Dodaj do ulubionych

Do zwolenniczek Halloween

31.10.25, 18:18
Zawsze jestem przygotowana, lubię gdy dzieci przychodzą. Mieszkam na stosunkowo nowym osiedlu domów jednorodzinnych, co wiąże się z tym, że mieszkają tu ludzie głównie mlodzi, no powiedzmy 30-50 lat, otwarci na takie zabawy. Problem polega na tym, że co roku przybywa przebierańców. Widzimy, że te dzieci są przywożone sanochodami po kilkoro, widzialam nawet bus. Nie chcę wydawać po kilka stów na słodycze. Czy to jest normalne, że na Halloween jeździ się na drugi koniec miasta, bo wieksza szansa, że sie coś dostanie? Mam powoli dosyć.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:22
      jestem przygotowana, lubię gdy dzieci przychodzą...co roku przybywa przebierańców...Nie chcę wydawać po kilka stów na słodycze.

      wiesz, jak słyszysz "cukierek albo psikus" to nie musisz sypać do koszyka/torby pół kg cukierków
    • zerlinda Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:24
      Łażenie po domach i żebranie o słodycze, cudowna rozrywka. Podziwiam rodziców, którzy nie mają obaw, że jakiś świr da ich dziecku jakieś trefne. Chyba były takie przypadki. Podróże busami po innych dzielnicach? Matko, gdzie ty mieszkasz?
      • anek-dotka Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:10
        Zależy, jak się zorganizuje. U nas dzieci chodzą do domów rodziny i kolegów, koleżanek, którzy się zadeklarowali, że będą brać udział.
      • pyza-wedrowniczka Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 21:11
        A czy ktoś jeszcze pamięta takie chodzenie 30 lat temu po domach, ale w ostatki? Dokładnie na tym samym polegało, tylko termin był inny. I jakoś wtedy rodzice nie mieli obaw, chodziłam jakoś w podstawówce z koleżankami, a w sumie telefonów nie było i pewnie najstarsza miała z 13 lat.
        • kamin Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 22:32
          Ja pamiętam. Dawało się dzieciom słodycze albo drobne pieniądze.
        • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 23:16
          pyza-wedrowniczka napisała:

          > A czy ktoś jeszcze pamięta takie chodzenie 30 lat temu po domach, ale w ostatki
          > ?

          Nie w ostatki, tylko po kolędzie.
          • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 23:16
            A właściwie "z kolędą". To byli kolędnicy.
          • kamin Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 06:49
            Owszem w ostatki. I śpiewali piosenkę zaczynającą się od słów "Przyszliśmy tu na ostatki" Dalej było coś o braku ojca i matki oraz o pączkach.
            W domyśle wlasnie oczekiwali tego ostatkowego pączka, ale moj tata zawsze dawał im pieniądze.
            • eglantine Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 08:37
              Tu jest cała piosenka:
              pl.wikipedia.org/wiki/Przebiera%C5%84ce

              Ale w całej Polsce były różne zwyczaje zapustne. Np. Na Kujawach mają kozę:
              www.historiaposzukaj.pl/wiedza,historiomat,1820,historiomat_chodzenie_z_koza_kujawskie_zwyczaje_konca_karnawalu.html
              • marusia_ogoniok_102 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 11:41
                Gdzie! To leciało tak:
                Przyszliśmy tu na Ostatki,
                Nie ma ojca ani matki,
                Ojciec matkę zamordował
                I w kominie ją pochował!


                (do tej pory mi żal, że Ostatki zanikły zanim wyrosłam na tyle, by choć raz pójść)
          • 35wcieniu Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 07:42
            Nie w ostatki, tylko po kolędzie.

            Myślę że przedmowczynie, które pamiętają ten zwyczaj potrafią jednak odróżnić jedno od drugiego.
            W niektórych regionach chodzenie w ostatki było popularne.
            • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 10:48
              Może. Nigdy o tym nie słyszałam, a kolędnicy przychodzili.
              Po co kultywować polskie obyczaje, jak można się przerzucić na Halloween?
              • semihora Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 17:46
                ardzuna napisała:

                > Może. Nigdy o tym nie słyszałam, a kolędnicy przychodzili.
                > Po co kultywować polskie obyczaje, jak można się przerzucić na Halloween?

                Nie słyszałam, ale od razu się wypowiem suspicious
                • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 17:49
                  Gdzie wady? Chodzenie z kolędą jest obyczajem znanym w całej Polsce, opisywanym w wydawnictwach o szerokim zasięgu. Chodzenie w ostatki jest na tyle lokalne, że niewiele się o tym pisze. Jeśli żyjąc kilka dekad i czytając dużo na każdy temat, w tym publikacji o kulturze ludowej i tradycyjnej nie słyszałam o tym, nie widzę powodu, żebym się miała z tego powodu samobiczować na twoje życzenie.
        • majenkirr Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 23:21
          Pewnie, że tak! Pieniądze się zbierało🤑
        • mika_p Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 00:34
          Dzisiaj się dowiedziałam, że było coś takiego, nazywało się bachusy, zwyczaj z północnego Mazowsza i kilku innych regionów.
          • pyza-wedrowniczka Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 18:31
            Ja jestem w Łodzi. U nas się mówiło o chodzeniu na ostatki. I to na pewno nie było na kolędę tylko właśnie we wtorek przed środą popielcową. A piosenka dokładnie taka, jak dziewczyny wyżej wkleiły była śpiewana.
      • wybitniemondry Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 09:18
        zerlinda napisała:

        > Łażenie po domach i żebranie o słodycze, cudowna rozrywka. Podziwiam rodziców,
        > którzy nie mają obaw, że jakiś świr da ich dziecku jakieś trefne. Chyba były ta
        > kie przypadki.

        Były i są.
        Dzieci z Oświęcimia podczas zbierania słodyczy w ramach "cukierek lub psikus" w Halloween miały w środku znaleźć niebezpieczne elementy - pinezki, szpilki i kawałki metalu. Takie doniesienia są z Oświęcimia i Gorzowa, wsi w gm. Chełmek.
        gazetakrakowska.pl/szpilki-i-pinezki-w-cukierkach-ktore-dzieci-dostaly-w-czasie-halloween-w-oswiecimiu-i-gorzowie-policja-sprawdza-informacje/ar/c1p2-28134749
        • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 09:36
          W tym roku ktoś zamiast cukierków dał kostki rosołowe.
          • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 09:45
            Fujka, ale jednak, w przeciwieństwie do pinezek czy opiłków metalu - raczej nie zaszkodzi trwale...
            Jak nie lubię tego "pseudoświęta" i jak wkurzają mnie halołinujące bandy nie znające zasad SWOJEGO święta (np. pukamy TYLKO do ozdobionych drzwi, psikus nie jest synonimem demolki i syfu) - to jednak nie przyszłoby mi do głowy "nadziewać cukierki czymś takim i rozdawać... No, jednak nie.
            • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 09:47
              Mnie też nie. Psychopaci jacyś.
              • wybitniemondry Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 17:27
                marta.graca napisała:

                > Mnie też nie. Psychopaci jacyś.
                >

                Albo dzieci.
                Halloween w Trzemesznie. Metalowy wkręt w batoniku
                Zabezpieczono też opisywany tutaj batonik. „Dziecko miało otrzymać go od jednego z mieszkańców Trzemeszna w ramach obchodów święta Halloween” – informowali policjanci w komunikacie.

                „Na tę okoliczność policjanci zajmujący się sprawą dosłuchali zgłaszającego, który podczas rozmowy z córką ustalił, że to ona z dwoma koleżankami, również w wieku 10 lat, dla żartu wkręciła śrubę do batonika”

                www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/metalowy-wkr%C4%99t-w-cukierku-na-halloween-ustalenia-policji-kompletnie-zaskakuj%C4%85/ar-AA1PDmve?ocid=msedgdhp&pc=U531&cvid=690783a18720453ca71b22979f790157&ei=25
            • bmtm Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 17:29
              Ozdobionych? W Polsce?
              • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 17:38
                Tak. Niespodzianka. Również w Polsce są ludzie, których to bawi, którzy wieszają na swoich drzwiach pajęczyny itp, stawiają powycinane w mordy upiorów dynie. I super, chcą się bawić - niech się bawią. Ale niech nie zawracają dudy osobom nie bawiącym się. I nie, nie mogłam wyłączyć dzwonka bo czekałam na dwóch kurierów.
    • gryzelda71 Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:39
      Bus z przebierańcami??? O rany....
      • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:44
        jeśli wszyscy przebrani - może to fajnie wyglądać smile Kierowca też? big_grin
    • geez_louise Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:44
      Ej, podaj adres. Jeśli rozdajecie coś, dla czego warto wynająć bus, to wpakuję mojego przerośniętego dziubdziusia w jakiś kostium i przyjedziemy
      • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:46
        a to tylko dziubdziusie mogą? crying Bus ematek to byłoby to!!
        • bene_gesserit Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:52
          aankaa napisała:

          > a to tylko dziubdziusie mogą? crying Bus ematek to byłoby to!!
          >
          Aż struchlałam na wyobrażenie psikusa, którego mógłby wykonać bus przebranych za wiedźmy ematek. Dożywotnia trauma dla kogoś, komu zabrakło cukierków.
          • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:08
            głowę dam, że znajdzie się ktoś, kto powie, że część ematek nie musiałaby się przebierać big_grin
            • czekamnawiatr Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 20:19
              Ja bym nie musiała, jakbym była prosto po pracy w ogrodzie. Gwarantuje, że robiłabym wrażenie. Wielce niekorzystne.
          • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 07:35
            Umiem sobie wyobrazić skwaśniałe mleko na całym osiedlu😄 A zamiast cukierka liście jarmużu albo kawałek jagielnika.
            • runny.babbit Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 13:50
              marta.graca napisała:

              > Umiem sobie wyobrazić skwaśniałe mleko na całym osiedlu😄 A zamiast cukierka li
              > ście jarmużu albo kawałek jagielnika.
              >
              Brukselki w czekoladzie
        • homohominilupus Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 22:42
          A jakby sie za kudły niektóre w tym busie złapały to by dopiero bylo
          • majenkirr Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 23:22
            Haha😂
      • mizantropka_20 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 06:03
        No cóż, któryś z rodziców może być po prostu właścicielem busa. To tak akt formalnum (fraza wymyślona)
    • cegehana Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:45
      Wystarczy zdjąć z drzwi ozdobę halloweenową kiedy skończą się cukierki. Cieszę się, że mogłam pomóc.
      • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:47
        no, ja nie miałam żadnej a pukali tongue_out
        • cegehana Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:05
          I wydałaś kilka stów na słodycze?
          • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:09
            wyciągnęłam zapasy z szuflady
            • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 07:36
              Ja nie mam żadnych zapasów w szufladach, kupuję i od razu zjadam. Mogłabym co najwyżej butlę wina dać, albo whisky.
              • qrka Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 10:46
                My wczoraj zapraszaliśmy do środka, na kanapeczki. Nikt nie był zainteresowany <smuteczek>
      • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 00:02
        Urwa,niestety nie. Mieszkam w bloku. Ni8eczego nie dekorowałam, nie obchodzę tego paskudztwa. No i dziś miałam "przyjemność" - ponieważ jakiś głąb wpuścił na klatkę schodowa grupę kilku nastolatków. Chyba z kwadrans darli ryje, walili we wszystkie drzwi mieszkań... Nie upadłam na głowę, żeby otwierać drzwi w takich okolicznościach! W końcu poszli. W pół godziny później, otwierając drzwi kurierowi, spostrzegłam "uroczy psikus" rozbawionej młodzieży - wszyscy, którzy ośmielili się wzgardzić ich rozrywkowym towarzystwem mięli drzwi wysmarowane jakimś paskudztwem i "doprawione" surowymi jajkami. Po godzinie sprzątania (myłam drzwi swoje i około 80 letniej niepełnosprawnej sąsiadki) mam baaardzo nieradosny stosunek do "świętujących" i życzę im i ich durnym rodzicom, żeby im ktoś narobił na wycieraczkę. I żeby nie zauważywszy wdepnęli w to "narobione" bosą stopą! uncertain
        Z powyższego wynika, że WCALE nie trzeba mieć żadnych dekoracji, ba, można nawet nie być w domu, żeby mieć wizytę "psikusowych dziateczek", niech je szlag trafi.
        • milupaa Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 01:24
          😅
        • mizantropka_20 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 06:06
          Tudzież, też nie miałam a walili i dzwonili. Pohalloweennego bałaganu na szczęście brak
          • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 07:38
            My już trzeci rok z rzędu nauczeni doświadczeniem ewakuujemy się z mieszkania, za bardzo sobie cenimy spokój na chacie.
            • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 08:34
              Nawet wyjazd nie zawsze pomoże... W mojej klatce schodowej tylko troje drzwi nie usyfili - tylko tam, gdzie wyżebrali jakieś goowniane cukierki. WSZYSCY inni dostali "psikus". I nie, nie wierzę, żeby wiedzieli czy ktoś za drzwiami jest czy nie - po prostu łomot, darcie mordy, drzwi zamknięte = gnój i dalej. W sumie powinnam się cieszyć, że byłam w domu i zmyłam ten syf od razu, ci, którzy ośmielili się wyjechać i np wrócą dziś, albo nawet jutro - będą mięli ten cały syf z jajkami zaschnięty! Serio, jak o tym myślę, to bardzo źle życzę zarówno samym "rozbawionym dziateczkom" jak i ich debiilnym chamskim rodzicom, którzy nie nauczyli pewnego minimum...
              • 35wcieniu Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 08:51
                Wszystkie te twoje opisy są tak przesadzone że chyba nawet największe antyfanki halloween nie biorą tego poważnie.
                Tak, dzieci bywają głośne i uciążliwe, ale akurat uwierzę że usyfiły prawie wszystkie drzwi w klatce i nikt ich stamtąd nie wywalił po drugich czy trzecich. No na bank. Wszyscy potulnie siedzieli w domach i czekali na zniszczenia. big_grin
                • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 08:58
                  A kto miał ich wywalić? Ci co NIE BIORĄ UDZIAŁU w zabawie i nie otwierają drzwi? Czy ci, którzy byli nieobecni?
                  • 35wcieniu Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:02
                    No tak, dokładnie ci. Co w tym dziwnego? Nie bierzesz udziału w zabawie więc udajesz że nie słyszysz jak ci brudzą drzwi? Bezszelestnie te jajka na drzwi nakładali że się cała klatka zorientowała dopiero po fakcie? Ta klatka to w jakimś ZOLu się znajduje że wszyscy tacy nieporadni i nie znalazł się nikt kto powie gówniarzom "wypad"?
                    • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:10
                      Kurde, tłukło się kilku małolatów po kletce schodowej. Łomotali w barierkę, darli ryje. Ogólnie gwar robili. Nie, nie będę kupować cukierków dla rozwydrzonej bandy chamów, jako okup za zostawienie mnie w spokoju. I tak, niektórych nie było w domu, obok mieszka staruszka około 80, niepełnosprawna. A ja włożyłam w uszy słuchawki i stałam przy drzwiach nasłuchując co tez "dzieciątka" robią.
                      Ale rozumiem, 35, zapewne jesteś taką właśnie chamicą, która jeszcze niedawno tak się "ślicznie bawiła" w halołin i dlatego bronisz "swojego typu zabawy".
                      • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:11
                        Miało byc "i nie stałam przy drzwiach" oczywiście.
                      • 35wcieniu Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:17
                        Wystarczy poczytać co napisałam w wątku halloweenowym.
                        Mam w dup*e to "święto", nie obchodzę. Ale mam też nogi i usta, których używam. Jak mi któregoś roku zaczęli nieprzerwanie dzwonić dzwonkiem to otworzyłam i powiedziałam co myślę, spokój zapanował w ciągu sekundy, niesamowite doprawdy.

                        włożyłam w uszy słuchawki i stałam przy drzwiach nasłuchując co tez "dzieciątka" robią.

                        Świetny wybór. Ja bym otworzyła i kazała wypierd*lać.
                        • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:25
                          Jeśli o mnie chodzi możesz robić co chcesz, nawet strzelać. Chodzi o to, że gdyby nie było cię w domu a trafiłyby ci się takie "świętujące dzieciaczki" jak u mnie - to byś miała syf. Marta napisała jako "sposób na uniknięcie" wyjazd - no to nie, nie zadziała.
                          Do wczoraj miałam do halołin stosunek chłodno - neutralny. Nie lubiłam, nie obchodziłam, ale nie miałam i złego. Od wczoraj - urwa, niech wszystkich "świętujących" trafi apopleksja. Podkreślam "", ponieważ osoby, które chodzą WYŁĄCZNIE do domów/mieszkań ozdobionych, nie demolują, nie syfią - nadal mi nijak nie przeszkadzają.
                          • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:27
                            U mnie działa. Raz miałam kredą napisane boo, ale to tyle ze szkód. Nie pisałam, że u wszystkich zadziała.
                            • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:31
                              I życzę ci (serio!), żeby tak zostało!
                              Oraz żeby wszystkie te chamy i niewychowane gnojki nastoletnie, których tak broni 35 nauczyły się jako psikusa napisać kredą "Booo...!"...
                              • 35wcieniu Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:34
                                Na dodatek nie umiesz czytać xD
                                Gdzie ja ich bronię? Hahahaha.
                                No teraz mnie nie dziwi że nie widzisz, nie słyszysz i nie umiesz zareagować, jak czytanie też Cię przerasta.
                                Jeszcze raz: gówniarzy jakich opisujesz należy pacyfikować. Po prostu nie wierzę że cały blok czy cała klatka to nieporadne sieroty, które patrzą na niszczenie ich własności i nikt ust nie otworzy, tyle. Po prostu nie wierzę w takie nagromadzenie nieporadnych i nieobecnych w jednej klatce.
                                • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:44
                                  Możesz wierzyć w co chcesz, nawet modlić się do latającego potwora spaghetti, bardzo mi z tego powodu wszystko jedno. Idź na spacer, wydrzyj na kogoś mordę, bo najwyraźniej to stała twoja metoda komunikacji, spacyfikuj kogoś to ci przejdzie. Z mojej strony EOT. Wiesz lepiej co się działo w miejscu, w którym cię nie było, bo TY masz inaczej. Z takim argumentem nie da się polemizować.
                                  • 35wcieniu Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:59
                                    wydrzyj na kogoś mordę, bo najwyraźniej to stała twoja metoda komunikacji,

                                    Ale jak to? sad Dopiero twierdziłaś że "tak ich bronię" sad Skąd ta zmiana frontu?
                                    Ale masz rację, uważam że młodocianych chuliganów należy pacyfikować, a nie chować się pod pierzynkę udając że nie ma mnie w domu. No cóż poradzisz, tak pięknie się różnimy big_grin
                              • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:12
                                Właśnie wróciłam do domu i w tym roku też poprzestali na kredzie.
                                • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:38
                                  Kreda ujdzie, właśnie złośliwy i niemiły, ale psikus - wystarczy wilgotna szmatka i masz czysto.
                                  35 "nie wierzy", że ludzie słysząc łomocące na klatce schodowej patolstwo nie lecą otwierać drzwi. Ja do wczoraj nie wierzyłam, żeby komuś się chciało kupować/nieść z domu torbę jaj po to, żeby je komuś rozwalić o drzwi. Tudzież targać puszkę jakiegoś oleistego ścieku. Serio - nie uwierzyłabym, gdybym wczoraj nie spędziła godziny myjąc drzwi własne i sąsiadki. Trzecie drzwi na moim piętrze tez były ugnojone - mieszkanie stoi puste od blisko dwóch lat. Piętro wyżej - dwoje drzwi było wyświnionych, wyżej nie wiem, nie chciało mi się sprawdzać, niżej jedne drzwi czyste, reszta upaćkana. Stąd mój wniosek, że śmierdziele "świętujące" WSZYSTKIE drzwi nieświętujących ugnoili. I stąd też moje bardzo nieżyczliwe i niechrześcijańskie życzenia, zarówno dla gnojków jak i dla ich mamuś i tatusiów, którzy nie umieli wychować dzieciątek.
                                  • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:41
                                    U nas i moich rodziców dodatkowo jeszcze przez cały wieczór idioci strzelali jakimiś petardami🤦‍♀️Nie wiem, co ludzie mają w głowach
                                    ...
                                    • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:48
                                      Sznurek, żeby uszy nie odpadły?
                                      • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:50
                                        Dokładnie, moim zdaniem ludzie są coraz głupsi i coraz mniej liczą się z tym, że ich zachowanie może komuś robić krzywdę czy przeszkadzać.
                          • 35wcieniu Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:29
                            Raczej bym nie miała bo nie mieszkam w bloku z samymi ślepymi i głuchymi i jestem pewna że demolowanie drzwi jednak zostałoby zauważone zanim gówniarze zdążyliby to zrobić na całej klatce. Chyba że od moich by zaczęli, to może.
                            Więc tak, wierzę że są dzieciory niszczące co popadnie. Ale w to że nikt nie zauważa jak niszczą drzwi w całej klatce - wybacz, ale nijak. Hiperbolizujesz, jak zresztą w wielu swoich opowieściach i świetnie o tym wiesz. Wiemy i my tongue_out
                            • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:40
                              To przyjedź posprzątać klatkę schodową w której mieszkam, chcesz? Mogę ci na priv poddać adres. uncertain Tak, wierzę, że ty słysząc kogoś na klatce schodowej warujesz pod drzwiami ślepiąc w "judasza", kiedyś to się nazywało "monitoring blokowy". tongue_out Ja nie. I moje prawo. Oraz moim prawem jest nie mieć drzwi usyfionych przez rozkosznie bawiące się dzieciaczki, których rodzice są kompletnymi burakami.
                              Nie mieszkam w "apartamentowcu - molochu" gdzie jest 8 mieszkań na piętrze i 15 pięter.
                              • 35wcieniu Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:43
                                No totalnie masz rację. Żeby usłyszeć demolowanie klatki trzeba warować przy judaszu, dokładnie tak jest, masz sto procent racji.
                                big_grin
                      • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:48
                        włożyłam w uszy słuchawki i stałam przy drzwiach nasłuchując co tez "dzieciątka" robią

                        masz kiepskie słuchawki skoro słyszałaś "dzieciątka"
        • lomek22 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 22:42
          U nas przyszły 3 grupy dzieciaków. Pewnie było ich więcej ale późno wróciliśmy do domu. Dziś rano żona stwierdziła że jest jajko roztrzaskane na elewacji.
          Po sprawdzeniu zapisu z kamer okazało się, że jajko zostało rzucone dopiero o 2 w nocy z minutami a sprawcami byli młodociani lokalni patokatole na rowerach ze starej części miejscowości. Akurat wiemy to na pewno, bo zostali rozpoznani. A więc nie przebierane dzieciaki chodzące za cukierkami, tylko starsze łobuzy robiące im czarny PR.
          • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 06:40
            Planujecie coś z tym zrobić?
          • trampki-w-kwiatki Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 18:18
            Swoją drogą kilka lat temu mieliśmy taki przypadek. Dzieciaki zbierały cukierki a za nimi wlokli się lokalni chuliganie, którzy rzucali w budynki balonami wypełnionymi jakimś syfem. Sąsiad ich rozpoznał, bo pracował akurat w osiedlowej szkole.
      • eva_evka Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:12
        cegehana napisała:

        > Wystarczy zdjąć z drzwi ozdobę halloweenową kiedy skończą się cukierki. Cieszę
        > się, że mogłam pomóc.

        Musiałabym upaść na głowę, żeby powiesić na drzwiach / furtce "ozdobę halloweenową".
        Mało tego, nie widziałam nigdzie w okolicy takich "ozdób". Jesienne owszem.
        • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:31
          Nie nazwałabym tego badziewia w ogóle "ozdobami". To oszpecenie, a nie ozdoba.
          • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:42
            Zgadzam się. Wspaniały pomysł, owinąć drzwi pajęczyną🤡
            • eva_evka Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:45
              Albo doczepienie kościotrupa z chińskiego plastiku.
              • voyah3 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:47
                Moze byc prawdziwy, z kurczaka do rosolu smile
    • kotejka Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:48
      Lol big_grin
      Kiedys byly takie wycieczki zakladowe na grzyby
      Na parkingach lesnych w moich stronach autobusy pelne grzybiarzy
      Ale busow pelnych straszydel jeszcze nie widzialam big_grin
    • rb_111222333 Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:49
      Organizować bus po cukierki? To chyba kiepski biznes wink
      • larix_decidua77 Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:51
        No nie autobus na 40 osób, taki na ok 10. Może ktoś po prostu ma.
        • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:10
          a może to wielodzietny i tylko swoje dziubdziusie przywiózł?
    • asiairma Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 18:54
      W tym roku zadziwiająca cisza. Dobrze, że kupiłam cukierki, co na pewno w domu się nie zmarnują.
      • boggi_dan Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:08
        asiairma napisała:

        > W tym roku zadziwiająca cisza. Dobrze, że kupiłam cukierki, co na pewno w domu
        > się nie zmarnują.
        Nie masz grobu z prochami bliskich? Warto by im zapalić znicza.
        • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:11
          tani, odstaw flaszkę, my tu o cukierkach
        • homohominilupus Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 22:43
          Kogo? Co? Znicz
      • majenkirr Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 23:24
        asiairma napisała:
        W tym roku zadziwiająca cisza.


        u mnie już od paru lat licho, okoliczne dzieci wyrosły, ale cukierki zawsze szykuję
        • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 07:39
          Jaki piękny szkielet kota!
          • majenkirr Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 16:16
            A dziękuję. Mam całą taką odchudzoną rodzinkę.
        • memphis90 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 08:42
          Kota byś nakarmiła….
          • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:11
            Za późno wink
    • sitniczek Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:07
      Zawsze można obcego bachora tak nastraszyć, żeby sam zwiał z rykiem. W końcu o to chodzi w tym halołynie, nie?
      • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:31
        tak nastraszyć, żeby sam zwiał z rykiem

        puk, puk
        cukierek albo psikus

        ematka szerzej otwiera drzwi...
    • szmytka1 Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:33
      Ja nie liczyłam, ale sąsiadka mialq paczuszki z cukierkami przygotowała ich 65, wszystkie jej poszly, czyli bylo u nas co najmniej 65 dzieciakow. Ja dawałam po cukierku na leb. Poszła mi miska zozoli, myślę, że mniej niż kilogram za 20 zł. Dla znajomych dzieci miałam jeszcze lepsze cukierki, czekoladowe, ale to garść dosłownie, bo tych znajomych to trójeczka była
      • larix_decidua77 Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:34
        Ja wydałam 120 zł, slodycze skończyły się godzinę temu.
        • szmytka1 Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 19:37
          Kupuj na promocjach, co roku lidl ma 2+1 na Kinder, czyli za 3 metrowe czekolady 30 zł, za 90 czekoladek. Po czekoladce na leb i za 30 zł masz coś prawie dla setki dzieciakow
    • kropkaa Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 20:33
      Moje dzieci już nie chodzą, ale kilka lat temu byłam pod wrażeniem z jakimi skarbami przyszli. Całe czekolady typu Ritter czy Toblerone, batony, na jakąś imprezę się wkręcili i dorośli szukali słodyczy po szafkach po czym dawali całe opakowania.
      Ja pozwalam brać po kilka sztuk, kupuję lizaki, paczuszki Haribo etc. Niech mają uciechę. To jedyny dzień kiedy dzwonek dzwoni i sąsiadów widuję.
    • voyah3 Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 21:12
      Jak przyjdzie 50 dzieci to wystarczy ci 50 cukierkow. Nie wiem czy to duzo?
      • larix_decidua77 Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 21:40
        50 to przyszło między 16 a 17.
    • nieboraczek-raczek Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 21:45
      cukierki kupiłam, nikt nie przyszedł


      wioska, rok i dwa lata temu byli
      • eglantine Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 22:55
        Najgorzej.
      • voyah3 Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 22:58
        Daj adres, przyjdziemy cie obeżrec smile
    • bywalec.hoteli Re: Do zwolenniczek Halloween 31.10.25, 23:47
      Wywies kartkę na furtce albo drzwiach domu "cukierki się skończyły"
    • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 00:14
      larix_decidua77 napisała:

      > na słodycze. Czy to jest normalne, że na Halloween jeździ się na drugi koniec m
      > iasta, bo wieksza szansa, że sie coś dostanie? Mam powoli dosyć.

      Nic nie kupuj, nie rozdawaj, powoli się nauczą, żeby do ciebie nie dowozić dzieci busami.
      • steel.tape Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 07:54
        całe to "helołin" to nędzny proceder żebraczy.
        żałosna zapożyczona "tradycja" nachodzenia ludzi w domach.
        niewazne ,ze nie ma dyniowych dekoracji nieważne ,ze jest komunikat na furtce "nie obchodzę ".okropność
        • kamin Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 07:58
          Nie to co rdzennie polskie tradycje - np ksiądz chodzący po kolędzie i oczekujacy koperty z kasą. W dodatku facet ani się ciekawie nie przebierze, ani.piosenki nie zaśpiewa. Za co te pieniądze się pytam???
          • steel.tape Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 08:05
            nie ma obowiazku przyjmowac kolęd .ani żebrzacych o cukierki /jakze niezdrowe/dzieci
          • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 10:49
            kamin napisał(a):

            > Nie to co rdzennie polskie tradycje

            Właśnie rdzennie polskie tradycje różnią się od Halloween tym, że są polskie. To zasadnicza różnica in plus.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 11:33
            Księża się powoli cywilizują. Teraz np. w wielu parfiach są prowadzone zapisy na kolędę. Jak ktoś chce, żeby ksiądz przyszedł do niego, to wpisuje sie na listę. Mnie w ogóle kolędy nie przeszkadzaja, po prostu zawsze mówię, że nie przyjmuję. Nikt nie robi z tego powodu problemów, a juz na pewno nie robi mi "psikusa" w ramach odwetu...
            • chatgris01 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 11:53
              U mnie już 40+ lat temu w przeddzień chodzenia księdza po kolędzie chodzili po mieszkaniach sami ministranci i się pytali, czy mieszkańcy sobie wizyty księdza życzą, jak sobie nie życzyli, to się ksiądz nie pchał.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 19:51
                No tak, tak to się zawsze odbywało. I o tym mówię, że puka ministrant, a ja mówię, że nie przyjmujemy i tyle. A zresztą jakby ksiądz pukał, to bez różnicy, bo procedura z mojej strony byłaby dokładnie taka sama smile
        • voyah3 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 11:40
          Ja bardzo lubię halloween, nic nie poradzę. Gdyby to byly Dziady tez bym lubila, w sumie szkoda że nie są pielegnowane. Wczoraj na ulicach pełno bylo poprzebieranych dzieciakow, mlodzieży i troche nawet doroslych, ludzie dekorowali wejscia do domow, kilka ogrodów. Po prostu fajnie to wyglada. Okazja do przebrania sie, zabawy. Te "zebractwo cukierkow" też lubie, mozna przynajmniej zamienic slowo z sasiadami, bo normalnie to juz nikt z nikim kontaktow nie utrzymuje
          • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 11:57
            voyah3 napisała:

            > Ja bardzo lubię halloween, nic nie poradzę. Gdyby to byly Dziady tez bym lubila
            > , w sumie szkoda że nie są pielegnowane.

            Są Dziady, są organizowane imprezy z tej okazji, kultywowanie zależy od twojej decyzji - możesz to robić, np. zorganizować imprezę, możesz pójść na imprezę, możesz wybrać Halloween. Święta i obrzędy nie świętują się same i nie istnieją lub przestają istnieć obiektywnie, zależą tylko od woli i corocznego wyboru świętujących. Przed nami za miesiąc andrzejki - polecam smile

            terminalkultury.pl/wydarzenie/chrust-koncert-dziady-2025/
            archeologia.pl/aktualnosci/grodzisko-aktualnosci/dziady-2025-inscenizacja-obrzedu/
            waw4free.pl/wydarzenie-142973-dziady-festiwal-przejscia-jozefow-2025
            • voyah3 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 11:59
              No i wlasnie tu jest roznica bo Hallowen swietuje sie jakby samo, a zeby poswietowac Dziady trzeba sie wysilic
              • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:02
                Właśnie się nie świętuje samo. Mnie się wczoraj nie poświętowało. Zawsze się trzeba wysilić, żeby znaleźć imprezę na mieście, umówić się ze znajomymi, urządzić u siebie, przygotować stroje, przekąski i dekoracje. Jedyna różnica to ta, że dekoracje halołinowe produkowane były od dawna na wielką skalę na potrzeby krajów, w których jest to tradycyjne święto, więc trochę marketingu i można było wyprodukować ich nieco więcej, sprowadzić do Polski i ludzie kupują.
                • voyah3 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:04
                  Pewnie zalezy od okolicy. U mnie swietuje sie samo, tak jak bozenarodzenie. Wychodzisz z domu i widzisz przebierancow, ludzi ciagnacych na imprezy, dekoracje na domach, wystawach sklepowych. Nie musisz niczego organizowac ani niczego szukac zeby poczuc klimat. Wystarczy wyjsc na miasto.
                  • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:06
                    Świętowanie to nie czucie klimatu. Też wczoraj wychodziłam wieczorem i widziałam imprezujących ludzi, część była poprzebierana, ale nie czuję, że poświętowałam.
                    • voyah3 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:08
                      A ja czuje, tak samo jak w bozenarodzenie kiedy miasto jest pelne choinek, bombek i światełek. Nie potrzebuje imprezy, wystarcza mi scenografia
                      • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:30
                        Bo masz intencję świętowania. Ja nie mam żadnej intencji świętowania Halloween i nie robię tego przez osmozę. Cudze świętowanie mnie nie dotyczy, podobnie jak żałoba z okazji pogrzebu obcej osoby, nawet jeśli przechodzę mimo.
                        • voyah3 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:36
                          Nie da sie nie czuc klimatu bozonarodzeniowego w centrum polskiego miasta, gdzie wszedzie dekoracje i jarmarki. Tak samo nie da sie nie czuc halloween, walentynek chocby nie wiem jak sie buntowalo.
                          • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 14:17
                            Czuć klimat (to znaczy odczuwać, że jacyś ludzie świętują) to co innego niż świętować samemu/samej.
                            • voyah3 Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 08:29
                              Mnie do szczęścia wystarcza klimat smile
                              • ardzuna Re: Do zwolenniczek Halloween 02.11.25, 16:52
                                Dla mnie jest on bez znaczenia. To cudze święto, poza tym dekoracje są wyjątkowo kiczowate, więc jest to raczej drażniące niż uszczęśliwiające.
    • akn82 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 09:46
      Hmmm u nas jest dzielnica gdzie zrobiono i udostępniono mapkę gdzie dzieci mogą przychodzić po cukierki i zabawy. Więc róznie ludzie do tego podchodzą …
      • 35wcieniu Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 10:02
        Krążą też fotki z naklejkami czy tam karteczkami przypiętymi do tablicy ogłoszeń żeby sobie brali ci, którzy chcą się bawić i kładli na wycieraczce, spoko opcja, bezkosztowa i nieupierdliwa.
        • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 10:10
          I to w pełni rozumiem.
          Ba, już od kilku lat mamy tak przed tzw "kolędą". Na mniej więcej 10 dni - dwa tygodnie przed planowaną wizytą - ministranci wrzucają do skrzynek pocztowych obrazek (jakiś neutralny, np w ubiegłym roku było zdjęcie naszego parafialnego kościoła). Obrazek ma na odwrocie pasek kleju, zabezpieczony papierkiem i informację, że w oznaczonym dniu, jeśli się chce przyjąć księdza należy ów papierek zerwać a obrazek przykleić na drzwiach (oraz danymi kontaktowymi parafii, jeśli np chce się przyjąć kolędę, ale w innym terminie) - ksiądz puka WYŁĄCZNIE do drzwi oznaczonych.
          Uważam, że to świetna metoda - ateistów obrazek w skrzynce pocztowej nie obraża, nie chcą, to wyrzucą i tyle, jak ktoś chce to już wie co robić. I jakoś nie ma z tym problemu...
          • aankaa Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 10:51
            w oznaczonym dniu, jeśli się chce przyjąć księdza należy....obrazek przykleić na drzwiach... - ksiądz puka WYŁĄCZNIE do drzwi oznaczonych.
            Uważam, że to świetna metoda - ateistów obrazek w skrzynce pocztowej nie obraża, nie chcą, to wyrzucą i tyle


            złośliwy ateista przyklei obrazek nielubionemu (również ateiście) sąsiadowi i dopiero będzie kłopot big_grin
            • kocynder Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 11:30
              Wiesz, zasadniczo złośliwy cham zawsze wymyśli jak komuś życie uprzykrzyć... Ale na razie jakoś to funkcjonuje bez konfliktów większych, czyli jest to metoda. smile
    • sztalugi1234 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 10:54
      A u mnie coraz mniej chodzi, dzieci podorastaly, a nowych nie ma albo nie chodzą. Smutno nawet.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 11:30
      Ja nie jestem przygotowana i nie otwierm drzwi. Halloween jako zorganizowane zabawy, imprezy z przebierankami - ok. Halloween jako łażenie po obcych ludziach - nie ok.
    • runny.babbit Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 11:30
      To chyba problem na tych osiedlach, gdzie dzieci dniami i nocami okupują place zabaw rycząc wniebogłosy. A zimą grasuje ksiądz po kolędzie i biedni mieszkańcy zmuszeni są chodzić na paluszkach we własnym domu, żeby ich nie usłyszał.

      U mnie niestety tylko kilka grup przyszło. Starzeje się okolica albo dzieci zbyt rozleniwione, by tyle chodzić za cukierkami, które są śmiesznie tanie w Aktion czy Dealz.
      • misiamama Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 12:59
        smile
      • marta.graca Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 13:12
        Ja właśnie mieszkam na takim osiedlu i jeszcze mam okna na plac zabaw...
      • bmtm Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 21:19
        U mnie nigdy nie przyszła jakakolwiek osoba. Na długim spacerze również nie udało się zaobserwować.
    • bmtm Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 19:53
      Gdzie wam te dzieci biegają po osiedlach? W moim regionie nie widziałem żadnego pomimo spacerowania przez wiele godzin.
      • bywalec.hoteli Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 20:37
        bmtm napisał(a):

        > Gdzie wam te dzieci biegają po osiedlach? W moim regionie nie widziałem żadnego
        > pomimo spacerowania przez wiele godzin.

        W szpitalu psychiatrycznym raczej nie pozwalają na organizację halloween i by dzieci chodziły po cukierki, więc jak spacerowałeś po szpitalnym parku to zapewne zadnego nie spotkałeś
      • szmytka1 Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 20:47
        A w moim rejonie jest 500 dzieci w wieku 6-14 l. A do tego kilkadziesiąt w wieku przedszkolnym. Odwiedziło mnie co najmniej 10% z nich. Sąsiadka liczyła 😁
        • bmtm Re: Do zwolenniczek Halloween 01.11.25, 20:58
          Mieszkam w dużym kompleksie mieszkalnym. Żadnego dziecka nie widziałem.
          Chodziłem dzisiaj także po sporym osiedlu (choć bardziej emeryckim) - zero takich akcji.
          O tym, że nikt nie dzwonił do drzwi (drugi rok z rzędu) nie wspominam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka