Dodaj do ulubionych

U lekarza...

10.08.16, 09:49
...bywa różnie. Poszedł mój syn, przeziębiony, kaszlący i słaby. Reakcja Pani doktor - proszę mi tu nie kasłać, bo mnie Pan zarazi. A potem - no to co Pan chce, żeby Panu przepisać.
Zwróciłam uwagę bachorowi, że kultury mu brakuje, idzie do lekarza chory i zarazki roznosi !!!
big_grin
Co się pośmialiśmy to nasze, wszak śmiech to zdrowie smile
Obserwuj wątek
    • fomica Re: U lekarza... 10.08.16, 09:53
      Wiele osób kaszlących w ogóle nie zasłania ust, podobnie kichający, albo zasłaniają je wnętrzem dłoni, która potem dotykają klamki, podają innym ludziom. Może lekarce chodziło właśnie o to.
      • laruara Re: U lekarza... 10.08.16, 09:54
        To mogła się precyzyjniej wyrazić.
        • fomica Re: U lekarza... 10.08.16, 09:56
          A ty byłaś z synem podczas wizyty, słyszałaś dokładnie treść komunikatu?
          • laruara Re: U lekarza... 10.08.16, 10:01
            Nie byłam, ale syn nie ma skłonności do koloryzowania. Poza tym fakt, że wtedy do Pani doktor nie było kolejek, a aktualnie juz nie pracuje o czymś świadczy.
    • ichi51e Re: U lekarza... 10.08.16, 09:54
      ide do lekarza. Doktor pyta mnie "co pani jest?" Ja "chyba mam grype" na co pani doktor wpisuje w karte "diagnoza - grypa"...
      • andaba Re: U lekarza... 10.08.16, 09:59
        Ja chodzę do ortopedy- pani mnie bada i pyta, co mi zapisać.
        Więc ja jej podaję nazwy, dawki i ilość i jeszcze pomagam w komputerze znaleźć, bo od niedawna ma drukowane recepty smile

      • dyzurny_troll_forum Re: U lekarza... 10.08.16, 09:59
        ichi51e napisała:

        > ide do lekarza. Doktor pyta mnie "co pani jest?" Ja "chyba mam grype" na co pan
        > i doktor wpisuje w karte "diagnoza - grypa"...

        Jaka płaca taka praca....
      • gama2003 Re: U lekarza... 10.08.16, 10:00
        Mój mąż miał podobnie - ,, boli mnie gardło, boję się, że mam anginę,,. Lekarz wpisuje - angina.

        Na wyraźną, kolejną w rozmowie, prośbę, wreszcie obejrzał chore gardełko i osłuchał cierpiącego smile
    • f.lamer Re: U lekarza... 10.08.16, 09:59
      "chwila dla ciebie" czeka na ten tekst
    • fifiriffi Re: U lekarza... 10.08.16, 09:59
      na bank, syn źle przytoczył ci słowa lekarki i na bank bachor nie wychowany kaszlał jej w twarz suspicious
      • laruara Re: U lekarza... 10.08.16, 10:02
        Moja wina, moja wina tongue_out
    • marie30 Re: U lekarza... 10.08.16, 09:59
      Nie dziwie sie lakaezowi,w takim stanie powinien byc w lozku, duzo spac,odpoczywac i pic. Po kilku dniach przejdzie.
      • laruara Re: U lekarza... 10.08.16, 10:03
        Czasem kaszel jest objawem zapalenie oskrzeli.
        na bank samo przejdzie... w zapalenie płuc.
        • marie30 Re: U lekarza... 10.08.16, 10:10
          Jasne,od razu zapalenie pluc,to taaaakie popularne. Te straszne zapalenia oskrzeli sa wirusowe i lecza sie same,czyli uklad odpornosciowy z nimi walczy, wiec odpoczynek i pocie wystarcza. Jesli nie chodzi o niemowle to wizyta u lekarza jest zbedna.
          • laruara Re: U lekarza... 10.08.16, 10:13
            No nie wiem, kiedyś męczył mnie kaszel z tydzień, w końcu poszłam do lekarza i dostałam opr, że tak późno.Zapalenie oskrzeli i antybiotyk. Środek lata. Nie poszłam wcześniej, bo " to tylko kaszel ".
            • marie30 Re: U lekarza... 10.08.16, 10:20
              Widac lekarz lekka reka antybiotyki zapisuje,nie wie ze zapalenia oskrzeli sa wirusowe. A powinien. Niektore przeziebienia sa ciezsze i tydzien nie wystarcza, organizm potrzebuje wiecej czasu ale do nadkazen bakteryjnych dochodzi bardzo rzadki i w nie w ciagu tygodnia,antybiotyki nie sa wogole potrzbne. Na swiecie naukowcy bija na alarm aby nie stosowac antybiotykow gdy nie sa absolutnie konieczne, opornosc bakteri wzrasta a nowych brak,a tu bach przeziebienie i antybiotyk.
              • laruara Re: U lekarza... 10.08.16, 10:23
                Na tym się nie znam. Mój kaszel był męczący, uciążliwy, suchy, zdzierający gardło. Za antybiotyk byłam wdzięczna.
          • ola_dom Re: U lekarza... 10.08.16, 10:29
            marie30 napisał(a):

            > odpoczynek i pocie wystarcza. Jesli nie chodzi o niemowle to wizyta u lekarza jest zbedna.

            Żeby mieć "odpoczynek", to przeważnie trzeba dostać zwolnienie. Od lekarza.
            W dodatku do lekarza warto pójść, żeby WYKLUCZYĆ poważniejsze schorzenie, które może mieć podobne objawy do całkiem błahego schorzenia. Niekoniecznie idzie się od razu po antybiotyk na kaszel.
      • sayyida Re: U lekarza... 10.08.16, 10:16
        Aha, a zwolnienie lekarskie to też sobie sam wypisze? Bo wiesz, że "panie kierowniku, słabuję coś ostatnio, to w domu posiedzę" to raczej na pracodawcę nie działa?
        • marie30 Re: U lekarza... 10.08.16, 10:22
          A no tak, w koncu na pare dni przeziebienia trzeba kwit od lekarza uncertain ale to juz problem systemu no i ludzi ktorzy by to wykorzystawali w innych celach.
    • lady-z-gaga Re: U lekarza... 10.08.16, 10:08
      >Reakcja Pani doktor - proszę mi tu nie kasłać, bo mnie Pan zarazi.


      Naprawdę lekarce chodziło o to, że pacjent kaszle w jej gabinecie?
      Może zamiast zakładac prześmiewcze wątki naucz syna, że trzeba się lekko odwracać od i zasłaniać usta podczas kaszlu i kichania, zamiast siać zarazki prosto na najbliżej stojąca osobę.
      • laruara Re: U lekarza... 10.08.16, 10:11
        Zakasłał w drzwiach...
    • dorota.wrzesniowa Re: U lekarza... 10.08.16, 11:21
      jeśli kaszlący nie zasłania ust, również przy kichaniu-też zwróciłabym uwagę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka