Jest tak:
rezerwujemy hotel za granicą, w rezerwacji podaliśmy kartę (ale na niej 8zł środków dostępnych

) nic nie płacę z góry, i mam jeszcze pełne 2 tygodnie żeby bezpłatnie zrezygnować z tej rezerwacji.
i nagle SMS, że "transakcja nie została zrealizowana".
JAKA TRANSAKCJA? ???
Otóż, telefon do banku, i okazuje się, że w momencie rezerwacji hotel postanowił sobie pobrać 30euro z naszego konta. Za nic.
Czytamy kolejny raz to, co dostaliśmy na meila z booking i ZERO info, że hotel będzie pobierał jakąkolwiek opłatę przedwstępną.
Oczywiście z tej rezerwacji zrezygnujemy, jak znajdę inne lokum, o co nie trudno, bo to nie jest sezon turystyczny (w tym kraju) i hotele mają miejsca dość.
Jakies rady, jak nie dać się oszukać?