Dodaj do ulubionych

Sprzedałybyście?

04.02.17, 18:29
pracujecie w sklepie zoologicznym. Przychodzi klient, na oko ok 40 tki.
-Poproszę jedną rybkę.
- jaką?
- taką żeby miała najmniej ości, hihihi. Na poważnie to..najtańszą. A proszę jeszcze mi powiedzieć czy pożyje w takie zwykłej wodzie z kranu?
- no nie jest to odpowiednie środowisko, ale na chwilę może być. Może być skalar? Kosztuje 9 zł. Proponuję karmę (jakąś tam, nie pamiętam jaką wymienił sprzedawca) za 12 zł.
- karma droższa od ryby? Nie ma tańszej? Ta ryba i tak długo nie pożyje.
To jest skrócony dialog, którego była świadkiem. Tak skołowanego sprzedawcy jeszcze nie widziałam. Miałam wrażenie, że odmówi klientowi sprzedaży, który pojęcia o rybkach nie miał żadnego - nawet ja to wyczułam.
A wy, sprzedałybyście?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Sprzedałybyście? 04.02.17, 18:33
      może kupował rybkę dla kotka ? smile
      sprzedałabym
      • niutaki Re: Sprzedałybyście? 04.02.17, 18:36
        a ja niesad i szlag mnie trafia jak widze rybke w kuli, pusto i w tej cholernej kulisad
        • mozambique Re: Sprzedałybyście? 06.02.17, 12:34
          no kula dla ryby to czysty sadyzm , w dodatku modne są takei calkiem puste
      • mildenhurst Re: Sprzedałybyście? 04.02.17, 19:10
        skalar, to malutkie to to.
    • redheadfreaq Re: Sprzedałybyście? 04.02.17, 18:35
      We własnym sklepie - nie sprzedałabym.

      Niestety, pracując jako studentka w sklepie zoologicznym takich klientów obsłużyć musiałam. Wyjątek stanowili nieletni.
      • mildenhurst Re: Sprzedałybyście? 04.02.17, 19:09
        sprzedawca naprawdę się wahał. Miałam takie odczucie. Ale w sumie to nie jego sprawa. Generalnie, sytuacja była mocno zabawna. Ze szczeniakiem, obstawiam nie poszłoby tak łatwo.
      • clio_yaga Re: Sprzedałybyście? 05.02.17, 08:56
        > Niestety, pracując jako studentka w sklepie zoologicznym takich klientów obsłuż
        > yć musiałam. Wyjątek stanowili nieletni.
        >

        Serio? Mojemu synowi sprzedano bez problemu chomika w zoologicznym, nie małym prywatnym tylko jakiejś sieciówce na pasażu w M1. I tak się zastanawiałam czy mogę iść oddać właśnie dlatego, że syn niepełnoletni, ale stwierdziłam, że to nie alkohol i chyba odgórnych przepisów nie ma. Zresztą chomik fajny, jest z nami do dziś.
        • redheadfreaq Re: Sprzedałybyście? 05.02.17, 10:28
          Nie pracowałam w sieciówce, ale sklep duży i w centrum handlowym. Warunkiem sprzedaży nieletniemu zwierzęcia było to, że obok niego będzie stał rodzic. Fakt, nie wiem, jak było to regulowane prawnie (to było lata temu), ale sytuacji miałam kilka - np. gdy za ladą stanęła mi grupka dwunastoletniej smarkaterii i wśród chichotów poprosili o mysz. Wydaje mi się, że gdybyś chciała, mogłabyś robić dym, szczególnie, jeśli Twój syn miał bardziej 10, niż 16 lat. Nie wszyscy rodzice przyjmują przyniesienie im do domu zwierzaka, szczególnie gryzonia, tak dobrze.
          • redheadfreaq Re: Sprzedałybyście? 05.02.17, 10:30
            PS: Na górze forum zaczęła wyświetlać mi się reklama karmy dla rybek big_grin
          • clio_yaga Re: Sprzedałybyście? 05.02.17, 10:43
            No mój miał bardziej 16, poszedł z koleżanką i z tego co mówił obsługa nie zająknęła się nawet na temat pełnoletności. Akurat my chomików mieliśmy wcześnie kilka, więc mieliśmy klatkę i całe wyposażenie, więc nie było problemu, ale o zdanie mnie wcześniej też nie pytał sad
    • m_incubo Re: Sprzedałybyście? 04.02.17, 19:19
      Pojęcia o rybach nie miał co gorsza również sprzedawca, proponując facetowi skalara.
      Nie sprzedałabym.
    • ga-ti Re: Sprzedałybyście? 04.02.17, 20:38
      Skalara? Jakiegoś gupika co najwyżej.
      A co miała nie sprzedać i szarpać się z klientem i kierownikiem? Klient nasz pan uncertain
    • berdebul Re: Sprzedałybyście? 04.02.17, 21:00
      Nie. Jeszcze poinformowałabym, co grozi za znęcanie nad zwierzętami.
    • konwalka Re: Sprzedałybyście? 04.02.17, 21:33
      nie, nie sprzedaabym
      nam odmówiono kiedys sprzedazy rybek, bo za daleko mieszkamy od sklepu i podróz byłaby stresem dla zwierzat (40 minut samochodm)
      • kaz_nodzieja Re: Sprzedałybyście? 05.02.17, 11:49
        U mnie pytają (np. gdy jest mróz) czy daleko mam do domu.
        • tola1990 Re: Sprzedałybyście? 06.02.17, 17:22
          Dobre, to ja kiedyś wiozlam swoje ryby 50km żyją i mają się dobrze a to było dobre 3lata temu, nie przesadzajmy, stresem dla rybek jest nawet podmiana wody w akwarium, czy je wylawianie z akwarium, to może ich niech nie sprzedają 😁
          • kaz_nodzieja Re: Sprzedałybyście? 06.02.17, 20:54
            Cóż, ryba nikomu się nie poskarży. I nie ma wyroków skazujących za znęcanie się nad rybkami akwariowymi.
    • super_hetero_dyna Re: Sprzedałybyście? 05.02.17, 09:08
      Durny jakiś ten klient. Za 9 złotych kupiłby sobie w hipermarkecie małego karpia, to przynajmniej miałby potem co na talerz położyć. smile
    • 1234wxyz Re: Sprzedałybyście? 05.02.17, 10:52
      Mysle ze ten sam sprzedawca bez mrugniecia okiem sprzedaje myszy na pokarm dla wezy i jezeli robi w tej branzy juz jakis czas to nie takich klientow widywal. Jasne ze dobrze byloby miec kontrole nad warunkami w jakie trafia zwierzaki, ale nie oszukujmy sie-sprzedawca nie ma mozliwosci sprawdzania tego.
    • kaz_nodzieja Re: Sprzedałybyście? 05.02.17, 11:48
      Znam sprzedawcę (nie będącego właścicielem), który zdecydowanie odmówił i nie sprzedał ryby osobie, która nie znała się w ogóle na jej hodowli i dodatkowo chciała rybę jedną (te konkretne źle się czują pojedynczo). Nie miał z tego tytułu konsekwencji, zachował się jak trzeba.
    • figrut Re: Sprzedałybyście? 05.02.17, 17:34
      Nie sprzedałabym ale tylko w przypadku, gdybym sama była właścicielką sklepu. Jako pracownik niewiele miałabym do powiedzenia. Mieliśmy hodowlę rybek akwariowych i zdarzało się, że trafiali do nas, do domu jacyś klienci z przypadku łudząc się, że kupią sobie dużo taniej niż w sklepie kilka rybek dla dziecka. Zero wiedzy hodowli, 20 litrowy kotnik zamiast akwarium i pan życzy sobie 10 skalarów (jak by nie było, bardzo wymagających ryb), bo chce dziecku radość sprawić. Zawsze była odmowa z naszej strony. Ludzie więcej wymagań stawiają przyszłym właścicielom szczeniaczków niż rybek wychodząc chyba z założenia, że małe stworzenie mniej cierpi w złych warunkach.
    • mozambique Re: Sprzedałybyście? 06.02.17, 12:33
      ja byal swiadkiem sceny innej - do sklepu zool. przyszedł 10-11 latek i chciał kupic myszkę smile taką zwykłą białą , na wystawie było terrarium z taka białą rodzinką
      sprzedawczyni najpiero zapytała skąd pomysł na myszkę ? ( a bo chce miec zwierzątko a psa w domu byc nie może) , potem zapytała czy rodzice na pewno wiedza o zakupie i czy sie zgadzają ( tak zgadzają się ) , potem poprosiła o numer do mamy i zadzwoniła i upewniłą sie ze matka na pewno wie , potem wypytał małego czy na pewno wie co mysz je i pije a dopeiro potem mały sobie sam wybrał ogoniastą i bardzo szczesliwy z tym pudełkiem ze sklepu wyszedł

      szacun dla sprzedwaczyni ze nie sprzedała zwierzęcia jak bochenka chleba
      • mozambique Re: Sprzedałybyście? 06.02.17, 12:37
        od razu mówie ze nie mam pojecia jak to wyglądało wtedy prawnie - tzn sprzedawanie dziecku
    • jatojagodnik Re: Sprzedałybyście? 06.02.17, 12:41
      A żywe karpie w marketach sprzedają każdemu kto chce i wcale nie pytaja, czy klient wie czym karmić takiego karpia sad
    • edelstein Re: Sprzedałybyście? 06.02.17, 12:46
      Nie,u nas nie sprzedaja jesli Klient powie,ze nie ma akwarium z odstana woda.Nie i juz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka