tryggia
15.10.16, 10:39
Nie ma co się spinać, technologia jest, używamy jej (właśnie każda z nas to robi), dzieci też.
Ale, ale, ale.
Są jakieś granice?
Chodzi mi konkretnie o kolegę syna.
Dziesięciolatek. Maniak gier i youtuba.
Tworzy gry, gra aż dojdzie do końca poziomów, ma 6 kont na YouTube, kilka na facebooku, pierwszy w klasie miał komórkę, tablet. Oczywiście totalnie imponuje dzieciom w klasie (mojemu też).
I teraz - niby ok, bo wie b.dużo, interesuje się programowaniem, jest bystry. Rodzice są z niego bardzo dumni, uważają, że to super, że tak wcześnie zaczął. Ale właśnie wywalono go z drużyny sportowej, bo wszystko olewał i się tylko snuł. Dzieciak jest chudy, blady. Kilka razy był u nas, ale bez dostępu do sieci u nas - siedział z telefonem lub prosił, żeby juz go odwieść. I przestał przychodzić, choć inicjowalismy jakieś potencjalnie interesujące zajęcia.
Zastanawiam się mocno - gdzie kończy się pasja, gdzie zaczyna uzależnienie.
Ile czasu wasze dzieci lub dzieci znajome w wieku 7-12 lat spędzją przed ekranem?