Dodaj do ulubionych

Mój kompromis aborcyjny

04.10.16, 08:55
Proponuję nowy kompromis aborcyjny:
- całkowity zakaz aborcji dla członkiń Kościoła Katolickiego
- legalizacja aborcji dla reszty kobiet.

Kościół katolicki w Polsce obawia się, że jego czlonkinie nie mają sumienia i bez zakazu będą się skrobać dla przyjemności - rozumiem ten strach, niech mają swoją ustawę i zakaz.

Ateistki, agnostyczki, protestantki, muzulmanki itd w Polsce niech same dbają o swoje sumienie.

W praktyce wyglądałoby to tak. Przychodzi kobieta z ciążą pozamaciczną na oddział: jeśli nie jest katoliczką zostaje przyjęta. Katoliczka zostaje odesłana z karteczką z numerem alarmowym, na który ma dzwonić gdy jajowód pęknie i będzie się wykrwawiać do jamy brzusznej.

Myślę, że to dobry kompromis, który powinien zadowolić kościół. W końcu tak dbają o sumienie swoich owieczek. Ateistka i tak pójdzie do piekła, więc co za różnica czy z jednym dodatkowo grzechem.
Obserwuj wątek
    • an.16 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 08:57
      Jestem "za".
    • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:02
      A Konstytucję znasz? Bo jakbyś znała to nie rzucałabyś takich pomysłów.
      • fadilla Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:05
        Ale nie spinaj sie, ta propozycja celowo jest napisane nieco absurdalnie, bo absurdalne sa argumenty przeciwnej strony. Więc konwencja zachowana.
        • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:08
          Acha, to niby żart ma być?
          • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:11
            Nie. Wyolbrzymienie kuriozalnej rzeczywistości.

            Mnie, niekatoliczce, biskup zagląda pod kołdrę. Uważasz, że to śmieszne?
            • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:48
              Uważam, że rzucanie takich pomysłów w przestrzeń szkodzi kobietom.
              • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:49
                W jakiż to sposób szkodzi?
                • princess_yo_yo Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:56
                  bo dzieli zamiast laczyc sie we wsparciu dla 'kompromisu' big_grin
                • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:58
                  Bo to pożywka do kpin. Jeśli chodzi o to, by jednak nie doszło do zaostrzenia, to trzeba zadbać o przekaz. Ja rozumiem wściekłość na kościół i księży. Ale takie absurdalne pomysły powodują, że potem kobiety nie są traktowane poważnie. A chyba nie o to nam chodzi, prawda?
                  • lauren6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:01
                    Jak dobrze, że wcześniej byłyśmy traktowane poważnie. Dzięki temu powaznemu traktowaniu politycy z pełną powagą podeszli do projektu Ratujmy kobiety i zdecydowali się rozpocząć dyskusję na ten temat w parlamencie suspicious
                    • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:44
                      Skoro poważny projekt nie spotkał się z poważnym traktowaniem, to rzućmy absurdalny i brońmy go z powagą. I to ma być poważne podejście?
                  • migona Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:03
                    akurat przez kościół i księży to kobiety nie są traktowane poważnie już teraz od dawna. Właściewie - do zawsze. Pitolenie: jesteś cudowna z tą swoją kobiecością, delikatnością, ubogacaj męża i świat oo geniuszu kobiety, ale mord.a w kubeł, jak chcesz być traktowana jak człowiek.
                    • lauren6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:13
                      Poważni księża tłumaczą z ambony poważnym kobietom, że powinny umrzeć zamiast zrobić aborcję i ratować swoje życie. Lubię żyć w kraju pełnym powagi i dostojenstwa.
                      • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:46
                        I dlatego sama wczoraj protestowałaś w obronie kobiet, a dziś z wściekłości na kościół i księży rzucasz pomysłem, który uderza w inne kobiety, nie kościół i nie księży.
                        • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:03
                          Dobra. Co mogę zrobić kościołowi, żeby się ode mnie odczepił, jeśli:
                          a) nie jestem katoliczką. Nigdy nie byłam ochrzczona.
                          b) nigdy nie dałam na tacę.
                          c) nie ochrzciłam dzieci.
                          d) nie wołałam księdza na żaden pogrzeb, który organizowałam.
                          e) nie głosowałam na PiS, co zresztą jest psu na budę bo i postkomuniści z państwowej szkatuły rozdawali kościołowi wszelkie dobra.

                          No co mam zrobić?

                          Na razie widzę jedno: to kobiety biorą dzieci za rączki i prowadzą je do kościoła. To kobiety organizują i uczestniczą we wszystkich sakramentach, powiększając grono owieczek. A kościół rośnie w siłę. Przeciwko mnie.
                          • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:13
                            Wiesz, że wczoraj protestowały też kobiety, które wierzą w Boga, które nie są za aborcją, ale nie chcą aby państwo w tym względzie ingerowało w sumienia? A Ty dziś tym kobietom zarzucasz, że są przeciw Tobie.
                            Trzeba wybierać ludzi, którzy chcą rozdziału kościoła od państwa.
                            • migona Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:38
                              ok. rozumiem chyba - i to prawda nie wszystkie wierzące kobiety są za tym oszołomskim projektem. Ale miej na uwadze, że nikt tutaj na poważnie nie robi projektu i nie zbiera podpisów. Dyskusja jakich wiele na forum, emocjonalna, bo i wielu się ulewa - że politycy chodzą pod dyktando KK, że KK uznaje dogmatycznie że prawo powinno być zgodne z kościelną doktryną, że wreszcie są ludzie, wśród nich kobiety, które ten oszołomski projekt popierają. I są to często kobiety głęboko wierzące, popierające KK myślą, słowem i uczynkiem. Więc cóż - luźno rzucona sugestia "kompromisu" - niech wierzące się dostosowują do prawa kościelnego,a od innych się odczepcie.
                              • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:41
                                Luźno rzucona uwaga krzywdzi wiele kobiet, które wczoraj poparły ogólnopolski strajk, które szły przeciw zaostrzeniu prawa, chociaż same mają inne poglądy. To jest nie fair.
                                • migona Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:46
                                  dyskusje internetowe takie są - zawsze kogoś krzywdzą, ale w sumie racja. Postuluję więc kompromis "oszołomskie prawo tylko dla oszołomów, od reszty się odwalcie" (bo z drugiej strony znam przypadki niewierzących płci dowolnej, głównie z kręgów ekhm partii ekhm wolnościowej Korwin big_grin, którzy są za takim projektem, bo co baba będzie swoim ciałem rozporządzać)
                                • maslova Re: Mój kompromis aborcyjny 05.10.16, 09:07
                                  > które szły przeciw zaostrzeniu prawa, chociaż same mają inne poglądy.
                                  Serio, osoby które chciałyby zaostrzenia przepisów dot. aborcji poparły protest?
                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 05.10.16, 09:11
                                    Były takie, które mówiły wprost, że są przeciw aborcji, ale są też przeciw zaostrzeniu prawa, przeciw ingerowaniu w taki sposób w życie kobiet. Serio to takie dziwne?
                                    • maslova Re: Mój kompromis aborcyjny 05.10.16, 10:37
                                      No nie, ja zrozumiałam, że nie chodzi Ci o same poglądy, tylko o to, że zwolenniczki zaostrzenia ustawy popierają protest. Wydało mi się to nielogiczne.

                                      oqoq napisała:
                                      "które szły przeciw zaostrzeniu prawa, chociaż same mają inne poglądy."
                                • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 08:38
                                  Dokładnie, oqoq, byłam na proteście i poczułam się bardzo dotknięta tym "żartobliwym" postem. Przykre, że ktoś prowokuje i dzieli, zamiast szukać porozumienia kobiet ponad jakimikolwiek podziałami.
                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 08:40
                                    echtom napisała:
                                    > Dokładnie, oqoq, byłam na proteście i poczułam się bardzo dotknięta tym "żartob
                                    > liwym" postem. Przykre, że ktoś prowokuje i dzieli, zamiast szukać porozumienia
                                    > kobiet ponad jakimikolwiek podziałami.

                                    Ale on nie jest ani żartobliwy ani prowokacyjny. Pokusi się w końcu któraś o odpowiedź co KONKRETNIE was tak uraziło?
                                    • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:00
                                      Insynuacja, że wszystkie katoliczki są za całkowitym zakazem aborcji.
                                      • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:06
                                        echtom napisała:
                                        > Insynuacja, że wszystkie katoliczki są za całkowitym zakazem aborcji.

                                        Ty ogóle przeczytałaś pierwszy post???
                                        'Kościół katolicki w Polsce obawia się, że jego czlonkinie nie mają sumienia i bez zakazu będą się skrobać dla przyjemności - rozumiem ten strach, niech mają swoją ustawę i zakaz.'


                                        Nikt tego co piszesz nie insynuuje.
                                      • paszczakowna1 Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:09
                                        >Insynuacja, że wszystkie katoliczki są za całkowitym zakazem aborcji.

                                        Ja takiej insynuacji nie odczytałam. Natomiast polski hierarchiczny KK JEST za całkowitym zakazem aborcji. Lauren chodzi o to, że jeśli wspierasz czynnie tę organizację, to się pod tym też podpisujesz, chcesz czy nie.

                                        Ja osobiście około dwóch lat temu doszłam do wniosku, ze działania polskiego KK powodują, że uczciwość nie pozwala mi się z nim identyfikować, a od tego czasu narazili mi się znacznie bardziej.
                                      • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:17
                                        > Insynuacja, że wszystkie katoliczki są za całkowitym zakazem aborcji.

                                        Słowem - może i nie są.
                                        Czynem - jak najbardziej. Przez poparcie dla kk.
                            • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:40
                              No i bardzo się cieszę, że przynajmniej tyle robią.
                              Od mojej pełnoletności nie było takich. Masz więcej takich super pomysłów?
                              • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:44
                                Przynajmniej tyle...
                                • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:47
                                  A te pomysły?
                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:52
                                    Rozliczaj z pomysłów te, które tutaj się chwaliły głosowaniem na kukizowców czy PiS, a potem głośno krzyczały o prawach kobiet.
                                    • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:55
                                      Robię to i w realu. Myślisz, że któryś biskup się przejął?
                                      • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:00
                                        Naprawdę uważasz, że ja mam odpowiadać za zachowanie jakiegoś biskupa? Ja odpowiadam za siebie i ew. za swoje dziecko do pewnego stopnia.
                                        • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:15
                                          Tak, jeśli jesteś katoliczką, to dajesz klerowi mandat do stanowienia norm moralnych. Temu skompromitowanemu też. Jeśli księża robią rzeczy niemoralne, to dlatego, że wierni im na to pozwalają.
                                          • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:24
                                            Acha. Tak jestem katoliczką, wierzę w Boga. Ksiądz czy biskup to dla mnie taki sam człowiek jak każdy inny, jeśli jest hipokrytą i obłudnikiem to sam sobie wystawia świadectwo. Ja za jego czyny nie odpowiadam i nie próbuj mi wmawiać jakieś odpowiedzialności zbiorowej. Poza tym oddzielam moją wiarę od prawa jakie powinno być stanowione w państwie. Jestem za tym by kościół nie mieszał się do polityki, by w szkole nie było religii, by wierni płacili podatek na kościół, a kościół powinien też płacić podatki bez żadnych zwolnień, tak jak inne instytucje. Jestem też przeciwnikiem wydawania mnóstwa pieniędzy na gigantyczne kościoły, pomniki, auta i inne cuda na kiju.
                                            • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:43
                                              Wynika z tego, że powinnaś wypisać się z tej instytuccji. To chyba nie umniejszy twojej wiary, jeśli jest szczera?
                                              • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:47
                                                Bo uważam, że kościół nie powinien się mieszać do polityki itd? Chyba inaczej rozumiem wiarę.
                                                • lauren6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:23
                                                  Wierzysz w Boga czy w instytucję, która jest pośrednikiem?
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:28
                                                    Przeczytaj co napisałam.
                                                • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:25
                                                  Bo twierdzisz, że większość rzeczy, które robi kościół ci sie nie podoba, a mimo to legitymizujesz te działania swoją obecnością, deklaracją i kasą.
                                                  • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 08:43
                                                    Nie podoba mi się większość rzeczy, które robią polscy politycy, a mimo to "legitymizuję" te działania swoją obecnością, deklaracją i kasą. Powinnam być konsekwentna i wypisać się z państwa polskiego?
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 08:48
                                                    echtom napisała:
                                                    > Nie podoba mi się większość rzeczy, które robią polscy politycy, a mimo to "leg
                                                    > itymizuję" te działania swoją obecnością, deklaracją i kasą. Powinnam być konse
                                                    > kwentna i wypisać się z państwa polskiego?


                                                    Możesz próbować je zmieniać - w państwie i w kościele. Większość 'katolików' jednak siedzi cicho i tyłka nie ruszy. CZEMU?
                                                  • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:02
                                                    Właśnie piszę, że ruszyłam. Za rzekomą "większość" nie odpowiadam.
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:07
                                                    echtom napisała:
                                                    > Właśnie piszę, że ruszyłam. Za rzekomą "większość" nie odpowiadam.


                                                    W którym miejscu napisałaś?
                                                  • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:31
                                                    Ty w ogóle czytałaś moje posty?
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:36
                                                    echtom napisała:
                                                    > Ty w ogóle czytałaś moje posty?

                                                    Owszem - napisałaś, że byłaś na proteście. I to niby Twój sprzeciw wobec kościoła, o którym żaden ksiądz nigdy się nie dowie??

                                                    Jak walczycie o ZMIANY W KOŚCIELE?
                                                  • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:47
                                                    Na ZMIANY w Kościele mamy niewielki realny wpływ. Jak pisałam przed chwilą - wystarczy odsunąć Kościół od władzy i wszystko wróci do normy. Na to, jak widać, też mamy niewielki realny wpływ, skoro nawet partie lewicowe wybrane wolą większości narodu nie próbowały osłabić jego pozycji. W ostatnich wyborach głosowałam na młodą, nieskorumpowaną jeszcze lewicę w nadziei, że wejdzie do Sejmu i będzie elementem kontroli wewnątrzparlamentarnej czy jak to się nazywa (Triss kiedyś o tym pisała).
                                                  • lauren6 Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 08:52
                                                    Polscy politycy to wybrańcy narodu. Wybory to sprawdzian czy zachowanie danego polityka jest akceptowalne dla społeczeństwa, czy nie.

                                                    Jaki masz wpływ jako katoliczka na kościół? Jaki masz wpływ na to co ksiądz mówi z ambony?

                                                    W Polsce dzieje się źle i jednym z powodów tego zła, zacofania jest właśnie KK. Jego mieszanie się w politykę. Jaki masz inny pomysł żeby wpłynąć na polski kler, niż przez bunt parafian? Problem istnieje i to bardzo duży. Ciężko udawać, że go nie ma. Czekamy na rozwiązania.
                                                  • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:15
                                                    > Nie podoba mi się większość rzeczy, które robią polscy politycy, a
                                                    > mimo to "legitymizuję" te działania swoją obecnością, deklaracją
                                                    > i kasą.

                                                    Podatki są przymusowe, danie na tacę - nie.
                                                    Wybory z kolei są przywilejem, a w kościele kiedy kogoś wybierałaś ostatnio?
                                                    Bez przynależności państwowej, jakiejkolwiek, nie da się żyć. Przynależność do kk jest dobrowolna. Wciąż, jeszcze.
                                                  • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:18
                                                    Echtom, przecież jesteś inteligentną kobieta i zdajesz sobie sprawę, że z państwa wypisać się nie da, natomiast z koscioła jak najbardziej.

                                                    Że nie wspomnę o legalnej mozliwosci zmiany władz państwa poprzez uczestnictwo w wyborach, a takiej możliwośći w kosciele zdaje sie nie ma.
                                            • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:53
                                              Niestety masz rację. Katolicy mają niewielki wpływ na to jaki jest kościół katolicki i bardzo niewielki wpływ na to co wyczynia ich hierarchia. Mogą tylko przed nimi klękać, przyjmować komunię z ich rąk, którymi nie wiadomo co przed chwilą robili, pokazywać posłuszeństwo i płacić pieniążki. Im więcej takich owieczek, tym władza kościoła większa. Mogą sterować wynikami wyborów dyktując wiernym na kogo mają głosować, a to daje im dostęp do państwowej kasy i wpływ na prawo.

                                              Wziąwszy pod uwagę, że wiara w Boga wcale nie wymaga podkładania się duchownym, nieustannie mnie zadziwia, że tyle ludzi się na to decyduje. Jedyny sposób na to, żeby w kościele zaszły jakieś zmiany to masowy odpływ wiernych. Ale na to się katolik nie zdecyduje, bo przecież poszedłby do piekła. To już lepiej pozwolić biskupom na hipokryzję i obłudę, ludzka rzecz w końcu.
                                              • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:59
                                                Nie znam nikogo ze znajomych czy rodziny, kto w wyborach kieruje się głosem kościoła. Chociaż pewnie tacy są. Ale nie sądzę, że jest ich większość. Wtedy wyniki wyglądałyby inaczej.
                                                • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:03
                                                  Niby jak Twoim zdaniem wyglądałyby wyniki?
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:15
                                                    Dużo więcej głosów miałby PiS i inne partie konserwatywne.
                                                  • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:19
                                                    W parlamencie są praktycznie same partie konserwatywne. PO idzie z PISem łeb w łeb, jeśli chodzi podlizywanie się kościelnym. W kościele też są różne koterie i część popierała bardziej PO i Komorowskiego.
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:24
                                                    Nie przypominam sobie, by gdy przy władzy była lewica, przeszkadzało to w utrzymaniu bardzo dobrych stosunków z kościołem.
                                                  • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:25
                                                    Nie mieli wyjścia po prostu, co tylko potwierdza wszystko, co pisałam.
                                                  • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:28
                                                    I wcale nie dlatego, że politycy się kościoła boją.
                                                  • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:25
                                                    Jeszcze więcej? To się chyba nie da.
                                                  • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:19
                                                    Większość nie. Ale mnóstwo ludzi chodzi i słucha. Jaka jest frekwencja? 40%? To 15 milionów dorosłych, z których wystarczy, że 10% posłucha, na kogo głosować. Który z polityków pogardzi takimi forami?
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:27
                                                    Ja od dawna mówię o konieczności edukacji i niskiej świadomości obywatelskiej. I to jest większe zagrożenie. Ostatnie wybory pokazały jak łatwo ludzi można do siebie przekonać, jadąc na niezadowoleniu i niewiedzy.
                                                • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:13
                                                  Serio nie znasz? A skąd się niby wzięło "dziecko poczęte"? Ja go nie znam.
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:16
                                                    Pisałam odnośnie wyborów parlamentarnych czy samorządowych. Nie wiem skąd ci się wzięło dziecko poczęte.
                                                  • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:21
                                                    Od Ciebie, serio smile człowiek nasiąka.
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:30
                                                    Nie przypominam sobie bym użyła tego zwrotu.
                                            • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:00
                                              Odpowiedzialność to źle słowo. Wymuszenie zmian.

                                              A tak zupełnie zwyczajnie, po ludzku, nie brzydzi Cię, że źli ludzie wycieraja sobie gęby Twoją wiarą?
                                              • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:21
                                                Kolejny raz oczekujesz, że ja będę się tłumaczyć za innych. Dlaczego? Czy to, że jestem Polką oznacza, że mam tłumaczyć się za słowa i działania narodowców, ONRowców czy innych? A może za PiS i ten rząd, chociaż nigdy na nich nie głosowałam?
                                                • lauren6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:28
                                                  Od czegoś trzeba zacząć. Np. od siebie.

                                                  Kościół katolicki zupełnie inaczej by się zachowywał gdyby w momencie, gdy ksiądz z ambony zaczyna mówić o polityce/aborcji/in vitro, ludzie wstawali z ławek i zaczęli wychodzić. Nie robią tego i tym samym dają ciche przyzwolenie na sączenie tego zła. Mówienie kobietom, że w imię zygoty mają umierać, osieracać swoje dzieci. Nie potraficie powiedzieć "stop", nazwać zła po imieniu, postawić granicy.

                                                  Co byś powiedziała swojemu dziecku, że które stało i patrzyło jak katują jego kolegę? Nie masz sobie nic do zarzucenia, bo nie posłuchałeś innych i z nimi nie kopałeś? Czy raczej miałabyś wyrzuty, że nie zadzwonił po policję, nie zawołał dorosłych, że razem z innymi dziećmi nie postarali się rozdzielić atakujących i ofiarę?
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:35
                                                    To może zacznij od siebie.
                                                    Ja swoje dziecko wychowuje dobrze.
                                        • lauren6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:20
                                          Kler rządzi się w Polsce tylko dlatego, że katolicy mu na to pozwalają.
                                          • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:32
                                            Kler miesza się do polityki, bo to jest na rękę rządzącym.
                                            • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 15:58
                                              Tu tez masz rację. Ręka rękę myje i myć będzie, póki my tego nie przerwiemy. Ale nie masz racji, że da się to zrobić łatwo i bez wstrzasniecia kosciolem. Wymusić zmiany mogą jedynie wierni.
                                            • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:02
                                              Nie. Kler miesza się do polityki, bo dzięki posłusznym masom wiernych może wpływać na wynik wyborów, a przez to trzymać w szachu rządzących. Ciężko w ogóle w przypadku kleru mówić o mieszaniu się do polityki, to po prostu są politycy. Pozwala to kościołowi poszerzać własną władzę, zwiększać transfer publicznych pieniędzy do kasy kościoła i generalnie robić co mu się podoba, łącznie z unikaniem kryminału za przestępstwa dla swoich funkcjonariuszy. W tą stronę to idzie, a nie w drugą. Każdy komu kler pomógł zdobyć władzę, musi taki dług spłacić z nawiązką. Jest to cyniczne i wyrachowane, a tym bardziej ohydne, że podpierają się boskim autorytetem.
                                              • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:37
                                                Ale to miej pretensję do tych ludzi, nie do mnie. Nigdy nie głosowałam na ludzi, którzy kręcili się przy czy korzystali z poparcia kościoła.
                                                • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:38
                                                  Tak, Ty tylko chodzisz na msze, dajesz na tacę itd., co utwierdza kościelną hierarchię, że mają prawo pchać się do władzy.
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:46
                                                    A skąd Ty wiesz co ja robię? No ale ta rozmowa jest tylko po to by na końcu i tak postawić mnie w jednym rzędzie z księdzem pedofilem, czy biskupem mówiącym z pogardą o kobietach.
                                                  • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:54
                                                    Napisałaś:
                                                    >>>Acha. Tak jestem katoliczką, wierzę w Boga.

                                                    Jak zatem to rozumieć? Jesteś katoliczką, ale nie chodzisz do kościoła?

                                                    Sorry za szczerość, ale moim zdaniem każdy kto chodzi do kościoła de facto wspiera właśnie tego arcybiskupa pedofila czy biskupa mówiącego z pogardą o kobietach. Kościół katolicki to nie jest instytucją, w której można mieć odmienne zdanie lub zachowywać się niezależnie od hierarchii. Dając na tacę wspierasz w równym stopniu proboszcza, którego znasz jak i tych dwóch wyżej wymienionych panów.
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:57
                                                    Twoim zdaniem. Moim się mylisz. A nie zamierzam nic więcej tłumaczyć.
                                                  • arwena_11 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:11
                                                    Idąc twoim tokiem rozumowania, wszyscy co pracują w Polsacie i nie złożyli wypowiedzenia popierają Durczoka i wspierają go w mobbingowaniu podwładnych?
                                                  • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:17
                                                    Nie. Oni sie pod skrzydła Durczoka nie pchali dobrowolnie i nie dają mu kasy, żeby pod tymi jego skrzydłami być.
                                                  • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:18
                                                    Słabo, trzeba było powiedzieć, że każdy kto ogląda Polsat wspiera mobbingowanie podwładnych. BTW, ja nie oglądam, ani tam nie pracuje. Nie wykluczam, że bym się wkurzyła i zwolniła, gdyby mimo wiedzy zarząd trzymał kogoś znęcającego się nad podwładnymi. Już raz tak zrobiłam.
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:28
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > Idąc twoim tokiem rozumowania, wszyscy co pracują w Polsacie i nie złożyli
                                                    > wypowiedzenia popierają Durczoka i wspierają go w mobbingowaniu podwładnych?

                                                    Pracownicy nie tworzą Polsatu. Kościół tworzą wierni.
                                                  • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:23
                                                    Idąc tym tokiem rozumowania - każdy, kto płaci w Polsce podatki, popiera PiS. Jeśli nie popiera, powinien emigrować.
                                                  • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:27
                                                    Ten tok na pewno nie jest ROZUMOWANIEM big_grin
                                                  • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:40
                                                    Na pewno nie jest ROZUMOWANIEM utożsamianie jakiejkolwiek dużej społeczności z grupą ludzi AKTUALNIE sprawującej w niej władzę. Kościół w Polsce może dokładnie tyle, na ile mu pozwolą politycy. Przeżyłam 25 lat w kraju, w którym mógł niewiele, i była to bardzo zdrowa sytuacja. Nie tracę nadziei, że jeszcze za mojego życia powróci.
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:48
                                                    echtom napisała:
                                                    > Kościół w Polsce może dokładnie
                                                    > tyle, na ile mu pozwolą politycy.

                                                    Na ile pozwolą mu WIERNI. Przestańcie zwalać z siebie odpowiedzialność jak małe dzieci!!
                                                  • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 10:11
                                                    Nieprawda. Odsetek ochrzczonych katolików jest w Polsce dość stały, a w czasach mojej młodości Kościół nie miał realnej władzy. Jeszcze na zakończenie powiem, dlaczego się z niego nie wypiszę, choć nie podoba mi się to, co mówią i robią biskupi. Nie wypiszę się, ponieważ wychowałam się w tradycji katolickiej i jest ona istotną częścią mojej tożsamości, podobnie jak rodzina, język, narodowość i parę innych rzeczy. Nie każdy musi to rozumieć.
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 10:13
                                                    echtom napisała:
                                                    > Nie wypiszę się, ponieważ wychowałam się w tradycji katolickiej i jest
                                                    > ona istotną częścią mojej tożsamości, podobnie jak rodzina, język, narodowość
                                                    > i parę innych rzeczy. Nie każdy musi to rozumieć.


                                                    Skoro tak to weź odpowiedzialność za to co Twoja 'tożsamość' w Polsce kobietom wyrabia.
                                                  • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 10:42
                                                    W czym miałaby się przejawiać ta "odpowiedzialność"? Odpowiedzialność to człowiek chyba ponosi za siebie i swoje nieletnie dzieci? Przecież nie ukrywam swojej religijnej przynależności i przyjmuję zyeby nawet za to, z czym się nie zgadzam. W ramach "wzięcia odpowiedzialności" nie muszę chyba kłamać, że się zgadzam?
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 17:50
                                                    echtom napisała:
                                                    > W czym miałaby się przejawiać ta "odpowiedzialność"?

                                                    Na przykład na uczciwym przyznaniu, że należąc do kościoła i nie próbując go zmienić legitymizuje się to, co kościół robi.

                                                    Nam możesz pisać, że się 'nie zgadzasz', na forum każda katoliczka odważna a w kościele siedzicie cicho w ławce jak księża traktują ją jak bezwolną krowę. Tak, tak, zaraz napiszecie, że 'wasi' księża tacy nie są a jednak oni też nie protestują przeciw zwierzchnikom. I tak w milczeniu godzicie się na zło, które wasza organizacja wyrządza. WASZA ORGANIZACJA. W tym kontekście WY.
                                                  • echtom Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 18:05
                                                    Ja tego tak nie odbieram, ale w sumie powinnam wiedzieć, że największymi ekspertami od Kościoła, szczególnie na tym forum, są ateiści. Jeżeli łatwiej Ci żyć z tym, że wszystkiemu winni są katolicy (i cykliści), to niech Ci będzie.
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 18:31
                                                    echtom napisała:
                                                    > Ja tego tak nie odbieram, ale w sumie powinnam wiedzieć, że największymi eksper
                                                    > tami od Kościoła, szczególnie na tym forum, są ateiści. Jeżeli łatwiej Ci żyć z
                                                    > tym, że wszystkiemu winni są katolicy (i cykliści), to niech Ci będzie.

                                                    Och jaki piękny atak i jakie piękne pudło. Katoliczką byłam przez większość mojego życia ale powiedziałam dość. Jestem uczciwa przede wszystkim wobec siebie.


                                                    Winni zachowań kościoła katolickiego są katolicy. Choćbyś nie wiem jak zaklinała i próbowała to wyprzeć głupimi tekstami o cyklistach.
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:30
                                                    echtom napisała:
                                                    > Idąc tym tokiem rozumowania - każdy, kto płaci w Polsce podatki, popiera PiS. J
                                                    > eśli nie popiera, powinien emigrować.


                                                    Pacanie podatków jest obowiązkowe, należenie do związku wyznaniowego nie.
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:55
                                                    I jeszcze jedno, przykre jest to, że koniecznie trzeba kogoś wsadzić w szufladkę. Jak katoliczka to fanatyk, oszołomka itd. a w najlepszym razie przypisać jej popieranie najobrzydliwszych działań kościelnych hierarchów. Szkoda, że nie widzicie, że świat nie jest czarno biały a człowiek jednowymiarowy.
                                                  • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:07
                                                    Ależ my właśnie widzimy, że świat nie jest czarno-biały a człowiek jednowymiarowy. Ciężko natomiast to samo powiedzieć o kościele, który dąży do dalszego zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej bez wahania skazując wiele kobiet na śmierć. Zachowują się fanatycznie i oszołomsko. A Ty jesteś częścią tego kościoła, z wyboru przecież.
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:21
                                                    Chcesz powiedzieć, że Ty wiesz o mnie i moich działaniach więcej niż ja sama?
                                                  • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:25
                                                    Nie, po prostu inaczej niż Ty oceniam fakt Twojej przynależności do KRK, który przecież sama ujawniłaś.
                                                  • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:27
                                                    Gdybyś powiedziała wprost: chodzę do koscioła/nie chodzę do kościoła to obyłoby się bez domysłów. Nie bardzo rozumiem co próbujesz ukryc, czego się wstydzisz.
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:37
                                                    Ja się niczego nie wstydzę. Napisałam jasno. Wierzę w Boga. Bywam w kościele, nie słucham księży jeśli wdają się w politykę, bo moim zdaniem to wykracza poza to, co powinni robić.
                                                  • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 20:33
                                                    > nie słucham księży jeśli wdają się w politykę,

                                                    A mówisz im to? I czy mówisz to innym, którzy z Tobą słuchali mszy? Pytam bez złej woli, którą pewnie podejrzewasz. Serio, nie. Ciekawi mnie to, czy są ludzie, którzy idą do księdza i mówią mu, że przegiął. Czy byli tacy, którzy po odczytaniu listu biskupów w sprawie całkowitego zakazu aborcji poszli i powiedzieli, co myślą?
                                                  • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 20:38
                                                    Wyobraź sobie, że zdarzyło mi się publicznie o tym mówić, pod swoim imieniem i nazwiskiem. Tak samo jak zdarzyło mi się sprzeciwić wydawaniu publicznych pieniędzy na dotacje dla kościoła. Też publicznie. Zdarzyło mi się nie raz powiedzieć co myślę księdzu prosto w oczy i wyprosić z domu. Nie mam z tym problemu.
                                                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:29
                                                    oqoq74 napisał(a):
                                                    > I jeszcze jedno, przykre jest to, że koniecznie trzeba kogoś wsadzić w szufladk
                                                    > ę. Jak katoliczka to fanatyk, oszołomka itd. a w najlepszym razie przypisać jej
                                                    > popieranie najobrzydliwszych działań kościelnych hierarchów. Szkoda, że nie wi
                                                    > dzicie, że świat nie jest czarno biały a człowiek jednowymiarowy.

                                                    Ależ bzdura. Większość katolików (i 'katolików') to nie fanatycy ale ludzie, którzy siedzą cicho i nie robią nic, żeby fanatyków powstrzymać. I to TEŻ jest złe.
                                                  • demonii.larua Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 20:40
                                                    A wiesz, że nie. Katolik ostatnio zupełnie nie kojarzy mi się z fanatyzmem, ale niestety ze stadem "bezwolnych baranów". Znam wielu ludzi, którym się poczynania biskupów, księży ogólnie duchowieństwa, nie podobają. Ale nic z tym nie robią. Poprzeklinają w domu i dalej chodzą na msze, chrzczą/komunizują dzieci. Przyjmują kolędę itd. No niestety, to są wasi reprezentanci, wasi przewodnicy duchowi. Skoro się z nimi nie identyfikujecie, to dlaczego dalej ich wspieracie, choćby i tylko obecnością w kościołach?
                            • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 17:31
                              oqoq74 napisał(a):
                              > Trzeba wybierać ludzi, którzy chcą rozdziału kościoła od państwa.

                              Ale niewierzący doskonale to wiedzą. To wierzącym trzeba to uświadamiać.
                    • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:47
                      I ze złości na kościół i księży będziesz udowadniać, że to jest dobry pomysł, chociaż ani kościołowi, ani księżom nic nie zrobi.
                      • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:57
                        I tu się mylisz. Myślę, że mnóstwo ludzi wolałaby, żeby ich w poczet katolików nie zaliczać, gdyby nieprzestrzeganie przykazań miało się wiązać z jakąś karą na ziemi. A nie ma innego sposobu na uszczuplenie władzy kościoła niż zmniejszenie liczby ludzi, którzy go popierają.

                        W gruncie rzeczy to skoro grupka katolików, kierując się swoją interpretacją przykazań chce wprowadzić kary za łamanie jednego z nich to może należałoby im zasugerować, że mają jeszcze duże pole do popisu. Ile lat więzienia proponujecie za masturbację, oglądanie pornografii, seks nie kończący się wytryskiem w pochwie? Ile za nieobecność na mszy w niedzielę? Ile za wypowiedzenie na głos "o boże". Oczywiście kary te powinny obowiązywać jedynie katolików.

                        Ale nie mam lepszy pomysł, genialny wręcz, hierarchowie na pewno mnie poprą. Katolicy za grzechy powinni płacić grzywny i mandaty, które będą szły na utrzymanie ich kościoła. Nieobecność na mszy - 100 zł, masturbacja - 500 zł, masturbacja przy pornografii - 700 zł, itd.
                        • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:07
                          Jest kilka przykazań za nieprzestrzeganie których, grozi kara za ziemi i kodeks karny jak najbardziej idzie w parze z tymi przykazaniami.
                          • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:15
                            Ale cały czas za mało, kościół jak widać nadal nie jest usatysfakcjonowany, należy wszystkie przykazania obłożyć odpowiednimi sankcjami.
                            • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:17
                              Kościół nigdy nie będzie usatysfakcjonowany, ale to nie jest argument.
                              • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:38
                                Dla miłościwie nam panujących to jest argument, ba! najważniejszy argument.
                  • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:11
                    oqoq74 napisał(a):
                    > Bo to pożywka do kpin. Jeśli chodzi o to, by jednak nie doszło do zaostrzenia,
                    > to trzeba zadbać o przekaz. Ja rozumiem wściekłość na kościół i księży. Ale tak
                    > ie absurdalne pomysły powodują, że potem kobiety nie są traktowane poważnie. A
                    > chyba nie o to nam chodzi, prawda?

                    A co konkretnie w tej propozycji jest absurdalnego? KONKRETNIE.
                    • kaz_nodzieja Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:34
                      Choćby to, że do swoich członków KK wlicza każdego ochrzczonego, nie ważne czy później miał jakieś sakramenty czy nawet dokonał apostazji. Dalej jest członkiem klubu.
                      • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:40
                        kaz_nodzieja napisał(a):
                        > Choćby to, że do swoich członków KK wlicza każdego ochrzczonego,

                        A to kogo KK liczy to kogoś obchodzi? Jak imam uzna mnie za muzułmankę to też obchodzić mnie nie będzie.
                  • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:15
                    Ale tak
                    > ie absurdalne pomysły powodują, że potem kobiety nie są traktowane poważnie.

                    Po pierwsze pomysł nie jest absurdalny, tylko logiczny. Niestety niewykonalny, a szkoda. Po drugie czy ty jesteś pewna, że w kraju, w którym rząd ma w dupie konstytucję i większość obywateli, a o damskich tyłkach z wielką uważnoscią i zatroskaniem debatują sfrustrowani seksualnie i nieznajacy zycia rodzinnego odmóżdżeni faceci w sukienkach kobiety są traktowane poważnie? Gdzie pomimo dopuszczenia trzech przypadków w których mozna dokonać aborcji, nie robi się ich, bo sumienie "lekarzy" stoi ponad prawem, kobiety są traktowane poważnie? Gdzie samotne matki niepełnosprawnych dzieci nie mają kasy na leczenie i rehabilitację? O czym ty w ogóle piszesz?
                    • elle-hivernale Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:34
                      Byłby wykonalny, gdybyśmy mieli podatek kościelny jak niemiecki Kirchensteuer. Ale wprowadzenie czegoś takiego w Wolsce to dopiero kosmos.
                    • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:48
                      Pomysł jest głupi bo uderza w inne kobiety, nie kościoł, nie rządzących. Chcesz powiedzieć, że Twoim głównym wrogiem jest inna kobieta?
                      • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:29
                        Moim głównym wrogiem są ludzie głupi, fanatyczni, ortodoksyjnie wierzący i z tym podobnymi dysfunkcjami. Nie ma dla mnie znaczenia ich płeć, więc mogę uznać za wroga zarówno kobietę jak i mężczyznę.
                  • mamusia1999 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:42
                    satyra od zawsze była formą przekazu .
                  • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:56
                    > Bo to pożywka do kpin.

                    Pożywką dla kpin to może być Watykan, który posiadając udziały w firmach produkujących tabletki anty, zakazuje antykoncepcji.
              • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:47
                > Uważam, że rzucanie takich pomysłów w przestrzeń szkodzi kobietom.

                Bo?
            • owczarkini Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:04
              Do tego biskup-autorytet moralny "Rwanda" Hoser albo Jędraszewski, wieloletni przyjaciel i wsparcie Paetza. Choć ten drugi i tak ponoć lepszy niż poprzedni hierarcha łódzki za którego kurią trzęsła mafia homo- i pedo-
              Co do propozycji, jestem szczerze za. Bardzo szczerze.
      • lauren6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:16
        A co to Konstytucja?

        Taka książka, której strzeże TK? Ten TK, który zaraz będzie sparaliżowany przez PIS?

        W tej sytuacji możemy wymyślać prawo jakie chcemy. Sky is the limit.
        • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:49
          No ja nie uważam, że skoro PiS nie szanuje prawa, to ja też mogę.
          • princess_yo_yo Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:55
            ale na czym dokladnie mialoby polegac to nieszanowanie prawa? na selektywnej aplikacji na podstawie oswiadczenia woli pt 'jestem katoliczka, aborcja jest wbrew mojemu sumieniu'? zdaje sie ze prawo polskie tego typu oswiadczenia sankcjonuje od dawna tylko w troche innym kontekscie i jakos konstytucja nadal trwa big_grin
            • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:17
              princess_yo_yo napisała:
              > ale na czym dokladnie mialoby polegac to nieszanowanie prawa? na selektywnej ap
              > likacji na podstawie oswiadczenia woli pt 'jestem katoliczka, aborcja jest wbre
              > w mojemu sumieniu'? zdaje sie ze prawo polskie tego typu oswiadczenia sankcjonu
              > je od dawna tylko w troche innym kontekscie i jakos konstytucja nadal trwa big_grin

              Dokładnie! Skoro katolicy chcą praw wynikających z klauzuli sumienia to równie dobrze mogą ponieść konsekwencje powoływania się na swoją wiarę.
      • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:46
        oqoq74 napisał(a):
        > A Konstytucję znasz? Bo jakbyś znała to nie rzucałabyś takich pomysłów.


        Konstytucja nie jest niezmieniana.
      • issa-a Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 11:07
        >A Konstytucję znasz? Bo jakbyś znała to nie rzucałabyś takich pomysłów.


        a kogo dziś konstytucja obchodzi? bo jakos nie widzę, żeby ktoś nią sie specjalnie przejmował, nawet rząd ma ja w poważaniu....
        • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:51
          Pewnie, rząd i PiS nie szanuje prawa, to my go też nie będziemy szanować.
          Ale zaraz, czy to nie zwolennicy PiSu rzucają argumentami w stylu... a peło... a poprzedni rząd...a ośmiorniczki?
          • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:53
            Widzisz, ryba psuje się od głowy...
            • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:55
              No to teraz zostały nam tylko rozwiązania siłowe i wojna domowa.
    • triss_merigold6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:02
      Za.
    • naomi19 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:07
      Czyli każda ochrzczona miałaby zakaz? a h a
      • saszanasza Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:10
        naomi19 napisała:

        > Czyli każda ochrzczona miałaby zakaz? a h a
        >

        źle sformuowany postulat, ale wiadomo o co chodzi....
      • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:17
        Każda ochrzczona niewypisana.
        • mamusia1999 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:52
          sic! w Niemczech fale apostazji wywołała wypasana rezydencja niejakiego Tebartza. jest świetna okazja żeby zrewidować polskie rejestry katolików. przecież przy wejściu do kościoła legitymacji nie sprawdzają, jeśli ktoś się chce w tym miejscu modlić/medytować to proszę bardzo, ale bez popierania rozpasanej INSTYTUCJI.
        • naomi19 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:47
          Wg KK nie ma czegoś takiego jak wypisanie się. Chrzest jest na wieki wieków i nawet apostazja tego nie zmienia. Poczytaj.
          • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:30
            Im więcej ludzi się wypisze, tym mniejsze znaczenie będzie miała opinia kościoła na ten temat.
            • naomi19 Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 06:33
              Wypisze się garstka.
              • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 08:32
                Prawdopodobnie masz rację i nad tym ubolewam.
                • naomi19 Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 17:25
                  To skończ żyć w urojonej rzeczywistości, będzie mniej bolało.
    • joa66 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:08
      If you don’t trust me with a choice, how can you trust me with a child?
      • joa66 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:08
        https://www.azquotes.com/picture-quotes/quote-if-you-can-t-trust-me-with-a-choice-how-can-you-trust-me-with-a-child-gayle-forman-48-16-22.jpg
        • princess_yo_yo Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:43
          dziewczyny, guardian szuka opini na temat protestow, warto pokazac jak to wyglada z puntku widzenia kobiet ktore zyja w pl - nikt inny tego nie jest w stanie zrobic lepiej:

          www.theguardian.com/world/2016/oct/03/what-are-womens-rights-like-in-poland-share-your-experiences

          podaj dalej smile
          • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:48
            Napisałam. Wysiliłam się i mam nadzieję, że tego nie oleją.
        • maslova Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:36
          Mocne. I piękne.
    • paskudek1 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:08
      w sumie...zaczynam rozważać apostazję. Pierwszy raz w życiu takie myśli mnie naszły
      • owczarkini Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:06
        Mnie też nachodzi taka refleksja.
        • daszutka Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 12:39
          Ja już wydrukowałam wniosek. Muszę wziąć wolne w pracy bo niestety kancelaria parafialna czynna w dni robocze maks do 17.00. Wcześniej myślałam, ze skoro się nie zapisałam dobrowolnie to nie chce mi się iść wypisywać.
    • saszanasza Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:09
      Zasmile
      Przypuszczam, że Papież Franciszek również byłby zawink
      www.newsweek.pl/opinie/franciszek-rozgrzesza-z-aborcji-papiez-odpuszcza-grzechy-,artykuly,369731,1.html?utm_source&utm_medium=social&utm_campaign=fb_nw
    • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:11
      Ten kompromis bardzo mi leży.
    • togetherness Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:22
      Niestety, filozofia KK jest taka, że jego członkinie mogą się skrobać, bo zrobią to potajemnie, będą miały jakieś wyjątkowe okoliczność, przyjdą się i tak wyspowiadać i na ich poczuciu winy będzie można je do końca życia ujeżdżać. Natomiast głównym celem objęcia zakazem są ludzie, którym poczucia winy wmówić się nie da, a już tym bardziej nie da się go skapitalizować, a którzy natomiast doskonale służą za kontrast dla skrobiących się wiernych: tobie się zdarzyło i musiałaś, a tamta zobacz, puszcza się, nosi mini po 30stce, należy jej dokopać.
      • karme-lowa Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 09:48
        Za
    • la_mujer75 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:12
      Idealny kompromis. Szkoda, że oni tak swoim owieczkom nie ufają....
    • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:12
      Jestem za.

      Czy w tym wątku wypowiadają się jakieś katoliczki? Ciekawa jestem ich opinii. Na chłopski rozum nie powinny mieć żadnego problemu z tą propozycją.
      • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:25
        Czekam na arwenę suspicious
      • 1elka26 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:30
        Prawo do zycia jest prawem uniwersalnym. Nie ma żadnych barw, odcieni czy tez wymiaru ideologicznego.
        Przypomnę tylko, że słowa zapisane w tym, co nazywamy "przysięgą Hipokratesa" pochodzą z epoki przedchrzescijańskiej:

        "Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego."

        Barbarzyństwem jest twierdzenie, że prawo do zabijania ma cokolwiek wspólnego z prawami człowieka.
        • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:35
          Nie ma przysięgi Hipokratesa, jest Przyrzeczenie Lekarskie. Nieuku.
          • 1elka26 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 11:49
            cosmetic.wipes napisała:

            > Nie ma przysięgi Hipokratesa, jest Przyrzeczenie Lekarskie. Nieuku.
            >
            Typowa odpowiedź. Przypomnę więc, że treść tego, co dzisiaj funkcjonuje jako przyrzeczenie lekarskie ulegało wielokrotnym zmianom. Poczynając od r. 1948 następowała nieustanna relatywizacja treści. O ile, jeszcze w 1984 roku widniał w tekście zapis: „Zachowam najwyższy szacunek dla życia ludzkiego od jego początku”, to po zmianach w latach następnych, w chwili obecnej mamy zapis: „Zachowam najwyższy szacunek dla życia ludzkiego”.
            Prawo stanowione może ulegać ciągłym modyfikacjom. Ale życie powstaje i rozwija się, zwłaszcza życie ludzkie, nie zwazając na normy prawa stanowionego. Ono jest i musi być chronione.
            I żadne protesty tego nie zmienią.
            • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 12:30
              Rozumiem, że postulujesz rozwiazanie armii i jestes zadeklarowana przeciwniczką kary śmierci?
              A także głosno i wyraźnie potępiasz zakonnice z Tuam, które zamordowały 800 dzieci, wyrzynanie pogan i topienie czarownic? Jesteś wk...na na Chazana, który doprowadził do tego, że w straszliwych męczarniach umarło dziecko bez mózgu?
              Oraz oczywiscie bedziesz cała soba bronić życia kobiet, dla których ciąża jest zagrożeniem?
        • kaz_nodzieja Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:36
          W tych samych czasach chorego noworodka można było legalnie i w majestacie prawa po prostu ukatrupić.
        • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:36
          1elka26 napisał(a):
          > Prawo do zycia jest prawem uniwersalnym. Nie ma żadnych barw, odcieni czy tez w
          > ymiaru ideologicznego.

          Ale mordować kobiety można w imię boga bez mrugnięcia okiem... Dla KK kobieta to nie człowiek tylko macica na dwóch nogach.
        • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:39
          Prawo do życia dla każdego oprócz ciężarnej kobiety. Ciągle zapominasz o tym zastrzeżeniu.
        • migona Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:39
          "Nie ma żadnych barw, odcieni czy tez wymiaru ideologicznego. "

          -nieeee...wcaale...
        • elle-hivernale Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:40
          Czekaj, czekaj, mówisz o ludziach których nazywaliście poganami i wyrzynaliście co do nogi? Teraz obowiązuje przyrzeczenie lekarskie, a wg sformułowania według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom Chazan powinien brać teraz prysznic w czułym uścisku kolegów spod celi.
        • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:58
          > Prawo do zycia jest prawem uniwersalnym. Nie ma żadnych barw, odcieni czy tez
          > wymiaru ideologicznego.

          Ksiądz Ci tak powiedział? Kłamał.
    • kropkacom Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:24
      Wystarczy szanować własne sumienie i poglądy. Zaznaczam - własne. W Polsce trudno tak naprawdę stwierdzić kto należy do KK skoro większość nie praktykuje i nie przestrzega a jest ochrzczona.
      • kropkacom Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:25
        To wszystko oczywiście przy mozliwosci wyboru w temacie smile
      • triss_merigold6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:26
        Znakomitym narzędziem weryfikacji byłby podatek wyznaniowy na wzór niemiecki.
        • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:27
          Ooo tak.
        • kropkacom Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:32
          Prawda.
        • elle-hivernale Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:42
          Nie widziałam, że już było i pisałam powyżej. Byłoby cudnie, tylko obawiam się, że ani ja, ani moje dziecko tego nie doczekamy.
    • miss_fahrenheit Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:46
      Jako absurdalny żart - ciekawy pomysł dający do myślenia. Jako poważna propozycja - jestem przeciw.
      • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 10:47
        miss_fahrenheit napisała:
        > Jako absurdalny żart - ciekawy pomysł dający do myślenia.
        > Jako poważna propozycja - jestem przeciw.

        A co w nim konkretnie absurdalnego? Zwykła klauzula sumienia.
        • miss_fahrenheit Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 11:16
          Przede wszystkim - prawo powinno być dla wszystkich. Jeśli ktoś, z racji wyznawanych poglądów, nie zamierza z niego skorzystać - to jego decyzja. Jeśli chce skorzystać, wbrew wyznawanej wierze - to sprawa jego sumienia i rzecz między nim a jego związkiem wyznaniowym/kościołem.
          • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 11:22
            Twoja opinia ma jeden słaby punkt: jest możliwa do zrealizowania wyłącznie wtedy, kiedy zalegalizujemy aborcję.
            • miss_fahrenheit Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 11:27
              Toteż jestem za jej legalizacją. Za możliwością wyboru. I na tym, uważam, trzeba byłoby się skupić.
          • araceli Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 11:23
            miss_fahrenheit napisała:
            > Przede wszystkim - prawo powinno być dla wszystkich. Jeśli ktoś, z racji wyznaw
            > anych poglądów, nie zamierza z niego skorzystać - to jego decyzja.

            Co w takim razie robi klauzula sumienia. Przecież ona nie jest do 'nie korzystania z praw' tyko do 'nie wykonywania obowiązków.
    • paloma_blauwinder Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 11:46
      Z przykrością stwierdzam, że masz dokładnie tę samą mentalność co ci, którzy dyskryminują kobiety i chcą je wsadzać do więzienia za aborcję i wykrwawiać z ciąży pozamacicznej. Załóżcie sobie jakąś partię nienawiści może i tam się gryźcie nawzajem, jesteście siebie warci.
      • lauren6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 11:49
        Propozycja kompromisu to sianie nienawiści? Oł rili? To co powiesz o senatorach z PIS, którzy nam szykują nowy, lepszy "kompromis"?
        • paloma_blauwinder Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 11:57
          O posłach, senatorach i Misiewiczach PIS-u powiem, że życzę im odejścia w polityczno-ekonomiczny niebyt. Aborcja ma szansę być jednym z tematów, które ich tam odeślą. Gorzej jeśli tematem pogrążającym ich będzie dopiero gigantyczna dziura budżetowa.
    • grrrrw Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 12:42
      Zlikwidowac Kodeks Karny. Niech katolicy kieruja sie Katechizmem, a reszta robi, co chce.
      • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 12:44
        Sugerujesz, że wszystkie przestepstwa i wykroczenia w Polsce, w której 92% obywateli to katolicy, są dziełem tej 8% reszty?
        big_grin
        • salinas Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 19:06
          cosmetic.wipes napisała:

          > Sugerujesz, że wszystkie przestepstwa i wykroczenia w Polsce, w której 92% obyw
          > ateli to katolicy, są dziełem tej 8% reszty?

          Weźcie wy się w końcu zdecydujcie, ile to tych wstrętnych katolików jest w Polsce? Bo żonglujecie tymi danymi w pseudodyskusjach w zależności jaki efekt łał chcecie wywrzeć. Bo na ten przykład - w Polsce kościoły pustoszeją, wiernych jest ok. 40%, super, super, ale fajnie, im nas więcej tym lepiej! Tylko ta ciemnota ze ściany wschodniej jeszcze praktykuje i napędza statystyki. My nowoczesne, wykształcone, niewierzące od czasów rewolucji francuskiej w te zabobony się nie bawimy. A tu nagle, omujborze, aż 92 % i tylko te osiem popełnia przestępstwa tongue_out
          • migona Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 20:15
            to zupełnie jak dyżurni katolicy na stołkach (hierarchia, politycy, publicyści) w kraju - jak przestępstwo to on nie był prawdziwym katolikiem, on na pewno nie był katolikiem, chrzest nie robi z ciebie katolika ew. dokonał apostazji popełniając ten czyn...Jak trzeba popłakać, że źle się dzieje w panstwie bo lewactwo, gendery, liberalizm, zła unia, kobiety nie chcą rodzić, to omg spada liczba wierzących, letni katolik to nie katolik, łagiewnicki katolik to nie katolik, popierający coś tam to nie katolik.
            Jak fajnie byłoby wprowadzić oszołomskie prawo albo nie podpisywać jakiejś konwencji, albo trochę kasy dostać to ururuuru Polska jest krajem katolickim, ururururu 100% ochrzczonych,hururburu Maryja królową Polski...
            • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 20:45
              Jakże trafne podsumowanie big_grin
          • cosmetic.wipes Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 20:44
            Akurat posłużyła się danymi z CBOS z 2015 roku. Coś ci nie pasuje?
      • lauren6 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 12:54
        A jakie kary przewiduje katechizm? Takie jak w Biblii: okobza oko, ząb za ząb? Reszta nie będzie w ogóle karana.
      • princess_yo_yo Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 13:56
        sugerujesz ze katolicy wreszcie przestana wtedy popelniac przestepstwa? w sumie to jestem za smile
    • hallbera.jarlakappi Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 12:42
      jestem za
    • ofelia1982 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 14:18
      Paradoksalnie to najlepszy sposób jaki słyszałam! Ja tez nie wiem co mam zrobić żeby sie odczepiono ode mnie skoro nie chodzę do KK, nie chrzciłam dzieci, mam ślub cywilny...a to, ze nie usunęłabym dziecka poza ciezkimi przypadkami zdrowotnymi - to kwestia mojego sumienia i moich poglądów. Czemu ktoś chce ingerować w moje przekonania?
    • mid.week Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 16:00
      To zdecydowanie najlepszy kompromis z możliwych.
    • katriel Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 18:12
      > Kościół katolicki w Polsce obawia się, że jego czlonkinie nie mają sumienia i bez zakazu
      > będą się skrobać dla przyjemności - rozumiem ten strach, niech mają swoją ustawę i zakaz.

      Ale zakaz aborcji nie ma na celu ochrony sumień kobiet. Gdyby miał, to proponowany kompromis miałby sens. Miałby sens analogiczny kompromis np. w przypadku antykoncepcji: można by wprowadzić zakaz sprzedaży środków antykoncepcyjnych katolikom (żeby było zupełnie zgodnie z nauką Kościoła, to powinna pewnie być jakaś procedura obejścia zakazu dla stosujących pigułki hormonalne w celach innych niż antykoncepcja). I pewnie nawet osiągnęłoby się w ten sposób podobne skutki, jak tym co wymyśliłaś.

      Ale w przypadku zakazu aborcji nie chodzi o ochronę sumienia matki, tylko o ochronę życia zarodków. Matka może sobie być innowierczynią, ateistką, może być chora psychicznie, niepoczytalna - nie ma to znaczenia. I to, że ty uważasz zarodek za byt pozbawiony godności i praw człowieka, a aborcję za dopuszczalne wyjście - nie ma (bo nie może mieć!) znaczenia dla katolika, który zarodek uważa po prostu za człowieka, a aborcję za zabójstwo. Bo taki katolik sądzi, że ty się po prostu mylisz, a dziecko jest dzieckiem.

      Ja się może pokuszę o dwa porównania.
      Wyobraź sobie konflikt między abolicjonistą a plantatorem właścicielem niewolników w dziewiętnastowiecznej Ameryce. Abolicjonista uważa, że ludzie mają tę samą przyrodzoną godność niezależnie od koloru skóry i w związku z tym powinni mieć te same prawa i tak samo być chronieni przed przemocą i złym traktowaniem. W szczególności, za zabicie Murzyna należy się taka sama kara jak za zabicie białego człowieka. Plantator jest zdania, że Murzyn to jego własność, więc może z nim zrobić co chce: kupić, sprzedać, pobić, zabić. Ale w przypływie łaskawości proponuje kompromis: OK, karzmy za zabicie Murzyna tak jak za Białego, ale tylko abolicjonistów. No i pomyśl, czemu abolicjoniście się ten kompromis nie podoba?...

      A drugi przykład niech będzie trochę bliższy nam: i ty, i ja, i znakomita większość społeczeństwa uważamy, że dwunasto- czy trzynastolatka nie nadaje się do tego, żeby być żoną i matką. Mamy w Polsce prawa, które ją przed tym chronią. Ale jednak nie wszyscy tak uważają: istnieje społeczność Romów, gdzie takie dziewczynki jak najbardziej uważane są za dojrzałe do małżeństwa. Czy wobec tego uważasz, że prawa przeciw pedofilii winny się stosować tylko do gadziów - czy też mamy prawo narzucać romskiej mniejszości naszą definicję dojrzałości? A jeśli mamy, to dlaczego? Czy tylko dlatego, że jest nas więcej?
      • miedzymorze Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 19:14
        >Ale w przypadku zakazu aborcji nie chodzi o ochronę sumienia matki, tylko o ochronę życia >zarodków. Matka może sobie być innowierczynią, ateistką, może być chora psychicznie, >niepoczytalna - nie ma to znaczenia. I to, że ty uważasz zarodek za byt pozbawiony godności i praw >człowieka, a aborcję za dopuszczalne wyjście - nie ma (bo nie może mieć!) znaczenia dla katolika, >który zarodek uważa po prostu za człowieka, a aborcję za zabójstwo. Bo taki katolik sądzi, że ty się >po prostu mylisz, a dziecko jest dzieckiem.
        Ależ niech sobie uważa aborcję za co chce, na zdrowie. Nie zgadzam się na narzucanie mi katolickich fantazji za pomocą przepisów prawa. Zwłaszcza że w parze z uczłowieczaniem zarodków idzie odczłowieczanie kobiet w ciąży, które zdaje się mogą li i jedynie w pokorze znosić swój los, zdać się na łaskę pana i takie tam zajefajne opcje.

        >Wyobraź sobie konflikt między abolicjonistą a plantatorem właścicielem niewolników w ?dziewiętnastowiecznej Ameryce.

        hehe, najtrudniej zacząć od siebie prawda ? suspicious


        >A drugi przykład niech będzie trochę bliższy nam: i ty, i ja, i znakomita większość społeczeństwa >uważamy, że dwunasto- czy trzynastolatka nie nadaje się do tego, żeby być żoną i matką. Mamy w >Polsce prawa, które ją przed tym chronią. Ale jednak nie wszyscy tak uważają: istnieje społeczność >Romów, gdzie takie dziewczynki jak najbardziej uważane są za dojrzałe do małżeństwa.
        Pzedstawiciele społecznośći Romów którzy się wypowiadali w ostatnim głośnym przypadku raczej nie zgadzali się z tym twierdzeniem, bardziej była mowa o piętnastolatkach.I tak, jeśli tak mają od wieków, to lokalne 'romskie' przepisy umożliwiające takie małżeństwa nie byłby bez sensu. Żeby np taka młoda dziewczyna była również chroniona, a nie wpadała w jakies automatyczne procedury ustanawiające jej matke rodziną zastępczą or something.

        pozdr,
        mi
      • spanish_fly Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 19:17
        To wytłumacz mi jeszcze dlaczego katolicy wymagając od kobiet poświęcania zdrowia a nawet życia w imię praw zarodków jednocześnie od siebie nie wymagają ratowania życia ludzi już będących na świecie kosztem własnego zdrowia? Dlaczego nie żądają by każdy katolik obowiązkowo oddawał krew, szpik, a w razie potrzeby nerkę, płuco czy kawałek wątroby? Czy takie zaniechanie pomocy umierającemu nie powinno być równoznaczne ze skazaniem go na śmierć? Czemu katolicy dopuszczają zabijanie na wojnie?
        • paskudek1 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 19:46
          ba, Kościół Katolicki bardzo długo był przeciwko przeszczepom a i dzisiaj katolicy wręcz obsesyjnie bronią swoich szczątków jak niepodległości. Tak jakby ta nerka czy siatkówka miała im pomóc w wejściu do Raju...
        • paszczakowna1 Re: Mój kompromis aborcyjny 06.10.16, 09:17
          >To wytłumacz mi jeszcze dlaczego katolicy wymagając od kobiet poświęcania zdrowia a nawet życia w imię praw zarodków jednocześnie od siebie nie wymagają ratowania życia ludzi już będących na świecie kosztem własnego zdrowia?

          Ja bym nawet zawęziła pytanie: dlaczego katolicy wymagając od kobiet poświęcania zdrowia a nawet życia w imię praw zarodków jednocześnie od rodziców nie wymagają ratowania życia własnych dzieci już będących na świecie kosztem własnego zdrowia?

          Nigdy nie słyszałam, by jakakolwiek organizacja katolicka (czy inna religijna) zbierała podpisy pod ustawą nakazującej rodzicom, pod groźbą więzienia, oddawać w razie potrzeby organy swoim, urodzonym i niewątpliwie będącym ludźmi, dzieciom. Czy możesz mi wyjaśnic dlaczego?
      • szarsz Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 20:13
        > I to, że ty uważasz zarodek za byt pozbawiony godności i praw człowieka, a aborcję za
        > dopuszczalne wyjście - nie ma (bo nie może mieć!) znaczenia dla katolika, który zarodek
        > uważa po prostu za człowieka, a aborcję za zabójstwo. Bo taki katolik sądzi, że ty się po
        > prostu mylisz, a dziecko jest dzieckiem.

        Katolik powinien wiedzieć jedną podstawową rzecz: nie żyje w kraju wyznaniowym a prawo cywilne nie jest tożsame z prawem boskim. Jeśli tak bardzo chce narzucenia norm prawnych na swoje przykazania, to dlaczego upomina się wyłącznie o zarodki?

        Katolik powinien wiedzieć również drugą rzecz: jeśli jego wiara jest sprzeczna z nauką, prawo daje pierwszeństwo nauce.

        Analogicznie: czy uważasz, że Jehowi powinni narzucać normy prawne, wg których nielegalne będą transfuzje? My przecież wręcz zmuszamy ich do przyjęcia naszych norm i leczenie zdarza się, nakazuje sąd. Wbrew wierze. Dlaczego?
        • oqoq74 Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 20:21
          Odnośnie Jehowych, czasem sąd tak zdecyduje w obronie życia ludzkiego.

    • anorektycznazdzira Re: Mój kompromis aborcyjny 04.10.16, 18:19
      oczywiście ZA!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka