30.05.16, 19:50
Przeczytałam dziś w jakimś wątku, że słodycze to jeden dzień w tygodniu i zjadam zaledwie "pół tabliczki czekolady". Dla mnie kosmos.
Dla mnie pół tabliczki czekolady to podjadanie smakołyków przez kilka miesięcy.
I nie chodzi o dietę, ale "poczucie słodkości". Ile jadacie. Lubicie aż tak bardzo? Jest ktoś jeszcze dla kogo sklepowy lód to coś niejadalnego, nie z racji na dietę i chemię, a smak. Dla kogo banan to słodki ulepek?
Obserwuj wątek
    • nickbezznaczenia Re: Słodycze 30.05.16, 19:52
      Bardzo lubię słodycze i są takie, których potrafię zjeść całe opakowanie na raz.
      Lody tak sobie, ale banany są doskonałe. smile
    • cauliflowerpl Re: Słodycze 30.05.16, 19:54
      Teoretycznie nie lubię, nie kupuję. Mogłabym żyć bez słodyczy.
      Ale jak ktoś pod nos podstawi, to zjem. Dużo. Pyszotka. Zwłaszcza ciastka, gluten, mniaaaammm.
    • joa66 Re: Słodycze 30.05.16, 19:56
      Niestety lubię. Mogłabym książkę napisac o tym co słodkiego lubię baaardzo, a czego w ogóle.
    • szarsz Re: Słodycze 30.05.16, 20:03
      > Dla mnie pół tabliczki czekolady to podjadanie smakołyków przez kilka miesięcy.

      Bez przesady. Pół tabliczki czekolady to 50g. Przeciętny baton waży 40 - 45 gramów i wcale nie uważa się, że baton to na pół roku powinien starczyć.
      • mamma_2012 Re: Słodycze 30.05.16, 20:27
        Nie chodzi o to czy są ludzie, którzy zjedzą batona czy paczkę delicji, bo są ich miliony.
        Bardziej chodzi mi o to czy są ludzie, którzy zadowolą się ząbkiem czekolady, ćwiartką porcji ciastka, bo więcej to dla nich za słodko?
        • cosmetic.wipes Re: Słodycze 30.05.16, 20:52
          Owszem są. Mój mąż na przykład. Jego roczna porcja słodyczy, to dwie paczki żelkow.
          Niemniej jednak, to nie jest normalne tongue_out
          • zuleyka.z.talgaru Re: Słodycze 30.05.16, 20:59
            Podziwiam smile dwie paczki żelków to mogłaby być moja dzienna porcja, gdybym nie musiała się pilnować.
            • cosmetic.wipes Re: Słodycze 30.05.16, 22:03
              Też bym na lajcie wciągnęła na raz.
          • malaperspektywa Re: Słodycze 26.07.23, 13:32
            Zgadzam się. To nie jest normalne 😀. Niech zbada tarczycę.
        • szarsz Re: Słodycze 30.05.16, 21:36
          > Bardziej chodzi mi o to czy są ludzie, którzy zadowolą się ząbkiem czekolady, ćwiartką
          > porcji ciastka,

          Mój ojciec taki był. Nigdy nie widziałam go jedzącego czekoladę, cukierka czy ciasto.
          Co innego skwarki, schabowy czy ziemniaki polane tłuszczem.
        • lady-z-gaga Re: Słodycze 30.05.16, 21:38
          >Bardziej chodzi mi o to czy są ludzie, którzy zadowolą się ząbkiem czekolady, ćwiartką porcji ciastka, bo więcej to dla nich za słodko?

          Znam taką osobę - moja kuzynka. I kiedy słyszę "ach, nie wyobrażasz sobie, co wczoraj zrobiłam - zjadłam aż 4 kosteczki czekolady!" brzmi to dla mnie straszliwie pozersko smile
          • szarsz Re: Słodycze 30.05.16, 21:40
            > brzmi to dla mnie straszliwie pozersko

            Moja teściowa! Ona też tak wylicza, jak mało zjadła i że to niby tak dużo jest. Zawsze sobie wtedy myślę, że pewnie je po kryjomu cztery razy więcej wink
        • taki-sobie-nick Re: Słodycze 30.05.16, 23:53
          mamma_2012 napisała:

          > Nie chodzi o to czy są ludzie, którzy zjedzą batona czy paczkę delicji, bo są i
          > ch miliony.
          > Bardziej chodzi mi o to czy są ludzie, którzy zadowolą się ząbkiem czekolady, ć
          > wiartką porcji ciastka, bo więcej to dla nich za słodko?

          Może i są, kto ich tam wie. Na pewno nie ja.

    • zuleyka.z.talgaru Re: Słodycze 30.05.16, 20:30
      Ja tam mogę zjeść dwie tabliczki czekolady na raz. Zdarza mi się raz na jakiś czas. I spoko.
    • semihora Re: Słodycze 30.05.16, 20:35
      Nie przepadam za słodyczami i jem rzadko, ale mnie też raz na ruski rok najdzie na coś słodkiego i bywa z tym różnie: raz się da ten głód zaspokoić kostką czekolady, a innym razem musi być kawał ciasta z kremem.
    • klamkas Re: Słodycze 30.05.16, 20:40
      Dla mnie słodkie rzeczy są mało jadalne. Jestem fanką kwaśnego i słonego smaku. I o ile zjedzenie dwóch kostek czekolady na raz mnie przerasta, o tyle pożarcie połowy słoika ogórków kiszonych to drobiazg wink. A jeszcze jakby je zagryźć jakimś kabanosem, albo serem...
      • mamma_2012 Re: Słodycze 30.05.16, 20:43
        No właśnie, ileż to smaczniejszych źródeł kalorii niż słodyczewink
      • bergamotka77 Re: Słodycze 30.05.16, 23:27
        Ja podobnie - słodycze mogą dla mnie nie istnieć ale pokroić bym się dala za ogórki, zwłaszcza malosolne. Za to mąż i dwóch synów są lasuchami i słodycze uwielbiają czego nie rozumiem i nie podzielam.
      • kira02 Re: Słodycze 31.05.16, 15:00
        To co powiesz na mnie? Ja uwielbiam zagryzać słodkie słonym i ostrym, np: ostry obiad - deser- orzeszki w cieście- cukierek, albo- kabanosy-batonik-ser. Pewnie po takim wyznaniu każdy pomyśli: pewnie waży ze 100 kg - na szczęście jestem szczupła, ale to nie moja zasługa, tylko mojej przemiany materii wink
    • eliszka25 Re: Słodycze 30.05.16, 20:43
      zazdroszcze ci, bo ja jestem lasuchem i slodyczy moglabym zjesc naprawde duzo, gdybym sie nie ograniczala. rozum nie pozwala, ale ciagnie, oj ciagnie. choc odkad sie odchudzilam i zmienilam nawyki, ciagnie mniej i potrafie to bardziej kontrolowac. jednak to nie jest tak, ze zjadlabym kazda ilosc kazdych slodyczy. najbardziej lubie czekolade, dobra czekolade, domowe ciasta, czekoladki. zwykle ciastka juz mniej, a batony typu mars czy snickers sa dla mnie za slodkie i jadlam cos takiego moze kilka razy w zyciu. za to gorzkiej czekolady potrafie zjesc tabliczke na raz wink
      • a.va Re: Słodycze 30.05.16, 21:14
        Mam dokładnie tak samo, jak Eliszka. Jak ja bym chciała nie lubić słodyczy...
      • memphis90 Re: Słodycze 26.07.23, 14:48
        Tez kiedyś niesiona falą sentymentu kupiłam sobie baton Bounty i stwierdziłam, ze w czasach mojego dzieciństwa to musiało mieć chyba 10% tej ilości cukru, co teraz - i ze teraz niejadalne… Przecież niemożliwe, żeby to zawsze było takie wstrętne! I trafiłam ostatnio na naprawdę ohydną chałwę - to przecież nie jest normalne, zeby pasta z sezamu rozpuszczała się w ustach do płynu, jak czysty cukier… Jak lubię chałwę (choć jem bardzo, bardzo rzadko, pewnie rzadziej niż raz w roku, bo kaloryczna) - to to było totalne obrzydlistwo 🤮

        Ale na wakacjach zawsze kupujemy rodzinnie pakę takich tanich ciastek- kwiatków z kropką dżemu w środku 😋
    • ira_08 Re: Słodycze 30.05.16, 20:52
      Raczej rzadko typowe słodycze (bo często miód i suszone owoce), jeśli już to zadowoli mnie pasek czekolady, najlepiej gorzkiej z jakimiś cząstkami wiśni czy coś w ten deseń, kawałek sernika, dwie kulki lodów. Raz na kilka miesięcy wciągnę więcej, naprawdę rzadko. A banany kocham, jem codziennie wink Nie ma dla mnie za słodkich owoców. A sklepowy lód dla mnie też niejadalny, łaskawy wyjątek dla czekoladowych i kawowych Grycanów.
      • memphis90 Re: Słodycze 26.07.23, 15:02
        Grycany są makabrycznie słodkie - tam czysty cukier jest na 3 miejscu w składzie (po wodzie i śmietanie), czyli stanowi co najmniej 30% składu, a za nim jest jeszcze syrop glu-fru…

        Dla porównania tani biedrowy sorbet truskawkowy na patyku ma 65% truskawek, sok jabłkowy i brak dosypanego białego cukru/syropu głupio-fru…
    • koronka2012 Re: Słodycze 30.05.16, 20:52
      Lubię maniakalnie. Muszę mieć w domu słodkie, po prostu muszę. Brak zapasu słodkiego wpędza mnie w ciężką frustrację. Ząbek czekolady zjadam tylko jak gorzka, albo inna niedobratongue_out
      I złośliwie powiem, że nieustająco mam rozmiar 36-38.
    • maesstra Re: Słodycze 30.05.16, 21:27
      matko ty moja co ja bym dała żeby mieć niechęć do smaku słodkiego i słodyczy. Nie ma dla mnie za słodkich łakoci, kocham słodkie i to mnie gubi gdy nie mogę się opanować. Zazdroszczę i jeszcze raz zazdroszczę , ehh życie, życie jest takie niesprawiedliwe!
    • anika772 Re: Słodycze 30.05.16, 21:32
      Lubię bardzo, mogłabym jeść codziennie w dużych ilościach. Oczywiście nie robię tego, jakiś rozsądek jednak mam.
      Co do ograniczania słodyczy- zauważyłam, że o wiele łatwiej mi odstawić całkiem i nie jeść w ogóle nic słodkiego, niż jeść tylko trochę. Zjem trochę, chcę więcej i więcej... Trochę jak z alkoholizmem.
    • klubgogo Re: Słodycze 30.05.16, 21:55
      Zimą częściej, latem prawie w ogóle, może jakieś lody naturalne.
      Ale ze słodyczy jadam tylko gorzką czekoladę i krówki wawel, innych nie jadam, absolutnie żadnych ciastek, czasami ptasie mleczko.
      Nie jest dla mnie słodyczem banan (ten musi być twardy, mało dojrzały) czy naleśnik z serem.
    • 21mada Re: Słodycze 30.05.16, 23:44
      Ja tak mam. Zjem jednego grzeska, no gora dwa. Albo kostke czekolady. A to dlatego, ze przy trzecim, piatym, dziesiatym kawalku juz i tak nie czuje sie smaku. W sumie tylko pierwszy gryz jest najlepszy. Tak samo mam z lodami. Moge zjesc jednego loda dziennie. Albo paczki. Czy nawet owoce. Jak czytam, ze ktos zjadl juz 5 lodow tego dnia, albo 5 paczkow w Tlusty Czwartek, albo 5 nektarynek naraz, to sie zastanawiam, jaka musi miec pojemnosc zoladka.
      • memphis90 Re: Słodycze 26.07.23, 15:04
        Dwa Grześki naraz albo kosteczkę czekolady 😂😂😂
    • littlemermaid99 Re: Słodycze 30.05.16, 23:56
      Pól tabliczki to jest nic big_grin ja sobie nie wyobrażam nie zjesc na raz całej czekolady. jak już kupię to zawsze pojdzie cała na raz, tak samo ciastka. dlatego wolę raczej nie kupować
    • zwariowana_wariatka Re: Słodycze 31.05.16, 13:41
      chwalisz się czy żalisz? naprawde kosmosem jest dla Ciebie to, że ludzie jedzą pół tabliczki na tydzień? co za durny wątek.
    • wapaha Re: Słodycze 31.05.16, 13:57
      Lubię słodycze i jak mnie najdzie ochota to potrafię zjeść sporo naraz i się nasycić na jakiś czas. Np. 300g torta . Albo 100g czekolady. Całe mleczko w tubce. Lody nie są u mnie na skali słodyczy wink
    • jatojagodnik Re: Słodycze 31.05.16, 13:58
      Słodycze jem głównie do towarzystwa. Sama z siebie od czasu do czasu mam ochotę na gorzką czekoladę albo sezamki, ale wiąże się to zazwyczaj z dużym wysiłkiem, przegłodzeniem lub wychłodzeniem. Zdecydowanie częściej chodzi za mną słony lub kwaśny - śledzie w oleju, rolmopsy, ogórki kiszone, dobre spaghetti, a nawet sałata z dobrym sosem. Oj, jestem głodna smile
    • iwoniaw To jest "aż tak bardzo"? 31.05.16, 14:00
      Pół tabliczki czekolady na tydzień? Serio?

      Tak, lubię - i jem więcej niż powinnam.
      Po dwóch tabliczkach czekolady jako dawce słodyczowej na miesiąc moje wyrzuty sumienia wynosiłyby równiutkie 0 big_grin
    • kanga_roo Re: Słodycze 31.05.16, 14:55
      zawsze miałam nieograniczone możliwości, jeśli chodzi o słodycze - szczególnie czekoladę i ciasta. kiedy zdarzała mi się pracująca nocka, tylko tabliczka czekolady dawała radę utrzymać mnie w pionie. teraz świadomie nie jem słodyczy, albo, jeśli jest okazja, jem niewielkie ilości. jak zresztą i innych produktów. jakoś odpowiada mi takie "filozoficzne" podejście do jedzenia. poza oczywistymi atutami w postaci spadku wagi (choć wszystko w ramach prawidłowego BMI) zdecydowanie podoba mi się, że delektuję się owocem lub czekoladką/kawałkiem ciasta, a nie że bez opamiętania wpycham w siebie, ile wejdzie.
      dzieci też się już nauczyły, że częstuję je jednym cukierkiem. albo nawet że kupuję w sklepie po jednym dla każdego smile
    • lilly_about Re: Słodycze 31.05.16, 14:57
      Ja bym mogła i dwie tabliczki dziennie, gdyby nie rozsądek.
    • kira02 Re: Słodycze 31.05.16, 15:05
      Słodki smak uzależnia, zresztą ewolucja nas też wyuczyła, że słodkie pożywienie, choć było dużo trudniej dostępne, to dawało spory zapas energii. Uwielbiam słodycze i pozwalam sobie na dużo za dużo (pod względem zdrowej diety). Nawet jeśli zrezygnuję ze słodyczy, muszę mieć jakiś zamiennik, np. bakalie.
    • za_mszowe Re: Słodycze 31.05.16, 15:12
      Banany OK, najlepiej z rana. Czekolady i tak bym nie tknela innej niz gorzka 90%kakao - tego nie da sie jesc na tabliczki czy polowki tabliczek na raz, serio.
      Najlepiej zadtapic cukier ksylitolem,ale pewnie tu pd groma faszystek twierdzacych(i praktykujacych to w swoim zyciu),ze nawet ksylitol jest beee.

      A ktora z ematek w ogole nie siega po zadne owoce-toz to bomba cukrowabig_grin
    • kosheen4 Re: Słodycze 31.05.16, 15:47
      raz w miesiącu, przed okresem, zmieniam się w czekoladowego potwora. nie zawsze ale często. bardziej zimą. fakt że potrafię zjeść cały słoiczek nutelli łyżeczką oznacza, że okres nadciąga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka