Nie ukrywam, lubię słodycze, słodkie owoce i takie tam. Ale kurczę... Kupiłam majonez inny niż Kielecki, bo tamtego nie było - słodki. Surówka w pobliskiej jadłodajni - posłodzona. Keczup - słodki! Zapiekanka w szkolnym sklepiku na słodkawej bułce. Oczywiście to nie są produkty niezbędne do spożycia, no ale rozumiecie, o co mi chodzi.
No kurczę, trafiam na cukier i słodki smak w tak absurdalnych produktach, że się w głowie nie mieści. Nie wiem sama - takie są naprawdę gusta ludzi? Albo ultrasłodkie, albo ultrasłone, albo ultraostre? Bo jak tak, to tendencja się będzie pogłębiać i przyjdzie wszystko w domu robić