niktmadry
04.05.16, 21:43
Dałam koleżance klucze do mojego mieszkania. Miała pewien powód by tam wejść w chwili gdy nikogo z domowników nie było. Dosłownie 3 minuty po jej wejściu zadzwoniła do mnie sąsiadka z pytaniem czy to ktoś znajomy czy włamanie? Czy dzwonić na policję?
Normalnie chyba jej ciasto jutro upiekę. Sąsiadka niby z tych wkurzających "poduszkowców" ale jak widać - gdy trzeba nie przygląda się bezczynnie tylko działa. Normalnie darmowa ochrona. Serio się cieszę i nie piszę o tym cieście ironicznie. Niech kobieta wie, że jestem jej wdzięczna za czujność i podjęte działanie.