Dodaj do ulubionych

O sprzątaniu :)

23.12.16, 11:26
kobieta.wp.pl/pani-prezes-i-brudne-majtki-co-widza-ukrainki-sprzatajace-w-polskich-domach-6072026340332161a
Miłej lektury wink
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 11:29
      E tam. Po to właśnie panie zostały wynajęte - żeby posprzątać big_grin a te zamiast pracować to do mediów letą tongue_out

    • butch_cassidy Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 11:59
      Chyba warunkiem takiej pracy jest dyskrecja... Wg mnie te panie wystawiły sobie nie lepsze świadectwo niż osobom, u których sprzątają.
      • fadilla Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 12:07
        A podały nazwisko tej pani prezes? Nie. Ot opowiadają ciekawostki związane ze swoją praca. Lekarze i pielegniarki tez opowiadaja (bez odniesienia do konkretnej osoby) pomimo, że ich obowiązuje tajemnica lekarska.
        • zuleyka.z.talgaru Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 12:10
          Była tylko jedna pani prezes dużego banku. Nie trudno się domyślić o kogo chodzi.
          • an.16 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 12:19
            O kogo? Wiesz, wiceprezesów tez tytułuję się prezesami.
            • zuleyka.z.talgaru Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 12:25
              Tia. Zaklinaj rzeczywistość dalej.

              Sprzątaczki do roboty a nie do mediów.
              • fadilla Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 13:04
                Och, jakie to demokratyczne.
                • zuleyka.z.talgaru Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 13:25
                  Wypowiedziały się? Wypowiedziały. To teraz mogą wrócić do roboty.
                  • fadilla Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 15:49
                    Czyżbyś się poczuła zawstydzona podobna sytuacją?
                    • zuleyka.z.talgaru Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 18:59
                      Nie. Nie wstydzę się swojego bałaganu. Co dwa tygodnie przychodzi do mnie pani sprzątająca. Polka.
          • volta2 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 15:16
            ale ta akurat nie mieszkała w wilanowiesmile

            więc albo dla zmyłki zmieniono pani prezes barnżę, albo lokalizację?
            w każdym razie niekoniecznie dobrze obstawiasz
      • ichi51e Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 15:55
        Co ty sprzataczka zawsze przekaze dalej. Ja znam wszystkie perypetie wszystkich pracodawcow a oni pewnie moje. Najlepsza byla sprzataczka kolegi ktora sprztala tez u szwagra - wszystko oplotkowala... wszystko...
        • zuleyka.z.talgaru Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 19:00
          A to się zgodzę. Moja pani od sprzątania gada jak najęta big_grin jak nie ma mnie w pobliżu to gada do siebie. Radośnie. smile
        • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 20:38
          Ukrainka? Po ukraińsku gada? To może ja bym zatrudniła - miałabym konwersacje i sprzątanie w jednym.
    • mamakasienki1 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 12:59
      Sprzątaczka też człowiek, widzi, myśli, czuje, wyciąga wnioski. Widać, że im lepiej się człowiekowi powodzi tym gorzej traktuje innych oczywiście to nie reguła. Kiedyś mieliśmy opiekunkę do córki tak bardzo wstydziłam się bałaganu, że co wieczór sprzątałam co się dało, a ona i tak zawsze znalazła coś do poukładania, przetarcia, sprzątnięcia. Nie wiem co sobie o nas myślała, ale zawsze mówiła, że nie lubi się nudzić, a dziecko takie grzeczne że wystarcza jej czasu na wszystko.
      • zuleyka.z.talgaru Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 13:26
        No ale chyba po to zatrudnia się sprzątaczkę, żeby zrobiła porządek? Jaki cel zatrudniania pani sprzątającej jeśli codziennie się samemu sprząta?
        • ola_fatyga Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 15:49
          Tu raczej chodzi o brak kultury osobistej o rzucanie zuzytych prezerwatyw pod lozko...zamiast do kosza na smieci oraz o to, ze po obrudzeniu muszli kalem wypada posprzątac po sobie.
          • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 15:50
            We własnym domu człowiek może sobie robić jak chce.
            • ola_fatyga Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 16:02
              Racja,jednakze dla normalnego czlowieka, wylaczajac z tego syfiarzy, jest to obrzydliwe.
              • morekac Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 12:02
                Myślę, że gdyby ludzie niesprzątający z zasady zamawiali sobie sprzątaczkę raz w tygodniu, nie mieliby opinii takich flej. A paniom czy panom dyrektorom czy prezesom służba przydałaby się i częściej , skoro aż takie z nich brudasy.
        • madzioreck Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 16:02
          zuleyka.z.talgaru napisała:

          > No ale chyba po to zatrudnia się sprzątaczkę, żeby zrobiła porządek? Jaki cel z
          > atrudniania pani sprzątającej jeśli codziennie się samemu sprząta?

          Mowa była o opiekunce do dziecka a nie o sprzątaczce.
          • iwoniaw Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 12:26
            No ale tej opiekunce z postu wyżej nikt, zdaje się, nie kazał sprzątać? I, szczerze mówiąc, ja czułabym się nieco niekomfortowo, gdyby opiekunka zawsze "znalazła coś do przetarcia" w normalnie sprzątanym na bieżąco mieszkaniu i nie omieszkała tego "przecierać/układać" zamiast zająć się z równym zaangażowaniem tym, za co miała płacone, tzn. opieką nad dzieckiem. Co z tego, że "grzeczne"? To już "grzecznemu" nie można poczytać, w grę z nim pograć, na spacer wyjść, tylko skoro siedzi cicho, to lepiej szukać, czy w łazience aby ręczniki nie mogłyby być bardziej w kostkę? No jakoś mnie to nie przekonuje.
      • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 13:48
        Czy to oznacza, że jedyne dobre traktowanie to jest wynajmowanie ludzi do sprzątania czystych pomieszczeń?
        • ola_fatyga Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 15:51
          Raczej tu chodzi o syfiarstwo na co dzień, np. zaschniete psie gowna na schodach.
          • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 15:54
            Ludzie mają rózne standardy i tyle. Sądzisz, że ktoś zlośliwie gówien naprzynosil, żeby sprzątaczka miała robotę? Ja jestem np, wybitną syfiarą i jak wynajęłabym kogoś do sprzątania to miałby masę roboty, ale nie wiem, co w tym dziwnego? Jak zleciłam ekipie remontowej pracę to też się musieli narobić, bo taka byłam bezczelna, że dostali do obrobienia pomieszczenie z krzywymi i częściowo podziurawionymi ścianami. Rozumiem, że bardzo źle ich potraktowałam?
            • yamilca197 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 10:40
              Wiesz jak smierdza psie odchody? Bardzo nieprzyjemnie i dosc dlugo zanim zaschna. Ja zbieram po moim w ogrodzie jesli mu sie zdarzy zrobic a co dopiero miec cos takiego w mieszkaniu. Ostatnio syn wdepnal na spacerze na lace w takie (jakas menda nie posprzatala),wyczyscil na mokrej trawie ale butu i tak poszly od razu do prania. Zaschniete goowna w mieszkaniu to jest standard bardzo wysoki ale w syfiarstwie.
              • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 13:51
                Wiem, bo mam psa i nieraz narobił w mieszkaniu. I nieraz okazywało się, że w jakimś kącie trochę zostało, bo ktoś nie dosprzątał. I co? I nic, trudno, zdarza się.
                • yamilca197 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 14:30
                  Bleeeee, niedoczyscil? Ojp 😝😝😝😝😝
                  W takich watkach wychodzi jaki chlew w domu maja niektore ematki.
                  • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 13:59
                    Nie jestem pedantka, partner również, więc czasem jest syf i to spory. I co z tego? Pocieszę Cię, że z okazji świąt sprzatnęliśmy jakieś zaległe kocie kupy z kąta łazienki, prawie nówki, bo z wakacji.
    • beata985 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 13:09
      no cóż, gdyby wszędzie było czysciutko to panie niestety byłyby bezrobotne....
      oj, majty brudne....no wiadomo, że wieczorem wrzucam do prania....no chyba, przecież czystych prać nie będę....
      o ile nie ma tam jakichś walających się po kątach podpasek zużytych, czy prezerwatyw w / pod łóżkiem to niech spadają...
      • madzioreck Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 16:08
        Najpierw czytaj, potem się odnieś. Mowa jest o wyciąganiu zza łóżek zużytych gum i o brudnych gaciach w szafie.
        • aqua48 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 16:39
          No ale sprzątanie w cudzym domu, to nie wyłącznie polerowanie rodowych sreber w wykrochmalonym śnieżnobiałym fartuszku. Wyobraźcie sobie jak wygląda na przykład toaleta w restauracji czy jeszcze gorzej szpitalu. A też ktoś ją sprząta, bo musi. Oczywiście należałoby rzeczy po sobie składać, a brudne gacie prać, nie wkładać do szafy, ale ludzie mają różne przyzwyczajenia. Ktoś kto ma wszystko zrobione na bieżąco raczej sprzątaczki regularnie nie zatrudnia, bo po co.
          • madzioreck Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 18:33
            Nie chodzi o robienie wszystkiego na bieżąco, doskonale jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, kiedy zatrudniam kogoś do odkurzania i mycia podłóg, gotowania, wycierania kurzy itd., a jednocześnie jestem w stanie swoje majty po noszeniu wsadzić do kosza na pranie. Ja wiem, że ludzie mają różne przyzwyczajenia, niektóre z nich to syfiarstwo level hard.
            • aqua48 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 19:35
              madzioreck napisała:

              > Nie chodzi o robienie wszystkiego na bieżąco, jestem w stanie wyobraz
              > ić sobie sytuację, kiedy zatrudniam kogoś do odkurzania i mycia itd., a jednocześnie jestem w stanie swoje majty wsadzić do kosza na pranie.

              No, a są ludzie którzy najpierw rzucają byle gdzie a np. w perspektywie nagłej wizyty upychają pod łóżko, albo do szafy to co leży na wierzchu.
              Znajomi brudne talerze chowali do piekarnika. Wyłączonego smile

              >Ja wiem, że ludzie mają różne przyzwyczajenia, niektóre z nich to syfiarstwo level hard.

              I takim przydaje się sprzątaczka.
            • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 20:41
              We własnym domu człowiek ma prawo rzucić majty za łóżko i tyle.
              • memphis90 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 00:00
                A już czepianie się, że biustonosz zszarzały i powyciągany w ogóle jest kuriozalne. Rozumiem, że panie mają bieliznę same nóweczki, a po trzech użyciach wywalają?
        • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 17:40
          I ktoś kto pracuje przy sprzątaniu musi się z tym liczyć. Chyba nikt złośliwie tych gum za łóżko nie wrzuca, prawda? My wczoraj wyciągnęliśmy zza łózka zapleśniały ogryzek. Rozumiem, że sprzątaczka czułaby się wielce urażona.
        • beata985 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 18:29
          przeczytałam, i nadal wydaje mi się to mocno naciągnięte...
          oczywiscie, mogą zdarzyc się jakieś wpadki ale sądzę że jakiś margines to jest...i ta pani prezes...big_grin
          • premeda Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 23:46
            Znam taką jedną, która podczas swojej nieobecności poprosiła o nakarmienie psa i podlanie kwiatków kogoś z rodziny. Ten ktoś na wejściu zastał brudne majtki na komodzie w salonie, a tam wchodziło się bezpośrednio do salonu. I pani też z gatunku kasowna i wypindrzona 😉
    • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 13:46
      Czy to kolejny artykuł o tym, że ludzie wynajęci do sprzątania mają sprzątać pomieszania, w których jest brudno a nie te, w których jest czysto?
      • iwoniaw Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 17:55
        Tak, właśnie o tym. smile
        Pani przychodzi i musi pościel brudną zmienić na czystą, jak za łóżkiem śmieć leży, to musi do kosza wywalić, a jeden pan pracodawca to nawet kieliszków do zmywarki sam nie wstawia, tylko tak stoją na blacie i na sprzątaczkę czekają. wink
        Też się zastanawiam po przeczytaniu takiego artykułu, jak zdaniem cytowanych pań sprzątaczek powinno wyglądać mieszkanie/dom, do którego właściciel wpuszcza wynajętą siłę sprzątającą z oczekiwaniem, że za pieniądze posprząta. Dla mnie jest raczej oczywiste, że jak ktoś ma czysto i poukładane, to nie wynajmuje sprzątaczki, bo i po co?
        • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 18:02
          Jak to po co? Żeby się pochwalić, że jest porządny smile
          • aqua48 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 18:27
            A starsza pani, profesor chemii ma lepkie szklanki i brudną toaletę. A pani sprzątającej nie przyszło do głowy, że starsza pani po prostu niedowidzi, albo z innego powodu nie jest w stanie ogarnąć porządków? Moja ciocia, bardzo porządna osoba na starość też tak miała. Myła, ale pobieżnie i szklanki były matowe, a w łazience po prostu nie widziała brudu. Po to takim osobom sprzątaczka.
            • naomi19 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 20:35
              Pani sprzątaczka jest panią sprzątaczką właśnie dlatego, że pewnych rzeczy nie rozumie. I dobrze, że są tacy ludzie, bo ich praca jest bardzo potrzebna. Nie mogą być wszyscy inteligentni i zaradni.
            • noemi29 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 14:26
              Uderz w stół, a nożyce się odezwą. smile
              Nie rozumiecie ducha tego artykułu. Oczywiste jest, że zatrudnia się osobę do SPRZĄTANIA, a nie głaskania czystego domu. Są jednak granice przyzwoitości i pewne rzeczy świadczą mocno o kulturze danego człowieka.
              • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 14:03
                Niekulturalne to jest traktowanie sprzątaczki z góry, brak uprzejmości, mówienei po imieniu przy oczekiwaniu, że ona się będzie zwracała per pani i inne takie. Ja bym się nie obraziła, gdyby sprzątaczka powiedziała, że nie podejmuje się pracy, bo jest za duży syf, albo zaproponowała wyższą stawkę. Ma pełne prawo. Natomiast jeśli będe zatrudniać kogoś do sprzątania to nie będę wcześniej sama sprzątać, bo to się mija z celem. I nie ma to żadnego związku z kulturą.
    • ana119 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 18:33
      Kolejny artykuł ktory ma pokazać że Polacy to fleje, inaczej żyją niż ci na wschodzie i zachodzie?
    • ana119 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 18:37
      Po lekturze książki Sprawiedliwi zdrajcy wiem ze Ukrainki czują się niedowartosciowane pracujac w PL pracując jako sprzątaczki. Łatwiej by im było w innym kraju
      • konsta-is-me Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 19:34
        To niech jadą do innego kraju...
        Mam wrażenie ze wiekszosc Ukrainek czuje się niedowartościowane w jakiejkolwiek pracy, z wyjątkiem może prezesowej banku.A pewnie i tam podwładni mieliby wygląd niedostatecznie "lichy i durnowaty".

        Obserwuję wieczne fochy Ukrainek-sprzedawczyn w pobliskim sklepie.
        Jest już nowy nabór , po świętach na te stanowiska-widocznie Polki mają zanizone poczucie wartości i mogą pracować jako ekspedientki...

        Polki pracujące jako sprzątaczki w Niemczech nie czuły się niedowartościowane??
        • aqua48 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 19:40
          konsta-is-me napisała:

          > Mam wrażenie ze wiekszosc Ukrainek czuje się niedowartościowane w jakiejkolwiek
          > pracy.

          Być może jeśli kobiety wykształcone przyjeżdżają do obcego kraju i biorą się do gorszych prac to czują się z tym źle...Poza tym w krajach byłego ZSRR etos pracy był zupełnie inny.

          > Obserwuję wieczne fochy Ukrainek-sprzedawczyn w pobliskim sklepie.

          Z tym bywa różnie, ja obserwuję bardzo uprzejmą i grzeczną sprzedawczynie Ukrainkę i naburmuszone Polki.
          • konsta-is-me Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 01:00
            aqua48 napisała:
            >
            > Być może jeśli kobiety wykształcone przyjeżdżają do obcego kraju i biorą się do
            > gorszych prac to czują się z tym źle...Poza tym w krajach byłego ZSRR etos pra
            > cy był zupełnie inny.
            >
            > Z tym bywa różnie, ja obserwuję bardzo uprzejmą i grzeczną sprzedawczynie Ukrai
            > nkę i naburmuszone Polki.

            Jakoś nie jestem przekonana że większość ma tytuł profesora zwyczajnego wink
            Za to mam przekonanie że większość Polek pracujacych-tak, na kasie też, ma ..wyższe studia.
            Już nawet nie wymagam aby były uśmiechnięte, wystarczy żeby spełniały swoje obowiązki.
            Niedawno kupowałam ciastko (kremowe)
            Zostałam zapytana z pretensjami i prawie krzykiem czy na pewno musi być zapakowane w pudełko(standardowo się pakuje takie ciastka w pudelko-inaczej się rozciapie).
            Tak, musi.
            Z wielkim fochem, rzucając mi spode łba spojrzenia to "wilkiem", to z wyrzutem, zapakowała w pudełko , co zajęło jej...10 minut big_grin
            Po czym wielkopanskim gestem rzuciła mi -bezczelnej petentce towar na ladębig_grin
            Tak, etos PRL-owski w pełnej krasie, jak żywy.
        • zuleyka.z.talgaru Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 20:16
          Bo Ukrainki chciałbyby mieć dzianych mężów i dbać o ognisko domowe a nie parać się podrzędnymi zajęciami. Całkiem słuszne założenie - tylko gorzej, że tych dzianych niewystarczająca ilość.
        • iwoniaw Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 23:03
          Polki pracujące jako sprzątaczki w Niemczech nie czuły się niedowartościowane?

          No ba - swego czasu jedna nawet miała swe pięć minut w mediach, jak wydała książkę o tym, że Niemcy to fleje, bo za łóżkami śmieci mają i toalety nie szorują wink

          www.amazon.de/Unter-deutschen-Betten-polnische-Putzfrau/dp/3426783975
    • naomi19 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 20:18
      Nic mnie tu nie szokuje, tylko to, że kobity poszły do mediów. Za 6 tysięcy miesięcznie powinny zamknąć jadaczki i szorować podłogę.
      • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 20:36
        Bez przesady, opowiadają anonimowo, ich pracodawcy też anonimowi, w czym problem?
    • hanka78 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 20:32
      To się nazywa swobodne podejście do kwestii czystości... które pono charakteryzuje ludzi inteligentnych smile)
      www.o2.pl/artykul/przeklinasz-balaganisz-i-pozno-chodzisz-spac-to-dobry-znak-6023055577772673a
      • beata985 Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 23:11
        bardzo mi się podobają te spostrzeżenia...big_grin
        zwłaszcza to
        Bałagan to tak naprawdę uporządkowany chaos. Przynajmniej wśród inteligentnych osób
        chyba je sobie wudrukuję.
        • premeda Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 23:52
          Aż mi się czyjaś sygnaturka przypomniała: " jak baran posprząta to robi się jeszcze wiekszyy ma bałagan, bo sprząta
          • premeda Re: O sprzątaniu :) 23.12.16, 23:56
            Urwało mi: " jak baran posprząta to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego baran ma coraz większy bałagan, bo baran sprząta." 😁 W bałaganie wszystko znajdę, a jak posprzątam to już nic nie znajdę. A
            • beata985 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 00:01
              premeda napisała:

              😁 W bałaganie wszystko znajd
              > ę, a jak posprzątam to już nic nie znajdę. A
              o...to też najświętsza prawda...big_grin

              mi się jeszcze podoba ta sygnaturka o rzeczach, które prowadzą koczowniczy tryb życia...smile

              >
              • yamilca197 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 10:20
                Tak sobie to brudasy i balaganiarze nie potrafiacy ogarnac i zarzadzic czasem tlumacza. Ja widze w otoczeniu zupelnie co innego, i sprawdza sie to 'kto ma balagan wokol siebie ten ma balagan w glowie'. Siedzenie do pozna w nocy to wynik tego bajzlu we lbie, nie potrafi sie zrobic planu i zarzadzic czasem, zawsze go nie wystarcza.
    • porzeczka666 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 02:09
      O tempora o mores.Gdzie w Was krztyna przyzwoitości czy porządności.Jak zwierzęta...
      • aqua48 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 10:50
        porzeczka666 napisała:

        > O tempora o mores.Gdzie w Was krztyna przyzwoitości czy porządności.Jak zwierzę
        > ta...

        O przepraszam, zwierzęta są bardzo porządne.
    • tereska.z.bombaju Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 09:17
      No cóż.. kilka lat sprzątałam w bardzo prestiżowej firmie. Powiem tylko, że im wyżej tym brudniej. Normą były obsrane kible, obklejone kozami biurka, pleśniejące resztki w szklankach i zużyte podpaski rzucane do sedesu...to były panie dyrektorki, prezeski itp.
    • blue_meerkat Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 09:37
      Czytalam kilka lat temu bardzo podobny artykul o Polkach sprzatajacych w UK I Irlandii. Wyspiarzom dostalo sie za bycie koszmarnymi balaganiarzami, nikt chyba nie oburzyl sie na to ze 'jak sprzataczka smie', ogolny ton byl 'u nas to nie do pomyslenia'. Ciekawe 😀
    • yamilca197 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 10:29
      Wrzycanie zurzytych prezerwatyw i resztek jedzenia za lozko albo brudnych gaci do szuflady z czystymi to syfiarstwo,ale niektorzy tacy sa. Dla mnie ohyda.
      A sprzataczka widzi,sprzatnie, ale swoje pomysli.
      Ja sprzatam sama, ogarniam,ale za lozkiem zbiera sie kurz,ktory regularnie usuwam i tyle sie tam znajdzie, w szufladzie z bielizna mam czysta bielizna bo brudna wkladam w lazience do kosza na brudna bielizne.
      Syfiarstwo to cecha charakteru, poprostu.
      • aqua48 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 10:53
        yamilca197 napisał(a):

        > Ja sprzatam sama, ogarniam,
        > kurz regularnie usuwam,
        > w szufladzie z bielizna mam czysta bielizna,
        > brudna wkladam do kosza na brudna bielizne.

        No to w mediach nie zaistniejesz...

        • yamilca197 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 11:08
          Nie zalezy mi na ostnieniu w mediach i serio nie wiem co trzeba miec w glowie zeby resztki jedzenia czy plynow z organizmu wrzucac za meble czy sprzety,a brudne ubrania do czystych.
          • beata985 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 11:34
            czasami coś gdzieś wpadnie przypadkowo, zawieruszy się...no bywa..
            o ile to nie jest regułą to nie robiłabym halo wielkiego...
            • yamilca197 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 11:45
              beata985 napisała:

              > czasami coś gdzieś wpadnie przypadkowo, zawieruszy się...no bywa..
              > o ile to nie jest regułą to nie robiłabym halo wielkiego...
              >
              U syfiarzy to nie zdarza sie przypadkiem a jest standardem. Jesli ktos sprzata regularnie to wie czy cos jest przypadkiem czy norma.
              Mam znajoma ktora sprzata, zajmuje sie dziecmi w domach. Pracowala u roznych ludzi i widziala roznice, sa rodziny, ktore nie syfia, poprostu odkurza, myje podlogi, prasuje,a sa rodziny - syfiarze. Bardzo szybko zaczela odmawiac syfiarzom, rezygnowala,nie podawala prawdziwej przyczyny. Powiedziala mi ze nie bedzie sprzatac syfu,nawet gdyby miala ich kasowac wiecej to ma to gdzies. Zgodzilam sie z jej punktem widzenia.
              • princess_yo_yo Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 12:16
                wzruszajace, tylko ze z doswiadczenia najwiekszy syf sie robi kiedy w domu sie spedza relatywnie malo czasu czyli praktycznie tylko tam spi i na dodatek jeszcze spedza czas na wyjazdach i przepakowuje bagaz czasem pare razy w tygodniu. a tak to zazwyczaj wyglada w sytuacjach mlodych i zasyfionych do ktorych sie odnosily panie sprzatajace. to ze nie doswiadczyly nigdy takiego stylu zycia i sie dziwia to akurat nie jest dziwne ale ze ematka ma podobnie waskie doswiadczenie? big_grin
                • yamilca197 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 14:35
                  Wrzucanie resztek jedzenia i zuzytych prezerwatyw za meble tudziez brudnej buelizny do czystej to styl zycia mlodych zabieganych? Nie popadajmy w absurdy,nawet bedac w domu gosciem wrzuca sie odpadki do kosza na smieci a brudne rzeczy do kosza na brudne rzeczy - to wiedza juz 2-latki. Syfiastwo,brudastwo,niechlujstwo i niedbalstwo tlumaczone zabieganiem 😕 no coz...
                  • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 14:05
                    Ale dlaczego człowiek miałby się w ogole tłumaczyć z tego, że sobie syfi we własbnym domu? To jest jego prywatna sprawa. Sprzataczka ma prawo nie podjąć się pracy w takich warunkach i tyle. W miejscach publicznych obowiązuje dbanie o czystość i porządek, natomiast w domu możesz sobie chowac ogryzki pod poduszkę, a brudne rzeczy do szafy. Co to kogo obchodzi?
      • ana119 Re: O sprzątaniu :) 24.12.16, 11:07
        Ukrainka sprzątająca u mnie opowiadala u nich nie przywiązuje się uwagi do ładu, porzadku w domach i otoczeniu, przeszkadza jej to kiedy wraca, podróże kształcąwink
    • kouda Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 00:13
      Na tle innych nacji jak sadze polki szczegolnie, a mysle,ze i polacy wychowywani przez polskie mamy maja wysokie standardy prowadzenia domu. I bardzo malo znam takich, gdzie bylby prawdziwy syf. Jesli ktos nie ogarnia i gotow jest placic za pomoc w sprzataniu, to wlasnie dlatego, ze sam nie sprzata.
      Jak paniom sie nie podoba za te pieniadze sprzatac, a ja sadze ze praca to w zasadzie bezpieczna, w cieplym, mila i niezbyt ciezka, niech idzie gdzie indziej a nie klientom tylki obrabia. Ciekawe czy w dobrym tonie byloby, gdyby nauczycielka zaczela w mediach obsrywac uczniow, ze z nich takie palanty niewyuczalne, a to chyba to samo? Wiocha i tyle. Btw bardzie zasyfialego kraju niz ukraina to naprawde w europie panstwo nie uswiadczy, nie podoba sie, mozna wrocic
      • iwoniaw Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 12:36
        maja wysokie standardy prowadzenia domu. I bardzo malo zna
        > m takich, gdzie bylby prawdziwy syf. Jesli ktos nie ogarnia i gotow jest placic
        > za pomoc w sprzataniu, to wlasnie dlatego, ze sam nie sprzata.


        No dokładnie. Większość znanych mi osób ma czysto, sprząta na bieżąco, ma odruch tego "wrzucania do kosza" tego, co ma być w tym koszu - i dlatego nie potrzebuje sprzątaczki, albowiem codzienne ogarnianie + nieco intensywniejsze raz w tygodniu wystarcza całkowicie. Jeśli ktoś potrzebuje wynająć sprzątaczkę, to właśnie dlatego, że widzi, że sam nie daje rady - bo jest w domu ciągle w biegu i tylko przelotem, jak opisywani korpo-dyrektorzy czy wzrok i siły już nie te, jak pani niedomywająca już sama szklanek czy łazienki. I ci właśnie po to wynajmują siłę fachową za pieniądze, żeby jednak mieszkać w przyzwoitym standardzie. Gdyby byli "syfiarzami", to by im latało i na sprzątaczkę by kasy nie wywalali.
        A opowieści o tym, jak to "najęłam się do sprzątania i było brudno" są faktycznie z gatunku "najęłam się do dawania Maciusiowi korepetycji, a ten matoł, wyobraźcie sobie, nie tylko nic nie umie z bieżącego materiału, ale jeszcze zaległości ma, widział to kto?"
      • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 14:06
        W anonimowych wypowiedziach dla mediów nie takie rzeczy nauczyciele mówią smile Mnie to nie oburza, bo mowa jest o zjawisku, nikt nie podaje personaliów, co byłoby naruszeniem prywatności.
    • gaskama Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 12:34
      Artykul z doopy. Napisany w sposob tak nudny, ze nie dotrwalam do konca. I zal tych kobiet, u ktorych jest sprzatane. Widac, ze mimo odniesionych sukcesow nadal pelne kompleksow (dorosle kobiet a na przyjazd rodziciw sprzataja). Placa sprztaczka "z gorka" (ja tak robie, prezenty tez dorzucam) ... to objaw wyrzutow sumienia, ze ktos za mnie kibel szoruje. Zal tych pan, nie tych sprzataczek.
      • vaikiria Re: O sprzątaniu :) 25.12.16, 14:11
        Hmmm... moim zdaniem przyzwoite płacenie sprzątaczce nie jest objawem żadnych kompleksow tylko przyzwoitości, że jak jkuż kogoś zatrudniasz na czarno (bo mało kto to legalizuje) to mu porządnei płacisz. Dorzucanie prezentów to rozumiem, ze z jakiejs okazji? Dlaczego nie, miły gest, jak ktoś u Ciebie stale sprząta, że mu dasz jakiś drobiazg na święta czy na urodziny. Zresztą w drugą stronę też się zdarzają prezenty. Moja przyjaciółka dostała np. od dziewczyny, ktora u niej sprząta prezent z okazji narodizn dziecka. Bardzo miłe to było. Tak samo jak po prostu uprzejmie jest zaproponować osobie, która cały dzień sprząta jakiś ciepły posiłek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka