Dodaj do ulubionych

Tajemnica Brokeback Mountain

17.05.16, 12:15
muszę przyznać, że owcami mnie rozbawili

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/13227960_575929869254904_425556325_n.jpg?oh=d66c84d47c97ebf0968f5a523d656006&oe=573D429E
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 14:02
      Morgen już to wklejała w innym wątku, ale łatwo przeoczyć. big_grin

      Pośmiać się w pierwszej chwili można, ale w drugiej nie sposób nie zadać sobie pytania, co trzeba mieć w głowie, żeby umieścić taki opis w programie tv całkowicie na serio...
      • maslova Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 14:23
        Ejże, to musi być fejk, po liście otwartym owiec to widać.
        • naplaze Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 15:14
          To nie fejk, widać, że Gościa Niedzielnego nie czytasz tongue_out Oni mają takie "poczucie humoru". Z resztą to z nimi właśnie procesowała się Alicja Tysiąc, po tym, jak napisali, że otrzymane przez nią odszkodowanie to "nagroda za to, że chciała zabić swoje dziecko, ale jej się nie udało" i porównali ją do Goebbelsa i Mengelego.
      • mid.week Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 14:26
        Racja. Co smieszyc może w standupie to na serio smuci.
    • angeika89 Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 14:24
      Cudne big_grin
      Widać, że nawet w "Gościu Niedzielnym" mają poczucie humoru. Owce rządzą big_grin
    • gama2003 Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 15:28
      I proszę, jak można szmaciarsko opowiedzieć taki piękny film. Ciekawe co by napisali ,,o Co się wydarzyło... ? Żona szmata do grobu wzięła swój grzech śmiertelny ?
      Żałosne, ten żart też raczej dla czytelników za trudny...
      • asia_i_p Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 15:36
        Ale co do jednego mają rację, jak w każdym tradycyjnym romansie, partnerzy romansujących mają dokładnie tyle uczuć, ile jest wygodnie dla scenarzystów, tak, żeby broń Boże główni bohaterowie źle nie wypadli. Z tym, że to zarzut do większości filmów i książek o miłości pozamałżeńskiej - nie wiem, czy ktokolwiek poza Tołstojem się wyłamał, a i tak wszyscy ekranizujący Annę Kareninę na rzęsach stawali, żeby tego Karenina jakoś przecież uprościć.
        • ola_dom Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 15:41
          asia_i_p napisała:

          > Ale co do jednego mają rację, jak w każdym tradycyjnym romansie, partnerzy
          > romansujących mają dokładnie tyle uczuć, ile jest wygodnie dla scenarzystów

          No nie wiem - pamiętam, że jak oglądałam "Brokeback Mountain", to strasznie było mi żal tych żon - niczemu nie winne, w sytuacji bez wyjścia. Tak samo jak ich mężowie, zresztą.
          Nie wiem, aż tak dokładnie teraz nie pamiętam, czy była to moja własna refleksja na taką sytuację, czy tak to zostało przedstawione, ale było mi żal wszystkich równo.
        • mama303 Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 15:51
          asia_i_p napisała:

          > Ale co do jednego mają rację, jak w każdym tradycyjnym romansie, partnerzy roma
          > nsujących mają dokładnie tyle uczuć, ile jest wygodnie dla scenarzystów, tak, ż
          > eby broń Boże główni bohaterowie źle nie wypadli.

          a ktos musi koniecznie źle wypaść? chyba nie zrozumiałaś tego filmu, tu w sumie nikt nie był winny...life
          • asia_i_p Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 15:58
            Nikt nie musi źle wypaść. Ale film czy książka ma to do siebie, że odruchowo staje się po stronie bardziej skomplikowanego bohatera. W większości romansów skomplikowanymi bohaterami jest główna para, a reszta jest albo nieskomplikowana i stają się po prostu kontekstem (rozwiązanie eleganckie, moim zdaniem zastosowane też w Tajemnicy Brokeback Mountain) albo żeby uciąć wszystkie wątpliwości w zarodku są szujami (Titanic Camerona).
            • ola_dom Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 16:03
              asia_i_p napisała:

              > Nikt nie musi źle wypaść. Ale film czy książka ma to do siebie, że odruchowo
              > staje się po stronie bardziej skomplikowanego bohatera.

              No bo jak to jest film fabularny, a nie serial wielowątkowy, to siłą rzeczy trzeba skupić się na GŁÓWNYM bohaterze, poświęca się właśnie jemu więcej czasu ekranowego, uwagi, jego postać jest bogatsza przez samo to, że więcej ją oglądamy - bo przecież to na podstawie tego, co widzimy, budujemy sobie obraz postaci.
              Ja kiedyś też miałam ten sam zarzut - że postaci drugoplanowe są na drugim planie i to jest niesprawiedliwe wink.
              Pewnie, że można to tak napisać - i zagrać - że drugi plan kradnie show. Ale to nie jest łatwe ani dla scenarzysty, ani dla aktora, i nie sądzę, żeby było to celowe spłycanie. W kiepskich filmach - owszem. Ale wcale nie zawsze tak się dzieje.
            • mama303 Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 16:06
              asia_i_p napisała:

              > Nikt nie musi źle wypaść. Ale film czy książka ma to do siebie, że odruchowo st
              > aje się po stronie bardziej skomplikowanego bohatera.

              nie odebrałam tego w ten sposób. Bardzo było mi szkoda tej żony z dziećmi i chyba o to tez tam chodziło.
              • mid.week Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 18:25
                Szkoda, nie szkoda ale prawda taka - i w tym się z asią zgadzam - że w większości filmów tylko głowny bohater jest więcej niż jednowymiarowy. Cała reszta postaci do bólu przewidywalna i szablonowa.
              • fadilla Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 18:36
                Od momentu kiedy zobaczyła ich z okna jak się całuja i obściskują, cierpiała, ale wciaz udawała, ze nic nie wie. Dalej ciagnęła to małżeństwo. Jej cierpienie jest pokazane w kilku wymownych scenach.
                • mama303 Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 18:47
                  fadilla napisała:

                  > Od momentu kiedy zobaczyła ich z okna jak się całuja i obściskują, cierpiała, a
                  > le wciaz udawała, ze nic nie wie. Dalej ciagnęła to małżeństwo. Jej cierpienie
                  > jest pokazane w kilku wymownych scenach.

                  no własnie, ta postac jest wielowymiarowa i do tego doskonale zagrana. Druga żona też uciekła w karierę.... w tym filmie nic nie jest jednowymiarowe
      • ola_dom Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 15:36
        gama2003 napisała:

        > I proszę, jak można szmaciarsko opowiedzieć taki piękny film. Ciekawe co by napisali ,,o Co się
        > wydarzyło... ? Żona szmata do grobu wzięła swój grzech śmiertelny ?

        A o "Pasji" albo innym "Ukrzyżowaniu" mogliby śmiało napisać, że to film o trupie na kijku. Ach, jakie śmieszne, nie?
    • mama303 Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 15:52
      zwłaszcza że tam owiec chyba nie było
    • katriel Re: Tajemnica Brokeback Mountain 17.05.16, 17:10
      Ale to jest chyba "Wencel poleca / Wencel odradza". Taka zabawa: Wojciech Wencel wybiera jeden program danego dnia i "recenzuje" w konwencji satyrycznego felietonu. W GW mają Michała Ogórka, a w GN to. Ja zawsze czytam te zajawki Wencla jak jestem u teściowej, bo zwyczajnie śmieszne są (przeważnie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka