Na głównej jest artykuł że niebieska torba z Ikea się zmienia.
I tak sobie pomyślałam że w sumie jest to jedna z niewielu toreb w moim życiu, którym jestem wierna.
Nosiłam (ja albo luby) w niej już chyba wszystko. Jest cudowna, pojemna i wytrzymała.
Nosiliśmy w niej między innymi:
butle gazową full size,
drewno na opał (chyba nawet raz luby kupił teściowej węgla na te toby).
Zakupy wszelakie to oczywistość.
idealnie się przydawała do spakowania dziecięcego barachła przy wypadzie na plaże.
Ojciec zabiera w nich swoje narzędzia jak jedzie na gościnne występy remontowe.
Itd itd.
Te średnie torby są idealne a maleńkie mnie zadziwiają
Używacie, do czego i jak?