenheit Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 13:43
      kocianna napisała:

      > Rodzina wsparciem nie jest, wytykają mi oponkę i mówią mi, że jestem gruba niez
      > ależnie od wskazań wagi...

      To tłumaczy twoją obsesję odnośnie wagi... Szczerze radzę - odpuść sobie przede wszystkim rodzinę (ich uwagi), bo się zadręczysz. O ile dobrze pamiętam, masz ok. 170 cm wzrostu? Waga 60 - 65 kg jest zupełnie prawidłowa przy tym wzroście. Dałabym sobie spokój.
    • lady-z-gaga Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 13:51
      Aajaj, dopiero teraz zwrociłam uwagę na to zdanie:

      "przyzwyczaiłam się do niej i do zwiększonego wysiłku fizycznego. Mam jednak trochę dość i jednego i drugiego."

      czy to znaczy, że zamierzasz przestać ćwiczyć, kiedy osiągniesz planowaną wagę? to jak zamierzasz ją utrzymać, kiedy i dieta, i ruch pójdą w diabły? uncertain
      • kocianna Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 14:31
        Nie zamierzam przestać ćwiczyć. Zamierzam przestać się katować i zacząć poświęcać czas na inne ulubione aktywności. Teraz ćwiczenia zajmują mi ok. 4 godzin dziennie. Siłowni szczerze nienawidzę, zorganizowanego fitnessu również, planki mnie nudzą niemożebnie. Zostawiłabym sobie rower do pracy (i to niekoniecznie w śnieg z deszczem) i spacer (zamiast biegania) z psem - to będą pełne 2,5 godziny dziennie.
        • lady-z-gaga Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 14:35
          >Teraz ćwiczenia zajmują mi ok. 4 godzin dziennie.

          rany boskie, współczuję smile
        • zielonelato Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 15:03
          4 godziny dziennie?
          Nie, no życia by mi szkoda było. Ćwiczę do ulubionej muzyki godzinę co drugi dzień lub codziennie, gdy mam czas. Staram się dodatkowo prócz ćwiczeń utrzymywać wagę dietą mało mięsną i lekkostrawną. Udaje się od kilku lat. Wyluzujsmile
        • gama2003 Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 16:15
          Toż Ty się katujesz, aż cud, że resztę czasu jakoś funkcjonujesz. Mnie tu na forum naprostowano, że trzeba robić przerwy w ćwiczeniach, jednodniowe najlepiej. Dajcie tu kogo mądrego - jak przestawić dziewczynę z 4 godzin na ilość dla ludzi. Żeby nie było - jojo z odstawienia katorgi.
        • sfornarina Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 18:15
          > Teraz ćwiczenia zajmują mi ok. 4 godzin dziennie.

          Kocianna, co ćwiczysz?
          • kocianna Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 19:24
            Jeżdżę na rowerze do pracy - to 2h, i na przemian biegam albo ćwiczę z ciezarkami/maszynami i godzine kręcę hulahopem (stopniowo coraz ciezszym), w weekendy pływam albo wspinam się i jeżdżę na rowerze, tylko dalej i wolniej niż do pracy. Czyli rower zawsze, i przemiennie siła i cardio.
            • sfornarina Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 19:59
              Fajnie smile

              Jeśli jesteś początkująca z bieganiem i ciężarkami, to się tylko nie przeforsuj.

              Ćwiczenia siłowe powodują mikrouszkodzenia w mięśniach i trzeba dać mięśniom szansę się zregenerować. Te mikrouszkodzenia same w sobie nie są szkodliwe i w taki sposób mięsień się buduje i wzmacnia, ale musi on mieć możliwość odpocząć. Czyli siłówka 3-4 razy w tygodniu, nie więcej - no chyba, że jednego dnia ćwiczysz ramiona, innego nogi, etc smile

              To samo bieganie - nie biegaj codziennie, chyba że już biegasz od wielu lat.
              Mówi Ci to wieloletnia biegaczka. Ostatnio naderwałam zesztywniały po przeforsowaniu się bieganiem mięsień w łydce schodząc do piwnicy po schodach. Tak się załatwiłam, że na dwa tygodnie mogłam się pożegnać z ćwiczeniami smile

              Jeśli tyle ćwiczysz, to nie ograniczaj zbytnio diety. Jedz minimum 1800kcal dziennie, albo i więcej - i tak schudniesz.
              I jeśli tyle godzin się ruszasz, jedz węglowodany pomiędzy ćwiczeniami, choćby w postaci bananów. Dadzą Ci większe zapasy glikogenu i energii --> dzięki temu poprawisz szybciej wydolność --> będziesz mogła prędzej ćwiczyć na wyższych intensywnościach --> i na dłuższą metę spalisz więcej tłuszczu, niż tych węglowodanów nie jedząc.

              Dobrze jest zrobić sobie jeden dzień kompletnego odpoczynku od sportu - ewentualnie pójdź na dłuższy spacer czy przejdź się rowerem, ale nic więcej. Organizm Ci za to podziękuje smile
            • kaz_nodzieja Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 20:03
              Jak to czytam to czuję zmęczenie i serce boli mnie z wysiłku.
    • wuika Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 13:52
      Rodziny nie słuchaj. Córkę obsztorcuj za bycie chamską wobec matki, facetowi zacznij wypominać jego niedoskonałości, najlepiej takie, na które ma niewielki wpływ.

      Co do chudości - jak teraz odstawisz i dietę i wysiłek, to zaraz Ci coś tam przybędzie, może więc po prostu w mniejszym zakresie? Żeby nie chudnąc na siłę, ale żeby utrzymywać ładnie wagę?
      • kocianna Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 14:33
        E, córka akurat mnie wspiera, a facetowi to wisi, nawet marudzi, że mam biodra kanciaste i cycki małe smile Mama i siostra są najgorsze tongue_out
        • wuika Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 14:35
          Przejmujesz się ich opinią w temacie odchudzania się? Weźże się puknij w głowę wink i zastosuj wobec nich radę, jaką dałam wobec faceta - wytykaj sprawy, na który wpływ mają, ale jednak mizerny.
        • skarolina Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 14:54
          Mam w pamięci Twój post o idiotce, co białe spodnie do transportu bagaży założyła. Może pora odciąć się od opinii rodzinki? Bo zdaje się, dowartościowują się Twoim kosztem.
    • anika772 Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 14:05
      Może zapytaj rodzinę ile powinnaś ważyć żeby byli zadowoleni?
      A tak bez sarkazu, współczuję.
    • lokitty Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 14:47
      To Ty masz dobrze się czuć ze swoją wagą i figurą, więc Ty decydujesz, czy wciąż się męczyć, czy "tylko" utrzymywać wagę. Ty widzisz w lustrze, czy dobrze się czujesz w danych ubraniach i podobasz się sobie.
      Rodzina to może wypowiadać się na temat własnej wagi i odchudzania. BTW, jakby mi dzieciak z podstawówki przygadywał co do wyglądu, to bym po prostu nie zdzierżyła...
      • lokitty Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 14:50
        Przepraszam, doczytałam.
        Jesssu, jak mi matka kiedyś wywaliła co nieco na temat wagi, to powiedziałam jej wprost, że wolę być gruba niż głupio złośliwa wink.
        Pamiętam Twój wątek o goszczeniu mamy i przywożeniu z lotniska, o jeżdżeniu po Tobie i dziecku.
        I wiesz co - opinie tego typu osób to się z klucza olewa.
        Nie wierzę, że musisz ćwiczyć 4 godziny dziennie, żeby utrzymać te ok. 65 kg, nie wierzę, że musisz aż tak się katować.
    • ola_dom Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 14:59
      kocianna napisała:

      > Rodzina wsparciem nie jest, wytykają mi oponkę i mówią mi, że jestem gruba niezależnie od wskazań wagi...

      Kocianno, bo oponka to jest od kortyzolu, a kortyzol od stresu. Jak Cię wciąż tak będą traktować, a Ty się tym przejmować, to choćbyś ważyła 52 kilo, to oponka może nie zniknąć.
      Kopnij rodzinkę w chude dupy i wyluzuj smile
      Dla figury i ogólnego zdrowia smile
      • anika772 Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 15:26
        Od kortyzolu, powiadasz. A ja myślałam, że od świeżego pieczywa z masłem, nutelli i trufli, oraz lodów tiramisu...
        Kocianna, wróżę Ci niestety przykre jo-jo. Skoro teraz ćwiczysz ("katujesz się") 4h dziennie, i jesteś na diecie, to po odstawieniu powyższych waga poszybuje w górę.
        • ola_dom Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 15:31
          anika772 napisała:

          > Od kortyzolu, powiadasz. A ja myślałam, że od świeżego pieczywa z masłem, nutelli i trufli, oraz lodów tiramisu...

          Od tego jest ogólne tycie.
          Oponka konkretnie jest właśnie od kortyzolu. A najlepiej widać u osób ogólnie szczupłych, ale z oponką.
          • rozwiane_marzenie Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 17:55
            A skąd takie stwierdzenie? Możesz podać jakiś przykład, badania na ten temat? (Pytam serio, bo nigdy o tym nie słyszałam). Wg tej teorii, to ja powinnam być chodzącą bombką smile, bo tyle mam stresu, a talia jednak jak u osy. No więc jak to?
            Niech badania mówią co chcą (jeśli takie w ogóle istnieją), ale oponka na brzuchu przeważnie jest od nadmiernego jedzenia.
            • snakelilith Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 20:52
              rozwiane_marzenie napisała:

              Wg tej teorii, to ja powinnam być c
              > hodzącą bombką smile, bo tyle mam stresu, a talia jednak jak u osy. No więc jak to
              > ?

              A ile masz lat? Bo to, że masz talię osy dziś, nie znaczy, że taką utrzymasz. Ponadto ważna jest genetyczna predyspozycja, nie każdy reaguje na stres tak samo. I stresem ludzie nazywają różne rzeczy, duża ilość zajęć na przykład to jeszcze nie automatycznie stres. A 4 godziny niezbyt lubianego sportu codziennie, to jest diabelny stres dla organizmu. I tak, tycie na brzuchu od korytzolu to sprawa znana już od lat 80-tych. Nie podam teraz z pamięci żadnego sensownego źródła, ale zdaje się, że amerykańska psycholożka i specjalistka od odżywiana Alexandra Logue w swojej znanej książce The Psychology of Eating and Drinking o tym pisała.

              • ola_dom Re: Chudość to pojęcie względne 07.04.16, 11:09
                snakelilith napisała:

                > A ile masz lat? Bo to, że masz talię osy dziś, nie znaczy, że taką utrzymasz.

                Ano właśnie....
                Przez całe (do niedawna) moje bardzo nerwowe życie miałam talię osy i wklęsły brzuch. Do czasu sad
              • rozwiane_marzenie Re: Chudość to pojęcie względne 07.04.16, 17:51
                Mam dużo więcej lat niż bym chciała smile. A tak serio to mam sporo więcej niż 30. Pamiętam, że po 30 metabolizm zwalniał i po 40 też więc jeść trzeba coraz mniej. I wystarczy się tego trzymać, ja tak robię i mimo wieku talię mam węższą niż nie jedna nastolatka. Jedyny czas kiedy miałam ogromny brzuchol to czas ciąży, ale to było dawno temu i śladu po nim nie ma.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Chudość to pojęcie względne 07.04.16, 20:00
                  Po 60tce zaczniesz żywić się jak Stachursky - energią słoneczną, żeby nie pozbawić się talii osy?
    • jola-kotka Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 15:08
      A to nie twój watek był o zakazie pokazywania modelek w rozm. 32,34?
      chyba tak i teraz rozumiem czemu.
    • sasanka4321 Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 15:20
      Ty jestes na wiecznej diecie i z ciagle inna waga. Corka Cie wspiera. Matka i siostra wypominaja nadwage i to nie delikatnie i nie sporadycznie, skoro tak Cie to meczy. A przy tym wszystkim zakladasz watki o tym, ze sie boisz tego, ze podawanie wagi i wzrostu modelek do opinii publicznej, zle wplynie na obraz wlasnego ciala i odzywianie Twojego dziecka. No ja bym sobie tu nie modelkami zawracala glowe...
      • jola-kotka Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 15:29
        Dokladnie,pomijając fakt ze było mi przykro po tym watku,to tak jak ja bym chciała zakazu pokazywania babek w rozmiarze 40+ bo razi mnie ich większe ciało i ogolnie promują nadwagę. Moim zdaniem autorko masz jakiś problem w glowie,chyba podobny do mojego.
        • milka_milka Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 15:56
          Wolisz promowanie anoreksji?
          • jola-kotka Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 17:02
            Nie chce żeby było jak jest panie w rozmiarach 32/34 i te nawet 58 bez dyskryminacji kogokolwiek.
            • milka_milka Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 19:27
              Nie zrozumiałam. Możesz jakoś jaśniej.
            • kj-78 Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 21:44
              jeden przecinek, a jak zmienia znaczenie. Jola pewnie chciala napisac: "nie, chce zeby bylo jak jest", zamiast "nie chce zeby bylo jak jest" big_grin
              • jola-kotka Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 23:35
                Dokladnie tak ,sory.
      • kocianna Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 16:00
        Jestem na diecie Środy Popielcowej. Gdzie widzisz wieczną dietę?
        Waga szła sobie powolutku w górę przez 11 lat, aż z wielu powodów przekroczyła moją granicę psychologiczną.
        Nadwaga wydumana przez matkę i siostrę to zupełnie co innego, niż mój normalny obraz siebie. Ja tu mam raczej na myśli podejście "ja wam pokażę!", tyle że przecież nie będę się przez nich głodzić smile
        Ja chyba źle w ogóle określiłam "problem", chodzi mi raczej o to, czy baba niemal 40-letnia może i powinna ważyć tyle, co ta sama baba 15 lat wcześniej?
        • miss_fahrenheit Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 16:09
          kocianna napisała:

          > Ja chyba źle w ogóle określiłam "problem", chodzi mi raczej o to, czy baba niem
          > al 40-letnia może

          Może, dlaczego nie?

          > i powinna ważyć tyle, co ta sama baba 15 lat wcześniej?

          Powinność to już niekoniecznie.
        • sasanka4321 Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 16:54
          > Jestem na diecie Środy Popielcowej. Gdzie widzisz wieczną dietę?

          Hmm... przejrzyj swoje wlasne watki, sprzed roku, sprzed dwoch... Zdziwisz sie. I nie mowie tego ironicznie, wierze Ci, ze nie pamietasz, to typowy mechanizm.
        • pade Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 17:13
          Nie wiem i mam to w d..pie. Jesli już się w ogóle do kogoś porównuję, to wybieram swoją grupę wiekową, a nie 25-latkismile
          • pade Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 17:14
            Aha, i widzę, że znowu chcesz zadowolić rodzinę a nie siebie.
            • bei Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 18:12
              Najwazniejsze jak Ty siebie widzisz, jak czujesz sie w danej wadze.
              Badz rozsadna, nie mozesz odchudzac sie dla mamy i siostry.
              Mama ma niestety taki charakter, ze zawsze znajdzie cos w Tobie by cwiczyc kasliwosc.
              Idz do dietetyka, niech Ci pomoze ulozyc jadlospis- ma byc zdrowy i dostosowany do Twojej aktywnosci.
              Rower i szybkie spacery gdy biegac nie lubisz to rozsadny pomyslsmile
        • inguszetia_2006 Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 20:22
          kocianna napisała: czy baba niemal 40-letnia może i powinna ważyć tyle, co ta sama baba 15 lat wcześniej?
          Witam
          Dlaczego baba? Ja nie jestem żadną babą, tylko ekstra laskąbig_grin Zawsze, zawsze warto trzymać stałą wagę, nie dopuszczać do rozregulowania metabolizmu, warto ćwiczyć i jeść zdrowo. Czym mniej ważysz i więcej ćwiczysz tym kręgosłup mniej obciążony, silniejszy i osteoporoza cię nie zaatakuje znienacka. Byle dieta była dobra do tego. Ja mam teraz 2 kg więcej niż kiedyś. I to jest cool, twarz mi nie obwisa. Dopuszczam dopasienie się do 62 kg i koniec tolerancji. Lubię czuć się lekko.
          Pzdr.
          Ing
        • chocolate_cake Re: Chudość to pojęcie względne 06.04.16, 21:43
          Nawet baba ponad 40 letnia może ważyć tyle co 15-20 lat wcześniej. Ja tyle ważę, no dobra, plus 3-4 kilo. Ale nie katuję się dietami ani 4 godzinami ćwiczeń. A te nadprogramowe kilogramy mam w d... Dosłownie to w udach wink
          Daj spokój, nie przejmuj się matką i siostrą tylko tym jak ty się czujesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka