scher
05.07.16, 10:30
Pozew dotyczy dyskryminacji, naruszenia praw pracowniczych i dóbr osobistych.
I pęka mit nieomylnego Rzeplińskiego, jak i mit jednomyślności prawników w sprawie TK vs. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Okazuje się, że Prezydent nie działał arbitralnie i za jego decyzjami stały ważne racje prawne.
Rzepliński próbował zaszczuć Zaradkiewicza, ale mu nie wyszło. Rzepliński rozwalił w drobiazgi autorytet Trybunału Konstytucyjnego. Z chłopcami z PO bawili się zapałkami, no i wywołali pożar. Szkoda, że w naszym domu.